|
|
|
2017.06.20 | Resovia ma nowych trenerów
|
|
Funkcję
trenera III-ligowego zespołu Resovii po odejściu Szymona Szydełki objął
Szymon Grabowski.
36-letni szkoleniowiec jest wychowankiem klubu z ul. Wyspiańskiego. Karierę piłkarską rozpoczynał pod okiem trenerów Mariana Kozerskiego
i Edwarda Musiała. Jako piłkarz z Resovią
pożegnał się w 2009 r. po awansie zespołu do II ligi. Grał ponadto w
zespołach: Błękitni Ropczyce, Izolator Boguchwała, Strug Tyczyn, Wisłok
Strzyżów.
Jest absolwentem Szkoły Trenerów w Białej Podlaskiej, gdzie zdobył
licencję UEFA A. Pracę w roli trenera rozpoczynał z grupami
młodzieżowymi Resovii. W latach 2010-2013 był trenerem Wisłoka Strzyżów
(awans do klasy O oraz do IV ligi). Od 2013 r. pracuje jako
szkoleniowiec w Szkole
Mistrzostwa Sportowego Resovia. W latach 2014-2015 pełnił funkcję
asystenta Macieja Huzarskiego w Resovii (mistrzostwo III ligi w sezonie
2014/15). Ostatnio prowadził zespół juniorów SMS-u oraz był
asystentem trenera Grzegorza Sitka, z którym prowadził kadrę Podkarpacia
w rozgrywkach Regions Cup.
Rolę asystenta pełnił będzie Rafał Rajzer.
34-letni szkoleniowiec jest wychowankiem Stali Rzeszów, ale większą
część piłkarskiej kariery spędził w Resovii. W "Pasiakach" rozegrał (w
latach 2003-2007) 144 mecze ligowe. Reprezentował ponadto: Strug
Tyczyn, Orzeł Przeworsk, Koronę Rzeszów i Wisłok Strzyżów.
Jest absolwentem Szkoły Trenerów w Białej Podlaskiej, gdzie
zdobył licencję UEFA A oraz
UEFA Elite Youth A. Od kilku lat prowadzi grupy młodzieżowe w Szkole
Mistrzostwa Sportowego Resovia.
Pełnił również funkcję szkoleniowca zespołu KS Przybyszówka, który w
sezonie 2014/15 awansował do ligi okręgowej. W rundzie wiosennej sezonu
2013/14 prowadził Wisłok Strzyżów (IV liga). W sezonie
2016/17 pełnił funkcję asystenta Dariusza Jęczkowskiego, z którym
prowadził zespół Juniorów starszych Resovii, grający w Centralnej Lidze
Juniorów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.18 |
Wisłok przegrał i awansował do IV ligi
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Strzyżów 2:1 (1:0)
42' Brzozowski, 90' Kowal - 69' Sz. Margański
Resovia
II: Bieleń, Cynar, Kowal, Micał ,
K. Baran (46' Obłoza), Gogola, Guzek, Smoleń (51' Delekta), Brzozowski
(70' Pikiel), Feret, Twardowski
Wisłok: Zimny (84' Opoń), Śliwa, Kwaśniczko ,
Szyszka, Draga, Piechowiak, Durek, Grodzki, Sz. Margański, Krok, Ćwiklik
(74' W. Margański)
Sędzia: Sęk (Mielec), Widzów: 50
W meczu ostatniej kolejki ligi okręgowej
piłkarze rezerw Resovii pokonali lidera ze Strzyżowa 2:1 i zakończyli
sezon na 5 miejscu w tabeli.
Przyjezdni mieli już wcześniej zapewniony awans do wyższej ligi i
spotkanie nie miało większego ciężaru gatunkowego, ale obydwa zespoły
chciały zakończyć rozgrywki mocnym akcentem.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana i obydwa zespoły miałe swoje
szanse bramkowe. Rzeszowianie byli jednak skuteczniejsi. W 42 minucie
meczu Maciej Brzozowski dostał precyzyjne podanie ze środkowych rejonów
boiska i w sytuacji sam na sam z bramkarzem pokazał swoje
snajperskie umiejętności.
Po przerwie zaatakowali goście i dwukrotnie przed szansą stanął Krok,
ale za każdym razem piłka po jego strzałach szybowała nad poprzeczką. W
56 minucie rzeszowianie po raz kolejny byli w trudnej sytuacji, ale tym
razem świetną interwencją popisał się Jakub Bieleń.
W 69 minucie goście skorzystali z gapiostwa rzeszowskiej defensywy i
Szymon Margański strzałem z kilku metrów pokonał Bielenia.
Rzeszowianie odpowiedzieli atomowym strzałem Gogoli, ale na stanowisku
był Zimny, który jakimś cudem wybił futbolówkę na rzut rożny. Dwie
minuty później na bramkę gości szarżę przeprowadził Karol Twardowski i
przed szansa stanął Dominik Pikiel, ale z kilku metrów strzelił prosto w
bramkarza.
W 77 minucie piłka po strzale Grodzkiego ostemplowała słupek
rzeszowskiej bramki i wydawać się mogło, ze wyrównane spotkanie zakończy
się remisem. Szczęście sprzyjało jednak "biało-czerwonym". W ostatniej
minucie Zimny złapał w polu karnym futbolówkę podaną przez jednego z
obrońców i arbiter odgwizdał rzut wolny pośredni w polu karnym. Po
precyzyjnym wykonaniu stałego fragmentu gry i mocnym strzale Kamila
Kowala rzeszowianie mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.18 |
Szymon Szydełko odchodzi z Resovii
|
|
Po
zakończeniu sobotniego meczu Resovii z Motorem Lublin trener "Pasiaków"
Szymon Szydełko ogłosił, że jego umowa o pracę z rzeszowskim klubem nie
będzie przedłużona.
33-letni szkoleniowiec funkcję trenera pierwszego zespołu Resovii pełnił
od stycznia 2016 r. Trzecioligowy zespół "Pasiaków" pod jego opieką
rozegrał 47 meczów ligowych (26 zwycięstw, 11 remisów, 10 porażek) i 2
spotkania o Puchar Polski (1 zwycięstwo, 1 porażka).
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.17 |
Zakończyli sezon w słabym stylu
|
|
Resovia Rzeszów - Motor Lublin 1:3 (0:2)
90' Bieniasz - 32' Paluch, 36' Słotwiński, 57' Tadrowski
Resovia: Pietryka ,
Żmuda, Domoń, Świst (55' Ogrodnik), Barszczak, Kmiotek, Kaliniec (79'
Wiejak), Frankiewicz,
Staszczak , Pałys-Rydzik (55' Bieniasz), Dziedzic
(46' Buczek )
Motor: Zając, Michota, Tadrowski, Gieraga, Słotwiński
(80' Tkaczuk), Cholerzyński (69' Kamiński), Tymosiak ,
Majkowski
(75' Stachyra), Oziemczuk (75' Szysz), Kaczmarek, Paluch
Sędzia: Gawęcki (Kielce), Widzów: 900
Resoviacy zawiedli swoich kibiców w meczu
ostatniej kolejki III ligi lubelsko-podkarpackiej, przegrywając w słabym
stylu z walczącym o awans lubelskim Motorem. Przyjezdni zrobili swoje,
ale po ostatnim gwizdku schodzili z murawy ze spuszczonymi głowami.
Znali już wynik z Krakowa, gdzie Garbarnia pokonała tarnowską Unię i tym
samym zapewniła sobie awans do II ligi.
Początek pojedynku był wyrównany, ale wraz z upływem kolejnych minut
przewagę osiągnęli przyjezdni. W 32 minucie nie popisał się Marcin
Pietryka, który na zbyt wiele pozwolił Michałowi Paluchowi. Obydwaj
piłkarze wyskoczyli do piłki dośrodkowanej na 5 metr od bramki i
napastnik Motoru głową wbił futbolówkę do siatki. Bramkarz Resovii miał
sporo pretensji do arbitra. Sygnalizował, że jest faulowany, ale zarobił
tylko żółtą kartkę.
Goście poszli za ciosem i już 4 minuty później cieszyli się z kolejnego
trafienia. Tym razem Patryk Słotwiński ośmieszył defensywę "Pasiaków" i
precyzyjnym strzałem z półobrotu umieścił piłkę w siatce kilkanaście
centymetrów obok słupka.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Po zmianie stron do natarcia ruszyli
rzeszowianie i w 47 minucie meczu byli bliscy zdobycia kontaktowej
bramki, ale piłkę dośrodkowaną przez Staszczaka sprzed nosa sprzątnął
Buczkowi lubelski obrońca. Cztery minuty później napastnik Resovii
dostał futbolówkę po kiksie lubelskich obrońców i uderzył mocno, ale
niecelnie.
Lublinianie przeczekali dziesięciominutowy napór Resovii i ponownie
zabrali się do roboty. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 57
minucie niepilnowany Julien Tadrowski po dośrodkowaniu z rzutu wolnego,
głową skierował piłkę do siatki.
Resoviacy starali się zmniejszyć rozmiary porażki, ale nie mieli zbyt
wielu argumentów, aby postraszyć rywali. Trochę ożywienia wnieśli na
boisko rezerwowi. Michał Ogrodnik dorównywał szybkością piłkarzom z
Lublina i stwarzał zagrożenie pod bramką Zająca.
