|
|
|
2016.05.31 |
Lider pokonany na Arenie Lublin
|
|
Motor Lublin - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
84' Pałys-Rydzik, 89' Kaliniec
Motor:
Socha, Tadrowski ,
Dykyj, Gieraga (46' Komor), Prusinowski, Tymosiak, Piekarski (68'
Bednara), Kamiński (77' Kowalczyk), Wolski, Mroczek ,
Drozd (58' Martynek)
Resovia: Pietryka, Adamski, Żmuda, Domoń, Kmiotek, Bieniasz (78'
Mołdoch), Kaliniec, Świst, Kasza (68' Daniel), Pałys-Rydzik (90'
Gwóźdź), Buczek
(85' Natkaniec)
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 3329
Piłkarze III-ligowej Resovii zakończyli
sezon 2015/16 w dobrym stylu, pokonując lidera rozgrywek na jego własnym
stadionie. Motor zapewnił sobie grę w barażach o II ligę już w
poprzedniej kolejce i do meczu mógł podejść na luzie. Resoviacy również
jechali do Lublina bez nadmiernej presji i trener Szydełko mógł sobie
pozwolić na posadzenie na ławce rezerwowych takich zawodników jak
Mirosław Baran, Tomasz Ciećko i Piotr Szkolnik. To miał być mecz nie
tyle o punkty, co o prestiż.
Gospodarze zaczęli spokojnie, długo utrzymywali się przy piłce i nie
rzucili się do ataków na bramkę "Pasiaków". Przyjezdnym zdarzały się
zbyt częste straty i niedokładne podania, ale to oni w pierwszej połowie
meczu częściej zagrażali bramce rywali.
W 13 minucie po jednym z kontrataków w polu karnym Motoru padł na murawę
Bartłomiej Buczek i dosadnym gestem domagał się rzutu karnego, ale
sędzia nie przerwał gry. W 19 minucie głową miał szansę zdobyć efektowną
bramkę Łukasz Świst, ale minął się z piłką dograną z rzutu rożnego.
W 32 minucie zakotłowało się w polu karnym Resovii i na bramkę
"Pasiaków" uderzał Wolski, ale jego strzał zablokowany został przez
jednego z defensorów Resovii. Kilka minut później na bramkę Sochy
uderzał mocno Dawid Bieniasz i Socha nie dał się zaskoczyć.
W 42 minucie ponownie dał o sobie znać Bieniasz, który znalazł się w
polu karnym z piłką dograną przez Buczka. Skrzydłowy Resovii minął
bramkarza, ale przy strzale stracił równowagę i uderzył nieczysto
na bramkę.

