|
|
|
2013.10.15 | Jutro
pucharowa środa
|
|
W
dniu jutrzejszym III-ligowy zespół Resovii rozegra w Dębicy mecz z
rezerwami Wisłoki w ramach 1/8 Pucharu Polski Podokręgu Rzeszów-Dębica.
Mecz rozegrany zostanie o godzinie 15.00.
Również jutro, w tych samych rozgrywkach miały zmierzyć się w Rzeszowie
zespoły rezerw Resovii i Wisłoki Dębica. Działacze dębickiego zespołu z
powodu chorób i kontuzji zawodników postanowili wycofać zespół z
rozgrywek.
Komisja Gier Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej przychyliła się do
wniosku działaczy z Dębicy. W związku z powyższym zespół rezerw Resovii
zyskuje awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.
|
|
PZPN, resoviacy.pl
|
|
2013.10.13 |
Resovia przegrała w ostatniej sekundzie
|
|
AZS II UJ Kraków -
Resovia Rzeszów 2:1 (1:1)
25' Kiełtyka (dla Resovii)
Resovia:
Mścisz, Koman (46' Węgrzyn), Błyskal (46' Gola) Kiełtyka, Malicka, Mróz, Czyż,
Kurasz, Słomka (80' Mik), Sowa, Wargacka (46' Bąk)
Krakowianki strzeliły gola za 3 punkty
dosłownie w ostatniej sekundzie meczu. - Ze sporego spalonego - mówi
Monika Nosal. Trenerka Resovii miała do sędziny wiele pretensji, ale w szczegóły
nie chciała wchodzić. - Takich jaj chyba nigdy nie widziałam. Piszemy do
związku pismo w sprawie - dodała.
|
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2013.10.13 |
Rezerwy bez punktów w kolejnym meczu
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Piast Nowa Wieś 1:2 (0:1)
61' M. Krawczyk -
16' M. Kędzior, 51' Żebrakowski
Resovia
II: Tomczyk, Trzyna (46' M. Krawczyk), Pietrucha, Ł. Świst, Susz
(73' Gołda), Miazga, Wilk (46' Kalandyk), Bako ,
Bukała (46' Kaliniec), Bereś, Dziedzic
Piast: Brzychc, Matlak, Rzeszutek, Klamut, Drzał (70' Sierżęga), M.
Kędzior (89' Śliż), Dworak, Żebrakowski, Hanulak, Ataman, Szymański, Sędzia:
Rauza (Leżajsk), Widzów: 80
W meczu 13 kolejki rzeszowskiej okręgówki
piłkarze rezerw Resovii przegrali z Piastem Nowa Wieś 1:2. Rzeszowianie
częściej byli przy piłce, przewyższali rywali kulturą gry i przez
większą część spotkania gra toczyła się na połowie Piasta. Niestety
marny z tego pożytek, bo dwa błędy w obronie i fatalna skuteczność
"Pasiaków" pozwoliły rywalom na wywiezienie kompletu punktów.

foto: resoviacy.pl
Mecz zaczął się od składnej akcji "biało-czerwonych" i już w 10 minucie
Bartosz Bereś mógł wpisać się na listę strzelców, ale zabrakło
szczęścia, bo piłka po jego strzale głową wylądowała na słupku.
Goście nie ukrywali, że swoich szans będą szukać przy stałych
fragmentach gry. W 16 minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do
piłki najwyżej wyskoczył Mateusz Kędzior i strzałem z główki umieścił
piłkę w siatce gospodarzy.

foto: resoviacy.pl
Po zmianie stron do natarcia ruszyli gospodarze, ale ich akcje kończyły
się bezproduktywnymi dryblingami przed polem karnym rywali. Natomiast
goście w 51 minucie meczu zdobyli niespodziewaną, kolejną bramkę. Łukasz
Żebrakowski idealnie uderzył piłkę i z 18 metrów trafił w samo okienko
bramki Tomczyka.