W doliczonym czasie gry Szymon Wiejak precyzyjnym podaniem uruchomił
Dawida Bieniasza i skrzydłowy Resovii mocnym strzałem zdobył honorową
bramkę dla "Pasiaków".
Resoviacy zakończyli rozgrywki ligowe w słabym stylu, ale po ostatnim
gwizdku kibice docenili 5 miejsce "biało-czerwonych" w tabeli i brawami
podziękowali im za kończący się sezon 2016/17. Na pomeczowej konferencji
prasowej trener Resovii Szymon Szydełko ogłosił swoje odejście z
rzeszowskiego klubu.

foto: K. Kapica (Nowiny)
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Motor |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
4 |
5 |
| strzały niecelne |
3 |
1 |
| rzuty rożne |
5 |
3 |
| na spalonym |
5 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
11 |
| żółte kartki |
4 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
9. Sebastian Dziedzic (napastnik) |
|
 |
czas gry |
45 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
11 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
5 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Szydełko (trener Resovii): Swoją pracę zawsze wykonuję na 100% i
tak też było w Resovii. W przyszłym sezonie nie poprowadzę zespołu.
Kluczową kwestią było podpisanie nowej umowy, w sprawie której po prostu
nie doszliśmy do porozumienia, choć chęć jej przedłużenia ze strony
władz sekcji była. Spędziłem w Resovii świetne półtora roku za co
serdecznie chciałbym podziękować osobom, z którymi współpracowałem,
prezesom, zawodnikom i przede wszystkim kibicom. Normalną rzeczą jest
to, że po sezonie pojawiają się jakieś propozycje pracy zarówno dla
trenerów jak i zawodników. Czas pokaże jak się wszystko ułoży. |
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.14 |
5 goli Szymona Wiejaka
|
|
Astra Medynia Głogowska - Resovia II SMS Rzeszów 0:8 (0:2)
1' 54' 65' 76' 89' Wiejak, 39' Twardowski, 83' Chamera' 85' Obłoza
Astra:
Wawro, A. Bojda, Głowiak, M. Bojda (46' Ulhurski), Michał Micał,
Prucnal, Pyziak (46' Staszowski), Wołk, Piersiak, M. Kot, Adamczyk (84'
Łyko)
Resovia II: Bieleń, Janur, Makowski, Smoleń, K. Baran (62' Cynar),
Mateusz Micał, Guzek, (62' Obłoza), Wiejak, Chamera, Brzozowski (46'
Gogola), Twardowski (46' Feret)
Resoviacy wzmocnieni piłkarzami z III-ligowego zespołu rozgromili Astrę
Medynia Głogowska 8:0. Niecodziennego wyczynu w meczu 33 kolejki ligi
okregowej dokonał Szymon Wiejak. Pomocnik Resovii pięciokrotnie tego
dnia zmusił do kapitulacji bramkarza Astry. Pierwszego gola zdobył już 1
minucie meczu. W końcowych fragmentach pierwszej połowy spotkania wynik
na 2:0 podwyższył Karol Twardowski.
Po przerwie przewaga Resovii była bezdyskusyjna i kolejne bramki
skutecznie odbierały gospodarzom ochotę do gry.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.13 |
Zamieszanie w I lidze kobiet
|
|
Do
sporego zamieszania doszło po zakończeniu rozgrywek w grupie południowej
I ligi kobiet. PZPN negatywnie zweryfikował trzy spotkania z udziałem
rezerw AZS-u Wrocław, przypisując (za grę nieuprawnionej piłkarki)
rywalkom "akademiczek" walkowery.
Odjęcie punktów piłkarkom z Wrocławia oznacza przesunięcie tego zespołu
na ostatnie miejsce i spadek do II ligi. Kosztem "akademiczek" w lidze
utrzymały się piłkarki Wandy Kraków, które awansowały na 8 miejsce.
Zweryfikowane mecze:
6 maja: Sportowa Czwórka Radom - AZS II Wrocław 3:0 wo. (na boisku 1:1)
13 maja: AZS II Wrocław - Rolnik Głogówek 0:3 wo. (na boisku 0:0)
17 maja: AZS II Wrocław - Rysy Bukowina Tatrzańska 0:3 wo. (na boisku
4:3)
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.11 |
Cosmos spada z ligi
|
|
Resovia Rzeszów - Cosmos Nowotaniec 3:1 (1:1)
36' 56' Dziedzic, 69' Pałys-Rydzik - 31' (k) Maślejak
Resovia:
Pietryka, Żmuda, Domoń, Pelc (62' Salwach), Barszczak, Świst (68'
Kowal), Kaliniec, Frankiewicz, Kmiotek (62' Buczek), Pałys-Rydzik,
Dziedzic (62' Ogrodnik)
Cosmos: Krawczyk, Michał Misiak (58' Łeń), Maluga, Sobota,
Pluskwik, Natkaniec (75' Pieszczoch), Chrząszcz, Maślejak, Rak,
Laskowski, Zarzyka
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 250
Cosmos Nowotaniec
przed meczem z Resovią miał teoretyczne szanse na utrzymanie się w III lidze. Piłkarzom
z małej podsanockiej miejscowości nie udało się jednak wywieźć ze
stolicy województwa ani jednego punktu i w przyszłym sezonie grać będą w
IV lidze.
Rzeszowianie bez zbędnych ceregieli od pierwszych minut spotkania
zaatakowali bramkę Miłosza Krawczyka. Już w 2 minucie Szymon Kaliniec
zmusił do pracy golkipera Cosmosu strzałem po ziemi. Kilkadziesiąt
sekund później piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trącił głową
Pałys-Rydzik i goście mieli sporo szczęścia, bo futbolówka spadła na
poprzeczkę.
W 31 minucie meczu resoviacy dosyć nonszalancko stracili futbolówkę pod
polem karnym rywali i zapłacili za to dosyć niespodziewaną stratą
bramki. Szybki kontratak Cosmosu zakończył się mocnym strzałem
Laskowskiego, a przy dobitce jednemu z rywali przeszkodził Łukasz
Świst. Arbiter interwencję resoviaka uznał za nieprzepisowe
zagranie i odgwizdał "jedenastkę". Rzut karny na bramkę zamienił pewnym
strzałem koło lewego słupka Marek Maślejak.
Radość gości nie trwała jednak długo, bo w 36 minucie meczu Sebastian
Dziedzic ratował honor "Pasiaków". Napastnik Resovii dostał piłkę za
plecy obrońców i strzałem z ostrego kąta doprowadził do wyrównania.
W 45 minucie piłkarze Resovii mieli sporo pretensji do arbitra, który
nie zareagował na faul w polu karnym na Mirosławie Kmiotku.
Po przerwie na boisku zdecydowanie rządziła Resovia i w 56 minucie meczu
ponownie Sebastian Dziedzic wpisał się na listę strzelców. Napastnik
Resovii otrzymał piłkę od Szymona Kalińca i efektownym uderzeniem piętą
zaskoczył Krawczyka.
Po zdobyciu drugiej bramki resoviacy zaczęli się rozkręcać, a tymczasem
goście tracili wiarę w korzystny rezultat. W 60 minucie po raz kolejny
przed szansą stanął Dziedzic. Tym razem piłka po jego strzale przeszła
kilkanaście centymetrów obok słupka.
Po godzinie meczu na murawie zaczęli pojawiać się zmiennicy. Trener
Szydełko dał szansę na debiut 19-letniemu Radosławowi Salwachowi i
przypomniał sobie o czekającym od dłuższego na powrót do pierwszego
zespołu Kamilowi Kowalowi. Młodzi piłkarze odwdzięczyli się dobrą grą i
wzorowo wywiązali się z boiskowych obowiązków.
W 69 minucie rzeszowianie po raz trzeci trafili do siatki. Tym razem
Dariusz Frankiewicz dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a Dawid
Pałys-Rydzik bez przyjęcia uderzył precyzyjnie piłkę, trafiając
precyzyjnie koło słupka.
W ostatnich minutach meczu "biało-czerwoni" mieli jeszcze trzy okazje
bramkowe, ale nie udało im się zdobyć kolejnych goli. Strzał Barszczaka
został zablokowany, a po akcji Ogrodnika piłkę z pustej bramki wybił
Sobota. W 90 minucie meczu bliski wpisania się na listę strzelców był
Kamil Kowal, ale jego strzał głową po rzucie rożnym obronił Krawczyk.