foto: Ł. Kaczanowski (Kurier Lubelski)
Po przerwie zaatakował Motor, który długo przygotowywał się do zadania
decydującego ciosu. W 50 minucie meczu Julien Tadrowski uderzył z
dystansu i futbolówka odbiła się od zewnętrznej strony słupka.
Kilkadziesiąt sekund później nieco ospałą Resovię próbował obudzić
Mroczek. Piłkę po jego strzale nie bez trudu wyłapał Marcin Pietryka.
Od 60 minuty meczu gospodarze coraz częściej zagrażali bramce
"biało-czerwonych", ale ich akcje były dosyć chaotyczne i piłka lądowała
na bocznej siatce, albo na trybunach.
W ostatnich minutach miejscowi myślami byli już przy barażach z Olimpią
Elbląg i rzeszowianie postanowili trochę popsuć im świętowanie
mistrzostwa.
W 84 minucie Dawid Pałys-Rydzik strzałem z dystansu zaskoczył Sochę i
zdobył swoją 5 bramkę w sezonie. Pięć minut później ten sam zawodnik
miał swój współudział przy kolejnej bramce. Dograł precyzyjną piłkę za
plecy obrońców do wbiegającego w pole karne Kalińca, a wywodzący się z
rzeszowskiej Baranówki playmaker "Pasiaków" efektownym strzałem ustalił
wynik meczu na 0:2.
Resovia zakończyła sezon na trzecim miejscu w tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Motor |
Resovia |
| bramki |
0 |
2 |
| strzały celne |
5 |
5 |
| strzały niecelne |
7 |
3 |
| rzuty rożne |
2 |
3 |
| na spalonym |
3 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
15 |
| żółte kartki |
2 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.31 |
6. miejsce piłkarek Resovii na Mistrzostwach Polski U-16
|
|
Juniorki
młodsze Resovii zajęły ex aequo z Bielawianką Bielawa 5 miejsce na Mistrzostwach Polski U-16.
Regulamin imprezy nie przewidywał rozgrywania meczów o miejsca od 5 do
8.
Turniej w obecnej formie rozgrywany jest od 2011 roku. Dla piłkarek
Resovii były to drugie z rzędu mistrzostwa. W poprzednim roku
rzeszowianki zajęły 8 lokatę.
W imprezie rozgrywanej w dniach 24-29 maja we Włocławku uczestniczyło 8
zespołów podzielonych na dwie grupy: Medyk Konin, Bielawianka Bielawa,
Bronowianka Kraków, Stomil Olsztyn (grupa A) oraz Sztorm Gdynia, UKS SMS
Łódź, Praga Warszawa, Resovia Rzeszów (grupa B).
Mistrzostwo Polski zdobyły zawodniczki UKS SMS Łódź, które w finale
pokonały faworyzowany Medyk Konin po rzutach karnych 3:1. W
regulaminowym czasie mecz finałowy zakończył się wynikiem bezbramkowym.
W meczu o 3 miejsce drużyna Pragi Warszawa pokonała Bronowiankę Kraków
2:0.
Piłkarki Resovii przegrały dwa mecze grupowe z UKS SMS-em Łódź 1:4 i
Pragą Warszawa 0:2. W ostatnim meczu grupowym rzeszowianki pokonały
Sztorm Gdynia 2:0. Była to spora niespodzianka, bo gdynianki w
poprzednim roku przegrały dopiero w finale, a dwa lata wcześniej zdobyły
złoto.
Tytuł najlepszej piłkarki turnieju zdobyła Paulina Filipczak (UKS SMS
Łódź). Najlepszą bramkarką wybrana została Wiktoria Cisowska (Medyk
Konin), a koronę najlepszej snajperki zabrała Alicja Materek (Praga
Warszawa).
|
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2016.05.29 | Lider
pewnie kroczy po awans
|
|
Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (0:0)
50' Rzucidło, 65' 80' Siudy
Głogovia:
Romanow, Wisz, Kłak, Rzucidło (82' Bednarz), Wiącek, Opoń (70' Staroń),
Grygiel, Bereś (80' Bazan ),
Jaśkiewicz (62' Linek), Kawa, Siudy
Resovia II: Bieleń, Cynar, Salwach, Smoleń, Pelc, Guzek, Gogola,
Lelek (55' Budzyła), Kmiotek, Ostrzywilk, Pikiel (68' Rajzer)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 120
W pierwszej połowie meczu rzeszowianie zaskoczyli lidera odważnymi
akcjami, po których Dominik Pikiel dwukrotnie znalazł się w sytuacji sam
na sam z Romanowem. Napastnik Resovii za każdym razem przegrywał
pojedynki z rywalem. Okazję bramkową miał też Gogola, ale w 40 minucie
fatalnie przestrzelił z 10 metrów od linii bramkowej.
Po przerwie gra resoviaków kompletnie się nie układała i z każdą kolejną
minuta rosła przewaga gospodarzy. W 50 minucie miejscowi wyszli na
prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową
osamotnionego Rzucidły.
Kwadrans później było już 2:0. Resovia wyprowadzała piłkę i po raz
kolejny w tym sezonie doszło do nieporozumienia przy rozegraniu. Piłkę
po niedokładnym podaniu bramkarza przechwycił Siudy, który nie mógł
zmarnować prezentu.
W 77 minucie groźnie nba bramkę Bielenia uderzał wychowanek Resovii
Wojciech Grygiel. Kilka minut później Siudy z łatwością ograł Smolenia i
strzałem z boku pola karnego ustalił wynik meczu na 3:0.
Rzeszowianie do Głogowa przyjechali w 13-osobowym składzie i w ostatnich
minutach brakowało sił, aby zmniejszyć rozmiary porażki. W doliczonym
czasie gry Bielenia przed stratą kolejnej bramki ratował słupek.
W zespole gospodarzy wystąpiło trzech byłych piłkarzy Resovii: Bartosz
Bereś, Wojciech Grygiel i Jakub Bednarz.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.28 |
Piłkarki zostają w I lidze!
|
|
Resovia Rzeszów - Wanda Kraków 3:0 (1:0)
44' Kurasz, 57' Furdak, 68' Janas
Resovia:
Niemiec, Czyż, Murias, Kudła (82' Jamka), Kiełtyka, Prugar, Chorzempa
(46' Burek), Furdak (58' Błażejowska), Matuszek (75' Pajda), Janas (80'
Paterek), Kurasz (70' Rzeszut)
Wanda: Tataruch, Klima (21' Piotrowska), Karcz, Kaźmierowska (80'
Wilgocka), Górecka (87' Pyrz), Król, Zaporowska, Kamieńska, Nieroda (70'
Nowak), Adler (86' Choińska), Nalepka
Widzów: 50
Rzeszowianki wzięły sprawy w swoje ręce i
nie czekając na wiadomości z Łaszczowa (tam miejscowi walczyli o
utrzymanie się w lidze z AZS-em), zaatakowały bramkę Katarzyny Tataruch
od pierwszego gwizdka.
W 11 minucie meczu miały jednak trochę szczęścia, bo piłka po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego wylądowała na słupku rzeszowskiej bramki.
Podopieczne Sabiny Wargackiej tego dnia walczyły na całej długości i
szerokości boiska i nie przeszkadzał im nawet tropikalny upał.
W 14 minucie meczu efektownym strzałem na bramkę krakowianek popisała
się Karolina Janas, która była tego dnia wyróżniającą się postacią na
boisku. Kilka minut później po jednym ze stać ucierpiała Urszula
Piotrowska i z rozciętym łukiem brwiowym udała się na ławkę rezerwowych
krakowskiego zespołu. W 28 minucie strzałem głową bramkarkę gości
próbowała zaskoczyć Barbara Furdak, ale skończyło się tylko na rzucie
rożnym.
Minutę przed gwizdkiem na przerwę piłkarki Resovii oszalały z radości,
bo po kolejnej akcji Karolina Kurasz zmusiła do kapitulacji bramkarkę
Wandy.
Po przerwie resoviaczki grały jak natchnione i na efekty nie trzeba było
długo czekać. W 57 minucie Barbara Furdak wykazała się snajperskim nosem
i dobitką podwyższyła wynik spotkania na 2:0. Jedenaście minut później
Karolina Janas ustaliła wynik spotkania na 3:0 wykorzystując dokładne
dośrodkowanie z lewej strony boiska.
Walcząca o utrzymanie się w lidze Resovia zakończyła sezon na wysokim 6
miejscu w tabeli.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2016.05.28 |
Remis na finiszu rozgrywek
|
|
Resovia
Rzeszów - Chełmianka Chełm 0:0
Resovia:
Pietryka, Adamski
(86' Gwóźdź), Żmuda, Baran, Ciećko, Bieniasz (63' Daniel), Kaliniec (69'
Domoń), Świst, Kasza (80' Kmiotek), Pałys-Rydzik, Buczek
Chełmianka: Kijańczuk, Kwiatkowski, Sękowski, Krzyżak, Wójcik,
Jankowski, Kobiałka ,
Uliczny, Prytuliak, Tomalski, Koprucha (61' Poczwardowski)
Sędzia: Pożarowszczyk (Lublin),
Widzów: 450
Bezbramkowym remisem pożegnali się ze swoją
publicznością III-ligowi piłkarze Resovii i był to trzeci remisowy
pojedynek "Pasiaków" z rzędu. O tym, czy rzeszowska "Malta" zakończy
rozgrywki na trzecim miejscu w tabeli, dowiemy się we wtorek. Wówczas
"biało-czerwoni" zmierzą się w Lublinie z pewnym gry w barażach Motorem.
O miejsce na pudle rzeszowianie rywalizują z Orlętami Radzyń Podlaski,
które w ostatniej kolejce jadą do Boguchwały na mecz z Izolatorem.
Mimo tropikalnych warunków mecz toczył się w szybkim tempie, ale akcji
strzeleckich żadne z zespołów zbyt wielu sobie nie stworzył. Zaczęło się
od akcji gości. Już w 3 minucie meczu Hubert Tomalski ograł Tomasza
Ciećkę i strzałem po ziemi sprawdził refleks Marcina Pietryki.
Po kwadransie do głosu doszli miejscowi. W 16 minucie Szymon Kaliniec z
okolic linii końcowej boiska wycofał futbolówkę do wbiegającego w pole
karne Bieniasza, a ten huknął jak z armaty, ale 6 metrów nad bramką.
Kilka minut przed gwizdkiem na przerwę efektownym wolejem popisał się
Dawid Pałys-Rydzik i bramkarz z trudem wybił piłkę na róg.
Po przerwie sytuacja na boisku niewiele się zmieniła. Atakowali i jedni
i drudzy, piłkarze sporo biegali zmieniali pozycję, ale większego efektu
nie było.
W 70 minucie po raz kolejny dał się we znaki Tomalski, który
przeegzaminował bramkarza "Sovii".
Pięć minut później niecelne podanie Łukasza Śwista omal nie zakończyło
się bramką. W ostatniej chwili sytuację wślizgiem zażegnał Przemysław
Żmuda.
W 85 minucie Łukasz Gwóźdź uruchomił Michała Daniela, a ten zatańczył z
piłkąw polu karnym i ograł bramkarza, ale z wykończeniem akcji było już
gorzej. Młodzieżowiec Resovii zamiast uderzyć na bramkę podał piłkę do
jednego z kolegów i skończyło się na stracie.
W zespole gości z dobrej strony pokazał się były piłkarz Resovii Łukasz
Sękowski. Trafił nawet do siatki rzeszowskiej bramki, ale na szczęście z
pozycji spalonej.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Chełmianka |
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
3 |
2 |
| strzały niecelne |
5 |
6 |
| rzuty rożne |
4 |
1 |
| na spalonym |
3 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
13 |
| żółte kartki |
2 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
17. Bartłomiej Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
15 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
5 |
| podania celne |
4 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
2 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Szydełko (trener Resovii): Robię wszystko, by drużyna była do
końca "pod prądem", ale każdy gdzieś tam z tyłu głowy ma, e to koniec
sezonu. Nie ukrywam, że chcę dać jak najwięcej minut młodzieży. Dziś
było może trochę tego mniej, niż ostatnio, ale spowodowała to klasa
rywala. Chełmianka? Aż dziw, że ta drużyna spada z ligi. |
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.26 | Zmarł
Józef Dyląg
|
|
21
maja zmarł w wieku 70 lat Józef Dyląg - działacz, członek Komisji
Rewizyjnej i długoletni sympatyk CWKS Resovia. Pochodził z
zasłużonej naszemu klubowi rodziny, był synem Bronisława - kapitana
przedwojennego zespołu piłkarskiego Resovii.
Urodził się 27 kwietnia 1946 r. w Rzeszowie. Od 1967 r. związany był z
Rzeszowskim Przedsiębiorstwem Budownictwa Przemysłowego, a później
spółką Resbud S.A., która była przez lata głównym sponsorem Resovii.
Od 1980 r. wiceprzewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ "Solidarność"
RPBP. W stanie wojennym brał udział w organizowaniu pomocy dla
internowanych działaczy "Solidarności". Za działalność w "Solidarności"
szykanowany przez funkcjonariuszy Milicji. W ostatnich latach Prezes
Klubu Historycznego im. ppłk. Łukasza Cieplińskiego przy IPN Oddz. w
Rzeszowie. Pełnił ponadto funkcję Towarzystwa Społeczno-Historycznego
"Nasza Tozsamość" w Rzeszowie.
Uroczystości pogrzebowe śp. Józefa Dyląga odbyły się 25 maja na
cmentarzu komunalnym w Wilkowyji.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.25 | Ważne
punkty rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 2:0 (2:0)
15' Michalik, 25' Mołdoch
Resovia
II:
Gnatek, Cach (73' Salwach), Socha, Piskorowski (73' Cynar), Cyc,
Michalik, Gogola (60' Lorenc), Kowal, Pękala, Mołdoch (46'
Daniel), Skuba (60' Natkaniec)
Błażowianka: Jamrozik, Bober, R. Kanach, Chuchla (90' Ząbek),
Ostafiński, Drewniak (67' Rzepecki), Serwatka, Borkowski, P.
Kanach, Kuśnierz (65' Wyskiel), Woźniak
Widzów: 80
"Dwójka" Resovii w meczu z Błażowianką zdobyła punkty, które na finiszu
rozgrywek mogą decydować o utrzymaniu się zespołu w lidze. Rzeszowianie
przez cały mecz posiadali zdecydowaną przewagę.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Rafał Michalik, który strzałem z
pierwszej piłki pokonał Jamrozika.
Błażowianka w niczym nie przypominała czwartego zespołu ligi. Przyjezdni
wolno rozgrywali piłkę i nie radzili sobie z kombinacyjną grą
"Pasiaków".
Wynik spotkania na 2:0 strzałem głową ustalił Adrian Mołdoch, który na
mecz przybiegł prosto z III-ligowego spotkania seniorów rozgrywanego na
płycie głównej.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.25 |
Przekombinowali
|
|
Resovia Rzeszów - Lewart Lubartów 3:3 (3:0)
9' 22' Bieniasz, 44' Buczek - 64' 65' Zuber, 70' Pikul
Resovia:
Pietryka (64' Bujak), Kmiotek
(54' Pelc), Gwóźdź ,
Żmuda ,
Adamski, Bieniasz, Kaliniec, Domoń, Kasza
(57' Daniel), Pałys-Rydzik, Buczek (87' Mołdoch )
Lewart: Szulc, Jezior, Paździor, Mitura, Michna ,
Kotowicz, J. Niewęgłowski (46' Wiącek ),
Zuber ,
D. Niewęgłowski (83' Pęksa), Kompanicki, Pikul (61' Kuzioła)
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 200
Resovia ostatnio rozdaje punkty w meczach,
w których bez wznoszenia się na wyżyny piłkarskiego rzemiosła może
pokusić się o zwycięstwo. Tym razem rzeszowianie zremisowali ze
spadkowiczem z Lubartowa.
Po 45 minutach "Biało-czerwoni prowadzili 3:0 i wydawać się mogło, że
rozgromią rywali z Lubartowa. Jednak po przerwie w szeregach "Sovii"
zapanowała nonszalancja i wystarczyło kilka minut, aby goście
sprowadzili rzeszowski zespół na ziemię.
Trener Szymon Szydełko do meczu z Lewartem mocno przemeblował kadrę i w
wyjściowej jedenastce zabrakło kluczowych postaci: Tomasza Ciećki,
Mirosława Barana i Piotra Szkolnika.
Odmłodzony zespół "Pasiaków" od pierwszych minut odważnie zaatakował
bramkę Szulca i już w 9 minucie Dawid Bieniasz efektownym i precyzyjnym
lobem umieścił piłkę w siatce. Wychowanek Stali Łańcut wykazał się w
pierwszej połowie meczu 100% skutecznością i w 22 minucie strzałem głową
(po dośrodkowaniu Adamskiego) ponownie zmusił do kapitulacji Szulca.
W ostatnich minutach pierwszej połowy gospodarze zaczęli pozwalać
rywalom na zbyt wiele i i kilka razy w pole karne "Pasiaków" przedarł
się wszędobylski Zuber.
W 44 minucie Szymon Kaliniec uruchomił po raz kolejny Dawida Bieniasza i
skrzydłowy "Pasiaków" wychodząc do sytuacji "sam na sam" z bramkarzem
został podcięty przez Michnę. Arbiter z Lublina okazał się bardzo
pobłażliwy dla faulującego i ukarał go jedynie żółtą kartką.
Do rzutu wolnego podszedł etatowy wykonawca Bartłomiej Buczek i strzałem
z 17 metrów zmusił po raz kolejny do kapitulacji bezradnego Szulca.
Po przerwie kibice zacierali ręce w nadziei, że resoviacy będą zadawać
kolejne ciosy i mocno się rozczarowali, bo gole padały, ale tylko do
bramki rzeszowskiego zespołu.
W 51 podopieczni trenera Grzegorza Białka przeprowadzili pierwszą groźną
akcję. W pole karne gospodarzy przedarł się Zuber i Marcin Pietryka z
dużym trudem ratował swój zespół przed stratą bramki.
Kilka minut później na murawie pojawił się debiutujący w zespole Resovii
16-letni Jan Pelc, a w 64 minucie Marcina Pietrykę zastąpił kolejny
debiutant Piotr Bujak.
Rezerwowy bramkarz "Pasiaków" długo nie zachował czystego konta
bramkowego, bo już przy pierwszej interwencji musiał skapitulować.
Bramkę dla gości zdobył po akcji prawą stroną boiska najaktywniejszy
tego dnia piłkarz gości Michał Zuber.
W 65 minucie meczu ten sam zawodnik strzałem z dystansu po raz kolejny
pokonał Bujaka i goście zaczęli się czuć coraz pewniej na placu gry.
Tymczasem resoviacy (z sześcioma młodzieżowcami na murawie) nonszalancko
tracili piłkę w ofensywie i kompletnie zapomnieli o grze obronnej. W 70
minucie Dawid Pikul wykorzystał nieporadność rzeszowskiej defensywy i
pewnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania.
Przy stanie 3:3 ponownie do ataku ruszyli miejscowi, ale strzały Żmudy i
Mołdocha nie mogły zrobić wielkiej krzywdy rywalom.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Lewart |
| bramki |
3 |
3 |
| strzały celne |
5 |
5 |
| strzały niecelne |
3 |
1 |
| rzuty rożne |
6 |
1 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
13 |
16 |
| żółte kartki |
5 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
21. Dawid Kasza (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
57 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
16 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
3 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
3 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.21 |
Roztrwonili zaliczkę
|
|
Astra Medynia Głogowska -
Resovia II SMS Rzeszów 3:3 (2:3)
17' Put, 19' Szeliga, 70' Ślęzak - 2' 14' Gogola, 13' Lipniarski
Astra:
Szyszko, Wałczyk ,
Baran, Ślęzak, Kojder, Kowal ,
Szeliga ,
Odrzywolski, Put, Wołk (46' Rzeszutek), Bać (46' Hundz),
Resovia II: Raczek, Cynar, Szczepański, Guzek, Pelc, Cyc, Lelek
(65' Budzyła), Lipniarski (57' Salwach), Gogola (70' Rajzer), Michalik
(82' Kot), Ostrzywilk (46' Kądziołka)
Widzów: 100
Rezerwy Resovii od jakiegoś czasu są
autorami piłkarskich dreszczowców. Rzeszowianie po niespełna kwadransie
prowadzili w Medyni Głogowskiej 3:0, aby po 5 minutach gry roztrwonić
wysoką zaliczkę.
Rzeszowianie już w 2 minucie meczu rozklepali defensywę Astry i 17-letni
Piotr Gogola nie miał problemów, aby precyzyjnym strzałem umieścić piłkę
w siatce. W 13 minucie meczu Kamil Lipniarski soczystym strzałem z 25
metrów zaskoczył bramkarza gospodarzy (wychowanka Resovii) i było 2:0
dla "Pasiaków". Minutę później rzeszowianie świętowali kolejne
trafienie. Ponownie dał znać o sobie Piotr Gogola, który wykorzystał
błąd defensywy gospodarzy i strzałem pod poprzeczkę zdobył kolejną
bramkę.
Resoviacy zaskoczeni tak łatwym prowadzeniem, zaczęli popełniać błędy.
Zaczęło się od nieporozumienia pomiędzy Raczkiem i Guzkiem przy
wyprowadzaniu piłki. Futbolówkę przechwycił Hubert Put (kolejny
wychowanek Resovii) i bez zbędnych ceregieli trafił do siatki. Ten sam
zawodnik miał duży udział przy kolejnych golach. W 19 minucie uruchomił
wychodzącego na czystą pozycję kolegę z zespołu i przy pierwszym strzale
Raczek odbił piłkę, ale przy dobitce Szeligi musiał skapitulować.
Gospodarze po kontaktowej bramce odzyskali wiarę w ratowanie wyniku. W
70 minucie meczu piłkę z rzutu rożnego zagrywał Put, a Paweł Ślęzak
(trzeci wychowanek Resovii) strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Rzeszowianie sygnalizowali faul na bramkarzu, ale sędzia wskazał na
środek boiska.
W końcowych fragmentach meczu obydwa zespoły mogły sięgnąć po komplet
punktów. Na bramkę Astry strzelali Rafał Rajzer i Jakub Kądziołka, ale
Szyszko udanymi interwencjami zrehabilitował się za błąd przy drugiej
bramce.
Dodatkowe emocje zaczęły się w 85 minucie meczu. Rzeszowianie
wyczerpali limit zmian i kontuzjowanego Raczka w bramce zastąpić musiał
zawodnik z pola Radosław Salwach. W doliczonym czasie gry próbował go
pokonać strzałem głową Ślęzak, ale piłka przeszła kilkanaście
centymetrów obok słupka.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.21 |
Gol zostaje w lidze, Resovia jeszcze walczy
|
|
Gol Częstochowa
- Resovia Rzeszów 0:0
Gol: Rokosa, Jeziorska, Wójcik, Rak
(65' Michalska), Lenart, Knejska, Wodarz, Woszczyńska, Sikorska (70'
Miniak), Sulisz, J. Ciupa
Resovia: Niemiec, Czyż, Murias, Kudła, Chorzempa, Balicka (45'
Pajda), Prugar, Janas (80' Burek), Matuszek, Furdak (75'
Błażejowska), Kurasz
Rzeszowianki kolejny mecz zakończyły bezbramkowym remisem. Z punktu
cieszyć się mogły tylko piłkarki z Częstochowy, bo zagwarantowały sobie
utrzymanie się w lidze. Podopieczne Sabiny Wargackiej o status
pierwszoligowca walczyć będą jeszcze za tydzień w korespondencyjnym
pojedynku z Koroną Łaszczów.
Resovia miała mnóstwo okazji bramkowych, ale po raz kolejny szwankowała
skuteczność. Gospodynie wystąpiły tego dnia bez swojej najlepszej
zawodniczki Darii Tarabasz i tylko sporadycznie zapędzały się pod pole
karne rzeszowskiego zespołu.
Rzeszowianki za tydzień zmierzą się z Wandą Kraków i będzie to mecz
decydujący o tym, w której lidze jesienią zagrają. W
przypadku straty punktów będą musiały liczyć na zwycięstwo AZS-u Kraków
w meczu z Koroną Łaszczów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.21 |
Bezbramkowy remis w Przemyślu
|
|
Polonia Przemyśl - Resovia Rzeszów 0:0
Polonia: Krzanowski, Mikulec ,
Kuźniar ,
Sukhotskyy, Tur (66' Kalawski), Barszczak, Kazek, Skała,
Wanat, Sedlaczek (76' Kocój), Gosa
(76' Jaroch)
Resovia: Pietryka, Szkolnik (46' Kmiotek), Żmuda, Baran, Ciećko,
Kasza (75' Gwóźdź), Świst, Kaliniec ,
Pałys-Rydzik (85' Mołdoch), Bieniasz
(65' Daniel), Buczek
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 1200
Mecz Resovii z Polonią rozegrany w
Przemyślu nie był wielkim widowiskiem. Rzeszowianie przy odrobinie
szczęścia mogli przywieść do Rzeszowa 3 punkty, ale w trzech sytuacjach
bramkowych nie potrafili postawić kropki nad "i".
Pierwszą okazję do pokonania Krzanowskiego mieli "biało-czerwoni" w 18
minucie spotkania. Bartłomiej Buczek szukał dogodnej pozycji do oddania
strzału i Skała uprzedził go, wybijając piłkę na rzut rożny. Dziesięć
minut później ponownie snajper Resovii miał okazję pokazać swoje
umiejętności strzeleckie. Przymierzył z rzutu wolnego, ale piłka
nieznacznie minęła cel.
Miejscowi odpowiedzieli akcją Barszczaka i Gosy, ale na stanowisku był
niezawodny Marcin Pietryka. W 31 minucie meczu w pole karne Polonii
wpadł Łukasz Świst. Pomocnik "Pasiaków" poradził sobie z obrońcami i
uderzył na bramkę, ale piłka trafiła na Skałę, który po raz kolejny
ratował swój zespół.
Miejscowi groźnie byli przy stałych fragmentach gry. W 37 minucie rzut
rożny Polonii zakończył się uderzeniem Sedlaczka, po którym piłka
przeszła nad poprzeczką.

