|
|
|
2010.08.31 | Marcin Pietryka - "Zawsze dajemy z siebie
wszystko"
|
|
Cieszymy
się, że będziemy mogli zmierzyć się z taką drużyną jak Wisła Kraków. Na
pewno sportowo wyniesiemy sporo z tego spotkania - mówi Marcin
Pietryka, bramkarz drugoligowej Resovii, która w sobotę w ramach
obchodów 105-lecia klubu w towarzyskim meczu zagra z wicemistrzami
Polski
Resoviacy w tym roku obchodzą jubileusz 105-lecia klubu. Z tej
okazji w sobotę na stadionie przy ul. Wyspiańskiego odbędzie się
całodniowa impreza mająca uświetnić jego obchody. Centralnym punktem
jubileuszu ma być mecz drugoligowych piłkarzy klubu z wicemistrzem
Polski, Wisłą Kraków, który rozpocznie się o godz. 13. Cała impreza
natomiast ma wystartować o godz. 11.
- Już za kilka dni razem z kolegami z
Resovii będziecie obchodzić 105-lecie klubu. Dla Ciebie to już któreś z
kolei okrągłe obchody jubileuszu. Któreś szczególnie utkwiły Ci w
pamięci?
- Pamiętam obchody 100-lecia, ale wtedy nie dane mi było zagrać w
meczu z Górnikiem Zabrze. To było po moim feralnym wypadku i uraz głowy
nie pozwolił mi na grę. Oglądałem to tylko z trybun. Było to ciekawe
widowisko i na boisku, i pod względem dopingu, i oprawy kibiców. |
|
więcej | M.Lew,
gazeta.pl |
|
2010.08.30 | Przyjadą gwiazdy... "Białej Gwiazdy"
|
|
W niemal najmocniejszym przyjedzie do Rzeszowa krakowska
Wisła. Wicemistrzowie Polski w sobotę rozegrają z Resovią mecz uświetniający
jubileusz 105-lecia naszego klubu. Z Krakowa wróciła dziś delegacja Resovii w
osobach Adama Sadeckiego, prezesa sekcji i Witolda Walawendra, świeżo
mianowanego dyrektora klubu. Przyjęli ich wiceprezes Marek Wilczek i kierownik
Wisły Jarosław Krzoska.
Działacze Resovii przywieźli do Rzeszowa dobre wieści – w sobotę na stadionie
przy Wyspiańskiego zamelduje się niemal najmocniejszy drużyna „Białej Gwiazdy”.
W składzie 12-krotnych mistrzów Polski pojawią się między innymi bracia Brożkowie, Radosław Sobolewski i Maciej Żurawski. Braknie jedynie kilku graczy z
zagranicy (Andarż Kirm, Junior Diaz i Erik Cikoś).
W Krakowie ustalono najdrobniejsze szczegóły wizyty wiślaków. Wiadomo, że
zagrają oni w niebieskich
strojach Po meczu zjedzą obiad w restauracji „Gościniec” (prosili o
rzeczy lżej strawne, m. in. grillowane mięso, barszcz). W sumie delegacja spod
Wawelu liczyć będzie ok. 30 osób. Dzień później wiślacy wezmą udział w podobnym
meczu zorganizowanym w Żywcu. Impreza na stadionie przy ul. Wyspiańskiego trwać
będzie od rana do wieczora. O godzinie 11 rozpocznie się mecz kibiców Resovii i
Wisły. O 13 na murawie pojawią się główni aktorzy (bilety po 15 złotych), po
nich zmierzą się 10-letni
zawodnicy
obu klubów. |
|
T.Ryzner, Nowiny |
|
2010.08.29 | Drużyna z charakterem
|
|
Resovia II Rzeszów - Stal II Rzeszów 3:0 (2:0)
10' Domoń,
27' Codello, 90' Fedan
Resovia II: Szyszko, Podstolak, Ślęzak, Kościelny, Świst ,
Ogrodnik (85' M. Baran), Domoń, Fedan, Pietrucha (50' Stencel), Codello (79'
Głowacki), Mastej (79' Warchoł)
Stal II: Bąk, Śliwa, Maciorowski, Domka, Kozak (14' K. Baran, 73
Mielniczek), Weres, Szacki (81' Majchrowicz), Cymers (46' Stybak), Prucnal ,
Gryboś ,
Wójcik
Sędzia: Tylski (Mielec), Widzów: 400
Derby Rzeszowa drużyn rezerwowych zapowiadały się interesująco, kibice jak nigdy
dopisali. Resoviacy zagrali lepiej z dużym polotem i wygrali ze Stalą 3-0, są
też po tym meczu samotnym liderem w lidze.
W składzie rezerw Stali wyszli na boisko m.in. Jacek Maciorowski, Ireneusz
Gryboś, Krzysztof Weres i Karol Wójcik, którzy są również w składzie pierwszego
zespołu. Na nic jednak się to zdało. Idąca od zwycięstwa do zwycięstwa już od
trzech sezonów Resovia II nie dała im najmniejszych szans.

foto: Nowiny, Piłkarze Resovii odnieśli
zasłużone zwycięstwo nad lokalnym rywalem
Prawdziwy popis wykonywania rzutów wolnych dał Konrad Domoń, który zza pola
karnego umieścił piłkę w okienku bramki rywali. Kwadrans później niesamowitym
rajdem popisał się Michał Ogrodnik, który podał do Piotra Codello, a ten
dopełnił formalności. Ataki Resovii opadły po czerwonej kartce dla Sławomira
Śwista, ale "stalowcy” nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej. W 65.
minucie stan się wyrównał i znów zaczęła szarżować Resovia, w której prym wodził
młody Michał Ogrodnik. W doliczonym czasie gry Stal dobił Sebastian Fedan.

foto: Nowiny, Michał Ogrodnik najlepszy zawodnik
meczu |
|
Ł.Pado, Nowiny |
|
Wiesław
Gołda (trener rezerw Resovii): Cieszę się, że ten zespół, którym gramy
jest złożony w większości ze swoich chłopców i jego średnia wieku nie przekracza
20 lat. Wierzę, że wielu z tych chłopców wkrótce zasili szeregi pierwszego
zespołu. |
|
Ł.Pado, Nowiny |
|
2010.08.29 | Kolejny bezbramkowy remis
|
|
Resovia Rzeszów - Ruch Wysokie Mazowieckie 0:0
Resovia: Pietryka, Kozubek, Bogacz ,
Zitka, Szkolnik, Smolec (64' D.Kantor), Nikanovych, Kaczor (85' Krupa),
Walaszczyk ,
M. Kantor ,
Pontus (75' Hajduk).
Ruch: Holewiński, Kołłątaj, Urban, Bartkiewicz, Czarnecki, Żaglewski
(80' Speichler), Strózik, Trzaskalski (67' Jegliński), Kołodziejczyk, Płoszczuk
(46' Oświęcimka), Łukasik
Sędzia: Krasny (Kraków), Widzów: 1000
Który to już mecz, gdy bramkarz "pasiaków" ratuje drużynie skórę? W ostatniej
minucie doliczonego czasu gry Pietryka nie dał się pokonać Pawłowi Łukasikowi.