Resovia bez względu na wyniki spotkań w ostatniej kolejce zapewniła
sobie 5 miejsce w lidze w kończącym się sezonie 2016/17.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Cosmos |
| bramki |
3 |
1 |
| strzały celne |
6 |
5 |
| strzały niecelne |
10 |
4 |
| rzuty rożne |
7 |
1 |
| na spalonym |
1 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
1 |
| rzuty wolne |
8 |
19 |
| żółte kartki |
0 |
0 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
4. Jan Pelc (lewy obrońca) |
|
 |
czas gry |
62 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
27 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
17 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
4 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.10 |
Festiwal strzelecki drużyny trenera Szurgocińskiego
|
|
KS Dąbrówki
- Resovia II SMS Rzeszów 0:6 (0:1)
37' Janur, 63' (k) 80' Chamera, 65' Feret, 83' 86' Twardowski
Dąbrówki:
Kochman, Janas, Bielec (60' Panek), Konrad Cisek, Patryn ,
Gwizdak, P. Sobuś, G. Sobuś, J. Tomczyk (50' Kotwica),
M. Tomczyk, Wierzbicki (70' Krystian Cisek)
Resovia II: Bieleń, Guzek (62' Obłoza), Micał, Szczepański,
Janur, Gogola (65' Kot), Wiejak ,
Chamera, Delekta (46' Feret), Smoleń
(55' Brzozowski), Twardowski
Ekipa trenera Pawła Szurgocińskiego pokonała w wyjazdowym spotkaniu KS
Dąbrówki 6:0. Koncert strzelecki rozpoczął Jakub Janur, który w 37
minucie meczu zmusił do kapitulacji Kochmana. Miejscowi dotrzymywali
kroku rzeszowskiej młodzieży tylko do przerwy.
Po zmianie stron resoviacy stworzyli sobie mnóstwo sytuacji bramkowych i
bramkarz gospodarzy pięciokrotnie sięgał po piłkę do bramki. Udany
występ odnotowali tego dnia Adrian Chamera i Karol Twardowski, którzy
zaliczyli po dwa trafienia. Na listę strzelców wpisał się również Szymon
Feret.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.07 |
Łatwe zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Sokołów Młp. 4:2 (2:1)
29' Janur,
45' Pikiel, 53' Gogola, 65' Twardowski - 19' 71' Ziober
Resovia
II: Bieleń, K. Baran (46' Twardowski), Micał, Smoleń ,
Cynar, Michalik, (70' Czech), Gralec (55' Szczepański), Gogola (80'
Czachor), Janur, Chamera, Pikiel (55' Brzozowski)
Sokół: Kwiecień, Pietroński (46' Kołodziej ),
Świst, Rząsa, Sidor, Uram (52' Nizioł), Bałamut, Brzychczy, Mika (16'
Rodzeń), Darocha (63' Nowak), Ziobro
Sędzia: Gawron (Mielec), Widzów: 70
W zaległym spotkaniu 31. kolejki rzeszowskiej klasy okręgowej rezerwy
Resovii pokonały Sokół Sokołów Młp. 4:2. Obydwa zespoły zapewniły sobie
już grę w "okręgówce" na przyszły sezon i mecz nie miał większego
ciężaru gatunkowego. Pomimo tego, był ciekawym widowiskiem.
Początek należał do przyjezdnych, którzy w 19 minucie meczu wyszli na
prowadzenie. Błąd rzeszowskiej defensywy wykorzystał 25-letni Daniel
Ziobro i strzałem po ziemi pokonał Bielenia. Na odpowiedź piłkarzy
trenera Szurgocińskiego nie trzeba było długo czekać. W 29 minucie meczu
Jakub Janur efektownym strzałem doprowadził do wyrównania.
Resoviacy wykazywali tego dnia zdecydowanie większą ochotę do walki
i w kolejnych minutach spotkania osiągnęli zdecydowaną przewagę na
sztucznej murawie.
W 45 minucie mocnym strzałem na bramkę popisał się Adrian Chamera i
Kwiecień z trudem odbił futbolówkę. Przy dobitce snajperskim nosem wykazał się
Dominik Pikiel. Napastnik Resovii głową wbił piłkę do siatki, otrzymując
jednocześnie mocne kopnięcie od Patryka Śwista.
Po przerwie rzeszowianie dyktowali warunki gry. W 53 minucie meczu
Sebastian Cynar w pełnym biegu dorzucił piłkę na głowę Gogoli, a ten
precyzyjnym strzałem koło słupka zdobył kolejną bramkę.
Kilkanaście minut później dwójkowa akcja najmłodszych na boisku piłkarzy
zakończyła się ponownym trafieniem "Pasiaków". Tym razem dogrywał Maciej
Brzozowski, a do bramki piłkę piętą skierował Twardowski. 17-letni
wychowanek Sandecji Nowy Sącz wpisał się na listę strzelców, ale meczu
nie będzie dobrze wspominał, bo w końcowych fragmentach spotkania
powinien jeszcze zdobyć cztery(!) gole. Za każdym razem marnował świetne
okazje.
Przyjezdni starali się grać skrzydłami i po jednej z takich akcji Daniel
Ziober w 71 minucie zdobył drugiego gola dla swojego zespołu.
Mecz zakończył się zasłużonym i wyjątkowo łatwym zwycięstwem gospodarzy.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.05 |
6. miejsce piłkarek Resovii na Mistrzostwach
Polski U-13
|
|
W
dniach 1-4 czerwca na obiektach łódzkiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego
rozegrany został turniej finałowy Mistrzostw Polski Młodziczek do lat
13. W turniejowej rywalizacji brało udział 8 zespołów, a wśród nich
piłkarki Resovii U-13.
Podopieczne trenerki Katarzyny Czyż finałowe rozgrywki zaczęły od
zwycięstwa 2:1 z Olimpico Malbork (bramki: sam., Wiktoria Mikrut).
W kolejnym meczu rzeszowianki w rzutach karnych (4:3) pokonały AZS PWSZ
Wałbrzych. Szanse na grę w półfinale odebrała resoviaczkom Praga
Warszawa, która w ostatniej minucie spotkania zdobyła decydującą bramkę
i mecz zakończył się wynikiem 0:1.
W rywalizacji o miejsca 5-8 "Pasiaczki" pokonały Orzeł Wałcz (1:0) i
uległy Wiśle Brzeźnica (1:2). Wyniki te pozwoliły rzeszowiankom
zakończyć turniej na 6. miejscu.
Złoty medal zdobyła Ząbkovia Ząbki, która w finale pokonała UKS SMS Łódź
2:0. W meczu o brązowy medal triumfował AZS PWSZ Wałbrzych, po
zwycięstwie z Pragą Warszawa.
Tytuł najlepszej zawodniczki turnieju przypadł Natalii Szczęsnej (UKS
SMS Łódź), a bramkarką turnieju została Magdalena Nizińska (Ząbkovia).
Najskuteczniejszym strzelcem została Maja Grzybowska (Ząbkovia).
Rzeszowianki nie otrzymały nagród indywidualnych, ale aż trzy
zawodniczki Resovii zostały zaproszone do nieoficjalnej reprezentacji
Polski U-13. Wyróżnienie to przypadło Oliwii Domin, Wiktorii Mikrut i
Wiktorii Czyżowskiej.
Końcowa klasyfikacja Turnieju MP
U-13
1. Ząbkovia Ząbki
2. UKS SMS Łódź
3. AZS PWSZ Wałbrzych
4. Praga Warszawa
5. Wisła Brzeźnica
6. Resovia Rzeszów
7. Orzeł Wałcz
8. Olimpico Malbork
Kadra Resovii:
Socha, Drymajło, Litwin, Czyżowska, Domin, Marszał, Schmidt, Mikrut,
Fiałkiewicz, Partyka, Tarkowska, Olejarz, Czyż (trenerka)

foto: Resovia sekcja piłkarska kobiet
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.04 |
Oldboje uczcili sukces sprzed lat
|
|
Resovia Oldboy '77 - Resovia Oldboy 3:4 (2:2)
Urbanek 2, Rop - Skiba , Grabowski, T. Pikiel, Rajzer
Resovia
Old. '77: Chruściński, Pielach, Kłos, Dembiczak, Bajda,
Rumiński, Rop, Janicki, Rożek, Maćkowiak, Urbanek
Resovia Old.: Kut, Wybraniec Rajzer, Chwałka, Domoń, T. Pikiel,
Peliszko, Grabowski, Huzarski, Skiba, Sawicki oraz Haber
Sędziowie: Mazur, Zygmunt, Kajzer
W niedzielę z okazji 40-lecia awansu
Resovii do II ligi zorganizowany został "mecz pokoleń", w którym
zmierzyli się oldboye najstarszego klubu Rzeszowa. Rywalizacja na boisku
poprzedzona była wykładem Stanisława Zaborniaka, który przypomniał
sympatykom Resovii kulisy awansu na zaplecze I ligi. Uczestnicy
spotkania odebrali pamiątkowe puchary i odznaczenia, a na boisku
odwdzięczyli się efektownymi zagraniami i filmowej urody bramkami.
Organizatorem uroczystości była Fundacja Pro Resovia, SMS Resovia oraz
CWKS Resovia.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.06.03 |
"Kali" zapewnił punkty Resovii
|
|
Soła Oświęcim -
Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
31' Kaliniec
Soła: Gargasz, Kasolik , Szewczyk,
Drzymont, Jamróz,
Gleń (84' Stankiewicz), Wawoczny, Dynarek ,
Hałgas (64' Snadny ),
Knapik (64' Janik), Czapla
Resovia: Pietryka, Domoń ,
Żmuda, Świst, Barszczak (62' Bieniasz), Frankiewicz ,
Kaliniec
(90' Chamera), Kmiotek (68' Ogrodnik), Staszczak ,
Pałys-Rydzik, Dziedzic (68' Buczek)
Sędzia: Przyłucki (Sandomierz), Widzów: 300
W Oświęcimiu odliczano serię spotkań bez
porażki i doliczono się serii dziewięciu zwycięstw. Dobrą passę Soły
przerwała gospodarzom Resovia, która z oświęcimskim zespołem walczy o 5
miejsce w tabeli. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył dla rzeszowskiej
"Malty" powracający do gry po kontuzji barku Szymon Kaliniec.