foto: resoviacy.pl
Resovia kontaktową bramkę zdobyła w 61 minucie. Piłka po dośrodkowaniu z
rzutu rożnego trafiła na głowę Miłosza Krawczyka, który pewnym strzałem
pokonał bramkarza gości. Od 60 minuty meczu piłka praktycznie nie
opuszczała połowy gości. Resovia nacierała na bramkę Piasta, ale
brakowało pomysłu na rozmontowanie defensywy rywali. W 70 minucie
spotkania na bramkę Tomasza Brzychca huknął jak z armaty Oleksandr Bako,
ale golkiper Piasta nie dał się zaskoczyć. Kilkanaście minut później
ukraiński pomocnik Resovii stanął przed kolejną szansą. Tym razem piłka
po jego strzale o pół metra minęła światło bramki.

foto: resoviacy.pl
W 85 minucie spotkania fatalny błąd popełnił Łukasz Świst i Mateusz
Żebrakowski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Resovii. Na
szczęście przytomne wyjście Tomczyka do piłki uratowało rzeszowską
drużynę przed strata kolejnej bramki.
W 90 minucie spotkania mocnym strzałem na bramkę gości popisał się
Marcin Pietrucha, ale po raz kolejny sytuację zażegnał Brzychc.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.12 |
Zwycięstwo w meczu sparingowym
|
|
Resovia Rzeszów - Piast Tuczempy 4:0 (1:0)
27' Nikanovych, 51' Jaroch, 71' 79' Brągiel
Resovia:
Pietryka,
Jaroch, Kozubek, Pydych, Szkolnik, Bukała (46' Brągiel), Madeja, Rop (46'
Kaliniec), Nikanovych (65' P. Krawczyk), Ogrodnik (65' Bereś),
Buczek (46' Cempa)
Piłkarze Resovii w rozegranym dzisiaj sparingu
pokonali IV-ligowy Piast Tuczempy 4:0. Pierwszą bramkę dla "Pasiaków" zdobył w
27 minucie Andrij Nikanovych. W 51 minucie spotkania wynik meczu na 2:0
podwyższył Bartosz Jaroch. Obrońca Resovii trafił do bramki dobijając strzał
Dawida Cempy. Udany występ zaliczył również Dariusz Brągiel, który dwukrotnie
wpisał się na listę strzelców w 71 i 79 minucie meczu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.12 |
Piłkarki rezerw umocniły się na fotelu lidera
|
|
Resovia II Rzeszów - San Gorzyce 4:1
Wargacka, Pajda, Łuszcz, Krzysztoń (dla Resovii II)
Piłkarki
rezerw Resovii zdobyły komplet punktów w meczu 7 kolejki III ligi podkarpackiej.
Podopieczne Sabiny Wargackiej pokonały zespół Sanu Gorzyce 4:1 i umocniły się na
fotelu lidera.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.06 |
Trenerka poprowadziła do zwycięstwa
|
|
Resovia Rzeszów - Moravia Morawica 5:0 (2:0)
18' 58' Mróz, 35' Nosal, 75' Kiełtyka, 89' Słomka
Resovia:
Mścisz, Błyskał, Kiełtyka, Koman (55' Langenfeld), Malicka (50' Węgrzyn), Czyż,
Kurasz, Sowa (65' Łuszcz), Mróz (75' Mik), Nosal (40' Słomka), Wargacka (70'
Bąk)
Moravia: Kobylańska, Dębowska (80' Kurzeja), Moskwa, A. Michta, Kmita
(40' Miszczyk, 70' Choińska), Pawlik (85' Fornalska), Olesińska (60' Gawrońska),
Cedro, Piątkowska, Gotowiecka (55' Rutczyńska), K. Michta, Sędzia:
Wosiewicz (Krosno), Widzów: 50
Piłkarki Resovii po bardzo dobrej grze pokonały zespół Moravii Morawica 5:0. Na
murawie od pierwszych minut pojawiła się trenerka Monika Nosal i jej podopieczne
poczuły się pewniej. Rzeszowianki zaatakowały od pierwszych minut.
Pierwszą bramkę zdobyła Elżbieta Mróz, która dobijała strzał Małgorzaty Sowy. W
tym okresie gry okazje do podwyższenia wyniku miały jeszcze Sabina Wargacka i
Monika Nosal. Moravie ratowała dwukrotnie bramkarka i słupek bramki. W 35
minucie meczu rzeszowianki podwyższyły wynik meczu na 2:0. Bramkę po
indywidualnej akcji zdobyła grająca trenerka Monika Nosal.
Po zmianie stron Resovia nadal napierała na bramkę gości. W 48 minucie słupek po
raz kolejny ratował zespół przyjezdnych. W 58 minucie spotkania Elżbieta Mróz
zdobyła kolejną bramkę dla "biało-czerwonych".
Kwadrans przed końcem spotkania fantastycznym strzałem z dystansu popisała się
Agnieszka Kiełtyka, zmuszając bramkarkę gości do kapitulacji po raz czwarty.
Kilka minut później ta sama zawodniczka ostemplowała poprzeczkę przyjezdnych. W
