|
|
|
2015.05.31 |
Dreszczowiec w Stobiernej
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 2:2 (1:1)
30' M. Uram, 55' Ł. Lepionka - 36' Mołdoch, 49' Zuchowski
Stobierna:
Jaskuła, Drzał, Ł. Lepionka ,
Płonka ,
Furdak ,
M. Uram
(80' D. Uram), Jagusiak (65' Gdula), Kamiński (75' Kuca), Jakubowski,
Wiech ,
Jucha
Resovia II: Gnatek ,
Konefał (46' O. Wilk ),
Tabaka, Czerski, Patyna, Daniel ,
Różak (22' Put, 60' Bełz), Grześkiewicz (28' Fleszar, 82' Szyszka),
Zuchowski, Róg, Mołdoch
Podopieczni Szymona Duszy wywieźli cenny
punkt z gorącego terenu jakim jest podrzeszowska Stobierna. Wicelider
tabeli nie przebierał w środkach i po 28 minutach gry murawę musiało
opuścić dwóch kontuzjowanych piłkarzy Resovii.
W 30 minucie meczu Michał Uram pokonał Piotra Gnatka i wydawać się
mogło, że "Pasiaki" wrócą do Rzeszowa bez punktów. Rzeszowianie
potrafili podjąć walkę i w 36 minucie przy odrobinie szczęścia i udało
im się wyrównać. Okazało się, ze stracona bramka i dwie kontuzje to nie
koniec problemów rzeszowskiej młodzieży. W doliczonym czasie pierwszej
połowy meczu Michał Daniel został ukarany czerwoną kartką za faul bez
piłki.
Grający w dziesiątkę rzeszowianie dosyć niespodziewanie kilka minut po
przerwie wyszli na prowadzenie po strzale Andrzeja Zuchowskiego.
Miejscowi po stracie bramki rzucili się do ataku, ale nie mieli pomysłu
na rozmontowanie rzeszowskiej defensywy. W 55 minucie spotkania
osiągnęli jednak cel trafiając do bramki po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.30 | Kubeł
zimnej wody
|
|
Naprzód
Sobolów - Resovia Rzeszów 2:0 (2:0)
1' Białoszewska, 10' Góral
Naprzód:
Rudzka, Białoszewska (85' Sikora), Błaszczyk, Czapeczka, Gęślak, Góral,
Jamka, Maciejasz, Nowak (55' Baran), Serafin, Szostak
Resovia: Mścisz, Czyż, Słomka-Czyrek,
Murias, Lew (46' Chorzempa), Kurasz, Janas (35' Pyrcz), Giera, Furdak, Kudła (55' Błażejowska), Mik (46' Paterek)
Już na samym początku spotkania o tym, kto rządzi na boisku przekonały
się zawodniczki Resovii. W pierwszej minucie piłkę do bramki skierowały
piłkarki Naprzodu, a kolejny gol padł zaledwie 9 minut później. -
Naprzód wygrał ten mecz zasłużenie. Moje zawodniczki, pomimo tego, że
ich przeciwniczki grały w osłabionym składzie, nie potrafiły się
zmobilizować. Dostałyśmy kubeł zimnej wody - podsumowała Sabina
Wargacka.
|
|
B. Puchała (Nowiny) |
|
2015.05.30 | Mecz
do jednej bramki
|
|
Resovia Rzeszów - Wólczanka Wólka Pełkińska 5:0 (1:0)
17' Pyrdek, 54' 85' Kaliniec, 60' Rop, 80' Domoń
Resovia: Pietryka, Wilk, Baran, Makowski, Szkolnik, Adamski,
Fedan (77' Domoń), Kaliniec, Rop (67' Daniel), Pyrdek (80' Dziedzic)
Ciećko (55' Skuba)
Wólczanka: Mikus, Flak (31' B. Poprawa), Lech, Misidło, Gaweł, Kocur
(84' Wójcik), Bober (63' Kitor), Padiasek, A. Poprawa, Pietluch, Boratyn
(74' Bednarz)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 400
W swoim ostatnim w sezonie meczu u siebie Resovia pokonała 5:0 Wólczankę
Wólka Pełkińska i tym samym pozostała niepokonana na Wyspiańskiego.
Przed meczem nad boisko nadciągnęły czarne chmury, ale mocna
ulewała trwała góra kwadrans i nie było zagrożenia przerwania meczu.
Już 13 minuta mogła być szczęśliwa dla "pasiaków”, ale po rogu Tomasz
Ciećko trafił w nogę rywala. 4 minuty później kibice bili już na całego
brawo; Ciećko zabrał piłkę Karolowi Flakowi (nie radził w destrukcji,
toteż nie dotrwał do pauzy), uruchomił na skrzydle Radosława Adamskiego,
ten dograł na pole bramkowe, gdzie czekał już Przemysław Pyrdek. W 30.
min Resovia omal nie skopiowała akcji bramkowej, jednak tym razem po
centrze Adamskiego bramkarz uprzedził Kacpra Ropa, Po paru minutach
Sebastian Fedan huknął tuż obok spojenia, a za chwilę Rop wycelował w
bramkarza.
Krótko po wznowieniu gry Ciećko zwlekał ze strzałem, w końcu przymierzył
za lekko. 2:0 szybko się jednak pokazało na tablicy, bo po podaniu Ropa
mocno z kilkunastu na długi słupek przymierzył Szymon Kaliniec. Za
moment Krzysztof Pietluch został zatrzymany w polu karnym przez Daniela
Wilka. Dla odmiany kilku graczy gości nie umiało poradzić sobie z Ropem,
który pokazał świetny drybling, a całość zwieńczył technicznym strzałem
obok słupka.
W końcówce pięknym strzałem z dystansu popisał się Konrad Domoń, a
Kaliniec na raty pokonał Andrzeja Mikusa (bramkarz rozpaczliwie
interweniował, ale w końcu wpadł do siatki wraz z piłką).

foto: CWKS Resovia - Dział Marketingu
Pecha miał Sebastian Fedan. Zawodnik Resovii po wślizgu zderzył się z
rywalem i zszedł z boiska na jednej nodze, podtrzymywany przez kolegów.
– Mieliśmy 3:0 i na środku boiska Sebastian nie musiał ryzykować. Tym
bardziej, że w tym sezonie los go nie oszczędzał. Kontuzja wyglądała
groźnie, ale skończyło się dziurą w goleniu – komentował Maciej
Huzarski, coach "pasiaków”.
Z okazji Dnia dziecka przed meczem dzieci na trybunach zostały
obdarowane słodyczami i gadżetami. W przerwie Witold Walawender,
dyrektor biura zarządu Resovii, przeprowadził dynamiczną licytację
pamiątek klubowych. Jej bohaterem został Maciej Dziurgot; zapłacił za
metalowy herb Resovii 700 złotych. W sumie zebrano 1600 złotych, które
zostaną przeznaczone dla dzieci leczących się w szpitalu nr w Rzeszowie.
|
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Wólczanka
|
| bramki |
5 |
0 |
| strzały celne |
9 |
1 |
| strzały niecelne |
8 |
2 |
| rzuty rożne |
5 |
4 |
| na spalonym |
3 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
6 |
12 |
| żółte kartki |
0 |
0 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
19. Tomasz Ciećko (napastnik) |
|
 |
czas gry |
55 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
15 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
9 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.27 | Bez
niespodzianki. Przywożą zwycięstwo, a Graba... firanki
|
|
Wisan Skopanie - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0) (Puchar Polski)
76' Adamski, 90' Skuba
Wisan:
Kuszaj, M. Hynowski, Kubiak (90' Kłosowski), Durda, Furdyna, Polek,
Zych, Rzeźwicki (80' Serafin), Pluta (86' Trzaska), Uzar (66' W. Lis),
M. Lis (77' Szlęzak)
Resovia: Pietryka, Szkolnik (58' Makowski), Baran, Sadecki, Konefał,
Dziedzic, Fedan (46' Kaliniec), Rop (60' Daniel), Ciećko (73' Skuba),
Pyrdek (46' Adamski), Róg
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 220
Udział w finale Pucharu Polski na szczeblu województwa jest dla
60-letniego klubu ze Skopania sporym wydarzeniem.
Na kameralnym stadionie zgromadziło się sporo widzów, więc piłkarze
miejscowego Wisanu, grający na co dzień w klasie okręgowej, robili co
mogli, aby sprawić niespodziankę. Podeszli jednak do pierwszego
finałowego meczu zbyt bojaźliwie i właściwie tylko raz zagrozili bramce
Marcina Pietryki.
Rzeszowianie, którzy aktualnie są na finiszu ligowych rozgrywek też nie
kwapili się do huraganowych ataków na bramkę gospodarzy. Przez większą
część spotkania "biało-czerwoni" prowadzili atak pozycyjny, długo
rozgrywali piłkę i czekali na odpowiedni moment, aby zadać skuteczny
cios. Dwukrotnie udało im się pokonać bramkarza miejscowych i przed
rewanżem w Rzeszowie mają na koncie sporą zaliczkę.
Pierwszy celny strzał na bramkę Kuszaja oddał w 9 minucie meczu Tomasz
Ciećko. W 30 minucie przeegzaminował bramkarza gospodarzy aktywny
Przemysław Pyrdek, ale dobra interwencja golkipera sprawiła, że
zakończyło się na rzucie rożnym. Dwie minuty później ponownie groźnym
strzałem popisał się Pyrdek. Gospodarze po raz pierwszy na bramkę
"Pasiaków" strzelali w 26 minucie, ale piłka poszybowała wysoko nad
bramką.
Minutę po przerwie gospodarze mieli najlepsza okazję do zdobycia bramki.
Piłka trafiła na nogę Marcina Lisa, który w dogodnej sytuacji bez
zbędnych ceregieli uderzył na bramkę Pietryki mocno, ale bardzo
niecelnie.
Kilka minut później resoviacy przeprowadzili akcję lewą stroną boiska,
po której Sebastian Dziedzic uderzył na bramkę i miejscowych ratował
słupek. Rzeszowianie podkręcili tempo gry, ale padający deszcz i grząska
murawa skutecznie utrudniały rozgrywanie piłki i przeprowadzanie
składnych akcji. W 65 minucie ponownie bramkarza Wisanu przeegzaminował
Dziedzic. Tym razem skrzydłowy "Pasiaków" strzelał głową. Bramkarz
gospodarzy czuł się tego dnia w swoim polu karnym bardzo pewnie. W 73
minucie meczu bez problemu poradził sobie z uderzeniem z rzutu wolnego
Jakuba Konefała.
W 76 minucie spotkania po płynnej akcji rezerwowych
rzeszowianie wyszli na prowadzenie. Karol Skuba dokładnym podaniem w
tempo uruchomił Radosława Adamskiego, a ten precyzyjnym strzałem
zaskoczył Kuszaja. Dwie minuty później bramkarz Wisanu dwukrotnie
wychodził z opresji po strzałach Adamskiego i Roga.
Mecz toczył się głównie na połowie gospodarzy i rzeszowianie dążyli do
zdobycia kolejnych bramek, ale ich strzały pozostawiały sporo do
życzenia. W 81 minucie meczu piłka po wrzutce Dziedzica trafiła na nogę
Kalińca, ale zaskoczony rozgrywający Resovii uderzył zbyt lekko i Kuszaj
wyłapał futbolówkę. Kilka minut później w polu karnym na bramkę
gospodarzy strzelał Michał Daniel, ale po raz kolejny zabrakło precyzji.
W 90 minucie meczu po stałym fragmencie gry rzeszowianie ustalili wynik
spotkania na 0:2. Z okolicy rzutu rożnego piłkę w pole karne dośrodkował
Szymon Kaliniec, a Karol Skuba pewnym uderzeniem postawił kropkę nad
"i".
Rzeszowianie wrócili do Rzeszowa z dwubramkową zaliczką, a
najszczęśliwszy w ekipie "Pasiaków" był drugi trener Szymon Grabowski,
który w patronackim sklepie Wisanu zakupił komplet efektownych firanek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.24 |
Rezerwy w środku tabeli
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - LKS Trzebownisko 3:0 (2:0)
25' Zuchowski, 44' 70' Pałys-Rydzik
Resovia:
Bujak (89' Bieleń), Czerski, Bednarz, Konefał (65' Patyna), K. Kmiotek,
Grygiel, Put (75' O. Wilk), Tabaka ,
Wisz (12' Różak), Zuchowski (82' Szyszka), Pałys-Rydzik
Trzebownisko: Pieczonka, Ataman (80' Płonka), Banaś, Cyrek, Miś,
Panek, Rzeszutek ,
Szwagiel ,
Tomasik, Worek (83' Stec), Ząbek
Sędzia: Tomoń (Rzeszów), Widzów: 70
Podopieczni trenera Szymona Duszy odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo i
z pozycji zagrożonej spadkiem awansowali na 8 miejsce w tabeli. Do końca
sezonu zostały do rozegrania cztery kolejki i piłkarze rezerw nie mają
jeszcze zapewnionego bytu w lidze na przyszły sezon, ale ich szanse na
utrzymanie się bardzo wzrosły.
Mecz należał do Resovii, która miała tego dnia ułatwione zadanie, bo
rywale pojawili się w Rzeszowie w bardzo okrojonym (trzynastoosobowym)
składzie. W bramce gości wystąpił obrońca i jednocześnie drugi trener
zespołu Zbigniew Pieczonka (w sezonie 1996/97 piłkarz Resovii).
Pierwszą groźną akcję rzeszowianie przeprowadzili w 21 minucie
spotkania. Dawid Pałys-Rydzik próbował zaskoczyć 48-letniego golkipera
strzałem po ziemi, ale został skutecznie zablokowany przez jednego z
rywali. Dwie minuty później "biało-czerwoni" mieli sporo pretensji do
arbitra, który przymknął oko na zagranie ręką w polu karnym jednego z
piłkarzy gości. Rzeszowianie starali się grać skrzydłami, ale mieli
problemy z rozmontowaniem zagęszczonej defensywy Trzebowniska. Okazało
się, że najlepszym sposobem na zdobycie punktów w tym meczu mogą być
strzały z dystansu. W 29 minucie spotkania takim skutecznym uderzeniem z
22 metrów popisał się Andrzej Zuchowski.
W 44 minucie spotkania rzeszowianie cieszyli się z kolejnej bramki. Tym
razem technicznym lobem popisał się Dawid Pałys-Rydzik i nawet
desperacka interwencja jednego z obrońców Trzebowniska nie przeszkodziła
w podwyższeniu wyniku na 2:0.
Po zmianie stron goście próbowali ratować wynik długimi piłkami za plecy
defensorów Resovii. To jednak Resovia przeprowadzała kolejne groźne
akcje. W 62 minucie spotkania ładnym, ale niecelnym uderzeniem z główki
popisał się Damian Czerski. Kilkanaście minut później rzeszowianie
rozklepali obronę Trzebowniska i Dawid Pałys-Rydzik ustalił wynik meczu
na 3:0. Asystę przy tej bramce zaliczył Mateusz Różak.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.24 |
Resovia nie odpuszcza
|
|
Chełmianka Chełm - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
34' Olszak - 37' Adamski, 74' Rop
Chełmianka:
Kijańczuk, Formal, Krzyżak (63' Borys), Fiedeń ,
Grzywna, Chrynczenko (46' Piaskowski), Kycko, Młynarski, Olszak (72'
Wacewicz), Semczuk
(46' Kobiałka), Jankowski
Resovia: Pietryka, Szkolnik, Baran, Sękowski (3' Sadecki), Wilk (75'
Róg), Fedan, Adamski, Kaliniec, Rop, Pyrdek (72' Dziedzic), Ciećko
Sędzia: Iwanowicz (Lublin), Widzów: 550
- Byliśmy lepsi i górowaliśmy nad
przeciwnikiem, a to, że wygraliśmy tylko 2:1 jest wynikiem naszej słabej
skuteczności - skwitował mecz w Chełmie trener Resovii Maciej
Huzarski.
Mecz nie zaczął się najlepiej dla gości. Już w trzeciej minucie z powodu
kontuzji achillesa z boiska musiał zejść Łukasz Sękowski. Potem jednak
Resovia ruszyła do ataku. Już po półgodzinie meczu ekipa z Rzeszowa
powinna prowadzić co najmniej 2:0. Niestety, kłopoty ze skutecznością aż
nadto dały się jej we znaki. Dość powiedzieć, że Piotr Szkolniknie
trafił w bramkę nawet z karnego.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się, kiedy na 1:0 trafił Mateusz
Olszak. Radość miejscowych trwała tylko 180 sekund. Radosław Adamski
huknął do bramki rywala, piłka odbiła się od słupka, ale pomocnik
Resovii nie pomylił się przy dobitce.
