|
|
|
2015.11.08 |
Porażka rezerw w Malawie
|
|
Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (1:0)
22' Kojder, 53' Kozicki, 72' Ćwikła
Strumyk:
Albrycht,
P. Gaca, Mendoń, Kędzior,
Bartman,
M. Gaweł , Bieda,
Kozicki (85' D. Gaweł),
Ćwikła, Kojder , Wiech
(67' R. Gaweł)
Resovia II:
Raczek, K. Kmiotek, Smoleń ,
Świst, Pelc
(75' Micał), Bieniasz (83' Lelek), Kowal, Sadecki (60' Lorenc),
Pałys-Rydzik, M. Kmiotek, Pikiel (46' Rurak)
Sędzia:
Paul (Nowa Sarzyna), Widzów:
80
W Malawie rezerwy Resovii poprowadził trener Dariusz Jęczkowski, który
zastąpił Rafała Rajzera (staż w Jagiellonii Białystok).
Resoviacy starali się budować akcje, wymieniali sporo podań i częściej
byli przy piłce, ale na wyjątkowo małym i nierównym boisku ich gra nie
przynosiła zamierzonego skutku. Tymczasem gospodarze prostymi środkami
dosyć łatwo zapewnili sobie komplet punktów.
W 22 minucie meczu bramkarz "Pasiaków" skapitulował po raz pierwszy. Z
zamieszania w polu karnym po wrzucie z autu skorzystał Michał Kojder,
który strzałem z 13 metrów skierował piłkę do bramki.
W 53 minucie meczu gospodarze podwyższyli wynik na 2:0 po fatalnym
błędzie Krzysztofa Raczka. Piłka uderzona z rzutu rożnego przez
Kozickiego dostała odpowiedniej rotacji i pomimo starań piąstkującego
bramkarza, wpadła do siatki.
W 72 minucie było już praktycznie po meczu. Rzeszowianie stracili
futbolówkę w środkowych rejonach boiska i wystarczyły dwa podania, aby
Damian Ćwikła znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. 18-letni
piłkarz precyzyjnym strzałem po ziemi na 3:0 ustalił wynik spotkania.
W końcowych fragmentach meczu resoviacy starali się zmniejszyć rozmiary
porażki, ale ich strzały z dystansu były bardzo niecelne. Najlepsze
okazje do pokonania Albrychta mieli Łukasz Świst i Mirosław Kmiotek. Ten
ostatni z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.
foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.11.07 | Fedi.
Nie do tej bramki!
|
|
Resovia Rzeszów - Motor Lublin 1:1 (0:0)
90' Pyrdek - 87' (sam.) Fedan
Resovia:
Pietryka, Szkolnik, Baran, Żmuda, Ciećko (62' Adamski), Fedan, Domoń,
Kaliniec, Słoma (55' Pałys-Rydzik ),
Pyrdek, Rusiecki (76' Jurczak)
Motor: Żukowski, Falisiewicz, Komor, Gieraga, Szywacz, Stachyra
(81' Myśliwiecki), Tymosiak, Piekarski (81' Dykyy), Michota, Król, Drozd
(90' Mroczek)
Sędzia: Sitkowski (Biała Podlaska), Widzów: 850
Słusznie określano mecz Resovia - Motor hitem 17 kolejki III ligi.
Spotkanie czołowych zespołów mogło się podobać, bo rzeszowianie i
lublinianie pokazali ofensywny, ciekawy futbol. Resoviacy zasłużyli na
komplet punktów, ale biorąc pod uwagę dramatyczny przebieg spotkania,
ostatecznie cieszyli się również z jednego punktu.
Pierwszy na bramkę gości ruszył Damian Rusiecki, który w 10 minucie
meczu zmusił do interwencji Żukowskiego. Bramkarz lubelskiego zespołu
nie dał się zaskoczyć i wyłapał futbolówkę. Goście odpowiedzieli groźną
akcją w 20 minucie meczu, po której defensorzy "Pasiaków" ratowali się
wybiciem piłki na rzut rożny.
W 38 minucie spotkania zakotłowało się w polu karnym lubelskiego
zespołu. Żukowski zbyt krótko piąstkował piłkę przed siebie i tym razem
defensorzy Motoru musieli "wyczyścić" własne pole karne.
Dwie minuty później w polu karnym gości szarżował Przemysław Pyrdek.
Udało mu się ominąć dwóch rywali, ale w starciu z kolejnym upadł na
murawę. Rzeszowianie domagali się karnego, ale arbiter po gwizdek nie
sięgnął.
W 41 minucie "biało-czerwoni" przeprowadzili kolejną ciekawą akcję, po
której mogli pokusić się o bramkę. Tym razem w pole karne dośrodkowywał
Kamil Słoma. Pyrdek odegrał futbolówkę klatką piersiową do wbiegającego
Kalińca, a ten z woleja uderzył mocno, ale niecelnie.

foto: W. Hadło (Super Nowości)
Po zmianie stron ponownie do ataków ruszyli rzeszowianie, którzy nie
ukrywali, że mają ochotę strącić Motor z pierwszego miejsca w tabeli. W
48 minucie meczu minimalnie koło słupka uderzał Tomasz Ciećko.
W 59 minucie zaatakowali przyjezdni. Piłka dośrodkowana w pole karne
wylądowała na głowie Kamila Stachyry, który trafił futbolówką w
rękę Pałysa-Rydzika. Lublinianie ruszyli w stronę sędziego domagając się
"jedenastki", ale nic nie wskórali.
Dwie minuty później na bramkę Marcina Pietryki groźnie uderzał Filip
Drozd, ale rzeszowski bramkarz był na posterunku. "Biało-czerwoni"
podkręcili tempo gry, ale nie mogli poradzić sobie z uważnie grającą
defensywą Motoru. W 68 minucie Pyrdek uderzył piłkę na dalszy słupek,
ale Żukowski po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. Kwadrans później
koronkową akcję przeprowadzili Adamski, Pyrdek i Fedan. Ten ostatni
uderzył nocno, ale ponad poprzeczką.
W 77 minucie spotkania rzeszowianie mieli kolejną "setkę" i po raz
kolejny zabrakło wykończenia. Pyrdek w polu karnym wyłożył futbolówkę
wbiegającemu na 11 metr Kalińcowi. Pomocnik Resovii po raz kolejny
uderzył nad bramką.
W 87 minucie meczu na stadionie przy ul. Wyspiańskiego padł gol, jakiego
nie pamiętają najstarsi kibice Resovii. Piłka po zagraniu z prawej
strony w pole karne zmierzała do Drozda. Napastnika Motoru starał się
uprzedzić rozpędzony Sebastian Fedan, który wybił piłkę tak
niefortunnie, że trafił idealnie koło słupka. Bezradny Marcin Pietryka
mógł tylko wzrokiem odprowadzić piłkę, a pechowy strzelec runął na
murawę jak rażony piorunem.
Rzeszowianie do ostatnich minut wierzyli, że są w stanie ratować wynik.
W doliczonym czasie gry na bramkę uderzał Piotr Szkolnik, ale został
skutecznie zablokowany przez rywali.
W 94 minucie spotkania stadion przy ul. Wyspiańskiego oszalał z radości.
Przemysław Pyrdek otrzymał piłkę na 25 metrze i bez zbędnych ceregieli
oddał fenomenalny strzał, po którym piłka wylądowała w sieci. Sędzia po
tym trafieniu nie wznawiał już gry i mecz zakończył się podziałem
punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Przemysław
Pyrdek (napastnik Resovii): Z przebiegu meczu powinniśmy być
zadowoleni. Bramka samobójcza dosyć przypadkowa. Opłacało nam się zagrać
do końca. Mieliśmy swoje sytuacje i już wcześniej mogliśmy je
wykorzystać. Szanujemy ten punkt i walczymy do końca. Przed rozpoczęciem
sezonu bralibyśmy w ciemno taki wynik. Gonimy czołówkę i szkoda, że nie
udało się wygrać, ale jeszcze są trzy mecze. Motor też ma trudne
spotkania i wszystkie gra na wyjeździe, a więc zobaczymy. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.31 | Remis
piłkarek w Krakowie
|
|
Wanda Kraków -
Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
76' (k) Król - 44' Rzeszut
Wanda: Tataruch, Kaźmierowska (66'
Piotrowska), Karcz, Nieroda, Zaporowska (75' Górecka), Król ,
Kamieńska, Żak, Suchojad, Nalepka, Adler
Resovia: Niemiec, Czyż, Mądro, Murias, Chorzempa,
Janas, Kurasz, Giera, Kudła, Pajda (41' Rzeszut), Balicka (88' Paterek)
Ostatnia kolejka rundy jesiennej przyniosła
punkt piłkarkom Sabiny Wargackiej. Rzeszowianki wyszły na prowadzenie po
strzale Anny Rzeszut, która trzy minuty po wejściu na murawę
wykorzystała dośrodkowanie z rzutu rożnego.