Napastnik Ruchu długo nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Strzelił mocno,
całkiem nieźle, ale Pietryka odbił piłkę nogą.
Jeśli bohaterem meczu zostaje bramkarz, wiadomo, iż w obronie nie było kolorowo.
Najsolidniejsza skądinąd formacja Resovii miała w sobotę mnóstwo pracy. Ruch źle
zaczął sezon, ale to zespół na górną połowę tabeli. Twardy w obronie, pomysłowy
w ataku. Dwaj skrzydłowi i dwaj napastnicy bez żadnych kłopotów przemieszczali
się pod pole karne gospodarzy. Marcin Trzaskalski na prawej flance był przed
przerwą dla resoviaków nieuchwytny. To po jego podaniach wspomniany wyżej
Łukasik stawał oko w oko z Pietryką i co rusz chwytał się z rozpaczy za głowę.
Po zmianie stron Ruch natarł z jeszcze większym animuszem. W 57 minucie Pietryka,
w sobie tylko znany sposób, zatrzymał strzał Arkadiusza Żaglewskiego.

foto: K. Kapica (Nowiny), Tomasz Kaczor
najlepszy zawodnik w drużynie Resovii w ostatnim meczu
Resoviacy posiadali w ofensywie dużo mniej atutów, ale sam Marcin Pontus mógł im
zapewnić 3 punkty. Uderzał głową i nogą, po kapitalnym zagraniu Kamila
Walaszczyka znalazł się przed bramkarzem Ruchu - wszystko na nic. Piłka nie
chciała wpaść do siatki. Swoje okazje - mniej klarowne - mieli także Tomasz
Kaczor i Dariusz Kantor, który gwałtownie strzelał z daleka.
Rzeszowianie zagrali lepiej niż ostatnio, jednak do ideału wciąż daleko. Martwi
zwłaszcza nierówna forma pomocników, choć to pewnie efekt taktyki. Przez cały
mecz Resovia wyglądała jak zespół grający systemem 4-5-1. Trenerzy wyjaśnili
jednak, że to było 4-4-2, a Pontusowi w pierwszej linii partnerował Kaczor.
Schodzącego do szatni Miroslava Čopjaka (w ubiegłym sezonie pracował w Wysokiem
Mazowieckiem) znów żegnały gwizdy i przekleństwa. Trener ponownie nie zawitał na
konferencję prasową, ale Nowinom zdradził, iż jeszcze przed meczem gotów był
oddać stery. - Powiedziałem działaczom: jeśli uważacie, że źle wykonuję swoją
robotę, zwolnijcie mnie. Rezygnacja nie została przyjęta. Rozstano się
jedynie z kierownikiem Janem Muchą (jego obowiązki przejął opiekun bramkarzy
Mariusz Stawarz). Z kolei od 1 września dyrektorem klubu będzie Witold
Walawender. Radny Rzeszowa, były kierownik "pasiaków".
Resovia Čopjaka nie przegrała jeszcze meczu, a Czech nie rozumie pretensji
fanów. - Tu chyba nie chodzi o samą grę. Popatrzcie na trenerów z
ekstraklasy, Skorżę i Ulatowskiego. Oni także nie mieli czasu na budowę drużyny.
Zaczęli źle, ale kto powiedział, że tak muszą skończyć? |
|
T.
Szeliga, Nowiny |
|
Artur
Łuczyk (II trener Resovii): Jeżeli mamy się
liczyć w walce o najwyższe cele, musimy poprawić skuteczność. Pocieszające jest
to, że stworzyliśmy kilka okazji po naprawdę składnych akcjach.
Marcin
Pietryka (bramkarz Resovii): Bohaterem nie
jestem. Zrobiłem, co do mnie należało. Kibice kręcą nosem na 0-0, ale dla
bramkarza to nie jest najgorszy wynik. Nie puściłem gola od trzech spotkań i z
tego się cieszę. Czuję, że się rozwijam. Duża w tym zasługa trenera Stawarza. |
|
T.
Szeliga, Nowiny |
|
2010.08.22 | Bezbramkowy remis w Otwocku
|
|
Start Otwock - Resovia Rzeszów 0:0
Start: Bułka, Bobrowski, Warszawski, Moryc, Mazurkiewicz ,
Choiński (61' Tokaj), Kozakiewicz (84' Gromulski), Puciłowski (64' Sobótka),
Powałka (57' Kamiński), Wocial, Mihałewskyj
Resovia: Pietryka, Kozubek, Bogacz, Zitka, Szkolnik , Kaczor,
Nikanovych, Walaszczyk, M. Kantor
(76' Krupa), D. Kantor (67' Smolec), Pontus (89' Húštava)
Sędzia: Szczech (Białystok), Widzów: 700
Pierwszy
raz tej jesieni w wyjściowym składzie Resovii znalazło się miejsce dla Wiesława
Kozubka, Tomasza Kaczora i Dariusza Kantora. Na ławkę powędrowali Jan Krupa i
Piotr Smolec, błyskotliwy skrzydłowy, któremu kilka dni temu przytrafił się
słabszy występ.
Trener Miroslav Čopjak najwyraźniej wziął sobie do serca
uwagi prezesa Aleksandra Bentkowskiego, który pojechał do otwocka zobaczyć, jak
roszady wpłyną na grę zespołu. Diametralnej różnicy jednak nie było. Znów z
wielkim wyczuciem bronił Marcin Pietryka, a jego koledzy z pomocy i ataku nie
potrafili skierować piłki do siatki. Trzeba jednak przyznać, iż resoviacy
stworzyli więcej okazji niż w ostatnich meczach.
- Szkoda, że nie postawiliśmy kropki nad i - żałował reżyser gry
"pasiaków" Kamil Walaszczyk. - Odczuwamy niedosyt, ale remis na wyjeździe tez
trzeba docenić. Wciąż jesteśmy w czubie tabeli i chyba zmierzamy w dobrym
kierunku - dodawał. Gospodarze bili na alarm, zwłaszcza gdy w pobliże ich
pola karnego nadciągali bracia kantorowie. Po jednej z takich akcji w II połowie
obrońca Startu wybił piłkę z linii bramkowej. |
|
T.
