|
|
|
2012.08.09 | Mateusz Góra odchodzi do Janowianki
|
|
Mateusz
Góra odchodzi do IV-ligowej Janowianki Janów Lubelski. 21-letni obrońca w
II-ligowej Resovii debiutował w marcu 2011 roku, w meczu przeciwko Sokołowi
Sokółka. Nie udało mu się znaleźć stałego miejsca w drużynie seniorów. Rozegrał
w latach 2011-12 na boiskach II ligi 10 meczów. Ma na swoim koncie również
rozegrane 24 mecze ligowe (1 gol) w IV-ligowej drużynie rezerw. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.08 | Przełożona inauguracja ligowa rezerw
|
|
Zaplanowany
na najbliższy weekend mecz IV ligi pomiędzy Resovią II Rzeszów a LZS-em Turbia
został przełożony.
Mecz 1. kolejki IV ligi podkarpackiej
Resovia II - LZS Turbia został przełożony na prośbę działaczy z
Turbi. Goście chęć przełożenia pojedynku motywowali problemami w
skompletowaniu kadry. Działacze Resovii na propozycję przystali i mecz zostanie
rozegrany w innym terminie. Jeszcze kilkanaście dni temu istniało realne
zagrożenie, że LZS Turbia nie
przystąpi do rozgrywek IV ligi. Zespół
stracił sponsora i sporo zawodników odeszło - działacze jednak się nie poddali i
próbują zebrać kadrę. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.04 | Rezerwy szlifują formę
|
|
Resovia II Rzeszów - Strug Tyczyn 4:2
Pietrucha, Buczyński, Fedan, Warchoł - Malak, Sowa
Czwartoligowe
rezerwy Resovii pokonały Strug Tyczyn w meczu sparingowym. W barwach
Resovii II Rzeszów grali głównie
zawodnicy, którzy nie pojechali na sobotni pojedynek pierwszej drużyny z
Garbarnią Kraków. W drużynie zagrała również
grupa zawodników kończąca wiek juniorski. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.04 | Frankiewicz w roli głównej
|
|
Garbarnia
Kraków - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
47' Frankiewicz
Garbarnia: Szwiec, Stokłosa ,
Piszczek, Ryś ,
Byrski, Chodźko (63' Fedoruk), Uwakwe, Broź
(65' Nwachukwu), Siedlarz, Leszczak (54' Kalicki), Metz
Resovia: Pietryka, Kozubek, Domoń ,
Baran, Słaby, Ogrodnik, Nikanovych, Świechowski, Frankiewicz (75' Juszkiewicz), Szkolnik (60' Kwiek ),
Ciećko (80' Hajduk)
Sędzia: Hasselbusch (Warszawa), Widzów: 400
Na inaugurację nowego sezonu w II lidze
Resovia wygrała 1-0 z Grabranią w Krakowie. Gola za 3 punkty zdobył Dariusz
Frankiewicz.
Udał się Tomaszowi Tułaczowi, trenerowi Resovii, redebiut w naszym klubie.
Cieszy nie tylko komplet punktów, ale też styl; rzeszowianie wygrali nisko, ale
jak najbardziej zasłużenie. Pokazali poukładaną grę. Po wszystkim trochę kręcić
nosem mógł jedynie Dariusz Frankiewicz. Strzelił wprawdzie gola za 3 punkty, ale
kwadrans przed końcem zabawy zmarnował karnego, stąd finiszowe minuty za
spokojne dla niego i kolegów nie były.

foto: Mariusz Kuźma (garbarnia.krakow.pl)
Resovia od początku szukała okazji na
gola. Mogła dopiąć celu już w 9. minucie, gdy Michał Ogrodnik szarpnął w swoim
stylu, ograł dwóch rywali, huknął niebrzydko, ale minimalnie niecelnie. W
debiucie w Resovii szansę na trafienie do siatki miał Mateusz Świechowski. W 40.
min. Konrad Domoń sfaulował Siedlarza, zarobił kartkę, ładnie poszkodowany
przymierzył z wolnego i przekonał się o klasie Marcina Pietryki.
O udanym starcie "pasiaków” w sezon zdecydował "konik” Tułacza, czyli stały
fragment gry. Na 20. metrze piłkę ustawił sobie Dariusz Frankiewicz, wziął
niedługi rozbieg, uderzył, nadał "skórze” solidną rotację i trafił idealnie w
górny róg bramki. Za chwilę okazję miał Ogrodnik, ale przyłożył dziwnie słabo.
Potem, po akcji Frankiewicza ze Szkolnikiem, ten drugi użył właściwej mocy,
jednak celownik był ustawiony nie dość precyzyjnie.
Garbarnia odpowiedziała "główką” Kalickiego, Siedlarz szukał szczęścia przy
rzucie wolnym, gdy ręką zagrał Konrad Domoń. Po drugiej stronie Tomasz Ciećko
znalazł się w pewnej chwili we właściwym miejscu, ale tym większe miał do siebie
pretensje o złe wykończenie akcji.
W 74. minucie mogło być już definitywnie po frytkach dla miejscowych. Stokłosa
musiał taktycznie faulować Dawida Kwieka i tym samym zakończył mecz.
Piłkę
na "wapnie” ustawił Frankiewicz, ale przekonał się, że karne to loteria. Nasz
zawodnik wyciągnął zły los, bramkarz go wyczuł, efektownie obronił i wszystko
mogło się jeszcze zdarzyć.
Garbarnia grała w dziesiątkę, ale nie miała nic do stracenia i kilka razy
narobiła wiatru pod bramką rzeszowian. Za ryzyko powinna zapłacić, ale Sebastian
Hajduk nie umiał wygrać pojedynku oko w oko z Szwiecem (poradził sobie też z
dobitką). Marnotrawstwo omal nie zemściło się; Kalicki główkował z bliska, było
bardzo groźnie, szczęśliwie piłka pofrunęła nad poprzeczką. Remis byłby jednak
niesprawiedliwy. Obserwatorzy przyznali, że Resovia prezentowała wyższą kulturę
gry. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
Rozmowa
z Tomaszem Tułaczem:
T. Ryzner (Nowiny): Obserwatorzy meczu chwalili Resovię.
- T. Tułacz (trener Resovii): Nieprzypadkowo wygraliśmy. Była
konsekwencja w obronie, nieźle w przodzie, choć rozegranie akcji mogłoby
być zawsze lepsze.
- Szkoda karnego.
- Szkoda, bo byłoby spokojnie w końcówce. Garbarnia dostała impuls,
trochę szarpała i mogła nas skarcić.
- Remis nie dałby wtedy satysfakcji.
- Na pewno. Mieliśmy pięć okazji, rywal jedną. Jeden punkt w takiej
sytuacji słabo by smakował.
- W składzie pojawiły się nowe twarze.
- A będzie ich jeszcze więcej. Nie zdążyliśmy przed inauguracją
potwierdzić Makowskiego, Goszki i Buczyńskiego. Za chwilę będą mogli już
grać. Cieszy też, że wzmocnią konkurencję w zespole.
- Dziwna przerwa teraz w lidze.
- Dlatego planujemy na
weekend sparing. Możliwe, że w sobotę zagramy z Puszczą Niepołomice.
Wcześniej, we wtorek, przeprowadzimy
badania
wydolnościowe. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.08.03 | Wakacje z piłką zakończone
|
|
Projekt
został skierowany do wszystkich dzieci z Rzeszowa, które miały okazję bezpłatnie
uczestniczyć w zajęciach piłkarskich. Celem projektu było podnoszenie
umiejętności piłkarskich przez młodych zawodników w czasie wolnym, jako
alternatywna forma spędzania czasu wolnego.
Promocja zdrowego stylu życia, przeciwdziałanie patologiom społecznym,
kształtowanie właściwych postaw społecznych, poszanowanie pracy własnej i
innych, przestrzeganie zasad fair play w rywalizacji sportowej jak i w życiu
codziennym w środowisku najmłodszych mieszkańców naszego miasta. Realizacja
zadania odbywała się poprzez prowadzenie zajęć sportowo-rekreacyjnych.
Projekt "Wakacje z piłką 2012" rozpoczął się 2 lipca i trwał do 31 lipca.
Imprezę zorganizowano na stadionie Resovii przy ul. Wyspiańskiego 22 w
Rzeszowie. Zajęcia były prowadzone przez wykwalifikowanego instruktora piłki
nożnej, uczestnicy projektu byli pod stałą opieką medyczną. Ze strony
organizatora. którym była Sekcja Piłki Nożnej Drużyn Młodzieżowych CWKS Resovia
zostały zapewnione zimne napoje, sprzęt sportowy i okolicznościowe nagrody.
Każdy uczestnik na zakończenie imprezy otrzymał pamiątkową koszulkę. W zajęciach
uczestniczyło około 80 młodych sportowców (dziewcząt i chłopców), a najmłodszy z
uczestników miał 3 lata.
Szczególne podziękowania należą się sponsorom projektu: Fundacji PGiNG im.
Ignacego Łukasiewicza, ICN Polfa w korporacji Valeant, Wydziałowi Zdrowia Miasta
Rzeszowa (zadanie współfinansowane ze środków na realizację zadań publicznych w
zakresie ochrony zdrowia w 2012 r.).
Projekt jest cyklicznym wydarzeniem, został zainicjowany w 2011 r. i z roku na
rok cieszy się coraz większą popularnością wśród najmłodszych mieszkańców
Rzeszowa. Projekt "Wakacje z piłką 2012" został objęty patronatem Prezydenta
Miasta Rzeszowa. |
|
więcej |
Dział Marketingu CWKS Resovia,
resoviacy.pl |
|
2012.08.03 | Kamil Słaby zagra w Resovii
|
|
Obrońca
Kamil Słaby podpisał umowę z Resovią i w sezonie 2012/13 będzie reprezentował
barwy II-ligowej Resovii. 18-letni wychowanek Sandecji Nowy Sącz w ostatnich
latach reprezentował III-ligowe drużyny Partyzanta Targowiska i Limanovii
Limanowa. Piłkarz grający na pozycji lewego obrońcy na boiskach III ligi
rozegrał 41 meczów strzelając 5 goli. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.02 | Resovia wzmacnia defensywę
|
|
Kolejnym
nowym zawodnikiem w kadrze Resovii jest 23-letni środkowy obrońca Bartłomiej
Makowski. Wychowanek Korony Góra Kalwaria większą część swojej kariery
piłkarskiej spędził w warszawskiej Polonii. W barwach stołecznej drużyny
rozegrał ponad 60 meczów w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Ma na swoim koncie
również krótki epizod w hiszpańskim Deportivo Murcia CF. Przed rundą wiosenną
sezonu 2010/11 przeszedł do II-ligowego Znicza Pruszków. W drużynie z Pruszkowa
rozegrał 24 mecze ligowe, w których zdobył 2 gole. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.02 | Bartosz Goszka bramkarzem Resovii
|
|
Bartosz
Goszka podpisał kontrakt z Resovią. 19-letni bramkarz w sezonie 2011/12 bronił
barw III-ligowej Sparty Brodnica. Wcześniej wychowanek
Włókniarza Toruń grał w Zdroju Ciechocinek oraz Wdzie Świecie.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.02 | Damian Buczyński dołączył do kadry Resovii
|
|
Damian
Buczyński dołączył do kadry Resovii przed sezonem 2012/13. 19-letni piłkarz
grający na pozycji napastnika jest wychowankiem Tęczy Kosienice. Od roku 2010
reprezentował barwy Stali Mielec. W sezonie 2011/12 w barwach mieleckiej Stali
wystąpił w 25 meczach ligowych, w których zdobył 2 gole. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.02 | Grzegorz Krzak wypożyczony do Izolatora
|
|
Grzegorz
Krzak wraca do klubu, w którym spędził większą część kariery piłkarskiej.
Obrońca Resovii na rundę jesienną sezonu 2012//13 został wypożyczony do
III-ligowego Izolatora Boguchwała. W drużynie II-ligowej Resovii rozegrał 15
meczów ligowych. W rundzie wiosennej sezonu 2011/12 rozegrał 2 mecze w
IV-ligowej drużynie rezerw Resovii. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.08.01 | Resovia zmierzyła się z rezerwami
|
|
Resovia Rzeszów - Resovia II Rzeszów 2:0 (1:0)
7' Kozubek, 56' Brągiel
Resovia:
M. Pietryka, Szkolnik, Baran, Domoń,
Kozubek, Nikanovych, Świechowski, Brągiel, Ciećko, Buczyński, Hajduk oraz Goszka,
Słaby, Makowski, Kaliniec, Juszkiewicz, Dziedzic
Resovia II: Szyszko, Pietrucha, Ślęzak, Bogacz, Adamski, Fedan, Codello,
K. Pietryka, Rop, zawodnik testowany, Warchoł oraz Superson, Sakowski, Gołda,
Kalandyk, Sieradzki, Bereś, Mastej
W sparingu rozegranym na stadionie Resovii
II-ligowi piłkarze trenera Tułacza pokonali rezerwy Resovii 2:0. Przed meczem
minutą ciszy uczczono 68. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W meczu
trwającym 60 minut nie było niespodzianki. Drugoligowcy prowadzili grę i to oni
byli drużyną przeważającą. W 7 minucie klasyczną główką po rzucie rożnym popisał
się Wiesław Kozubek i było 1:0. Po tej bramce na boisku działo się niewiele.
Szanse na zdobycie kolejnych bramek mieli jeszcze Ciećko dla II-ligowców i
Warchoł dla rezerw. W drugiej połowie meczu podopieczni trenera Wiesława Gołdy
zagrali odważniej, ale zagrożenie pod bramką Goszki stwarzali jedynie po
stałych fragmentach gry. W 56 minucie meczu Tomasz Ciećko uruchomił
Dariusza Brągiela i pomocnik Resovii po wyprzedzeniu obrońcy nie dał szans
Michałowi Supersonowi.