Piłkarki z Krakowa doprowadziły do wyrównania po strzale Magdaleny Król
z rzutu karnego. Punkt przywieziony z grodu Kraka pozwolił
rzeszowiankom opuścić ostatnie miejsce w tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.31 | Trwa
pościg za Motorem
|
|
Chełmianka Chełm - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
37' Ciećko, 87' Kaliniec
Chełmianka: Pawlak, Bednarek, Grzywna (46' Wacewicz), Kwiatkowski,
Fornal, Kobiałka, Prytulak, Tomalski, Wojcik, Koprucha (20' Krzyżak),
Sołtysiuk
Resovia: Pietryka, Szkolnik ,
Baran, Żmuda, Ciećko, Adamski (20' Fedan), Kaliniec, Świst ,
Słoma (66' Pałys-Rydzik), Pyrdek (83' Kowal), Rusiecki (70' Jurczak)
Sędzia: Nowak (Stalowa Wola),
Widzów: 400
Resovia na lubelszczyźnie wykonała plan maksimum. Kilka dni temu
rzeszowianie pokonali Lewart 2:0, a w sobotę z identycznym bilansem
bramkowym wrócili z Chełma. Trener Artur Łuczyk (Dariusz Jęczkowski
przebywa na stażu w Lizbonie) ma powody do optymizmu, bo Resovia
zmniejszyła dystans do lidera, z którym zmierzy się za tydzień.
Mecz toczył się pod dyktando rzeszowskiego zespołu, ale "biało-czerwoni"
długo nie mogli przypieczętować przewagi na boisku trafieniem do siatki.
W 5 minucie spotkania goście domagali się rzutu karnego, bo Marek
Grzywna w polu karnym poturbował szarżującego Radosława Adamskiego.
Sędzia jednak nie dopatrzył się przewinienia i na wapno nie wskazał.
W 20 minucie meczu na murawie doszło do roszad. Kontuzjowanego
Adamskiego zastąpił Sebastian Fedan, Tomasz Ciećko przesunięty został z
prawej obrony do przodu. W 37 minucie spotkania okazało się, że trener
miał nosa dokonując zmian. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotra
Szkolnika trafiła na głowę Ciećki, a ten pewnym strzałem pokonał
Pawlaka.
"Biało-czerwoni" zdobycie gola uczcili symboliczną kołyską, zadedykowaną
nowonarodzonemu synowi Przemysława Żmudy, a szczęśliwy ojciec świetną
grą w drugiej połowie meczu odwdzięczył się kolegom. Środkowy obrońca
Resovii razem z Mirosławem Baranem po przerwie mieli więcej pracy, bo
Chełmianka zaatakowała odważniej. Rzeszowska defensywa grała tego dnia
bardzo pewnie i Marcin Pietryka do końca spotkania zachował czyste konto
bramkowe.
Rzeszowianie w 87 minucie ustalili wynik na 0:2. Piłkę po rzucie autowym
na 16 metr wycofał Tomasz Ciećko, a wbiegający Szymon Kaliniec
fenomenalnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał zdezorientowanego
Pawlaka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.31 | Mecz
dla ludzi o mocnych nerwach
|
|
Sawa Sonina - Resovia II SMS Rzeszów 3:6 (2:2)
17' (sam.) Kowalski,
33' D. Woźniak,
78' (k) Kossak - 26' Put, 45' 46' Salwach, 49' M.
Kmiotek, 79' K. Kmiotek, 86' Antonik
Sawa:
Cisek, G. Woźniak ,
Kruk (65' Florek), Dziedzic, D. Woźniak (74' Dawid Baran), Szmuc
(54' Kot), Borcz, M. Grad (79' Lekki), J. Baran, Graczyk (60' Olcha) Kossak,
Borcz
Resovia II: Raczek, Salwach, Kowalski, Guzek, Pelc (55' Cach),
Lelek, Lorenc ,
Smoleń (60' Rajzer), M. Kmiotek (58' K. Kmiotek), Put (72' Lipniarski ),
Pikiel (67' Antonik)
Sędzia: Węgrzyn (Mielec),
Widzów: 100
Trzynasta kolejka rzeszowskiej "okręgówki"
była szczęśliwa dla podopiecznych trenera Rafała Rajzera. Piłkarze
rezerw Resovii urządzili sobie strzelecki koncert i przywieźli z Soniny
komplet punktów.
Mecz miał dosyć dramatyczny scenariusz, bo miejscowi dwukrotnie
wychodzili na prowadzenie. W 17 minucie spotkania gospodarze
przeprowadzili akcję prawą stroną boiska i Miłosz Kowalski naciskany
przez Viktora Kossaka skierował piłkę do własnej bramki. . Resoviacy
odpowiedzieli trafieniem Huberta Puta, który w 26 minucie meczu
wykorzystał dośrodkowanie Radosława Salwacha.
Kibice zgromadzeni na kameralnym stadionie w Soninie nie mogli tego dnia
narzekać na brak atrakcji. Już kilka minut po bramce "Pasiaków" po raz
kolejny na prowadzenie wyszli gospodarze. Tym razem piłka po
dośrodkowaniu Grada trafiła na głowę Dariusza Woźniaka, a ten
precyzyjnym trafieniem koło słupka pokonał Raczka.
W 45 minucie Radosław Salwach niesamowitym uderzeniem z linii końcowej
boiska "zmieścił" piłkę między bramkarzem i słupkiem i "biało-czerwoni"
doprowadzili do wyrównania.
Druga połowa meczu to był koncert gry rzeszowskiej "jedenastki". Już
pierwsza akcja po przerwie przyniosła resoviakom kolejną bramkę, a jej
autorem po raz kolejny był Salwach.
Kilkadziesiąt sekund później gospodarze odpowiedzieli mocnym strzałem
i piłka pewnie wylądowałaby w bramce Resovii, gdyby nie trafiła w twarz
Maksymiliana Smolenia.
W 49 minucie meczu Mirosław Kmiotek strzałem koło słupka podwyższył
wynik spotkania na 2:4. Z każdą kolejną minuta spotkania rosła przewaga
Resovii i wydawać się mogło, że kolejne bramki są kwestią czasu. Plany
rzeszowskiego zespołu w 78 minucie starał się pokrzyżować mielecki
arbiter, który zbyt pochopnie ukarał gości rzutem karnym. Z prezentu od
arbitra skorzystał Viktor Kossak, który pewnym strzałem z 11 metrów
pokonał Raczka.
Decyzja sędziego Węgrzyna podrażniła rzeszowski zespół i po
kilkudziesięciu sekundach resoviacy odpowiedzieli trafieniem Kamila
Kmiotka.
W 82 minucie bliski podwyższenia wyniku meczu był Rafał Rajzer. Grający
trener Resovii przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i w sytuacji sam
na sam z bramkarzem Sawy postanowił go przelobować, ale fatalnie
spudłował.
Jak radzić sobie w takich sytuacjach pokazał swojemu trenerowi kilka
minut później Kamil Antonik. 16-letni napastnik Resovii w podobnej
sytuacji ominął golkipera Sawy i strzałem do pustej bramki ustalił wynik
spotkania.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.25 |
GOLarki pokonały Resovię
|
|
Resovia Rzeszów - Gol Częstochowa 1:3 (0:2)
73' Czyż - 5' (sam.) Czyż, 27' Kubiak, 55' Klyta
Resovia:
Prucnal, Chorzempa, Czyż, Mądro, Murias, Janas, Giera (52' Rzeszut),
Prugar, Balicka (55' Furdak), Pajda (46' Kudła), Kurasz
Gol: Ciupa, Jeziorska, Wójcik, Rokosa, Łupierz (75' Miniak),
kubiak, Wodarz (46' Rak), Tarabasz, Sulisz, Lenart, Klyta (80'
Woszczyńska)
Podopieczne Sabiny Wargackiej liczył na
pierwszy komplet punktów, ale po raz kolejny musiały uznać wyższość
rywalek. Zespół "Golarek" z Częstochowy pokazał się nad Wisłokiem z
bardzo dobrej strony. Mecz zaczął się bardzo pechowo dla Resovii, bo już
w 5 minucie Katarzyna Czyż trafiła do własnej siatki.
W 27 minucie Karolina Kubiak podwyższyła wynik spotkania na 0:2. Po
przerwie częstochowianki udokumentowały swoją przewagę kolejnym golem.
tym razem na listę strzelców wpisała się Natalia Klyta. Resovia na
otarcie łez zdobyła honorowego gola, a trafienie zaliczyła Katarzyna
Czyż.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.25 | Lider
zbyt mocny
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Głogovia Głogów Młp. 0:2 (0:0)
59' Bereś, 63' Kawa
Resovia
II: Raczek,
Lorenc,
Kowalski, Lelek (60' Pelc), Micał,
K. Kmiotek,
Guzek (46' Lipniarski),
Smoleń, Salwach (68' Cach),
M. Kmiotek (70' Put), Rurak (65' Pikiel)
Głogovia: Romanow, Bednarz ,
Wiącek ,
Kłak,
Jaśiewicz (80' Żmuda), Kadłubkiewicz (86' Benedyk), Staroń, Wisz,
Dec (71' Bazan), Kawa (69' Maca), Bereś (88' Kadaj)
Widzów: 80
Rzeszowianie doznali pierwszej porażki na własnym terenie. Podopieczni
Rafała Rajzera do przerwy dotrzymywali kroku liderowi tabeli. Po zmianie
stron przyjezdni dwoma trafieniami potwierdzili, że będą walczyć w tym
sezonie o IV ligę.
W zespole Krzysztofa Koraba pierwsze skrzypce grał Bartosz Bereś.
Wychowanek Resovii w 59 minucie pokonał bramkarza gospodarzy, a cztery
minuty później asystował przy bramce zdobytej przez Kamila Kawę.