Szeliga, Nowiny |
|
2010.08.21 | "Dwójka" rozbiła Koronę
|
|
Korona Rzeszów - Resovia II Rzeszów 0:4 (0:2)
7' 84' (k)
Domoń, 37' Codello, 89' Skowronek
Korona: Pieniążek, Modliszewski (46' Marczydło),
Dykas, Dziełak ,
Amarowicz (62' Kolasiński), Bazylak, Woźniak, Połciewicz, M. Marszał
(57' Ł. Marszał), Paszowski, Sierżęga (57' Sitek )
Resovia II: Superson, Świst
(35' Głowacki), Kościelny, Ślęzak, Podstolak, Stencel, Domoń, Szalacha
(76' Warchoł), Pietrucha (28' Ogrodnik ),
Mastej (82' Skowronek), Codello
Sędzia: Wąchało (Mielec) Widzów: 100
Przed sezonem oba zespoły rozegrały na tym stadionie sparing, który
niespodziewanie 4-0 wygrała Korona, dodatkowo kontuzji w tym meczu nabawił się
Mateusz Bąk, więc goście przed startem ligowym byli rządni rewanżu. Już pierwsze
minuty pokazały determinację Resovii. W 3. minucie Konrad Domoń ruszył z piłką
na przebój i dopiero w ostatniej chwili zdołali go zastopować obrońcy gości.
Cztery minuty później było już 0-1. Marcin Pietrucha na prawym skrzydle ograł
obrońcę i zacentrował wprost na głowę Domonia. Kapitan gości dopełnił
formalności. W pierwszych 45 minutach przyjezdni rządzili na boisku, co rusz
siejąc popłoch w defensywie Korony, aż w końcu obrona miejscowych ugięła się pod
naporem Resovii i popełniła kuriozalny błąd, który wykorzystał Codello. Po
zmianie stron gospodarze podjęli walkę, zagrażając dwukrotnie bramce Supersona.
Doskonałą okazję zmarnował Bazylak, który nie potrafił z kilku metrów dobić
piłki. Za to goście podobnie jak w pierwszej połowie dwukrotnie pokonali
Pieniążka. |
|
W.Tatara, Nowiny |
|
Konrad
Domoń (Resovia): Tę wygraną cała drużyna
chciałaby zadedykować "Bączkowi" (Mateuszowi Bąkowi dop. red.), który grając w
sparingu właśnie z Koroną doznał kontuzji. |
|
więcej
| W. Tatara, Nowiny |
|
2010.08.21 | Rezerwy Resovii zagrają w Pucharze Polski
|
|
W
siedzibie Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej rozlosowano pary I rundy Pucharu
Polski okręgu Rzeszów-Dębica. Mecze odbędą się 8 i 15 września.
Rezerwy Resovii zmierzą się z zespołem LKS-u Łąka, który jest również ligowym
konkurentem naszej drużyny. Drużyna z podrzeszowskiej Łąki, podobnie jak rezerwy
Resovii jest beniaminkiem rzeszowskiej ligi okręgowej. Trenerem LKS-u jest Adam
Tutak, który w latach 1985-1997 reprezentował barwy Resovii.
Mecz odbędzie się 8 września (środa) o godzinie 17:00 w Rzeszowie, na stadionie
przy ul Wyspiańskiego 22. |
|
resoviacy.pl |
|
2010.08.18 | Čopjak wygwizdany
|
|
Resovia Rzeszów - Pelikan Łowicz 0:0
Resovia: Pietryka, M. Kantor (90' Kościelny), Bogacz, Zítka, Szkolnik (73'
Hajduk), Smolec, Nikanovych, Walaszczyk ,
Jakuszewski (46' D. Kantor), Krupa, Pontus
(83' Dzierżęga).
Pelikan: Sabela, Gawlik, Brodecki ,
Marcinkiewicz, Gołka, Domińczak (67' Bryk), Jakóbiak (63' Gamla ),
Łochowski, Adamczyk, Kowalczyk
(90' Kosiorek), Wyszogrodzki
Sędzia Płoskonka (Tarnów), Widzów: 1000
Drugoligowi piłkarze Resovii po bardzo słabym meczu
zremisowali na własnym boisku z Pelikanem Łowicz 0:0, a trenera rzeszowian,
Miroslava Čopjaka, żegnały gwizdy i niewybredne
okrzyki.
Resovia, która w tym sezonie stylem gry nie zachwyca, pojedynek z Pelikanem
Łowicz rozpoczęła z... jednym napastnikiem. Trener Miroslav Čopjak
postawił na zagęszczenie pola, ale niewiele to dało. Resoviacy przez całą
pierwszą połowę nie oddali nawet celnego strzału na bramkę Pelikana, grając
zupełnie bez pomysłu. - Zmieniliśmy ustawienie na 4-3-3, niby bardziej
ofensywne, ale nie przyniosło to efektu. Celem było zagęszczenie środka pola, bo
w ostatnich meczach przeciwnicy zbyt często przedostawali się pod nasze pole
karne - tłumaczył po meczu Artur Łuczyk, drugi trener Resovii.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Osamotniony z przodu Marcin Pontus nie miał wielu szans na zaprezentowanie
swoich umiejętności, a Kamil Walaszczyk i Tomasz Jakuszewski, którzy mieli go
wspierać, nie wywiązywali się ze swojego zadania. Ten pierwszy nie dotrwał do
końca meczu, w głupi sposób łapiąc dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę,
a Jakuszewski błądził po boisku niczym we mgle.
Taka postawa resoviaków mocno nie spodobała się kibicom. Nie dość że od początku
sezonu na meczach "pasiaków" nie ma dopingu, to teraz dodatkowo pojawiły się
coraz częstsze gwizdy. Te żegnały szczególnie schodzących do szatni trenera Čopjaka
oraz menadżera i zarazem kierownika zespołu Jana Muchę, który od początku nie
jest ulubieńcem kibiców.
Szczęście Resovii w pierwszej połowie polegało na tym, że Pelikan wcale nie
prezentował się lepiej. Gdyby nie kiks Marcina Pietryki na początku meczu, to
goście też nie stworzyliby zagrożenia. Bramkarz rzeszowian jednak znakomicie
zrehabilitował się przy strzale Przemysława Jakóbiaka w piątej minucie.
Po przerwie Resovia wróciła do gry z dwoma napastnikami, ale obraz gry niewiele
się zmienił. Dalej królowała nieporadność, a pierwszy i jedyny strzał w światło
bramki oddał Walaszczyk w 51. minucie. Blisko szczęścia był Dariusz Kantor w 84.
minucie, ale jego strzał z rzutu wolnego po rykoszecie od jednego z obrońców
minimalnie przeszedł obok słupka.
Bezbramkowy remis resoviacy uratowali w samej końcówce. Po wrzutce z rzutu
wolnego Michała Adamczyka strzał głową Łukasza Gołki w sobie tylko wiadomy
sposób wybronił Pietryka.