resoviacy.pl

resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.31 | Mateusz Bąk odchodzi z drużyny rezerw
|
|
Mateusz
Bąk wzmocni kadrę IV-ligowego zespołu Strumyk Malawa. Środkowy obrońca zespołu
rezerw Resovii rozegrał w latach 2010-12, w drużynie trenera Gołdy 21 meczów
ligowych, w których zdobył 4 bramki. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.31 | Paweł Mech odchodzi z Resovii
|
|
Paweł
Mech grający w Resovii na zasadzie wypożyczenia z Korony Kielce opuszcza kadrę
rzeszowskiego zespołu. 20-letniemu bramkarzowi nie udało się przebić do ścisłej
kadry II-ligowego zespołu. W sezonie 2011/12 rozegrał 6 meczów w IV-ligowej
drużynie rezerw Resovii. Obecnie przymierzany jest do gry w III-ligowym zespole
Łysicy Bodzentyn. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.31 | Dariusz Kantor odchodzi z Resovii
|
|
Dariusz
Kantor odchodzi z Resovii. Debiutował w barwach "pasiaków" w meczu Pucharu
Polski Resovia - Raków Czestochowa (2009.07.29). Były napastnik Resovii rozegrał
w rzeszowskim klubie 75 meczów ligowych, w których zdobył 16 bramek. Obecnie
przechodzi rekonwalescencję po kontuzji. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.30 | Mateusz Świechowski piłkarzem Resovii
|
|
Mateusz
Świechowski podpisał kontrakt z Resovią i w sezonie 2012/13 będzie reprezentował
barwy rzeszowskich „Pasiaków”. 19-letni wychowanek glinickiego Górnika większą
część swojej krótkiej kariery piłkarskiej spędził w Stali Mielec. W sezonie
2011/12 rozegrał 15 meczów ligowych w barwach III-ligowego klubu Partyzant
Targowiska. Ma na swoim koncie również krótki epizod w drużynie Młodej
Ekstraklasy Widzewa Łódź. „Świechu” gra na pozycji środkowego pomocnika. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.28 | Dwie bramki Ropa dla rezerw
|
|
Crasnovia Krasne
- Resovia II Rzeszów 3:2 (1:2)
Kamiński, Szczepański, Baran - Rop 2
Mecz
był rozgrywany przy wysokiej temperaturze i miało to duży wpływ n tempo
spotkania. Rzeszowianie prowadzili do przerwy po bramkach Kacpra Ropa. W
drugiej połowie meczu skuteczniej w ofensywie zagrali gospodarze. W
bramce podopiecznych trenera Szymona Szydełki wystąpił wychowanek
Resovii Patryk Kozak.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.28 | Próba generalna przed ligą
|
|
Tomasovia Tomaszów Maz.
- Resovia Rzeszów 0:4 (0:2)
9' Ogrodnik, 21' Hajduk, 49' Brągiel, 58' Frankiewicz
Tomasovia:
Waśkiewicz, Bojarczuk, Chwała, Skiba, Głaz, Raczkiewicz, Paskiv, Wawryca,
Mychalczuk, Słotwiński, Kozyra oraz Bartoszyk, D. Nowosad, P. Nowosad,
Mazurkiewicz
Resovia: Goszka, Kozubek, Domoń, Baran, Szkolnik, Ogrodnik,
Nikanovych, Frankiewicz, Brągiel, Ciećko, Hajduk
W ostatnim meczu sparingowym
"biało-czerwoni" pokonali w Kolbuszowej III-ligową Tomasovię 4:0.
Obydwie drużyny zagrały w ograniczonych składach. W Resovii zabrakło
Michała Bogacza, Mateusza Święchowskiego oraz Krzysztofa Krzaka
(rozegrał sparing w drużynie Izolatora). W drużynie Tomasovii zabrakło tego dnia Jońca, Choby i
Żurawskiego. W bramce rzeszowian wystąpił kolejny testowany bramkarz.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.25 | Wysokie zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II Rzeszów - Lechia Sędziszów Młp. 5:1 (3:1)
Rop 2, Bereś, Fedan, Adamski - Rogóż
W
kolejnym rozegranym meczu sparingowym podopieczni Wiesława Gołdy
pokonali Lechię Sędziszów 5:1. Bramkę honorową dla gości zdobył Tomasz
Rogóż. W drużynie Resovii dobre zawody rozegrali Kacper Rop i Sebastian
Fedan.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.25 | Zwycięstwo w kolejnym sparingu
|
|
Unia Nowa Sarzyna - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
25' Ogrodnik, 70' Ciećko
Unia:
Wierzgacz, Skała, Lebioda, Oślizło, Telka, Juda, Wtorek, Bigas, Sierżęga,
Bednarz, Błajda oraz Zastawny, Bartnik, Bielak, Fil, Smoła
Resovia:
Pietryka, Kozubek, Domoń, Baran, Szkolnik, Ogrodnik, Świechowski,
Frankiewicz, Brągiel, Ciećko, Krawczyk oraz Krzak, Kaliniec, Dziedzic,
Hajduk
W sparingu rozegranym w Nowej Sarzynie biało-czerwoni pokonali
miejscowego III-ligowca 2:0. W rzeszowskim zespole z powodu kontuzji
zabrakło zawodników stanowiących trzon drużyny: Andrija Nikanovycha,
Davida Kwieka, Marcina Juszkiewicza i Michała Bogacza. Najbliżej
dołączenia do II-ligowej kadry Resovii są Mateusz Świechowski (Partyzant
Targowiska) i Piotr Krawczyk (Resovia II). W dalszym ciągu największą
bolączką trenera Tomasza Tułacza jest brak zmienników w ataku i bramce.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.21 | Resovia pudłowała i przegrała z Dolcanem
|
|
Dolcan Ząbki - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
70' Tataj
Dolcan: Leszczyński, Klepczarek,
Hirsz, Grzelak, Chwastek, Osoliński, Matuszek, Piesio Zjawiński,
Świerblewski, Piątkowski oraz Wiśniowski, Jaroń, Tataj
Resovia: Pietryka, Kozubek, Baran, Domoń, Szkolnik, Ogrodnik,
Nikanovych, Świechowski, Buczyński, Ciećko, Hajduk oraz Korbecki, Krzak,
Bogacz, Frankiewicz, Ł. Świst, Dziedzic
W rozegranym na boisku Hetmana Zamość
sparingu II-ligowa Resovia uległa 0-1 I-ligowemu Dolcanowi Ząbki.
Resovia sprawdzała bramkarza Marcina Korbeckiego (21 lat, 184 cm), byłego
zawodnika
Krośnianki, Karpat Krosno, który półtora sezonu spędził też w Piaście Gliwice.
– Dużo pracy nie miał, a przy golu nie mógł wiele zrobić. Zostanie z
nami i będzie jeszcze sprawdzany – mówi Tomasz Tułacz.
Trener Resovii miał do swych piłkarzy jedno zastrzeżenie. – Raziliśmy
nieskutecznością. Dolcan ma składzie znane nazwiska, gra twardo, a mimo to
stworzyliśmy sześć stuprocentowych sytuacji. W tym okresie przygotowań takie
marnotrawstwo można od biedy zrozumieć, ale musimy nad tym popracować, bo w
lidze za wrażenia nikt punktów nam nie da – podkreślił coach "pasiaków”.
Z renesansowego Zamościa z kontuzją barku wrócił, niestety, Andrij Nikanowycz.
- To stłuczenie. Andrzej zszedł z boiska po 30 minutach - dodał Tułacz. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.07.21 | Zwycięstwo rezerw w sparingu
|
|
Resovia II Rzeszów - Błękitni Ropczyce 4:2 (1:1)
35' 56' Fedan, 82' Pietrucha, 89' Warchoł - 38' Darłak 46' Hendzel
Resovia:
Szyszko, Pietrucha. Ślęzak, Szalacha, Głowacki, Codello, Sieradzki, Rop,
Fedan, Warchoł, Bereś oraz Zieliński, Sakowski, Gołda, Pietryka,
Adamski, Kalandyk, Makara
W pierwszej połowie mecz toczył się
pod dyktando podopiecznych Wiesława Gołdy. Gospodarze częściej byli w
posiadaniu piłki, ale niewiele z tej przewagi wynikało. Dopiero w 35
minucie Sebastian Fedan po raz pierwszy pokonał Dariusz Kosibę. W 38
minucie meczu goście oddali pierwszy celny strzał na bramkę Szyszki i od
razu był to strzał dający im bramkę.
Na początku drugiej połowy meczu goście przeprowadzili kolejną akcję
bramkową. Napastnik gości otrzymał dokładne podanie wzdłuż pola karnego
i oszukał technicznym strzałem Pawła Zielińskiego.
W 56 minucie meczu resoviacy zdobyli kuriozalną bramkę na 2-2. Sebastian
Fedan dośrodkowywał z linii końcowej boiska, a bramkarz gości tak
niefortunnie próbował piąstkować piłkę nad bramką, ze wbił ją sobie do
siatki. W ostatnich 30 minutach meczu resoviacy przeprowadzali głownie
atak pozycyjny, a goście ograniczali się do kontrataków. W 82 minucie
meczu rzut wolny z linii pola karnego wykonywał Marcin Pietrucha.
Idealnie przymierzył koło muru gości i piłka po odbiciu od słupka
wylądowała w siatce. Ostatnią bramkę w meczu gospodarze zdobyli po
strzale w 90 minucie Jakuba Warchoła. Napastnik Resovii wykorzystał
dokładne dośrodkowanie Mikołaja Gołdy.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.18 | Wymiana ciosów w pucharowym meczu
|
|
Resovia Rzeszów - Okocimski Brzesko 2:3 pd. (0:1, 2:2)
51' Ogrodnik, 85' Krawczyk - 5' Smółka, 90' Bella, 95' Zaniewski
Resovia: Pietryka, Kozubek, Domoń ,
Bogacz ,
Szkolnik, Ogrodnik, Nikanovych, Brągiel (46' Juszkiewicz), Frankiewicz
(109' Dziedzic ),
Kwiek, Hajduk (46' Krawczyk)
Okocimski: Kozioł, Bella, Urbański ,
Jacek ,
Wieczorek, Baliga, Łytwyniuk ,
Wojcieszyński ,
Szałęga, Trznadel (70' Darmochwał), Smółka (12' Ogar, 83' Zaniewski)
Sędzia: Bukowczan (Żywiec),
Widzów: 500
Mecz zaczął się niepomyślnie dla podopiecznych Tomasza Tułacza. Już w 5
minucie Radosław Jacek dośrodkowywał z rzutu wolnego i pozornie prosta
do złapania piłka wypadła z rąk Marcinowi Pietryce. Do futbolówki
doskoczył Paweł Smółka i wcisnął piłkę do bramki rzeszowian. Resoviacy
pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 25 minucie, kiedy to na bramkę
gości szarżował Dariusz Brągiel. Piłkę po jego strzale obronił Kozioł, a
dobitkę Ogrodnika wybijał skutecznie Bella. Minutę później po rzucie
rożnym w idealnej sytuacji znalazł się Michał Bogacz, ale rozminął się z
piłką i była to ostatnia akcja bramkowa gospodarzy w tej części gry.
Resoviacy w pierwzej połowie zagrali bardzo niemrawo. W ofensywie
brakowało współpracy na linii Kwiek-Hajduk.
Na boisku przeważali goście i to oni przed przerwą byli bliscy podwyższenia
wyniku. W 35 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Urbański
ostemplował poprzeczkę bramkową. W 45 minucie swój pierwszy fatalny błąd
popełnił Michał Bogacz, który niedokładnym podaniem uruchomił kontrę
gości. Wojciech Wojcieszyński strzałem po rykoszecie umieścił piłkę w
siatce, ale na szczęście dla gospodarzy sędzia odgwizdał pozycję
spaloną.

