|
|
|
2008.07.27 | Resovia w Stobiernej
|
|
KS Stobierna - Resovia Rzeszów 1:8 (0:5)
Adamczyk 2,
Korab, Szkolnik, Oślizło, Mazurkiewicz, Walaszczyk, Wiktor
Resovia: Król, Pietrucha, Kozubek,
M. Baran, Szkolnik, Oślizło, Walaszczyk, Madeja, Mazurkiewicz, Mościński,
Adamczyk oraz Szyszko, Barłowski, Wiktor, Korab, J. Baran, Złotek
W meczu towarzyskim w podrzeszowskiej
Stobiernej resoviacy pokonali miejscową drużynę 8:1. Mecz rozegrano z okazji
obchodów "Dni Stobiernej".
| |
resoviacy.pl |
|
2008.07.26 | Kolejne zwycięstwo w sparingu
|
|
Resovia Rzeszów - Wierna Małogoszcz 3:1 (1:0)
Mazurkiewicz,
Walaszczyk (k), Gołąbek (sam.) - Uchwat
Resovia: Król, Kozubek, M.Baran, Kusiak, Oślizło, Pałkus, Madeja, Fryc,
Złotek, Korab, Mazurkiewicz oraz Pietryka, Szkolnik, J. Baran, Szalacha,
Walaszczyk, Barłowski, Adamczyk
W sparingu rozegranym w Kolbuszowej resoviacy pokonali trzecioligową drużynę
Wiernej Małogoszcz.
| |
resoviacy.pl |
|
2008.07.25 | Młodzieżowcy w Resovii
|
|
Mariusz
Wiktor, Jakub Baran i Waldemar Złotek są młodzieżowcami, którzy zasilą kadrę
"pasiaków" w nadchodzącym sezonie. Wszyscy trzej piłkarze są napastnikami,
którzy grali w poprzednim sezonie w V lidze (Wiktor 4 gole dla Błękitnych
Ropczyce, Złotek 9 goli i Baran 18 goli dla Wisłoka Wiśniowa). Nowi piłkarze od
dwóch tygodni trenują z kadrą Resovii i rywalizują o miejsce w składzie.
| |
resoviacy.pl
|
|
2008.07.24 | Sezon 1986/87, Resovia w II lidze (cz. 10)
|
|
Rzeszowianie
pod wodzą trenera Józefa Piechy oraz dwóch jego asystentów Jerzego
Daniły i Henryka Chruścińskiego starannie przygotowywali się do
nadchodzącego sezonu. Najpierw trenowali na własnych obiektach. Później
spędzili pracowicie tydzień w Przemyślu, a następnie na zaproszenie
zaprzyjaźnionego klubu II-ligowego Gloria Bystrica przebywali w Rumunii. Mieli tam okazje
zmierzyć się z wymagającymi przeciwnikami. Grali bowiem ze znaną w całej
Europie Universitateą Craiova, w której występowało sześciu reprezentantów
Rumunii, remisując 0:0. Następnie zmierzyli się z I-ligową drużyną z
Cluj, przegrywając 1:2, a na zakończenie z podejmującą ich Glorią Bystrica, remisując 1:1.
Wszyscy rywale Resovii w
superlatywach wypowiadali się o grze rzeszowian. W planach na sezon
1986/87 zakładano utrzymanie się w II lidze i odmłodzenie zespołu. Atak
Resovii został wzmocniony przez Jerzego Podbrożnego z Polnej Przemyśl, a
defensywa przez Marka Amarowicza z Pogoni Lubaczów.
Od sezonu 1986/87 obowiązywał nowy przepis na podstawie, którego drużyna
wygrywająca stosunkiem 3 bramek (lub więcej) otrzymywała 3 pkt. Drużyna
przegrywająca stosunkiem równym i większym niż 3 bramki otrzymywała 1 pkt.
ujemny. (Przepis ten obowiązywał do sezonu 1989/90). |
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2008.07.23 | Zwycięstwo w sparingu
|
|
Resovia Rzeszów - Orzeł Przeworsk 3:1 (2:0)
Mazurkiewicz,
Kusiak, Oślizło - Olcha
Resovia: Król (46' Pietryka), Kozubek, M. Baran (46' Pydych),
Kusiak, Oślizło, Jakubowski (40' Złotek), Madeja (60' Barłowski), Fryc (46'
Walaszczyk), Pałkus (46' Szkolnik), Wiktor (46' Korab), Mazurkiewicz (60' J.