W rezerwach Resovii debiut zaliczył wychowanek SMS-u Łódź 16-letni Jan
Pelc.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.25 | Pewny
komplet Resovii
|
|
Lewart Lubartów - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
9' Kaliniec, 41' Szkolnik
Lewart:
Parzyszek, Michna, Bijan, Mitura, Kotowicz, Bujak, J. Niewęgłowski,
Zuber (90' Pęksa), Kompanicki (85' Gorgol), D. Niewęgłowski (67' Kula),
D. Pikul
(46' Semchuk)
Resovia: Pietryka ,
Szkolnik, Żmuda, Domoń ,
Fedan (68' Rusiecki), Słoma (71' Pałys-Rydzik), Świst, Kaliniec, Adamski
(80' Jurczak), Pyrdek, Ciećko
Sędzia: Pych (Dębica), Widzów: 200
Po meczu u "Pasiaków" jedynie Konrad Domoń mógł mieć mieszane uczucia.
Po pierwsze tuż przed przerwą nie wykorzystał karnego (bramkarz
obronił), po drugie dostał żółtą kartkę i będzie pauzował w meczu
przeciw Chełmiance.
Rzeszowianie wyszli na prowadzenie, gdy z 16 metrów uderzył Radosław
Adamski, a z dobitką pospieszył Szymon Kaliniec. Gol Piotra Szkolnika
padł po strzale z rzutu wolnego. Piłka poszła nad murem obok słupka i
golkiper Lewartu był bez szans.
- W drugiej połowie przeciwnik podszedł wyżej, szukał kontaktowego
gola, ale rozbijaliśmy jego ataki na 30 metrze - komentował Artur
Łuczyk.
Marcin Pietryka tylko raz musiał się wykazać, gdy jeden z piłkarzy
Lewartu huknął z ponad 30 metrów.
Gola na 3:0 mógł strzelić Damian Rusiecki, który wrócił do składu naszej
ekipy po 2 tygodniach (sprawy rodzinne). Miał "setkę", ale lobując,
uderzył za lekko i futbolówka znalazła się w rekach bramkarza.
- Cały zespół zagrał solidnie i zasłużenie wygraliśmy. Z boiska
wcześniej zszedł Sebastian Fedan, ale to nic poważnego - zapewniał
Łuczyk, który po raz drugi prowadził nasz zespół w zastępstwie Dariusza
Jęczkowskiego (staż w Benfice Lizbona). |
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2015.10.23 |
"Na dobre i na złe" - rzecz o kibicach Resovii
|
|
Kibice
Resovii znani są z przywiązania do swojego klubu. Jeżdżą za swoją
drużyną po całym kraju. Znani są również z tego, że nie zawsze ich
zachowanie na meczach jest odpowiednie i często organizator imprez z
udziałem piłkarzy Resovii ICN czy tez koszykarzy tegoż klubu nie
wpuszcza na obiekty sportowe szalikowców z Rzeszowa.
W środowe popołudnie przed halą ROSiR-u zbierają się grupki młodych
ludzi owiniętych w biało-czerwone szaliki. Wtedy bowiem wyznaczono 27.
kolejkę rozgrywek koszykarskiej II ligi, w której Resovia zmierzy się w
Stalowej Woli ze Stalą. Na derbowym meczu nie może zabraknąć oczywiście
wiernych kibiców Resovii, którzy również i tam wybierają się wynajętymi
autokarami. O swoich przeżyciach związanych z dopingowaniem koszykarzy
"bieszczadzkich wilków" opowiadają: "Mały", "Szałaj", "Rysio" i "Hakan". |
|
więcej | R.
Myśliwiec (Super Nowości - 1999 r.) |
|
2015.10.18 | Derby
dla Sokoła
|
|
Sokół Kolbuszowa Dolna
- Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
90' Wdowiak
Sokół:
Koman, Dobrzańska, Olejarczyk ,
Sudoł, Kaznecka, Mokrzycka, Bochenek ,
Wdowiak, Kot (89' Nazarko), Sztuka (80' Krysa), Korab
Resovia: Prucnal, Czyż, Mądro ,
Chorzempa, Murias (87' Czyrek), Janas, Prugar, Balicka,
Kudła, (46' Furdak), Giera (74' Rzeszut), Kurasz
Piłkarki Resovii walczyły dzielnie, ale ostatecznie musiały uznać
wyższość rywalek. O zwycięstwie zespołu z Kolbuszowej zadecydowała
bramka zdobyta przez Iwonę Wdowiak w doliczonym czasie gry. Resovia po 7
kolejkach rozgrywek I ligi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.18 | Głową
w przemyski mur
|
|
Resovia Rzeszów - Polonia Przemyśl 0:0
Resovia: Pietryka, Fedan, Żmuda, Domoń, Ciećko, Adamski, Kaliniec, Ł.
Świst, Słoma
(68' Bieniasz), Pyrdek, Jurczak (77' Pałys-Rydzik)
Polonia: Krzanowski, Kocój, Skhotskyy, Kuźniar, Jaroch (68'
Barszczak), Kalawski (72' Tur), Tabisz
(62' Sedlaczek), M. Świst, Kazek, Wanat, Gosa
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 500
„Pasiaki” wygrały tylko trzy z siedmiu
meczów na własnym boisku. - Jest duży niedosyt, Resovia u
siebie powinna zwyciężać – utyskiwał trener Artur Łuczyk, który
przez 2 tygodnie będzie zastępował Dariusza Jęczkowskiego. Ten rozpoczął
bowiem staż w słynnej Benfice Lizbona.
W niedzielnym meczu zabrakło nie tylko szkoleniowca „pasiaków”. Grze
kolegów z trybun przyglądali się liderzy defensywy. Piotr Szkolnik
pauzował za kartki, a Mirosław Baran na czwartkowych zajęciach naciągnął
mięsień. W klubie nie ma już napastnika Damiana Rusieckiego, który
przestał się pojawiać na treningach i został przez zarząd sekcji
zawieszony. Łuczyk musiał więc poprzestawiać klocki; na bokach obrony
pojawili się Tomasz Ciećko i Sebastian Fedan, na stoperze Konrad Domoń,
przed nim natomiast rzadko grający dotychczas Łukasz Świst. Polonistów
miał straszyć Mateusz Jurczak.
W jakimś stopniu eksperymenty rzutowały na naszą postawę, ale nie
można się tym tłumaczyć. Z takim składem powinniśmy jednak sięgnąć po
trzy punkty – nie owijał w bawełnę trener Łuczyk. – W pierwszej
połowie za często graliśmy długą, górną piłką. W drugiej było lepiej,
ale mogliśmy się jednak częściej utrzymywać przy piłce. Chłopakom
brakowało nieco cierpliwości.

foto: W. Hadło (Super Nowości)
Prostopadłych zagrań próbował zwłaszcza Przemysław Pyrdek. W 56 minucie
po takiej akcji w doskonałej sytuacji znalazł się Jurczak. Z pojedynku
zwycięsko wyszedł jednak Piotr Krzanowski. Przed przerwą obronił on
mocne uderzenie Pyrdka i generalnie przyciągał futbolówkę jak magnes.
- Od tego w tej drużynie jestem – komentował z uśmiechem bramkarz
„Barcelonki”. Rzeszowianie niemal całą drugą połowę spędzili na połowie
beniaminka, lecz bili głową w mur. Prawie dwumetrowy „Krzanek” wyłapał
niezliczoną ilość dośrodkowań. – Nie uparliśmy się, żeby tak grać. Po
prostu w polu karnym Polonii było tak ciasno, że każda próba
kombinacyjnej akcji kończyła się niepowodzeniem. Próbowaliśmy różnych
rozwiązań, niestety, nie udało się. Jesteśmy rozczarowani, to kolejna
strata punktów na naszym boisku – żałował Fedan, który założył
kapitańską opaskę i był najbardziej walecznym zawodnikiem Resovii.
- Jesteśmy zadowoleni. Punkt zdobyty na tym stadionie to duża sprawa
– skwitował Paweł Załoga, szkoleniowiec Polonii, dla której był to
dopiero drugi remis. |
|
T. Szeliga (Super Nowości) |
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Polonia
|
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
6 |
3 |
| strzały niecelne |
8 |
3 |
| rzuty rożne |
6 |
0 |
| na spalonym |
4 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
11 |
16 |
| żółte kartki |
1 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
21. Mateusz Jurczak (napastnik) |
|
 |
czas gry |
77 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
19 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
6 |
| podania celne |
9 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.17 |
Niedosyt po meczu w Błażowej
|
|
Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (1:1)
12' Kuśnierz, 76' (sam.) Raczek, 78' P. Kanach - 18' Panek
Błażowianka:
Jamrozik, Bober, Ostafiński ,
Drewniak, R. Kanach (88' Borkowski ),
P. Kanach, Serwatka, Sobkowicz ,
Wyskiel (60' Mijalny), B. Ząbek,
Kuśnierz (85' M. Ząbek)
Resovia
II: Raczek, Guzek, Rajzer, Kowalski, Lichwała, Bełz, Smoleń,
Piecuch, Panek (75' Sierżęga), Sałata (65' Kwoka), Wilk
Sędzia: Krzak (Mielec), Widzów: 100
Resoviacy przewyższali gospodarzy w
większości elementów piłkarskiego rzemiosła, ale wrócili do Rzeszowa bez
punktów. Gospodarze bez zbędnych ceregieli grali długie piłki za plecy
rzeszowskich obrońców i po takich akcjach kilka razy zakotłowało się w
polu karnym "Pasiaków". Groźni byli także przy stałych fragmentach gry.