89 minucie meczu wynik spotkania ustaliła na 5:0 Karolina Słomka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.06 | Mamy
lidera!
|
|
Stal Sanok - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
86' Buczek
Stal
Sanok:
Krzanowski ,
Jaklik ,
(66' Karol Adamiak ),
Kokoć ,
Węgrzyn, Łuczka (75' Poliniewicz), Januszczak, Lorenc, Tabisz (9' Kamil
Adamiak), Ząbkiewicz, Józefiak, Sobolak
Resovia:
Pietryka, Jaroch (81' Buczek), Domoń, Pydych, Szkolnik, Brągiel ,
Nikanovych, Kaliniec (43' Rop), Świechowski, Ogrodnik (72' Fedan), Cempa (56'
Zieliński)
Sędzia:
Kwaśny (Sędziszów Młp.),
Widzów:
1000
Mecz pechowo zaczął się dla gospodarzy, którzy
już w 9 minucie spotkania stracili Marcina Tabisza. Pomocnik sanoczan musiał
opuścić boisko z powodu urazu kolana. Miejscowi zagrali tak jak większość
przeciwników Resovii w tym sezonie. Podwoili szeregi obronne i wyczekiwali na
okazje z kontrataków.
Rzeszowianie dwoili się i troili, atakując skrzydłami, ale piłka podobnie jak w
poprzednich meczach do bramki wpadać nie chciała.
Resovii gra się na boiskach III ligi niezwykle trudno. Prowadzą grę, sporo
biegają, dyktują warunki w środku pola, ale ich gra w polu karnym rywali
pozostawia jeszcze sporo do życzenia. Nie inaczej było i tym razem. Okazji do
zdobycia bramki było kilka.
W 16 minucie Michał Ogrodnik po dokładnym podaniu Dariusza Brągla w idealnej
sytuacji strzelił wysoko nad poprzeczką. Kilka minut później z ostrego kąta
strzelał Dawid Cempa i przy tej sytuacji na posterunku był golkiper gospodarzy.
W ostatniej minucie pierwszej połowy na pole bramkowe dogrywał Michał Ogrodnik,
a piłkę uderzoną niezbyt czysto przez Cempę, z linii bramkowej wybił Jakub Kokoć.
W 59 minucie spotkania na bramkę gości uderzał Dominik Zieliński, ale bramkarz
gospodarzy pewnie wyszedł do piłki i skracając kąt strzału, zażegnał sytuację.
Dobijał z nożyc Kacper Rop, ale również bez efektu bramkowego.
Resovia dążyła do zdobycia upragnionej bramki do ostatnich minut. Przy akcji
Dariusza Brągla ponownie spisał się rewelacyjnie broniący Krzanowski.
Rzeszowianie osiągnęli cel w 86 minucie. Kropkę nad "i" postawił Dorian Buczek.
17-letni napastnik Resovii otrzymał podanie (z główki) od Kacpra Ropa i lekkim
strzałem po ziemi pokonał bramkarza miejscowych.
W obozie przyjezdnych zapanowała euforia, a gospodarze, których mecz kosztował
sporo wysiłku nie byli już w stanie odmienić losów spotkania. W ostatniej
minucie meczu z powodu otrzymania drugiej żółtej kartki, plac gry opuścił
Dariusz Brągiel, ale nie miało to już wpływu na grę. Po meczu trenerzy i
zawodniczy Resovii zadedykowali zwycięstwo licznej grupie kibiców, która była
obecna tego dnia w Sanoku. |
|
resoviacy.pl
|
|
Roman
Borawski (trener Resovii): Chcę pochwalić cały zespół, a także
podziękować naszym kibicom, którzy byli dwunastym zawodnikiem. Są z nami
na dobre i na złe. Każdy klub chciałby takich mieć. My ich mamy. |
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.05 |
Przykra niespodzianka w Sokołowie
|
|
Sokół Sokołów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (1:0)
41' Nowak, 56' (k) Piechniak, 71' Kołodziej
Sokół:
Kwiecień, Piechniak, Dec, Kościółek, Pietroński (87′ Ciupak), Kuca (80′ Darocha),
Węglowski, Kołodziej, Pieniek, Pruś, Nowak
Resovia II: Gąsior, Trzyna (46'
Gaweł), Mendoń ,
Ł. Świst, P. Świst
(80' Kędzior), Bereś, Bako, Wilk (39' Kalandyk), Miazga, P. Krawczyk (46'
Słaby), Dziedzic
Sędzia: Mokrzycki (Mielec), Widzów: 150
W rozegranym dzisiaj spotkaniu 12 kolejki
rzeszowskiej klasy "O" piłkarze rezerw Resovii przegrali w Sokołowie
Małopolskim z miejscowym Sokołem 0:3.
Rzeszowianie rozegrali jeden z najsłabszych meczów w sezonie i pomimo
tego, że pierwsza bramka padła po błędzie arbitrów, to gospodarze
odnieśli zasłużone zwycięstwo.
Początek meczu należał do gości i nic nie wskazywało, że outsider z taką
łatwością poradzi sobie z wiceliderem tabeli.