Po ostatnim gwizdku powodów do radości nie było. Była natomiast kolejna porcja
gwizdów pod adresem szkoleniowca (piłkarzy żegnały w większości brawa), a także
seria niewybrednych wyzwisk. Kibicom wyraźnie do gustu nie przypadła defensywna
gra Resovii, a trener nie raczył nawet pojawić się na konferencji prasowej,
wysyłając na nią swojego asystenta. - Cieszymy się z punktu. Wiedzieliśmy, że
Resovia to mocny zespół. Tak przynajmniej zakładaliśmy przed meczem. Trochę
inaczej to wyglądało na boisku. Gdybyśmy zagrali odważniej, może wywieźlibyśmy
trzy punkty - podsumował spotkanie trener gości Robert Wilk. |
|
Marcin Lew, gazeta.pl |
|
2010.08.15 | Udana inauguracja rezerw
|
|
Resovia II Rzeszów - Górnovia Górno 1:0 (1:0)
30' Fedan
Resovia II: Szyszko, Pietrucha, Kościelny, Ślęzak,
Świst, Mastej, Domoń, Szalacha, Ogrodnik (88' Warchoł), Codello (75' Głowacki),
Fedan
Sędzia: Bomba (Mielec), Widzów: 120
Piłkarze
rezerw Resovii udanym występem zainaugurowali rozgrywki rzeszowskiej ligi
okręgowej. Rzeszowianie zaskoczyli faworyzowaną drużynę Górnovii przede
wszystkim szybkością i ambicją. Jedyną bramkę w meczu zdobył napastnik
"pasiaków" Sebastian Fedan, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sławomira
Śwista, głową skierował piłkę do siatki.
W drużynie beniaminka ligi okręgowej bardzo dobry występ zaliczyli piłkarze
niedawno sprowadzeni do Resovii: Kamil Kościelny i Michał Ogrodnik. |
|
więcej |
resoviacy.pl |
|
2010.08.14 | Pontus kolejny raz bohaterem "pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Puszcza Niepołomice 1:0 (1:0)
25' Pontus
Resovia: Pietryka, M. Kantor, Bogacz, Zitka ,
Szkolnik ,
Smolec, Nikanovych, Walaszczyk (77' Húštava), Krupa (89' Kaczor), Pontus
(69' Hajduk), Dzierżęga (59' D. Kantor)
Puszcza: Kwedyczenko, Ogórek, Górski, Górka, P. Morawski ,
Kmak, Janik, Michał Morawski
(86' Orłowski), Szwajdych (75' Marcin Morawski), Cichy (75' Socha ),
Jarosz
Sędzia: Muszyński (Łódź). Widzów: 1000
Mecz z Puszczą miał dwóch bohaterów. Pierwszym został bezsprzecznie Marcin
Pontus, który indywidualną akcją i znakomitym strzałem rozstrzygnął losy tego
pojedynku. Drugim Michał Bogacz. W ostatniej akcji meczu obrońca "Pasiaków"
wybił piłkę zmierzającą do bramki tuż sprzed linii bramkowej.
W porównaniu z poprzednim spotkaniem trener, Miroslav Copjak, dokonał w składzie
dwóch zmian. Na prawej stronie obrony w miejsce Mateusza Podstolaka od pierwszej
minuty wstawił Mateusza Kantora, a w ataku na pozycję Pavola Hustavy desygnował
do gry Łukasza Dzierżęgę.
Od pierwszych minut resoviacy starali narzucić swoją dominację, jednak goście,
umiejętnie zagęszczając środek pola, nie pozwalali im na wiele. Również akcje
skrzydłami, w których na prawej stronie wyróżniał się Piotr Smolec, nie
przynosiły bramkowego efektu.
Po kwadransie zawodnicy z Niepołomic śmielej zaatakowali i w 20. minucie Marcina
Pietrykę strzałem z dystansu przeegzaminował Piotr Morawski. Naszej drużynie
udało się jednak ostudzić ich zapędy, a w roli głównej wystąpił Marcin Pontus.
Napastnik Resovii zdecydował się na indywidualną akcję i mierzonym strzałem
trafił w samo "okienko" bramki Tomasza Kwedyczenki. Był to trzeci gol, w trzecim
kolejnym meczu zdobyty przez nowego napastnika "pasiaków".

foto: P. Bialic (Nowiny), Marcin Pontus najlepszy strzelec "pasiaków"
W drugiej połowie gra niewiele się zmieniła. Szkoleniowiec Resovii dał szansę na
pokazanie się kolejnym trzem napastnikom. Na boisku kolejno pojawili się:
Dariusz Kantor, Sebastian Hajduk i Pavol Hustava. Z wymienionej trójki
najaktywniej spisywał się Kantor, który strzałami z dystansu starał się
niepokoić golkipera gości i po jednej z takich prób piłka o centymetry minęła
spojenie słupka z poprzeczką.
W 74. minucie nie popisał się natomiast arbiter, kiedy w polu karnym Puszczy
bezpardonowo sfaulowany został Piotr Szkolnik, a sędzia zamiast wskazać na rzut
karny, pokazał rzeszowianinowi żółtą kartkę. Na sześć minut przed końcem
spotkania znów ucierpiał Piotr Szkolnik. Rzeszowski obrońca doznał urazu głowy,
a Mateusz Socha za brutalny faul został ukarany żółtą kartką.
Im bliżej końca meczu, tym coraz niebezpieczniej robiło się przed bramką Resovii.
Najpierw Daniel Jarosz uderzył mocno z ok. 20 metrów i z trudem obronił Pietryka.
Chwilę później po rzucie wolnym egzekwowanym przez Patryka Ogórka, Michał Bogacz
wybił piłkę zmierzającą do siatki po strzale głową Łukasza Górskiego. - Ja
bohaterem? Po prostu byłem tam, gdzie powiniem być - podsumował Michał.
|
|
Bartosz Zapaśnik, Super Nowości |
|
Rozmowa
z Piotrem Szkolnikiem:
Jak z twoim zdrowiem?
- Wszystko w porządku. Plułem krwią, miałem problemy ze złapaniem oddechu,
więc w szpitalu zrobili mi zdjęcie klatki piersiowej. Żadnych niepokojących
zmian jednak nie ma.
Właściwie co takiego się stało po zakończonym meczu?
- Mocno osłabłem, plułem krwią więc położyłem się na murawie. Ktoś wezwał
karetkę... Po tym jak rywal wskoczył mi na plecy, czułem, że z minuty na minutę
tracę siły. Grałem, choć strasznie kręciło mi się w głowie.
Masz pretensje do arbitra, że ukarał przeciwnika tylko
żółtą kartką?
- Skąd? Nie unikam walki, więc wiem, że takie sytuacje się zdarzają. Nie mogę
pogodzić się z ty, iż sędzia nie podyktował karnego po faulu na mnie. Mało tego
- uznał, że symulowałem i pokazał mi kartkę!
Za wami trzeci mecz z beniaminkiem. Który z nich był
najtrudniejszy?
- Z Sokołem Sokółka. Nic nam wtedy nie wychodziło. Byłem na siebie wściekły.