Resoviacy po spotkaniu nie ukrywali, że dodatkowej motywacji dodali im
rywale, którzy zignorowali prośbę "Pasiaków" o zmianę godziny meczu.
Resoviacy chcieli zdążyć na transmisję telewizyjną finałowego spotkania
Ligi Mistrzów i odmowa klubu z Oświęcimia wywołała w zespole dodatkową
sportową złość.
Mecz zaczął się od groźnych sytuacji pod bramką Marcina Pietryki. Już
w 5 minucie Dynarek uruchomił prostopadłym podaniem Krzysztofa Hałgasa,
który miał przed sobą tylko Marcina Pietrykę. Nie z takich opresji
wychodził jednak w swojej karierze rzeszowski bramkarz i nie inaczej
było i tym razem. "Cinek" ze stoickim spokojem wyczekał na rywala i
odbił piłkę na bok. Po chwili poradził sobie również ze strzałem Knapika
z bliskiej odległości.
Rzeszowianie przetrzymali napór gospodarzy i odgryźli się akcją Dawida
Pałysa-Rydzika, który strzałem w krótki róg starał się zaskoczyć
Gargasza.
Decydująca akcję meczu resoviacy przeprowadzili w 31 minucie.
Prostopadłym podaniem w pole karne Konrad Domoń uruchomił Kalińca, a ten
pewnym strzałem pokonał bramkarza Soły.
Resoviacy mieli w drugiej połowie spotkania więcej okazji do zmian
wyniku meczu. Po rzucie rożnym Gargasz obronił groźne strzały Domonia i
Barszczaka. Gospodarze sporo pretensji mieli do arbitra, który nie
sięgnął po gwizdek, gdy w polu karnym na murawę padł Jakub Snadny.
Zareagował jednak w 80 minucie meczu i ukarał czerwoną kartką Dynarka,
który bezpardonowym atakiem na nogi jednego z rzeszowian starał się
powstrzymać akcje "Pasiaków".
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.31 |
Fundacja Pro Resovia zaprasza na "Wielki Mecz Pokoleń"
|
|
Fundacja
Pro Resovia, Cywilno-Wojskowy Klub Sportowy Resovia oraz Szkoła Mistrzostwa
Sportowego Resovia serdecznie zapraszają na mecz towarzyski z okazji 40-lecia
awansu "Pasiaków" do 2 ligi. W spotkaniu, które odbędzie się 2 czerwca (nd.),
uczestniczyć będą oldboje Resovii oraz piłkarze, którzy reprezentowali złotą
drużynę "Pasiaków" w 1977 roku.
Uroczystość zacznie się o godz. 15.30 od wykładu prof. Stanisława Zaborniaka w
sali gimnastycznej SMS Resovia. O 16.15 uczestnicy przeniosą się na płytę główną
stadionu, a o 17.00 rozpocznie się Wielki Mecz Pokoleń.
Organizatorzy zapraszają serdecznie wszystkich sympatyków najstarszego
rzeszowskiego klubu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.29 |
Rebizak zapewnił punkty Dynovii
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Dynovia Dynów 0:1 (0:0)
90' Rebizak
Resovia
II: Pietras, K. Baran (46' Cynar), Noga , Budzyła, Micał
(52' Kasia), Delekta,
Szczepański, Kot, Czachor (62' Rząsa), Szafar (46' Michalik), Czech
(46' Brzozowski)
Dynovia: Juszczyński, Kozieł, Gierula, Hadam, Winiarz ,
Mielniczek, Tworzydło (46' P. Baran ), Paszko, Domin ,
Pantoł (85' Rebizak), Kulon
Widzów: 60
Resoviacy doznali bolesnej porażki, bo gol dający punkty Dynovii padł w
doliczonym czasie gry. "Biało-czerwoni" byli zespołem aktywniejszym
przez cały mecz, ale nie potrafiącym wykończyć akcji. Podopieczni
trenera Pawła Szurgocińskiego mieli trudne zadanie, bo defensywa Dynovii
grała tego dnia bardzo pewnie.
Przyjezdni zapewnili sobie zwycięstwo po stałym fragmencie gry. Piłka
dograna z 22 metra przez Mielniczka trafiła idealnie na głowę
Rebizaka, a ten precyzyjnym strzałem w okienko pokonał Pietrasa.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.27 |
"Pasiaczki" zakończyły sezon zwycięstwem
|
|
AZS II Wrocław - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
25' Czyż, 80' Kaput
AZS
II:
Kosińska ,
Bagińska, Bober (67' Siwak), Iwaśko, Kocik, Napieracz, Nowacka, Nowaczyk
(46' Reczka), Seńków (77' Wolna), Szews, Wąsowska
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Florek, Chorzempa (80' Michalska), Janas,
Kiełtyka, Ząbek (75' Pyrcz), Kaput (80' Markowicz), Rzeszut (60' Pajda),
Kudła (46' Dziura)
Rzeszowianki zakończyły sezon zwycięstwem
we Wrocławiu i uplasowały się na 7. miejscu w tabeli. Pierwsza na listę
strzelców wpisała się Katarzyna Czyż, która dobiła piłkę głową do bramki
po stałym fragmencie gry. W 80 minucie meczu rzeszowianki ustaliły wynik
meczu na 0:2. Tym razem defensorka Resovii zaliczyła asystę, a na listę
strzelców wpisała się Gabriela Kaput.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.27 | JKS
postraszył Resovię
|
|
Resovia Rzeszów - JKS 1909 Jarosław 2:1 (1:1)
21' Dziedzic,
73'
Pałys-Rydzik - 30' Aab
Resovia: Pietryka, Świst, Domoń, Żmuda ,
Barszczak (51' Janur ), Staszczak ,
Frankiewicz ,
Wiejak
(61' Buczek ),
Kmiotek (81' Bieniasz), Pałys-Rydzik, Dziedzic (61' Ogrodnik)
JKS: Mikus, Gliniak (77' Hass), Dudek, Świech, Aab , Bała
(55' Kaganek ), Kłusek, Kycko ,
Surmiak, Pękala, Kmak (77' Raba )
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 400
Resovia pokonała Jarosławski Klub Sportowy i wskoczyła na 5 miejsce w
tabeli kosztem Soły Oświęcim, z którą zmierzy się w następnej kolejce
rozgrywek.
Rzeszowianie byli zespołem lepszym, ale beztroski futbol "Pasiaków" mógł
momentami irytować.
Jarosławianie w składzie mieli pięciu młodzieżowców i już od pierwszego
gwizdka nie ukrywali, że ich gra będzie się opierać głównie na
kontratakach. Gospodarze od początku zaatakowali bramkę 19-letniego
Andrzeja Mikusa. Jako pierwszy w 9 minucie zmusił go do interwencji
Mirosław Kmiotek. W kolejnych fragmentach meczu na bramkę uderzał
dwukrotnie Sebastian Dziedzic, ale jarosławski golkiper mógł tylko
odprowadzić piłkę wzrokiem, bo ta za każdym razem szybowała kilka metrów
nad poprzeczką.
Napastnik Resovii zrehabilitował się w 21 minucie po stałym fragmencie
gry wykonywanym przez Arkadiusza Staszczaka. Piłkę dośrodkowaną w pole
karne JKS-u przedłużył na 4 metr głową Barszczak, a tam dopadł do niej
Dziedzic i również głową wpakował do siatki.

foto: K. Kapica (Nowiny)
"Biało-czerwoni" cieszyli się z prowadzenia tylko kilka minut, bo w 30
minucie meczu zapomnieli od defensywie. Podopieczni Szymona Szydełki
wykonywali rzut rożny i piłkę w polu karnym rywali zgubił Łukasz Świst.
Wystarczyły dwa podania, aby czwórka jarosławskich graczy znalazła się z
piłką pod rzeszowską bramką, mając ze sobą asystę tylko dwóch resoviaków.
Całą akcję wykończył skutecznym strzałem do siatki Kamil Aab.
Rzeszowianie mieli w pierwszej połowie spotkania jeszcze jedną okazję,
aby ponownie wyjść na prowadzenie, ale strzał głową Przemysława Żmudy
fantastyczną interwencją wybronił Mikus.
Po przerwie gra "Pasiaków" była dosyć niemrawa. W 53 po raz kolejny
sporym pudłem wykazał się Sebastian Dziedzic. Dwie minuty później
Staszczak posłał futbolówkę wzdłuż linii bramkowej, ale żaden z jego
kolegów nie zdążył zamknąć akcji. Goście odpowiedzieli groźnym strzałem
Patryka Pękali, który jeszcze niedawno reprezentował Resovię w
młodzieżowych zespołach.