Już w 11 minucie meczu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bliski pokonania
bramkarza Resovii był Hubert Serwatka.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Bartosz Kuśnierz, który strzałem
po ziemi pokonał Raczka. Na odpowiedź rezerw Resovii nie trzeba było
długo czekać. W 18 minucie na bramkę Jamrozika uderzał na raty Konrad
Panek. Piłkę po jego strzale głową bramkarz zdołał obronić, ale przy
dobitce był już bezradny.
Po zmianie stron rzeszowianie częściej byli przy piłce, ale zmuszeni do
ataku pozycyjnego nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy
gospodarzy. W 57 minucie meczu mocnym strzałem z dystansu popisał się
Konrad Panek, ale golkiper gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
W 75 minucie meczu gospodarze niespodziewanie wyszli na prowadzenie.
Piłka dośrodkowana w pole karne z rzutu rożnego zaskoczyła
bramkarza Resovii i po jego niefortunnej interwencji wpadła do siatki.
Kilka minut później gospodarze rozklepali rzeszowską defensywę w polu
karnym i Przemysław Kanach ustalił wynik spotkania na 3:1.
W ostatnich minutach spotkania rzeszowianie próbowali ratować wynik. W
89 minucie strzał Rafała Rajzera w efektownym stylu bronił Jamrozik. W
doliczonym czasie na bramkę gospodarzy uderzał jeszcze Miłosz Kowalski,
ale piłka po jego atomowym uderzeniu poszybowała koło słupka. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.15 |
Zmarł były Prezes Resovii prof. Kazimierz Obodyński
|
|
W
dniu 14 października (bm.) zmarł wskutek tragicznego wypadku
samochodowego prof. zw. dr hab. Kazimierz Obodyński. Był wieloletnim
dziekanem Wydziału Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego, a w latach
1997-2001 Prezesem Resovii.
Prof. Kazimierz Obodyński był absolwentem warszawskiej AWF, nauczycielem
i trenerem piłki siatkowej. Od kilkudziesięciu lat związany był z rzeszowskim
uczelniami. Początkowo z Wyższą Szkołą Pedagogiczną, a od 2001 r. z
Uniwersytetem Rzeszowskim. Był również kierownikiem Zakładu Turystyki i
Rekreacji w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, Prezydentem
Europejskiej Akademii na rzecz rozwoju Euroregionu Karpaty, Prezesem
Podkarpackiego Towarzystwa Naukowego Kultury Fizycznej Wiceprezes Rzeszowskiego
Komitetu Olimpijskiego.
Opublikował ponad 200 publikacji naukowych głównie z
dziedziny wychowania fizycznego, sportu i turystyki.
Msza Św. żałobna i uroczystości pogrzebowe odbędą się 17 października
2015 r. (sob.) godz. 10.30 na Cmentarzu Komunalnym Wilkowyja. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.11 |
Jak drużyna nie może, to trener
pomoże
|
|
Resovia II SMS Rzeszów -
Astra Medynia Głogowska 1:0 (0:0)
89' Bieniasz
Resovia
II: Raczek, Czerski ,
Kowalski, Guzek, Mateusz Micał, Lelek (58' Lipniarski), Lorenc (75'
Rajzer), Smoleń, Bieniasz, Pikiel, Rurak
Astra: Szyszko, Bać, Ślęzak, Chmiel, Kowal, Kucharzyk ,
Marcin Micał, Rzeszutek, Szeliga, Prucnal, Bułaś
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 50
Rafał Rajzer miał tego dnia do dyspozycji
tylko czternastu zawodników, ale udało mu się poukładać zespół, który
pokonał doświadczonych rywali. Przyznać trzeba, że do zwycięstwa sam
dołożył swoje "trzy grosze". Rzeszowianie dłużej utrzymywali się przy
piłce i posiadali minimalną przewagę na boisku, ale mieli kłopoty z
konstruowaniem akcji, po których mogliby pokusić się o zdobycie bramki.
W pierwszej połowie spotkania niewiele działo się na murawie. Było sporo
walki i biegania, ale żaden z zespołów nie potrafił skierować piłki do
siatki. Po przerwie do głosu zaczęli dochodzić "biało-czerwoni", którzy
starali się grać skrzydłami i w ten sposób rozmontować defensywę rywali.
W 60 minucie meczu na bramkę Szyszki groźnie uderzał Mateusz Lorenc, ale
piłka nieznacznie minęła cel. W 73 minucie meczu "setkę" zmarnował Dawid
Bieniasz, który w dogodnej sytuacji uderzył mocno, ale w sam środek
bramki i bramkarz gości instynktownie wybił futbolówkę.
Poirytowany bezradnością swoich podopiecznych trener Rafał Rajzer
postanowił przekształcić słowa w czyny i w 75 minucie meczu pojawił się
na murawie. Wkrótce okazało się, że jego decyzja była "strzałem w
dziesiątkę". W 89 minucie meczu z lewej strony boiska posłał mocną piłkę
w pole bramkowe gości idealnie na głowę Dawida Bieniasza, który razem z
piłką wpadł do bramki gości i tym samym zdobył bramkę na wagę trzech
punktów.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.11 | A
tyle było okazji...
|
|
Orlęta Radzyń Podlaski - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
47' Borysiuk
Orlęta:
Wójcicki, Ebert ,
Konaszewski, Zarzecki, Szymala, Melnychuk
(90' Nowacki), Borysiuk ,
Groborz (88' Milcz), Król (70' Leszkiewicz), Zmorzyński, Szpak
Resovia: Pietryka, Szkolnik ,
Baran, Żmuda, Fedan ,
Adamski, Domoń, Kaliniec ,
Słoma (73' Pałys-Rydzik), Pyrdek, Ciećko (68' Jurczak)
Sędzia: Woliński (Lublin), Stężała
(Orlęta, rezerwowy), Widzów: 400
Najdalszy z możliwych w tej grupie III ligi wyjazd zakończył się źle dla
rzeszowian, choć nie musiał. - Rywale mieli dwie sytuacje, u nas na
dobrą sprawę dwie trzecie zawodników mogło zdobyć gola - utyskiwał
po meczu trener Dariusz Jęczkowski, który po raz pierwszy posmakował
porażki jako coach "pasiaków".
Gol padł, gdy sędzia zastosował przywilej korzyści dla gości. - Po
ostrym faulu na Piotrze Szkolniku kontynuowaliśmy akcję, ale poszła
kontra i Borysiuk z 18 metrów przymierzył w górny róg. Piłka otarła się
o poprzeczkę. Sędzia po tym dał kartkę zawodnikowi Orląt, który
wcześniej faulował, ale marna to pociecha - dodał Jęczkowski.
Resovia przeważała, ale nie miała szczęścia. Konaszewski dwa razy wybijał
piłkę sprzed linii bramkowej. Sędzia doliczył 5 minut. Nasi szli va
banque, toteż Marcin Pietryka miał okazję wygrać pojedynek z Milczem.
Potem nastąpiła seria wrzutek w pole karne Orląt, ale wszystko na nic. -
Nabiliśmy kilometrów, zagraliśmy dobrze, ale punktów nie ma -
dodał coach gości.
W kadrze Resovii nie znalazł się Damian Rusiecki. To sankcja za...
nieobecności na treningach.
|
|
T. Ryzner (Nowiny) |
|
2015.10.10 | Z
Widokiem na remis
|
|
Resovia Rzeszów - Widok Lublin 0:0
Resovia:
Prucnal, Czyż, Mądro, Chorzempa, Murias, Janas,
Matuszek, Prugar, Kudła (60' Giera), Kurasz, Pajda (25'
Rzeszut)
Widok: Kopińska, Kasperek, Golian, Goś, Deaki, Kuziel (46'
Dymowska), Barczak, Przewłoka (70' Pochroń), Bosak, Szewczyk ,
Koss (70' Bielak)
Widzów: 40
Piłkarkom Resovii nie udało się
pokonać lubelskiego Widoku i po sześciu kolejkach rzeszowianki pozostają
bez zwycięstwa. Akcje ofensywne rzeszowianek kończyły się w większości
na szesnastym metrze od bramki przyjezdnych i sytuacji bramkowych za
wiele nie było. W 25 minucie meczu plac gry opuściła Natalia Pajda,
która w starciu z rywalką doznała kontuzji. Ostatecznie mecz zakończył
się bezbramkowym remisem.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.07 |
Zabrakło doświadczenia
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Crasnovia Krasne 0:3 (0:1)
35' Kot, 86' Szyszka, 90' Rozborski
Resovia
II:
Gnatek, Bieszczak, Czerski, Guzek, Lelek (46' Piecuch), Lorenc
(66' Bełz), Put (46' Lipniarski), Pękala (56' Panek), Piskorowski,
Smoleń, Antonik (66' Pikiel)
Crasnovia: Wilk, Krzak, Róg, Dudek (46' Karnas),
Chmiel, Szyszka, R. Szczepański, Gwizdak, Koszela (46' Baran),
Opoń, Kot (46' Rozborski)
Sędzia: Krasowski (Leżajsk), Widzów: 40
Rzeszowska młodzież walczyła dzielnie, ale
w pojedynku z IV-ligowcami z Krasnego musiała uznać wyższość rywali i po
III rundzie rozgrywek pożegnała się z Pucharem Polski.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Goście częściej byli przy
piłce, ale rzeszowianie również mieli w tym okresie gry wiele do
powiedzenia. W 29 minucie meczu mocnym strzałem z dystansu popisał się
Kamil Antonik, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. W 35 minucie
meczu podopieczni Jakuba Słomskiego wyszli na prowadzenie. Piłka dograna
z prawej strony boiska trafiła do wbiegającego w pole karne Kamila Kota,
a ten niesygnalizowanym strzałem po ziemi zaskoczył Gnatka.