Rzeszowianie wciąż byli w ataku, ale nadziali się na kontrę; na
szczęście Marcin Pietryka z pomocą obrońców nie dał się pokonać
Olszakowi w sytuacji sam na sam.
Po zmianie stron dominacja Resovii nie podlegała dyskusji, ale
skuteczność jej piłkarzy pozostawiała wiele do życzenia. W końcu w 74
minucie Kacper Rop dobił strzał Adamskiego, obroniony przez Kijańczuka.
|
|
LUCI (Nowiny) |
|
2015.05.20 |
Rezerwy pną się w górę
|
|
Dynovia Dynów - Resovia Rzeszów 2:5 (1:1)
22' Goleś, 63' (k) Rebizak - 42' 85' Pałys-Rydzik, 49' 86' Zuchowski,
65' M. Kmiotek
Dynovia:
Kurdziel, Banaś (75' Baran), Szczawiński ,
Goleś, Mnich (59' J. Winiarz ),
Domin, Chrzan, Hadam, Pantoł (55' A. Winiarz), Mielniczek (70'
Chudzikiewicz), Rebizak
Resovia II: Bujak, Bednarz, Kowalski, Czerski ,
K. Kmiotek, Wisz (46' Lelek), Lorenc, Rurak (46' Grześkiewicz),
Zuchowski (86' Cach), M. Kmiotek
(80' Put), Pałys-Rydzik
Piłkarze rezerw Resovii wygrali trzecie z rzędu spotkanie i awansowali o
cztery miejsca w górę tabeli rzeszowskiej "okręgówki". Mecz nie zaczął
się pomyślnie dla podopiecznych trenera Szymona Duszy. W 22 minucie
spotkania miejscowi wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu
wolnego Pantoła i strzale Golesia.
Rzeszowianie odpowiedzieli bramką w 42 minucie spotkania po kontrataku i
strzale Dawida Pałysa-Rydzika.
Druga połowa należała już do "biało-czerwonych". W 49 minucie spotkania
wynik na 2:1 podwyższył szalejący na skrzydle Andrzej Zuchowski.
Gospodarzom udało się wyrównać w 63 minucie meczu po strzale z rzutu
karnego. W końcówce meczu miejscowi opadli z sił, a rzeszowska młodzież
zadawała skuteczne ciosy. Kolejne bramki zdobywali Mirosław Kmiotek,
Dawid Pałys-Rydzik i Andrzej Zuchowski.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.20 |
Gorzki smak remisu
|
|
Resovia Rzeszów - Avia Świdnik 2:2 (1:2)
15' Pyrdek, 48' Ciećko - 22' Saido, 23' Wołos
Resovia: Pietryka, Wilk (83' Mołdoch),
Tabaka (46' Dziedzic), Sękowski, Szkolnik ,
Fedan, Kaliniec, Rop, Adamski, Ciećko, Pyrdek
Avia: Gieresz ,
Bednarek, Grzegorczyk, Czępiński ,
Nowak, Byszewski (89' Gawron) Saido, Orzędowski, Krawiec
(84' Milcz) Wołos (75' Starok ), Mazurek
(53' Wójcik)
Sędzia: Tomczyk (Jarosław), Widzów: 250
Rzeszowianie przed meczem z Avią mieli spore szanse, aby zamieszać w
czołówce ligowej tabeli. Remis z zespołem mocnym, ale grającym o
przysłowiową pietruszkę okazał się gorzkim doświadczeniem i bardzo te
szanse oddalił. "Biało-czerwoni" tracą do lidera 5 punktów podobnie jak
reszta ekip i do rozegrania mają jeszcze trzy mecze ligowe.
Przyjezdni mieli problemy z dotarciem do Rzeszowa na czas i mecz
rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem. Jak się później okazało
problemy logistyczne i pewny ligowy byt w III lidze nie osłabiły
motywacji gości, którzy pokazali się w Rzeszowie z bardzo dobrej strony.
Początek meczu należał do "Pasiaków", którzy nie tracili czasu i ruszyli
od pierwszego gwizdka do ofensywy. Zaczęło się od tego, co "Pasiaki"
lubią najbardziej, czyli gry skrzydłami i dośrodkowań Adamskiego i
Ciećki.
Po kwadransie gry przewaga Resovii przyniosła efekt. Wymiana podań
pomiędzy trójką: Rop, Ciećko i Pyrdek zakończyła się plasowanym
uderzeniem tego ostatniego prosto do siatki. Rzeszowianie chcieli pójść
za ciosem i w 18 minucie na bramkę groźnie, lecz niecelnie uderzał
Radosław Adamski.
Wszystko szło w dobrym kierunku do 22 minuty, w której zaczęły się
problemy Resovii. Do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego przez Krawca i
odegranej przez jednego ze świdniczan dopadł Sadio i głową z linii
bramkowej wbił ją do siatki. Czarnoskóry pomocnik z Senegalu imponował
warunkami fizycznymi i na murawie dało się zauważyć brak filarów Resovii
- Bartłomieja Makowskiego, Mirosława Barana i Konrada Domonia. Trener
Huzarski starał się jakoś sklecić obronę "Pasiaków" i desygnował do
meczu ligowego po raz pierwszy w tym roku Olega Tabakę. Ukraiński
obrońca czuł się tego dnia na murawie bardzo niepewnie i swojego występu
do udanych nie zaliczy.
Po kilkudziesięciu sekundach goście zaskoczyli wszystkich kolejną
bramką. Tym razem dośrodkowanie Mazurka trafiło na głowę 18-letniego
Mateusza Wołosa i filigranowy pomocnik Avii podwyższył wynik meczu na
1:2. Łatwo zdobyte gole dodały animuszu przyjezdnym, a tymczasem
rzeszowianie starali się poukładać swoją grę. Tuż przed gwizdkiem na
przerwę na bramkę Gieresza uderzali Rop i Fedan, ale piłka za każdym
razem mijała cel. Rywale odpowiedzieli również niecelnymi strzałami
Mazurka i Czępińskiego. Na przerwę goście schodzili z jednobramkowym
prowadzeniem, ale nikt na stadionie nie wątpił, że "biało-czerwoni" nie
powiedzieli ostatniego słowa.
Po przerwie rzeszowianie zagrali bez Tabaki, którego zastąpił Sebastian
Dziedzic. Resovia ruszyła do ataków i 47 minucie meczu
zaangażowanie przyniosło efekt w postaci bramki na 2:2. Z lewej strony
boiska mocną piłkę w pole karne posłał Kacper Rop i Grzegorczyk zbyt
krótko wybił przed siebie futbolówkę. Z prezentu skorzystał Tomasz
Ciećko, który mocnym strzałem z woleja nie dał szans na reakcję
bramkarzowi Avii.
Resovia dążyła do zdobycia bramki dającej jej komplet punktów, ale
rywale mądrze cofnęli się na własną połowę i czekali na wyprowadzenie
szybkiego kontrataku. Z każdą kolejną minutą rzeszowianie zwiększali
liczbę atakujących piłkarzy, ryzykując jednocześnie rozluźnienie
defensywy. W 77 minucie spotkania kibice złapali się za głowy, bo do
szczęścia "Pasiakom" zabrakło kilku centymetrów. Z lewej strony boiska
mocne dośrodkowanie wzdłuż bramki posłał Radosław Adamski, a zamykający
akcję Pyrdek uderzył jak z armaty trafiając w słupek. W ostatnich
minutach resoviacy postawili wszystko na jedną kartę. Plac gry opuścił
kolejny obrońca Daniel Wilk, a jego miejsce zajął powracający po
kontuzji do gry Adrian Mołdoch. Gospodarze z ogromnym zaangażowaniem
starali się rozmontować defensywę gości, ale momentami brakował
sił i efektem tego pojawiło się sporo niecelnych podań. Goście
konsekwentnie groźnie kontratakowali i dwukrotnie rzeszowska defensywa
była w opałach. Podczas jednej z akcji na bramkę Pietryki pędziło z
piłką czterech rywali powstrzymywanych przez dwóch resoviaków. Był to
efekt skrajnie ofensywnej gry "Pasiaków" niezadowolonych remisu.
Ostanim akcentem meczu był niecelny strzał głową Sebastian Dziedzica na
bramkę gości. Wynik meczu do końca gry nie uległ zmianie.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Avia |
| bramki |
2 |
2 |
| strzały celne |
6 |
5 |
| strzały niecelne |
6 |
6 |
| rzuty rożne |
6 |
5 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
17 |
9 |
| żółte kartki |
1 |
5 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
29. Kacper Rop (środkowy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
28 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
12 |
| podania niecelne |
6 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
7 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Zagraliśmy bardzo dobry mecz z dobrą
drużyną Avii. Widać było, że chłopcy włożyli mnóstwo zdrowia i chcieli
ten mecz wygrać. W każdym meczu gramy o zwycięstwo. Mamy trzy mecze do
końca i Puchar Polski. Będziemy walczyć o jak najlepszy wynik. Dzisiaj
się nie udało, ale myślę, że byliśmy lepszą drużyną. Brakło
skuteczności. Po raz kolejny tracimy bramkę ze stałego fragmentu gry.
Gdzieś ta koncentracja przy kryciu jest niedobra. Chcieliśmy odrobić
stratę, a szybka kontra spowodowała, że straciliśmy drugiego gola.
Trzeba docenić klasę przeciwnika. Nie tłumaczę moich zawodników, ale
dobra organizacja obrony i szybkie kontry napsuły nam krwi. Mieliśmy z
tym dużo problemów. W ataku pozycyjnym brakowało ostatniego podania.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.10 |
Outsider zdemolowany
|
|
Stal II Rzeszów - Resovia II SMS Rzeszów 1:6 (1:1)
37' Kloc - 29' Grygiel, 48' 72' 87' Zuchowski, 70' Pałys-Rydzik, 73'
Bieniasz
Stal
II: Nadzikiewicz, Jopek (75' Pawełek), Śliwa, Daszyk, Kloc, Górak ,
Słaby, Woźniak, Motyl (57' Czyż), Drożdż
(80' Sokołowski)
Resovia II: Tomczyk, Konefał, Tabaka, Bednarz, Czerski, Grygiel ,
Sadecki (46' Bieniasz, 74' Patyna), Różak, Wisz (46' Zuchowski), Daniel,
Pałys-Rydzik
Widzów: 40
Resoviacy zdemolowali lokalnych rywali na
ich własnym stadionie i zwiększyli swoje szanse na utrzymanie się w
lidze. Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 29 minucie mecz Wojciech
Grygiel. Miejscowi do przerwy starali się dotrzymywać kroku wyjątkowo
zmobilizowanym "Pasiakom" i w 37 minucie Jakub Kloc doprowadził do
wyrównania po fatalnej interwencji Piotra Tomczyka.
Po przerwie orkiestra Szymona Duszy grała koncertowo, a pierwsze
skrzypce w zespole należały do Andrzeja Zuchowskiego. Skrzydłowy
"Pasiaków" po raz kolejny potwierdził aspiracje do włączenia się w grono
pierwszego zespołu, trzykrotnie trafiając do siatki stalowców (48 min.,
72 min., 87 min.). Resoviacy po zmianie stron zadziwiali skutecznością,
a na listę strzelców wpisali się jeszcze Pałys-Rydzik (70 min) i
Bieniasz (73 min.)
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.16 |
Zadyszka "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Tomasovia Tomaszów Lub. 1:1 (1:1)
6' Pyrdek - 24' Słotwiński
Resovia: Pietryka ,
Fedan, M. Baran ,
Makowski (51' Sadecki), Szkolnik, Adamski, Kaliniec, Sękowski, Pyrdek,
Ciećko, Róg (22' Skuba, 57' Dziedzic)
Tomasovia: Bartoszyk, Bojarczuk (60' I. Baran ), Chwała, Joniec ,
Orzechowski (90' Łeń), Paskiv (84' Konopa), Raczkiewicz, Skiba, Smoła
(77' Misztal) , Słotwiński, Żurawski
Sędzia: Nowak (Stalowa Wola), Widzów: 400
"Biało-czerwoni" zagrali bardzo przeciętny
mecz i zremisowali 1:1 na własnym boisku z walczącą o utrzymanie się w
lidze Tomasovią. Był to piąty mecz "Pasiaków" w tym miesiącu i widać
było, że drużyna ma w nogach pucharowe spotkania. Resovia grała zbyt
wolno i poza dośrodkowaniami Piotra Szkolnika miała tego dnia niewiele
argumentów, aby postraszyć rywali.
Początkowo mecz toczył się pod dyktando rzeszowian i już w 6 minucie na
listę strzelców wpisał się Przemysław Pyrdek. Napastnik Resovii dopadł w
polu karnym do zbyt krótko wybitej przez rywala piłki i precyzyjnym
strzałem po ziemi pokonał Bartoszyka. Dziesięć minut później na bramkę
Tomasovii uderzał Tomasz Ciećko, ale golkiper gości był na stanowisku.
Po 20 minutach gry zaczęły się kłopoty "Pasiaków". Najpierw rzeszowianie
stracili Patryka Roga, który z powodu kontuzji opuścił murawę, a w 24
minucie zbyt łatwo dali sobie strzelić bramkę. Przyjezdni rozgrywali
atak pozycyjny i Patryk Słotwiński przy pasywnej postawie rywali
strzałem z 22 metrów pokonał Marcina Pietrykę. Bramkarz Resovii mógł
mieć sporo pretensji do kolegów po tej akcji, bo strzelec miał zbyt dużo
czasu, aby przygotować sobie piłkę i uderzyć precyzyjnie tam gdzie chce.
W 28 minucie spotkania goście przeprowadzili groźny kontratak.
Rzeszowianie sygnalizowali spalonego, ale sędzia nie przerwał akcji,
którą minimalnie niecelnym strzałem zakończył Żurawski. Do ostatnich
minut pierwszej połowy akcje przenosiły się od jednej bramki na drugą. W
40 minucie na bramkę Pietryki uderzał Słotwiński, a dwie minuty później
Sebastian Fedan był bliski zmiany wyniku, ale w polu karnym odskoczyła
mu piłka.

foto: rzeszow24.pl
Po przerwie resoviacy starali się atakować bramkę Tomasovii, ale ich
akcje były dosyć nieporadne. Goście nie ograniczali się do obrony
własnej bramki. W 49 minucie po raz kolejny na bramkę Pietryki uderzał
Słotwiński. Resoviacy odpowiedzieli minimalnie niecelnym strzałem
Adamskiego w 67 minucie. Kwadrans przed zakończeniem spotkania
"biało-czerwoni" przeprowadzili jedną z ładniejszych akcji meczu. Mocną
piłkę na głowę wbiegającego w pole karne Dziedzica posłał Adamski i do
szczęścia zabrakło niewiele. Napastnik Resovii uderzył mocno głową na
drugi słupek, ale piłka minęła cel.
W ostatnich minutach spotkania przyjezdni skutecznie opóźniali grę i
przerywali akcję gospodarzy. Starali się też oddalać zagrożenie od
własnego pola karnego. W 82 po raz kolejny na bramkę Resovii starał się
strzelać Słotwiński, ale został zablokowany przez jednego z defensorów
Resovii. Ostatnią akcję meczu przeprowadzili rzeszowianie. Z zamieszania
w polu karnym Tomasovii starał się skorzystać Tomasz Ciećko, ale jego
strzał zablokował obrońca gości, a dobitka Kalińca była bardzo niecelna.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Tomasovia |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
3 |
8 |
| strzały niecelne |
8 |
4 |
| rzuty rożne |
2 |
5 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
17 |
19 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
30. Przemysław Pyrdek (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
25 |
| strzały celne |
2 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
9 |
| podania niecelne |
5 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.15 | Lider
niepokonany
|
|
Centrum Staszów - Resovia Rzeszów 0:4 (0:0)
51' 67' Kurasz, 52' Furdak, 79' Janas
Centrum:
Głód, Bieszczad, Brzeszczyńska ,
Gawrońska (75' Borzęcka), Krawczyk, Kamila Oleszek, Karolina Oleszek,
Sajda (83' Guz), Szkolak, Winkler
(67' Dutka)
Resovia: Mścisz, Czyż, Giera (37' Furdak), Kiełtyka, Kudła (59'
Paterek), Kurasz, Matuszek, Murias (25' Krzemińska), Pajda (46' Janas),
Prugar (70' Sowa), Węgrzyn (65' Mik)
W meczu 14 kolejki rozgrywek II
ligi podkarpackiej piłkarki Resovii pokonały Centrum Staszów 4:0. Piłkarki ze
Staszowa w pierwszej części spotkania dzielnie się broniły. Defensywa Centrum
pękła w 51 minucie meczu po strzale Karoliny Kurasz, która pierwsza wpisała się
na listę strzelców. Na kolejną bramkę rzeszowianki czekały tylko kilkadziesiąt
sekund. Bramkę na 0:2 zdobyła Barbara Furdak. Z każdą kolejną minutą meczu rosła
przewaga piłkarek Resovii, które jeszcze dwukrotnie trafiały do siatki. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.13 | "Lonia"
z pucharu odprawiona
|
|
Polonia Przemyśl - Resovia Rzeszów 2:3 po dogr. (1:1, 2:2)
43' Sedlaczek, 90' Załoga - 24' Ciećko, 56' Rop, 113' Kaliniec
Polonia:
Krzanowski, Kokoć ,
Kuźniar, Załoga, Jaroch, Ovchar, Tabisz, Sedlaczek
(75' Mikulec), Wanat, Barszczak ,
Świst (71' Kalawski)
Resovia: Pietryka, Tabaka, Makowski, Baran, Szkolnik (67' Sadecki),
Dziedzic
(86' Konefał), Sękowski ,
Rop, Daniel (46' Kaliniec ),
Pyrdek (46' Fedan), Ciećko (58' Róg)
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 200
Piłkarze Resovii pokonali na wyjeździe
Polonię Przemyśl 2:3 i zagrają w finałowym dwumeczu wojewódzkiego
Pucharu Polski. Zadanie nie było łatwe, bo lider IV-ligowych rozgrywek
na własnym stadionie (pomijając mecz z Wisłą Kraków), po raz ostatni
przegrał mecz w czerwcu 2014 roku. Pogromcą miejscowych była wówczas w
spotkaniu ligowym także Resovia.