foto: Ł. Solski (Nowiny)
Po przerwie na boisku było sporo walki, ale
mało składnych akcji i kibice mogli skupić się na wymianie
"uprzejmości".
W ostatnich fragmentach meczu rzeszowianie podkręcili tempo gry i od
razu pod bramką Krzanowskiego zrobiło się groźniej. Michał Daniel z
ostrego kąta uderzył na bramkę rywali, ale Krzanowski popisał się udaną
interwencją.
Ostatnim akcentem spotkania był strzał Przemysława Żmudy, po którym
piłka poszybowała nad bramką.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Szydełko (trener Resovii): W końcówce sezonu chcemy ogrywać
młodzież. O samym meczu można powiedzieć, że boisko przeszkadzało jednej
i drugiej stronie. Nikt nie chciał stracić bramki, bo każdy wie jak na
takim ciężkim boisku odrabia się straty. Sytuacji nie było zbyt wiele.
Jeżeli już się nadarzyły, to najczęściej po stałych fragmentach gry.
Jeżeli ktoś by jedną okazję wykorzystał, to pewnie wygrałby ten mecz
1:0. |
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.15 |
Emocje w ostatnich sekundach
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 2:2 (0:1)
57' 90' Antonik - 40' Dworak, 90' Jakubowski
Resovia:
Bujak, Cynar (55' Kądziołka), Cyc, Gwóźdź (76' Gralec), Pelc, Ostrzywilk,
Guzek (63' Smoleń ),
Gogola, Kmiotek, Antonik ,
Mołdoch 
Stobierna: Jaskuła, Chmiel (30' Jakubowski), Dziedzic ,
Drzał, Jagusiak, Kamiński, Kuca ,
Lepionka (52' Gdula), Sałagaj, Uram (43' Lepionka), Dworak (75' Grzesik,
85' Wiech)
Widzów: 100
Mecz sąsiadujących ze sobą w tabeli
zespołów był spotkaniem dla ludzi o mocnych nerwach. Nawet znany z
wyjątkowo spokojnego usposobienia trener Stobiernej (były piłkarz
Resovii) Marek Amarowicz w ostatnich minutach rwał włosy z głowy i
pokrzykiwał mocno na swoich podopiecznych.
Resoviacy zagrali dobre spotkanie, ale popełnili kilka fatalnych w
skutkach błędów, które miały wpływ na losy spotkania.
Pierwszą groźną akcję "biało-czerwoni przeprowadzili w 17 minucie. Piłka
po dośrodkowaniu Antonika potoczyła się wzdłuż linii bramkowej i tylko
kilkanaście centymetrów zabrakło Mołdochowi, aby butem wbić ją do
siatki. Goście "setkę" mieli w 25 minucie spotkania, ale nie popisał się
Jagusiak, który spudłował w pojedynku "sam na sam" z bramkarzem Resovii.
Przyjezdni wyszli na prowadzenie wykorzystując nieporozumienie Bujaka z
Guzkiem. Bramkarz niezbyt precyzyjnie podawał do kolegi z zespołu i
piłkę przechwycił Patryk Dworak. 18-letni wychowanek Stobiernej nie mógł
zmarnować takiego prezentu i umieścił piłkę w siatce.
Resoviacy doprowadzili do wyrównania po fantastycznej akcji Mołdocha i
Antonika. Ten pierwszy w pełnym biegu dośrodkował z prawej strony boiska
w pole karne, a ten drugi idealnie zamknął akcję i strzałem głową
pokonał Jaskułę.
Rzeszowianie kończyli mecz w dziesięciu, bo w 76 minucie Adrian Mołdoch
za faul na rywalu otrzymał kolejną kartkę i opuścił plac gry.
Wydawać się mogło, że gospodarze będą chcieli bronić wyniku, ale nic z
tych rzeczy. Podopieczni trenera Rajzera nadal odważnie atakowali bramkę
rywali. W 75 minucie przed kolejną szansą stanął Antonik, ale przegrał
pojedynek z Jaskułą. Kilka minut później piłkę po strzale Kądziołki z
pustej bramki wybił jeden z obrońców Stobiernej. Goście też mieli swoje
okazje do zmiany rezultatu. W 82 minucie Bujak piąstkował piłkę, która
wylądowała na poprzeczce, a minutę później świetną interwencją ratował
swój zespół przed stratą gola. W doliczonym czasie gry Kamil Kmiotek
wdał się w niepotrzebny drybling i stracił piłkę. Szybki kontratak
zakończył się strzałem Jakubowskiego i goście zaczęli świętować
zwycięstwo.
Okazało się jednak, że zbyt wcześnie dopisali sobie punkty do tabeli.
Kilkadziesiąt sekund później piłka wrzucona w pole karne trafiła w rękę
jednego z defensorów Stobiernej i sędzia nie zawahał się odgwizdać
"jedenastki". Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kamil Antonik, który
doprowadził do wyrównania.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.15 |
Remis ze wskazaniem na "Sovię"
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 0:0
Resovia:
Niemiec, Czyż, Murias, Kudła, Chorzępa, Kiełtyka, Balicka, Prugar
(63' Błażejowska), Janas, Furdak (75' Pajda), Kurasz
Sokół:
Stróż, Krystel, Olejarczyk, Dobrzańska , Kaznecka (58' Dudziak),
Mokrzycka, Motyka , Wdowiak (85' Krysa), Korab, Bochenek, Kot (55'
Sztuka)
Widzów: 100
W I-ligowych derbach Podkarpacia piłkarki Resovii podzieliły się
punktami z rywalkami z Kolbuszowej. Bezbramkowy remis znacznie
skomplikował sytuację walczących o utrzymanie się w lidze rzeszowianek.
O tym, czy utrzymają status I-ligowca zadecydują mecze na finiszu
rozgrywek z Wandą Kraków i Golem Częstochowa.
Podopieczne Sabiny Wargackiej w pojedynku z wyżej notowanym Sokołem
zaprezentowały się bardzo dobrze. Walczyły na całej długości i
szerokości boiska i przy odrobinie szczęścia mogły pokusić się o komplet
punktów. Resoviaczki przeprowadzały groźne akcje głównie lewą stroną
boiska, gdzie szalała Barbara Furdak.
W końcowych fragmentach meczu Patrycja Motyka za drugą żółtą kartkę
opuściła plac gry i grające w przewadze resoviaczki mocno przycisnęły
defensywę Sokoła. Kilka razy w polu karnym przyjezdnych "bito na alarm".
Na bramkę Sokoła uderzały Agnieszka Kiełtyka i Maria Prugar, ale nie
udało im się zmienić wyniku.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.14 | Do przerwy wszystko szło zgodnie z planem
|
|
Resovia Rzeszów - Orlęta Radzyń Podlaski 1:2 (1:0)
40' Buczek - 50' Łakomy, 61' Szpak
Resovia: Pietryka, Szkolnik, Żmuda,
Baran, Adamski ,
Bieniasz (87' Gwóźdź ),
Domoń ,
Kaliniec (77' Ciećko), Świst ,
Kasza
(82' Daniel), Buczek
Orlęta: Wójcicki, Ebert
(75' Konaszewski), Zarzecki ,
Łakomy, Szymala, Rycaj (70' Kot ), Melnychuk, Borysiuk, Groborz,
Zmorzyński ,
Szpak
Sędzia: Iwanowicz (Kraśnik), Widzów: 300
Orlęta utarły nosa Resovii, która popełniła
błędy decydujące o losach spotkania. Rzeszowianom nie można było
odmówić zaangażowania i do przerwy wszystko szło po ich myśli. Kłopoty
gospodarzy zaczęły się w drugiej połowie meczu.
"Biało-czerwoni" od pierwszego gwizdka odważnie zaatakowali bramkę
Wójcickiego i kilkoma efektownymi strzałami zachęcili swoich kibiców do
oklasków.
W 11 minucie meczu wolejem popisał się Piotr Szkolnik, ale piłka
poszybowała nad poprzeczką. Jeszcze większej urody było uderzenie
Bieniasza, który kilkadziesiąt sekund później (po dośrodkowaniu Buczka)
uderzył jak z armaty. Tym razem piłka trafiła prosto w Wójcickiego.
Oczekiwanego efektu nie było również po strzałach Bartłomieja Buczka (17
min.) i Szymona Kalińca (23. min.).
Goście również nie ograniczali się do do defensywy, a w ataku mieli po
swojej stronie główny atut w postaci Damiana Szpaka. Czołowy strzelec
ligi napsuł sporo krwi obrońcom Resoviii i nie przeszkadzała (a nawet pomogła) mu tego dnia zalana wodą murawa. W 38 minucie meczu
postraszył Marcina Pietrykę strzałem głową, ale bramkarz "Sovii" nie dał
się zaskoczyć.
Dwie minuty później resoviacy udokumentowali swoją przewagę golem,
którego autorem był Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii po
krótkiej szarży prawym skrzydłem, wpadł z piłką w pole karne i mocnym
strzałem koło słupka nie dał szans Wójcickiemu na interwencję.

foto: W. Hadło (Super Nowości)
W przerwie nad stadionem przeszła ulewa i murawa w dużej części pokryła
się kałużami, które skutecznie utrudniały grę po wznowieniu. Piłka co
chwila zatrzymywała się w wodzie i piłkarze mieli trudności z
konstruowaniem akcji. Lepiej w takich warunkach radzili sobie
przyjezdni.
Dodatkowo niemal całą drugą połowę grali z przewagą jednego zawodnika,
bo Łukasz Świst wyrzucony został przez arbitra z boiska. Wychowanek
Resovii uznał, że jest faulowany przez rywala i zatrzymał grę, łapiąc
piłkę w ręce. Ukarany został żółtą kartką, a było to jego drugie
przewinienie i w konsekwencji otrzymał czerwony kartonik.
W 50 minucie meczu goście doprowadzili do wyrównania. Piłka po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła do Łakomego, a ten z 2 metrów wbił
ją do siatki. Grający w przewadze przyjezdni poczuli, że są w
stanie w Rzeszowie powalczyć o więcej niż 1 punkt i mocniej naciskali
rzeszowską defensywę
W 53 minucie pierwszy błąd przytrafił się Przemkowi Żmudzie. Piłka po
jego zagraniu stanęła w wodzie i bliski przechwytu był Szpak, ale
obrońca Resovii naprawił swoją wpadkę.