Baran)
Orzeł: Janowski, Stachyra, Rogowski, Łuczyk, Misiło, Jagieła, Rajzer,
Sierżęga, Zieliński, Olcha, Boratyn oraz Jarosz, Lasek, Laska, Misiąg, Majcher,
Wojtas, Szymański, Łański
Boisko w Pustyni ma dobrą murawę, ale duże opady deszczu i jemu dały się we
znaki. Warunki były ciężkie, obie strony grały twardo, z dużym zaangażowaniem.
Dwie bramki dla "pasiaków" padły po stałych fragmentach gry. Marek Kusiak
popisał się celną główką po rogu, a Kamil Oślizło w podobny sposób trafił do
bramki po centrze z rzutu wolnego.
|
|
resoviacy.pl |
|
2008.07.23 | Przemysław Pałkus w Resovii
|
|
28-letni
napastnik Stali Stalowa Wola- Przemysław Pałkus w nadchodzącym sezonie 2008/09
będzie reprezentował barwy Resovii Rzeszów. Wychowanek Płomienia Trześń ma
wzmocnić formację ofensywną "pasiaków". Nowy nabytek Resovii w swojej karierze
grał w Tłokach Gorzyce, Odrze Wodzisław, Piaście Gliwice, Heko Czermno i Stali
Stalowa Wola.
Trenerzy rzeszowian dla Pałkusa rezerwują miejsce na lewej flance. - Na tej
pozycji występowałem kiedyś przez pół roku w Piaście Gliwice. Co mogę zaoferować
Resovii? Przede wszystkim swoje doświadczenie. Zagrałem w ponad 200 meczach w II
lidze. Umiem się znaleźć pod bramką przeciwnika, uderzyć z daleka, dokładnie
podać.
Wybrał Resovię, choć starały się o niego Warta Poznań i KSZO Ostrowiec. -
Ale miałem już dość tułaczki po Polsce. W sierpniu mam ślub, uznałem, że to nie
pora na przeprowadzki. Poza tym, nie chciałem robić z gęby cholewy. Byłem po
słowie z trenerami Resovii, a ja obietnic dotrzymuję - tłumaczy piłkarz.
|
Przemysław Pałkus (ur. 1980.07.31) |
| 07/08 |
II liga |
Stal Stalowa Wola |
4 gole |
| 06/07 |
II liga |
Stal Stalowa Wola |
3 gole |
| 05/06 (w) |
II liga |
Heko Czermno |
0 goli |
| 05/06 (j) |
III liga |
Tłoki Gorzyce |
3 gole |
| 04/05 |
II liga |
Piast Gliwice |
1 gol |
| 03/04 |
I liga |
Odra Wodzisław Śl. |
1 gol |
| 02/03 |
II liga |
Tłoki Gorzyce |
12 goli |
| 01/02 |
II liga |
Tłoki Gorzyce |
0 goli |
| |
Dziennik Polski, resoviacy.pl |
|
2008.07.19 | Bez bramek w sparingu z Ładą
|
|
Resovia Rzeszów - Łada Biłgoraj 0:0
Resovia: Pietryka, Pydych, Kusiak, M. Baran, Szkolnik, Mazurkiewicz,
Fryc, Walaszczyk, Pałkus, Wiktor, Danielak
II połowa: Król, Kozubek, Oślizło, Korab, Złotek, Madeja, Jakubowski
Piłkarze Resovii zakończyli zgrupowanie w ośrodku sportowym w Pustyni. W
dzisiejszym sparingu z III-ligową Ładą Biłgoraj resoviacy zremisowali 0:0. | |
resoviacy.pl |
|
2008.07.15 | Egzotyczny przeciwnik Resovii w Pucharze Polski
|
|
W
rundzie wstępnej rozgrywek o Puchar Polski resoviacy trafili na drużynę GKS
Pniówek Pawłowice Śląskie. Rywal "pasiaków" w sezonie 2007/08 awansował do III
ligi śląsko- opolskiej i jest przeciwnikiem, którego nie wolno lekceważyć. W
okręgowym finale PP drużyna z Pawłowic pokonała GKS Tychy 3:0. W sparingu
rozegranym 12 lipca piłkarze Pniówka zremisowali z drużyną ME Górnika Zabrze
2:2. Mecz odbędzie się 13 sierpnia, a jego zwycięzca zagra na własnym boisku z
Odrą Opole w I rundzie PP.