Garstka kibiców zgromadzona na stadionie przy ul. Sanockiej w Przemyślu
na brak emocji narzekać nie mogła. Trafiły na siebie zespoły z
charakterem, które na mecz pucharowy potraktowały bardzo poważnie.
Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie.
W 14 minucie meczu Mateusz Świst zmusił do kapitulacji Marcina Pietrykę,
ale z bramki cieszył się tylko przez ułamek sekundy, bo sędzia
zasygnalizował pozycję spaloną.
Resoviacy odpowiedzieli golem w 25 minucie meczu. Tomasz Ciećko po
dośrodkowaniu Tabaki wykorzystał roztargnienie defensorów Polonii i
głową skierował futbolówkę do siatki. Rzeszowianie częściej byli przy
piłce i starali się grać uważnie w obronie. W 43 minucie dali się jednak
zaskoczyć Pawłowi Sedlaczkowi, który doprowadził do wyrównania po akcji
i asyście Barszczaka.

foto: Ł. Solski (Nowiny)
Pierwsze minuty drugiej połowy spotkania
należały do miejscowych. Na bramkę Pietryki strzelali kolejno Świst,
Ovchar i Wanat, ale ich strzały pozostawiały wiele do życzenia.
Później ponownie dali znać o sobie rzeszowianie, a dokładnie Kacper Rop.
W 56 minucie pokazał, że jeśli jest w formie, to potrafi z piłką zrobić
cuda. Wykorzystał podanie Sękowskiego, zatańczył z bramkarzem Polonii i
wpakował piłkę do pustej bramki. Pomocnik Resovii bardzo pewnie czuł się
tego dnia na murawie. W 69 minucie uruchomił Sebastiana Dziedzica, który
przeegzaminował Krzanowskiego. Bramkarz gospodarzy obronił strzał i przy
celnej dobitce pewnie byłby bez szans, ale Patryk Róg fatalnie
spudłował.
Gospodarze też mieli swoje okazje do zmiany wyniku. Po jednym ze
strzałów Wanata piłka wylądowała na słupku. W ostatnich minutach
regulaminowego czasu gry gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. W
akcjach ofensywnych uczestniczył nawet bramkarz Polonii. W 90 minucie
meczu resoviacy myślami byli chyba już w drodze powrotnej do
Rzeszowa, a tymczasem Polonia doprowadziła do wyrównania. Zaczęło się od
faulu Szymona Kalińca na jednym z rywali 25 metrów od bramki Pietryki.
Perfekcyjnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się grający trener
Polonii Paweł Załoga.

foto: Ł. Solski (Nowiny)
W dogrywce swoje okazje do kolejnych bramek
mieli zarówno jedni jak i drudzy. Na bramkę Pietryki strzelali Kuźniar i
Wanat, ale piłka mijała cel. Resovia odpowiedziała akcją Patryka Roga,
który w dogodnej sytuacji uderzył zbyt lekko.
W 113 minucie meczu "biało-czerwoni" przeprowadzili akcję, po której
Polonia już się nie podniosła. Po koronkowej akcji Ropa, Fedana i
Kalińca, ten ostatni zdobył gola na wagę awansu do dalszego etapu
rozgrywek o Puchar Polski. W finale wojewódzkim rzeszowianie rozegrają
dwumecz z Wisanem Skopanie.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.10 | Cenne
punkty rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:1 (1:0)
11' Konefał, 83' Różak - 89' Bosak
Resovia
II: Tomczyk, Konefał, Tabaka, Bednarz, Wisz, Zuchowski (67' Jaroch),
Sadecki , Daniel (65' Patyna), Grygiel ,
Różak, Róg (46' Pałys-Rydzik)
Grodziszczanka: Markocki, Miazga, Przeszło ,
Pałys, Konieczny, S. Duda (85' Bosak), Błotni ,
A. Duda (75' Gdański), Drożdżal ,
Wnęk (80' Sołek), Szmuc (50' Kędzierski)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 40
To był mecz z gatunku twardej, fizycznej walki o każdy metr boiska.
Rzeszowianie prowadzili 2:0, ale zwycięstwo wcale łatwe nie było.
Podopieczni trenera Szymona Duszy potrafili jednak przeciwstawić się
rywalom, którzy nie przebierali w środkach, aby wywieźć z Rzeszowa
punkty. Pierwszą bramkę zdobył w 11 minucie spotkania Jakub Konefał
(trzeci gol w trzecim meczu), który wyrasta na lidera zespołu. Obrońca
Resovii popisał się precyzyjnym trafieniem z rzutu wolnego i piłka po
odbiciu od poprzeczki wylądowała w bramce Markockiego.
Kilka minut przed przerwą "biało-czerwoni" byli bliscy podwyższenia
wyniku. Na bramkę gości uderzali kolejno Michał Daniel i Andrzej
Zuchowski, ale bramkarz Grodziszczanki popisał się refleksem.
Po zmianie stron zaatakowali gości, ale to rzeszowianie mieli kilka
okazji, po których mogli pokusić się o kolejne bramki. W 46 minucie
soczystym uderzeniem koło słupka popisał się Dawid Pałys-Rydzik. Kilka
minut później Konefał ponownie próbował zaskoczyć bramkarza gości
strzałem z rzutu wolnego. W 72 minucie meczu zakotłowało się w polu
karnym rezerw Resovii i tylko dzięki niesamowitej interwencji
Tomczyka goście nie doprowadzili do wyrównania. "Biało-czerwoni" w 83
minucie odpowiedzieli klasycznym kontratakiem, po którym cieszyli się z
kolejnej bramki. Dośrodkowanie z prawej strony Rafała Jarocha skutecznie
wykończył Mateusz Różak i był 2:0. Jak ważna była to bramka, okazało się
już kilka minut później. Przjezdni przycisnęli defensywę Resovii i w 89
minucie udało im się zdobyć bramkę kontaktową. Na więcej nie mieli już
czasu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.09 | Mecz
z "happy endem"
|
|
JKS 1909 Jarosław - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
51' Jamrozik - 43' Fedan, 89' (k) Szkolnik
JKS: Guzikiewicz, Gliniak, Sobczak,
Saramak , Cienki, Soczek, Fedor , Bańka, Raba, Oziębło (86'
Kiwior) Jamrozik (70' Wróbel)
Resovia: Pietryka, Wilk
(65' Skuba), Makowski, Baran , Szkolnik , Fedan
(50' Dziedzic), Kaliniec ,
Domoń, Adamski, Ciećko (55' Rop ), Pyrdek (72' Róg)
Sędzia: Podlecki (Lublin), Widzów: 700
Rzeszowianie pokonali w Jarosławiu
miejscowy JKS i do trzech punktów zmniejszyli dystans do prowadzących w
tabeli Karpat. Zwycięstwo "Pasiaków" jest zasłużone, ale również dosyć
szczęśliwe. Bramkę decydującą o wygranym meczu "biało-czerwoni" zdobyli
w 89 minucie po strzale Piotra Szkolnika z rzutu karnego.
Szczęściu trzeba pomóc, a zrobił to przed meczem kierownik zespołu
Stanisław Mandela, który schował głęboko w magazynie krytykowane przez
wszystkich zielone koszulki, w których Resovia zbyt często rozdawała
punkty.
Miejscowi mieli tego dnia utrudnione zadanie, bo w ich składzie zabrakło
kilku podstawowych piłkarzy. Od pierwszego gwizdka skupili się na
bronieniu dostępu do własnej bramki, ale jednocześnie kilkoma szybkimi
podaniami potrafili postraszyć kontratakiem.
Resovia pierwszą groźną akcję przeprowadziła w 22 minucie spotkania.
Sebastian Fedan uderzał na bramkę Guzikiewicza, ale przeniósł piłkę nad
poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli groźnym, ale niecelnym strzałem
Raby. Kilka minut później po podaniu Tomasza Ciećki, spudłował
Przemysław Pyrdek. W 41 minucie meczu rzeszowianie dopięli swego po
strzale Ciećki i dobitce Sebastian Fedana.
Kilka minut po przerwie gospodarze przeprowadzili akcję, po której
doprowadzili do wyrównania. Marek Soczek dośrodkował piłkę z prawej
strony boiska, a Bartłomiej Raba wyłożył ją Jamrozikowi. Młodzieżowiec
JKS-u uderzył pewnie na bramkę, a piłka po odbiciu od słupka wpadła do
siatki.
Rzeszowianie pojechali do Jarosławia po zwycięstwo i końcowych
fragmentach meczu dążyli do zdobycia bramki, która pozwoliłaby im
osiągnąć cel. W końcowych fragmentach spotkania na bramkę Guzikiewicza
strzelali Rop i Skuba, ale bramkarz JKS-u nie dał się zaskoczyć.
W 89 minucie meczu Maciej Saramak w polu karnym starał się wybić
futbolówkę głową, ale niefortunnie dotknął ją ręką i sędzia odgwizdał
rzut karny. "Jedenastkę" na bramkę pewnym strzałem zamienił kapitan
Resovii - Piotr Szkolnik.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Zdecydowanie lepiej gra się nam u
siebie niż w meczach wyjazdowych. Dzisiaj prowadziliśmy grę, ale bardzo
ciężko nam się grało przeciwko jedenastce broniących się zawodników i
bardzo dobrze kontującej drużynie. Doceniam klasę przeciwnika. Nie
chciałbym powiedzieć, że my zagraliśmy słabo, ale przeciwnik nam
przeszkodził w rozwijaniu akcji i bokami. Trudno nam było stwarzać
sytuacje bramkowe. W końcówce szczęście dopisało. Karny ewidentny i
myślę, że nikt do tego nie ma pretensji. Błąd techniczny zawodnika,
który wybijał piłkę głową i trafiła go w rękę. Cieszymy się ze
zwycięstwa. Czasami zdarzają się słabsze mecze. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.06 |
W roli głównej.... KACPER ROP
|
|
Sawa Sonina - Resovia Rzeszów 2:5 (1:0) (Puchar Polski)
34' (sam.) Tabaka, 61' Kurzeja - 52' Kaliniec, 63' 69' 73' Rop, 76'
Dziedzic
Sawa:
Cisek, Paczocha
(77' J. Baran), D. Róg, Cieślik, Grad ,
Bereś, Kurzeja, Świst (90' Lekki), Graczyk (53' Bukała), W. Dziedzic ,
Nycz (89' Szpunar)
Resovia: Pietryka, Szkolnik
(64' M. Baran), Makowski, Sękowski, Tabaka, Dziedzic, Sadecki, Domoń
(46' Kaliniec), Pyrdek (46' Fedan ),
Rop (75' Daniel), Ciećko
Sędzia: Konefał (Mielec), Widzów: 100
Do finału Pucharu Polski Podokręgów Rzeszów-Dębica trenerzy Resovii
wytoczyli ciężkie działa i wydawać się mogło, że rzeszowianie przetoczą
się jak walec po gospodarzach. Pucharowe mecze rządzą się jednak swoimi
prawami i tym razem nie było inaczej. Mecz nie stał na wysokim poziomie,
ale na brak emocji (szczególnie w drugiej połowie) kibice nie mogli
narzekać.
W pierwszej połowie rzeszowianie długo budowali akcje, ale grali dosyć
niemrawo i Radosław Cisek nie miał zbyt wiele pracy. Tymczasem
gospodarze w 27 minucie meczu wymienili kilka ciekawych podań, po
których Bartosz Bereś znalazł się w dogodnej okazji do przeegzaminowania
Marcina Pietryki. Wychowanek Resovii uderzył mocno na bramkę "Pasiaków",
ale piłka poszybowała metr nad poprzeczką.
Kilka minut później resoviacy odpowiedzieli dośrodkowaniem Piotra
Szkolnika w pole karne. W szesnastce pokazał się wszędobylski Przemek
Pyrdek, ale w ostatniej chwili uprzedził go obrońca miejscowych. W 32
minucie spotkania bliski wpisania się na listę strzelców był Konrad
Domoń. Pomocnik Resovii wykorzystał zbyt dalekie wyjście bramkarza i
starał się go przelobować. Piłkę zmierzająca do pustej bramki w
ostatniej chwili wybił defensor gospodarzy.
W 34 minucie miejscowi niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Piłka po
mocnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła Olga Tabakę i wpadła do
siatki. Po stracie bramki rzeszowianie zmuszeni byli do ataku
pozycyjnego, ale do przerwy nie zagrozili już bramce Ciska.
Po zmianie stron wzięli się w końcu do roboty i na efekty nie trzeba
było długo czekać. W 52 minucie spotkania piłka po dośrodkowaniu Piotra
Szkolnika trafiła do Szymona Kalińca i pomocnik Resovii pewnym strzałem
doprowadził do wyrównania.
Czwartoligowcy nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. W 61 minucie
meczu wykorzystali nieudaną pułapkę ofsajdową "Pasiaków" i po raz
kolejny wyszli na prowadzenie po strzale Mateusza Kurzeji.
Podrażnieni kolejną stratą bramki rzeszowianie w końcu zwiększyli tempo
gry, zaczęli grać skrzydłami i wykorzystywać śliską, zroszoną
deszczem murawę. Mieli też w swoich szeregach Kacpra Ropa, który w 63
minucie spotkania rozpoczął swój koncert strzelecki. Pierwszą bramkę
zdobył po efektownym "rogalu" z rzutu wolnego. Sześć minut później
postawił kropkę nad "i", dobijając piłkę, po akcji Sebastian Dziedzica i
strzale Tomasza Ciećko. W 73 minucie spotkania wykorzystał fantastyczne
podanie Karola Skuby, podwyższając wynik meczu na 2:4.
Kilka minut wcześniej bramkę do siatki skierował również Adam Sadecki, ale
sędzia odgwizdał spalonego.
W 76 minucie spotkania swoje trzy grosze do meczu postanowił dorzucić
Sebastian Dziedzic. Skrzydłowy Resovii popisał się efektownym rajdem i
technicznym lobem ustalił wynik meczu na 2:5.
Gospodarze zachęcani przez miejscową publiczność do odważniejszej gry w
80 minucie meczu odpowiedzieli kontratakiem, po którym Adam Bukała był
bliski wpisania się na listę strzelców, ale piłkę po jego strzale Marcin Pietryka
wybił na rzut rożny.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.03 |
Piłkarki Resovii kroczą po awans
|
|
Resovia Rzeszów - Respekt Myślenice 2:1 (1:1)
2' Paterek, 73' Kudła - 15' (k) Węglarz
Resovia: Mścisz,
Czyż, Kiełtyka, Murias, Lew (46' Pyrcz), Giera, Prugar, Kurasz, Kudła,
Paterek (46' Sowa), Pajda
Respekt: Król, Kowalska, Kiebzak, Karolina Topa, Bobowska (9'
Szlósarczyk), Szymska (80' Szczepaniec), Kamila Topa, Nowak, Węglarz,
Łętocha (60' Dziadkowiec), Jania (76' Karpierz)
Widzów: 30
Piłkarki Resovii zdobyły komplet
punktów i po raz kolejny potwierdzają swoje aspiracje na grę w wyższej klasie
rozgrywkowej. Rzeszowianki nie miały łatwego zadania, bo w kadrze zabrakło tego
dnia sześciu podstawowych zawodniczek.