Rzeszowianie odpowiedzieli solową akcją Kamila Antonika w 45 minucie.
Napastnik Resovii przedarł się w okolice pola karnego i płaskim strzałem
starał się pokonać bramkarza Crasnovii. Po raz kolejny Michał Wilk
popisał się udaną interwencją i goście schodzili do szatni z jedną
bramką przewagi.
Po przerwie trener gości wprowadził na plac gry doświadczonych piłkarzy:
Sławomira Rozborskiego i Witolda Barana. Ten duet zmienników miał
duży wpływ na losy spotkania i goście zaczęli dyktować warunki gry na
boisku. W 86 minucie meczu przypieczętowali swoją przewagę
kolejnym trafieniem. Tym razem na listę strzelców wpisał się Adrian
Szyszka. W doliczonym czasie gry wynik meczu na 0:3 ustalił Rozborski.
W zespole z Krasnego zagrało tego dnia dwóch byłych piłkarzy Resovii:
Grzegorz Krzak i Sławomir Rozborski.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.07 |
Blamaż Resovii w Wiśniowej
|
|
Wisłok Wiśniowa - Resovia Rzeszów 3:0 (0:0)
64' Zimny, 73' Borowczyk, 84' Kozubek
Wisłok:
Ząbik (53' Pociask), Zajchowski (53' Kozubek), Kuta, Bernacki,
Boruta (86' Długosz), Sajdak, Stanisz, Borowczyk, Zimny (90' Gabor),
Złotek, Pietrasiewicz
Resovia:
Kuszaj, Fedan (55' Szkolnik), Baran , Świst, K. Kmiotek, Bieniasz (55'
Adamski), Kaliniec (55' Domoń), Kowal (70' Żmuda), Jurczak, Pałys-Rydzik
(55' Pyrdek), Ciećko
Wicelider trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej dał sobie strzelić
wiceliderowi czwartej ligi trzy bramki i w bardzo słabym stylu pożegnał
się z rozgrywkami o Puchar Polski. Trener Dariusz Jęczkowski zamieszał
składem i dał szansę pokazania się kilku zawodnikom, którzy ostatnio
mało przebywali na murawie. Przyznać jednak należy, że gospodarze
trafiali do siatki w okresie meczu, gdy jedenastka Resovii składała się
prawie w całości z ligowych rutyniarzy.
W 14 minucie spotkania na bramkę gospodarzy dwukrotnie uderzał Dawid
Pałys, ale bramkarz nie dał się zaskoczyć. Dziesięć minut później
golkipera z Wiśniowej przeegzaminował Szymon Kaliniec, ale i tym razem
nie było efektu.
Po przerwie rzeszowianie podkręcili tempo gry, częściej byli przy piłce
i starali się zmusić gospodarzy do kapitulacji. Efektów tej pozornej
przewagi jednak nie było. W 52 minucie meczu po faulu na Kamilu Kmiotku
w polu karnym sędzia wskazał "na wapno". Wydawać się mogło, że "Pasiaki"
wyjdą na prowadzenie, a tym czasem Sebastian Fedan sygnalizowanym
strzałem zmarnował jedenastkę i zaczęły się kłopoty "Pasiaków".
W 64 minucie meczu gospodarze przeprowadzili kontratak, po którym Dawid
Zimny pokazał rzeszowianom jak trafiać do siatki. Miejscowi uwierzyli,
że są w stanie sprawić niespodziankę i już pięć minut później
przeprowadzili kolejną akcję, po której Mateusz Kuszaj z dużym trudem
ratował swój zespół przed stratą bramki.
W 73 minucie spotkania gospodarze zadali kolejny skuteczny cios. Tym
razem efektownym strzałem zza pola karnego popisał się Marcin Borowczyk
i bramkarz Resovii po raz kolejny wyjmował piłkę z siatki.
W 84 minucie meczu gospodarze wykonywali rzut rożny. Do piłki
dośrodkowanej w pole karne najwyżej wyskoczył nie kto inny jak...
Wiesław Kozubek, który strzałem głową ustalił wynik spotkania. Obrońca
Wisłoka jeszcze niedawno takie bramki zdobywał dla "Pasiaków", ale tym
razem trafił do siatki zespołu, w którym spędził najlepsze lata swojej
dotychczasowej kariery sportowej.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.03 | Trwa
dobra passa rezerw
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:0)
66' Jagusiak - 48' Czerski, 54' Bieniasz, 89' K. Kmiotek
Stobierna:
Jaskuła, Lepionka ,
Płonka, Furdak, Śledź, Jagusiak, Widomski (30' Chmiel ), Drzał, Kamiński,
Jucha ,
Dworak
Resovia II:
Raczek, Micał, Kowalski, Rajzer (65' Świst), Guzek,
Lelek (57' Piecuch), Bieniasz (75' K. Kmiotek), Put (67' M. Kmiotek ),
Czerski, Antonik (60' Pałys-Rydzik), Pikiel
Widzów: 200
Podopieczni trenera Rafała Rajzera zdobyli kolejny komplet punktów i
dołączyli do czołówki tabeli. Rzeszowianie do roboty wzięli się po
przerwie. W 48 minucie meczu Hubert Put dograł do Damian Czerskiego i
Jaskuła po raz pierwszy wyjmował piłkę z siatki. Kilka minut później
Dawid Bieniasz znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy
i podwyższył wynik meczu na 2:0. Miejscowi nie tracili nadziei na
ratowanie wyniku i w 66 minucie meczu jedna z kolejnych akcji zakończyła
się trafieniem Kamila Jagusiaka. Rzeszowianie wyczekali na odpowiedni
moment i w ostatnich fragmentach meczu przypieczętowali swoją przewagę
na murawie kolejnym trafieniem. Tym razem na listę strzelców wpisał się
Kamil Kmiotek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.03 |
Fenomenalne gole "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Avia Świdnik 4:0 (2:0)
37' Adamski, 42' 63' Pyrdek, 82' Kaliniec
Resovia: Pietryka, Fedan, Żmuda,
Baran, Szkolnik ,
Adamski (78' Jurczak), Kaliniec (85' Świst), Domoń, Pyrdek, Słoma (76'
Pałys-Rydzik), Rusiecki (73' Ciećko)
Avia: Zawiślak, Byszewski, Maciejewski, Grzegorczyk, Nowak, Wołos,
Orzędowski ,
Bogusz (81' Joć), Starok (58' Rovbel), Mazurek, Białek
Sędzia: Smyk (Biała Podlaska), Widzów: 250
Bardzo atrakcyjne widowisko zafundowali swoim kibicom piłkarze Resovii w
meczu 12 kolejki III ligi. "Biało-czerwoni" już w pierwszej połowie
spotkania sprowadzili rywali do parteru, a po przerwie rozłożyli na
łopatki.
Rzeszowianie od pierwszego gwizdka dyktowali warunki gry na murawie i
przez 90 minut nie pozwolili na zbyt wiele rywalom. Pierwszy bramkę
Zawiślaka zaatakował w 2 minucie meczu Piotr Szkolnik, który postraszył
bramkarza gości mocnym strzałem. Przyjezdni odwdzięczyli się kapitanowi
Resovii faulami, po których trzykrotnie lądował na murawie już w
pierwszym kwadransie gry.
W 12 minucie meczu piłka po raz pierwszy wylądowała w siatce, ale
arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Damian Rusiecki uderzył na bramkę z
rzutu wolnego, a 19-letni bramkarz Avii dosyć nieporadnie zgubił
futbolówkę. Z prezentu skorzystał Szymon Kaliniec, który uderzył pod
poprzeczkę, ale sędzia gola nie uznał.
Bramkarz Avii miał tego dnia ręce pełne roboty, bo już 4 minuty później
na bramkę uderzał Przemysław Pyrdek. Tym razem piłka o centymetry minęła
cel.
Defensywa gości nie stanowiła tego dnia monolitu. Rzeszowianie z dużą
łatwością przedzierali się na pole karne Avii i w 20 minucie po raz
kolejny stanęli przed szansą na bramkę. Tym razem akcję Radosława
Adamskiego zakończył strzałem Kamil Słoma.

foto: W. Hadło (Super Nowości)
W 37 minucie rzeszowianie po raz pierwszy zmusili Zawiślaka do
kapitulacji po fantastycznym podaniu Rusieckiego i indywidualnej akcji
Adamskiego. Bramka skrzydłowego Resovii była wyjątkowej urody, ale pięć
minut później Przemysław Pyrdek podwyższył wynik na 2:0 jeszcze
efektowniejszym uderzeniem. Piłka dośrodkowana z lewej strony boiska
trafiła na głowę Adamskiego. a ten zgrał ją na pole bramkowe do Pyrdka.
Młodzieżowiec Resovii "nożycami" w stylu brazylijskiej capoeiry
uderzył pod poprzeczkę.