Pawłowice Śląskie to miejscowość położona w płd. części Górnego Śląska, w
powiecie pszczyńskim (25 km od przejścia granicznego w Cieszynie).
Więcej o klubie ze Śląska na stronie
http://gkspniowek.futbolowo.pl | |
resoviacy.pl |
|
2008.07.12 | Resoviacy na zgrupowaniu
|
|
Resovia Rzeszów- Czarni Połaniec 4:0 (3:0)
Danielak, Pałkus,
Kusiak, Wiktor
W pierwszym dniu zgrupowania w poddębickiej Pustyni, resoviacy rozegrali
sparing z drużyną Czarnych Połaniec (3 liga małopolsko- świętokrzyska). Mecz
zakończył się wysokim zwycięstwem biało- czerwonych. W
kadrze "pasiaków"
na zgrupowaniu (26 piłkarzy) jest kilku nowych zawodników z V ligi. Według
doniesień prasowych do treningów wkrótce powróci Michał Bogacz.
| |
resoviacy.pl |
|
2008.07.08 | Sezon 1985/86, Resovia w II lidze (cz. 9)
|
|
Celem
Resovii na sezon 1985/86 miała być walka o bezpieczną pozycję w środku tabeli.
Rzeszowianie po dużych stratach kadrowych nie
mogli odzyskać równowagi i stabilnej formy. Ostatnim osłabieniem rzeszowskiej drużyny był
wyjazd Stanisława Urbana do Stanów Zjednoczonych. Ponadto do wojskowej
jedenastki Wawelu Kraków odszedł obrońca Robert Madeja. Do kadry Resovii
dołączyli natomiast wychowankowie: Marek Kramarz, Adam Tutak, Wojciech
Walat i Piotr Wierzbowicz. Sprowadzono również do Rzeszowa napastnika
Dariusza Zagórskiego (Błękitni Tarnów).
Rzeszowianie II- ligowe rozgrywki rozpocząć mieli dopiero 11 sierpnia
meczem z Hutnikiem Kraków. Mecz 1 kolejki z radomską Bronią został
przeniesiony na 14 sierpnia. Powodem były obchody 80-tych urodzin
Resovii. Z tej okazji resoviacy zaplanowali uroczyste mecze z rumuńską
Glorią Bystrica (2 sierpnia i 11 sierpnia).
| |
więcej | resoviacy.pl |
|
2008.07.07 | Piłkarze Resovii rozpoczęli przygotowania
|
|
W
sobotę przygotowania do zbliżającego się sezonu rozpoczęli piłkarze Resovii. W
zajęciach udział wzięła ponad 30-osobowa grupa zawodników, w której dużą część
stanowiła "młodzież".
Pierwszy trening poprowadził nominalnie drugi szkoleniowiec zespołu, Bogusław
Pacanowski. Trener Tomasz Tułacz przebywa jeszcze na wczasach, ale już w
poniedziałek zamelduje się na Wyspiańskiego 22 i przejmie dowodzenie.
- Ze względu na różne przyczyny brakowało na zajęciach kilku
chłopaków, dlatego wspomogliśmy się formacjami młodzieżowymi Resovii. Pojawiła
się duża grupa zawodników, którzy wrócili z wypożyczenia, bądź też sami zgłosili
akces do gry w naszej drużynie - mówi Pacanowski. W ekipie "pasiaków" na
zajęciach stawił się Marcin Pietryka. Wychowanek rzeszowskiego klubu zdecydował
się na przedłużenie swojej przygody z Resovią o kolejne dwa lata. Pietryka to
niekwestionowany numer jeden w bramce drużyny prowadzonej przez Tomasz Tułacza.
Jego decyzja z pewnością poprawiła humory kibicom, którzy obawiali się, że po
Macieju Bilińskim stracą kolejny symbol klubu.

foto: Dziennik
Polski
Kilka "kółek" wokół boiska, krótka rozgrzewka i ponad
godzinna wewnętrzna gra zakończyła wyraźnie "senne" zajęcia. W poczynaniach
praktycznie wszystkich zawodników widać było przerwę w grze. W najbliższym
czasie szkoleniowcy szczególną uwagę zwrócą na grę w ofensywie, bowiem z tym
były problemy na wiosnę. To właśnie w głównej mierze brak skuteczności
zadecydował o przegranej batalii w drodze do zreformowanej II ligi.