foto: resoviacy.pl
Już w 7 minucie spotkania Sebastian
Dziedzic powinien wpisać się na listę strzelców. Napastnik Resovii
otrzymał idealną piłkę od Piotra Krawczyka, ale w dogodnej pozycji
strzeleckiej trafił wprost w bramkarza.
Po raz kolejny resoviacy zagrozili miejscowym w 27 minucie. Po wrzutce z
rzutu rożnego główkował Oleksandr Bako, ale również przy tym strzale
refleksem popisał się golkiper miejscowych Grzegorz Kwiecień.

foto: resoviacy.pl
Po 30 minutach gry do głosu doszli
gospodarze. Pierwszy zagroził rzeszowskiej bramce Konrad Nowak, który
strzałem z rzutu wolnego przeegzaminował Kamila Gąsiora. W 40 minucie
spotkania po niecelnym podaniu Grzegorza Trzyny w polu karnym Resovii
znalazł się z piłką Nowak. Jego strzał na bramkę efektownie wybronił
ponownie Gąsior.
Kolejna akcja gospodarzy przyniosła im pierwszego gola. Nie popisał się
przy tej sytuacji sędzia liniowy, który przegapił ewidentną pozycję
spaloną. Akcję prawym skrzydłem zakończył skutecznym strzałem z pola
karnego nie kto inny jak Konrad Nowak.

foto: resoviacy.pl
W 45 minucie spotkania gospodarze
przeprowadzili kolejną groźną akcję, ale tym razem Kamil Gąsior wyszedł
z opresji bez straty gola.
Po przerwie resoviacy starali się atakować, ale ich akcje były dość
chaotyczne. Indywidualne dryblingi kończyły się przeważnie stratą piłki
i szybkimi kontratakami miejscowych. Tak było w 56 minucie meczu.
Gospodarze trzema podaniami wyszli z kontratakiem, który zakończył się
faulem na Stanisławie Prusiu w polu karnym Resovii. Jedenastkę na bramkę
zamienił grający trener Sokoła Piotr Piechniak. Były reprezentant Polski
i eks-resoviak pewnym strzałem pokonał 16-letniego bramkarza Resovii.