Gra "Pasiaków" ożywiła się gdy na boisku pojawili się Bartłomiej Buczek
i Michał Ogrodnik.
Już kilka minut po wejściu na plac gry Ogrodnik przeegzaminował mocnym
strzałem Mikusa.
Tymczasem goście w 70 minucie meczu po raz kolejny postraszyli Resovię.
Groźny kontratak jarosławskiego zespołu przerwał faulem Jakub Janur, a
po strzale Rafała Surmiaka (drugiego eks-resoviaka) z rzutu wolnego
piłka wylądowała na poprzeczce rzeszowskiej bramki.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 73 minucie resoviacy rozklepali jarosławską defensywę i Dawid
Pałys-Rydzik zdobył niecodzienną bramkę. Zaczęło się od rajdu Michała
Ogrodnika. Skrzydłowy Resovii w swoim stylu zgubił dwóch rywali i zagrał
do Staszczaka. Boczny pomocnik Resovii "z klepy" odegrał do
Frankiewicza, a ten do Pałysa-Rydzika. Młodzieżowiec Resovii uderzył
piłkę bez przyjęcia i trafił w słupek, a futbolówka po odbiciu od
zaskoczonego bramkarza wpadła do siatki. Pięć minut później ponownie
przed szansą bramkową stanął Pałys-Rydzik, ale piłka po jego efektownym
woleju trafiła w stojącego przed linią bramkową obrońcę.
W 80 minucie plac gry za drugą żółtą kartkę opuścić musiał Przemysław
Żmuda i w szeregach Resovii zrobiło się nerwowo. Tym bardziej, że rywale
coraz odważniej atakowali bramkę Marcina Pietryki. W 82 minucie
rzeszowska publiczność odetchnęła z ulgą, bo piłka po strzale jednego z
jarosławskich piłkarzy zmierzała do siatki, ale jakimś cudem głową z
linii bramkowej wybił ją Michał Ogrodnik.
Grający w dziesiątkę resoviacy też mieli swoje okazje do zmiany wyniku.
W 88 minucie Mikus wybronił strzał Ogrodnika, a dwie minuty później z
rzutu wolnego minimalnie przestrzelił Bartłomiej Buczek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
JKS |
| bramki |
2 |
1 |
| strzały celne |
7 |
5 |
| strzały niecelne |
8 |
3 |
| rzuty rożne |
6 |
4 |
| na spalonym |
4 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
21 |
| żółte kartki |
7 |
4 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
29. Dariusz Frankiewicz (środkowy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
36 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
5 |
| podania celne |
29 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
3 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
1 |
|
|
2017.05.21 |
Lanie w Malawie
|
|
Strumyk Malawa - Resovia II SMS Rzeszów 7:1 (4:0)
3' 12' 37' Tokarz, 33' Lelek, 56' R. Gaweł, 80' Paśkiewicz, 87' Put -
55' Chamera
Strumyk:
Ł. Szczepański, Mendoń, M. Gaweł, Ślęzak, Lelek, Kędzior,
Odrzywolski (44' Bieda), Put, Bereś (65' Baran ),
R. Gaweł (60' Paśkiewicz), Tokarz (72' Mazurek, 80' Kwolczak)
Resovia II: Pyka, Budzyła, Cynar, M. Szczepański (46' Obłoza),
Noga, Smoleń, Kot (46' Michalik), Ostrzywilk, Delekta, Chamera, Pikiel
Widzów: 60
Możliwe, że mecz inaczej ułożyłby się dla
rezerw Resovii, gdyby Dominik Pikiel wykorzystał "setkę" w 2 minucie
meczu. Przyznać jednak trzeba, że po tej akcji rzeszowianie niewiele
mieli do powiedzenia na boisku w Malawie i mecz zakończył się tęgim
laniem. Już w 3 minucie Adrian Tokarz w zamieszaniu podbramkowym pokonał
Klaudiusza Pykę.
Gospodarzom sprzyjało tego dnia nie tylko nierówne boisko, ale również
arbiter. W 8 minucie w polu karnym Strumyka faulowany był Smoleń, ale
sędzia nie zareagował.
Gospodarze z ogromną łatwością przedostawali się pod bramkę Resovii i
jeszcze w pierwszej połowie meczu Tokarz odnotował kolejne trafienia i
zaliczył hat-trick. W 33 minucie meczu na listę strzelców wpisał się
również wychowanek SMS-u Rafał Lelek.
Po przerwie honor "Pasiaków" starał się ratować Adrian Chamera, który w
55 minucie pokonał Szczepańskiego. Gospodarze panowali jednak tego dnia
na boisku i dążyli do kolejnych bramek. W 56 minucie do rzeszowskiej
bramki trafił Gaweł, a w końcówce spotkania na listę strzelców wpisali
się Paśkiewicz i Put.
W zespole gospodarzy zagrało tego dnia pięciu byłych piłkarzy Resovii:
Paweł Ślęzak, Bartosz Bereś, Hubert Put, Rafał Lelek i Sebastian Mendoń.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.20 |
Powiało nudą
|
|
Resovia Rzeszów - Orlęta Radzyń Podlaski 0:0
Resovia:
Pietryka, Barszczak, Domoń, Żmuda ,
Staszczak, Frankiewicz, Wiejak (83' Świst), Kmiotek (58' Janur),
Bieniasz (58' Ogrodnik), Pałys-Rydzik, Buczek (70' Dziedzic)
Orlęta: Stężała, Wrzesiński, Zarzecki, Stolarczyk ,
Szymala, Iwańczuk (90' Romaniuk), Kot, Puton (90' Konaszewski), Kalita,
Zmorzyński, Olszak (74' Rycaj)
Sędzia: Kwiatek (Chełm), Widzów: 350
Na stadionie przy ul. Wyspiańskiego wiało nudą i mecz "Pasiaków" z
Orlętami należał do kategorii tych, o których należy zapomnieć jak
najszybciej. Zapowiadało się dobrze, bo już w 6 minucie Dawid
Pałys-Rydzik uderzył na bramkę Stężały i piłka o centymetry poszybowała
nad poprzeczką.
W kolejnych minutach meczu groźnych akcji z obydwu stron było jak na
lekarstwo. W 15 minucie jeden z napastników Orląt w polu karnym nie
opanował piłki i skończyło się na strachu w obozie Resovii. Cztery
minuty później na bramkę gości uderzał Żmuda i piłka wylądowała na
poprzeczce.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Kilka minut po zmianie stron koronkową akcję w polu karnym Resovii
przeprowadzili goście i piła ostatecznie znalazła się w bramce, ale
sędzia odgwizdał pozycję spaloną i gola nie uznał. Rzeszowianie
wymieniali sporo podań i długo utrzymywali się przy piłce, ale nie
stwarzali większego zagrożenia, bo akcje nie miały oczekiwanego tempa.
Gra Resovii nabrała rumieńców po wejściu na boisko Michała Ogrodnika i
Jakuba Janura. Dwójka rezerwowych grała o wiele szybciej od kolegów z
zespołu i udowodniła, że należy dawać im szanse w kolejnych meczach.
W 63 minucie efektowną przewrotką popisał się niewidoczny wcześniej
Bartłomiej Buczek. Piłka po jego strzale przeszła jednak koło słupka.
Kilka minut później z woleja uderzał Ogrodnik i Stężała z dużym trudem
odbił piłkę.
W 74 minucie rzeszowianom udało się umieścić piłkę w siatce rywali, ale
arbiter dopatrzył się faulu. W końcowych fragmentach mecz polegał
głownie na poszukiwaniu piłek przez piłkarzy na tartanowej bieżni, co
było efektem braku chłopców do podawania piłek.
Wyrównane spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.20 |
Piłkarki nadal w I lidze
|
|
Resovia Rzeszów - Gol Częstochowa 1:1 (1:0)
44' Rzeszut - 76' Czaja
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Florek, Kiełtyka, Janas, Prugar (83' Pajda),
Bednarz (71' Markowicz), Rzeszut (84' Pyrcz), Ząbek ,
Kaput
Gol: K. Ciupa, Jeziorska, Wójcik, Wodarz, Chóras (60'
Woszczyńska), Przybylska, Sikorska (50' J. Ciupa), Uchnast, Knejska,
Pająk, Czaja
Sędzia: Biernat (Kraków), Widzów: 60
W meczu przedostatniej kolejki I ligi kobiet rozegranym w Boguchwale
piłkarki Resovii podzieliły się punktami z częstochowskim Golem. Zdobyty
na stadionie Izolatora punkt zapewnił rzeszowiankom utrzymanie się w I
lidze na kolejny sezon. Częstochowianki kończyły mecz w gorszych
nastrojach, bo remis potwierdzał ich spadek do niższej ligi.
Przyznać jednak trzeba, że były zespołem zdecydowanie lepszym od Resovii.
Podopieczne Sabiny Wargackiej zaprezentowały tego dnia futbol
ultradefensywny. Ich gra polegała głownie na przerywaniu akcji rywalek.
Częstochowianki nie miały tego dnia szczęścia. W 15 minucie piłka po
strzale jednej z zawodniczek Gola wylądowała na poprzeczce. Dziesięć
minut później o centymetry spudłowała Oliwia Pająk.