Priorytetem dla trenerów Resovii jest pozyskanie wartościowych młodzieżowców. Po
zmianie przepisów, od przyszłego sezonu na placu gry ma przebywać ich trzech, a
nie jak wcześniej dwóch. - Nie chciałbym podawać nazwisk młodych zawodników,
których sprawdzamy, bądź też zamierzamy sprawdzić. Obecnie praktycznie każdy
klub rozgląda się za perspektywicznymi młodymi chłopakami. Jeszcze za wcześnie
na podawanie konkretów - dodaje prowadzący zajęcia Bogusław Pacanowski.
Resoviacy po krótkim okresie przygotowań na własnych obiektach udadzą się 12
lipca na zgrupowanie do poddębickiej Pustyni. - W sobotę rozegramy mecz
kontrolny i wyjedziemy na przedsezonowy obóz. Myślę, że właśnie po zakończeniu
zgrupowania będziemy mogli podać szczegóły o tych, którzy zagrają w drużynie w
przyszłym sezonie - kończy II trener "pasiaków".
| |
Dziennik Polski |
|
2008.07.06 | Dariusz Warchoł trenerem rezerw Resovii
|
|
Trenerem
reaktywowanej drużyny rezerw Resovii został Dariusz Warchoł, który do tej pory
pracował z grupami młodzieżowymi w rzeszowskim klubie. Prowadzona
przez niego drużyna rozpocznie rywalizację w rozgrywkach klasy B,
grupy Rzeszów.
| |
resoviacy.pl
|
|
2008.06.23 | Pech i brak skuteczności
|
|
Eksperyment
z piłkarzami ściągniętymi z przeróżnych zakątków Polski nie powiódł się -
Resovia nie wzniosła się ponad przeciętność i w następnym sezonie zagra klasę
niżej. Nowym trenerom udało się poprawić grę w defensywie, zawiedli ci, którzy
mieli strzelać gole.
Na półmetku sezonu Resovia przeżyła kadrową rewolucję. Zmienił się cały sztab
trenerski, siedmiu zawodników odeszło, dziesięciu przyszło. Wśród nich piłkarze
z doświadczeniem pierwszo i drugoligowym: Jarosław Piątkowski, Jarosław Białek i
Marek Kusiak. Ptasiego mleka drużynie nie brakowało. Dwa zgrupowania, sprzęt,
odżywki, godziwe pieniądze z tytułu kontraktów i premii za zwycięskie mecze -
trenerzy Tomasz Tułacz i Bogusław Pacanowski na komfort pracy narzekać nie
mogli. Kibice i działacze oczyma wyobraźni widzieli Resovię wielką. Po raz
pierwszy zorganizowano w hali ROSiR uroczystą prezentację zespołu połączoną z
przeglądem kadr. Balon oczekiwań urósł do niebotycznych rozmiarów. Trenerzy
martwili się, czy piłkarze poradzą sobie z presją. Ich wątpliwości okazały się
uzasadnione.
Z piłkarzy sprowadzonych nie zawiedli Marek Kusiak, Piotr Szkolnik, Mirosław
Baran, Jarosław Piątkowski i, mimo wszystko, Jarosław Białek. Ale nawet oni
miewali niepokojące wahania formy. Resovia zapłaciła wysoką cenę za brak
napastników z prawdziwego zdarzenia. Swoje zrobiła plaga kontuzji, jaka spadła
na zespół równo z inauguracją rundy. Bywały mecze, w których Tomasz Tułacz miał
do dyspozycji 14 zawodników poza bramkarzami.
Rzeszowianom do pełni szczęścia zabrakło zaledwie 3 punktów. Inaczej mówiąc -
zwycięstwa nad Sandecją. Na własnym boisku resoviacy nie dali się pokonać, dużo
gorzej szło im poza domem. W całej rundzie sprawili tylko jedną miłą
niespodziankę - była nią wygrana w Stróżach z Kolejarzem. Chyba najlepszy mecz
biało-czerwoni rozegrali w Wieliczce. Okazji mieli multum, nie wykorzystali
żadnej i przegrali 0-1.