W 44 minucie meczu przypomniał o sobie Sebastian Fedan, który pretenduje
w tym sezonie do miana "złotej główki". W ostatnich meczach dwukrotnie
trafiał do siatki uderzając piłkę głową. Tym razem spudłował o
kilkanaście centymetrów.
Resovia zdominowała plac gry również w drugiej połowie meczu. Goście
dosyć rzadko zapędzali się pod bramkę "Pasiaków". W 50 minucie meczu na
bramkę Pietryki uderzał Maciejewski. Rzeszowianie odpowiedzieli w 56
minucie meczu strzałem Pyrdka, po którym piłka wylądowała na słupku.
19-letni wychowanek Lechii Sędziszów Młp. był tego dnia dla obrońców
Avii nie do zatrzymania. W 63 minucie meczu ośmieszył czterech
defensorów Avii i efektownym strzałem na lewy słupek po raz kolejny
pokonał Zawiślaka.
W ostatnich minutach meczu obrońcy Avii kompletnie się pogubili i w 82
minucie trochę na własne życzenie stracili kolejnego gola. Szymon
Kaliniec wykorzystał nieporadność rywali przy wyprowadzaniu piłki i
strzałem z 16 metrów ustalił wynik spotkania na 4:0. Resoviacy mieli
duże szanse na podwojenie tego efektownego wyniku, bo dobre okazje do
wpisania się na listę strzelców mieli jeszcze: Fedan, Ciećko, Domoń i
Rusiecki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Dariusz
Jęczkowski (trener Resovii): Myślę, ze na swoim terenie
pokazaliśmy prawdziwy resoviacki charakter. Liczę na to, że tak będzie
do końca sezonu. Nie wykorzystaliśmy wszystkich okazji, które
mieliśmy. Żałujemy na pewno stałych fragmentów gry. Przeciwnik nam
pozwolił dzisiaj na bardzo wiele.
Przemysław
Pyrdek (napastnik Resovii): W końcu zagraliśmy dwie równe połowy
i wydaje mi się, że mogło się skończyć o wiele wyższym wynikiem.
Gratulacje należą się całej drużynie za walkę i zaangażowanie.
Współpraca z trenerem przebiega bardzo dobrze i oby tak dalej. Każdy
mecz gramy o trzy punkty. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.10.01 |
"Głowa zapchana futbolem" - Dariusz Jęczkowski
|
|
Rozmowa
Tomasza Szeligi (Super Nowości) z Dariuszem Jęczkowskim, nowym trenerem
Resovii.
W trybie awaryjnym zastąpił Szymona Szydełkę (zgodnie z przepisami PZPN,
w jednej rundzie trener może prowadzić tylko jeden klub z tego samego
poziomu rozgrywkowego, a Szydełko do połowy sierpnia pracował w
Karpatach Krosno), ale jeśli się sprawdzi, to niewykluczone, iż zostanie
w Resovii na dłużej. Początek 32-letni Dariusz Jęczkowski miał
wymarzony, gdyż „pasiaki” wygrały z Orłem Przeworsk i podskoczyły w
tabeli na 2. miejsce.
- Przejął pan drużynę z marszu, nawet nie zdążył przeprowadzić
zajęć. Jak wyglądało samo wejście do szatni?
- Normalnie. Zawodnicy Resovii nie zamykają się w czterech ścianach,
czytają prasę, Internet, więc doskonale wiedzieli, jaka jest sytuacja.
Poza tym dobrze się znamy. Jestem trenerem juniorów starszych SMS
Resovia, dostarczam do pierwszej drużyny swoich podopiecznych, często
grywaliśmy sparingi. Zgodziliśmy się co do tego, że trzeba jak najlepiej
przepracować najbliższe półtora miesiąca.
|
|
więcej |
T. Szeliga (Super Nowości) |
|
2015.09.28 |
Rozlosowano pary III rundy Pucharu Polski
|
|
W
meczu III rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgów Rzeszów - Dębica
Resovia zmierzy się w Wiśniowej z miejscowym Wisłokiem. Trenerem
wicelidera IV ligi jest były szkoleniowiec bramkarzy Resovii - Mariusz
Stawarz, a czołowymi zawodnikami są byli piłkarze Resovii: Wiesław
Kozubek i Waldemar Złotek.
Rezerwy Resovii podejmować będą na własnym boisku z Crasnovię Krasne,
która zajmuje po 9 kolejkach 5 miejsce w IV lidze. W zespole z Krasnego
gra wychowanek Resovii - Sławomir Rozborski. Mecze odbędą się 7
października (śr.) o godz. 15.30.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.27 |
Wędrówka rezerw w górę tabeli
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Dynovia Dynów 2:0 (0:0)
71' Bieniasz, 74' Skuba
Resovia II: Raczek, Czerski, Rajzer
(49' Świst), Kowalski, Micał, Smoleń (58' Kowal), Lelek (62' K.
Kmiotek), Put (55' M. Kmiotek ),
Bieniasz, Mołdoch (68' Pikiel), Skuba
Dynovia: Kurdziel, Baran, Gierula, Winiarz, Siry, Wojdyło (65'
Mielniczek), Mehmedovic, Szczawiński ,
Pindak, Pantoł, Rebizak
Widzów: 60
Rzeszowianie od pierwszych minut odważnie zaatakowali bramkę rywali i po
kwadransie powinni prowadzić dwoma bramkami. W 6 minucie meczu Hubert
Put miał dobrą okazję do pokonania Kurdziela, ale nie opanował piłki i
jedynie postraszył golkipera Dynovii. W 17 minucie meczu setkę miał
Karol Skuba, ale jego lekki strzał koło słupka nie mógł zaskoczyć
Kurdziela. Przyjezdni groźni byli zwłaszcza po rzutach rożnych.
Dwukrotnie po wrzutkach w pole karne przedpole bramkowe Resovii
czyścił grający trener "Pasiaków" Rafał Rajzer.
W 38 minucie meczu gospodarze przeprowadzili najładniejszą akcję
spotkania, ale i tym razem piłka nie wylądowała w bramce. Karol Skuba
zakończył swoją szarżę dośrodkowaniem z lewej strony boiska na głowę
wbiegającego Puta, a ten w pełnym biegu uderzył z główki i piłkę
instynktownie odbił ponownie Kurdziel. Minutę później z okolic linii
końcowej boiska na bramkę uderzał ponownie Hubert Put. Tym razem
futbolówka wylądowała na słupku.
Kwadrans gry po przerwie należał do przyjezdnych, którzy dwukrotnie
przeegazminowali Raczka. Po godzinie gry ponownie doszli do głosu
rzeszowianie. Na bramkę Kurdziela uderzali Mirosław Kmiotek i Karol
Skuba. Za każdym razem na stanowisku był bramkarz Dynovii.
W 71 minucie meczu gospodarze zdobyli długo oczekiwaną bramkę. Koronkowa
akcja duetu Skuba - Bieniasz zakończyła się atomowym strzałem tego
drugiego, po którym bramkarz musiał skapitulować.
Trzy minuty później gospodarze cieszyli się z kolejnej bramki. Karol
Skuba po raz kolejny oszukał defensywę z Dynowa i strzałem z ostrego
kąta ustalił wynik spotkania na 2:0. Druga bramka skutecznie odebrała
ochotę do gry przyjezdnym, którzy braki kondycyjne nadrabiali licznymi
faulami. W zespole z Dynowa zagrał tego dnia były piłkarz Resovii Damir
Mehmedovic.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.27 |
Resovia z nowym trenerem wygrała w Przeworsku
|
|
Orzeł Przeworsk -
Resovia Rzeszów 1:3 (1:2)
4' Gawłowski - 13' Żmuda, 16' Szkolnik, 90' Ciećko
Orzeł:
Kurosz, Jarosz ,
Khorolskyi, Kmuk, Struś (57' Czyrny), Broda (84' Drożdżal), Gawłowski,
Kołodziej (57' Boratyn), Skała ,
Guzior (78' Kudła), Piątek
Resovia:
Pietryka, Fedan, Baran, Żmuda, Szkolnik, Adamski (60' Ciećko), Kaliniec,
Domoń, Pyrdek
(89' K. Kmiotek), Słoma (82' Pałys-Rydzik), Rusiecki (71' Jurczak)
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 350
"Pasiaki" do wygranej w Przeworsku prowadził Dariusz Jęczkowski, trener
juniorów, bo mający zastąpić Macieja Huzarskiego Szymon Szydełko nie
może trenować Resovii.
Mecz rozpoczął się wyśmienicie dla gospodarzy. Nieporozumienie obrońcy
Resovii z Pietryką wykorzystał Krzysztof Gawłowski, otwierając wynik.
Resovia rzuciła się do ataku, ale w sytuacji sam na sam Szymon Kaliniec
strzelił w Roberta Kurosza. W końcu z wolnego zacentrował Piotr Szkolnik,
a Przemysław Żmuda trafił do siatki. Chwilę później Sebastian Fedan
zagrał do Szkolnika, który pokonał Kurosza.
Wyrównać mógł Mateusz Skała, lecz posłał piłkę minimalnie obok słupka.