Cokolwiek by powiedzieć o naszej grze, mamy 7 punktów. Leciutki niedosyt
pozostaje, ale w sumie nie jest źle. |
|
Tomasz Szeliga, Nowiny |
|
Miroslav
Čopjak (trener Resovii):
Puszcza miała przewagę w środku pola, bo Kamil Walaszczyk z
Andrijem Nykanowiczem nie grali tego, co mieli grać. To był dla nas ciężki mecz
i te 3 punkty trzeba docenić. Dariusz Kantor? Jest szansa, że w środę przeciwko
Pelikanowi Łowicz wystąpi od pierwszej minuty.
|
|
Tomasz Szeliga, Nowiny |
|
2010.08.13 | Eks-resoviacy w nowych klubach
|
|
Do
grona byłych resoviaków, którzy podpisali umowy z nowymi klubami dołączył
Sebastian Głaz. 19-letni wychowanek Tomasovii w sezonie 2010/11 reprezentował
będzie barwy II-ligowego Okocimskiego Brzesko. W Resovii rozegrał 15 spotkań
ligowych, strzelając 1 bramkę.
Do Marka Kusiak i Jarosława Piątkowskiego dołączył Rafał Turczyn (43 mecze, 2
gole), który również zdecydował się na grę w Stali Stalowa Wola. Tych piłkarzy
zobaczymy najprawdopodobniej jesienią w meczach przeciwko Resovii.
Adrian Bergier (11 meczów w Resovii) na najbliższy sezon związał się z
III-ligową drużyną Polonii Leszno (grupa kujawsko-pomorsko-wielkopolska).
Na pozostanie w naszym regionie zdecydowali się natomiast dwaj inni
eks-resoviacy. Damian Łanucha (19 meczów ligowych w Resovii) podpisał kontrakt z
beniaminkiem III ligi lubelsko-podkarpackiej - Partyzantem Targowiska.
Natomiast Mariusz Cichosz, któremu nie udało się przebić do pierwszego składu
Resovii w najbliższym sezonie zagra w borykającej się z kłopotami finansowymi i
organizacyjnymi Wisłoce Dębica (IV liga podkarpacka). |
|
resoviacy.pl |
|
2010.08.12 | "Początki rzeszowskiej piłki" (cz.10) -
Włodzimierz Maurer
|
|
Włodzimierz
Maurer - (ur. 21 kwietnia 1907 w Tymbarku, zm. 17
października 1980 w Rzeszowie), wychowanek Resovii, debiut w drużynie "pasiaków"
w 1920 r. (Resovia - Sparta Kraków), były piłkarz Resovii, Tarnovii, Pogoni
Lwów, Garbarni, Legii Warszawa, Brygady Częstochowa, grał na pozycjach lewego i
prawego łącznika, zdobył Mistrzostwo Polski z Garbarnią Kraków (1931 r.), trener
drużyn piłkarskich: Brygady Częstochowa, Broni Radom, Resovii, Bieszczad
Rzeszów, Waltera Rzeszów, Pafawagu Wrocław, Sandecji Nowy Sącz, Stali Stalowa
Wola, Polnej Przemyśl, Czarnych Jasło, w czasie okupacji żołnierz Armii
Krajowej, aresztowany przez NKWD i wywieziony do obozu jenieckiego w obwodzie
Swierdłowskim (1944-1947).
***
Siedziałem na trybunie dosłownie urzeczony, patrząc z
zapartym tchem na to wszystko co się na murawie działo. Nagle! Wszystko się
odmieniło. Nadeszła końcówka. Owe słynne 15 minut "Pogoni". To wszystko co się w
tym kwadransie działo - trudno nazwać inaczej, jak tylko piłkarskim szaleństwem.
Bo też "Pogoń" szalała na boisku. To już nie była ta sama drużyna. Atak za
atakiem - wśród kolosalnego dopingu publiczności - sunął na bramkę "Cracovii".
To była właściwa "Pogoń" z czasów swej świetności, kiedy to pokonywała sławy
zagraniczne. Czegoś podobnego - wierzcie mi - dawno nie widziałem, a oglądałem
wiele świetnych zawodów. Ręce same składały się do oklasków.
"Cracovia" na odmianę - stłoczona do bramki nie zdolna ruszać ani ręką, ani
nogą. Rozpaczliwie broniła stan posiadania. Nic jednak nie pomogło. Taran
uderzał po zupełnie "wykończonej Cracovii". Wreszcie uległa - przegrywając 2:3.
Żal mi ich było przeogromnie.
Rewanż w Krakowie nie przyniósł sukcesu - przegraliśmy bowiem 1:3. Z nazwą
"Cracovii" kojarzy się nazwisko Kałuży - słynnego środkowego napastnika -
późniejszego kapitana związkowego. Po słynnej ongiś "Cracovii" pozostały jedynie
wspomnienia. Sławy poodpadały, a młodzi nie potrafili godnie zastąpić swoich
poprzedników. A więc ta sama sytuacja co we lwowskiej "Pogoni". Czynniki
odpowiedzialne zapatrzone w "cudowne" jedenastki nie potrafiły na czas
przygotować odpowiedniego zaplecza. Po latach błogiego snu - zbierano owoce.
Nadciągały groźne chmury - przychodziły niepowodzenia. |
|
więcej |
"40 lat na zielonej murawie" - W. Wasyłyn, W. Maurer |
|
2010.08.09 | Antyfutbol w wykonaniu Resovii
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Sokółka 2:2 (1:1)
21' Pontus,
87'(s) Naliwajko - 26' Gołębiewski, 65' Mościński
Resovia: Pietryka, Podstolak (60' M. Kantor ),
Bogacz, Zítka, Szkolnik, Smolec, Walaszczyk ,
Nikanovych, Krupa (83' Kaczor), Pontus (76 Hajduk), Húštava ,
(68 D. Kantor)
Sokół: Trudnos, Jóźwiak, Łapiński, Pracz ,
Naliwajko, Kopeć (46' Żuberek), Wojtkielewicz, Zalewski, Toczydłowski (74
Butkiewicz), Mościński, Gołębiewski (83' Andrzejewski)
Sędzia: Słupiński (Sieradz) Widzów: 1200
"Tego
się nie da oglądać...", "Piłkarskie szachy..." - to najdelikatniejsze z
pomeczowych opinii jakie usłyszeć można było na stadionie Resovii po meczu z
beniaminkiem z Podlasia. Początek meczu nie wskazywał na to, że gospodarze będą
musieli walczyć o 1 punkt niemal do ostatniego gwizdka. W 21 minucie meczu
dośrodkowanie Krupy wykorzystał Pontus, który jak rasowy napastnik zachował się
w polu karnym i skierował piłkę do siatki Trudnosa. Po tej bramce
resoviacy nie poszli za ciosem, a wprost przeciwnie zagrali zbyt asekuracyjnie.