Jednak mecz dobrze zaczął się dla podopiecznych Sabiny Wargackiej. Już w drugiej
minucie piłkarki rzeszowskiej Malty wyszły na prowadzenie po strzale Natalii
Paterek. Rywalki wyrównały w 15 minucie spotkania po strzale Zuzanny Węglarz z rzutu karnego.
Jedenastka podyktowana była za dość przypadkowe zagranie piłki ręką przez jedną
z defensorek Resovii.
Bramkę na wagę trzech punktów zdobyła w 73 minucie meczu Kamila Kudła, która po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykorzystała zamieszanie w polu karnym rywalek.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.02 |
Fantastyczny mecz "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Karpaty Krosno 3:0 (2:0)
4' Pyrdek, 16' Ciećko, 50' Fedan
Resovia: Pietryka, Wilk, Baran,
Makowski ,
Szkolnik, Fedan (78' Dziedzic), Domoń ,
Kaliniec, Adamski (87' Sękowski ),
Ciećko (84' Rop), Pyrdek (74' Skuba)
Karpaty: Żukowski, Chmielowski ,
Jarząb (18' Fundakowski ),
Kapuściński (46' Kolbusz), Zych, Sikorski, Krzysztoń, Kasza (46'
Popielarz), Walaszczyk, Kantor, Buczek (64' Madeja)
Sędzia: Gąsiorowski (Lublin), Widzów: 950
Piłkarze Resovii po fantastycznym meczu pokonali Karpaty Krosno 3:0 i
zbliżyli się do miejsca gwarantującego udział w barażach na dystans 5
punktów.
Już w 4 minucie spotkania okazało się, że… nie taki lider straszny.
Piłkę wrzuconą w pole karne przez Piotra Szkolnika, starał się wybić
głową Sylwester Sikorski. Zrobił to jednak na tyle nieudolnie, że ta
wylądowała pod nogi Tomasza Ciećko. Napastnik Resovii skorzystał z
prezentu i dograł wzdłuż linii bramkowej do wbiegającego Przemka Pyrdka,
który pewnym strzałem pokonał Żukowskiego.
Wydawać się mogło, że krośnianie bramkę potraktują jako wypadek przy
pracy i rzucą się do odrabiania strat. Trafili jednak tego dnia na mocno
zdeterminowaną Resovię, lepszą w każdym elemencie gry. W 16 minucie
rzeszowianie swoją przewagę potwierdzili kolejnym golem. Piłka po rzucie
rożnym trafiła do Radosława Adamskiego, a ten wyłożył ją Tomaszowi
Ciećko. Napastnik Resovii uderzył na bramkę z 16 metrów i futbolówka po
odbiciu od nogi jednego z krośnieńskich defensorów trafiła do siatki.
Napastnikowi Resovii w ostatnich meczach szło jak po grudzie, ale tego
dnia należał do najszczęśliwszych na placu gry.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Przyjezdni nie mieli pomysłu na poukładaną grę rzeszowskiej
„jedenastki”. Ich akcje były skutecznie rozbijane już w środkowych
rejonach boiska, gdzie rządziła para: Domoń - Kaliniec. „Biało-czerwoni”
starali się grać skrzydłami i przed przerwą jeszcze dwukrotnie byli
bliscy zdobycia bramki.
Najpierw do piłki zagrywanej z prawego skrzydła wzdłuż linii bramkowej
przez Adamskiego nie zdołał sięgnąć Sebastian Fedan, a kilkanaście minut
później w podobnej akcji kilku centymetrów zabrakło Pyrdkowi.
Po zmianie stron goście przeprowadzili pierwszą groźną akcję, po której
mogli pokusić się o bramkę kontaktową. Z lewej strony mocną piłkę na
głowę Dariusza Kantora dograł Kamil Walaszczyk. Napastnik Karpat uderzył
mocno w kierunku bramki, a Marcin Pietryka instynktowną interwencją
ratował zespół przed stratą gola.
W 50 minucie meczu „biało-czerwoni” zadali kolejny cios. Akcję
zainicjował Przemysław Pyrdek, który po odbiorze piłki prostopadłym
podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Sebastiana Fedana.
Skrzydłowy „Pasiaków” bez ceregieli uderzył celnie pod poprzeczkę,
wpisując się tym samym na listę strzelców.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Resoviacy po niespełna godzinie gry mieli przewagę trzech bramek i
zachęcani przez publiczność nabierali ochotę na kolejne trafienia.
Kolejną okazję bramkową sprowokował bramkarz Karpat, który kombinował z
rozegraniem piłki i trafił w plecy Przemysława Pyrdka. Futbolówka
poszybowała w kierunku pustej bramki, ale ostatecznie minęła cel o
kilkadziesiąt centymetrów. Bezradni krośnianie starali się przenosić grę
pod pole karne gospodarzy długimi podaniami głównie za sprawą Kamila
Walaszczyka. Większość piłek wygrywali jednak środkowi obrońcy Resovii,
którzy skutecznie odbierali ochotę do gry napastnikom Karpat.
W końcówce swoje trzy grosze do scenariusza spotkania wtrącić mógł Karol
Skuba, który przegrał pojedynek sam na sam z Żukowskim. Młodzieżowiec
Resovii zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie skierował
piłkę prosto w bramkarza, który do ostatniego gwizdka miał sporo pracy.
W 90 minucie przeegazminowany został jeszcze przez Konrada Domonia,
który popisał się soczystym strzałem z dystansu. |
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Karpaty |
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
4 |
1 |
| strzały niecelne |
7 |
2 |
| rzuty rożne |
4 |
2 |
| na spalonym |
2 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
17 |
| żółte kartki |
3 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
14. Szymon Kaliniec (środkowy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
26 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
14 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
2 |
| faulowany |
2 |
| odbiory piłki |
4 |
| straty piłki |
4 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Byliśmy stroną zdecydowanie
dominującą. Widać było po zawodnikach, że bardzo chcą ten mecz wygrać.
Zdominowaliśmy przeciwnika technicznie i fizycznie i byliśmy bardzo
fajną drużyną. Żałuję, ze zawiodła nas skuteczność. Bardzo chciałem
wygrać ten mecz jeszcze wyżej niż 3:0. Chłopcy na to zasłużyli i bardzo
im dziękuję.
Szymon
Szydełko (trener Karpat, były piłkarz Resovii): Wyszliśmy na mecz i przespacerowaliśmy się po boisku. Nie uderzam w
zawodników, ale chce powiedzieć, że ten mecz od samego początku nam się
nie układał. Już w 15 minucie nasze założenia się rozsypały. Pierwsza
bramka po błędzie, gdzie podaliśmy piłkę. Poszło dośrodkowanie wzdłuż
pola karnego i można powiedzieć, że strzelamy ją sobie sami. Druga
bramka bardzo przypadkowa. Piłka spada pod nogi na 16 metr rykoszet i
dostajemy 2:0. Piłkarsko też nie mieliśmy wielu argumentów. Ciężko się
nam pozbierać, ale taka jest piłka, że trzeba to przyjąć na klatę. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.05.02 | Na
więcej zabrakło czasu
|
|
Astra Medynia Głogowska - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (1:0)
25' Bułaś - 90' Konefał
Astra:
Wawro,
Pyziak, Syrda, Ślęzak, Wołk, Piekło (75' Hundz), Bułaś, Chmiel, Prucnal
(65' Jurek), Kojder, Szeliga
Resovia
II:
Gnatek, Czerski, Bednarz, Kowalski, Konefał, Tabaka, Wisz (46' K.
Kmiotek), Lorenc (46' Grygiel), Różak, Pałys-Rydzik, Zuchowski
Sędzia:
D. Krasowski (Leżajsk), Widzów:
100
Remis nie zadowala do końca żadnego z tych
zespołów, gdyż Resovia jest ciągle w strefie spadkowej, a Astra ma tylko
minimalnie lepszą zdobycz punktową. Mecz był wyrównany do 25 minuty.
Wtedy po rzucie rożnym do bramki trafił Bułaś.
Od tego momentu zaczęła się rysować przewaga gości. Resoviacka młodzież
jeszcze mocniej przycisnęła po przerwie. - Za późno zdobyliśmy gola
wyrównującego, a sytuacje ku temu były. Może mając więcej czasu,
wrócilibyśmy do domu z trzema punktami - mówił po meczu Zbigniew
Bednarz, kierownik drużyny Resovii II.
Swoje okazje marnowali m. in. Różak i Zuchowski, jeszcze w pierwszej
połowie w słupek trafił Tabaka. Przyjezdni mieli też trochę pretensji do
sędziego o to, że ten nie odgwizdał karnego za faul na ich zawodniku.
|
|
Nowiny |
|
2015.05.01 |
Patryk Andreasik powołany na zgrupowanie kadry
|
|
Szkoleniowiec
reprezentacji Polski U-15 Robert Wójcik powołał 24 zawodników na
konsultację szkoleniową. W grupie wybranych piłkarzy znalazł się
zawodnik SMS-u Resovia Patryk Andreasik. 15-letni piłkarz Resovii jest
podopiecznym trenera Szymona Grabowskiego. Gra na pozycji napastnika.
Zgrupowanie odbędzie się w Jarocinie w Dniach 11-15 maja. |
|
PZPN,
resoviacy.pl
|
|
2015.04.29 |
Metamorfoza rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KP Zabajka 5:1 (2:0)
12' Pyrdek, 32' Konefał, 59' Daniel, 65' Tabaka, 70' Zuchowski - 83'
Wiącek
Resovia
II:
Tomczyk, Konefał (46' K. Kmiotek), Tabaka, Bednarz, Czerski (60'
Lorenc), Grygiel, Sadecki, Wisz (60' Zuchowski), Różak (73' Rurak),
Pałys-Rydzik, Pyrdek (30' Daniel )
Widzów: 50
Piłkarze rezerw Resovii w niczym nie przypominali zespołu, który od
dłuższego czasu rozdawał punkty rywalom. Tym razem rzeszowska młodzież
pokazała, że gra w rezerwach Resovii może przynieść satysfakcję.
Rzeszowianie przewyższali rywali we wszystkich elementach piłkarskiego
rzemiosła i w końcu udowodnili, że potrafią zdobywać gole.
Worek z bramkami rozwiązał powracający do gry po kontuzji Przemysław
Pyrdek. Napastnik Resovii w 12 minucie spotkania wpisał się na listę
strzelców. Zrobił swoje i po 30 minutach gry mógł udać się na trening
pierwszego zespołu.
Wynik meczu na 2:0 podwyższył w 32 minucie Jakub Konefał, który
fantastycznym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gości.
W drugiej połowie spotkania resoviacy nie zwalniali tempa gry. Atakowali
skrzydłami i wrzutkami w pole karne starali się rozmontować dziurawą
defensywę rywali.
W 59 minucie spotkania piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na
głowę Michała Daniela i bramkarz Zabajki po raz trzeci sięgał do siatki
po piłkę.
Kilka minut później Mateusz Różak z rzutu wolnego uderzył w poprzeczkę.
Po tym strzale zakotłowało się w polu karnym i Oleg Tabaka wykorzystał
zamieszanie, strzałem po ziemi zmuszając bramkarza do kolejnej
kapitulacji.
Z upływem kolejnych minut goście mieli coraz mniejsza ochotę do gry.
Wdawali się w niepotrzebne dyskusje z arbitrem i przerywali akcje
Resovii nieprzepisowymi interwencjami. Wskórali jedynie tyle, że mecz
kończyli w niekompletnym składzie. W 70 minucie meczu rzeszowianie
przeprowadzili kolejną bramkową akcję. Do prostopadłej piłki wyszedł
Andrzej Zuchowski i w sytuacji sam na sam z golkiperem gości precyzyjnie
przymierzył koło słupka.
Goście bardzo rzadko zapuszczali się pod bramkę Piotra Tomczyka. W 83
minucie po jednym z nielicznych kontrataków Hubert Wiącek zdobył
honorową bramkę.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.26 |
Lider nie zawiódł
|
|
Zielonka Wrząsowice - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
71' Dadał - 15' Prugar, 55' Paterek
Resovia: Mścisz,
Czyż, Murias, Węgrzyn, Krzemińska (46' Mik), Prugar, Kurasz, Giera,
Furdak, Paterek, Kudła (46' Janas)
Piłkarki Resovii przywiozły
komplet punktów z Wrząsowic. Resoviaczki wyszły na prowadzenie w 15 minucie
meczu po strzale Marii Prugar. W drugiej połowie spotkania podopieczne Sabiny
Wargackiej miały mnóstwo okazji na podwyższenie wyniku, ale brakowało precyzji.
W 55 minucie meczu Natalia Paterek podwyższyła wynik meczu na 2:0. Kwadrans
później piłkarki Zielonki zdobyły bramkę kontaktową po strzale Patrycji Dadał. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.25 |
Rezerwy na równi pochyłej
|
|
Bratek Bratkowice -
Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (2:0)
16' M. Bednarz, 19' Łoboda
Bratek:
Szybiak, Nosek, Tarczyński (55' Cyło ),
K. Hejnig, Kowal ,
P. Hejnig, Kurowski, Świst (65' M. Hejnig), Łoboda, M. Bednarz, Surowiec
Resovia II: Gąsior, Panek, J. Bednarz, Patyna (68' Sałata),
Stanowski, Cyc (79' Wanic), Jaroch ,
Lelowski, Wisz ,
Zuchowski, Fleszar (60' Sierżęga)
Widzów: 150
W mecz sąsiadujących w tabeli zespołów walczących o utrzymanie w lidze
lepsi okazali się gospodarze. Sytuacja rezerw Resovii z każdym kolejnym
meczem staje się coraz trudniejsza. Rzeszowianie jak na równi pochyłej
staczają się w kierunku ogona ligi. Losy meczu rozstrzygnęły się w
pierwszej połowie. W 16 minucie meczu jako pierwszy na listę strzelców
wpisał się Michał Bednarz. Trzy minuty później Kamil Gąsior po raz drugi
sięgał do siatki po piłkę, a do kapitulacji zmusił go tym razem Rafał
Łoboda. W ostatniej minucie spotkania gospodarze nie wykorzystali rzutu
karnego, a nieskutecznym wykonawcą "jedenastki" był Kamil Kurowski.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.25 |
Zaspali w ostatniej minucie
|
|
Lublinianka Lublin - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
90' Tomczuk
Lublinianka:
Zawiślak, Wołos, Rafał Kursa, Mazurek, Wiśniewski ,
Zabielski (74' Stępień), Czułowski
(87' Gawrylak),
Sobiech, Skoczylas (80' Gąsior), Witkowski (55' Rowbiel ),
Tomczuk
Resovia: Pietryka, Wilk (77' Sadecki ),
Sękowski, Baran ,
Fedan, Adamski, Domoń, Kaliniec, Dziedzic (65' Rop), Ciećko, Róg (58'
Skuba)
Sędzia: Sitkowski (Biała Podlaska), Widzów: 200
Gorzką pigułką okazał się dla piłkarzy Resovii mecz wyjazdowy w
Lublinie. "Biało-czerwoni" nie ukrywali, że jadą na mecz Lublinianką po
komplet punktów, który pozwoliłby im przedłużyć nadzieję na grę w
barażach. Mecz wygrali jednak broniący się przed spadkiem miejscowi, a
bramkę na wagę złota w doliczonym czasie gry zdobył Bartosz Tomczuk.
Rzeszowianie po ostatnim gwizdku mieli sporo pretensji do pracy arbitra
Pawła Sitkowskiego. Zarzucali mu, że przymknął oko na zagranie ręką w
polu karnym przez jednego z piłkarzy Lublinianki. Podopieczni Macieja
Huzarskiego mieli jednak argumenty i okazje, aby rozstrzygnąć losy
spotkania na własną korzyść, bez oglądania się na pracę arbitra.
W 12 minucie meczu niezłą okazję do pokonania Zawiślaka miał Tomasz
Ciećko. Uderzał na bramkę rywali prawą nogą, ale posłał piłkę nad
poprzeczką. Najlepszą szansę przed przerwą zmarnował Konrad Domoń. Po
dośrodkowaniu na długi słupek kolega zagrał mu piłkę, ale pomocnik
Resovii mając przed sobą praktycznie pustą bramkę fatalnie przestrzelił.
Gospodarze odpowiedzieli uderzeniem Kamila Witkowskiego, ale Marcin
Pietryka nie miał najmniejszych problemów z obroną.
Po przerwie bliski szczęścia był Patryk Róg, ale jego uderzenie było na
tyle lekkie, że obrońca Lublinianki wybił piłkę zmierzającą do siatki. W
60 minucie groźną akcję przeprowadzili miejscowi. Paweł Zabielski
otrzymał piłkę po zagraniu piętą i próbował zaskoczyć Marcina Pietrykę.