foto: W. Hadło (Super Nowości)
W 60 minucie meczu resoviacy mieli ogromną szansę, aby wyjść na
prowadzenie. Stojący kilka metrów przed linią bramkową Bartłomiej Buczek
miał ułamek sekundy, aby uderzyć na bramkę i trafił piłką w nogę jednego
z obrońców.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się na gospodarzach kilkadziesiąt
sekund później. Przemysław Żmuda po raz kolejny starał się wycofać
futbolówkę do Pietryki i nie przewidział, że ta zatrzyma się w połowie
drogi w wodzie. Przewidział to jednak Damian Szpak, który dopadł do
piłki i precyzyjnym strzałem koło słupka zdobył 22 bramkę w rozgrywkach.
W ostatnich minutach spotkania groźnie na bramkę z rzutu wolnego
strzelał jeszcze Piotr Szkolnik, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć i
goście po ostatnim gwizdku mogli odtańczyć taniec radości.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Orlęta |
| bramki |
1 |
2 |
| strzały celne |
7 |
8 |
| strzały niecelne |
6 |
2 |
| rzuty rożne |
4 |
5 |
| na spalonym |
0 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
17 |
| żółte kartki |
6 |
4 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
18. Przemysław Żmuda (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
16 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.07 |
Kolejna porażka rezerw
|
|
Dynovia Dynów -
Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (2:1)
12' 27' Rebizak, 60' Goleś - 16' Kądziołka
Dynovia: Migut,
Domin
(68' Smyrski), Gierula, Goleś, Hadam, Kozioł (73' Baran), Pantoł
(58' Szczepański), Pindak, Rebizak, Szczawiński
(68' Mielniczek), Winiarz ,
Resovia II: Gnatek, Budzyła, Cynar, Kądziołka (46' Pelc),
Kot (46' Guzek), Kowalski, Lichwała (62' Rajzer),
Lipniarski, Lorenc, Natkaniec, Smoleń
Widzów: 120
Ciągłe rotacje kadrowe nie służą zespołowi
rezerw Resovii, które po raz kolejny musiały uznać wyższość rywali.
Miejscowi wyszli na prowadzenie w 12 minucie meczu po błędzie Gnatka i
strzale Pawła Rebizaka. Na odpowiedź "biało-czerwonych" nie trzeba było
długo czekać, bo już 4 minuty później Jakub Kądziołka doprowadził do
wyrównania.
Podopieczni Wiesława Gołdy jeszcze przed przerwą stworzyli sobie kilka
dogodnych sytuacji bramkowych i w 27 minucie meczu wyszli na
prowadzenie. Ponownie dał znać o sobie Rebizak, który strzałem z rzutu
wolnego zaskoczył bramkarza Resovii.
Po przerwie zaatakowali rzeszowianie i kilka razy zakotłowało się w polu
karnym gospodarzy. Dwukrotnie swój zespół przed strata bramki ratował
Krystian Migut.
W 60 minucie meczu Andrzej Goleś strzałem głową ustalił wynik meczu na
3:1.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.07 |
Przerwana seria zwycięstw
|
|
Avia Świdnik -
Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)
25' Mazurek
Avia:
Zacharski. Kazubski ,
Maciejewski, Barański, Grzegorczyk, Bogusz ,
Orzędowski, Oziemczuk ,
Nowak (80' Wołos), Białek (90' Feret), Mazurek (86' Podstawka )
Resovia:
Pietryka, Szkolnik, Domoń, Baran, Ciećko, Adamski , Świst, Kaliniec ,
Kasza (77' Daniel), Pałys-Rydzik , Buczek
Sędzia: Łamasz (Jarosław),
Widzów: 700
Świdnicka Avia przerwała serię zwycięstw Resovii. Gola na wagę trzech
punktów miejscowi zdobyli w 25 minucie meczu po strzale Bartłomieja
Mazurka.
Miejscowi dali o sobie znać po raz pierwszy w 10 minucie meczu. Wówczas
piłka po uderzeniu Wojciecha Białka z rzutu wolnego o centymetry minęła
cel. Dziesięć minut później w polu karnym "Pasiaków" szarżował Bartłomiej
Mazurek. Rajd kapitana gospodarzy zatrzymany został dopiero przez
Marcina Pietrykę.
W kolejnej akcji Marcin Pietryka musiał już jednak skapitulować.
Białek zagrał futbolówkę do Adama Nowaka, a skrzydłowy Avii wpadł w
szesnastkę i wyłożył futbolówkę do Mazurka. Kapitanowi Avii pozostało
tylko skorzystać z prezentu i umieścić piłkę w siatce.
W 37 minucie rzeszowianie byli bliscy wyrównania, ale Szymon Kaliniec
fatalnie spudłował z bliskiej odległości.
Druga część meczu wyglądała już lepiej w wykonaniu "Pasiaków". Resoviacy
mocniej zaatakowali i gra częściej toczyła się na połowie gospodarzy. Na
bramkę Zacharskiego strzelali Kaliniec i Buczek, ale efektu bramkowego
nie było. Gospodarze grali dosyć pewnie w obronie i udało im się dowieźć
punkty do końca.
Avia zrobiła duży krok w kierunku utrzymania się w lidze, a szanse
rzeszowian na złapanie lubelskiego Motoru są już tylko teoretyczne.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.07 |
Ważne punkty piłkarek
|
|
Widok Lublin
- Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
90' Furdak
Widok:
Smolińska, Michalak, Pochroń, Goś, Deaki, Dymowska, Barczak, Szewczyk,
Przewłoka
(88' Bielak), Włodarczyk (77' Koss), Szabała
Resovia:
Niemiec, Czyż, Murias, Kiełtyka, Kudła, Balicka , Prugar (46' Błażejowska),
Janas, Matuszek, Kurasz, Furdak
O zwycięstwie piłkarek Resovii zadecydował
strzał w doliczonym czasie gry. Akcję bramkową zainicjowała Karolina
Kurasz, która minęła kilka rywalek i dograła do Barbary Kurasz.
Uderzenie na raty tej ostatniej zmusił do kapitulacji bramkarkę Widoku.
Mecz kosztował trenerkę Resovii sporo nerwów, bo rzeszowianki grały bardzo chaotycznie
i miały problem z konstruowaniem akcji.
Podopieczne Sabiny Wargackiej wróciły do Rzeszowa z kompletem punktów,
który zwiększa ich szanse na utrzymanie się w lidze. O ligowy byt
rzeszowianki rywalizują z Golem Częstochowa, Koroną Łaszczów i Wandą
Kraków. Miejscowy Widok przez porażkę z Resovią stracił już szansę na
zachowanie statusu I-ligowca.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.03 |
Zadecydował jeden błąd
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Strzyżów 0:1 (0:1)
39' Śliwa
Resovia
II: Raczek, Pelc, Cyc, Smoleń, Cynar (82' Rajzer ),
Michalik, Lorenc ,
Kądziołka (51' Natkaniec), Pikuła (15' Gogola), Lelek (55' Ostrzywilk),
Feret
Wisłok: Toporowski, Draga, Pasek, Ostruvka
(46' Wójtowicz), Włodyka, Krok, Śliwa, Grodzki, Piechowiak, Pałys (76'
Durek), Bukała
Sędzia: Pryga (Mielec), Widzów: 90
Rzeszowianie nie przestraszyli się wyżej
notowanego rywala i na boisku radzili sobie całkiem nieźle. Niestety
popełnili jeden błąd, który pozwolił Wisłokowi zabrać punkty do
Strzyżowa.
Mecz zaczął się od mocnego uderzenia Rafała Michalika na bramkę
Toporowskiego. Po 20 minutach do głosu doszli goście, którzy dwukrotnie
zagrozili bramce "Pasiaków". W 39 minucie meczu rzeszowianie dosyć
anemicznie wyprowadzali piłkę z własnego pola karnego i skończyło się
stratą. Piłka trafiła do Sławomira Śliwy, który niesygnalizowanym
uderzeniem z 16 metrów zmusił do kapitulacji Raczka.
W 48 minucie meczu podopieczni Szymona Grabowskiego byli bliscy
podwyższenia wyniku, ale piłka po strzale Adama Bukały wylądowała na
poprzeczce.
Rzeszowianie w ostatnich fragmentach meczu mocno przycisnęli i przy
odrobinie szczęścia mogli doprowadzić do wyrównania. W 75 minucie meczu
z lewej strony boiska dogrywał Feret i Kamil Natkaniec uderzył piłkę
głową, ale trafił w słupek.
Ten sam zawodnik pod koniec meczu domagał się rzutu karnego po odważnej
interwencji Toporowskiego.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.05.03 |
Kołyska, ambulans i (tylko) dwa gole
|
|
Resovia Rzeszów - Orzeł Przeworsk 2:0 (2:0)
32' Buczek, 40' Adamski
Resovia:
Pietryka, Szkolnik, Baran, Żmuda ,
Ciećko, Daniel (75' Mołdoch), Domoń (57' Świst), Kaliniec, Adamski (85'
Kmiotek), Pałys-Rydzik (80' Bieniasz), Buczek
Orzeł: Kurosz, Górak , Franczyk, Jarosz, Broda (72' Kyć),
Boratyn, Kudła, Szela, Gurak, Struś (72' Stępień), Czyrny
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 450
Resoviacy dwukrotnie trafiali do siatki,
zdobyli komplet punktów i wykonali plan. Kibice mogą czuć jednak
niedosyt, bo tych goli powinno być więcej. Tego dnia najbardziej
zapracowaną osobą na stadionie przy ul. Wyspiańskiego był bramkarz gości
Robert Kurosz. Spisywał się na swoim posterunku bardzo dobrze i kilka
razy ratował swój zespół przed wyższą porażką. Faktem jest jednak, że
resoviacy mieli tego dnia wyjątkowo rozregulowane celowniki.
Rzeszowianie ruszyli do natarcia od pierwszego gwizdka sędziowskiego.
Już w trzeciej minucie spotkania mieli idealną szansę na zdobycie
bramki, ale piłka po wślizgu Bartłomieja Buczka na piątym metrze zamiast
trafić do siatki, poszybowała niemal pionowo w górę. Po kilku minutach
dwukrotnie na bramkę Kurosza uderzał Szymon Kaliniec i ponownie
futbolówka mijała cel.
W 25 minucie w polu karnym z piłką znalazł się Dawid Pałys-Rydzik.
Uderzył mocno, ale wychodzący z bramki Kurosz zdołał wybić futbolówkę na
rzut rożny. Efektu bramkowego nie przyniósł również atomowy wolej Buczka
w 31 minucie spotkania.
Minutę później defensywa Orła w końcu skapitulowała. Piłka po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła pod nogi Buczka, a ten z bliskiej
odległości skorzystał z prezentu i wbił ją do siatki. Resoviacy zdobytą
bramkę uczcili symboliczną kołyską, zadedykowaną urodzonej wczoraj córce
Konrada Domonia.
W 35 minucie Tomasz Ciećko zakończył swój rajd z piłką dośrodkowaniem
idealnie na głowę wbiegającego Pałysa-Rydzika, ale strzał po raz kolejny
nie trafił do celu. Młodzieżowiec "Pasiaków" kilka minut później
zrehabilitował się precyzyjnym podaniem, po którym Radosław Adamski
efektownym lobem podwyższył wynik spotkania na 2:0.
W drugiej połowie meczu resoviacy nadal dyktowali warunki gry.
W 51 minucie meczu po raz kolejny pojedynek sam na sam z bramkarzem
gości przegrał Dawid Pałys-Rydzik. Dziesięć minut później na bramkę
gości uderzał Przemysław Żmuda i ponownie bramkarz popisał się
refleksem.
W 72 minucie meczu po jednym ze starć mocno ucierpiał Patryk Broda i na
murawę wezwano ambulans, który odwiózł pomocnika gości do szpitala.
Kanonada "Pasiaków" na bramkę gości trwała do ostatnich minut meczu, ale
wyniku nie udało im się zmienić.
Efektu nie przyniósł soczysty strzał Tomasza Ciećko (88 min.), ani
przewrotka Łukasza Śwista (89 min.). W doliczonym czasie gry Piotr
Szkolnik wrzucił półgórną piłkę w pole karne a Bartłomiej Buczek uderzył
bez przyjęcia i piłka wylądowała na słupku.

foto: K. Kapica (Nowiny)

foto: K. Kapica (Nowiny)

foto: K. Kapica (Nowiny)