foto: resoviacy.pl
W 71 minucie spotkania gospodarze przeprowadzili najładniejszą akcję
meczu i zdobyli kolejną bramkę. Najlepszy na boisku Konrad Nowak
poradził sobie z Łukaszem Świstem i dograł w pole karne w tempo do
wybiegającego Krystiana Kołodzieja. 17-letni napastnik gospodarzy nie
miał kłopotów ze zdobyciem trzeciej bramki.
Kilka minut później Konrad Nowak objechał Patryka Śwista i przed stratą
kolejnej bramki "biało-czerwonych" uratowała poprzeczka.
Rzeszowianie próbowali zmienić losy spotkania do ostatnich minut, ale
uważnie grająca defensywa gospodarzy, kierowana przez Piotra Piechniaka,
na zbyt wiele rzeszowskiej młodzieży nie pozwalała. Ostatnim akcentem
meczu był strzał nad poprzeczką Sebastiana Dziedzica w 86 minucie.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.02 |
Klasyczny hat-trick Fedana
|
|
Iskra Jawornik Polski
- Resovia Rzeszów 1:7 (0:2)
48' Rzepa - 4' 90' Buczek, 19' (k) 81' Domoń, 63' 73' 83' Fedan
Resovia: Pietryka (75' Tomczyk), Jaroch, Pydych, Domoń, Bereś (85'
Kozubek), Ogrodnik (57' Fedan), Nikanovych, Kaliniec, Brągiel, Buczek,
Zieliński (54' Madeja)
Widzów: 120
Piłkarze III-ligowej Resovii zainaugurowali
tegoroczne rozgrywki o Puchar Polski zwycięstwem w Jaworniku Polskim.
Miejscowy zespół Iskry nie ma szczęścia do Resovii. W niedzielę
podopieczni Tomasza Stybaka przegrali w meczu ligowym z rezerwami
Resovii 2:9, a już 3 dni później zostali pokonani przez zespół trenera
Borawskiego 7:1.
"Biało-czerwoni" wystawili do meczu mocny skład i nie pozwolili
miejscowym na zbyt wiele. Już w 4 minucie spotkania Dorian Buczek
udowodnił, że w polu karnym czuje się jak ryba w wodzie i jako pierwszy
wpisał się na listę strzelców. Wynik mecz podwyższył na 2:0 strzałem z
rzutu karnego Konrad Domoń.
Kilka minut po przerwie bramkę kontaktową zdobył Krzysztof Rzepa i
gospodarze poczuli, że są w stanie sprawić niespodziankę. Do czasu gdy
na boisku pojawił się Sebastian Fedan. Wychowanek Resovii, który
przebojem wdarł się w tym sezonie do kadry zespołu, w ciągu 20 minut
trzykrotnie pokonał bramkarza gospodarzy Mateusza Pieniądza. Pozostałe
bramki dla rzeszowskiej jedenastki zdobyli jeszcze Konrad Domoń (81') i
Dorian Buczek (90'). W 75 minucie na boisku pojawił się 16-letni
bramkarz Piotr Tomczyk, który zaliczył debiut w pierwszym zespole.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.10.02 |
Zwycięstwo rezerw w Pucharze Polski
|
|
Orzeł Wysoka Głogowska - Resovia II SMS Rzeszów 1:4 (0:4)
58' Hajkowicz - 17' 41' Rop, 26' 40' Dziedzic
Resovia
II: Ozimek, Mendoń, Ł. Świst (62' Trzyna), Szkolnik (62' P. Świst),
Kędzior, Kalandyk, Rop, Wilk, Miazga Bukała, Dziedzic (62' Bako)
Sędzia: Kisielewicz (Leżajsk), Widzów: 12
Piłkarze rezerw Resovii w meczu II rundy
rozgrywek Pucharu Polski pokonali B-klasowy Orzeł Wysoka Głogowska 4:1.
Rzeszowianie zwycięstwo zapewnili sobie już w pierwszej połowie,
strzelając gospodarzom cztery bramki.

foto: resoviacy.pl
Pierwszy na listę strzelców wpisał się
Kacper Rop, który strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza
miejscowych. W 26 minucie meczu rzeszowianie podwyższyli wynik spotkania
na 2:0 za sprawą Sebastiana Dziedzica. Napastnik Resovii strzałem z
główki przelobował Michała Bułasia i skierował piłkę do siatki.