Rzeszowianki pierwszy groźny strzał oddały dopiero w 37 minucie meczu za
sprawą Karoliny Bednarz. Kilka minut później po raz kolejny szczęścia
zabrakło częstochowiankom. Tym razem piłka po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego uderzyła w poprzeczkę rzeszowskiej bramki.
W 44 minucie meczu niespodziewanie Resovia wyszła n prowadzenie. Piłkę
po dośrodkowaniu z prawej strony boiska przez Aleksandrę Ząbek przejęła
Anna Rzeszut i bez zbędnych ceregieli trafiła do siatki.
Druga połowa spotkania niewiele różniła się od pierwszej. Piłka krążyła
między piłkarkami z Częstochowy, a Resovia starała się głownie
przeszkadzać rywalkom.
W 76 minucie Kamila Czaja zmusiła do kapitulacji bramkarkę Resovii i
podopieczne trenera Włodzimierza Seifryda uwierzyły, że są w stanie
wrócić do gry o I ligę. To jednak rzeszowianki w końcowych fragmentach
mogły postawić kropkę nad "i". Przed szansą na zdobycie gola dwukrotnie
stanęła Oliwia Markiewicz, ale zabrakło sprytu i doświadczenia, aby
wykończyć kontrataki trafieniem.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.14 |
Porażka Resovii w Tarnowie
|
|
Unia Tarnów - Resovia Rzeszów 4:2 (1:1)
44' Wrzosek, 50' Węgrzyn, 75' Biały, 90' Lubera - 8' Staszczak, 62'
Dziedzic
Unia:
Banek, Jamróg (66' Zawrzykraj), Ł. Bartkowski ,
Witek, Węgrzyn, Drozdowicz, Tyl, Hebda (90' Nytko), Wrzosek, Sojda
(77' Lubera), Biały (90' Łazarz)
Resovia: Pietryka, Domoń ,
Swist, Żmuda, Bieniasz (58' Pelc), Kmiotek (68' Twardowski),
Frankiewicz, Kaliniec ,
Staszczak
(77' Barszczak), Buczek, Dziedzic (68' Wiejak)
Sędzia: Adamski (Brzesko), Widzów: 700
Początek meczu ułożył się po myśli
"Pasiaków". Już w 8 minucie Arkadiusz Staszczak posłał piłkę z rzutu
wolnego w bliższy róg bramki i ta, odbijając się od nóg Drozdowicza,
wpadła do siatki.
Miejscowi rzucili się do odrabiania strat i kilkadziesiąt sekund przed
gwizdkiem na przerwę udało im się zmusić Pietrykę do kapitulacji.
Wówczas Krzysztof Wrzosek popisał się fantastycznym uderzeniem z 25
metrów i trafił w samo "okienko" rzeszowskiej bramki.
Po przerwie "Jaskółki" zaskoczyły rywali kolejnym trafieniem. Tym razem
uderzeniem z ostrego kąta popisał się Paweł Węgrzyn. Ofensywnie grające
"Pasiaki" nie traciły wiary w korzystny wynik i w 62 minucie Sebastian
Dziedzic (po dośrodkowaniu z rzutu wolnego) wpakował piłkę do siatki.
Resoviacy chcieli wywieźć komplet punktów z Tarnowa. W końcówce
spotkania zaatakowali bramkę gospodarzy większą liczbą zawodników, ale
zapomnieli o defensywie. Miejscowym wystarczyło przechwycić piłkę i
kilkoma podaniami przeprowadzić klasyczny kontratak, po którym w 75
minucie wyszli na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się
Artur Biały.
W 90 minucie gospodarze ustalili wynik spotkania na 4:2, po kolejnej
zabójczej kontrze. Asystował Kacper Nytko, a trafienie dopisał Damian
Lubera.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.14 |
Udany występ rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 3:1 (2:1)
8' Delekta, 40' Andreasik, 77' Gralec - 22' Karnas
Resovia
II: Bieleń, Cynar, Smoleń, Noga ,
K. Baran, Delekta, Gralec (80' Sałata), Guzek, Andreasik
(63' Kasia), Brzozowski (58' Kot), Czech (73' Rząsa)
Błażowianka: Jamrozik, Sobkowicz, Mijalny, Ostafiński, Rzepecki,
Łyszczarz, Kanach, M. Kruła, Karnas ,
Serwatka, Kuśnierz (55' P. Kruła)
Widzów: 60
Młodzi resocicy zagrali dobry mecz i
odnieśli zasłużone zwycięstwo. Rywale z Błażowej zaprezentowali toporny
futbol i tylko dzięki przewadze fizycznej momentami dotrzymywali kroku
wybieganym resoviakom.
Już w 8 minucie Jakub Delekta obrócił się z piłką w polu karnym i
strzałem koło słupka zaskoczył Jamrozika. Przyjezdni odpowiedzieli po
trzech minutach strzałem w słupek. W 16 minucie mocnym strzałem na
bramkę gości popisał się Maciej Brzozowski, a 2 minuty później wtórował
mu Gralec. Błażowianka przeczekała napór "Sovii" i 22 minucie Karnas
doprowadził do wyrównania. Napastnik Błażowianki przechwycił piłkę
dograną za plecy obrońców Resovii i strzałem po ziemi pokonał Bielenia.
W 40 minucie resoviacy ponownie wyszli na prowadzenie. Piłka
dośrodkowana z prawej strony boiska trafiła do wbiegającego w pole karne
Andreasika, a ten mierzonym strzałem zmusił Jamrozika do kapitulacji.
W ostatnich fragmentach meczu przyjezdni poruszali się na boisku coraz
woniej, a rzeszowianie starali się zdobywać kolejne gole. W 77 minucie
meczu Gralec ustalił wynik spotkania na 3:1.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.14 |
Punkty na wagę złota
|
|
Resovia Rzeszów - LKS Goczałkowice-Zdrój 1:0 (1:0)
10' Kaput
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Florek, Kiełtyka, Janas, Prugar, Bednarz (65'
Markowicz), Rzeszut (60' Pyrcz), Ząbek, Kaput
LKS: Kuś, Deda ,
Klos, Kozdoń, Madeja, Mandla, Piwowarczyk, Polnik ,
Szusciel (60' Janaszek), Wachulec, Zientek
Sędzia: Rosiek (Brzesko), Widzów: 30
Piłkarki Resovii wygrały arcyważne
spotkanie i zrobiły mały krok w kierunku utrzymania się w I lidze.
Pierwsze minuty meczu należały do "Pasiaczek". które miały trzy idealne
okazje bramkowe.
W 10 minucie udało się trafić do siatki Gabrieli Kaput, która w solowej
akcji zdemontowała defensywę LKS-u. OD 30 minuty do głosu doszły
piłkarki z Goczałkowic. Resovia wzmocniła defensywę, ale nie ograniczała
się do bronienia własnej bramki. W 60 minucie Markowicz stanęła przed
szansą podwyższenia wyniku, ale piłka po jej strzale o centymetry minęła
słupek bramki.
W końcowych fragmentach spotkania przyjezdne starały się zaskoczyć
Resovię strzałami ze stałych fragmentów gry. Dwukrotnie udanymi
interwencjami popisała się bramkarka Resovii.
W 90 minucie polnik ukarana została czerwoną kartką, ale nie miał to już
większego znaczenia na losy meczu.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.07 |
Bolesna porażka piłkarek
|
|
Rolnik B. Głogówek -
Resovia Rzeszów 2:1 (1:1)
35' Dubiel, 90' Ejzel - 25' Kaput
Rolnik:
Religa, Dec, Dubiel, Duda, Kiersztajn, Lipka ,
Pawłowska ,
Rudner, Sotor, Stroka (70' Wojdyło), Ejzel,
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Florek, Chorempa, Kiełtyka, Janas, Ząbek, Rzeszut
(58' Kudła), Bednarz, Kaput (80' Markowicz)
W fatalnych nastrojach wracały z
województwa opolskiego piłkarki Resovii, które przegrały z wiceliderem I
ligi 1:2. Bramkę decydującą o zwycięstwie Rolnika rzeszowianki straciły
w doliczonym czasie gry.
Do remisu zabrakło bardzo niewiele, bo rzeszowianki miały sporo okazji
do zdobycia goli, ale tylko Gabrieli Kaput udało się pokonać Religę.
Świetne okazje do kolejnych bramek miała również Aleksandra Ząbek.
Piłkarki Rolnika wykazały się większą skutecznością. W 35 minucie meczu
Aleksandra Dubiel doprowadziła do wyrównania, a w końcówce meczu Kinga
Ejzel zapewniła swojej drużynie komplet punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.07 |
Pietryka w roli trenera
|
|
Grom Handzlówka -
Resovia II SMS Rzeszów 3:2 (1:1)
29' 60' Gaweł, 58' Fara - 21' Sołek, 47' Kądziołka
Grom:
Bekierski, Bożętka ,
Lenar, Mijalny, Fara ,
Osiniak, Paluch (72' Leśniak), Olszaniecki, Chrzan (86' Sitek), Cwynar
(65' Wawro), Gaweł (89' Chmiel)
Resovia II: Pyka, Lichwała, Świst ,
Noga, Sołek, Gralec (59'), Smoleń, Delekta, Kądziołka ,
Czech, Sałata
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 100
Na ławce trenerskiej rezerw Resovii zasiadł
okazjonalnie Marcin Pietryka, który zastąpił tego dnia Pawła
Szurgocińskiego. Debiutujący w roli trenera "Cinek" nie miał łatwego
zadania, bo do dyspozycji dostał tylko jedenastu zawodników. Na dodatek
Ernest Gralec mógł zagrać tylko 60 minut, bo dzień wcześniej
uczestniczył w meczu Centralnej Ligi Juniorów.