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Orzeł
Przeworsk |
| bramki |
2 |
0 |
| strzały celne |
13 |
1 |
| strzały niecelne |
10 |
2 |
| rzuty rożne |
10 |
1 |
| na spalonym |
3 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
10 |
| żółte kartki |
1 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
17. Bartłomiej Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
21 |
| strzały celne |
4 |
| strzały niecelne |
3 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
7 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
3 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.30 |
Porażka rezerw w Sokołowie
|
|
Sokół Sokołów Młp. -
Resovia II SMS Rzeszów 4:1 (1:1)
1' Karol Nowak, 55' 63' Darocha, 60' Głowacki - 20' (k) Ł. Świst
Sokół:
Kwiecień ,
Nizioł, P. Świst, S. Świst, Wilk, Uram, Codello ,
Głowacki (70' Bandura), Brzychczy, Darocha (72' Kacper Nowak), Karol
Nowak (84' Mika)
Resovia II: Bujak, Kmiotek, Ł. Świst (65' Lelek), Gwóźdź,
Cynar, Bieniasz
(65' Kowalski), Budzyła (57' Michalik), Smoleń, Gogola (60' Gralec),
Kądziołka (72' Rajzer), Lipniarski
Widzów: 80
Kibice Sokoła jeszcze nie zdążyli zająć miejsc na trybunie, a ich zespół
prowadził już 1:0. Strzelcem bramki w 23 sekundzie meczu był Karol
Nowak, który dopisał 19 trafienie w sezonie.
Rzeszowianie doprowadzili do wyrównania w 20 minucie po strzale Łukasza
Śwista z rzutu karnego. Obrońca "Pasiaków" rywalizował tego dnia z dwoma
braćmi (Sławomirem i Patrykiem), którzy reprezentują miejscowy Sokół.
W zespole gospodarzy zagrało tego dnia jeszcze dwóch innych wychowanków
Resovii: Piot Codello i Tomasz Głowacki. Ten drugi w 61 minucie
spotkania wpisał się na listę strzelców.
W drugiej połowie meczu piłkę w siatce gości umieścił jeszcze dwukrotnie
Piotr Darocha.
Rzeszowianie w drugiej połowie również mieli swoje okazje do zmiany
wyniku, ale piłka za każdym razem mijała cel. Nie pomogło także
pojawienie się na boisku w 72 minucie trenera Rafała Rajzera, który
poirytowany grą swojego zespołu postanowił mu pomóc.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.30 |
Lider zabrał punkty do Krakowa
|
|
Resovia Rzeszów - AZS UJ Kraków 0:1 (0:0)
62' Bartosiewicz
Resovia:
Niemiec, Czyż, Kiełtyka, Murias, Kudła, Balicka
(46' Burek), Furdak (85' Pasterek), Matuszek, Janas, Błażejowska
(78' Ruiz Ayala), Kurasz,
AZS UJ: Knysak, Wilk, Malota, Dul, Bartosiewicz, Ładocha (65'
Refecka), Bryzek (82' Howińska), Gozdecka, Bolko, Sitarz, Zapała
Widzów: 80
W meczu z głównym kandydatem do awansu na szczebel ekstraklasy piłkarki
Resovii walczyły dzielnie, ale musiały ostatecznie uznać wyższość
rywalek.
Rzeszowianki przez 60 minut meczu dotrzymywały kroku doświadczonym
piłkarkom z grodu Kraka. W 61 minucie meczu piłka po niezbyt mocnym
strzale Małgorzaty Bartosiewicz wylądowała w siatce.
Akademiczki z Krakowa po czternastu kolejkach rozgrywek I ligi nie
straciły jeszcze bramki. W meczu z Resovią krakowianki wystawiły w
bramce zawodniczkę z defensywy Magdalenę Knysak.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.29 |
Horror z happy endem
|
|
Piast Tuczempy
- Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
76' Gil - 22' Pałys-Rydzik, 90' Buczek
Piast:
P. Strawa, Kwaśny, Jaroch,
Kubas, B. Noga (61' Gil), R. Noga ,
Wota, Sas (41' Stopyra), Wielgosz, Karkovskyi, Tołpa (52' Pigan)
Resovia: Pietryka, Ciećko ,
Żmuda, Baran, Szkolnik, Adamski
(82' Bieniasz), Domoń, Kaliniec (72' Świst), Kasza
(76' Mołdoch), Pałys-Rydzik, Buczek
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 450
W meczu 27 kolejki III ligi
lubelsko-podkarpackiej Resovia pokonała Piast Tuczempy 2:1. Spotkanie w
Tuczempach to był mecz dla ludzi o mocnych nerwach. Decydującą o
zwycięstwie Resovii bramkę zdobył w doliczonym czasie gry Bartłomiej
Buczek.
Sygnał do ataku dał "Pasiakom" Dawid Kasza, który w 11 minucie uderzył
mocno na bramkę Patryka Strawy. Gospodarze odpowiedzieli strzałem Rafała
Nogi, który trafił w Marcina Pietrykę i zyskał rzut rożny dla swojego
zespołu.
W 19 minucie meczu piłka po atomowym strzale Karkovskyi'ego minęła
nieznacznie cel.
Po kilku groźnych akcjach gospodarzy do głosu doszli rzeszowianie i już
w 21 minucie meczu cieszyć się mogli z pierwszej bramki. Jej autorem był
Dawid Pałys-Rydzik, który wykorzystał złe ustawienie bramkarza
gospodarzy i fantastycznym strzałem z ponad 25 metrów umieścił piłkę w
siatce.
Po przerwie goście ruszyli na bramkę Strawy i w 48 minucie meczu w polu
karnym padł poturbowany przez bramkarza gospodarzy Pałys-Rydzik. Na
ławce rezerwowych Resovii zawrzało, bo rzeszowianie domagali się rzutu
karnego, ale sędzia był innego zdania i na wapno nie wskazał.
W 70 minucie swoje snajperskie umiejętności chciał pokazać Tomasz Ciećko.
Boczny obrońca Resovii, a jeszcze niedawno najlepszy strzelec zespołu,
potężnym strzałem przeegzaminował Strawę.