foto: resoviacy.pl
Kilka minut później piłka po atomowym
strzale Piotra Szkolnika otarła się o poprzeczkę. Goście w tej części
gry posiadali znaczną przewagę na boisku i tuż przed przerwą jeszcze
dwukrotnie golkiper gospodarzy wyjmował piłkę z siatki.
W 40 minucie spotkania Sebastian Dziedzic skutecznie strzelił z pola
karnego koło słupka, a minutę później wynik meczu podwyższył ponownie
Kacper Rop.

foto: resoviacy.pl
Po przerwie z dobrej strony pokazali się
gospodarze, których grą kierował wszędobylski Adrian Żabiński. W 58
minucie spotkania ich starania zakończyły się bramką. Rzeszowianie
stracili piłkę po rzucie rożnym i szybki kontratak miejscowych celnym
strzałem zakończył Maciej Hajkowicz.

foto: resoviacy.pl
W ostatnich minutach mecz się zaostrzył, a
najbardziej w starciach z rywalami ucierpiał Adam Bukała. W drugiej
połowie spotkania rzutu karnego dla "biało-czerwonych" nie
wykorzystał Kacper Rop. Przy jedenastce za poprzednie błędy
zrehabilitował się bramkarz Orła Michał Bułaś.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.09.30 |
Naprzód wygrał w Rzeszowie
|
|
Resovia
Rzeszów - Naprzód Sobolów 0:3 (0:1)
Białoszewska 2, Gajdur
Resovia:
Mścisz, Węgrzyn Błyskal, Czyż, Langenfeld, Sowa, Kurasz, Prugar, Mróz, Wargacka,
Czyrek oraz Bąk, Koman, Malicka, Mik
Naprzód:
Rudzka, Białoszewska, Czapeczka, Gajdur, Jankowska, Jawor, Kaczmarczyk,
Maciejasz, Szostak, Trzaska, Piech oraz Łyżwińska, Błaszczyk, Chmura, Osiecka
Sędzia:
Wosiewicz (Krosno),
Widzów:
50
Piłkarki Resovii musiały uznać wyższość rywalek z
Sobolowa i w zaległym spotkaniu II-ligowych rozgrywek przegrały z Naprzodem 0:3.
Rzeszowianki popełniały zbyt dużo błędów w defensywie i do przerwy przegrywały
0:1. W drugiej połowie meczu podopieczne Moniki Nosal zmarnowały kilka
stuprocentowych okazji i nie potrafiły odrobić strat. Na domiar złego rywalki
jeszcze dwukrotnie pokonały Karolinę Mścisz i odniosły pewne zwycięstwo.
|
|
więcej
| resoviacy.pl
|
|
2013.09.29 |
Rezerwy rozgromiły Iskrę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Iskra Jawornik Polski 9:2 (2:1)
12' Bukała, 43' Bereś, 61' 83' Dziedzic, 70' Rop, 77' Miazga, 85' 89'
Kalandyk, 88' (k) Buczek - 45' 51' T. Warchoł
Resovia
II: Gąsior, Jaroch (46' P. Świst), Ł. Świst, Mendoń, G. Trzyna (88'
Kędzior), Bako (78' Kalandyk), Wilk (46' Buczek), Rop, Bereś, Bukała
(55' Miazga), Dziedzic
Iskra: M. Pieniądz ,
Gmyrek, Uchyra ,
M. Trzyna, Piejko, K. Jamrozik, Ł. Pieniądz, Makara (74' Kasznia ),
Kuryło, Puzio, T. Warchoł Sędzia: Krzak (Mielec),
Widzów: 100
Piłkarze rezerw Resovii w ostatnich meczach
ligowych imponują skutecznością strzelecką. Nie inaczej było i tym
razem. Podopieczni Krzysztofa Depy w meczu 11 kolejki klasy "O"
strzelili 9 goli i zdobyli komplet punktów.
Rzeszowianie przez własną niefrasobliwość w defensywie pozwolili sobie
strzelić dwie bramki, ale byli zespołem zdecydowanie lepszym.