Po raz kolejny bramkarz Resovii był na stanowisku.
Najwięcej emocji było w ostatnich minutach meczu. Po jednej z kolejnych
akcji Resovii Karol Skuba z trudem zdołał oddać strzał czubkiem buta i
do szczęścia zabrakło kilku centymetrów. Piłka trafiła w słupek i
wydawać się mogło, że tego dnia mecz zakończy się wynikiem bezbramkowym.
W doliczonym czasie gry gospodarze wyszli z groźnym kontratakiem. Pod
polem karnym Resovii faulowany był Bartosz Tomczuk. Rafał Stępień
wrzucił futbolówkę na głowę wbiegającego Tomczuka, a ten nie dał szans
na interwencję bramkarzowi "Pasiaków".
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.22 |
Krajobraz po spadku, czyli lata 90-te (cz.2)
|
|
Przed
startem sezonu piłkarskiego 1995/96 trenera Zbigniewa Maćkowiaka
zastąpił Marek Chlewicki. Z sekcji odszedł również wiceprezes ds. piłki
nożnej Bogdan Kidacki. Jego obowiązki objął honorowy prezes sekcji
piłkarskiej Władysław Starzak.
Fatalna sytuacja finansowa klubu sprawiła, że przed startem rozgrywek resoviacy
zrezygnowali z wyjazdu na obóz szkoleniowy i do sezonu przygotowywali się na
własnych obiektach.
Kibice liczyli na powrót do kadry Resovii
bramkarza Grzegorza Gniewka i napastnika Grzegorza Wilka (ostatnio
Siarka Tarnobrzeg), ale
utalentowani piłkarze ostatecznie wybrali Czuwaj Przemyśl. Trener
Marek Chlewicki musiał liczyć na wychowanków klubu. Jednym z nich był
Łukasz Kut, który w bramce rywalizować miał z Grzegorzem Opalińskim i
Szymonem Duszą. Ponadto kadrę
uzupełnił napastnik Zelmeru Rzeszów Tomasz Pikiel.
Początek sezonu był dla piłkarzy rzeszowskiej "Malty" fatalny.
Podopieczni Marka Chlewickiego przegrali sześć spotkań z rzędu. W 3.
kolejce resoviacy zmierzyli się w Boguchwale z miejscowym Izolatorem.
Mecz ten miał szczególny wymiar. |
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2015.04.19 | Makowski
w roli snajpera
|
|
Resovia Rzeszów - Igloopol Dębica 3:0 (1:0)
29' 69' Makowski, 77' Róg
Resovia:
Pietryka, Fedan (65' Wilk), Makowski, Sękowski, Szkolnik, Dziedzic (57'
Adamski), Rop, Tabaka, Różak (69' Daniel), Ciećko (71' Grygiel ),
Skuba (57' Róg)
Igloopol: Brandys, Jędrzejczyk (46' Rokita), Grych ,
Chmiel, Mitręga, K. Brzostowski, Lamparty (62' Nalepka), Micek, Łapa
(66' Syguła), Więcek, Oleksy
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 200
Półfinał Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-Dębica nie
należał do meczów, o których kibice będą długo pamiętać. Resoviacy
wystąpili w eksperymentalnym ustawieniu z Piotrem Szkolnikiem i
Mateuszem Różakiem na prawej stronie. Widać było z ich strony brak
zgrania i sporo niedokładności, ale przez większą część meczu posiadali
zdecydowaną przewagę i nie pozwolili rywalom na zbyt wiele.
Mecz zaczął się od serii rzutów rożnych wykonywanych przez
"biało-czerwonych". Po raz pierwszy jednak kibice poderwali się z
siedzisk w 25 minucie po strzale Piotra Szkolnika. Kapitan "Pasiaków"
postraszył Brandysa atomowym strzałem z rzutu wolnego, po którym piłka
wylądowała na słupku. Kilka minut później "Szkolo" dorzucił piłkę w pole
karne, a ta po uderzeniach Różaka i Makowskiego ostatecznie znalazła się
w sieci.
W 31 minucie spotkania po raz pierwszy bramce Resovii zagrozili goście.
Niefortunną interwencję Łukasza Sękowskiego wykorzystał Paweł Micek,
który uderzył na bramkę Resovii. Na szczęście na stanowisku był Marcin
Pietryka.
foto: rzeszow24.pl
W 37 minucie meczu ponownie zaatakowali rzeszowianie. Tym razem Kacper
Rop posłał półgórną piłkę wzdłuż bramki rywali, ale żaden z jego kolegów
nie zdołał zamknąć akcji.
Po zmianie stron wydawać się mogło, że Resovia pójdzie za ciosem i
kolejne bramki są kwestią czasu. Tymczasem to goście w 67 minucie meczu
byli bliscy wyrównania. Po strzale Rafała Więcka
futbolówkę z linii bramkowej wybijał Łukasz Sękowski.
Podrażnieni resoviacy dwie minuty później odpowiedzieli bramką. Piłka po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Patryka Roga, który
uderzył mocno na bramkę. Golkiper "Morsów" poradził sobie ze
strzałem, ale przy dobitce Bartłomieja Makowskiego był juz bezradny.
Dwubramkowe prowadzenie "pasiaków" pozwoliło trenerowi Huzarskiemu dać
szansę debiutantom z SMS-u. Na murawie pojawili się Wojciech Grygiel i
Michał Daniel.
W 77 minucie resoviacy przeprowadzili kolejną akcję bramkową. Radosław
Adamski w swoim stylu zakończył szarżę dośrodkowaniem z prawej strony
boiska, a Patryk Róg głową dopełnił formalności, ustalając wynik meczu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Igloopol
|
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
7 |
2 |
| strzały niecelne |
6 |
0 |
| rzuty rożne |
8 |
3 |
| na spalonym |
0 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
8 |
13 |
| żółte kartki |
1 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
16. Mateusz Różak (pomocnik) |
|
 |
czas gry |
69 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
15 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
6 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
4 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.19 | Wynik
lepszy od gry
|
|
Resovia Rzeszów - DAP Dębica 1:0 (0:0)
52' Janas
Resovia:
Mścisz, Czyż, Kiełtyka, Węgrzyn, Lew (75' Prucnal), Giera (46' Neumann),
Prugar, Kurasz, Furdak, Kudła (46' Pyrcz), Pajda (46' Janas)
DAP: Turczyn, Chmura, Wojtaszek, M. Ząbek, Szlachetka (62'
Jarząb), Rogowska, Cholewa, Woźny (60' Sopel), Jurek (55' A. Ząbek),
Kowal, Juszczak
Sędzia: Wilk (Stalowa Wola), Widzów: 50
Rzeszowianki zdobyły kolejny komplet
punktów, ale na boisku nie przypominały zespołu, który jest liderem
tabeli. Gra się im kompletnie nie kleiła, a w budowaniu akcji
przeszkadzał duży wiatr. Piłkarki z Dębicy umiejętnie starały się
przenosić grę z dala od własnej bramki. Przez niespełna godzinę toczyły
wyrównany bój z Resovią. W 52 minucie meczu Karolina Janas mocnym
uderzeniem zaskoczyła bramkarkę rywalek i zdobyła bramkę na wagę trzech
punktów.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.19 | Rezerwy
w gronie spadkowiczów
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Strzyżów 0:2 (0:1)
18' Wójtowicz, 90' Pasek
Resovia
II: Tomczyk, Cyc
(46' Czerski ),
Bednarz, Konefał, Lelowski (67' Fleszar), Patyna, Sadecki ,
Stanowski ,
Wisz, Zuchowski, Rurak
Wisłok: Zimny, Draga, Śliwa, Matłosz, Włodyka ,
Krok, Gorczyca, Wójtowicz (73' Pasek), Pałys, Róg, Szaro (82' Durek)
Sędzia: Leniart (Rzeszów), Widzów: 40
Piłkarze rezerw Resovii przegrali kolejny mecz na własnym boisku i po 19
kolejce rozgrywek znajdują się w grupie spadkowiczów. Rzeszowianie od
września ubiegłego roku nie wygrali meczu ligowego na stadionie przy ul.
Wyspiańskiego.
W meczu z Wisłokiem podopiecznym Szymona Duszy nie można było odmówić
zaangażowania, ale po raz kolejny zespół zagrał w mocno przemeblowanym i
odmłodzonym składzie. O wyniku zadecydowały fatalne błędy w defensywie.
Młodzi piłkarze Resovii mieli kłopoty z powstrzymaniem aktywnego Artura
Szaro. W 11 minucie meczu napastnikowi gości udało się pokonać Tomczyka,
ale sędzia odgwizdał spalonego.
Goście objęli prowadzenie w 18 minucie za sprawą Szymona Wójtowicza,
który wykończył dośrodkowanie z rzutu wolnego strzałem głową.
Goście w pierwszej połowie spotkania stworzyli sobie jeszcze kilka
dobrych okazji do podwyższenia wyniku. W 35 minucie meczu dobrym
refleksem popisał się bramkarz Resovii, który noga obronił strzał
jednego z rywali. W 45 minucie idealną okazję do wyrównania wyniku
zmarnował Maciej Rurak. Wbiegający w pole karne napastnik Resovii dostał
idealną piłkę od Andrzeja Zuchowskiego i uderzył mocno, ale bardzo
niecelnie.
Po przerwie gra Resovii wyglądała lepiej i mecz częściej toczył się na
połowie rywali. Akcje "Pasiaków" kończyły się jednak na 18 metrze od
bramki Zimnego. Tymczasem goście przypieczętowali przewagę na boisku
kolejną bramką w doliczonym czasie gry.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.18 | Moc
skrzydłowych
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Sieniawa 3:1 (1:0)
24' 53' Adamski, 58' Dziedzic - 55' Pigan
Resovia: Pietryka, Wilk, Sękowski,
Makowski ,
Szkolnik ,
Adamski
(88' Różak), Domoń, Kaliniec, Dziedzic (81' Fedan), Ciećko (87' Rop),
Róg (77' Skuba)
Sokół: Ćwiczak, Demusiak, Siwyj, Skała, Faka, Wróbel (69'
Padiasek), Bigas ,
Trawka (46' Wilusz), Flis (46' Pigan), Hass, Jędryas (60' Małyk)
Sędzia: Podlecki (Lublin), Widzów: 300
Resoviacy zagrali jeden z lepszych meczów w
sezonie i odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. Zaatakowali bramkę
Ćwiczaka od pierwszych minut i z dużą łatwością radzili sobie z dziurawą
defensywą gości.
Już w 2 minucie meczu "biało-czerwoni" byli bliscy
zdobycia bramki. Piotr Szkolnik dośrodkował z lewej strony boiska do Tomasza Ciećko, który uderzył prostym podbiciem, ale piłka odbiła się od
zewnętrznej strony słupka. Goście odpowiedzieli akcją Pawła Hassa, który
w polu karnym Resovii starał się podawać do Jędryasa, ale Łukasz
Sękowski pokrzyżował plany rywali. W 16 minucie meczu rzut rożny wybijał
Szymon Kaliniec, a piłka po kiksie Bigasa uderzyła w poprzeczkę. Kilka
minut później Dziedzic zatańczył z obrońcami Sokoła i dograł piłkę do
Tomasza Ciećki. Napastnik Resovii przełożył sobie futbolówkę na lewą
nogę i uderzył na bramkę. Trafił jednak nieczysto i Ćwiczak bez dużego
trudu ratował sytuację.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 24 minucie gospodarze w końcu dopięli
swego i po strzale Radosława Adamskiego wyszli na prowadzenie. Zaczęło
się od piłki wrzuconej w pole karne przez Patryka Roga. Akcję zamknął
Sebastian Dziedzic, który odegrał na piąty metr do Tomasza Ciećko.
Strzał napastnika Resovii z linii bramkowej wybijał Skała, ale po
technicznej dobitce Adamskiego piłka trafiła do celu.
Huraganowe ataki rzeszowskiego zespołu nie słabły do ostatnich minut
pierwszej połowy. Rzeszowianie stwarzali sobie mnóstwo okazji
bramkowych, ale brakowało skuteczności i szczęścia. Największym
pechowcem meczu był tego dnia Tomasz Ciećko, który mógł wpisać się na
listę strzelców trzy razy. W 40 minucie spotkania dostał idealną piłkę
od Radosława Adamskiego, ale w dogodnej sytuacji przegrał pojedynek z
bramkarzem Sokoła. Pięć minut później Ćwiczak po raz kolejny wygrał
pojedynek "sam na sam" z piłkarzem Resovii. Tym razem przed doskonałą
okazją bramkową znalazł się Adamski.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Po przerwie resoviacy poszli za ciosem i na
efekty nie trzeba było długo czekać. W 52 minucie meczu Piotr Szkolnik
dośrodkował piłkę z okolic narożnika, a wbiegający Radosław Adamski
głową zdobył fenomenalną bramkę.
Dwie minuty później podopieczni Ryszarda Federkiewicza wykorzystali
zamieszanie w polu karnym Resovii i zdobyli bramkę kontaktową. Z 16
metrów na bramkę Marcina Pietryki uderzał Wilusz, a piłka odbita od
Makowskiego trafiła do Dawida Pigana, który mocnym strzałem zaskoczył
Pietrykę.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Na odpowiedź Resovii kibice długo nie
czekali. W 58 minucie po wrzutce Adamskiego na bramkę rywali uderzył
Ciećko, a piłka odbita kolejno od bramkarza i słupka trafiła do
Sebastiana Dziedzica. Najlepszy strzelec "Pasiaków" bez przyjęcia
uderzył idealnie pod poprzeczkę nie dając czasu Łukaszowi Ćwiczakowi na
interwencję.
W ostatnich minutach spotkania kilka groźnych akcji przeprowadzili
goście. W 90 minucie meczu byli nawet bliscy zdobycia kolejnej bramki
kontaktowej, ale piłka po rzucie wolnym wylądowała na słupku, a
dobijający Padiasek trafił w poprzeczkę. |
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Sokół |
| bramki |
3 |
1 |
| strzały celne |
7 |
2 |
| strzały niecelne |
4 |
5 |
| rzuty rożne |
3 |
8 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
18 |
| żółte kartki |
3 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
33. Sebastian Dziedzic (pomocnik) |
|
 |
czas gry |
81 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
22 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Radosław
Adamski (pomocnik Resovii): Sokół był ciężkim przeciwnikiem. Było
sporo walki, a akcje nasze układały się w dobry sposób. Wychodziło nam
praktycznie wszystko. Udało się strzelić bramkę w pierwszej połowie.
Powinniśmy jeszcze coś strzelić. Może dwie lub trzy bramki. Druga połowa
jak zwykle gorsza w naszym wykonaniu. Dowieźliśmy wynik do końca.
Cieszymy się z trzech punktów i za tydzień jedziemy do Lublina.
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Bardzo dziękuję drużynie.
Cieszymy się ze zwycięstwa z trudnym przeciwnikiem. Nasz zespół podjął
walkę i zaprezentował się zdecydowanie lepiej piłkarsko od rywali.
Dzisiejszy mecz nie wiem jak ocenią kibice, ale mi ręce składały się do
oklasków. Gra kombinacyjna i koronkowe akcje to wyglądało dobrze.
Drużyna pokazała spore umiejętności. Pierwsza połowa perfekcyjna.
Oczywiście jak zwykle z jednym "ale", czyli ze skutecznością. Jeśli
bylibyśmy skuteczni do przerwy ten mecz rozstrzygnęlibyśmy na swoją
korzyść. Druga połowa nie chcę powiedzieć, że gorsza, ale na pewno
trudniejsza. Graliśmy pod silny wiatr, który pomagał gościom. Nie
przeszkadzało nam to jednak stworzyć kilku okazji i zdobyć dwa gole. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.15 | Rezerwowi
dali wygraną
|
|
Wisłoka Dębica - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
55' Dziedzic, 90' Rop
Wisłoka: Ziółkowski , Remut
(78' K. Kot), Podpora, Lis (68' Maroń), Podlasek ,
Guzik (47' Konik ), Pęcak ,
Bieszczad, T. Kot, Maik, Wójcik ,
Bielatowicz
(rezerwowy)
Resovia: Pietryka, Wilk, Sękowski, Makowski, Szkolnik, Adamski,
Kaliniec (90' Skuba), Domoń, Fedan (46' Dziedzic), Ciećko (89' Rop), Róg
(70' Sadecki)
Sędzia: Pożarowszczyk (Lublin), Widzów: 250
Resoviacy jechali na mecz z outsiderem w roli faworyta i przez większą część
meczu posiadali zdecydowaną przewagę, ale długo nie mogli zmusić do kapitulacji
świetnie dysponowanego Ziółkowskiego. Ponadto w kilku sytuacjach zawiodła
skuteczność. W pierwszej połowie spotkania najlepsze okazje do zdobycia bramki
mieli: Róg, Ciećko i Adamski.