Jednocześnie w grze Resovii mnożyły się bezmyślne straty piłki i niecelne
podania. W 26 minucie meczu swoją szybkość pokazał były piłkarz rzeszowskich
"pasiaków" Michał Mościński. Niechciany w Resovii "Momo" przy biernej postawie
Mateusza Podstolaka dośrodkował idealnie do Gołębiewskiego. Doświadczonemu
napastnikowi Sokoła nie pozostało nic innego jak przyłożyć nogę i pokonać
bezradnego Marcina Pietrykę. Po strzelonej bramce piłkarze Sokoła cofnęli się i
długo rozgrywali piłkę. Tymczasem gra Resovii opierała się na długich piłkach na
wysokiego, ale osamotnionego Marcina Pontusa. W 65 minucie meczu skuteczną
kontrę przeprowadzili piłkarze Sokoła, a zdobywcą bramki został nie kto inny
jak... Michał Mościński. Na stadionie zrobiło się bardzo nerwowo i zapachniało
niespodzianką. Kamil Walaszczyk próbował rozgrywać piłkę, ale miał nikłe
wsparcie wśród kolegów z pomocy. Brakowało wyjścia na pozycje i przyśpieszenia
gry. Jedynie Piotr Smolec próbował "szarpać" prawym skrzydłem i to za jego
sprawą Resovia uratowała jeden punkt. W 87 minucie meczu wychowanek Gwarka
Zabrze zacentrował mocną piłkę w pole karne gości, a naciskany przez Dariusza
Kantora - Nalewajko głową uderzył piłkę tak niefrasobliwie, że ta wylądowała w
siatce tuż pod poprzeczką. |
|
resoviacy.pl |
|
Miroslav
Čopjak (trener Resovii):
Trener Sokoła mówi, że w II połowie jego zespół miał
przewagę. Widziałem to inaczej. To my stworzyliśmy wiecej okazji i dłużej
utrzymywaliśmy się przy piłce. Nie jestem zadowolony z wyniku, ale nie uważam,
że graliśmy źle. Martwi mnie trochę, ze nie mamy zmiennika dla Mateusza
Podstolaka, który popełnia za dużo błędów.
Dariusz
Kantor (napastnik Resovii): Powoli wracam do formy po kontuzji. Od
kilkunastu dni trenuję z pełnym obciążeniem, w tamtą środę strzeliłem gola w
Pucharze Polski, teraz zagrałem ponad 20 minut. Mam nadzieję, że wkrótce razem z
bratem występowac bedziemy od pierwszej do ostatniej minuty. |
|
T.Szeliga, Nowiny |
|
2010.08.04 | Resovia odpadła z rozgrywek Pucharu Polski
|
|
Concordia Piotrków Trybunalski - Resovia Rzeszów 2:2 pd. k. 6:5 (1:1,
2:2)
26'
Różycki, 59' Zaor - 5' D. Kantor, 89' Kozubek
Concordia:
Kula, Adamski, Grzywiński, Kukułka, Smoliński ,
Potocki, Juszkiewicz (113' Stolarski), Szymczyk ,
Wrzesiński (95' Błachowicz), Zaor, Różycki
(75' Oshikoya)
Resovia: Iliński, Stencel, Kościelny, Kozubek, M. Kantor,
Krupa, Jakuszewski ,
Kaczor, Ogrodnik (81' Fedan), Dzierżęga, D. Kantor (73' Hajduk)
Sędzia: Wajda (Żywiec), Widzów: 300
Piłkarze z Rzeszowa zakończyli pucharową przygodę na rundzie
wstępnej i III-ligowej Concordii Piotrków Trybunalski. W siódmej serii "11"
Michał Kula obronił strzał 19-letniego napastnika "pasiaków” Sebastiana Fedana.
Po 90 minutach było 2-2.
Wcześniej w konkursie karnych bramkarz Resovii Michał Iliński wyczuł intencję
Szymona Błachowicza, ale ciśnienia nie wytrzymał następny w kolejce Mateusz
Kantor. Najlepszy chyba piłkarz inauguracyjnego meczu z Motorem Lublin przeniósł
piłkę nad poprzeczką.
Rzeszowianie zaczęli mecz fantastycznie – w 4 minucie szybką kontrę w
perfekcyjny sposób wykończył Dariusz Kantor. Po kwadransie to jednak Concordia
przejęła inicjatywę. Efektem tego był gol wyrównujący Rafała Różyckiego, który
zanim trafił do siatki, ośmieszył resoviacką defensywę. Osiem minut później
panowanie nad sobą stracił Tomasz Jakuszewski. Pomocnik gości za dyskusje z
sędzią otrzymał dwie żółte kartki, a osłabiony zespół krótko po przerwie stracił
kolejnego gola.
Nadzieje Resovii odżyły, gdy Wiesław Kozubek w charakterystyczny dla siebie
sposób, głową po dośrodkowaniu z wolnego Tomasza Kaczora, wpakował piłkę do
bramki. Zegar wskazywał 89 minutę gry...
W składzie "pasiaków” znalazło się aż 9 zawodników, którzy nie grali w pierwszym
ligowym spotkaniu.
Z uwagi na remont boiska Concordii mecz odbył się w Moszczenicy, wsi oddalonej
10 km od Piotrkowa. |
|
T.Szeliga, Nowiny |
|
2010.07.31 | Udana inauguracja sezonu
|
|
Motor Lublin - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1) (mecz
rozegrano w Rzeszowie)
42'
Pontus 52' Walaszczyk
Motor: Dobromilski, Temeriwskyj, Styżej (56'
Krystosiak), Stadnyckyj (77' Fiedeń ),
Dykyj, Diaczuk-Stawyckyj, Wójcik (59' Kycko), Melnyczuk, Popławski, Młynarski
(64' Droździel) Fundakowski
Resovia: Pietryka, Podstolak (89' Kościelny), Bogacz, Zitka, Szkolnik,
Smolec ,
Walaszczyk, Nikanovych, M.Kantor (90'
Kaczor), Pontus (87' Hajduk), Húšťava (70' Dzierżęga)
Sędzia: Jabłoński (Kraków), Widzów: 1500
Kibice Resovii zgromadzeni na stadionie przy ulicy Wyspiańskiego mieli okazje
oglądać ciekawe widowisko i nowy zespół II-ligowych "pasiaków". Dla Resovii nie
był to łatwy mecz, ponieważ większość piłkarzy „biało – czerwonych” grała po raz
pierwszy na tym obiekcie. W ekipie rzeszowian zadebiutowała rekordowa liczba 10
zawodników. Wśród debiutantów dobrą grą wykazali się szczególnie Mateusz Kantor
i Andrij Nykanowicz. Ten pierwszy zaczął od ostrego dośrodkowania w trzeciej
minucie, ale Pavol Hustava minimalnie przestrzelił z głowy. W 33 minucie Kantor
jeszcze uderzył z 20 metrów, ale na posterunku był golkiper Motoru. W pierwszej
połowie meczu rzeszowianie mieli spore problemy z wyprowadzaniem piłki z własnej
połowy. Lublinianie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale ich przewaga nie
miała przełożenia na sytuacje bramkowe. Pod koniec pierwszej połowy Resovia
przeprowadziła widowiskową akcję.