foto: resoviacy.pl
Bramkarz Iskry Mateusz Pieniądz miał tego
dnia wyjątkowo dużo pracy. Po raz pierwszy przeegzaminowany został w 5
minucie spotkania przez Sebastiana Dziedzica. Minutę później na bramkę
rywali strzelał Bartosz Jaroch, ale piłka wylądowała na słupku.
Pierwsza bramka padła w 12 minucie spotkania. Adam Bukała na 16 metrze
przełożył sobie futbolówkę na lewą nogę i mierzonym strzałem pokonał
zasłoniętego Pieniądza.

foto: resoviacy.pl
W 43 minucie wynik meczu na 2:0 podwyższył
Bartosz Bereś, który wdarł się z piłką w pole karne gości i przy asyście
dwóch obrońców, nie bez trudu skierował futbolówkę do siatki.
Wydawało się, że "biało-czerwoni" pójdą za ciosem, ale w 45 minucie
meczu goście po rzucie rożnym zdobyli gola kontaktowego.

foto: resoviacy.pl
Po gwizdku zaatakowali przyjezdni, którzy
prostymi środkami starali się zmusić rzeszowską defensywę do kolejnego
błędu. W 50 minucie spotkania rzeszowska obrona zaspała po raz drugi i
Tomasz Warchoł zdobył gola na wyrównanie.

foto: resoviacy.pl
Gospodarze po kwadransie słabszej gry po
przerwie, od 60 minuty zabrali się do roboty. W 61 minucie spotkania z
rzutu wolnego na bramkę gości uderzył Kacper Rop. Bramkarz odbił
futbolówkę, ale przy dobitce Sebastiana Dziedzica nie miał już nic do
powiedzenia. Kilka minut później piłka po strzale z główki Łukasza
Śwista wylądowała na poprzeczce.

foto:
resoviacy.pl
Resoviacy zamknęli rywali na ich własnej
połowie i kolejne bramki były kwestią czasu. W 70 minucie spotkania
Kacper Rop samotny rajd pomiędzy obrońcami Iskry zakończył mierzonym
strzałem koło słupka na 4:2.

foto: resoviacy.pl
W 77 minucie spotkania rzeszowianie mieli
kolejny rzut wolny przed linią pola karnego. Ponownie uderzał Kacper
Rop, ale tym razem piłkę odbitą przez golkipera gości skutecznie dobił
Bartłomiej Miazga. Bramka na 5:2 odebrała gościom ochotę do gry, a
rzeszowianie wręcz przeciwnie, z każdą kolejną minutą konstruowali coraz
ciekawsze akcje. Coraz łatwiej radzili sobie również z dziurawą
defensywą gości.

foto: resoviacy.pl
W 83 minucie w okolicach linii końcowej
boiska znalazł się z piłką Bartłomiej Miazga. Wycofał piłkę dokładnie do
wbiegającego Sebastiana Dziedzica i Mateusz Pieniądz po raz szósty
wyjmował piłkę siatki.

foto: resoviacy.pl
Już dwie minuty później Resovia zdobyła
kolejną bramkę. Tym razem ładnym zwodem oszukał bramkarza gości Łukasz
Kalandyk, który strzałem do pustej bramki podwyższył wynik meczu na 7:2.

foto: resoviacy.pl
Po tej bramce bohaterem spotkania
postanowił zostać trener przyjezdnych Tomasz Stybak, który przy stanie
7:2 zachęcał zespół nie tylko do gry na czas, ale również do faulowania
i nieczystych zagrań.

foto:
resoviacy.pl
Rzeszowianie odwdzięczyli mu się jeszcze
dwoma golami. W 88 minucie piłkę z linii bramkowej rękami wybił jeden z
obrońców gości. Sędzia wskazał na wapno, a piłkarza ukarał czerwoną
kartką. Jedenastkę na bramkę zamienił Dorian Buczek. Minutę później
Łukasz Kalandyk technicznym strzałem przelobował bramkarza i ustalił
wynik spotkania na 9:2.

foto:
resoviacy.pl

foto:
resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|