Z roku na rok ubywa Resovii wychowanków. Będzie jeszcze gorzej. Juniorzy
pierwszy raz od niepamiętnych czasów spadli z I ligi, a to przecież bezpośrednie
zaplecze pierwszej drużyny. Działacze chcą wprawdzie reaktywować zespół rezerw,
jednak ilu zawodników z B klasy nadawać się będzie do gry w IV lidze?
Problemów do rozwiązania szefostwo klubu ma pod dostatkiem. Ważne, by z lekcji
wyciągnąć wnioski, nie obrażać się na dziennikarzy, tylko zakasać rękawy i
stworzyć plan, który pomoże drużynie wyjść na prostą. Wszak Resovia zbyt długo
pozostaje na marginesie prawdziwej piłki. |
|
Tomasz Szeliga | Dziennik Polski |
|
Aleksander
Bentkowski (prezes CWKS Resovia):
- Jestem bardzo rozczarowany, iż drużyna - mimo, że stworzyliśmy jej
optymalne warunki do pracy - nie potrafiła zrealizować celu. Zostajemy w
trzeciej lidze, ale, de facto, grać będziemy niżej i dlatego piłkarze zarabiać
będą mniej. Dwóch - trzech najlepiej opłacanych ma zresztą propozycje z lepszych
klubów i prawdopodobnie odejdą. Jak widać, postawiliśmy na właściwych ludzi.
Skoro chcą ich zespoły z wyższych lig, to chyba prezentują dobry poziom. Z
Resovią im się nie udało, może zabrakło zgrania, a może czegoś innego?
Nie czas na wskazywanie winnych. Prawda jest taka, że ani jesienią, ani wiosną
nie obejrzałem na naszym boisku ciekawego meczu. Muszę jednak przyznać, iż w
rundzie rewanżowej pech nie opuszczał drużyny. Ze składu wypadli Michał Bogacz i
Konrad Domoń, wielu innych zawodników borykało się z kontuzjami. Nie chcę
jednak, by to brzmiało jak usprawiedliwienie. Byliśmy na tyle mocni kadrowo, że
i bez tych zawodników powinniśmy zająć ósme miejsce.
Gdybym mógł cofnąć czas, postąpiłbym dokładnie tak samo. Zmienił trenerów i
sprowadził nowych piłkarzy. Trener Maciej Huzarski skupiał się na taktyce i
kondycji zespołu. Tomasz Tułacz uczył tych chłopaków gry w piłkę. Na tym polega
różnica między nimi. Poza tym runda jesienna zawsze jest dużo łatwiejsza od
wiosennej. Zdobyliśmy wtedy za mało punktów, na dodatek mieliśmy fatalny
stosunek bramek.
Słaba postawa naszych juniorów powodem do chluby nie jest, ale nie czyniłbym z
tego tragedii. Trafiliśmy po prostu na grupę młodzieży nie zainteresowanych
piłką. Młodsze roczniki są dużo bardziej obiecujące. W sekcji młodzieżowej
pracują ludzie oddani sprawie. Finansowo też jest nieźle, więc wkrótce powinny
nadejść pierwsze owoce. |
|
Tomasz Szeliga | Dziennik Polski |
|
2008.06.21 | Puchar dla Sanoka
|
|
Resovia Rzeszów - Stal Sanok 2:2 (2:1)
37' 38' Prymula - 30' Pańko, 72' Węgrzyn (k)
Resovia: Pietryka, Szkolnik,
Baran, Kozubek, Polak (55' Jakubowski), Piątkowski,
Białek, Walaszczyk (64' Grabowski), Madeja (46' Rozborski), Mazurkiewicz (46' Mościński),
Prymula
Stal: Bilski, Nikody, Sumara,
Łuczka, Chudziak, Zajdel, Węgrzyn, Kuzicki,
Rajtar, Pańko, Bukiet (46' Chyras)
Sędzia: Ireneusz Małysz (Przemyśl)
Widzów: 600
Stali
nie poszło w lidze, za to w Pucharze Polski - niejako tradycyjnie - sanoczanie
nie mieli sobie równych. - Znów liczymy na wspaniałą przygodę -
stwierdził po meczu w Rzeszowie pomocnik gości Michał Zajdel, nawiązując do
meczów sprzed dwóch lat, gdy Stal wysłała za burtę Polonię Bytom, a później
mistrza Polski Legię Warszawa. Sobotnie spotkanie było drugim finałowym. W środę
czwartoligowiec pokonał Resovię 2-1 i to on rozpocznie rozgrywki PP od rundy
wstępnej (rzeszowianie od przedwstępnej). Na drugoligowca można trafić w
kolejnej fazie.