foto: Ł. Solski (Nowiny)
W drugiej części spotkania bramkarz Piasta
miał sporo pracy, bo rzeszowianie starali się udokumentować swoją
przewagę kolejnym trafieniem. To jednak gospodarze niespodziewanie
doprowadzili do wyrównania. W 75 minucie meczu Tomasz Ciećko faulował w
okolicach pola karnego i rzutu rożnego Radosława Gila i sam poszkodowany
precyzyjnym strzałem od słupka zmusił do kapitulacji Marcina Pietrykę.
Rzeszowianie po stracie bramki ruszyli do odrabiania strat. W 83 minucie
meczu przed szansą stanął Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii po
podaniu Piotra Szkolnika wpadł z piłką w pole karne, ale pospieszył się
z uderzeniem i fatalnie przestrzelił.
Rzeszowianie w ostatnich minutach meczu atakowali prawie całym zespołem
i zapomnieli o defensywie. W 89 minucie meczu gospodarze wyszli z
szybkim kontratakiem, po którym Karol Wota miał szansę na bramkę
decydującą o zwycięstwie. 26-letni kapitan Piasta źle przyjął sobie
futbolówkę i Marcin Pietryka nie dał się zaskoczyć.
W doliczonym czasie gry (93 minuta) rzeszowianie wykonywali rzut wolny.
Do piłki ustawionej 18 metrów przed bramką Strawy podszedł Bartłomiej
Buczek i fantastycznym "rogalem" pod poprzeczkę pokonał bramkarza, dając
swojemu zespołowi 3 punkty.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.24 |
Podział punktów w meczu rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:2 (1:1)
23' Gogola, 79' (sam.) Przeszło - 41' S. Duda, 53' (sam.) Raczek
Resovia
II:
Bujak (46' Raczek), Kmiotek, Cynar, Gwóźdź (46' Gralec), Cyc, Bieniasz,
Gogola (71' Kądziołka), Lelek (56' Panek), Lipniarski (46' Feret),
Szczepański ,
Ostrzywilk
Grodziszczanka: Markocki,
Marcin Pałys, Przeszło, Błotni, Konieczny ,
A. Duda, Miazga, Wnęk (66' Gdański), Mateusz Pałys,
Kędzierski (82' Usowski), S. Duda (89' Bosak)
Widzów: 50
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 23
minucie po strzale Piotra Gogoli. Środkowy pomocnik "Pasiaków"
wykorzystał podanie za plecy obrońców i precyzyjnym strzałem pokonał
Markockiego. Kilkanaście minut później goście byli bliscy wyrównania,
ale kapitalną interwencją popisał się Piotr Bujak.
Bramkarz Resovii nie miał jednak szans na reakcję w 41 minucie
meczu. Rzeszowianie zgubili piłkę przed własnym polem karnym i piłka po
strzale Sylwestra Dudy odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
W 53 minucie meczu doszło do niecodziennej sytuacji, po której goście
wyszli na prowadzenie. Andrzej Błotni z okolic linii końcowej boiska
wstrzelił futbolówkę w pole bramkowe, a ta po odbiciu od bramkarza
Resovii wpadła do siatki. Gospodarze sygnalizowali, że piłka wcześniej
opuściła plac gry, ale mielecki arbiter wskazał na środek boiska.
Rzeszowianie rzucili się do odrabiania strat, ale mieli problemy z
rozbiciem poukładanej defensywy rywali. W 79 minucie ich starania
przyniosły jednak zamierzony efekt. Piłka po strzale jednego z piłkarzy Resovii odbiła się od Andrzeja Przeszło i po rękach Markockiego wpadła
do siatki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.23 |
Buczek zapewnił zwycięstwo
|
|
Resovia Rzeszów - Lublinianka Lublin 1:0 (0:0)
67' Buczek
Resovia:
Pietryka, Adamski, Baran, Żmuda, Szkolnik, Daniel (70' Bieniasz ),
Kaliniec, Domoń, Kasza (85' Kmiotek), Pałys-Rydzik (88' Gwóźdź), Buczek
(90' Natkaniec)
Lublinianka: Żuber, Wołos, Mazurek, Kosiarczyk, Świech, Kaganek,
Gutek (72' Sadowski), Czułowski (76' Skoczylas), Sobiech, Wróbel (43'
Buzała ),
Majewski (80' Banachiewicz)
Sędzia: Burak (Zamość), Widzów: 350
Resoviacy kolejnym zwycięstwem pokazali, że
nie rezygnują z walki o najwyższą pozycję w lidze. "Biało-czerwoni"
zagrali bardzo dobre spotkanie, a ich wygrana była jak najbardziej
zasłużona.
Pierwszy na bramkę Maksymiliana Żubera uderzał w 10 minucie Szymon
Kaliniec, ale mocno spudłował. W pierwszej połowie meczu resoviacy
odważnie atakowali skrzydłami i kilka razy zmusili do sporego wysiłku
bramkarza gości. W 25 minucie piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
trafiła na głowę Przemysława Żmudy i strzał był precyzyjny, ale zbyt
lekki, aby zaskoczyć dobrze spisującego się w bramce Żubera.
Goście dobrze operowali piłką i kilkoma szybkimi podaniami starali się
przenosić grę pod bramkę "Pasiaków". Wielkiej krzywdy jednak gospodarzom
nie zrobili. Największe zagrożenie pod bramką Marcina Pietryki stworzyli
w 42 minucie. Wówczas piłka dośrodkowana w pole karne zmierzała do
osamotnionego Majewskiego, ale refleksem popisał się Radosław Adamski,
który w ostatniej chwili wybił ją na rzut rożny.
Drugą połowę resoviacy zagrali z ogromnym zaangażowaniem. Receptą na
dobrze zorganizowaną defensywę gości miała być gra skrzydłami i po
takiej akcji w 67 minucie meczu zdobyli jedynego gola meczu.
Akcję bramkową zainicjował Michał Daniel, który uruchomił prawą stroną
boiska aktywnego Radosława Adamskiego. Prawy obrońca "Pasiaków" posłał
mocną piłkę wzdłuż linii bramkowej, a Bartłomiej Buczek dostawił nogę i
zmusił do kapitulacji bramkarza gości.
Kilka minut później w idealnej sytuacji do podwyższenia wyniku znalazł
się Dawid Pałys-Rydzik. Młodzieżowiec Resovii znalazł się z piłką przed
bramkarzem gości i mógł uderzać na wiele sposobów, ale zabrakło
doświadczenia i przymierzył prosto w bramkarza.
W tej części gry na bramkę gości uderzali jeszcze Dawid Bieniasz i
Mirosław Baran, ale 18-letni bramkarz Lublinianki popisał się udanymi
interwencjami, ratując swój zespół przed wyższą porażką.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Lublinianka |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
5 |
0 |
| strzały niecelne |
8 |
2 |
| rzuty rożne |
8 |
2 |
| na spalonym |
1 |
3 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
8 |
11 |
| żółte kartki |
2 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
11. Radosław Adamski (prawy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
32 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
9 |
| podania celne |
21 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.22 |
Piłkarki przywiozły z Kluczborka remis
|
|
ULKS Bogdańczowice - Resovia Rzeszów 0:0
ULKS:
Jaksy, Paruch, Bielska, Kaczerewska, Augustyniak, Garbicz, Gaweł,
Kowalczyk, Bar, Małycha ,
Banach (89' Kos)
Resovia: Niemiec, Czyż, Kiełtyka, Murias, Kudła,
Balicka, Furdak (86' Burek), Prugar, Błażejowska (65' Matuszek),
Janas, Kurasz
Widzów: 100
Mecz piłkarek Resovii rozegrany w Kluczborku zakończył się bezbramkowym
remisem. Rzeszowianki wróciły do strefy spadkowej, bo Gol Częstochowa
pokonał ousidera ligi lubelski Widok 2:0. Punkt zdobyty na terenie wyżej
notowanych rywalek może w ostatecznym rozrachunku ligowym okazać się
jednak bardzo cenny.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.20 |
Rewanż za jesienną porażkę
|
|
Wólczanka Wólka Pełkińska - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
45' Pałys-Rydzik, 59' Kasza
Wólczanka:
Furtak, Bożek, Khorolskyi, Misiło, B. Poprawa, Jurczak, Podstolak ,
Milishchuk
(67' Wójcik), M. Gwóźdź, Kocur , Pietluch
Resovia: Pietryka, Szkolnik , Baran , Żmuda, Ciećko , Adamski
(70' Buczek),
Świst , Domoń, Kaliniec
(90' Ł. Gwóźdź), Kasza (77' Daniel ), Pałys-Rydzik
(82' Mołdoch)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 250
Rzeszowianie w rundzie jesiennej przegrali
z Wólczanką na własnym stadionie (0:1) i do Wólki Pełkińskiej jechali z
chęcią rewanżu. Cel osiągnęli, ale łatwo nie było, bo gospodarze
pokazali się z dobrej strony.
Resoviacy bliscy zdobycia bramki byli juz w 24 minucie spotkania, kiedy
to Damian Misiło z linii bramkowej wybijał futbolówkę po strzale Domonia.
W 44 minucie soczystym strzałem popisał się Szymon Kaliniec, ale
golkiper Wólczanki nie dał się zaskoczyć.
Kilkadziesiąt sekund później Dawid Pałys-Rydzik udowodnił, że jest w
formie, zdobywając trzecią bramkę w trzecim spotkaniu. Młodzieżowiec
"Pasiaków" z łatwością ograł ukraińskiego obrońcę Wólczanki i uderzeniem
z rogu pola karnego zmusił do kapitulacji Furtaka. Bramka "do szatni"
miała duży wpływ na losy spotkania. Rzeszowianie mogli uspokoić grę i
czekać na kolejne szanse.
Gospodarze ruszyli do natarcia już na początku drugiej połowy, ale tuż
po wznowieniu gry arbiter na kilka minut przerwał spotkanie z
powodu intensywnej ulewy.
W 52 minucie Meczu Krzysztof Pietluch sprytnym podaniem uruchomił
Milischuka, a ten w dogodnej sytuacji uderzył wprost w wychodzącego z
bramki Marcina Pietrykę.
Resoviacy w 59 minucie meczu zadali kolejny cios. Tym razem Dawid Kasza
uderzył prostym podbiciem futbolówkę, która koło słupka wpadła do bramki
Furtaka. Kilka minut później gospodarze zmarnowali kolejną świetną
okazję. Ponownie asystował Pietluch, ale pudłował tym razem Mateusz
Kocur. Szczęście nie sprzyjało gospodarzom do ostatniego gwizdka. W 72
minucie meczu bliski zmiany wyniku był Mateusz Podstolak, ale piłka po
strzale byłego resoviaka uderzyła w słupek. W doliczonym czasie gry na
bramkę Pietryki strzelał jeszcze Krzysztof Pietluch.
"Biało-czerwoni" do Rzeszowa wrócili z kompletem punktów, ale dopisali
do swojego rachunku również 6 żółtych kartek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.17 |
Sensacja w Rzeszowie
|
|
Resovia
Rzeszów - Rolnik B. Głogówek 3:2 (1:1)
20'
Kurasz, 60' Janas, 78' Czyż - 25' Hadelko, 71' Luty
Resovia: Mścisz, Czyż ,
Kiełtyka, Murias, Kudła, Balicka, Furdak (46' Matuszek), Prugar, Błażejowska
(75' Ruiz), Janas, Kurasz
Rolnik: Religa, Stroka (85' Dannheisig), Sukiennik , Kościelniak , Sotor, Pawłowska, Gogolin (76' Wojdyło), Luty, Kiersztajn (46' Duda),
Hadelko, Ejzel
Widzów: 60
Do dużej sensacji doszło w meczu 12 kolejki I ligi południowej kobiet.
Piłkarki Resovii pokonały na własnym boisku dotychczasowego lidera
rozgrywek 3:2.
Rzeszowianki ustępowały rywalkom pod względem warunków fizycznych, ale
wykazały się ogromną ambicją i od pierwszych minut starały się
udowodnić, że nie są na pozycji straconej.
Pierwsza na listę strzelców wpisała się w 20 minucie meczu Karolina
Kurasz. Wyróżniająca się piłkarka Resovii uprzedziła wychodzącą z bramki
Religę i strzałem pod poprzeczkę skierowała futbolówkę do siatki.
Ślązaczki odpowiedziały bardzo szybko. W 25 minucie rewelacyjnym wolejem
popisała się Maria Hadełko, która wykorzystując złe ustawienie bramkarki
Resovii, doprowadziła do wyrównania.
Po przerwie "biało-czerwone" ponownie wyszły na prowadzenie. Tym razem
błąd defensywy rywalek wykorzystała w 60 minucie Karolina Janas.
Przyjezdne również nie dawały za wygraną i w 71 minucie Patrycja Luty
doprowadziła do wyrównania.
Ostatnie słowo należało jednak tego dnia do podopiecznych Sabiny
Wargackiej. W 78 minucie meczu Katarzyna Czyż po zamieszaniu
podbramkowym skierowała piłkę do siatki i stała się bohaterką weekendu.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.16 |
Trener pomógł gospodarzom
|
|
KS Dąbrówki -
Resovia II SMS Rzeszów 3:2 (2:0)
16' Lech, 21' Gwizdak, 86' Patryn - 60' Feret, 80' Cynar
Dąbrówki:
Naróg, G. Sobuś, Bartoszek, Kotwica, Sądelski, Gwizdak (68' Wierzbicki ),
Patryn, Śledź (85' Szmuc ),
Baran, P. Sobuś, Lech
Resovia II: Raczek, Cynar, Pikuła ,
Gwóźdź, Lelek (36' Sz. Kowalski), Kot (65' Rajzer), Gogola (55' Polucha), Lipniarski,
Kądziołka, Ostrzywilk, Feret
Pierwsza połowa spotkania należała do gospodarzy, którzy stworzyli sobie
kilka okazji bramkowych i dwukrotnie (16 min. Lech, 21' min. Gwizdak)
zmusili do kapitulacji Raczka. Rzeszowianie też mieli swoje okazje
bramkowe, ale zaczęli mecz bojaźliwie.
W 35 minucie meczu doszło do ostrej przepychanki pomiędzy Piotrem Lechem
i Sebastianem Pikułą na co zareagował arbiter, wyrzucając krewkich
zawodników z boiska.
Obraz gry po przerwie zdecydowanie się zmienił. Resoviacy zaatakowali
odważniej i w 60 minucie Szymon Feret zdobył bramkę kontaktową.
Podopieczni trenera Rajzera złapali wiatr w żagle i w 80 minucie
Sebastian Cynar strzałem z rzutu wolnego doprowadził do wyrównania.
Wydawać się mogło, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale na
murawie pojawił Marcin Szmuc.
Doświadczony trener gospodarzy w 86 minucie meczu dośrodkował piłkę z
rzutu rożnego precyzyjnie na głowę Patryna i gospodarze zdobyli bramkę
na wagę 3 punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.16 |
Fantastyczny gol Buczka
|
|
Resovia
Rzeszów - Hetman Zamość 2:0 (2:0)
27' Buczek, 34' Pałys-Rydzik
Resovia:
Pietryka, Ciećko, M. Baran, Żmuda, Adamski, Kasza (73' Mołdoch), Domoń,
Kaliniec, Pałys-Rydzik (77' Antonik), Daniel (67' Bieniasz), Buczek (90'
Natkaniec)
Hetman: Sasin, J. Baran (60' Bukowski), Czarnecki (86' Płotnikiewicz),
Rogalski, Bubeła, Myszka ,
Kaznokha, Kita, Daszek (52' Fidler ),
Daszkiewicz (89' Nowak), Karaszewski
Sędzia: Iwanowicz (Kraśnik), Widzów: 450
Resovia pokonała na własnym stadionie ligowego outsidera 2:0 i do spółki
ze Stalą bierze udział w pościgu za lubelskim Motorem.
Statystyki były zdecydowanie po stronie "Pasiaków", ale mecz nie
był porywającym widowiskiem. Rzeszowianie punkty zapewnili sobie w
pierwszej połowie spotkania.
Ozdobą meczu był fantastyczny gol Bartłomieja Buczka. Napastnik
"Pasiaków" w 27 minucie popisał się rewelacyjnym uderzeniem z rzutu
wolnego i pomimo dużej odległości od bramki trafił w samo okienko z
odpowiednią precyzją, rotacją i mocą.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Kilka minut później rzeszowianie po raz drugi trafili do siatki. Tym
razem po zamieszaniu w polu karnym. Buczek wycofał piłkę na szesnastkę
do wbiegającego Pałysa-Rydzika, a ten plasowanym strzałem zmusił do
kapitulacji bramkarza gości.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Przed przerwą na bramkę Sasima uderzali jeszcze Kasza, Żmuda i Kaliniec.
Po zmianie stron gospodarze nadal dyktowali warunki gry na boisku, lecz
nie potrafili wykorzystać swojej przewagi. Wdawali się w niepotrzebne
dryblingi i większość akcji kończyła się na szesnastce.
Goście do 75 minuty meczu ograniczali się do bronienia dostępu do
własnego pola karnego. Na bramkę "Pasiaków" oddali tego dnia jeden
(mocno niecelny) strzał.
W ostatnich minutach meczu trener Szymon Szydełko dał szansę pokazania
się kilku młodzieżowcom. Debiut w barwach Resovii zaliczył tego dnia
20-letni Kamil Natkaniec.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Hetman |
| bramki |
2 |
0 |
| strzały celne |
6 |
0 |
| strzały niecelne |
11 |
1 |
| rzuty rożne |
6 |
1 |
| na spalonym |
4 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
10 |
10 |
| żółte kartki |
0 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
16. Dawid Pałys-Rydzik (pomocnik) |
|
 |
czas gry |
77 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
20 |
| strzały celne |
3 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
12 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.10 |
Grad goli w meczu rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - LKS Trzebownisko 7:3 (2:0)
15' Feret, 20' Ostrzywilk, 51' Gralec, 53' Lipniarski, 57' Cynar, 72'
84' Kądziołka - 64' 66' Machej, 81' Mitka
Resovia II:
Raczek ,
Cynar, Gogola (60' Lichwała), Gralec, Kot (58' Wraga), Lipniarski,
Pelc (46' Sz. Kowalski ),
Pikuła, Smoleń (48' Rajzer), Ostrzywilk, Feret (46' Kądziołka)
Trzebownisko: Guzek, T. Pukała (75' Płonka), Miś, Rzeszutek
(65' Ząbek), Piędel (46' Cyrek), Surowiec (46' Kamiński), P.
Tomaka, B. Tomasik (46' Mitka), Machej, Worek
Widzów: 50
Podopieczni trenera Rafała Rajzera
urządzili sobie strzelecki koncert i dopisali do ligowej tabeli komplet
punktów. Trener rezerw Resovii sięga po coraz większą liczbę piłkarzy z
rocznika '99, którzy wykazują ogromne zaangażowanie na boisku i po raz
kolejny zdali egzamin z gry w seniorskiej piłce.
Początek spotkania należał do gości, którzy w pierwszym kwadransie mieli
trzy setki, ale na ich przeszkodzie stanął Krzysztof Raczek. Bramkarz
Resovii prezentował tego dnia wysoką formę.

foto: resoviacy.pl
Podopieczni Zbigniewa Pieczonki w 15
minucie meczu przekonali się, że niewykorzystane sytuacje lubią się
mścić. Szymon Feret otrzymał piłkę za plecy obrońców i pewnym strzałem
pokonał Guzka. Kilka minut później resoviacy przeprowadzili podobną
akcję, po której Daniel Ostrzywilk przelobował bramkarza i mógł odbierać
gratulacje od kolegów.

foto: resoviacy.pl
W 32 minucie rzeszowianie byli bliscy
zdobycia kolejnej bramki, ale Kamil Lipniarski zaspał w polu karnym i z
kilku metrów uderzył futblówkę prosto w bramkarza.
Po przerwie resoviacy zagrali jeszcze odważniej. W 51 minucie meczu
akcję przeprowadzoną prawym skrzydłem wykończył Ernest Gralec i było
3:0. Dwie minuty później koronkowa akcja "Pasiaków" zakończyła się
kolejnym trafieniem. tym razem na listę strzelców wpisał się Kamil
Lipniarski.

foto: resoviacy.pl
Kolejne trafienia "Pasiaków" skutecznie
odbierały ochotę do gry przyjezdnym. Gospodarzom było ciągle mało i w 57
minucie po najładniejszej akcji spotkania piłkę do siatki skierował
17-letni Sebastian Cynar.

foto: resoviacy.pl
Gości obudził z letargu arbiter. W 64
minucie meczu nie zauważył zagrania ręką jednego z piłkarzy Trzebowniska
i kilkanaście sekund później odgwizdał rzut karny dla przyjezdnych.
Pewnym wykonawcą jedenastki był Tomasz Machej.
Dwie minuty później sędzia ponownie wskazał na wapno w polu karnym
"Pasiaków". Tym razem jeden z zawodników Resovii zagrał ręką. Ponownie
skutecznym wykonawcą karnego był Machej.