foto: P. Bialic (Nowiny), Andrij
Nykanowicz jeden z najlepszych piłkarzy Resovii w sobotnim spotkaniu.
Szarżę na bramkę Motoru zainicjował Hustava. Prawym skrzydłem popędził Smolec i
dograł mocną piłkę na 5 metr od bramki lublinian. Idealnie w tempo akcji wbiegł
Marcin Pontus, który głową umieścił piłkę w bramce Dobromilskiego. Po przerwie
resoviacy zagrali z większą pewnością i na efekty nie trzeba było długo czekać.
W 52 minucie meczu Kamil Walaszczyk nie mógł podawać piłki do stojącego na
pozycji spalonej Pontusa i zdecydował się na zabawę z obrońcami Motoru. W
wyjątkowo łatwy sposób ominął trzech rywali i technicznym strzałem ustalił wynik
meczu na 2:0. Resovia po tej bramce podkręciła tempo gry i kolejne gole wisiały
w powietrzu. Tymczasem to piłkarze Motoru trafili do siatki po wrzutce z
wolnego. Sędzia jednak gola nie uznał, słusznie dopatrując się spalonego. Pod
koniec meczu dwukrotnie bramkarza lublinian próbował zaskoczyć Piotr Smolec,
jednak jego strzały nie sprawiły kłopotu Dobromilskiemu.
|
|
resoviacy.pl |
|
Miroslav
Čopjak (trener Resovii):
Był to dla nas trudny mecz, ponieważ nie wiedzieliśmy na co
stać zespół Motoru. Przed meczem nie wiedzieliśmy jaki system gry zastosuje
przeciwnik. Okazało się, że jest to bardzo dobry zespół. Momentami grali z nami
w takiego dużego dziadka, utrzymywali piłkę na całym boisku, a my nie byliśmy
agresywni. Cieszę się, że udało się nam zdobyć w pierwszej połowie bramkę. W
drugiej połowie graliśmy już to na co nas stać. |
|
resoviacy.pl |
|
2010.07.31 | Mateusz Podstolak piłkarzem Resovii
|
|
Kolejnym
zawodnikiem, który wzmocnił drużynę rzeszowskich "pasiaków" jest utalentowany
wychowanek Stali Mielec - Mateusz Podstolak. Kibice Resovii czekali od dłuższego
czasu na potwierdzenie transferu utalentowanego młodzieżowca grającego na
pozycji prawego obrońcy. Piłkarz zadebiutuje w koszulce Resovii
najprawdopodobniej już w dzisiejszym meczu.
Mateusz Podstolak
(ur. 1991.05.11 w Przeworsku). Przygodę z piłką
nożną rozpoczynał w MKS Kańczuga. W sezonie 2004/05 przeszedł do Stali Mielec i
rozpoczął naukę Szkole Mistrzostwa Sportowego w Mielcu. Jest piłkarzem bardzo
wszechstronnym, może grać na obu stronach linii obrony i pomocy. Imponuje
solidnością i niezłym przygotowaniem fizycznym. Regularnie powoływany
do juniorskich reprezentacji Polski, aktualnie do drużyny U-19 trenera Michała
Globisza. Dobrą grą w Stali
Mielec i młodzieżowych reprezentacjach kraju zapracował na tytuł Młodzieżowca
Roku 2009 w regionalnym plebiscycie Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. W 2007
roku zdobył z drużyną Stali Mielec Mistrzostwo Polski juniorów młodszych. W
sezonie 2009/10 rozegrał 21 meczów w III-ligowej Stali Mielec. |
|
resoviacy.pl |
|
2010.07.30 | Resovia sprowadza kolejnych piłkarzy
|
|
Zmian
kadrowych na tak dużą skalę nie pamiętają nawet najstarsi kibice Resovii. Do
kadry dziesięciu wcześniej pozyskanych nowych zawodników, dołączyło kolejnych
pięciu piłkarzy.
Mateusz Kantor (1992 r.) – Wychowanek Wisłoki Dębica. Jesienią 2009 r.
zaliczył jeden mecz w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy w barwach Ruchu Chorzów. W
rundzie wiosennej 2009/10 reprezentował barwy I-ligowego Górnika Zabrze. Piłkarz
grający na pozycji prawoskrzydłowego został zauważony przez trenera kadry
młodzieżowej Michała Globisza i od roku 2009 regularnie powoływany do gry w
kadrze U-18. W Resovii będzię grał razem ze starszym bratem Darkiem, bohaterem
ostatnich derbów Rzeszowa.
Lubomyr Iwanskyj
(1983 r.) - Wychowanek Karpat Lwów. Piłkarz grający na pozycji lewego obrońcy, w
Polsce znany z występów w ekstraklasowej Wiśle Płock (2007 r.). Były
reprezentant młodzieżowej kadry Ukrainy. Większą część kariery piłkarskiej
spędził w klubach macierzystej ligi: Karpaty Lwów, Obłoń Kijów, Stal Ałczewsk. W
sezonie 2009/10 reprezentował I-ligową drużynę ukraińską - Arsenal Biała
Cerkiew.
Tomasz Kaczor (1991 r.) – Wychowanek krakowskiej Wisły, w której
rzemiosła piłkarskiego uczył się pod okiem trenera Kazimierza Moskala. W sezonie
2009/10 grał na pozycjach napastnika i pomocnika w barwach III-ligowego Kmity
Zabierzów (28 meczów/3 gole).
Michał Iliński (1985 r.) – Wychowanek Wieczystej Kraków, karierę
bramkarza kontynuował w drużynie Młodej Ekstraklasy Wisły Kraków. W sezonie
2009/10 rozegrał 30 spotkań w bramce III-ligowego Kmity Zabierzów.
Łukasz Dzierżęga
(1983 r.) – Wychowanek Odry Wodzisław Śl., grający na pozycji napastnika. W
sezonie 2001/2002 rozegrał 3 mecze w ekstraklasie w barwach swojego
macierzystego klubu. Były piłkarz Koszarawy Żywiec, II-ligowej Odry Opole,
Pniówka Pawłowice Śl. (IV liga),
Hannoverscher SV von 1896 II (Niemcy), Victorii Chróścice (III liga).
W sezonie 2009/10 grał w czeskim klubie II-ligowym -
FC Hlučín. |
|
resoviacy.pl |
|
2010.07.29 | Handlopex sponsorem Resovii
|
|
Działacze
Resovii na oficjalnej konferencji prasowej przedstawili sympatykom klubu kolejną
firmę, która dołączyła do grupy sponsorskiej rzeszowskich "pasiaków". Tą firmą
jest znana większości rzeszowskich kierowców, spółka działająca w branży
oponiarskiej - Handlopex S.A.