Miejscowi też mieli swoje problemy kadrowe i w bramce Gromu stanął tego
dnia zawodnik z pola Grzegorz Bekierski, który swoje pierwsze kroki
piłkarskie stawiał w Resovii.
Rzeszowianie pierwsi zaatakowali i w 21 minucie wyszli na prowadzenie po
strzale Rafała Sołka. Osiem minut później do wyrównania doprowadził
Łukasz Gaweł.
Po przerwie ponownie zaatakowali "biało-czerwoni" i na kolejną bramkę
nie trzeba było długo czekać. W 47 minucie Bekierskiego pokonał
rozgrywający Resovii Jakub Kądziołka.
Stracona bramka nie odebrała gospodarzom apetytu na zdobycie punktów. W
58 minucie Dawid Fara uderzeniem z rzutu wolnego doprowadził d o
wyrównania, a dwie minuty później Gaweł zapewnił miejscowym komplet
punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.03 |
Rezerwy pokonały Koronę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Korona Rzeszów 3:2 (1:1)
18' 69' Pikiel, 61' Feret - 44' Zieliński, 64' Staroń
Resovia II:
Pyka, Salwach ,
Pikuła (39' Szczepański,), Noga, Cynar, Budzyła (54' Feret ),
Guzek, Kądziołka, Obłoza (77' Rząsa), Delekta (71' Lichwała), Pikiel
Korona: Świder, Sierżęga (80' Obuch), Gołda, Ferenc, Staroń (65'
Weres), Ryhzak ,
Omiotek (80' B. Kozicki), Siudy (57' Smalarz), Tłuczek, Zieliński, M.
Kozicki
(75' Porada)
Widzów: 60
To był ciekawy mecz derbowy, w którym do
ostatniego gwizdka nie było pewne, który z rzeszowskich zespołów zgranie
komplet punktów. Pierwsze groźne akcje przeprowadzili goście. W 15
minucie głową na bramkę Pyki uderzał były piłkarz Resovii Przemysław
Ferenc i piłka o kilkanaście centymetrów przeszła koło słupka. Dwie
minuty później bramkarz Resovii z niemałym trudem wybronił strzał
Tłuczka.
Resoviacy spokojnie przeczekali napór przyjezdnych i w 18 minucie
spotkania przeprowadzili klasyczny kontratak. Akcja Jakuba
Kądziołki zakończyła się dograniem do wbiegającego w pole karne Dominika
Pikiela i napastnik Resovii pewnym strzałem po ziemi pokonał Świdra.
19-letni wychowanek Resovii 10 minut później stanął po raz kolejny przed
szansą na zdobycie gola, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzał
zbyt flegmatycznie, aby go zaskoczyć.
Goście doprowadzili do wyrównania w 44 minucie meczu po strzale
40-letniego Tomasza Zielińskiego.
Po przerwie groźne akcje przeprowadzali podopieczni Zdzisława Napieracza,
ale to resoviacy znowu wykazali się skutecznością. Tym razem na listę
strzelców wpisał się Szymon Feret, który wykorzystując błąd Świdra,
głową wpakował piłkę do siatki.
"Biało-czerwoni" nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo w 64 minucie
pozwolili Staroniowi oddać niesygnalizowany strzał, po którym Pyka po
raz drugi wyjmował piłkę z siatki.
Stracona bramka nie odebrała jednak "Pasiakom" ochoty do gry. Resoviacy
w 65 minucie przeprowadzili najładniejszą akcję meczu. Kilkoma podaniami
w polu karnym "rozklepali" defensywę Korony i Dominik Pikiel precyzyjnym
strzałem zdobył swoją druga bramkę tego dnia.
W 80 minucie przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Jakub Kądziołka,
ale uderzył piłkę prosto w bramkarza. Goście również mieli swoje okazje,
aby ratować stracone punkty. W 88 minucie zaspała defensywa Resovii i
Przemysław Ferenc miał szansę doprowadzić do remisu, ale posłał piłkę
minimalnie nad poprzeczką.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.05.03 |
Resovia ma patent na Karpaty
|
|
Karpaty Krosno - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
12' Kmiotek,
62' Bieniasz
Karpaty:
Stępień, Pawlak, Krupa, Kołodziej (89' Sajdak), Kantor (72' Paszek),
Buszta, Skiba, Mordec, Stepankov (67' P. Pelc ),
Kuliga, Cempa
Resovia: Pietryka, Staszczak, Makowski ,
Świst, J. Pelc, Bieniasz, Kaliniec, Frankiewicz (90' Socha),
Kmiotek (68' Wiejak), Pałys-Rydzik (87' Janur), Buczek (90' Dziedzic)
Sędzia: Iwanowicz (Kraśnik), Widzów: 1300
Resovia ma patent na krośnieńskie Karpaty,
które pokonała po raz piąty z rzędu. Rzeszowianie do miasta szkła
jechali zdziesiątkowani kontuzjami i kartkami, ale pomimo ubytków
kadrowych nie pozwolili rywalom na zbyt wiele. W przemeblowanej
orkiestrze Szymona Szydełki pierwsze skrzypce grali tego dnia zawodnicy
z rocznika 1996 (Pałys-Rydzik, Kmiotek, Bieniasz).
"Biało-czerwoni" zaskoczyli miejscowych spokojną i poukładaną grą. W
rzeszowskim zespole brylował Dawid Pałys-Rydzik, który z łatwością
uwalniał się rywalom spod opieki i mógł pozwolić sobie na skuteczne
asysty.
Rzeszowianie swoją przewagę na boisku udokumentowali bramką już w 12
minucie meczu. Zaczęło się od rzutu wolnego z okolic środkowej linii
boiska. "Biało-czerwoni" szybko wykonali stały fragment gry i prawą
stroną z piłką popędził Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii uruchomił
wbiegającego w pole karne Pałysa-Rydzika, a ten wyłożył futbolówkę
Kmiotkowi. Wychowanek Pogórza Dubiecko strzałem po ziemi pokonał Stępnia
i mógł odbierać gratulacje od kolegów.

foto: T. Jefimow (Nowiny)
Po bramce sporo pretensji do sędziego miał
trener gospodarzy Adam Fedoruk, który kilkadziesiąt sekund później
odesłany został przez arbitra na trybuny.
Gospodarze nie rzucili się do odrabiania strat, a Resovia coraz pewniej
czuła się na murawie krośnieńskiego stadionu.
W 23 minucie Kamil Kmiotek miał kolejną okazję, aby podwyższyć rezultat
meczu, ale obrońca gospodarzy wybił w ostatniej chwili futbolówkę
zmierzająca do siatki.
Krośnianie w pierwszej połowie meczu rzadko przedostawali się pod
pole karne rzeszowskiego zespołu. W 30 minucie groźnym strzałem na
bramkę Pietryki popisał się Jaromir Skiba, ale piłka minimalnie przeszła
nad poprzeczką.
W drugiej połowie spotkania rzeszowianie starali się utrzymywać grę z
dala od własnego pola karnego. W 56 minucie na bramkę Stępnia uderzał
głową Bartłomiej Buczek, ale piłka przeszła nad poprzeczką. Miejscowi
odpowiedzieli akcją Stepankova, który w dogodnej sytuacji nieczysto
trafił w piłkę i również spudłował.
W 62 minucie meczu resoviacy ustalili wynik spotkania na 0:2. Z lewej
strony boiska piłkę dograł Dawid Pałys-Rydzik, a wbiegający w pole karne
Dawid Bieniasz pokonał Stępnia precyzyjnym strzałem koło słupka. W
końcowych fragmentach meczu widać było, że miejscowi odczuwają trudy
spotkania. Tymczasem Resovia skrupulatnie budowała kolejne akcje
bramkowe i przy odrobinie szczęścia mogła pokusić się o trzecie
trafienie. W 81 minucie Stępień z dużym trudem wybijał piłkę po strzale
Dawida Pałysa-Rydzika, dwie minuty później Bartłomiej Buczek z rzutu
wolnego posłał piłkę nad poprzeczką.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Szydełko (trener Resovii): Wreszcie przestaliśmy rozdawać
prezenty, choć pewnych błędów się nie ustrzegliśmy i musimy pracować nad
ich wyeliminowaniem. Graliśmy cierpliwie i łatwiej - w porównaniu z
poprzednimi meczami - zdobywaliśmy dzisiaj gole. Stworzyliśmy tez
kolejne okazje bramkowe, których niestety nie potrafiliśmy już
wykorzystać. Chcemy wygrać następną potyczkę i ewentualnie włączyć się
do walki o awans. To ciężkie zadanie, bo Garbarnia i Motor ostro
punktują. |
|
2017.04.30 |
Cenny punkt piłkarek
|
|
Resovia Rzeszów - Sportowa Czwórka Radom 0:0
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Kiełtyka, Florek, Janas, Prugar, Bednarz (90'
Pajda), Ząbek, Rzeszut (65' Kudła), Kaput (80' Markowicz)
Czwórka: Snopczyńska, Chrzanowska, Dobrowolska, Marcinkowska,
Mućka, Pieniący (84' Okrój), Płóciennik, Szydło (80' Gołębiowska), Wąsik
(40' Szymczyk ),
Wiaderna (85' Golian), Zielińska
Widzów: 40
Piłkarki Resovii w meczu na stadionie przy ul. Wyspiańskiego podzieliły
się punktami z liderem I ligi. Rzeszowianki nastawiły się tego dnia na
defensywę i rozegrały bardzo dobre spotkanie.