foto: Dariusz A. Danek (Nowiny)
Po przerwie zaatakowali "biało-czerwoni", a konkretnie powracający do
drużyny (po sześciu latach nieobecności) Piotr Krawczyk. Wychowanek
Resovii strzelał mocno z ostrego kąta, ale wywalczył jedynie rzut rożny.
W 52 minucie resoviacy przeprowadzili książkową kontrę. Krawczyk do
Kozubka, Kozubek ze skrzydła do Ogrodnika i ten ostatni strzałem pod
poprzeczkę pokonał bramkarza przyjezdnych.
Goście odpowiedzieli w 57 minucie, ale dobrze na posterunku spisał się
Marcin Pietryka, który piąstkował piłkę nad poprzeczką. Rzeszowianie po
zdobyciu bramki zaczęli grać odważniej, ale to goście wygrywali
większość pojedynków o piłkę. W 73 minucie po dośrodkowaniu Ogrodnika
piłkę głową zagrał Krawczyk, ale Kozubek minął się z futbolówką. W 85
minucie role się odwróciły. To Kozubek ze skrzydła zagrywał do
Krawczyka, a ten ostatni w wyjątkowo zręczny sposób uderzył piłkę głową
zdobywając bramkę na 2-1. Wszystko wskazywało na to, że to Resovia
odniesie zwycięstwo w tym meczu, ale goście nie rezygnowali do końca i
ku rozpaczy gospodarzy w 90 minucie zdobyli bramkę na 2-2. Rzut rożny
wykonywał Wojcieszyński i do górnej piłki wyskoczył Przemysław Bella,
który uprzedził Pietrykę i strzelił głową pod poprzeczkę.

foto: Dariusz A. Danek (Nowiny)
W 5 minucie dogrywki z kolejnej bramki cieszyli się goście.
Niezdecydowanie i fatalny błąd Domonia i Bogacza wykorzystał Łukasz
Zaniewski. Napastnik gości przy biernej postawie defensorów Resovii
wyłuskał piłkę i pokonał Pietrykę strzałem z kilkunastu metrów. Po tej
bramce gra się zaostrzyła i sędzia coraz częściej sięgał po żółte
kartki.
W 110 minucie strzałem z ostrego kąta popisał się Ogrodnik. W ostatniej
minucie dogrywki dogodną sytuację bramkową mieli po raz kolejny
resoviacy. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Juszkiewicz i piłkę po
strzale głową Krawczyka z linii bramkowej wybił Wojcieszyński.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.16 | Daniel Góra odchodzi do Czarnych Jasło
|
|
Daniel
Góra odchodzi z Resovii i w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy
Czarnych Jasło. Utalentowany napastnik w zespole II-ligowej Resovii
rozegrał tylko 9 meczów ligowych, w których zdobył jedną bramkę. Dużo
lepiej wiodło mu się w rezerwach Resovii. W sześciu rozegranych meczach
w drużynie trenera Gołdy zdobył 6 bramek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2012.07.14 | Kolejny sparing Resovii
|
|
Karpaty Krosno - Resovia Rzeszów 1:2 (1:0)
41'
Zarzyka - 51' Szura, 84' Kozubek
Karpaty:
P. Hajduk, Zajdel, Chmielowski, Czopko, Woźniak, Novakovsky, Kozieł,
Kuliga, Buczek, Pęcak, Zarzyka oraz Krawczyk, Jarząb, Sobota, Włodarski,
Rachwał, Fydrych, Stanisz, Nikody, Korzeniowski, Mikulec
Resovia:
Pietryka, Ciećko, Domoń, Bogacz, Szkolnik, Ogrodnik, Nikanovych,
Świechowski, Brągiel, Kwiek, Fundakowski oraz Szyszko, Pietrucha, Krzak,
Baran, Kozubek, Juszkiewicz, Kaliniec, Frankiewicz, Buczyński, Szura,
Hajduk
W swoim trzecim
przedsezonowym sparingu II-ligowa Resovia pokonała 2-1 w Krośnie tamtejsze
Karpaty.
Resovia testowała napastnika Marka Fundakowskiego, ostatniego grającego w na
Cyprze, wcześniej m. in. piłkarza Motoru Lublin, Hetmana Zamość i Stali
Mielec.
– Wypadł obiecująco – stwierdził Tomasz Tułacz, coach "pasiaków”. -
Chciałbym przed meczem Pucharu Polski mieć już kadrę, która zagra w
lidze. Czekam cierpliwe na działania szefów klubu w tym temacie.
Karpaty testowały ukraińskiego napastnika-ofensywnego pomocnika. – Nie
pokazał nic ciekawego, raczej u nas nie zostanie – mówi Michał Habrat,
prezes Karpat. - Nie musieliśmy przegrać, inna rzecz, że Resovia w
drugiej połowie przeważała.
Pasiaki mogły wygrać wyżej ("setki" Michała Ogrodnika, Sebastiana
Hajduka). Kacper Szura trafił do pustej bramki po akcji Hajduk-Juszkiewicz.
Wiesław Kozubek strzelił gola, jak to swego czasu często czynił – głową po
rogu. Ireneusz Zarzyka wykorzystał okazję sam na sam. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.07.12 | Wychowanek Resovii na zgrupowaniu Górnika
|
|
Z
przebywającą na zgrupowaniu w Zakopanem drużyną zabrzańskiego Górnika
trenuje wychowanek Resovii Jarosław Pikuła. 16-letni bramkarz Resovii do
tej pory ma za sobą występy jedynie w drużynie juniorów. Przed sezonem
2011/12 dołączył do szerokiej kadry piłkarskiej trenera Marcina Jałochy.
Młody golkiper po raz pierwszy na testy do Górnika został zaproszony tuż
po zakończeniu sezonu. Zagrał wówczas w dwóch sparingach: z ŁTS Łabędy i
Concordią Knurów. Otrzymał pozytywne opinie sztabu szkoleniowego i
propozycję gry w zespole U-16 prowadzonym przez trenera Tomasza Gorczyka.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.12 | Resovia testuje zawodników
|
|
Resovia Rzeszów - Siarka Tarnobrzeg 1:0 (1:0)
25' Krawczyk
Resovia:
Zieliński, Broda, Kozubek, Baran, Krzak, Domański, Rogala, Frankiewicz,
Kowalski, Buczyński, Krawczyk oraz Szyszko, Pietrucha, Góra, Kaliniec,
Ł. Świst, Makara, Fedan, Ciećko, Bereś, Dziedzic
Siarka: Beszczyński, Furman, Szpond, Jakubiec, Jakubowski,
Kuranty, Madeja, Rożnowski, Wolan, Piątkowski, Płonka oraz Ćwiczak,
Barzant, Szpond, Jakubiec, Łuczakowski, Duda, Hynowski, Janiec, Kabata,
Kwieciński, Gębalski
Widzów: 200
W sparingu rozegranym na
stadionie Resovii podopieczni Tomasza Tułacza pokonali beniaminka II ligi Siarkę
Tarnobrzeg 1:0. W zespole Resovii w większości wystąpili piłkarze testowani i
wychowankowie z zespołu rezerw.
Wśród nich byli Paweł Zieliński
(Legia W.), Łukasz Rogala (Izolator Boguchwała), Maciej Domański (Radomiak
Radom), Patryk Broda (Orzeł Przeworsk), Jan Kowalski (Wierna Małogoszcz) oraz
Damian Buczyński (Stal Mielec).
W drużynie gości zagrało czterech piłkarzy znanych z występów w rzeszowskiej
drużynie: Madeja, Jakubowski, Płonka, Piątkowski.

foto:
resoviacy.pl
W pierwszej połowie meczu resoviacy osiągnęli nieznaczną przewagę. W 7 minucie
mocnym strzałem na bramkę popisał się Grzegorz Krzak, który zaliczył tego dnia
udany występ. W 17 minucie Jarosław Piątkowski uderzył z rzutu wolnego, a piłka
po jego strzale ostemplowała słupek bramki gospodarzy.

foto: resoviacy.pl
Jedyna bramka padła w 25 minucie meczu. Z prawej strony uderzał testowany Damian
Buczyński, a piłkę po odbiciu bramkarza skierował do pustej bramki Piotr
Krawczyk.
W drugiej połowie meczu trenerzy odmłodzili składy i przyjezdni coraz częściej
zagrażali bramce "Pasiaków". Najlepszą okazję do wyrównania siarkowcy zmarnowali
po błędzie Mateusza Szyszki, któremu piłka wypadła z rąk kilka metrów przed
linią bramkową.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.07 | Remis w pierwszym sparingu
|
|
Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Resovia Rzeszów 2:2 (0:1)
56' Lipecki, 63' Sobczak - 30' (s) Jarecki, 85' Krawczyk
Nieciecza:
Nowak, Skołorzyński, Czerwiński, Nalepa, Jarecki, Kaczmarczyk,
Horváth, Wrzosek, Piotrowski, Rojewski, Drozdowicz oraz Pochroń,
Lipecki, Pleva, Bskup, Rybski, Szczoczarz, Pawlusiński, Ceglarz,
Maślany, Sobczak, Krupa
Resovia: Pietryka, Kozubek, Domoń, Bogacz, Szkolnik, Świechowski,
Nikanovych, Kwiek, Brągiel, Ciećko, Hajduk oraz Superson, Pietrucha,
Baran, Ł. Świst, Juszkiewicz, Domański, Rogala, Frankiewicz, Makara,
Kaliniec, Krawczyk
W pierwszym przedsezonowym sparingu piłkarze Resovii zremisowali z
I-ligowym zespołem Bruk-Betu Nieciecza. W grupie testowanych piłkarzy
znaleźli się Świechowski (Partyzant Targowiska), Domański (Radomiak),
Rogala (Izolator Boguchwała) oraz wychowankowie z drużyny rezerw i
juniorskiej: Pietrucha, Superson, Krawczyk, Makara, Świst, Kaliniec.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.07.01 | Michał Chrabąszcz odchodzi do Znicza
|
|
Michał
Chrabąszcz w sezonie 2012/13 będzie reprezentował II-ligową drużynę
Znicza Pruszków.
Były pomocnik Resovii w latach 2011-12 rozegrał w rzeszowskich
"Pasiakach" 37 meczów ligowych, w których zdobył 4 bramki.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.06.29 | Resovia po pierwszym treningu
|
|
W
solidnie prażącym słońcu pierwszy przedsezonowy trening odbyli piłkarze Resovii.
W zajęciach uczestniczyło 23 zawodników. Na początek pojawiła się jedna nowa
twarz. Zajęcia, które rozpoczęły się w samo południe poprowadził nowy-stary
trener "pasiaków" Tomasz Tułacz, trwały dwie godziny. Na boisku przy
Wyspiańskiego pocił się m. in. obrońca Łukasz Rogala (24 lata, 185 cm), ostatnio
zawodnik Izolatora. Wkrótce dojadą kolejni kandydaci do gry w Resovii. m. in.
Mateusz Świechowski (19 lata, 175 cm), w poprzednim sezonie pomocnik Partyzanta
Targowiska. Resovii się nie przelewa, toteż transferowych hitów spodziewać się
nie należy.
– Na wielkie testowanie czasu nie ma, a poza tym, co tu kryć, jesteśmy w
trudnej sytuacji – ocenia coach Resovii.
- Dajemy szansę juniorom, graczom z drugiej drużyny, szukamy młodzieżowców.
Stawiamy na ludzi z regionu, a pozyskamy piłkarzy, na jakich nas stać. Wiele
zależy od tego, kto zostanie w zespole.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Resovia wypłaciła piłkarzom część
zaległych pensji, terminy wypłaty reszty zostały ustalone. Zawodnicy muszą się
jednak liczyć, że w nowym sezonie zarobią mniej.
– Z tymi, którym umowy się kończą, podpiszemy kontrakty, na które nas stać, a
z tymi, którzy mają ważne, musimy zejść na poziom, na którym będziemy mogli
realizować zobowiązania – wyjaśnia trener "pasiaków'.
– Jesteśmy po rozmowach, większość zawodników rozumie sytuację i podziela
moje zdanie. Wszystko, co nas otacza, musi być realne i wiarygodne.
Resovia przez najbliższe tygodnie będzie trenować dwa razy dziennie. Licząc mecz
pucharowy z Okocimskim, ma zaplanowanych 6 gier kontrolnych.