Nowy sponsor Resovii zajmuje się dystrybucją wszelkiego rodzaju ogumienia. Firma
działa od 1992 r. i ciągle się rozwija. Oddziały Handlopexu obejmują swoim
zasięgiem całą Polskę. W ofercie Handlopexu znajdują się wszelkiego rodzaju
opony, począwszy od opon do samochodów osobowych, poprzez opony do samochodów
dostawczych i ciężarowych po opony przemysłowe, rolnicze oraz lotnicze. Oprócz
dystrybucji opon firma zajmuje się również dystrybucją dętek, ochraniaczy i
felg. |
|
resoviacy.pl |
|
2010.07.28 | Inauguracja sezonu w Rzeszowie
|
|
Mecz
1 kolejki o mistrzostwo II ligi wschodniej pomiędzy Motorem Lublin (występującym
na licencji Spartakusa Szarowola), a Resovią Rzeszów odbędzie się w Rzeszowie.
Według terminarza Resovia miała rozpocząć nowy sezon 2010/11 wyjazdowym meczem w
Lublinie. W związku z tym, że renowacja murawy na stadionie w Lublinie opóźni
się o kilka tygodni, działacze obydwu klubów uzgodnili rozegranie meczu na
stadionie Resovii. Spotkanie odbędzie się już w najbliższą sbobotę (31.07) o
godz. 11.00.
|
|
resoviacy.pl |
|
2010.07.24 | Resovia uzupełnia kadrę
|
|
Działacze
Resovii oficjalnie potwierdzili nazwiska piłkarzy, którzy podpisali kontrakty na
grę w rzeszowskim klubie. Kadrę Resovii zasili 10 piłkarzy od czerwca
testowanych przez trenera Čopjaka:
Kamil Kościelny (1991 r.) - Wychowanek Stali Mielec miał bardzo udaną
rundę wiosenną, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Polski U-19. W
sezonie 2009/10 rozegrał 24 mecze w III-ligowej Stali Mielec.
Michał Ogrodnik (1991 r.) - Wychowanek Błękitnych Ropczyce, od 16 roku
życia w kadrze seniorów tego klubu. Piłkarz grający na pozycjach
lewoskrzydłowego lub napastnika. W minionym sezonie był ważnym ogniwem w
IV-ligowej drużynie z Ropczyc.
Tomasz
Jakuszewski
(1985 r.) - Wychowanek Ruchu Wysokie Maz. rundę wiosenną 2009/10 spędził
w III-ligowej Olimpii Zambrów. Napastnik z Podlasia w 15 rozegranych dla Olimpii
meczach strzelił 12 bramek.
Piotr Smolec (1984 r.) - Wychowanek szkółki piłkarskiej zabrzańskiego
Gwarka. W 2003 roku z drużyną tego klubu zdobył Mistrzostwo Polski juniorów starszych. Były
piłkarz II-ligowych drużyn Polonii Bytom i Zagłębia Sosnowiec. W sezonie 2009/10
grał w słowackim klubie II-ligowym FK Bodva Moldava nad Bodvou.
Marcin Pontus (1985 r.) - Wychowanek Wodzisławskiej Szkoły Piłkarskiej,
grający na pozycji środkowego napastnika. Były piłkarz II-ligowego GKS
Jastrzębia i I-ligowej Odry Opole. Grał również w klubach zagranicznych: UD
Horadada (Hiszpania), ASI Lyssis (Cypr). W sezonie 2009/10 w czeskim II-ligowym
klubie MFK Karvina.
Ilja Zítka
(1982 r.) - Wychowanek czeskiego Banika Albrechtice. Piłkarz grający na pozycji
środkowego obrońcy. W kadrze Resovii ma zastąpić Marka Kusiaka. W Polsce znany z
występów w II-ligowych drużynach Odry Opole i Ruchu Wysokie Maz.
Pavol Húšťava
(1987 r.) Wychowanek słowackiego MSK
Zilina. Piłkarz grający na pozycji napastnika. Były zawodnik III-ligowej
Koszarawy Żywiec oraz II-ligowych drużyn Zagłębia Sosnowiec i GKS Jastrzębie. W
rundzie wiosennej 2009/10 w słowackim klubie II-ligowym FK Cadca.
Ján Krupa (1990 r.) - Wychowanek słowackiego Spartaka Trnava. Piłkarz
grający w na pozycji bocznego obrońcy lub defensywnego pomocnika.
Andrij Nikanovych (1983 r.) - Wychowanek Karpat Lwów były piłkarz
ukraińskich drużyn niższych lig: Karpaty 2 Lwów, Skała Stryj, Nywa Tarnopol. FK Połtawa. W
sezonie 2009/10 grał w IV-ligowym Hetmanie Żółkiewka.
Szymon Stencel (1992 r.) - Wychowanek szkółki piłkarskiej MOSiR
Jastrzębie. |
|
resoviacy.pl |
|
2010.07.21 | Wymarzony debiut Ślęzaka
|
|
Nida Pińczów - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
27' 77'
Ślęzak
Nida:
Zyguła, Madej, Szafraniec, Głuc, Myca
(73' Pęcherz), Sobczyk, Wilkus, Sęk, Mika ,
Kłos (46' Kasza) Chlewicki (67' Łuszcz)
Resovia: Pietryka, Codello ,
Kozubek, Bogacz, Szkolnik ,
Świst, Szalacha, Mastej, Marynowski (46' Walaszczyk), Fedan, Ślęzak
Sędzia: Bukowczan (Żywiec)
Piłkarze Resovii w rundzie przedeliminacyjnej Pucharu
Polski pokonali III-ligową Nidę Pińczów 2:0. Rzeszowianie do meczu wyszli w
składzie wyjątkowo eksperymentalnym z... tylko czterema zawodnikami z
pierwszego zespołu. Przypomnieć należy, ze po zakończeniu sezonu w rzeszowskim
klubie rozwiązano umowy z rekordową liczbą 11 piłkarzy. Trwają negocjacje i
procedury rejestracyjne nowych zawodników, a połowa z tych, którzy pozostali z
poprzedniego sezonu leczy kontuzje (m.in. Domoń, Fryc, Hajduk, Kantor).
Dodatkowo przymierzany do gry w Resovii bramkarz Piotr Pyś (GKS Jastrzębie)
najprawdopodobniej w ostatniej chwili postanowił powrócić w rodzinne strony. W
związku z tymi problemami kadrowymi w dzisiejszym spotkaniu zadebiutowało
kilku wychowanków na co dzień grających w drużynie rezerw. Okazało się, że
piłkarze ci zdali egzamin na piątkę, a szczególnie udany debiut zaliczył
strzelec dwóch bramek Paweł Ślęzak. Obrońca Resovii, który dzisiaj wyjątkowo
zagrał na pozycji napastnika w 27 minucie meczu strzałem z główki zdobył
bramkę dającą "pasiakom" prowadzenie, a w 77 minucie ustalił wynik na 2:0.
W kolejnej rundzie rozgrywek Pucharu Polski rzeszowskie "pasiaki" zmierzą się
z Concordią Piotrków Trybunalski. |
|
resoviacy.pl |
|
|