foto: resoviacy.pl
Rzeszowianie odpowiedzieli bramką Jakuba
Kądziołki, który dostawił nogę i wpakował piłkę do siatki.
Emocji nie brakowało do ostatnich minut meczu. W 81 minucie efektowną
główką popisał się Mateusz Mitka, który zmusił do kapitulacji Raczka.
Wynik spotkania w 84 minucie ustalił Jakub Kądziołka, który po raz
kolejny pokonał Guzka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.10 |
Zwycięstwo na trudnym terenie
|
|
Sokół Sieniawa - Resovia Rzeszów 2:3 (1:3)
42' Trawka, 53' Haas - 14' Kasza, 16' Adamski, 24' Pałys-Rydzik
Sokół: Ćwiczak, Kapusciński,
Makowski, Padiasek ,
Skała, Bursztyka, Lubiński (46' Szewc), Trawka, Sowiński, Walat (46'
Gnatek), Hass
Resovia: Pietryka, Szkolnik ,
Żmuda, Baran, Ciećko, Adamski
(70' Daniel), Domoń, Swist, Kaliniec (90' Mołdoch), Kasza
(90' Gwóźdź), Pałys-Rydzik (77' Kmiotek)
Sędzia: Jagieła (Krosno), Widzów: 500
Rzeszowianie jechali do Sieniawy, aby
zrehabilitować się za derbową porażkę i osiągnęli zamierzony cel. Od
pierwszych minut starali się narzucić swój styl gry i na efekty nie
trzeba było długo czekać. Pierwszą akcję bramkową zainicjował Dawid
Pałys-Rydzik, który z łatwością ograł dwóch rywali i wyłożył futbolówkę
Dawidowi Kaszy. Pomocnik "Pasiaków" precyzyjnym strzałem z 11 metrów
zaskoczył zdezorientowanego bramkarza gospodarzy.
Po upływie dwóch minut resoviacy cieszyli się z kolejnej bramki. Tym
razem dogrywał Dawid Kasza, a Radosław Adamski precyzyjnym strzałem
ulokował futbolówkę w siatce. "Biało-czerwoni" w pierwszej połowie
spotkania nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Kontrolowali wydarzenia
na boisku i w 24 minucie meczu swoją przewagę udokumentowali kolejnym
trafieniem. Po raz kolejnym pokazał się Dawid Kasza, który precyzyjnym
zagraniem uruchomił Pałysa-Rydzika. Młodzieżowiec Resovii ograł Ćwiczaka
i skierował futbolówkę do pustej bramki.
Wydawać się mogło, że jest już właściwie po meczu, ale końcowych
fragmentach pierwszej połowy gospodarze przeprowadzili skuteczny
kontratak, po którym Mateusz Trawka pokonał Marcina Pietrykę.
Po przerwie gospodarze rzucili się do odrabiania strat i pod bramką
"Pasiaków" coraz częściej bito na alarm. W 52 minucie rzeszowska
defensywa pękła po raz drugi. Paweł Haas zakręcił obrońcami Resovii i
niesygnalizowanym strzałem pokonał Marcina Pietrykę.
Rzeszowianie poirytowani stratą kolejnej bramki starali się odzyskać
przewagę na boisku. Udało im się stworzyć kilka akcji, po których
zapachniało golem. Największe szanse do zmiany rezultatu mieli Szymon
Kaliniec i Dawid Kasza. Ten pierwszy trafił piłką w słupek, a drugi nie
zdążył zamknąć akcji po zagraniu Adamskiego.
W 75 minucie w obozie Resovii zrobiło się jeszcze bardziej nerwowo, bo
Piotr Szkolnik za kolejny faul ujrzał drugą żółtą kartkę i opuścił
plac gry.
Grający w dziesiątkę "biało-czerwoni" starali się dowieźć wynik do
ostatniego gwizdka i to zadanie udało im się wykonać.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.10 |
Piłkarki wróciły ze Śląska bez punktów
|
|
LKS Goczałkowice-Zdrój - Resovia
Rzeszów 1:0 (1:0)
44' Wołczyk
LKS:
Kuś, Dzida, Nowok (80' Przemyk), Wołczyk, Zientek, Piwowarczyk
(70' Matanog), Wachulec, Polnik, Piesiur (60' Madeja), Skaba, Mandla
Resovia: Niemiec, Balicka Błażejowska (73' Giera), Chorzempa ,
Czyż ,
Furdak, Janas, Kudła, Kurasz, Murias, Prugar
Piłkarki Resovii walczyły dzielnie, ale musiały po raz kolejny uznać
wyższość rywalek z Goczałkowic. Bramkę na wagę trzech punktów zdobyła
21-letnia Patrycja Wołczyk. Rzeszowianki, aby wyrwać się ze strefy
spadkowej muszą poprawić skuteczność. W jedenastu spotkaniach ligowych
sześciokrotnie trafiały do siatki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.03 |
Powtórka z historii
|
|
Bratek Bratkowice - Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (1:0)
45' Czaja, 72' M. Hejnig
Bratek:
Kozak,
Kowal, Łagowski, Nosek, K. Hejnig,
(75' Stankevych), Kurowski
(77' Sochacki),
Jucha ,
P. Hejnig ,
M. Hejnig,
Bednarz (65' Maksymiak),
Czaja (85' Tarczyński)
Resovia II: Raczek, Kmiotek ,
Piecuch, Pikuła, Cynar, Gogola (72' Rajzer), Gralec
(46' Ostrzywilk), Smoleń, Lelek (61' Lichwała), Mołdoch (46' Feret),
Antonik
Rezerwy Resovii od kilku sezonów wracają z
Bratkowic bez punktów. Nie inaczej było i tym razem. Rzeszowianie po raz
kolejny z rzędu przegrali z Bratkiem 0:2.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Paweł Czaja, który w 45 minucie
zmusił do kapitulacji Raczka.
Po przerwie resoviacy dążyli do odrabiania strat, ale doświadczony
zespół gospodarzy nie pozwolił na zbyt wiele resoviackiej młodzieży. W
72 minucie Marcin Hejnig ustalił wynik spotkania na 2:0.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.02 |
Cenne zwycięstwo piłkarek
|
|
Korona Łaszczów - Resovia Rzeszów 0:3 (0:3)
6' Murias, 10' Kurasz, 11 Czyż
Korona:
Krawczyńska (16' Dumicz), Szkałuba, Struszewska, Kaziuk, Kukiełka,
Klimczuk, Boba
(82' Warmińska), Pieniący, Wnuk, Rząd
Resovia: Niemiec, Balicka, Błażejowska (85' Paterek), Czyż,
Furdak (69' Giera), Janas (75' Burek), Kiełtyka, Kurasz (80' Ruiz Ayala),
Murias, Prugar
Piłkarki Resovii odnotowały pierwsze zwycięstwo na zapleczu ekstraklasy.
Rzeszowianki zapewniły sobie komplet punktów już w pierwszym kwadransie
meczu. Wszystkie bramki padły po stałych fragmentach gry i błędach
bramkarki Korony.
Obydwa zespoły walczą o utrzymanie się w lidze i punkty zdobyte w
Łaszczowie mogą okazać się bardzo cenne.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.04.02 |
Zespół związanych nóg
|
|
Resovia Rzeszów - Stal Rzeszów 0:3 (0:1)
15' Szczoczarz, 53' Prędota, 90' Zieliński
Resovia:
Pietryka, Szkolnik, Baran,
Żmuda, Ciećko, Daniel (65' Bieniasz), Domoń (69' Świst ), Kaliniec, Kasza
(54' Mołdoch), Pałys-Rydzik
(32' Adamski), Buczek
Stal: Kaszuba, Szymański, Baran (67' Wandzik), Drelich, Maślany,
Jędryas
(77' Zieliński), Kanach, Szeliga, Lisańczuk (86' Gil), Szczoczarz
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 999
W derbach Rzeszowa rozegranych na stadionie przy ul. Wyspiańskiego
Resovia przegrała ze Stalą 0:3. "Biało-czerwoni" rozegrali najsłabszy
mecz w sezonie, a jeden z kibiców skomentował postawę gospodarzy jako
przypadłość o nazwie "Zespół związanych nóg". Rywale "Pasiaków"
wygrywali większość piłek, byli skoczniejsi, szybsi i bardzo skuteczni.
Mecz idealnie ułożył się dla przyjezdnych. Już w 3 minucie Piotr Prędota
stanął przed szansą wpisania się na listę strzelców, ale klasę pokazał
Marcin Pietryka, który wyszedł z bramki i nogami odbił futbolówkę. Po
kwadransie gry było już 0:1. Maślany posłał rogala w pole karne
"Pasiaków" i do piłki wyskoczyli Piotr Szkolnik i Łukasz Szczoczarz. Ten
pierwszy źle obliczył lot futbolówki, a drugi skorzystał z okazji i
uderzył ją głową na dalszy słupek.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Resoviacy niby chcieli konstruować akcje, ale szybko tracili piłkę i gra
im się kompletnie nie kleiła. Po zmianie stron częściej gościli na
połowie rywali, ale nie wynikało to raczej z przewagi na boisku, a z
taktyki stalowców. Rywal chciał mieć więcej miejsca pod bramką Resovii i
czekał na kolejne okazje do podwyższenia wyniku.
W 53 minucie spotkania Szczoczarz posłał piłkę w kierunku linii
końcowej. Rzeszowianie zignorowali zagrożenie, Lisańczuk dośrodkował na
10 metr, a tam Prędota jak rasowy środkowy napastnik uderzył z trudnej
pozycji w światło bramki.