Sanoczanom pomógł w sobotę Piotr Mazurkiewicz. Napastnik Resovii zmarnował trzy
"setki", nie wcelował do bramki nawet z dwóch metrów i na drugą połowę już nie
wyszedł. Dużo skuteczniejszy okazał się Krystian Prymula, który korzystał z
perfekcyjnych podań Bartosza Madei i Jarosława Piątkowskiego. Ten ostatni
szarżował prawą stroną boiska nie niepokojony przez nikogo i gdyby koledzy
stanęli na wysokości zadania, już do przerwy miałby 5-6 asyst. W II połowie
Prymula skopiował "wyczyn" Mazurkiewicza i w sytuacji sam na sam z Robertem
Bilskim huknął na wysokość piątego piętra. - Jest mi wstyd. Taką sytuację
powinienem wykorzystać z zamkniętymi oczyma. Zamiast strzelać lekko, uderzyłem
na siłę - kajał się napastnik "pasiaków".
Dogrywki nie było, bo Michał Zajdel został w polu karnym sfaulowany przez
Mirosława Barana, a "11" wykorzystał Marek Węgrzyn. Wcześniej Zajdel wyłożył
piłkę Fabianowi Pańce i sanoczanin nie mógł nie trafić.
Stal schodziła z boiska śpiewając "Puchar nam się należy!", kibice Resovii bili
jej brawo. Mecz nie był przesadnie ostry, ale piłkarze i tak uzbierali 9 żółtych
kartek. Największym pechowcem okazał się Jarosław Białek. Pomocnikowi "pasiaków"
zrobiło się ciemno przed oczyma i karetka odwiozła go do szpitala. | |
Tomasz Szeliga | Dziennik Polski |
|
2008.06.18 | Porażka w Sanoku
|
|
Stal Sanok - Resovia Rzeszów 2:1 (0:1)
73' Węgrzyn (k),
82' Kuzicki - 44' Walaszczyk
Stal: Bilski, Chudziak,
Łuczka, Sumara, Pawiak, Borowczyk, Zajdel, Węgrzyn, Kuzicki, Rajtar (50' Nikody),
Pańko
Resovia: Król, Pydych (50' Jakubowski), Baran, Kozubek, Polak,
Piątkowski, Walaszczyk, Madeja,
Grabowski (73' Oślizło 81'), Danielak,
(58' Mościński), Prymula (70' Mazurkiewicz)
Sędzia: Grzegorz Stęchły (Jarosław) Widzów: 400
Ostre
faule, chaotyczne akcje, niecelne strzały, tak wyglądał wojewódzki finał Pucharu
Polski. Jedynym pozytywnym jego momentem był piękny strzał Walaszczyka, po
którym goście objęli prowadzenie.
W drugiej było lepiej, ale dopiero w końcowym kwadransie. Najpierw Kuzicki
próbował powtórzyć wyczyn Walaszczyka i z daleka umieścić piłkę w bramce, jednak
minimalnie chybił, a chwilę później arbiter prowadzący to spotkanie podyktował
problematyczny rzut karny.
Na murawę padli Kozubek z Łuczką, a sędzia Grzegorz Stęchły, niczym Anglik Webb,
bez wahania wskazał na jedenastkę. Pewnie wykorzystał ją Węgrzyn i sanoczanie
zaczęli energiczniej atakować.
Tuż po wyrównaniu Pańko z bliska nie trafił do celu, a za chwilę strzał
Borowczyka głową obronił Król. Przewaga Stali przyniosła efekt w 83. minucie, a
umiejętnościami popisał się Kuzicki, ogrywając rzeszowskiego defensora i nie
dając szans bramkarzowi technicznym uderzeniem.
Druga strata z kolei zmobilizowała rzeszowian. Piłkę po strzale Jakubowskiego z
rzutu wolnego, z 20 metrów w ładnym stylu nad poprzeczką przerzucił Bilski. W
samej końcówce gospodarze przeprowadzili akcję meczu. Nikody zagrał do
Borowczyka, ten z pierwszej odegrał do Kuzickiego, który ponownie dokładnym
podaniem obsłużył Borowczyka. Ten ostatni wszedł w pole karne i trafił w słupek.