Jeszcze w I połowie sytuację sam na sam zmarnował Radosław Adamski, a
strzał Przemysława Żmudy na róg wybił Kurosz.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Po przerwie Resovia miała przewagę, lecz niewiele pomysłow na
rozklepanie obrony Orła. Z linii pola karnego w środek bramki strzelali
Kamil Słoma i Pyrdek. W sytuacji sam na sam Damian Rusiecki trafił w
słupek, zaś strzał Kalińca okazał się niecelny. Taka gra gości omal się
na nich nie zemściła. Ze skrzydła dośrodkował Przemysław Kudła, a strzał
na głowę Piotra Boratyna okazał się minimalnie niecelny. W końcu w
doliczonym czasie gry Tomasz Ciećko postawił kropkę nad "i"; wykorzystał
kolejny błąd defensywy gospodarzy i zdobył trzeciego gola dla gości (i
swego pierwszego w sezonie).
|
|
Nowiny |
|
2015.09.27 |
Dariusz Jęczkowski zastąpi Macieja Huzarskiego
|
|
Przymierzany od kilku dni do roli szkoleniowca "Pasiaków" Szymon
Szydełko nie będzie pełnić tej funkcji ze względów formalnych. Nie
pozwalają na to przepisy związkowe regulujące stosunki klub-trener, a
dokładnie Uchwała nr XII/189 z dnia 12 grudnia 2014 Zarządu Polskiego
Związku Piłki Nożnej , w świetle
której:
"art. 9/ 1. Trener może w trakcie jednej rundy sezonu piłkarskiego
świadczyć usługi trenerskie lub z nimi związane tylko w jednym klubie
występującym w tej samej klasie rozgrywkowej, chyba że rozwiązanie z nim
kontraktu nastąpiło przed pierwszym meczem ligowym w danej rundzie."
Przypomnieć należy, że Szymon Szydełko w obecnej rundzie prowadził
Karpaty Krosno rywalizujące z Resovią w III lidze.
W związku z tym w kolejnych meczach sezonu 2015/16 zespół III-ligowców
Resovii poprowadzi Dariusz Jęczkowski, który jest 32-letnim szkoleniowcem pochodzącym z Sanoka.
Jest absolwent Polskiej Szkoły Trenerów
przy AWF Warszawa i trener I klasy UEFA A. Jego kariera piłkarska
związana była z klubami: LKS
Zarszyn, Stal Sanok, Przełom Besko, Cosmos Nowotaniec, Karpaty Krosno
i LKS Pisarowce. Pracę w roli trenera rozpoczął w 2004 r. Prowadził
zespoły młodzieżowe LKS-u Zarszyn i Ekoballu Sanok. W 2014 r. podjął
pracę w Szkole Mistrzostwa Sportowego Resovia. W sezonie 2014/15
prowadzony przez niego zespół juniorów starszych Resovii zdobył mistrzostwo
Podkarpackiej Ligi Juniorów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.26 |
Porażka piłkarek w Krakowie
|
|
AZS II UJ Kraków
- Resovia Rzeszów 4:0 (3:0)
14' 15' 38' Sitarz, 67' Knysak
AZS
II UJ: Klabis (46' Popławska), Łagowska, Grzywińska ,
Knysak ,
Ładocha, Wilk, Dul (60' Ferfecka), Zapała (80' Włodarz),
Maziarz, Deptuła (46' Porosło), Sitarz (70' Howińska),
Resovia: Prucnal, Czyż, Słomka-Czyrek, Chorzempa, Janas,
Kudła, Rzeszut (24' Giera, 46' Babula), Kurasz, Mądro, Matuszek, Paterek
(70' Mik)
Piłkarki Resovii wróciły z Krakowa bez
punktów i po pięciu kolejkach zajmują ostatnie miejsce w lidze.
Akademiczki miały w swoich szeregach Natalię Sitarz, która trzykrotnie w
pierwszej połowie wpisywała się na listę strzelców. Po przerwie
rzeszowianki zagrały uważniej w defensywie, ale w 67 minucie spotkania
Magdalena Prucnal skapitulowała po raz czwarty.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.23 |
Pucharowe zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 2:1 (1:0)
42' Rurak, 59' Pękala - 76' A. Duda
Resovia
II:
Raczek, Micał (70' Piecuch), Salwach Gwóźdź, Guzek, Lorenc
(75' Rajzer), Cach (56' Piskorowski), Pękala, Put (46' Lelowski), Rurak,
Skuba (67' Pikiel)
Grodziszczanka: Markocki, Przeszło, Konieczny, Miazga (46' Marcin
Pałys), A. Duda, Filip, Gałusza (60' M. Szmuc), Usowski (46'
Kędzierski), Koba, S. Duda, Wnęk
Sędzia: Sitek (Rzeszów), Widzów: 50
Podopieczni trenera Rafała Rajzera w meczu II rundy rozgrywek okręgowego
Pucharu Polski pokonali Grodziszczankę Grodzisko Dln. 2:1 i awansowali
do kolejnego etapu rozgrywek. Rzeszowianie zaskoczyli rywali odważną i
kombinacyjną grą i stworzyli sobie kilka akcji, po których zasłużyli na
słowa pochwały. W 30 minucie meczu bardzo ładnym strzałem na bramkę
gości popisał się Hubert Put, ale Mateusz Markocki nie bez trudu wybił
piłkę na rzut rożny. W 42 minucie meczu rzeszowianie cieszyli się z
pierwszej bramki. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na
głowę Macieja Ruraka i napastnik Resovii efektownym strzałem skierował
ją do siatki.
W 59 minucie meczu z dystansu na bramkę gości uderzył Patryk Pękala i
piłka po błędzie Markockiego po raz kolejny znalazła się w siatce.
W 76 minucie Arkadiusz Duda z łatwością oszukał defensywę rezerw Resovii
i ładnym strzałem zdobył bramkę kontaktową. Piłkarze z Grodziska
odzyskali nadzieję na ratowanie wyniku i w ostatnich minutach meczu
kilka razy zakotłowało się w polu karnym Raczka. Bramkarz Resovii nie
dał się jednak zaskoczyć i pewnym interwencjami pomógł swojemu zespołowi
dowieźć wynik do końca.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.23 | W Czarnej bez niespodzianki, 5 trafień do jednej bramki
|
|
Wisłok Czarna - Resovia Rzeszów 0:5 (0:2)
12' Ciećko, 33' Żmuda, 76' 88' Mołdoch, 86' Baran
Wisłok:
Wygachiewicz, Ivanovskyy, Nicpoń (46' Gaweł), Pawełek, Gurak
(72' Kula), Słonina, Bróż, Michno (78' Ząbek), Wawrzaszek,
Walkowicz, Bąba (54' Płoszaj)
Resovia:
Kuszaj, K. Kmiotek (65' Szkolnik), Żmuda, Świst, Fedan (46' Pałys-Rydzik),
Słoma (72' Rusiecki), Domoń (60' Baran), Kaliniec (75' M. Kmiotek),
Jurczak, Ciećko, Mołdoch
Sędzia: Charchut (Rzeszów)
Rzeszowianie w meczu II rundy okręgowego Pucharu Polski pokonali
beniaminka rzeszowskiej okręgówki 5:0. Szkoleniowiec Resovii dał szansę
pokazania się kilku rezerwowym piłkarzom, którzy potraktowali sprawę
poważnie i nie pozwolili na zbyt wiele swoim rywalom.
Michał Wygachiewicz pięciokrotnie sięgał do siatki po piłkę, a przy
odrobinie szczęścia "biało-czerwoni" mogli swój rezultat strzelecki
podwoić. Już w 5 minucie meczu piłka po uderzeniu Kamila Słomy uderzyła
w słupek bramki gospodarzy.
W 12 minucie meczu defensywa Wisłoka skapitulowała po raz pierwszy.
Piłka po podaniu Szymona Kalińca trafiła do wbiegającego w pole karne
Tomasza Ciećki, a ten pewnym strzałem umieścił ją w siatce. W 33 minucie
meczu Przemysław Żmuda podwyższył wynik spotkania na 2:0.
Druga połowa meczu również należała do Resovii. W 76 minucie lewą stroną
boiska szarżował Damian Rusiecki i jego podanie do Adriana Mołdocha
zakończyło się kolejnym trafieniem "biało-czerwonych". Dziesięć minut
później było juz 0:4. Ponownie asystę zaliczył Damian Rusiecki, który
tym razem podawał do Mirosława Barana.
Nie minęła minuta i kolejna akcja III-ligowców dała im piątego gola. Tym
razem z lewej strony boiska dośrodkowywał Piotr Szkolnik, a Adrian
Mołdoch ustalił wynik spotkania. W ostatniej minucie meczu rzeszowianie
za sprawą Piotra Szkolnika ponownie trafili do siatki, ale sędzia
odgwizdał pozycję spaloną.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.20 |
Ciężkie życie beniaminka
|
|
Resovia Rzeszów - ULKS Bogdańczowice 0:3 (0:1)
31' Gaweł, 74' Hyra, 77' Bielska
Resovia:
Prucnal, Czyż, Słomka-Czyrek, Kiełtyka, Murias, Janas (88' Chorzempa),
Prugar, Kudła (55' Rzeszut), Kurasz, Balicka (78' Węgrzyn) Matuszek (85'
Paterek)
ULKS: Bar, Stuligłowa (89' Kos), Kaczerewska, Bielska, Garbicz
(79' Banach), Latańska, Małycha, Kowalczyk (89' Tkaczuk), Gaweł,
Lech (85' Rudzok), Hyra
Widzów: 40
Nie wiedzie się zawodniczkom Resovii na I-ligowych boiskach.