foto: K. Kapica (Nowiny)
"Biało-czerwoni" mieli tylko jedną okazję do zmiany wyniku spotkania.
Dawid Bieniasz uderzył z lewej strony boiska mocno i precyzyjnie, ale
Kaszuba nie dał się zaskoczyć i wyłapał piłkę. Pozostałe strzały na
bramkę Kaszuby nie mogły zrobić piłkarzom trenera Wołowca wielkiej
krzywdy.
W doliczonym czasie gry w defensywę Resovii rozmontował Patryk Zieliński
(syn Artura Zielińskiego, byłego piłkarza Resovii). Wychowanek Resovii
zatańczył w polu karnym "Pasiaków" i mocnym strzałem pod poprzeczkę nie
dał najmniejszych szans na interwencję Marcinowi Pietryce.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Stal |
| bramki |
0 |
3 |
| strzały celne |
4 |
3 |
| strzały niecelne |
1 |
3 |
| rzuty rożne |
3 |
2 |
| na spalonym |
1 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
16 |
30 |
| żółte kartki |
3 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
13. Michał Daniel (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
65 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
14 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Szydełko (trener Resovii): Przede wszystkim chcę przeprosić
licznie zgromadzonych kibiców za ten występ. Uważam, że nie
udźwignęliśmy ciężaru gatunkowego meczu. Byliśmy przemotywowani, presja
nas przerosła, a piłkarze nie wyglądali nawet w połowie tak jak we
wcześniejszych meczach. To nie jest tak, że drużyna w ciągu tygodnia
zapomina jak się gra w piłkę. Nie wytrzymały głowy. |
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.31 |
Derby Rzeszowa już w sobotę
|
|
W
sobotę (2 bm.) odbędzie się piłkarskie święto Rzeszowa, czyli spotkanie
derbowe Resovia - Stal. Mecz derbowy po raz pierwszy od czterech lat
odbędzie się na stadionie Resovii. W efekcie negatywnej opinii policji
klub nie otrzymał zgody na zorganizowanie imprezy masowej, a więc
stadion może przyjąć na ten mecz tylko 999 widzów.
Kibice pomimo utrudnień od pierwszych godzin ruszyli do klubowego
budynku po bilety, które rozchodzą się jak świeże bułeczki.
Wszystko wskazuje na to, że widzowie na brak emocji nie będą narzekać.
Zespoły mają po 41 punktów w ligowej tabeli i obok lubelskiego Motoru
należą do ligowej czołówki.
Zarówno jedni jak i drudzy narzekają na ubytki kadrowe. W Resovii kilku
zawodników mecz obejrzy z trybun. Radosław Adamski po raz ostatni
pokutuje za czerwoną kartkę za dyskusję z arbitrem po jesiennym meczu
derbowym. Ponadto kontuzje leczą piłkarze, którzy mieli być motorem
napędowym zespołu: Michał Ogrodnik i Adrian Chamera.
W Stali zabraknie pauzujących za kartki: Sebastiana Brockiego i
Petera Suswama (strzelca efektownej bramki w ostatnim meczu derbowym).
Siłą Resovii jest poukładana defensywa i solidny bramkarz, którzy w 21
meczach dali sobie wbić tylko 13 bramek. Gorzej sytuacja wygląda w
przodzie, gdzie najmocniejszym punktem jest Bartłomiej Buczek. Tymczasem
stalowcy mają odwrotny problem. Zespół posiada skutecznych snajperów,
którzy wiedzą jak zachować się w polu karnym rywali, ale defensywa nie
stanowi monolitu.
Bilety w cenie 20 zł można nabyć w budynku klubowym na stadionie Resovii.
Jednocześnie mecz będzie można obejrzeć w transmisji internetowej
przeprowadzonej przez telewizję NOVA na stronie
www.tvnova.pl. Transmisja
przeprowadzona będzie w formacie pay per view - koszt dostępu: 7
zł (płatność internetowa), 9 zł+vat (płatność sms).
Początek meczu o godz. 15.00.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.27 |
Kamil Oślizło nie żyje
|
|
W
dniu dzisiejszym na skutek odniesionych urazów zmarł w szpitalu Kamil
Oślizło. Był jednym z uczestników i kolejną śmiertelną ofiarą
wczorajszego wypadku samochodowego w drodze na mecz piłkarski.
28-letni wychowanek Stali Mielec w latach 2007-2008 był piłkarzem
Resovii. W sezonie 2008/09 przyczynił się do awansu "Pasiaków" do II
ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.26 |
Tragedia w drodze na mecz
|
|
W
drodze na mecz III ligi lubelsko-podkarpackiej pomiędzy Wólczanką Wólka
Pełkińska i Avią Świdnik doszło do wypadku samochodowego, w konsekwencji
którego zginęło czterech piłkarzy Wólczanki: Rafał Pydych (były piłkarz
Resovii), Kamil Pydych, Patryk Szewczak oraz Mariusz Korzępa.
Pozostałych czterech pasażerów samochodu przebywa w szpitalu.
Rafał Pydych (na zdj.) był piłkarzem Resovii w latach 2007-2009. Z
rzeszowskim zespołem awansował do II ligi. Wcześniej odnosił sukcesy w
Stali Mielec (srebrny i brązowy medal na Mistrzostwach Polski juniorów).
Kamil Pydych przed rundą wiosenną rozegrał mecz sparingowy w barwach
Resovii. Ostatecznie trafił jednak (podobnie jak jego brat i koledzy z
Mielca) do klubu z Wólki Pełkińskiej.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.26 |
Obrońcy dali zwycięstwo
|
|
JKS 1909 Jarosław - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
13' Baran, 27' (k) Szkolnik
JKS:
Guziewicz, Gliniak, Sobol,
Sokolenko, Kuliga, Raba (89' Pawlak), Krzysztoń, Daszyk (57' Kycko), Surmiak (46'
Jamrozik), Rop (60' Zaborowski), Dziedzic
Resovia: Pietryka, Ciećko, Baran, Żmuda (70' Świst), Szkolnik, Daniel
(75' Mołdoch), Domoń, Kaliniec (90' Gwóźdź), Kasza (80' Kmiotek), Pałys-Rydzik,
Buczek
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 700
Resoviacy przywieźli komplet punktów z
Jarosławia i wykorzystując potknięcia Stali i Karpat, umocnili swoją
pozycję w czubie tabeli.
Siłą rzeszowskiego zespołu jest defensywa. Obrońcy "Pasiaków" nie tylko
stanowią mocną zaporę w dostępie do własnego pola karnego, ale śmiało
biorą udział w akcjach bramkowych.
Nie inaczej było i tym razem. Wynik spotkania otworzył Mirosław Baran.
Środkowy obrońca "Pasiaków" wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i
precyzyjnym lobem pokonał Guziewicza.
W 27 minucie meczu bramkarz gospodarzy faulował w polu karnym
Bartłomieja Buczka i arbiter odgwizdał rzut karny. Skutecznym wykonawcą
"jedenastki" był Piotr Szkolnik.
Po przerwie rzeszowianie dążyli do kolejnych goli. W 49 minucie meczu na
bramkę Guziewicza uderzał Pałys-Rydzik, ale piłka minęła cel.
Szczęście nie sprzyjało tego dnia również Michałowi Danielowi.
Młodzieżowiec "Pasiaków", który ma duże szanse, aby zostać odkryciem
sezonu, dwukrotnie (w 60 min. i 63 min.) ostemplował poprzeczkę
gospodarzy.
Miejscowi szczególnie groźni byli za sprawą Sebastiana Dziedzica.
Wychowanek Resovii w końcowych fragmentach gry starał się zmienić losy
spotkania, ale piłka po jego strzałach mijała światło bramki. Gola
kontaktowego nie udało się zdobyć również innym eksresoviakom: Rafałowi
Surmiakowi i Kacprowi Ropowi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Marcin
Pietryka (bramkarz Resovii): W drugiej połowie boisko zrobiło się
bardzo ciężkie i było dużo walki. Mogliśmy podkręcić wynik, ale JKS też
miał okazje do bramek. Cieszymy się, że będziemy mieli spokojne święta.
Fajnie, że udało się wygrać drugi mecz pod rząd.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.26 | Rezerwy zaczęły od zwycięstwa
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Przybyszówka 3:1 (2:0)
22' 27' Rurak, 50' Lipniarski - 53' Haber
Resovia
II: Raczek, Pikuła, Pękala (46' Cyc), Piskorowski (54'
Rajzer), Cynar, Lelek, Gogola, Kowal (46' Pikiel), Smoleń ,
Rurak (46' Lipniarski), Skuba (46' Feret)
Przybyszówka: Brzychc, Lechowicz ,
Brusik (75' Bazylak), Urbaniak, Dworak, Guzek, Kot (60' Wybraniec ),
Kubik (65' Ogryzek), Zabawski (46' Sitek), Dudek, Haber (78'
Kloc), Widzów: 50
W swoim pierwszym meczu rundy wiosennej
piłkarze rezerw Resovii pokonali KS Przybyszówkę 3:1. "Biało-czerwoni"
wyszli na prowadzenie w 22 minucie meczu po uderzeniu Macieja Ruraka,
który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skorzystał z okazji i strzałem z
15 metrów zmusił bramkarza gości do kapitulacji.
Kilka minut później w polu karnym gości faulowany był Patryk Pękala i
arbiter odgwizdał rzut karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" był
Maciej Rurak, który dopisał kolejne trafienie na swoje konto.
Podopieczni Rafała Rajzera przez większą część meczu posiadali znaczną
przewagę na boisku i w 49 minucie po raz kolejny Tomasz Brzychc wyjmował
piłkę z siatki. Tym razem błąd defensorów Przybyszówki wykorzystał Kamil
Lipniarski.
W 53 minucie po raz pierwszy dali znać o sobie przyjezdni. Do piłki
dośrodkowanej z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył 44-letni Marek Haber i
efektownym strzałem głową pokonał Raczka. Kilka minut później były
piłkarz Resovii miał dogodną okazję do kolejnego trafienia, ale jego
dobitkę wybronił Raczek.
Resoviacy w ostatnich fragmentach meczu również mieli okazje do zmiany
wyniku. W 70 minucie piłka po strzale Maksymilana Smolenia wylądowała na
poprzeczce.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.19 |
Zwycięstwo w meczu do jednej bramki
|
|
Resovia Rzeszów - Izolator Boguchwała 2:0 (1:0)
45' Buczek, 65' Daniel
Resovia:
Pietryka, Ciećko,
Żmuda, Baran, Szkolnik
(90' Kmiotek), Kasza (87' Bieniasz), Pałys-Rydzik (84' Antonik), Świst,
Domoń, Daniel (68' Mołdoch), Buczek
Izolator: Lewandowski, Zych, Chmielowski ,
Kardyś, Lekki, Hajnas, Cupryś, Karwat, Szymański (89' Wilk), Sitek
(87' Szela), Domin (59' Karwacki)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 800
Udanym występem na własnym stadionie
zainaugurowali rundę wiosenną piłkarze Resovii, którzy dopisali do
ligowej tabeli komplet punktów. Rzeszowianie pokonali walczący o ligowy
byt Izolator Boguchwała 2:0. Przez 90 minut gospodarze pisali
scenariusz meczu i śmiało można przyznać, że dwubramkowa przewaga był
najniższym wymiarem kary.
Taktyka gości była do przewidzenia. Podopieczni trenera Matuły od
pierwszego gwizdka skupiali się na bronieniu dostępu do własnej bramki i
po przechwycie piłki starali się przeprowadzić skuteczne kontry. Było
ich jednak jak na lekarstwo. W całym spotkaniu mieli tylko jedną
okazję, po której zagrozili bramce Marcina Pietryki.
W kadrze Resovii zabrakło pauzujących za kartki Szymona Kalińca i Radosława Adamskiego.
Brak kluczowych postaci drugiej linii sprawił, że w
pierwszej połowie zespół trochę męczył się z prowadzeniem ataku
pozycyjnego. Po powrocie na boisko tej dwójki "biało-czerwoni" mają
szansę być zespołem groźnym dla każdego rywala w lidze.
Bohaterem pierwszej połowy był Tomasz Ciećko, który w dniu meczu
obchodził 28 urodziny. Prawy obrońca "Pasiaków" szalał z piłką na całej
długości boiska, był nie do zatrzymania i pozostawił na murawie sporo
zdrowia.
Sygnał do ataku dał debiutujący w barwach Resovii Bartłomiej
Buczek. Były piłkarz krośnieńskich Karpat w 11 minucie meczu kąśliwym
strzałem przeegzaminował bramkarza gości.
W 25 minucie gospodarze domagali się rzutu karnego. W polu karnym rywali
po jednym ze starć padł na murawę Michał Daniel, ale sędzia dał sygnał
do kontynuowania gry, po raz pierwszy narażając się publiczności na
gwizdy.
W 28 minucie meczu pokazał się Dawid Kasza. Kolejny debiutant w zespole
Resovii stanął przed wyśmienitą okazją do pokonania Lewandowskiego.
20-letni skrzydłowy "Pasiaków" miał przed sobą jedynie golkipera i oddał
mocny strzał, ale trafił prosto w rywala. Kilkanaście minut później
ponownie na bramkę Izolatora uderzał Buczek, ale i tym razem Lewandowski
nie dał się zaskoczyć.
Przełomowym momentem była 45 minuta meczu. Bartłomiej Buczek
zdecydował się na desperacką szarżę na bramkę rywali i w starciu z
czterema rywalami został faulowany na 17 metrze od bramki
Lewandowskiego. Do rzutu wolnego podszedł sam poszkodowany i technicznym
strzałem nad murem zmusił do kapitulacji bramkarza gości.

foto: B. Frydrych (Nowiny)
W drugiej połowie również na murawie panowali rzeszowianie.
W 58
minucie meczu bliski szczęścia był Przemysław Żmuda. środkowy obrońca Resovii
po rzucie rożnym oddał strzał głową, ale minimalnie spudłował. Po
kilkudziesięciu sekundach Pałys-Rydzik uderzył mocno na bramkę, ale
ponownie Lewandowski popisał się refleksem.
W 65 minucie Michał Daniel wykorzystał precyzyjne podanie i strzałem po
ziemi ustalił wynik spotkania na 2:0.
W końcowych fragmentach meczu
miejscowi mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale brakowało
szczęścia i precyzji. Dwukrotnie na bramkę gości uderzał Pałys-Rydzik.
Piłka po jego strzałach trafiała w poprzeczkę i bramkarza.
W 83 minucie meczu atomowym strzałem z 25 metrów popisał się Adrian
Mołdoch i po raz kolejny bramkarz gości z niemałym trudem wychodził z
opresji.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Izolator |
| bramki |
2 |
0 |
| strzały celne |
12 |
1 |
| strzały niecelne |
3 |
1 |
| rzuty rożne |
7 |
0 |
| na spalonym |
4 |
3 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
16 |
| żółte kartki |
1 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
17. Bartłomiej Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
27 |
| strzały celne |
3 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
18 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
2 |
| faulowany |
3 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Bartłomiej
Buczek (napastnik Resovii): Bardzo się cieszymy z tego
zwycięstwa. Jest to pierwszy mecz po ciężkiej pracy w zimie. Obawialiśmy
się trochę, bo właściwie po raz drugi wyszliśmy na murawę z naturalną
nawierzchnią. Zaczęliśmy od zwycięstwa i oby tak dalej. Wiadomo jak
działa na rywala bramka do szatni.
Szymon
Szydełko (trener Resovii): Był to ciężki gatunkowo mecz po
powrocie na boiska ligowe. Stawiano nas w roli faworyta, ale my
wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Wiadomo było, że do pierwszej bramki
będzie ciężko i ta bramka w pierwszej połowie tym bardziej nas
ucieszyła. Przy innym wyniku ta druga połowa mogłaby się inaczej
układać. Bardzo się cieszę z młodzieży, która wchodzi coraz mocniej do
drużyny. Dzisiaj młodzieżowcy pokazali się z dobrej strony. Jest to dla
nas kolejny sygnał, że szkoła wykonuje dobrą robotę i na tych chłopaków
trzeba stawiać. Co do gry to mogę powiedzieć, że jeszcze dużo pracy
przed nami. Nie było to wszystko tak idealnie jak byśmy sobie tego
życzyli. Dobrze, że mecz zakończył się naszym zwycięstwem.
Przemysław
Matuła (trener Izolatora, były piłkarz i trener Resovii):
Gratuluję trenerowi gospodarzy zwycięstwa. Nie da się ukryć, że Resovia
była zespołem lepszym. My przyjechaliśmy tu przede wszystkim po to, aby
dobrze się bronić, szybko się organizować i przeszkadzać, licząc na to,
że będziemy mieć jedną lub dwie sytuacje w meczu, które uda się
wykorzystać. W pierwszej połowie dobrze bronił Miłosz Lewandowski i
trochę mieliśmy szczęścia. Szkoda, że tak na koniec straciliśmy bramkę
do tzw. szatni. Chciałem, żeby zawodnicy nie ryzykowali w pierwszym
meczu. Moja drużyna potrafi grać piłką, ale nie chciałem, żeby to
robiła, żeby nie było strat w środkowej strefie. Chciałem, żebyśmy
wybierali proste rozwiązania. W drugiej połowie goniliśmy wynik i ciężko
nam było wrócić do naszej gry. |
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.16 | Kamil
Natkaniec w kadrze Resovii
|
|
Do
kadry Resovii przed rundą wiosenną dołączył Kamil Natkaniec. 20-letni
piłkarz grający na pozycji napastnika karierę piłkarską zaczynał w
grupach młodzieżowych Wisły Kraków i Puszczy Niepołomice. W rundzie
jesiennej sezonu 2015/16 reprezentował IV-ligowy Garbarz Zembrzyce. W
barwach tego zespołu rozegrał 12 meczów ligowych i 2 mecze w Pucharze
Polski. W rozgrywkach pucharowych dwukrotnie trafiał do siatki. W
Resovii zagrał w 7 meczach sparingowych.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2016.03.15 |
Msza św. w intencji "Pasiaków"
|
|
W
czwartek (17 bm.) o godz. 16.45 w kościele pw. Świętego Józefa na osiedlu Staromieście odbędzie się Msza św. w intencji piłkarzy, trenerów,
pracowników i działaczy Cywilno-Wojskowego Klubu Sportowego Resovia.
Mszę poprowadzi ks. dr Ireneusz Folcik, który od 1995 r. jest
proboszczem parafii Świętego Józefa. Kapłan zasłużony dla miasta
Rzeszowa, wieloletni sympatyk Resovii, obecny na wszystkich jej meczach.
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|