foto: K. Kapica (Nowiny)
– Planujemy też obóz. Nie powiem
teraz ile on potrwa. Zobaczymy, na co nas będzie stać. Myślę, że zorganizujemy
go w regionie. Nie brakuje tu dobrych ośrodków – zaznacza Tułacz.
Cel sportowy Resovii nie został określony tak konkretnie, jak rok czy 2 lata
temu.
– Jak każdy trener chce wszystko wygrywać. Zakładam, że utrzymamy większość
piłkarzy, że szansę wykorzystają ci, którzy grali do tej pory mniej. Nasz cel,
to zbierać jak najwięcej punktów. Po jesieni będziemy mądrzejsi, siądziemy z
prezesami i pomyślimy, w jakie rejon tabeli możemy mierzyć – dodał
szkoleniowiec "pasiaków”. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.06.26 | Tomasz Tułacz ponownie trenerem Resovii
|
|
42-letni
szkoleniowiec Tomasz Tułacz wraca do Resovii i będzie pełnił rolę trenera
II-ligowej drużyny. Pochodzący z Mielca trener dobrze zna rzeszowski
klub. Od marca współpracował z Resovią jako trener koordynator. W latach 2007-2009 prowadził drużynę "Pasiaków" w 60. meczach.
Z rzeszowskim zespołem w
sezonie 2008/09 awansował do II ligi oraz zdobył Wojewódzki Puchar Polski.
Asystentem Tułacza będzie dotychczasowy trener juniorów starszych
Stali Mielec Jakub Kula. Za przygotowanie bramkarzy odpowiadał będzie
Robert Mazur. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.06.18 | Okocimski pucharowym rywalem Resovii
|
|
Wydział
Gier PZPN wylosował pary pierwszej rundy Pucharu Polski w sezonie
2012/13. Mecze rundy przedwstępnej zostaną rozegrane 18 lipca. Rywalem
Resovii będzie beniaminek I ligi, zespół Okocimskiego Brzesko.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.06.17 | Rezerwy kończą sezon na 3 miejscu
|
|
Rzemieślnik Pilzno
- Resovia II Rzeszów 2:2 (1:2)
28' 56' Zołotar - 27' Pokrywka (sam.), 44' Fedan
Rzemieślnik:
Wilczyński (46' M. Mroczek), P. Mroczek, Pydych ,
Pokrywka, W. Mędrek ,
Zołotar, Uriasz
(56' Wiśniowski), K. Mędrek, Orzech, Łapa, Szewczyk
Resovia: Superson, M. Góra, Bąk, Baran, Ślęzak (69' Głowacki), Warchoł
(78' Kalandyk), Fedan, Codello (84' Bereś), Adamski (90' Gołda), Rop, Krawczyk
Sędzia: Błażejowski (Sanok), Widzów: 80
Garstka kibiców zgromadzona na stadionie przy ul. Legionów nie mogła narzekać na
brak emocji. Mecz nie stał na najwyższym poziomie, ale obfitował w sytuacje
bramkowe. Ostatni mecz ligowy sezonu 2011/12 zaczął się od mocnego uderzenia z
rzutu wolnego autorstwa Piotra Krawczyka. Gospodarze odpowiedzieli w 20 minucie,
kiedy to Jakub Szewczyk w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił niecelnie. W
22 minucie do idealnie wyłożonej piłki nie doszedł Radosław Adamski. Kilka minut
później bardzo dobrą sytuację zaprzepaścił Kacper Rop. Stojący na 11 metrze
pomocnik rzeszowian uderzył nieczysto w piłkę i bramkarz gospodarzy nie miał
problemów z obroną.

foto: resoviacy.pl
Rzeszowianie zdobyli pierwszą bramkę za sprawą obrońców Rzemieślnika. Krystian
Pydych wybijał piłkę tak niefortunnie, że ta odbita od Mirosława Pokrywki
wylądowała w siatce. Goście cieszyli się z prowadzenia tylko minutę. Aktywny
Bartosz Zołotar wypuszczony w uliczkę strzałem po ziemi pokonał Michała
Supersona. W ostatnich minutach pierwszej połowy gospodarze osiągnęli nieznaczną
przewagę i groźnie atakowali skrzydłami.

foto: resoviacy.pl
W 40 minucie meczu ładnym strzałem w okienko popisał się Kacper Rop. W 44
minucie meczu resoviacy wyszli na prowadzenie. Adamski dokładnie wyłożył piłkę
Fedanowi, a ten ze spokojem, skutecznie uderzył koło słupka. Najładniejszą akcję
meczu rozegrali w 56 minucie gospodarze. Najgroźniejszy wśród miejscowych
Zołotar otrzymał dokładną piłkę ze skrzydła i bez przyjęcia huknął koło słupka,
wyrównując wynik meczu na 2-2. Pod koniec meczu dwukrotnie bramce gości zagrażał
aktywny Kacper Rop, ale jego strzały skutecznie bronił Mroczek.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.06.15 | Marcin Jałocha odchodzi z Resovii
|
|
W
rzeszowskim klubie wiele mówiło się o spokojnym budowaniu drużyny i
stabilizacji, a tymczasem dochodzi do kolejnej zmiany trenera.
Niespełna rok czasu trwała przygoda trenera Marcina Jałochy z Resovią.
Zarząd klubu nie doszedł do porozumienia ze szkoleniowcem i
podziękował mu za współpracę. Z klubem pożegnał się również asystent
trenera Kordian Wójs, który przechodzi do Sandecji Nowy Sącz.
Marcin Jałocha od 18 sierpnia 2011 r. poprowadził II-ligową Resovię w
26 meczach ligowych (13 zwycięstw, 5 remisów, 8 porażek) i 1 meczu
Pucharu Polski (Resovia - Podbesidzie Bielsko-Biała 1:3). |
|
resoviacy.pl |
|
2012.06.09 | Pięć goli rezerw, awans Orła i Czarnych
|
|
Czuwaj Przemyśl - Resovia II Rzeszów 0:5 (0:2)
23' 45' 47 Pietrucha, 68' Rop, 90' Krawczyk
Czuwaj:
Dusza, Fudali, Góral, Guererm, Kocaj (46' Klucznik), Wielgosz, Zając, Trawka,
Furtyk, Przytuła (46' Cwynar), Kijanka
Resovia II: Szyszko, Bąk, Ślęzak (46'
Adamski), Kozubek, M. Góra, Fedan, Pietrucha (69' Bereś), Codello (75' Ł.
Świst), Szalacha (55' Głowacki), Warchoł (46' Rop), Krawczyk
Sędzia: Kantor (Dębica), Widzów: 150
W przedostatniej, 29. kolejce o
mistrzostwo IV ligi podkarpackiej drużyna rezerw Resovii pokonała w Przemyślu
Czuwaj 0-5 (0-2).
Gdyby gospodarze przegrywali 0-8, nie mieliby krzywdy. Już w 12. minucie Marcin
Pietrucha, który rozegrał życiowy mecz, trafił w słupek. Ponadto gościom na
przeszkodzie stanęła dwukrotnie poprzeczka, w którą główkował w 40. i 74.
minucie Mateusz Bąk. Za każdym razem strzelec łapał się za... głowę, a raz nawet
przeklął.
- Chcemy wygrywać, bo mamy jeszcze szanse na awans, ale dla mnie
najważniejsze jest aby chłopcy się ogrywali, nabierali doświadczenia -
zapowiadał przed pojedynkiem trener resoviaków Wiesław Gołda.

foto: T. Zarzycki
Czuwajowcy pragnęli postawić się czołowej drużynie i przez kwadrans to się im
udawało. Między innymi w 10. minucie Łukasz Zając strzelił mocno tuż nad
poprzeczką, a chwilę później Paweł Kijanka, lecz nie zdążył do piłki, idealnie
zagranej przez Arkadiusza Kocaja. Wraz z upływem czasu rezerwa Resovii,
dowodzona przez doświadczonych Wiesława Kozubka i Piotra Krawczyka, uzyskała
zdecydowaną przewagę, potwierdzając ją pięcioma golami. W kilku sytuacjach
przyjezdnych zabrakło szczęścia, a trzykrotnie przeszkodziła konstrukcja bramki.
Orzeł Przeworsk zremisował u siebie z Pogonią Leżajsk, a Czarni Jasło wygrali w
Dębicy z Igloopolem. Dzięki tym rozstrzygnięciom Orzeł i Czarni na kolejkę przed
końcem zapewnili sobie awans do III ligi lubelsko-podkarpackiej.
Z ligi spadają natomiast Żurawianka Żurawica, Igloopol Dębica, Sokół Nisko,
Wisłoka Dębica, Czuwaj Przemyśl. |
|
Nowiny |
|
2012.06.06 | Resovia z licencją na grę w II lidze
|
|
W
dniu 6 czerwca komisja do
spraw licencji PZPN przyznała Naszemu Klubowi licencję na grę w II
lidze grupa wschodnia w sezonie
2012/2013. Jedynym zespołem jaki dotychczas nie otrzymał
licencji na grę w II lidze jest drużyna Stali Stalowa Wola. Ostatni
termin składania wniosków to 18 czerwca.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2012.06.02 | Remis w meczu na szczycie
|
|
Czarni Jasło - Resovia II Rzeszów 1:1 (0:1)
90'
Madejczyk - 16' Kozubek
Czarni: Kwiek, Maczuga ,
Bernacki, Kmiecik ,
Dziobek (88′ M. Warchoł), Brożyna (66′ Madejczyk), Chrząszcz (73′ Wardęga), Cempa ,
Kukowski, Grzesiak (57′ Munia), Złotek (76′ Majewski)
Resovia II: Superson, M. Góra (46′ Bąk), Baran, Kozubek, Szalacha (73′
Rop), Świst ,
Codello, Pietrucha, J. Warchoł (71′ Adamski), Krawczyk ,
D. Góra
(81′ Głowacki)
Sędzia: Szewczyk (Dębica),
Widzów: 800
Mecz na szczycie IV ligi podkarpackiej zakończył się podziałem punktów. Z remisu
w meczu pomiędzy Czarnymi, a rezerwami Resovii najbardziej zadowoleni są
piłkarze Orła Przeworsk. Podopieczni trenera Macieja Huzarskiego do awansu
potrzebują jedynie punktu. Na remis w sobotnim meczu nie narzekają również
gospodarze, którzy do oczekiwanego awansu potrzebują 3 punktów.
Remis w Jaśle był wyjątkowo bolesny dla rzeszowian, którzy stracili bramkę w 90
minucie meczu po fantastycznym strzale Madejczyka. Dodatkowo w doliczonym czasie
gry "setkę" zmarnował Tomasz Głowacki, który przegrał pojedynek ze Sławomirem
Kwiekiem.

foto: M. Dybaś (Nowiny)
Emocje zaczęły się w 16 minucie meczu, kiedy to piłkę do bramki gospodarzy
skierował Wiesław Kozubek. Środkowy obrońca Resovii wykorzystał dośrodkowanie z
rzutu rożnego i przy biernej postawie obrońców z Jasła, pokonał Kwieka.
Dobre zawody rozegrali obydwaj bramkarze. Sławomir Kwiek wychodził z opresji po
trudnych strzałach Piotra Krawczyka, Piotra Codelli i Marcina Pietruchy. Jeszcze
więcej pracy miał w bramce Resovii Michał Superson. Przy strzale Konrada
Kukowskiego rzeszowian uratowała poprzeczka. Dopiero Karol Madejczyk strzałem z
23 metrów pokonał powracającego po kontuzji do gry rezerwowego bramkarza Resovii.

foto: M. Dybaś (Nowiny)
|
|
resoviacy.pl
|
|
2012.05.31 | Wywiad z Marcin Jałochą trenerem II-ligowej
Resovii
|
|
Trener
Resovii MARCIN JAŁOCHA o drużynie, która zrobiła postęp i niepewnej przyszłości
- Nie było przypadku w tym, że Okocimski i Stomil awansowały do I ligi.
Te zespoły budowano przez trzy lata – mówi trener Resovii Marcin Jałocha.
“Pasiaki” ukończyły sezon na 6 miejscu ze stratą 7 punktów do lokaty dającej
awans.
- Szóste miejsce to porażka Resovii?
- Miejsce nie jest najgorsze, choć mogło być lepsze. Ważniejsze jednak, że
zespół poczynił postępy i wiosną grał lepiej, niż jesienią. Innego zdania jest
choćby prezes Bentkowski, ale cóż – takie jego prawo.
- Był w rundzie rewanżowej moment, że zbliżyliście
się do Stomilu na kilka punktów, lecz nadzieja na doścignięcie olsztynian zgasła
równie szybko, jak się pojawiła.
- Szansa przepadła po porażce z Wigrami. Warto pamiętać jednak o
okolicznościach. Za pierwszym razem do spotkania nie doszło z uwagi na zasypane
śniegiem boisko. Potem pojechaliśmy do Suwałk w dniu meczu, ale wtedy atmosfera
już nieco “siadła”, bo pojawiły się problemy pozasportowe.
- Okocimski Brzesko i Stomil były poza konkurencją?
- Okocimski chyba tak, ale już Stomil był do ogrania. Stoczyliśmy z nim dwa
wyrównane mecze. Jednak zwróćmy uwagę, że na zaplecze ekstraklasy awansowały
zespoły budowane od trzech lat przez tych samych trenerów. Ciągłość myśli
szkoleniowej, zgranie poszczególnych formacji – to wszystko ma ogromne
znaczenie. |
|
więcej | T. Szeliga (Super Nowości) |
|
2012.05.27 |
Podział punktów w meczu rezerw
|
|
Resovia II Rzeszów - Crasnovia Krasne 1:1 (0:0)
51'
Pietrucha - 58' W. Baran
Resovia
II: Szyszko, Kozubek, M. Baran, Świst (61' Adamski), M. Góra,
Codello, Ślęzak (61' Szalacha), Pietrucha Fedan (65' Warchoł),
Krawczyk, D. Góra (75' Głowacki)
Crasnovia: Rauza, Drapała, A. Burak, P. Burak, Górak, Parys, W.
Baran, Rozborski, Smężeń (71' Stępień), A. Szczepański, Pietrasiewicz
(71' R. Szczepański)
Sędzia: Zaremba (Krosno), Widzów: 200
Mecz rezerw Resovii z Crasnovią nie stał
na najwyższym poziomie, ale obfitował w sytuacje bramkowe i kibice nie
mogli narzekać na brak emocji. Crasnovia udowodniła, że jest drużyną
groźną i przez całe spotkanie dotrzymywała kroku "Pasiakom". Momentami
to goście wykazywali się większym zaangażowaniem i szybkością.
Pierwszą sytuację bramkową stworzyli sobie gospodarze. Daniel Góra
otrzymał dokładne podanie z głębi pola i z łatwością poradził sobie z
obrońcą gości. Niestety po jego strzale piłka wylądowała na słupku
bramkowym. Goście w pierwszej połowie zaatakowali trzykrotnie, a po
jednym ze strzałów z prawego skrzydła, Szyszko wybijał piłkę z linii
bramkowej.