Trenerzy poirytowani strzelecką niemocą zespołu po przerwie wprowadzili na
boisko Sebastiana Dziedzica. Rezerwowy, który aktualnie jest najlepszym
strzelcem zespołu szybko odwdzięczył się bramką. Skrzydłowy Resovii w 55 min.
wyszedł do prostopadłego podania i z łatwością pokonał Ziółkowskiego. Arbiter
wstępnie odgwizdał spalonego, ale po konsultacji z liniowym wskazał na środek
boiska.
Kilka minut później rzeszowianie byli bliscy podwyższenia wyniku. Piłka po
zagraniach Kalińca i Adamskiego trafiła do Roga, ale napastnik Resovii fatalnie
skiksował na 7 metrze.
Miejscowym nie można było odmówić zaangażowania. Starali się dotrzymywać kroku
rzeszowianom, ale ich pressing kończył się głównie na żółtych kartkach.
Sędzia siedmiokrotnie sięgał po ten rodzaj kary.
Pierwsze skrzypce w Dębicy grali tego dnia byli piłkarze rezerw Resovii, którzy
jeszcze niedawno stanowili trzon zespołu Wiesława Gołdy. Po bramce Dziedzica,
dali znać o sobie groźnymi strzałami również Adamski i Wilk. W 90 minucie
pokazał się Kacper Rop, który minutę po wejściu na plac gry ustalił wynik
spotkana na 2:0. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.14 | Mateusz
Różak w kadrze Resovii
|
|
W
kadrze Resovii na jutrzejszy mecz o mistrzostwo III ligi lubelsko -
podkarpackiej Wisłoka Dębica - Resovia pojawił się Mateusz Różak.
18-letni napastnik do tej pory grał w zespołach młodzieżowych SMS-u
Resovia i w rezerwach Resovii.
W latach 2014-15 zagrał w 17 meczach rezerw, w których zdobył 3 bramki.
Jest wychowankiem Wisłoki Dębica. Ma duże szanse na ponowny występ
na dębickim stadionie przy ul. Parkowej, ale tym razem w koszulce
biało-czerwonej. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.12 | Kontuzja
Dawida Bieniasza
|
|
KS Dąbrówki - Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (0:1)
60' Lech - 25' Bieniasz
Resovia
II: Tomczyk, Cynar (77' Ozimek), Konefał, Cichocki, Patyna, Bednarz,
Put, Wisz, Bieniasz (52' Pikiel), Zuchowski, Śliwiak (88' Szyszka)
Rzeszowianie wywieźli z
Dąbrówek jeden punkt, ale przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o
więcej. Kontuzje i mecze juniorów sprawiły, że trener Szymon Dusza
musiał sporo kombinować ze składem. Spotkanie zaczęło się po myśli
„Pasiaków”. W 18 minucie piłka po strzale Zuchowskiego wylądowała na
słupku. Kilka minut później ten sam zawodnik idealnie podał do Bieniasza
i resoviacy wyszli na prowadzenie. W drugiej połowie spotkania do głosu
doszli gospodarze. Problemy Resovii zaczęły się od 52 minuty, w której
Dawid Bieniasz doznał fatalnej kontuzji. Kilka minut później gospodarze
doprowadzili do wyrównania po strzale Piotra Lecha. W ostatnich minutach
meczu przycisnęli rzeszowską defensywę jeszcze mocniej i kilka razy
zakotłowało się pod bramką Tomczyka. Ostatecznie mecz zakończył się
podziałem punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.11 | Demolka
w Łęcznej
|
|
Górnik II Łęczna - Resovia Rzeszów 0:10 (0:4)
Czyż 2, Giera, Kurasz, Prugar 3, Furdak, Mik, Pajda
Resovia: Mścisz, Krzemińska, Czyż,
Węgrzyn, Murias (60' Lew), Giera, Kurasz, Prugar, Furdak, Kudła (70'
Janas), Mik (45' Pajda)
Piłkarki Resovii
zdemolowały dotychczasowego lidera II ligi na jego własnym terenie. Duży
wpływ na postawę rezerw Górnika miała czerwona kartka, która ukarana
została w 25 minucie meczu Julia Kopińska. Rzeszowianki, które
imponowały tego dnia skutecznością już do przerwy czterokrotnie trafiały
do siatki. Kolejne bramki w drugiej połowie skutecznie odbierały
miejscowym ochotę do gry. Zwycięstwo w Łęcznej zwiększyło szansę
rzeszowianek na awans do I ligi. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.11 | Róg
bohaterem meczu
|
|
Resovia Rzeszów - Orlęta Radzyń
Podlaski 3:0 (2:0)
8' 40' Róg, 89' Dziedzic
Resovia:
Pietryka, Wilk, Baran, Makowski, Szkolnik, Adamski, Domoń, Kaliniec (77'
Sękowski), Fedan (63' Dziedzic), Ciećko (87' Rop), Róg
(73' Bieniasz)
Orlęta: Stężała, Zarzecki, Leszkiewicz, Jakubiec, Szymala,
Zmorzyński, Tymosiuk, Borysiuk, Kot (56' Powałka), Melnychuk (76' Kula),
Ryczek
Sędzia: Pożarowszczyk (Lublin), Widzów: 500
Resoviacy na rozgrzewkę wyszli w czarnych
koszulkach, na których było zdjęcie tragicznie zmarłego piłkarza Resovii
Piotra Robótki. Chcieli w ten sposób oddać hołd wychowankowi SMS-u
Resovia, który na skutek potrącenia przez samochód zmarł w szpitalu
kilka dni temu.
Kłopoty kadrowe w Resovii sprawiły, że trener
Huzarski sięgnąć musiał po napastnika z głębokich rezerw. Postawił na
Patryka Roga i jego wybór był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Już w
8 minucie meczu junior Resovii wpisał się na listę strzelców. Akcja
bramkowa zaczęła się od Szymona Kalińca, który odebrał piłkę rywalowi.
Później futbolówka wędrowała do Ciećki i Fedana, a niepilnowany Róg
postawił kropkę nad "i" precyzyjnym strzałem koło słupka. Pięć
minut później junior rzeszowskich "Pasiaków" po raz kolejny znalazł się
przed szansą na zdobycie bramki. Tym razem uderzył mocno prostym
podbiciem, ale fatalnie spudłował. Nie minęły dwie minuty,
"biało-czerwoni" mieli kolejną "setkę" i po raz trzeci w roli głównej
znalazł się Patryk Róg. Akcję zainicjował fantastycznym rajdem z piłką
Radosław Adamski. Skrzydłowy Resovii ograł trzech rywali i uderzył na
bramkę Stężały. Bramkarz Orląt instynktownie odbił piłkę, a ta trafiła
pod nogi Roga. Napastnik Resovii w ułamku sekundy skierował futbolówkę w
kierunku bramki, ale z linii bramkowej wślizgiem wybił ją Szymala.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 40 minucie meczu gospodarze podwyższyli
wynik spotkania na 2:0. Po raz kolejny pokazał się duet Adamski - Róg.
Skrzydłowy Resovii odebrał piłkę Tymosiukowi, wpadł w pole karne i
dograł na 6 metr pola karnego. Tam z trudem futbolówkę wybijał Zarzecki,
ale nadbiegający Róg skorzystał z prezentu i strzałem po ziemi po raz
kolejny pokonał Stężałę.
Rzeszowianie groźni byli tego dnia głównie po akcjach w bocznych
rejonach boiska. Rywale mieli kłopoty z powstrzymaniem szybkich
skrzydłowych: Fedana i Adamskiego.
W 55 minucie meczu bliski zdobycia kolejnej bramki był nie kto inny
jak... Patryk Róg. Napastnik Resovii uderzył technicznie na bramkę gości
i piłka wylądowała na słupku.
Goście odpowiedzieli groźnym strzałem Jakubca, po którym piłka trafiła w
Adamskiego i poszybowała nad poprzeczką.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 86 minucie spotkania idealną okazję do
zdobycia bramki zmarnował Tomasz Ciećko. Napastnik Resovii po fatalnym
podaniu Szymali znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości.
Niestety zbyt długo zwlekał z uderzeniem, a później wdał się w
niepotrzebne dryblingi i ostatecznie stracił piłkę.
"Biało-czerwoni" przez większą część spotkania mieli spora przewagę na
boisku i z zaskakująco dużą łatwością stwarzali sobie okazje bramkowe. W
89 minucie meczu trafili do siatki po raz trzeci. Tym razem defensywę
gości rozmontował Sebastian Dziedzic. Rezerwowy Resovii otrzymał w polu
karnym piłkę od Dawida Bieniasza, przełożył ją sobie na lewą nogę i
uderzył idealnie w okienko bramki gości.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Orlęta |
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
5 |
2 |
| strzały niecelne |
2 |
4 |
| rzuty rożne |
3 |
6 |
| na spalonym |
1 |
4 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
15 |
| żółte kartki |
1 |
0 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
3. Patryk Róg (napastnik) |
|
 |
czas gry |
73 |
| bramki |
2 |
| kontakty z piłką |
17 |
| strzały celne |
3 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
4 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
4 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Piotr
Szkolnik (obrońca Resovii): Ciśnienie zeszło. Trudno było przez
ten tydzień podnieść morale zespołu po tym co się wydarzyło w ostatniej
kolejce. Chcieliśmy przeprosić kibiców, a najlepiej to zrobić wygrywając
mecz. Fajnie się nam ułożyła pierwsza połowa. Powiedzieliśmy sobie w
przerwie, żeby na początku nie stracić bramki. Cieszymy się z punktów.
Następny mecz w środę. Walczymy na całego.
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Pierwsza połowa meczy wyglądała bardzo
pozytywnie. Przypomnę, ze graliśmy z czwartym zespołem ligi. W drugiej
połowie widać było, ze nastawiliśmy się na zabezpieczenie tyłów.
Pilnowaliśmy się, aby nie stracić na początku drugiej połowy bramki.
Naszym zadaniem było kontratakować. Był taki okres dwudziestu minut, ze
nasza gra nie wyglądała dobrze. Te kontrataki nam nie wychodziły. W
ostatnich minutach było już lepiej. Zasłużone zwycięstwo. Czy powinno
być tak wysokie trudno mi powiedzieć. Dziękuję drużynie za odbudowanie
się po trudnych chwilach. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.09
| Piłkarki Resovii w finale Mistrzostw Polski Juniorek Młodszych
|
|
Dużym
sukcesem piłkarek Resovii zakończył się Półfinałowy Turniej Mistrzostw
Polski Juniorek Młodszych U-16, rozegrany (7 bm.) na obiektach
krakowskiej Bronowianki.
Rzeszowianki wygrały wszystkie mecze i uzyskały awans do Finału
Mistrzostw Polski, który odbędzie się w Łodzi w dniach 17-23 czerwca.
Piłkarki Resovii rywalizowały w grupie z UKS-em Istebna, Rolnikiem B.
Głogówek i Bronowianką Kraków. Mecze rozgrywano systemem "każdy z
każdym" (2 x 25 minut).
Kadra Resovii:
Róg, Lepionka, Matuszek, Krzysztoń, Blech,
Pawlak, Pajda, Rzeszut, Michalska, Pyrcz, Błażejowska, Janas, Chorzempa,
Rogóż, Wilowska, Karabin, Szpyrka, Lew
trenerki: Wargacka, Nosal
kierownik drużyny: Bednarz
Wyniki Resovii:
Bronowianka Kraków - Resovia Rzeszów 1:3 (1:0)
Pajda 2, Blech (dla Resovii)
Resovia Rzeszów - Rolnik B. Głogów
3:0 (0:0)
Pajda, Szpyrka 2 (dla Resovii)
Resovia Rzeszów - UKS Istebna 1:0
(0:0)
Chorzempa (dla Resovii)
Pozostałe półfinały odbyły się w Koninie, Lublinie i Łodzi. Z każdego
półfinału awans do finałów Mistrzostw Polski wywalczyły po dwa najlepsze
zespoły. W finale w Łodzi spotkają się następujące zespoły: Bronowianka
Kraków, Medyk Konin, Praga Warszawa, Resovia Rzeszów, Stilon Gorzów
Wielkopolski, UKS SMS Łódź, Ząbkovia Ząbki, Sztorm AWFiS Gdańsk
(aktualny Mistrz Polski w tej kategorii wiekowej). |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.06 | Tragiczna
śmierć młodego piłkarza Resovii
|
|
W
dniu wczorajszym (5 bm.) na skutek urazów jakich doznał po potrąceniu
przez samochód, zmarł w szpitalu uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego -
Piotr Robótka. 17-letni piłkarz Resovii trenował w zespole juniorów
młodszych prowadzonych przez Rafała Rajzera.
W dniu dzisiejszym o godz. 12:00
w kościele p.w. Błogosławionej Karoliny Kózki (na osiedlu Projektant)
zostanie odprawiona Msza Święta w
intencji tragicznie zmarłego Piotrka. Zachęcamy do modlitwy za
Jego Duszę.
Rodzinie i bliskim zmarłego Piotra składamy wyrazy współczucia i
kondolencje. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.04 | Roztrwonili
zaliczkę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Sokołów Młp. 3:4 (2:2)
5' 9' M. Kmiotek, 79' Pałys-Rydzik - 30' Bal, 41' P. Darocha, 64' Gaweł
75' Nowak
Resovia
II: Ozimek, Bednarz, Cach (60' Patyna), Konefał (46' K. Kmiotek),
Lorenc (75' Put), Panek (42' Kowalski), Rurak, Tabaka , Wisz, Zuchowski,
M. Kmiotek (46' Pałys-Rydzik)
Sokół: Kwiecień, Węglowski, Brzychczy, Sołtysik (89' M. Darocha),
Piękoś, Gorzenik, Codello, Mika (46' Gaweł), P. Darocha (63' Nizioł),
Bal (77' Bandura), Nowak
Widzów: 40
Początek meczu należał do piłkarzy Szymona
Duszy. Już po dziewięciu minutach gry resoviacy prowadzili 2:0 po
trafieniach Mirosława Kmiotka. Gospodarze grali uważnie i starali się
konstruować akcje w ataku pozycyjnym, ale tylko przez pół godziny meczu.
W 30 minucie Michał Bal strzałem z 18 metrów przelobował golkipera
Resovii i goście przejęli inicjatywę. W 41 minucie meczu przyjezdni
zaliczyli kolejne trafienie. Paweł Darocha wykorzystał fatalny błąd
Rafała Ozimka i doprowadził do wyrównania. Rzeszowianie roztrwonili
dwubramkową zaliczkę, a w 55 minnucie meczu stracili Olega Tabakę.
Ukraiński piłkarz Resovii za niebezpieczne zagranie ukarany został
czerwoną kartką i musiał opuścić plac gry.
Goście coraz pewniej czuli się na boisku Resovii, a gospodarze w 64
minucie meczu popełnili kolejny koszmarny błąd. Tym razem
nieporozumienie defensorów i bramkarza Resovii wykorzystał Łukasz Gaweł,
który zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Kilkanaście minut
później solowa akcja Karola Nowaka zakończyła się czwartą bramką gości.
W ostatnich minutach spotkania zaatakowali ponownie gospodarze. W 79
minucie meczu z 17 metrów na bramkę Kwietnia uderzył Dawid Pałys-Rydzik
i piłka po rykoszecie wpadła do siatki zaskakując bramkarza. Napastnik
Resovii miał jeszcze jedną okazję, po której mógł doprowadzić do
wyrównania, ale przed polem bramkowym odskoczyła mu piłka i goście
ostatecznie wywieźli komplet punktów. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.04 | Zabrakło
armat
|
|
Stal Rzeszów - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
28' Szczoczarz, 83' Prędota - 90' Szkolnik
Stal: Lewandowski, Drożdżal, A.
Baran (46' Bednarczyk). Drelich, Hus, Murawski (65' Maślany ),
Tabor ,
Mykytyn, Szczoczarz, Prędota ,
Brocki (55' Lisańczuk)
Resovia: Pietryka, Wilk , Makowski, M. Baran, Szkolnik ,
Adamski (59' Dziedzic), Domoń ,
Kaliniec (31' Sękowski), Rop (74' Fedan), Bieniasz (46' Sadecki ),
Ciećko
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 2000
Derby Rzeszowa rozegrane na stadionie przy
ul. Hetmańskiej były bardzo przeciętnym widowiskiem. Resoviacy w całym
meczu oddali jeden celny strzał na bramkę Lewandowskiego i popełnili dwa
błędy w obronie, które pozwoliły gospodarzom zgarnąć komplet punktów.