Po kontrze Resovii i dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową strzelał Madeja i tym
razem słupek uratował Stal. |
|
Sebiastian Czech | Nowiny |
|
2008.06.17 | Koniec sezonu ligowego 2007/08
|
|
Meczem
z Wisłoką Dębica zakończyli piłkarze Resovii trzecioligowe rozgrywki sezonu
2007/08. Cel jakim miało być utrzymanie się w III lidze był dla „pasiaków” na
wyciągnięcie ręki. Zabrakło tylko trzech punktów do ósmego (gwarantującego
utrzymanie) miejsca w tabeli.
Cały sezon składał się z dwóch etapów: drużyny (jesiennej) trenera Huzarskiego,
grającej widowiskowy i ofensywny futbol, ale tracącej zbyt dużo bramek i drużyny
(wiosennej) trenera Tułacza opartej na poprawnej grze w defensywie, ale bez
napastników z prawdziwego zdarzenia. Po zakończeniu rundy jesiennej resoviacy
zajmowali 11 pozycje w tabeli z 19 punktami (3 punkty straty do miejsca
gwarantującego utrzymanie w lidze).W przerwie zimowej nastąpiła rekordowa
rotacja w składzie zespołu. Odeszło ośmiu zawodników z najlepszym strzelcem
Sebastianem Hajdukiem na czele. Pojawiło się jedenastu nowych piłkarzy. Na
dodatek po meczu w Wieliczce zrezygnował z gry drugi z napastników Maciej
Biliński.
Jesienią najwięcej meczów na boisku rozegrał utalentowany obrońca Michał Bogacz.
Niestety z powodu choroby wiosną zagrał tylko w trzech spotkaniach. Z powodu
kontuzji w rundzie rewanżowej zabrakło również Konrada Domonia (zagrał wiosną
tylko w jednym meczu). W rundzie wiosennej najwięcej grali obrońcy Piotr
Szkolnik i Marek Kusiak oraz pomocnik Kamil Walaszczyk. Po raz pierwszy od lat
pojawiła się rywalizacja w bramce Resovii. Na pozycję pierwszego bramkarza
próbowali wskoczyć koledzy Marcina Pietryki – Tomasz Król i Wojciech Daniel.
Największym mankamentem rundy wiosennej była niemoc strzelecka napastników.
Najskuteczniejszy na tej pozycji był piłkarz, na którego najmniej stawiano przed
sezonem - Piotr Mazurkiewicz (3 gole). W strzelaniu bramek starali się wyręczać
napastników pomocnicy: Jarosław Piątkowski (4 gole) i najlepszy piłkarz rundy
wiosennej Jarosław Białek. Prawdziwą bolączką „pasiaków” były kontuzję. Bogacz,
Szydełko, Domoń, Białek, Madeja, Król, Jakubowski, Prymula, Mościński, Kusiak,
Pydych – to tylko część piłkarzy którzy musieli pauzować z powodu urazów.
Biorąc pod uwagę wyniki tylko rundy jesiennej resoviacy zajęli 8 pozycję
zdobywając 24 punkty. Rzeszowianie obok Górnika Łęczna byli jedyną drużyna na
wiosnę, która nie przegrała na własnym boisku. Ostatecznie resoviacy
zajęli 9 miejsce w lidze, zdobywając 43 punkty. Najwięcej minut na boisku w
całym sezonie rozegrali kolejno Kamil Walaszczyk, Marcin Pietryka i Wiesław
Kozubek. W meczach ligowych zagrało w barwach Resovii 31 piłkarzy, a wśród nich
10 wychowanków.
| |
runda
jesienna |
runda
wiosenna |
| miejsce w tabeli |
11 |
8 |
| zdobyte punkty |
19 |
24 |
| zwycięstwa |
5 |
7 |
| remisy |
4 |
3 |
| porażki |
7 |
6 |
| bramki strzelone |
19 |
15 |
| bramki stracone |
27 |
12 |
| najlepszy strzelec |
Hajduk (7 bramek) |
Piątkowski (4 bramki) |
| najwięcej grali |
Bogacz (1440 min.) |
Szkolnik (1350 min.) |
|
|
resoviacy.pl |
|
|