foto: resoviacy.pl
Po przerwie zaatakowali resoviacy. Piotr
Krawczyk w polu karnym uderzał na bramkę, a piłka po rykoszecie
trafiła pod nogi Marcina Pietruchy. Pomocnik gospodarzy z 10 metrów
nie dał szans bramkarzowi gości. W 55 minucie meczu po raz kolejny
strzelał głową Daniel Góra, a piłkę z linii bramkowej z trudem wybił
Paweł Drapała. Kilka minut później goście odpowiedzieli groźną akcją
zakończoną strzałem Rozborskiego w słupek.
Bramkę na wyrównanie zdobył w 58 minucie Witold Baran. Pomocnik gości
mocnym strzałem z dystansu zaskoczył zasłoniętego Mateusza Szyszko. W
65 minucie meczu kolejną setkę miał Daniel Góra, ale po raz kolejny
zabrakło precyzji.

foto:
resoviacy.pl

foto:
resoviacy.pl

foto:
resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2012.05.26 |
Porażka "Pasiaków" w pojedynku o 5 miejsce
|
|
Motor Lublin - Resovia Rzeszów 3:2 (1:1)
44' Szpak,
51' Mihałewśkyj, 68' Prędota - 33' Ogrodnik, 81' Frankiewicz
Motor: Oszust, Falisiewicz, P.Styżej, Karwan, Dykij,
Prędota, Batata
(67' Pyda), Popławski, Niżnik (89' Kursa), Mihałewśkyj, Szpak (57' Czułowski)
Resovia: Pietryka, Chrabąszcz, Bogacz, Domoń, Sulkowski (82' D.Góra),
Ogrodnik, Nikanovych, Juszkiewicz (69' Frankiewicz), Kwiek (68' Szkolnik),
Hajduk, Ciećko
Sędzia: Ciecierski (Warszawa), Widzów: 2000
Resovia dobrze zaczęła w Lublinie, ale
potem odpalił Motor i ograł rzeszowian na koniec sezonu 3-2. „Pasiaki” chciały
po ostatniej kolejce wskoczyć na 3 miejsce. Konieczne do tego było zwycięstwo i
sprzyjające wyniki w Pruszkowie i Iławie. Z planu wyszły nici. Małym
pocieszeniem jest fakt, że nawet wygrana nic by nie pomogła, bo na innych
boiskach nie padły sprzyjające rezultaty. Remis dałby Resovii 5 miejsce,
zwycięstwo też (groszy bezpośredni bilans ze Zniczem).
W Lublinie „pasiaki” zaczęły z dużym fasonem i animuszem. Było im raźno, bo choć
w gościach, mieli imponujące wsparcie z trybun (z Rzeszowa przyjechało 8
autokarów kibiców). Bramkarz Motoru szybko zaczął bywać w opałach, między innymi
po strzałach Andrija Nikanowycza i Michała Ogrodnika. Właśnie ten drugi otworzył
wynik. Zrobił to w swoim stylu, po akcji okraszonej dryblingami; minął Batatę,
Dikija i wszystko zwieńczył strzałem w długi róg. Lublinianie nie potrafili
nadać swej grze lepszej jakości, ale pomogli im rzeszowianie, którzy zagapili
się w obronie tuż przed przerwą (Szpak zamykał akcję).
Po zmianie stron mecz rozpoczynał się od nowa, ale szybko na plus wyszli
lublinianie. Mieli trochę farta, bo gol padł w zamieszaniu podbramkowym. Z
drugiej strony strzelił go nieprzypadkowy piłkarz. Igor Migalewskij wiosną
solidnie gnębił bramkarzy w II lidze (8 goli) i rzeszowianie nie mieli prawa
spuszczać go z oka.

foto: J. Hereta (Kurier Lubelski)
Po godzinie gry nad stadion nadciągnęła
czarna chmura i był to, niestety, zły omen dla „pasiaków”, bo przy kropiącym
deszczu uderzenie z dystansu wyszło niegdyś czołowemu snajperowi ligi – Piotrowi
Prędocie. Za moment po strzale Migalewskiego omal nie zrobiło się 4-1.
Resoviakom nie szło, ale nie zwieszali głów i Dariusz Frankiewicz uzyskał
kontaktowa bramkę. Do końca zostało 10 minut i nasi próbowali wyjść przynajmniej
na remis. Okazja ku temu była (86. min), ale Styżej przeciął lot piłki po
strzale jednego z resoviaków i uratował gospodarzy W doliczonym czasie nasi
ryzykowali w tyłach, co wykorzystał Migalewskij – po efektownym rajdzie wyłożył
piłkę Kursie, na szczęście Marcin Pietryka w samą porę wybiegł z bramki.
Motor zrewanżował się w pewnym stopniu Resovii za jesienne „bęcki” nad Wisłokiem
(0-4), do tego przeskoczył naszych w tabeli. Na pociechę „pasiakom” można oddać,
że 6 lokata, jest o 4 pozycje lepsza od tej sprzed roku. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.05.19 |
Koncert strzelecki "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Jeziorak Iława 5:1 (4:0)
20' 29'
Ciećko, 25' Hajduk, 38' Brągiel, 90' Fedan - 51' Skokowski
Resovia: Pietryka,
Chrabąszcz, Domoń ,
Bogacz ,
Sulkowski, Ogrodnik (46' Fedan), Juszkiewicz (60' Frankiewicz), Nikanovych ,
Brągiel (89' D. Góra), Hajduk, Ciećko (87' Szkolnik)
Jeziorak: Kręt, Chorolskyj (46' Kretow), Wietecha, (54' Sierzputowski),
Czilingarjan (46' Mohamed ),
Żuraw (42' Kolibowski), Skokowski, Otręba, Zajączkowski, Sedlewski ,
Kuśnierz, Sobociński
Sędzia: Sawa (Chełm), Widzów: 550
W ostatnim w sezonie meczu u siebie Resovia błysnęła
skutecznością przed przerwą. Ostatecznie rzeszowianie rozgromili Jezioraka Iława
5-1.
Po dwóch meczach bez kibiców (skutek incydentów na derbach Rzeszowa) Resovia
miała już wsparcie z trybun i przed przerwą dała swoim fanom sporo frajdy.
Początek nie zapowiadał spacerku gospodarzy. Iławianie, by myśleć o utrzymaniu,
musieli wygrać i przez dobry kwadrans mieli sporo do powiedzenia. Najlepsze
wrażenie w ich szeregach robił dynamiczny lewy pomocnik Piotr Skokowski. Już w
4. minucie stanął przed , ale z ostrego kąta nie znalazł na niego sposobu.
"Pasiaki" jak się już rozkręciły, to na całego. Worek z bramkami otworzył się,
kiedy na skrzydle błysnął Dariusz Brągiel; założył "siatkę" Pawłowi Żurawiowi,
"znalazł" w polu karnym Tomasza Ciećko, ten skiksował, ale piłki nie stracił.
- Została mi pod nogą, zrobiłem drugi zamach, obrońca dał się nabrać i mogłem
dobrze przymierzyć - mówił napastnik Resovii, który wycelował obok słupka.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Gol Sebastiana Hajduka z bliska poprzedziła fajna akcja
Michała Ogrodnika i niepewna interwencja Arkadiusza Wietechy. "Hajdi" wyskoczył
mu zza pleców i z bliska posłał piłkę między nogami Dawida Kręta. Kilka chwil
później Brągiel znakomicie dośrodkował z rogu, bramkarz Jezioraka wystawił
dłonie do piąstkowania, ale został z niczym, bo Ciećko zrobił użytek z głowy.
Tuż przed przerwą Hajduk pociągnął do linii końcowej, obsłużył Brągla, a ten
dopełnił formalności.
Po przerwie "pasiaki" spuściły z tonu i gdyby Skokowski był bardziej skuteczny,
mogło być jeszcze nerwowo. Zawodnik gości przez kwadrans pozwalał sobie na
bardzo dużo i miał trzy okazje. Za każdym razem strzelał z ostrego kąta. Trafił,
kiedy miał najbliżej do bramki - Pietryka stał tam, gdzie trzeba, ale nie miał
czasu na reakcję i piłka zmieściła się między nim, a słupkiem. Gola sprokurowała
brzydka strata Michała Chrabąszcza, który tej wiosny rozegrał wiele lepszych
spotkań.
Gości nie zbiła z tropu nawet strata Tomasza Sedlewskiego (najpierw za dużo
powiedział sędziemu, potem sfaulował Sebastiana Fedana) i w dziesiątkę też
śmiało sobie poczynali. Rzeszowianie za często forsowali akcje prawym skrzydłem,
a tam Fedanowi szło różnie. Wychowanek Resovii mecz skończył jednak w dobrym
nastroju, bo tuż przed końcem po świetnej centrze Dariusza Frankiewicza dołożył
odpowiednio głowę i mógł się cieszyć z pierwszego gola w II lidze.
|
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.05.19 |
Rezerwy podbiły Cosmos
|
|
Cosmos Nowotaniec - Resovia II Rzeszów 0:1 (0:0)
59'
Warchoł
Cosmos:
Wichot,
Szałankiewicz, Śmietana, Jęczkowski, Badowicz,
Łoch ,
Armata, Nikoliszyn
(46' Szatkowski), Spaliński (55' Salwarz),
Pułkin (69' Pluskwik), Małyk
Resovia II: Szyszko, M. Góra, Baran ,
Bąk, S. Świst, Pietrucha, Codello ,
Ślęzak, Głowacki (55' Rop), Krawczyk, Warchoł (65' Adamski)
Sędzia: Tylski (Mielec), Widzów: 300
Cosmos aby się utrzymać potrzebuje punktów. Do Nowotańca przyjechały
jednak rezerwy Resovii, które plasują się na trzeciej pozycji, a na
dodatek podopieczni Wiesława Gołdy byli podrażnieni dwiema porażkami z
rzędu. Rzeszowianie przerwali tę passę, ale wygrana nie przyszła im
łatwo.
Gospodarze, których wyjątkowo prowadził tym razem Piotr Badowicz, bo
Szymona Gołdę w pracy zatrzymały obowiązki służbowe wysoko zawiesili
gościom poprzeczkę i wcale nie musieli przegrać. Przyjezdni mieli
jednak w bramce Mateusza Szyszko, który kilka razy pokazał kunszt. Z
drugiej strony Resovia też miała swoje okazje i mogła wygrać nawet
okazalej. Szczęścia brakowało przede wszystkim
Piotrowi Krawczykowi, który w 40. minucie wycelował w
poprzeczkę, a już w samej końcówce dwukrotnie staną oko w oko z
bramkarzem Cosmosu, ale w obu przypadkach lepszy był Ołeh Wichot.
Jedyna bramka padła w 59. minucie. Przytomnie zachował się Krawczyk,
który idealnie wyłożył piłkę
Jakubowi Warchołowi, a ten nie dał szans bramkarzowi.
Chwilę wcześniej to gospodarze mogli prowadzić. Sam na sam z Szyszko
znalazł się Michał Szatkowski, ale jego strzał przeleciał tuż nad
bramką. W 85. minucie wydawało się, że już nie nie uratuje gości od
utraty gola. Sam na sam z golkiperem "pasiaków" stanął bowiem Andrij
Małyk, ale refleksem błysnął Szyszko i kolejna szansa przepadła. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.05.16 |
Kompet punktów w Stalowej Woli
|
|
Stal Stalowa Wola - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
20'
Nikanovych, 69' Hajduk
Stal:
Dydo, Demusiak (46' Piątkowski), Lewandowski, Żmuda, Czarny,
Kachniarz, Białek, Fabianowski (60' Gęśla), Cebula, Widz (46'
Horajecki), Radawiec
Resovia: Pietryka, Chrabąszcz, Bogacz, Domoń, Sulkowski,
Ogrodnik, Nikanovych ,
Juszkiewicz (70' Frankiewicz ),
Kwiek
(87' Fedan), Ciećko (90' D. Góra), Hajduk
Sędzia: Kikolski (Płock), Widzów: 900
Mecz do jednej bramki - tak przynajmniej można określić pierwszą
połowę środowego spotkania na Hutniczej pomiędzy Stalówką a Resovią.
Od samego początku inicjatywę przejęli goście, którzy w pierwszych
piętnastu minutach stworzyli sobie aż pięć okazji do zdobycia bramki.
W 4. minucie z dystansu "huknął" Tomasz Ciećko, piłka nabrała dziwnej
rotacji i Bartłomiej Dydo miał problemy obroną. Jeszcze lepszą okazję
trzy minuty później zmarnował Sebastian Hajduk. W sytuacji trzech na
dwóch napastnik gości zamiast podawać na lewo do wolnego Dawida Kwieka
oddał piłkę do ustawionego przed "szesnastką" Andrieja Nikanowycza.
Ukrainiec źle przyjął futbolówkę, którą po chwili wybił jeden z
obrońców Stali. Za chwilę groźnie jeszcze z dystansu strzelał Kwiek,
ale golkiper miejscowych był na posterunku.