Pod bramką Stali groźnie było głównie po dośrodkowaniach Piotra
Szkolnika. W 18 minucie spotkania do piłki wrzuconej w pole karne
doskoczył Radosław Adamski, ale nie zdołał opanować piłki. Kolejna
wrzutka lewego obrońcy "Pasiaków" zakończyła się technicznym rogalem
Kacpra Ropa, ale i tym razem zabrakło szczęścia.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Stalowcy groźnie atakowali lewą stroną
boiska i od pierwszych minut spotkania sporo pracy miał boczny
obrońca "Pasiaków" Daniel Wilk. W 28 minucie meczu na zbyt wiele
pozwolił Piotrowi Murawskiemu i gospodarze po raz pierwszy cieszyli się
z bramki.
Murawski wyprzedził młodzieżowca Resovii, zagrał piłkę w pole karne na
ósmy metr i do bramki bardzo lekko, po ziemi skierował ją Szczoczarz.
Wydawać się mogło, że Marcin Pietryka ma futbolówkę w rękach, ale
ostatecznie wtoczyła się do siatki.
Po przerwie gra "biało-czerwonych" niewiele się zmieniła. Osamotniony z
przodu Tomasz Ciećko niewiele mógł wskórać w pojedynkach z obrońcami
Stali. Często sam wracał w środkowe rejony boiska, aby rozgrywać piłkę.
W 73 minucie dał o sobie znać ponownie Szczoczarz, który szczupakiem
umieścił piłkę w bramce, ale sędzia wskazał pozycję spaloną.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W ostatnich minutach spotkania trener
Maciej Huzarski przesunął Piotra Szkolnika do pomocy i resoviacy starali
się ratować wynik mocnymi wrzutami piłki w pole karne. W 83 minucie
meczu stalowcy po raz drugi skutecznie wymanewrowali defensywę
"Pasiaków". Piłkę zagraną z autu przedłużył wzdłuż bramki Bednarczyk, a
Piotr Prędota mocnym strzałem pokonał Marcina Pietrykę.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Resoviacy starali się sforsować defensywę
Stali, ale kończyło się głównie na rzutach rożnych. W ostatniej minucie
meczu udało im się pokonać Lewandowskiego, ale na więcej zabrakło już
czasu. Piłkę zagraną z rzutu wolnego przedłużył głową Sebastian Fedan i
Piotr Szkolnik z ostrego kąta uderzył skutecznie lewą nogą, zdobywając
bramkę kontaktową. Po tym trafieniu stalowcy skutecznie kradli czas gry
celebrując rzuty wolne i często korzystając z pomocy medycznej.
Ostatecznie gospodarze dowieźli wynik do końca i kosztem Resovii
wskoczyli na drugą pozycję w tabeli. |
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Stal |
Resovia |
| bramki |
2 |
1 |
| strzały celne |
2 |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
6 |
| rzuty rożne |
2 |
5 |
| na spalonym |
4 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
20 |
22 |
| żółte kartki |
3 |
4 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
19. Tomasz Ciećko (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
22 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
3 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
15 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
4 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Gratuluję Stali zwycięstwa. Myślę, że
było zasłużone. Co do mojego zespołu to myślę, że nie zagraliśmy dzisiaj
dobrego pojedynku, szczególnie w pierwszej połowie. Druga połowa
wyglądała trochę lepiej. Nie chcę tłumaczyć
mojego zespołu, ale preferujemy piłkę kombinacyjną, a na tym boisku
ciężko było wymienić kilka podań po ziemi. Nie są to tłumaczenia, bo
byliśmy w pierwszej połowie w każdym elemencie słabsi, a głównie w
elemencie agresji i walki. Druga połowa wyglądała trochę lepiej, ale bez
rewelacji. Tych sytuacji nie było dużo. Rozbijało nam grę "śmieszne"
przedłużanie gry przez Stal. Uważam, że to jest dobry zespół i nie
powinien grać na czas. Mierzyliśmy czas i 12 minut zostało skradzione w
drugiej połowie. Podkreślam o jedną bramkę byli lepsi. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.04.01 | Derby
Rzeszowa z udziałem kibiców Resovii
|
Informujemy,
że na spotkaniu zespołu interdyscyplinarnego do spraw
bezpieczeństwa związanego z organizacją imprez masowych
w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie podjęto
decyzję o wpuszczeniu
1020 kibiców Resovii na sobotnie spotkanie ze
Stalą.
Wejście kibiców Pasiaków odbywać się będzie bramą
wjazdową od strony skrzyżowania ul. Powstańców Warszawy
i ul. Hetmańskiej. Bilety do dystrybucji według
zapowiedzi organizatora zostaną nam przekazane w dniu
dzisiejszym późnym popołudniem. Sprzedaż wejściówek
rozpocznie się od czwartku (2 kwietnia).
Godziny
sprzedaży biletów:
Budynek Klubowy CWKS Resovia (pokój 106)
02.04 (czw.) 09:00
– 13:45 oraz 14:30 – 17:00
03/04/15 (pt.) 09:00 – 13:45
oraz 14:30 – 17:00
Sklep Kibica Resovii (na parterze w
budynku klubowym)
02.04 (czw.) 17:30 – 19:00
03.04 (pt.) 17:30
– 19:00
!!! PROSIMY O
ZAKUP BILETU W TYCH
TERMINACH,
GDYŻ W DNIU MECZU MOŻE
ON BYĆ NIEMOŻLIWY !!!
Osoba kupująca bilet
powinna posiadać
następujące dane (imię,
nazwisko oraz numer
pesel). Każdy bilet
indywidualnie będzie
przypisany do nazwiska
prosimy o nie pomylenie
numerów co usprawni
wejście kibiców na
stadion!
Jedna osoba może kupić
więcej biletów z
zachowaniem powyższych
zastrzeżeń!
Cena biletu to
15 zł.
Zwracamy się z
ogromną prośbą do
kibiców Pasiaków o
sportowy i kulturalny
doping, z racji
zbliżających się Świąt
Wielkanocnych. Informujemy
także, że przy wejściu
na stadion należy
posiadać ze sobą
dokument ze zdjęciem
potwierdzający
tożsamość!
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.30 | Komunikat
Zarządu Sekcji Piłki Nożnej CWKS Resovia
|
|
Komunikat
Zarządu Sekcji Piłki Nożnej CWKS Resovia dotyczący obecności kibiców
gości w spotkaniu derbowym (Stal Rzeszów - Resovia).
Zarząd Sekcji Piłki Nożnej CWKS Resovia w związku z licznymi zapytaniami
w sprawie dystrybucji biletów na mecz derbowy informuje, że
przedmiotowe spotkanie zaplanowane na dzień 4 kwietnia 2015 odbędzie się
najprawdopodobniej bez zorganizowanej grupy kibiców gości (Resovii).
Powyższa sytuacja nie jest spowodowana w żaden sposób przez klub CWKS
Resovia.
Oficjalny komunikat odnoszący się do zaistniałej sytuacji zostanie
ogłoszony w środę (1 kwietnia) po godzinie 12:00, zaraz po
naradzie zespołu interdyscyplinarnego do spraw bezpieczeństwa związanego
z organizacją imprez masowych w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w
Rzeszowie.
Wyrażamy głęboką nadzieje, że wszystkie decyzje podjęte w najbliższym
czasie przez Władze Województwa, Miasta, Policji oraz organizatora meczu
będą na tyle właściwe, aby każdy mieszkaniec Podkarpacia, który będzie
chciał się udać na wyżej wymienione spotkanie by kibicować piłkarzom Resovii, zostanie
na nie bez problemu wpuszczony.
Wierzymy, że duch sportu zwycięży !
Z poważaniem,
Zarząd Sekcji Piłki Nożnej
CWKS Resovia |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.28 | Cenne punkty rezerw
|
|
Jawor Krzemienica - Resovia II SMS Rzeszów 0:1 (0:1)
15' O. Wilk
Jawor:
Skrobacz, Kruk, Pawełek , Świder, P. Wiącek , Nizioł, Buczek (65' Pelc),
Woźniak (65' Morycz ), Kojder, Czarnota , Bąba
Resovia II: Ozimek, Stanowski, Sękowski , Patyna (46' Cach), Lelowski
(60' Ostrzywilk), Bednarz (81' Bełz), Lorenc, Wisz, Zuchowski , O. Wilk
(46' Rurak)
Sędzia: Potępa (Kolbuszowa), Widzów: 200
Udanym występem w Krzemienicy
zainaugurowali rundę wiosenną piłkarze rezerw Resovii. Podopieczni
trenera Szymona Duszy pokonali zespół, który na własnym stadionie nie
przegrał od czerwca ubiegłego roku. Punkty przywiezione do Rzeszowa są
bardzo cenne, bo Jawor należy do grupy drużyn, z którymi rzeszowianie
walczą o utrzymanie w lidze.
Początek meczu należał do "biało-czerwonych" którzy dobrze radzili sobie
w środkowych rejonach boiska. Efektem dobrej gry pomocników, była bramka
zdobyta w 15 minucie meczu przez Oskara Wilka.
W 30 minucie resoviacy nie wykorzystali rzutu karnego i do końca meczu
nie byli pewni zdobycia kompletu punktów.
Gospodarze w drugiej połowie spotkania zaatakowali większą liczbą
zawodników. Trafili jednak na uważnie grającą rzeszowską defensywę,
którą kierował tego dnia powracający po kontuzji do gry Łukasz Sękowski.
W ostatnich minutach dwukrotnie bito na alarm pod rzeszowską bramką. Za
pierwszym razem efektowną interwencją popisał się Rafał Ozimek, który
wybronił strzał Pawełka, a po kilkudziesięciu sekundach piłkę z linii
bramkowej wybijał jeden z obrońców Resovii. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.28 | Wicelider gubi punkty
|
|
Resovia Rzeszów - Orzeł Przeworsk 0:0
Resovia: Pietryka, Wilk ,
Makowski, Baran ,
Szkolnik, Adamski (67' Dziedzic), Domoń, Kaliniec, Rop (75' Skuba),
Pyrdek (24' Bieniasz 86' Fedan), Ciećko
Orzeł: Furtak, Broda, Walat, Chorolskyj, Susłow, Kołodziej ,
Jacenkiw, Skała ,
Ząbkiewicz (89' Gurak), Piątek (89' Guzior), Buczek
Sędzia: Woliński (Lublin), Widzów: 600
Kibice Resovii wychodzili ze stadionu przy
ul. Wyspiańskiego z ogromnym niedosytem, bo ich zespół stworzył sobie
mnóstwo okazji bramkowych, ale żadnej nie potrafił wykorzystać.
Rzeszowianie już w pierwszym kwadransie gry mieli trzy świetne okazje do
zdobycia bramki. W 2 minucie Radosław Adamski dośrodkował w pole karne i mocnym strzałem popisał się Kacper Rop, ale bramkarz gości był
na stanowisku.
Nie minęła czwarta minuta meczu, a "biało-czerwoni" wykonywali już
czwarty rzut rożny, po którym Tomasz Ciećko uderzył futbolówkę nad
poprzeczką. Goście odpowiedzieli strzałem koło słupka Doriana Buczka,
ale w tym okresie gry to rzeszowianie dyktowali warunki meczu.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 10 minucie spotkania fantastycznym rajdem zaskoczył rywali Tomasz
Ciećko. Napastnik Resovii minął kilku przeciwników i zagrał w tempo do
wybiegającego Przemysława Pyrdka. Niestety młodzieżowiec Resovii w
sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył prosto w niego i wydawać się
mogło, że lepszej okazji tego dnia mieć nie będzie. Kolejna akcja
podopiecznych Macieja Huzarskiego zakończyła się minimalnie niecelnym
strzałem Tomasza Ciećki.
W 24 minucie meczu plac gry opuścić musiał kontuzjowany Przemysław
Pyrdek. Rzeszowianie prowadzili atak pozycyjny i w 33 minucie po raz
kolejny przed szansą na bramkę stanął Ciećko, który otrzymał piłkę od
Szkolnika. Jednak i tym razem zabrakło precyzji i szczęścia. Piłka po
jego strzale po raz kolejny minęła bramkę.
W drugiej połowie spotkania tempo meczu kompletnie siadło. Gra Resovii z
każdą kolejną minutą stawała się nerwowa i chaotyczna, a goście radzili
sobie na grząskiej murawie coraz lepiej. W 62 minucie z rzutu wolnego
uderzał Walat, ale jego strzał z 18 metrów by zbyt słaby, aby zaskoczyć
bramkarza Resovii.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 67 minucie meczu na murawie pojawił się Sebastian Dziedzic, który
ożywił akcje ofensywne "Pasiaków". W 71 minucie dośrodkował piłkę w pole
karne precyzyjnie do Kacpra Ropa, a ten uderzeniem bez przyjęcia starał
się zaskoczyć Furtaka. Piłka po raz kolejny poszybowała nad poprzeczką.
W ostatnich minutach meczu resoviacy wrzucali górne piłki w pole karne
gości, ale żadna z ich prób nie przyniosła upragnionego efektu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Orzeł
Przeworsk |
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
3 |
2 |
| strzały niecelne |
8 |
4 |
| rzuty rożne |
15 |
5 |
| na spalonym |
2 |
3 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
19 |
10 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
11. Radosław Adamski (prawy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
67 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
24 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
3 |
| podania celne |
11 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Sebastian
Fedan (pomocnik Resovii): W pierwszych 15 minutach powinniśmy
rozstrzygnąć ten mecz na naszą korzyść. W drugiej połowie mecz był
typowym spotkaniem walki. Szkoda straconych punktów, ale trzeba cenić
ten remis. W następnym spotkaniu gramy o pełną pulę. Nie trzeba nikogo
będzie mobilizować. Każdy z nas da z siebie maksimum.
Grzegorz
Sitek (trener Orła Przeworsk): Przyjechaliśmy na Resovię zdobyć
jakiś punkt i to się udało. Chwała za to zespołowi, bo widać było
determinację i wolę walki. Wiedzieliśmy, że gramy z bardzo dobra
drużyną. Mieliśmy sporo szczęścia, bo w pierwszych dziesięciu minutach
Resovia miała trzy, cztery sytuacje bramkowe. Sprzyjało nam wówczas
szczęście. Druga połowa to typowy mecz walki. Wówczas mieliśmy i my
swoje sytuacje. Dziękuję mojemu zespołowi. Dla nas każdy punkt jest na
wagę złota. Do tego trzeci mecz jesteśmy na zero z tyłu.
Maciej
Huzarski (trener Resovii): Mamy duży niedosyt po tym meczu.
Graliśmy o pełną pulę. Chcieliśmy podtrzymać dobrą passę siedmiu meczów
wygranych. Dzisiaj miał być ten ósmy. Wyszliśmy na początku zdecydowanie
ofensywnie i dążyliśmy do tego, aby zdobyć bramkę jak najszybciej. Ja
nie powiedziałbym o dziesięciu minutach, ale o dwudziestu pięciu.
Mieliśmy pięć 100% sytuacji. Rywale mieli jedną. Powinniśmy strzelić
minimum dwie bramki i później lepiej nam by się grało. Nie chce
usprawiedliwiać drużyny, ale w drugiej połowie na murawie był coraz
cięższe warunki. Czas uciekał i było coraz więcej nerwowości. Mieliśmy
kłopoty z konstruowaniem akcji. Bramka nie padła i jesteśmy zawiedzeni.
Od jutra myślimy o następnym meczu. Taka jest piłka nożna. Podkreślam,
że nie graliśmy ze słaba drużyną. Graliśmy z zespołem dobrze
poukładanym. Byliśmy trochę lepi, ale zawiodła nas skuteczność i
skończyło się tylko remisem. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.25 |
Z "Morsami" w Pucharze Polski
|
|
Rozlosowane
zostały pary półfinałowe Pucharu Polski Podokręgów Rzeszów-Dębica.
Piłkarze Resovii w losowaniu trafili na zespół Igloopolu Dębica. "Morsy"
są aktualnie liderem dębickiej klasy okręgowej. Mecz rozegrany zostanie 22
kwietnia (śr.) na stadionie Igloopolu.
Drugą półfinałową parę tworzą: Sawa Sonina (IV liga) i Błękitni
Ropczyce (klasa O). |
|
OZPN Rzeszów, resoviacy.pl
|
|
2015.03.25 |
Wywiad z Tomaszem Królem: "Crystal Palace to dobry adres"
|
|
Były
bramkarz Resovii, Tomasz Król, jest jedynym obcokrajowcem w sztabie
szkoleniowym Crystal Palace Londyn. Odpowiada za rozwój bramkarzy w
drużynach od U-8 do U-15.