Rzeszowianki po raz kolejny musiały uznać wyższość rywalek i punkty
powędrowały na Śląsk. Podopiecznym Sabiny Wargackiej trudno było
zarzucić brak ambicji i woli walki, ale zaprezentowały dosyć archaiczny
futbol, opierający się na długich piłkach do osamotnionej Natalii Kudły.
Rywalki starały się rozgrywać piłkę i konstruować akcje ofensywne, ale
przez pół godziny nie mogły rozmontować rzeszowskiej defensywy.
Pierwszy gol padł po katastrofalnym błędzie bramkarki, która po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego minęła się z piłką i z prezentu
skorzystała Katarzyna Gaweł.
Po przerwie piłkarki ze Śląska jeszcze dwukrotnie trafiały do siatki po
strzałach: Olgi Hyry (74 min.) i Karoliny Bielskiej (77 min.).

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.20 |
10 minut, które wstrząsnęły "Dwójką"
|
|
Wisłok Strzyżów -
Resovia II SMS Rzeszów 5:2 (1:2)
17' S. Śliwa, 55' Pałys, 56' 65' Krok, 62' Gorczyca - 22' 34' Słoma
Wisłok:
N.
Zimny, Draga, Włodyka ,
S. Śliwa, Durek (82' J. Śliwa), Pałys (86' Margański), Gorczyca, Grodzki
(46' Warchoł), Wójtowicz, Krok, Adamczak
(55' Majewski)
Resovia II:
Raczek, Micał, Kowalski, Świst ,
Czerski, K. Kmiotek (62' Wraga), Smoleń (72' Rajzer), Pałys-Rydzik, M.
Kmiotek, Słoma (68' Lelek), Pikiel (46' Put)
Sędzia: M. Krasowski (Leżajsk),
Widzów: 100
Mecz rezerw Resovii z Wisłokiem Strzyżów miał bardzo dramatyczny
przebieg. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 17 minucie meczu po strzale
Sławomira Śliwy, który wykorzystał zamieszanie pod bramką rzeszowskiego
zespołu. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Kamil Słoma,
który skutecznym strzałem zakończył kontratak rzeszowskiej jedenastki. W
34 minucie skrzydłowy Resovii po raz kolejny wpisał się na listę
strzelców i do przerwy mecz układał się po myśli "biało-czerwonych".
Dramat gości zaczął się dziesięć minut po przerwie. W 55 minucie Paweł
Pałys strzałem zza pola karnego zaskoczył bramkarza Resovii i
doprowadził do wyrównania. Kilkadziesiąt sekund później miejscowi wyszli
na prowadzenie po strzale Jakuba Kroka. W 62 minucie rzeszowska
defensywa po raz kolejny zaspała przy rzucie rożnym i Łukasz Gorczyca
zdobył kolejną bramkę dla Wisłoka. Festiwal strzelecki gospodarzy trwał
niespełna 10 minut. W 65 minucie meczu dwójkowa akcja Pałysa i Kroka
zakończyła się kolejnym skutecznym trafieniem.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.19 | Punkty w cieniu trenerskich roszad
|
|
Resovia Rzeszów - Piast Tuczempy 2:0 (1:0)
25' Rusiecki, 82' Fedan
Resovia: Pietryka, Sadecki (36'
Bieniasz, 75' Słoma), Żmuda, Baran, Szkolnik, Adamski (65' Jurczak ),
Kaliniec, Domoń, Fedan, Pyrdek, Rusiecki (81' Ciećko)
Piast: Strawa, Jaroch, Gil (84' Sobczak), Kud ,
Wota, Wielgosz ,
Noga, Karkovskyi (65' Bobak), Aab (89' Stopyra), Kubas (75' Noga), Tołpa
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 250
Spotkanie Resovii z Piastem Tuczempy było dla Szymona Grabowskiego
meczem pożegnalnym. Drugi trener "Pasiaków" poprowadził tego dnia zespół
rzeszowskiej "Malty" i po ostatnim gwizdku, zgodnie ze złożoną kilka dni
wcześniej rezygnacją, pożegnał się ze swoimi podopiecznymi. Maciej
Huzarski z zespołem rozstał się kilka dni wcześniej, po meczu z
Lublinianką.
Piłkarze starali się godnie pożegnać swoich szkoleniowców i od
pierwszych minut spotkania zaatakowali bramkę ligowego beniaminka.
Już w 5 minucie meczu "biało-czerwoni" po raz pierwszy znaleźli się
przed szansą na zdobycie bramki. Konrad Domoń prostopadłym podaniem
uruchomił wbiegającego w pole karne Sebastiana Fedana i tylko dzięki
desperackiej interwencji jednego z obrońców gości piłka nie wylądowała w
siatce.
Kilkadziesiąt sekund później po raz kolejny zakotłowało się w polu
bramkowym Piasta. Po akcji Radosława Adamskiego na bramkę rywali uderzał
Piotr Szkolnik i futbolówka po interwencji Patryka Strawy wylądowała na
poprzeczce.
Piłkarze z Tuczemp podeszli do tego spotkania chyba zbyt bojaźliwie i
raz za razem pod bramką Strawy bito na alarm.
W 11 minucie meczu groźnym strzałem popisał się Przemysław Pyrdek i po
raz kolejny Strawa ratował swój zespół przed stratą gola.
W 25 minucie rzeszowianie zdobyli bramkę, na którą pracowali od
pierwszych minut. Piłka po dośrodkowaniu Adamskiego z prawej strony
boiska trafiła do wbiegającego na 11 metr Damiana Rusieckiego i
napastnik Resovii mocnym strzałem pokonał bezradnego Patryka Strawę.
Kolejną groźną akcję rzeszowianie przeprowadzili w 34 minucie meczu. W
dogodnej sytuacji znalazł się Radosław Adamski, który z 7 metrów uderzył
na bramkę, ale trafił nieczysto w piłkę, którą odbił nogą bramkarz
Piasta.
W 36 minucie meczu plac gry opuścił kontuzjowany Adam Sadecki i zaczęły
się kłopoty "Pasiaków". W ostatnich minutach pierwszej połowy spotkania
przyjezdni zaczęli coraz odważniej atakować i wyprowadzać groźne
kontrataki. Przed przerwą udało im się nawet skierować piłkę do siatki,
ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.
W 45 minucie meczu przed szansą na wyrównanie wyniku stanął Kamil Aab,
ale jego strzał nie bez problemów wybronił Marcin Pietryka. Po godzinie
gry środek pola opanowali przyjezdni i okazało się, że są w stanie urwać
punkty "Pasiakom". Podopieczni trenera Strawy podkręcili tempo gry i
radzili sobie na murawie coraz lepiej. W 67 minucie meczu popełnili
błąd, który mógł ich kosztować kolejną bramkę. Po niefortunnym zagraniu
jednego z obrońców Piasta piłkę przejął Przemysław Pyrdek, który
próbował ominąć wybiegającego bramkarza. Golkiper Piasta w ostatniej
chwili wybił futbolówkę naprawiając błąd kolegi z zespołu.
Dwie minuty później kibice Resovii odetchnęli z ulgą, bo piłka po mocnym
strzale Kamila Aaba uderzyła w boczną siatkę.
W 82 minucie meczu resoviacy przeprowadzili fantastyczną akcję, po
której ustalili wynik spotkania na 2:0. Precyzyjnym dośrodkowaniem z
okolic linii środkowej popisał się Tomasz Ciećko i wbiegający na 5 metr
Sebastian Fedan głową umieścił piłkę w siatce. Rzeszowianie odnieśli
zasłużone, ale niełatwe zwycięstwo.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Piast |
| bramki |
2 |
0 |
| strzały celne |
7 |
2 |
| strzały niecelne |
4 |
2 |
| rzuty rożne |
5 |
1 |
| na spalonym |
3 |
4 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
13 |
12 |
| żółte kartki |
1 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
8. Konrad Domoń (środkowy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
19 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
13 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (II trener Resovii): Dawno nie wygraliśmy u siebie,
więc trzy punkty były najważniejsze. Cel osiągnęliśmy po nie najgorszej
grze. Były bolączki takie jak skuteczność, ale zespół pokazał, że chce
wygrać. W szatni powiedziałem, iż wierzę, że będzie to początek dobrej
serii. |
|
resoviacy.pl
|
|
2015.09.18 | Sztab
szkoleniowy Resovii złożył rezygnację
|
|
Potwierdziły
się informacje, które od kilku dni krążyły w kuluarach stadionu przy ul.
Wyspiańskiego. Sztab szkoleniowy Resovii złożył rezygnację i mecz
Resovii z Lublinianką był ostatnim spotkaniem prowadzonym przez duet
trenerski Macieja Huzarskiego i Szymona Grabowskiego.
Szymon Grabowski zobowiązał się jeszcze przygotować zespół, "Pasiaków"
do meczu z Piastem Tuczempy, ale w sobotę na ławce trenerskiej Resovii
zasiądzie po raz ostatni. Szczegółów i powodów rezygnacji rzeszowscy
trenerzy nie chcą komentować.
Trenerzy prowadzili zespół Resovii od 22 kwietnia 2014 r. w 64 meczach (51
ligowych, 11 Puchar Polski, 2 baraże o II ligę), w których odnieśli 41
zwycięstw, 14 remisów i 9 porażek).
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|