foto: M. Radzimowski (Nowiny)
W 20. minucie Dydo był już jednak bez szans. Z prawej strony Michał
Ogrodnik bez problemu ograł Tomasza Demusiaka, wrzucił w pole karne,
piłka trafiła do Kwieka, ten wyłożył ją Nikanowyczowi i pomocnik
"pasiaków" plasowanym uderzeniem z siedemnastu metrów otworzył wynik
meczu. Goście poszli za ciosem i niewiele brakowało, aby do przerwy
prowadzili przynajmniej dwoma bramkami. Skuteczności zabrakło jednak
Ogrodnikowi, który minimalnie przestrzelił z narożnika pola karnego.
Jeszcze lepszą okazję zmarnował Ciećko. Napastnik Resovii dostał
idealne podanie od... Wojciecha Fabianowskiego, podciągnął z piłką w
pole karne i tylko dobra interwencja bramkarza Stali uchroniła
gospodarzy od utraty gola.
Sytuacja ta mogła zemścić się na zespole Jałochy w samej końcówce
pierwszej połowy. Wówczas Artur Cebula uruchomił prostopadłym podaniem
Michała Kachniarza. Pomocnik miejscowych dośrodkował wprost na głowę
Wojciecha Białka, ale ten z trzech metrów nie trafił nawet w światło
bramki.
Napastnik Stalówki nie popisał się również w 60. minucie, kiedy po
błędzie Marcina Pietryki, tym razem z pięciu metrów, posłał piłkę
wysoko nad bramką Resovii. Szczęścia zabrakło też Danielowi Radawcowi,
który w 68. minucie wypalił w słupek. Wyczyn kapitana gospodarzy w 78.
minucie skopiował nieskuteczny tego dnia Białek. Zawodnik ten mimo, że
ograł już bramkarza gości to nie potrafił skierować piłki do siatki
"pasiaków". Wówczas było już jednak 2:0 dla ekipy Marcina Jałochy.
Strzelcem bramki dla gości był Hajduk, który mimo asysty dwóch
obrońców ubiegł Dydo i ustalił wynik derbów.
Zwycięstwo przyjezdnych mogło być wyższe. W 90. minucie ładnym
uderzeniem zza pola karnego popisał się Michał Chrabąszcz, ale
arbiter, ku zdziwieniu rzeszowian, dopatrzył się spalonego i gola
obrońcy nie uznał. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
Mirosław
Kalita (trener Stali St. Wola): Przyszło nam się dzisiaj poytykać
z naprawdę bardzo dobrym zespołem. Był to najlepszy zespół z jakim do
tej pory graliśmy. Momentami wyglądało to jak walka końskiego zadu z
batem, ale ironia losu jest taka, że my przy tej słabej dyspozycji
mieliśmy więcej klarownych sytuacji. Gdyby w 45. minucie Wojciech Białek
trafił do bramki, na II połówkę wyszlibyśmy w innym nastawieniem. Po
przerwie z kolei mieliśmy dwa słupki i kolejna "seta" Białka, który
tradycyjnie musi trafić do bramki "z orkiestrą". Uważam, że przegraliśmy
spotkanie zasłużenie.
Marcin
Jałocha (trener Resovii): Na pewno było to dobre widowisko, z
jednej jak i z drugiej strony. Uważam, że był to fajny mecz do
oglądania. Obydwie drużyny podeszły do niego skoncentrowane, nikt nie
chciał tutaj przegrać. My zaczęliśmy grać swoje od pierwszej minuty,
czyli daleko od swojej bramki, z przechwytem piłki i rozegraniem w
środku boiska. Od początku staraliśmy się to wykonywać i to przyniosło
efekty. Myślę, że zagraliśmy bardzo dobry mecz i pod względem fizycznym
i taktycznym. Cieszę się także, że strzeliliśmy dwie bramki, chociaż
tych bramek mogło być troszeczkę więcej. Na pewno byłoby mniej
nerwowości w końcówce. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.05.13 |
Zasłużone zwycięstwo Wisłoki
|
|
Resovia II Rzeszów - Wisłoka Dębica 0:2 (0:1)
15'
Podlasek, 57' Kubisztal
Resovia II: Mech, M. Góra, Baran,
Ślęzak, Świst
(73' Rop), Głowacki, Szalacha (60' Bąk), Codello (78' Skowronek),
Pietrucha, Krawczyk ,
Warchoł (64' Adamski)
Wisłoka: Strzępek, Fołta, Wolak, Kluk, Łakomek (82' Piłat),
Domek (79' Wolański), Bała, Podlasek (90' Nylec), Drąg, Barycza,
Kubisztal
Sędzia: Kosak (Stalowa Wola), Widzów: 250
Drużyna rezerw Resovii zagrała najsłabszy
mecz w sezonie i niczym nie przypominała zespołu z początku rozgrywek.
Dębicka młodzież pokazała charakter i z łatwością poradziła sobie z
trzecim zespołem ligi.
W 15 minucie meczu Sławomir Świst otrzymał żółta kartkę za faul na
pomocniku gości. Z rzutu wolnego idealną piłkę posłał Tomasz Barycza,
a Norbert Podlasek umieścił głową piłkę w siatce. Wydawać się mogło,
ze podrażnieni rzeszowianie ruszą do ataku. To jednak goście stwarzali
sobie kolejne akcje bramkowe. W 20 minucie meczu z pola karnego
wolejem próbował uderzyć Kubisztal. Napastnik gości nie trafił jednak
czysto w piłkę.
W 57 minucie meczu goście zdobyli kolejną bramkę po stałym fragmencie
gry. Ponownie dośrodkowywał Barycza, a piłkę tracił do siatki stojący
na 5 metrze Kamil Kubisztal. W 63 minucie gospodarze mieli okazję do
bramki kontaktowej, ale problemy z trafieniem w piłkę miał Jakub
Warchoł. W 75 minucie dośrodkowanie od Krawczyka otrzymał Radosław
Adamski, ale piłka po jego strzale głową poszybowała nad poprzeczką.
Dwie minuty przed końcem meczu goście mieli okazję podwyższyć wynik.
Tomasz Barycza zakręcił obrońcą Resovii i uderzył mocno koło słupka,
ale bardzo dobrze zachował się przy tym strzale Paweł Mech. Mecz
ostatecznie zakończył się zasłużonym dwubramkowym zwycięstwem Wisłoki
|
|
więcej |
resoviacy.pl |
|
2012.05.12 |
Resovia uratowała remis ze Zniczem
|
|
Resovia Rzeszów - Znicz Pruszków 1:1 (0:0)
90' D.
Góra - 85' Makowski
Resovia: Pietryka, Jaroch (32' Kozubek), Bogacz, Domoń,
Sulkowski ,
Ogrodnik, Chrabąszcz, Nikanovych, Szkolnik
(54' Brągiel ,
89' Fedan ),
Kwiek ,
Ciećko (76' D. Góra)
Znicz: Miszta, Kucharski, Jędrych, Makowski, Wojdyga,
Kopciński, Jędrzejczyk, Januszewski ,
Zawodziński (73' Banaszewski), Kraska (80' Tomas),
Rackiewicz
(90' Bylak)
Sędzia: Piróg (Kraków), Widzów: mecz bez udziału
publiczności W meczu 31. kolejki
II ligi Resovia na swoim boisku zremisowała ze Zniczem 1-1. Gola nasi wbili w
doliczonym czasie. Pruszkowianie pozostają niepokonani wiosną. Tuż przed grą nad
boiskiem zaczęło kropić, potem solidnie padać i tak było do końca I połowy.
Trochę potrwało, nim piłkarze przywykli do mokrej murawy.
W meczu padły 4 gole, ale tych sprzed przerwy nie uznał arbiter. Znani z dobrych
warunków fizycznych goście szukali okazji po stałych fragmentach gry i w 16. min
po rogu wcisnęli piłkę do siatki. Marcin Pietryka był jednak wcześniej
faulowany, gol anulowany, a goście nawet nie protestowali. Tuż przed przerwą
sytuacja tak oczywista nie była; po centrze z wolnego Michała Chrabąszcza na
długi słupek Andrij Nikanowycz strzelił z bliska bez pudła, ale boczny uznał, że
był spalony. Decyzja co najmniej dziwna, bo pomocnik Resovii nabiegał z głębi
pola i raczej sprzed obrońców Znicza.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Pruszkowianie pluli sobie w brody w 26. min, kiedy to po wolnym piłka odbiła się
od któregoś z naszych obrońców i spadła pod nogi Jędrycha. Strzał z 10 metrów
był potężny, na szczęście bramkarz Resovii popisał się refleksem i odbił
futbolówkę nad poprzeczką. Po drugiej stronie Misztal miał kłopot, gdy Konradowi
Domoniowi z uderzenia wyszedł przypadkowy lob. Piłka długo wisiała w powietrzu i
omal nie wpadła w okienko.
Po zmianie stron Resovia przejęła inicjatywę, z czasem na dobre. Kombinacyjne
akcje wychodziły różnie, toteż gospodarze szukali też nierzadko rozwiązania w
uderzeniach z dystansu. Tu błyszczał Chrabąszcz, który w 63. min uderzył
przepięknie, ale Miształ równie efektownie obronił. Bramkarz gości zapracował na
uznanie również kilka chwil później, gdy poradził sobie z solidnym uderzeniem
Dawida Kwieka. „Pasiaki”, choć grały piąty mecz w ciągu 2 tygodni, nie zwalniał
tempa. W 77. znów byli blisko, gdy po krótkim zwodzie w krótki róg celował
Michał Ogrodnik. Znów górą był Misztal.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Kiedy w powietrzu wisiał gol dla miejscowych, po jednym z rogów gości przysnął
Wiesław Kozubek, Makowski oparł się o jego plecy i uderzył głową z bliska. Piłka
po dłoniach Pietryki wpadła do „sieci”. Trener Resovii wprowadził na boisko
Sebastiana Fedana i ten nie zmarnował szansy - uderzył mocno zza pola karnego,
Miształ odbił piłkę, a w roli „sępa” poradził sobie inny ławkowicz Daniel Góra i
z bliska dobił piłkę tam, gdzie trzeba (1 gol w II lidze). Akcje rozpoczął
Kozubek, co pewnie trochę mu poprawiło humor. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.05.09 |
Festiwal strzelecki juniorek
|
|
Resovia Rzeszów - MUKS Sokół Kolbuszowa 6:0 (2:0)
12' 51'
56' Bednarz, 32' Bać, 74' 81' Kośmider
Kadra
kolbuszowianek składała się tylko z ośmiu zawodniczek i gospodynie bez
sentymentów wykorzystały przewagę liczebną na boisku. Do przerwy zawodniczki
Sokoła starały się jeszcze dotrzymywać kroku resoviaczkom, ale po przerwie dało
o sobie znać zmęczenie. Po raz kolejny dobry mecz rozegrały Karolina Bednarz i
Izabella Bać.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.05.09 |
Zwycięstwo w świetle jupiterów
|
|
Wisła Puławy - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
90' Kycko
- 41'
Ogrodnik, 89' Hajduk
Wisła: Chojak, Gawrysia, Budzyński (77' Kozieł), Jagła, Misztal, Pozak
(83' Giziński) Orzędowski, Mokiejewski (56' Wójtowicz) Kycko, Wiącek, Nowak
Resovia: Pietryka, Jaroch, Bogacz, Domoń, Szkolnik ,
Ogrodnik, Nikanovych, Chrabąszcz, Kwiek, Ciećko, Hajduk
Sędzia: Wiśniewski (Olsztyn), Widzów: 1000
Mecz
rozegrany został w świetle jupiterów i o wyjątkowej dla rzeszowian porze
(godz. 20). Początek spotkania był wyrównany, a zawodnicy wzajemnie badali
siły rywala. Rzeszowska drużyna pierwszą groźną sytuację miała w 14 minucie.
Tomasz Ciećko uderzył z dystansu, a sytuacyjna piłka trafiła do stojącego
kilka metrów przed bramką Sebastiana Hajduka. Napastnik Resovii huknął z
kilku metrów, ale trafił w słupek.
W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili składną akcję, zakończoną strzałem
Wiącka. Na szczęście Marcin Pietryka stanął na wysokości zadania.
W 33 minucie meczu z dystansu uderzał Andrij Nikanovych, ale piłka minęła
bramkę Chojaka. W 41 minucie na uderzenie z 30 metrów zdecydował się Michał
Ogrodnik. Strzał nie był mocny, ale skuteczny. Piłka po rękach Łukasza
Chojaka wpadła tuż przy słupku do siatki. Po przerwie pierwszą bramkową
akcję przeprowadzili „biało-czerwoni”. Tomasz Ciećko z łatwością poradził
sobie z Michałem Budzyńskim, uderzył i niewiele brakowało do podwyższenia
wyniku. W 57 minucie zza pola karnego uderzał Rafał Kycko, jednak piłka
przeleciała obok słupka bramki Marcina Pietryki. W 60 minucie po centrze
Kycki z rzutu rożnego piłka trafiła w rękę Piotra Szkolnika jednak arbiter
nie zdecydował się na odgwizdanie „jedenastki”. W 77 minucie atomowym
uderzeniem z dystansu popisał się Gawrysiak, ale po raz kolejny dobrze
zachował się Marcin Pietryka. Po koniec meczu gospodarze zaryzykowali i
zaatakowali większą ilością zawodników. Była to woda na młyn dla „pasiaków.
W 89 minucie meczu resoviacy rozegrali klasyczna kontrę, po której bramkę na
2-0 zdobył Sebastian Hajduk.
Gospodarze walczyli do końca i minutę później udało się im zdobyć bramkę
kontaktową. Rafał Kycko, jeden z najaktywniejszych na boisku piłkarzy,
strzałem z 10 metrów zaskoczył bramkarza Resovii. Na więcej gospodarzom nie
starczyło czasu i szczęścia. |
|
resoviacy.pl |
|
Marcin
Jałocha (trener Resovii): Był to mecz, w którym zagraliśmy bardzo
dobrze. Po dwóch porażkach musieliśmy szukać punktów. Na początku Wisła
mogła nas skarcić, bo miała ku temu sytuację. Później my strzeliliśmy
bramkę i do końca ciągnęliśmy grę, aby strzelić drugiego gola.
Wiedzieliśmy, ze jedna bramka to może być zbyt mało. Udało się nam
podwyższyć w końcówce. Szkoda, ze straciliśmy gola na 2-1, bo pod koniec
była nerwówka. Po raz pierwszy kiedy są z nami nasi kibice potrafiliśmy
wygrać mecz wyjazdowy. Zostały cztery mecze do końca i w każdym z nich
będziemy walczyć. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.05.05 |
Juniorki Resovii rozgromiły drużynę Pustkowa
|
|
LKS Pustków - Resovia Rzeszów 0:6
Bednarz 2, Krzysztoń, Greguła, Porada, Łuszcz
Piłkarki
Resovii w drugim meczu podkarpackiej ligi juniorek starszych rozgromiły w
wyjazdowym meczu zespół LKS-u Pustków 6:0.
Dwie bramki dla "biało-czerwonych" zdobyła Karolina Bednarz. Po jednym trafieniu
zaliczyły: Patrycja Greguła, Joanna Porada, Karolina Łuszcz i Wiktoria
Krzysztoń. W piątek (11.05) rzeszowianki zmierzą się z najsilniejszą drużyną
ligi Sokołem Kolbuszowa Dln.
|
|
więcej |
resoviacy.pl
|
|
2012.05.05 | Porażka Resovii przy pustych trybunach
|
|
Resovia Rzeszów - Pogoń Siedlce 0:1 (0:0)
88' Kosim
Resovia: Pietryka, Jaroch, Bogacz,
Domoń, Sulkowski ,
Kwiek, Chrabąszcz (46' Juszkiewicz ),
Frankiewicz, Brągiel (46' Ogrodnik), Hajduk (60' D. Góra), Ciećko
Pogoń: Kozaczyński, Dadacz, Rogoziński, Rodak, Guzek, Steć (90'
Demianiuk), Lendzion, Agu, Kwiatkowski, Marczak
(88' Kosim), Dziubiński (70' Dziewulski)
Sędzia: Zych (Lublin), Widzów: mecz bez udziału
publiczności
Resovia w drugim kolejnym meczu nie strzeliła gola. Tym razem
przegrała u siebie z Pogonią Siedlce 0-1. Resovia pierwszy raz w
sezonie przegrała na stadionie przy Wyspiańskiego (pozostałe porażki w
roli gospodarza zanotowała na "IzoArenie). Czy zasłużenie? Dla jednych
nie, bo miała optyczną przewagę. Dla innych tak, bo to goście
wypracowali konkretne okazje.
"Pasiaki” chciały wygrać i odkuć się za porażkę z Wigrami. Grały
właściwie dwa dni po powrocie z Suwałk (dotarły do Rzeszowa w czwartek
rano), ale wigoru, sił im nie brakło. Goście w tabeli oglądają się za
siebie, dlatego nie mieli ochoty na otwarta grę. Okopali się na swej
połowie i gospodarze mieli problem; brakowało im szybszej wymiany
podań, gry z klepki, a długie podania czy indywidualne szarże nie
prowadziły do niczego.
- Determinacja była, ale brakowało jakości. Jeśli przez 90 minut
napastnicy nie podejmują rywalizacji jeden na jeden, to o czym mówić.
Pomocnicy wygrywali indywidualne pojedynki raz na pół godziny –
utyskiwał Marcin Jałocha, trener "pasiaków".