- W jaki sposób zostaje się trenerem bramkarzy w klubie Premier
League?
- Trzeba mieć dużo szczęścia (śmiech). Jestem jedynym obcokrajowcem w
sztabie szkoleniowym. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem po przyjeździe do
Anglii, było zapisanie się na kursy trenerskie. Bez odpowiednich
kwalifikacji nie masz szans na poważną pracę. Zacząłem od trenowania
chłopaków w polskiej szkółce London Eagles, a podczas jednej z
konferencji poznałem trenera bramkarzy Crystal Palace. Spytałem, czy
mógłbym pooglądać z bliska jego zajęcia. Zgodził się, a gdy uznał, że
posiadam predyspozycje do wykonywania tej pracy, zaproponował, żebym
potrenował młodych bramkarzy w klubie. Opiekuję się chłopakami mającymi
od 8 do 15 lat, czasem pomagam w starszych rocznikach.
- Jak liczna jest to grupa?
- Mam 14 podopiecznych. Staramy się, żeby w każdym roczniku było dwóch,
trzech bramkarzy. Na Wyspach obowiązuje zresztą całkiem inny system
rozgrywek. Liga, jaką znamy z polskich boisk, zaczyna się dopiero, gdy
piłkarze skończą 16 lat. Do tego czasu akademie rozgrywają między sobą
mecze towarzyskie. Swobodnie rotujemy składem. Gdy widzimy, że zawodnik
się wyróżnia, dajemy go do starszej grupy. |
|
więcej | T.
Szeliga (Super Nowości) |
|
2015.03.21 |
Początek wiosny dla "Pasiaków" radosny
|
|
Podlasie Biała Podlaska - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
51' Baran, 55' Ciećko

Podlasie: Koncki, Adamiuk, Łakomy,
Mirończuk, Łukanowski, Wiraszka, Panasiuk, Leśniak, (86' Sułek),
Kuchynski, Kocoł (65' Jesionek), Hołownia
(58' Sawtyruk)
Resovia: Pietryka, Wilk, (89' Sadecki), Baran, Makowski, Szkolnik ,
Adamski, Domoń, Kaliniec, Rop (76' Dziedzic), Pyrdek (86' Bieniasz),
Ciećko (88' Róg)
Sędzia: Burak (Zamość), Widzów: 400
Rzeszowianie jechali do Białej Podlaskiej w
roli faworyta i nie zawiedli, bo zdobyli kolejny komplet punktów i
utrzymali się na drugiej pozycji w lidze. Młody zespół gospodarzy do
przerwy dzielnie się bronił, ale w drugiej części meczu musiał ustąpić
pola ofensywnie grającym "Pasiakom". Pierwszy na bramkę Konckiego
uderzał w 11 minucie meczu Tomasz Ciećko, który idealnie
współpracował z Przemysławem Pyrdkiem.
Decydujące dla losów meczu okazały się pierwsze minuty drugiej połowy. W
51 minucie spotkania rzeszowianie rozgrywali kolejny rzut rożny. Piłkę
dorzuconą w pole karne trącił Mirosław Baran i 18-letni bramkarz
gospodarzy musiał skapitulować po raz pierwszy. Po chwili gospodarze nie
wykorzystali szansy, która mogła odwrócić losy meczu. Kamil Kocoł ułożył
sobie piłkę do strzału i huknął na bramkę gości, ale Marcin Pietryka
fenomenalną interwencją pokazał, że nie przypadkowo w seniorskim zespole
Resovii jest od 15 lat.
"Biało-czerwoni" odpowiedzieli kolejną bramką. Tym razem Przemysław Pyrdek
posłał prostopadła piłkę do Tomasza Ciećki i napastnik Resovii pewnym
strzałem ustalił wynik meczu na 0:2.
Po drugim trafieniu rzeszowianie kontrolowali sytuację na boisku i mogli
pokusić się o kolejne bramki. Okazje do tego mieli jeszcze: Adamski,
Kaliniec i Pyrdek, ale ich uderzenia były niecelne.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.14 |
Sporo błota, bramek i emocji
|
|
Resovia Rzeszów - Hetman Żółkiewka 3:1 (2:0)
40' Baran, 45' Domoń, 62' Pyrdek - 78' Bielak
Resovia:
Pietryka, Szkolnik ,
M. Baran, Makowski, Wilk, Pyrdek (83' Bieniasz), Domoń, Kaliniec, Rop
(56' Skuba), Adamski (75' Dziedzic), Ciećko (89' Sadecki )
Hetman: Gwardyński, Skrzypczyński, Świderski, Nogas, Krupski,
Wójcik (73' J. Baran), Kosiarczyk, Kasperek, Bogusz, Rutkowski (46'
Banaszak), Bielak
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 500
Ogromny wpływ na poziom widowiska miało grząskie boisko. Rzeszowianie
przez cały mecz posiadali zdecydowaną przewagę, ale walczyć musieli nie
tylko z rywalem, ale również z błotem i kałużami.
Sygnał do ataku dał Przemysław Pyrdek, który w drugiej minucie meczu
przeegzaminował Gwardyńskiego strzałem z dystansu. Skrzydłowy Resovii
zostawił na boisku sporo zdrowia i tego dnia należał do najlepszych na
placu gry.
W 11 minucie meczu dał o sobie znać również Tomasz Ciećko. Napastnik
"Pasiaków" uderzył po ziemi lewą nogą z 15 metrów, ale piłka zmierzająca
w kierunku bramki zatrzymała się w kałuży. Kilka minut później ten sam
zawodnik uderzył na bramkę gości, a piłkę z linii bramkowej wybijał
Jakub Kosiarczyk. Rzeszowianie nie przerywali huraganowych ataków. W
kolejnej akcji dał o sobie znać skrzydłowy Radosław Adamski, którego
soczyste dośrodkowanie sprawiło sporo kłopotów bramkarzowi gości.
"Biało-czerwoni" atakowali coraz większą liczbą zawodników i w 28
minucie meczu dostali ostrzegawczy kontratak. Wystarczyły dwa podania,
aby Rafał Bielak przedostał się z piłką pod pole karne "Pasiaków" i
zmusił do pierwszej interwencji Marcina Pietrykę. Dwie minuty później
ponownie Bielak z ostrego kąta uderzył mocno na bramkę Resovii, ale
Pietryka nie dał się zaskoczyć.
W 40 minucie spotkania "Biało-czerwoni" cieszyli się z pierwszej bramki.
Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Bartłomieja
Makowskiego, a ten odegrał do stojącego w polu karnym Mirosława Barana.
Środkowy obrońca Resovii bez przyjęcia uderzył idealnie pod poprzeczkę
zmuszając do kapitulacji Gwardyńskiego.
Widać było, że po zdobyciu bramki gospodarzom będzie się łatwiej grało.
W 45 minucie meczu zaliczyli kolejne trafienie. Tym razem precyzyjnym
dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Piotr Szkolnik, a wbiegający
na 10 metr Konrad Domoń uprzedził bramkarza i fenomenalną główką
podwyższył wynik na 2:0.
W przerwie przyznano pośmiertnie złotą odznakę Aleksandrowi Stankowi,
oddanemu kibicowi Resovii, który zmarł na początku stycznia (przed meczem
uczczono jego pamięć minutą ciszy). Odznakę na ręce Jarosława Stanka,
syna pana Aleksandra, wręczył Aleksander Bentkowski, prezes klubu.

foto: rzeszow24.pl
W drugiej połowie meczu ponownie do ataków ruszyła Resovia. Goście mieli problemy z
wymienieniem kilku celnych podań, a tymczasem rzeszowianie na błotnistym
boisku radzili sobie całkiem nieźle. W 52 minucie na bramkę gości
popędził z piłką aktywny Tomasz Ciećko, ale naciskany przez obrońcę
gości spudłował minimalnie koło słupka. Dziesięć minut później resoviacy
zdobyli kolejną bramkę. Do piłki dorzuconej przez Daniela Wilka z prawej
strony boiska wyskoczył Pyrdek i efektowną główką zaskoczył
wybiegającego z bramki Gwardyńskiego.
Gospodarze nie zwalniali tempa gry i pomimo sporej przewagi bramkowej
dążyli do kolejnych trafień. Na grząskiej murawie trudno było jednak
rozgrywać skuteczny atak pozycyjny. Idealnym rozwiązaniem były
precyzyjne dośrodkowania Piotra Szkolnika. Po takich zagraniach
dwukrotnie bliski szczęścia był Karol Skuba, ale piłka po jego strzałach
szybowała nad poprzeczką i koło słupka.
Niespodziewanie w 78 minucie gościom udało się zmusić do kapitulacji
Marcina Pietrykę. Fatalny błąd zaliczył przy tej akcji Konrad Domoń,
który chciał wycofać piłkę do swojego bramkarza, ale nie przewidział, że
ta zatrzyma się w kałuży. W efekcie tego wyłożył futbolówkę Bielakowi,
który skorzystał z prezentu. Ostatecznie mecz zakończył się zasłużonym
zwycięstwem Resovii.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Hetman |
| bramki |
3 |
1 |
| strzały celne |
9 |
3 |
| strzały niecelne |
5 |
2 |
| rzuty rożne |
6 |
1 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
8 |
8 |
| żółte kartki |
2 |
0 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
19. Tomasz Ciećko (napastnik) |
|
 |
czas gry |
89 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
24 |
| strzały celne |
3 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
14 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Piotr
Szkolnik (obrońca Resovii): Pierwsze mecze są zawsze dużą
niewiadomą. W sparingach nie ma tej adrenaliny i walki o trzy punkty.
Dzisiaj każdy palił się do gry, a warunki były bardzo ciężkie. Pierwsza
połowa była niezła w naszym wykonaniu, a druga może już mniej, ale
mieliśmy kontrolę nad przebiegiem spotkania. Dopisujemy trzy punkty i
się cieszymy z wyniku. Nie będę ukrywał, że śledzić będziemy jutrzejszy
wynik Krosna ze Stalą. Za tydzień jedziemy do Białej Podlaskiej.
Trenerzy Huzarski i Grabowski dali nam w kość i będą tego efekty.
Maciej
Huzarski (trener Resovii): W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo
dobry mecz, pomimo tych trudnych warunków. Myślę, że ta nasza gra
kombinacyjna i pozycyjna stała na dobrym poziomie. Szwankowała
skuteczność i dobrze bronili się rywale. W pierwszej połowie powinniśmy
strzelić więcej bramek. Po przerwie gra nie była już tak dobra, ale
stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji i z tego jestem zadowolony.
Troszeczkę niedosyt jest po tej straconej bramce. Hetman gra bardzo
odważnie i nie kryje się na swoim polu karnym. Te kontry rywali były
bardzo niebezpieczne. Zawodnik numer 8 (Bielak) bardzo dobrze przyjmował
piłkę i musieliśmy uważać w defensywie. Dziękuję drużynie. Pokazali w
bardzo trudnych warunkach charakter i dobrą grę. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.13 |
Patryk Barszcz zagrał w meczu z Walią
|
|
Polska U-15 - Walia U-15 3:1 (1:1)
32' 73' Bargiel, 75' Szwed - 15' Thomas-Jones
Polska:
Barszcz, Zięba, Borowiak (30' Starzycki), Sieracki, Bargiel, Walukiewicz,
Sinior (67' Jarosz), Tabiś (50' Neuman), Sadowski, Klupś (41'
Jastrzembski), Hołoś (50' Szwed)
Walia: Pickworth, Nicholls (41' Wiliams), Reynolds, Cooper (76'
Sass-Davies), Hughes, Jones-Thomas, Burrows (56' Spence), Ampadu, Thorpe
(54' Levitt), Argent-Barnes (41' Proctor), Oddy (53' Holsgrove)
Sędzia: Mularczyk (Polska)
Reprezentacja Polski do lat 15 wygrała w
rewanżowym meczu towarzyskim z Walią 3:1. W bramce wystąpił Patryk
Barszcz piłkarz SMS-u Resovia. Bramki dla "biało-czerwonych" zdobyli
Przemysław Bargiel (Ruch Chorzów) i Mateusz Szwed (Legia Warszawa).
|
|
PZPN,
resoviacy.pl
|
|
2015.03.13 |
Rozkręcili się w końcówce
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 3:1 (0:0)
74' M. Kmiotek, 82' Zuchowski, 84' Różak - 61' (k) Bukała
Resovia
II: Gąsior, Stanowski, Patyna, Gaweł, Cach, Lorenc, Fedan, Daniel,
Wisz, Zuchowski, Pałys-Rydzik oraz Ozimek, Konefał, K. Kmotek, Bednarz,
Kowalski, Grygiel, Różak, Pękala
Widzów: 20
W sparingu rozegranym na boisku ze sztuczną nawierzchnią piłkarze rezerw
Resovii pokonali IV-ligową Sawę Sonina 3:1. W pierwszej połowie
spotkania podopieczni Szymona Duszy trzykrotnie trafiali do siatki i za
każdym razem sędzia główny sygnalizował pozycję spaloną. Do przerwy mecz
był w miarę wyrównany, ale po zmianie stron z każdą kolejną minutą coraz
większą przewagę mieli rzeszowianie. W 58 minucie meczu doszło do
kuriozalnej sytuacji. W okolicach pola karnego faulowany był jeden z
piłkarzy Resovii i sędzia odgwizdał "jedenastkę". Egzekutor ustawił
piłkę na jedenastym metrze, a tymczasem sędzia postanowił skonsultować
się z liniowym i ostatecznie zmienił zdanie odgwizdując rzut wolny dla
"Pasiaków". Trzy minuty później arbiter przyznał rzut karny przyjezdnym.
Skutecznym wykonawcą "jedenastki" był Adam Bukała, który jeszcze
niedawno reprezentował barwy "Pasiaków". Po stracie bramki
"biało-czerwoni" przyspieszyli tempo gry i mecz toczył się głównie na
połowie gości. W 74 minucie meczu Mirosław Kmiotek precyzyjnym strzałem
doprowadził do wyrównania. W ostatnich minutach spotkania resoviacy
jeszcze dwukrotnie pokonali Adriana Czerwińskiego. W 82 minucie duet
Różak-Zuchowski rozklepał defensywę gości i ten ostatni strzałem po
ziemi podwyższył wynik na 2:1. Dwie minuty później Mateusz Różak
precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania.
W zespole z Soniny wystąpiło trzech byłych piłkarzy Resovii: Bartosz
Bereś, Łukasz Świst i Adam Bukała.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.03.11 |
Patryk Barszcz na ławie
|
|
Polska U-15 - Walia U-15 2:2 (1:0)
26' Szwed, 60' Walukiewicz - 54' Holsgrove, 57' Proctor
Polska:
Mrozek, Grabowski, Sieracki, Borowiak, Jastrzembski (68' Tabiś), Szwed
(64' Hołoś), Bargiel, Walukiewicz, Sinior, Neuman, Jarosz
Walia: Radcliffe, Wiliams (64' Reynolds), Sass-Davies, Cooper,
Hughes
(41' Nicholls ),
Thomas-Jones (49' Argent-Barnes), Ampadu ,
Spence (41' Burrows), Levitt (61' Thorpe), Proctor, Holsgrove (61' Oddy)
Sędzia: Marciniak (Polska)
Reprezentacja Polski do lat 15 zremisowała
2:2 z Walią w pierwszym meczu towarzyskim rozegranym w Płocku. Bramki
dla "biało-czerwonych" zdobyli piłkarze warszawskiej Legii: Mateusz
Szwed i Sebastian Walukiewicz. Bramkarz Resovii Patryk Barszcz oglądał
mecz z ławki rezerwowych. W bramce tego dnia wystąpił Bartosz Mrozek
(Lech Poznań). Rewanż zostanie rozegrany 13 marca o godzinie
12.00. |
|
PZPN,
resoviacy.pl
|
|
2015.03.08 |
Patryk Barszcz powołany do kadry na mecze z Walią
|
|
Trener
Robert Wójcik powołał 18 zawodników na dwa mecze reprezentacji Polski do
lat 15 z Walią, które odbędą się 11 i 13 marca 2015 roku w Płocku.
W 18-osobowej grupie piłkarzy znalazł się bramkarz Szkoły Mistrzostwa
Sportowego Resovia -
Patryk Barszcz. Wychowanek Igloopolu Dębica już wcześniej brał
udział w zgrupowaniach młodzieżowej kadry Polski. W listopadzie 2014 r.
zadebiutował w reprezentacji w meczu z Irlandią. Tym razem piłkarz
Resovii zastąpił w kadrze Michała Gołuńskiego z Akademii Piłkarskiej
Lechia Gdańsk. |
|
PZPN,
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|