foto: K. Kapica (Nowiny)
W I połowie niewiele się działo. W 14. min wprawdzie padł gol, ale
Marczak "zgasił” piłkę ręką. Piłkarz gości zaklinał się, że
przypadkowe, arbiter nie dał się przekonać wyjął kartkę z kieszeni. Po
zmianie stron było ciekawiej. Resoviacy atakowali z pasją, jednak bili
głową w mur.
– Do szesnastki jakoś szło, ale brakowało ostatniego podania –
oceniał trener Resovii.
Niezłą okazje miał Daniel Góra; moment po wejściu na plac dopadł do
bezpańskiej piłki na środku pola karnego, huknął mocno, ale w środek
bramki. Zamiast Góry, swego pierwszego gola w II lidze strzelił Hubert
Kosim.
Zanotował istne "wejście smoka” - trafił do siatki kilkadziesiąt
sekund po wejściu do gry przy pierwszym kontakcie z piłką. Winowajców
było wielu; pomocnicy łatwo dali się okiwać, Bartosz Jaroch nie
doskoczył do Stecia, ten z linii końcowej podał na krótki słupek,
Konrad Domoń interweniował twardo, ale za późno, Kosim trącił piłkęi
ta wpadła do celu.

foto: K. Kapica
(Nowiny)
– Nie wierzyłem, że to wpadnie, bo obrońca wpadł mi na plecy i się
przewróciłem. Uderzyłem bokiem stopy. Pierwszy raz strzeliłem gola tak
szybko po wejściu. Dedykuję go Sarze, mojej dziewczynie. Właśnie
wysłałem jej smsa – cieszył się napastnik gości.
W końcówce Jaroch strzałem niby od niechcenia zmusił do sporego
wysiłku wysiłku Kozaczyńskiego i było "po frytkach”. |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2012.05.05 |
Rezerwy bez punktów w Nowej Dębie
|
|
Stal Nowa Dęba - Resovia II Rzeszów 2:1 (1:0)
3'
Sz.Serafin, 59' Rożnowski - 76' Codello
Stal:
Kotrych, Kowal, W. Dudek, Dudziak, Wydro, Milanowski, Warzocha ,
Horodeński
(56' Rożnowski), Sz.Serafin (82' Pogoda), Nowak
(85' Rachwał), Marut (69' Krzemiński)
Resovia II: Szyszko, Świst (83' Bąk), Baran ,
Kozubek, Góra, Ślęzak (69' Adamski), Pietrucha, Codello, Głowacki (76'
Michał Skowronek), Warchoł (56' Rop), Krawczyk
Sędzia: Chudy (Dębica),
Widzów: 260
Mecz już na początku ułożył się po myśli
gospodarzy. W 3 minucie meczu mocne dośrodkowanie Kacpra Horodeńskiego
wylądowało na głowie Serafina i pomocnik Stali przy biernej
postawie obrońców, ale przede wszystkim bramkarza Resovii skierował
piłkę do siatki.

foto: resoviacy.pl
W 17 minucie meczu niepilnowany Marcin
Pietrucha po dośrodkowaniu z rzutu wolnego uderzył z woleja, ale piłka
minęła słupek bramkowy gospodarzy. Resoviacy starali się odrobić
straty i gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy, ale z akcje
rzeszowian kończyły się głownie na szesnastce. W 27 minucie meczu
atomowym strzałem z 30 metrów popisał się Mirosław Baran. Przy tym
strzale bramkarz gospodarzy z trudem piąstkował piłkę nad poprzeczką.

foto: resoviacy.pl
Trzy minuty później idealną sytuację
zmarnował Jakub Warchoł. Stojący na piątym metrze od bramki napastnik
Resovii nieczysto uderzył głową i piłka po raz kolejny minęła światło
bramki. Gospodarze w pierwszej połowie groźnie byli głównie przy
rzutach rożnych. Mocne dośrodkowania eks-resoviaka Kacpra
Horodeńskiego na drugi słupek sprawiały "pasiakom" wiele kłopotów.

foto: resoviacy.pl
Druga połowa zazwyczaj jest lepsza w
wykonaniu rzeszowian. Tym razem było inaczej. To goście zaatakowali z
podwójną siłą i "biało-czerwoni" kompletnie się pogubili. W 55 minucie
po raz kolejny główkował Warchoł, ale tym razem ostemplował poprzeczkę
bramki. Przewaga gospodarzy w tej części gry została przypieczętowana
golem w 59 minucie meczu. Szybka wymiana podań i wprowadzony 3 minuty
wcześniej na boisko Rożnowski nie dał szans bramkarzowi Resovii,
podwyższając wynik na 2-0.

foto: resoviacy.pl
W 63 minucie meczu przed szansą na
strzelenie gola kontaktowego stanął Marcin Pietrucha. Jego strzał z
pola karnego był jednak z byt lekki i Kotrych nie miał problemów z
obroną. Po drugiej bramce gospodarze poczuli się bardzo pewnie i coraz
częściej zagrażali bramce Szyszki. W 66 minucie bramkarz Resovii
interweniował przy trzech mocnych strzałach. W 75 minucie piłka
trafiła do stojącego na 11 metrze Codelli i rozgrywający Resovii
przymierzył dokładnie pod poprzeczkę. Przy stanie 2-1 resoviacy
zaatakowali, ale osamotniony z przodu Krawczyk niewiele mógł wskórać.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl |
|
2012.05.03 |
Zwycięstwo w tropikalnym meczu
|
|
Resovia II Rzeszów - Sokół Nisko 4:0 (2:0)
37'
Warchoł, 43' Pietrucha, 47' 78' Krawczyk
Resovia II: Szyszko (82' Superson),
Świst, Baran, M. Góra, Ślęzak (82' Bąk), Pietrucha, Szalacha
(66' Adamski), Codello, Głowacki, Warchoł (70' Rop), Krawczyk (87'
Michał Skowronek)
Sokół: Kotuła ,
Szpyra, Słowik, Drabik (76' Maczuga), Wojtak, Dyba, Bednarz, Tabaka,
Szewc, Kurasiewicz, Jabłoński
Sędzia: Kogut (Przemyśl), Widzów: 70
Trwa dobra passa piłkarzy rezerw Resovii. Podopieczni trenera Wiesława
Gołdy odnieśli kolejne zwycięstwo i z beniaminka stali się "czarnym
koniem" IV ligi. Wysoka temperatura i palące słońce miały duży wpływ
na tempo meczu. Po pierwszym gwizdku zaatakowali walczący o utrzymanie
w lidze piłkarze z Niska. Szybko okazało się, że defensywa Resovii
należy do najlepszych formacji w lidze. Akcje gości skutecznie
rozbijane były przez pewnie grających obrońców Resovii.

foto: resoviacy.pl
W 10 minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowali resoviacy. Piłka po
dokładnym podaniu Głowackiego trafiła do Krawczyka. Napastnik Resovii
strzelił po ziemi w kierunku bramki, ale piłkę sprzed linii bramkowej
wybił obrońca gości. W 37 minucie meczu wyjątkowej urody bramkę zdobył
Jakub Warchoł. Napastnik Resovii wykorzystał dośrodkowanie Śwista i
uderzył piłkę głową w ten sposób, że bramkarz Sokoła nie zdążył nawet
zareagować. W 40 minucie meczu piłkarze z Niska przeprowadzili
najgroźniejszą akcję w meczu. Jabłoński z łatwością poradził sobie ze
Ślęzakiem i mając przed sobą jedynie bramkarza Resovii,
strzelił prosto w niego.

foto: resoviacy.pl
W 43 minucie meczu gospodarze pokazali, że radzą sobie również z
atakiem pozycyjnym. Warchoł wycofał piłkę do stojącego na 18 metrze
Marcina Pietruchy, a ten bez przyjęcia uderzył w samo okienko bramki
Kotuły.

foto: resoviacy.pl
W drugiej połowie meczu przewaga gospodarzy wzrosła. Rzeszowianie
lepiej prezentowali się pod względem kondycyjnym i co najważniejsze
starali się zdobywać kolejne bramki. W 47 minucie meczu ich starania
zostały wynagrodzone. Aktywny Marcin Pietrucha dośrodkował z lewej
strony do stojącego w polu karnym Piotra Krawczyka. Napastnik Resovii
przełożył sobie piłkę na prawą nogę i mocnym strzałem pod poprzeczkę
pokonał bramkarza gości. Kilka minut później ten sam zawodnik Resovii
mógł zdobyć kolejną bramkę, ale tym razem Jakub Kotuła wybił piłkę na
rzut rożny.

foto: resoviacy.pl
Pojedynków Krawczyk - Kotuła było tego dnia jeszcze kilka. Bramkarz
Sokoła w 57 minucie meczu wychodzącego na czystą pozycję napastnika
Resovii faulował metr przed linią pola karnego i właściwie zasłużył na
czerwoną kartkę. Ostatecznie zakończyło się na żółtym kartoniku i
rzucie wolnym. W 78 minucie meczu wprowadzony na boisko Kacper Rop
rozmontował defensywę gości podał prostopadłą piłkę do Krawczyka, a
ten technicznym lobem ustalił wynik meczu na 4-0. W ostatnich minutach
meczu po raz drugi pokazał się Krzysztof Jabłoński. Napastnik gości
strzałem z 20 metrów przeegzaminował rezerwowego bramkarza Resovii
Michała Supersona.

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl |
|
2012.04.02 |
Porażka Resovii w Suwałkach
|
|
Wigry Suwałki - Resovia Rzeszów 2:0 (2:0)
18' 25'
Mikulėnas
Wigry: Salik, Makarewicz, Niewulis ,
Pianka ,
Tagil, Gondek (71' Statkevičius), Słowicki, Lauryn ,
Walicki (46' Kisiel), Pomian (90' Bujnowski), Mikulėnas (90'
Bobrowski)
Resovia: Pietryka, Szkolnik (46' Jaroch), Bogacz, Domoń
Sulkowski, Ogrodnik (58' Brągiel ),
Frankiewicz, Nikanovych ,
Kwiek, D. Góra (58' Juszkiewicz )
Ciećko
Sędzia: Muszyński (Łódź), Widzów: 1200
Piłkarze Wigier pokonali na własnym
boisku Resovię 2:0 w zaległym spotkaniu 24. kolejki II ligi. Gole zdobył
najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy Grażvydas Mikulenas. Litewski napastnik
strzelił już dziewięć bramek w tym sezonie i zajmuje trzecie miejsce w
klasyfikacji strzelców. Rzeszowianie do meczu wyszli po kilkunastugodzinnej,
męczącej podróży autokarem i bez wątpienia miało to spory wpływ na postawę
drużyny na boisku. Litewski snajper pogrążył „biało-czerwonych” w 18 i 25
minucie meczu, po strzałach głową. W pierwszej połowie miał jeszcze okazję na
ustrzelenie klasycznego hat-tricka, ale piłka po kolejnym jego strzale minęła
słupek bramki Marcina Pietryki. Rzeszowianie zagrali bez Michała Chrabąszcza
(kartki), Dariusza Kantora i Sebastiana Hajduka (kontuzje), ale w drugiej
połowie meczu osiągnęli nieznaczną przewagę. W akcjach inicjowanych głownie
przez Dariusza Frankiewicza i Davida Kwieka brakowało jednak wykończenia. W 68
minucie meczu boisko opuścił ukarany drugą żółtą kartką Paweł Pianka. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.04.30 |
Juniorki Resovii zaczęły ligę
|
|
Resovia Rzeszów - Motor Przemyśl 1:0 (1:0)
Bać
Resovia:
Karolina Mścisz, Patrycja Turczyn, Patrycja Greguła, Monika Kosmider,
Paulina Mac, Aleksandra Ilasz, Katarzyna Grzebyk, Justyna Jamuła, Agnieszka
Szymańska, Natalia Zadernowska, Justyna Lew, Karolina Gaweł, Karolina Bednarz,
Wiktoria Krzysztoń, Joanna Porada, Jagoda Niziołek, Izabella Bać, Karolina
Łuszcz, Oliwia Piękoś.
W piątek, 27 kwietnia po raz pierwszy w
historii klubu zawodniczki Resovii Rzeszów rozegrały oficjalny mecz w lidze
piłki nożnej. Rzeszowianki spisały się znakomicie i pokonały ekipę Motoru
Przemyśl 1:0. - W pierwszej połowie nasz zespół zagrał bardzo dobrze,
zawodniczki na które postawiłam spełniły moje oczekiwania. W drugiej połowie
pojawiły się problemy z kondycją, ale będą treningi, które pomogą w jej
budowaniu - mówi trenerka drużyny Monika Nosal.
Drużyna Resovii start w rozgrywkach Podkarpackiej Ligii Juniorek
Starszych rozpoczęła od rundy rewanżowej. - Dopiero tworzyliśmy drużynę,
więc nie mogliśmy wystartować od początku. Mieliśmy wystąpić poza tabelą, ale
dostaliśmy zgodę i chcemy zyskiwać coraz więcej doświadczenia - dodaje
Monika Nosal.
Formowanie drużyny rozpoczęło się w sierpniu ubiegłego roku. - Obecnie w
kadrze, razem z seniorkami mamy około 40 zawodniczek. Od września chcemy
wystartować w lidze małopolskiej z ekipą seniorek. Być może uda się później
stworzyć niższe kategorie wiekowe. Cały czas rozsyłamy ulotki do szkół, będziemy
robić turnieje w podstawówkach i gimnazjach, by zachęcić do gry kolejne
dziewczyny - kończy trenerka Resovii.
|
|
więcej |
W. Maryjka, rzeszow4you |
|
2012.04.28 |
Rezerwy kandydatem do awansu
|
|
Igloopol Dębica - Resovia II Rzeszów 0:1 (0:0)
75'
Krawczyk
Igloopol: Psioda,
Socha, Mikulski, Halz
(70' Wójcik), Stefanik, Syguła, Rokita, Micek (67' Siwula), Adamczak (79'
Więcek), Mitręga (79' Sobkowicz), Długosz (56' Machnik)
Resovia II: Szyszko, M. Góra, Świst (69' Ślęzak), Baran, Kozubek,
Pietrucha, Głowacki (60'
Rop), Codello, Szalacha, Warchoł (60' Adamski), Krawczyk (90' Michał Skowronek)
Sędzia: Giżka (Stalowa Wola),
Widzów: 350
Piłkarze rezerw Resovii odnieśli kolejne cenne zwycięstwo i śmiało mogą
rywalizować o miejsce w tabeli premiowane awansem. Zdobyte punkty cieszą tym
bardziej, że drużyna z Dębicy po objęciu steru przez Józefa Stefanika prezentuje
się bardzo dobrze. Morsy od listopada nie przegrały meczu, a od sześciu kolejek
rywale nie potrafili im strzelić bramki. W pierwszej połowie działo się
niewiele. Było dużo walki w środku boiska, ale sytuacji bramkowych jak na
lekarstwo. Emocje zaczęły się po przerwie. Najpierw bramkarza gospodarzy pokonał
Piotr Krawczyk, ale sędzia bramki nie uznał sygnalizując zagranie ręką. Później
dali znać o sobie gospodarze. Kamil Adamczak wpakował piłkę do siatki, a sędzia
tym razem odgwizdał spalonego. W 54 minucie po raz kolejny zagroził bramce
rzeszowian Adamczak, który otrzymał dokładne podanie od Łukasza Stefanika.
Napastnik gospodarzy mocnym strzałem próbował pokonać Szyszkę, ale bramkarz
„Pasiaków” stał na posterunku. W 74 minucie meczu na listę strzelców wpisał się
Piotr Krawczyk. Napastnik Resovii wygrał pojedynek „sam na sam” z Psiodą i
zdobył bramkę na wagę trzech punktów. W ostatniej minucie meczu na boisku
pojawił się wracający po kontuzji Michał Skowronek. |
|
resoviacy.pl |
|
2012.04.28 |
Resovia wywiozła z Krakowa komplet punktów
|
|
Garbarnia Kraków - Resovia Rzeszów 2:3 (0:1)
53'
Leszczak, 78' Kozieł - 11' Hajduk, 59' (k) Chrabąszcz, 75' Frankiewicz
Garbarnia: Żylski, Chodźko (63'
Fedoruk), Haxijaj, Pluta ,
Byrski, Stokłosa, Barabasz (63' Kozieł), Sepioł, Marcin Siedlarz,
Leszczak, Praciak
Resovia: Pietryka, Chrabąszcz ,
Bogacz, Domoń, Sulkowski ,
Ogrodnik (79' Szkolnik ),
Frankiewicz, Nikanovych, Kwiek (67' Brągiel), Hajduk ,
Ciećko (83' Juszkiewicz)
Sędzia: Mądrzak (Warszawa), Widzów: 300
Resovia po raz pierwszy wiosną posmakowała wyjazdowej wygranej. Po raz pierwszy
w sezonie strzeliła też na wyjeździe tyle goli - pokonała 3-2 Garbarnię w
Krakowie.
Marcin Jałocha jest krakusem, ale zespoły z rodzinnych okolic ostatnimi czasy
źle mu się kojarzyły (porażki z Okocimskim, Puszczą). Z Garbarnią też były
rachunki do wyrównania, bo ta jesienią zremisowała na Wyspiańskiego (1-1).
– Jedziemy po 3 punkty. Niech Stomil nie myśli, że już odpuściliśmy. Dopóki
jest matematyczna szansa na awans, walczymy w każdym meczu na całego –
zapowiadał przed sobotą coach Resovii.
Jego podopieczni myśleli tak samo. Wyszli na boisko z mocnym postanowieniem
uzyskania pełnej satysfakcji, grali składnie, z przekonaniem, opanowali drugą
linię i szybko cieszyli się z gola. Andrij Nikanowycz zagrał do Tomasza Ciećki,
ten podał do Sebastiana Hajduka, kapitan "pasiaków” gości mocno przyłożył z pola
karnego i piłka po rykoszecie wpadła do siatki.

foto: M. Kuźma
W rewanżu groźnie uderzał Leszczak, ale Marcin Pietryka wyjaśnił sytuację. Przed
przerwą Resovia mogła prowadzić wyżej. Blisko szczęścia był Michał Ogrodnik,
który łatwo zwiódł obrońcę, ale przegrał pojedynek z Żylskim. Tuż przed przerwą
mocno, ale za mało dokładnie przyłożył z dystansu Nykanowicz. Ze strony
gospodarzy Pietrykę strzałem z wolnego postraszył Siedlarz (piłka przeszła obok
słupka).
Drugą połowę krakowianie zaczęli z animuszem i szybko dopięli swego; po centrze
Praciaka, Leszczak, który zdobył gola także na Wyspiańskiego, huknął w długi róg
i był remis. Utrzymał się niespełna 5 minut; szarżował Ogrodnik, Pluta
przekroczył przepisy i Michał Chrabąszcz płaskim strzałem z karnego pewnie
trafił do celu.

foto: M. Kuźma
Gol nr 3 dla Resovii poprzedziły nietypowe okoliczności; wślizg jednego z
Garbarzy arbiter uznał za celowe podanie, stąd rzeszowianie mogli wykonać z
bliska rzut wolny pośredni. Dariusz Frankiewicz uderzył, jak trzeba i zdobył
swego pierwszego gola w barwach Resovii.

foto: M. Kuźma
Do końca pozostawało 20 minut i miejscowi nie wywieszali białej flagi. W 79.
minucie Pietryka pokazał klasę - choć Praciak główkował z paru metrów gola nie
było. Gospodarze mieli jednak róg i po centrze Siedlarz, a Kozieł głową strzelił
kontaktową bramkę. Zrobiło się nerwowo.
W 87. min bramkarz Resovii znów musiał się postarać, gdy z wolnego uderzał
Haxhijaj. Rzeszowianie w ostatnich fragmentach szanowali piłkę, "kradli” czas i
cel osiągnęli. W przekroju całego meczu wygrali zasłużenie, co podkreślali
obserwatorzy spotkania.

foto: M. Kuźma |
|
T. Ryzner (Nowiny), foto: dzięki uprzejmości M. Irzyka i M. Kuźmy
(Garbarnia) |
|
2012.04.26 |
Resovia ukarana za mecz derbowy
|
|
Wydział
Dyscypliny PZPN ukarał Resovię dwoma meczami bez udziału publiczności oraz
grzywną 5 tys. zł za odpalenie środków pirotechnicznych oraz wywieszenie
transparentu podczas derbowego spotkania ze Stalą.
|
|
resoviacy.pl |
|
2012.04.24 |
Piłkarki Resovii rwą się do gry
|
|
Po
raz pierwszy w historii Resovii 27 kwietnia (pt.) o godz. 17.00 na boisku ze
sztuczną nawierzchnią rozegrają swój oficjalny ligowy mecz zawodniczki CWKS
Resovia Rzeszów.
W rozgrywkach Podkarpackiej Ligii Juniorek Starszych sezon 2011/2012 runda II
rewanżowa zmierzą się z rówieśniczkami z Motoru Przemyśl.
Nasza drużyna przystępuje do rundy rewanżowej rozgrywek dzięki uprzejmości Pana
Wiesława Lady reprezentującego Podokręg Dębica.
W rywalizacji biorą udział drużyny: UKS Szóstka Dębica, MUKS Sokół Kolbuszowa
Dolna, LKS Pustków, MULKS Pustynia, MKS Motor Przemyśl oraz CWKS Resovia
Rzeszów. |
|
więcej |
resoviacy.pl |
|
|