Piłkarki z Radomia był zespołem przeważającym, ale nie potrafiły
rozmontować rzeszowskiej defensywy.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.29 |
Rezerwy w kryzysie
|
|
Jedność Niechobrz -
Resovia II SMS Rzeszów 5:0 (0:0)
65' 80' Szeliga, 75' 84' Kłeczek, 90' Lenik
Jedność:
Jodłowski, Szeliga, Kłeczek, Lib, Bosek, Micał (59' Lenik), Bać (46'
Kocurek), Kucharzyk, Byjoś (65' Guzek), Gorzelany, Kalandyk
Resovia II: Bieleń, Budzyła, Kowal, Noga, Sołek, Szczepański,
Czech, Krężel (56' Brzozowski), Guzek (46' Smoleń), Kądziołka,
Szafar (62' Lichwała)
Rzeszowianie przez ponad godzinę dotrzymywali kroku wyżej notowanym
rywalom, ale w końcowych fragmentach spotkania ich defensywa kompletnie
się rozsypała.
W 65 minucie meczu Dariusz Szeliga pierwszy wpisał się na listę
strzelców. Dziesięć minut później wynik spotkania podwyższył Dariusz
Kłeczek. W ostatnich dziesięciu minutach miejscowi jeszcze trzykrotnie
pokonali 18-letniego Jakuba Bielenia.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.29 |
Niedosyt po meczu z liderem
|
|
Resovia Rzeszów - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 (1:0)
44' Pałys-Rydzik - 56' Cheba
Resovia:
Pietryka, Żmuda, Domoń ,
Makowski, Bieniasz (70' Pelc), Kmiotek (77' Chamera), Kaliniec, Wiejak (64'
Frankiewicz), Staszczak , Pałys-Rydzik,
Dziedzic
KSZO: Wierzgacz, Stachurski, Sołtykiewicz, Łatkowski, Persona ,
Podstolak ,
Mężyk, Cheba (83' Łokieć), Tylec (90' Dziadowicz), Dobkowski, Grunt (85' Gil)
Sędzia: Wąsik (Lublin), Widzów: 700
"Biało-czerwoni" podzielili się
punktami z liderem i wydawać się może, że walczący o awans piłkarze KSZO mogą
żałować tak ważnych dla nich straconych punktów. To jednak rzeszowianie po
ostatnim gwizdku schodzili do szatni ze spuszczonymi głowami.
Przyjezdni ujrzeli w trakcie meczu dwie czerwone kartki i resoviacy mieli
ułatwione zadanie, aby zadać decydujący cios, ale nie wykorzystali szansy.
W pierwszej połowie kibice oglądali wyrównany pojedynek ofensywnie grających
zespołów. W 16 minucie meczu mocnym strzałem na bramkę "Pasiaków" popisał się
Tomasz Persona. Po chwili rzeszowianie odpowiedzieli uderzeniami Przemysława
Żmudy i Sebastiana Dziedzica.
W 35 minucie meczu kibice mogli odetchnąć ulga, bo piłkę po strzale jednego z
graczy KSZO z linii bramkowej wybił Bartłomiej Makowski.
Podopieczni trenera Szymona Szydełki schodzili na przerwę w dobrych nastrojach,
bo w 44 minucie wyszli na prowadzenie. Bramkę dopisano Dawidowi
Pałysowi-Rydzikowi, który trącił głową piłkę dośrodkowaną z rzutu rożnego przez
Staszczaka. Młodzieżowiec Resovii zmienił kierunek lotu futbolówki, która po
odbiciu od Stachurskiego, wpadła do siatki.

foto: B. Frydrych (Nowiny)
Dwie minuty wcześniej nie
popisał się Sebastian Dziedzic. Po nieudanej pułapce ofsajdowej zastawionej
przez gości napastnik Resovii popędził z piłką na bramkę Wierzgacza. Miał sporo
czasu na pokonanie bramkarza, bo obrońcy zostali daleko za nim. Postanowił
ominąć z piłką golkipera gości, ale zrobił to na tyle nieudolnie, że ten zdołał
wyłuskać futbolówkę i skończyło się jedynie na rzucie rożnym.
Po przerwie odważnie do ataku ruszyli goście, ale wkrótce okazało się, że sami
będą sobie utrudniać zadanie ratowania wyniku. W 54 minucie arbiter słusznie
wyrzucił z boiska Mateusza Podstolaka, który rzucił futbolówką w Szymona
Kalińca. Grający w dziesiątkę piłkarze KSZO byli zdecydowanie szybsi od
gospodarzy. Rzeszowianie mieli problemy szczególnie z powstrzymaniem Huberta
Tylca, który przeprowadzał groźne rajdy lewą stroną boiska. Po jednej z takich
akcji goście doprowadzili do wyrównania. Piłka dośrodkowana w pole karne przez
Tylca trafiła idealnie na głowę zamykającego akcję Dominika Cheby. 20-letni
obrońca KSZO nie miał najmniejszych problemów z trafieniem do siatki z czterech
metrów
Trzy minuty później kolejny piłkarz gości przed czasem opuścił plac gry. Tym
razem Tomasz Persona za niecenzuralny gest w kierunku kibiców ukarany został
czerwoną kartką. Grający w dziewięciu podopieczni Waldemara Domagały musieli
zmienić sposób gry i od 60 minuty skupiali się na bronieniu dostępu do własnego
pola karnego.
Szybko okazało się, że atak pozycyjny to pięta achillesowa w grze rzeszowskiego
zespołu. Resoviacy wymieniali mnóstwo podań, z których nic nie wynikało.
Resoviacy bili głową w mur i stworzyli sobie tylko jedną okazję, po której
mogliby pokusić się o trafienie. W 82 minucie głową efektownie uderzał
Staszczak, a Wierzgacz z niemałym trudem wybił futbolówkę na rzut rożny.
W 90 minucie goście dość nieoczekiwanie wyszli z groźnym kontratakiem i gdyby
Rafał Gil zdecydował się podać piłkę koledze z zespołu, goście mogliby cieszyć
się nie z remisu, a ze zwycięstwa.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
KSZO |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
4 |
6 |
| strzały niecelne |
9 |
1 |
| rzuty rożne |
10 |
3 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
8 |
20 |
| żółte kartki |
3 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
2 |
|
21. Szymon Wiejak (środkowy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
64 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
18 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
9 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.26 |
Zmarł Jerzy Czubała, były piłkarz Resovii
|
|
W
wieku 84 lat zmarł mieszkający w Australii były piłkarz Resovii Jerzy
Czubała. Swoją karierę piłkarską rozpoczynał w rodzinnym Gdańsku w
Gedanii, a później kontynuował w Lechii.
W barwach Lechii zdobył brązowy medal mistrzostw Polski oraz
uczestniczył w finale Pucharu Polski. W Gdańsku grał również w hokeja na
lodzie. Z hokejowym zespołem Stoczni Północnej awansował do II Iigi.
Należał do najlepiej technicznie wyszkolonych gdańskich piłkarzy lat 50.
Na pozycji pomocnika rozegrał 53 mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej
(ówczesnej I lidze).
W sezonie 1958 pojawił się w Resovii, której miał pomóc w nieudanym
awansie do II ligi. Dla rzeszowskiego klubu zdobył 2 bramki. W Resovii
grał w zespole Antoniego Brzeżańczyka m. in. z Alojzym Matysiakiem,
Władysławem Surmiakiem, Zbigniewem Klee, Edwardem Kwiatkowskim.
W 1960 r. wyjechał do Australii, gdzie grę w piłkę nożną w klubach
polonijnych łączył z pracą stomatologa. Ponadto ma na swoim koncie tytuł wicemistrza
Australii w brydżu sportowym.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.25 |
Ostatni Mohikanin?
|
|
Edward
Lewanda - człowiek, z którym nieodłącznie kojarzy się nazwa Resovii i
jeden z nielicznych już, którzy swoją pracą przez kilkadziesiąt lat
tworzyli jej historię. Zmieniali się ludzie, zmieniały się czasy, a on i
jemu podobni fanatycy trwali na swych "szarych" stanowiskach.
Do pracy przy ulicy Sportowej namówił go ówczesny prezes Władysław Hess.
Znalazł zatrudnienie w magazynie sprzętu sportowego w charakterze,
cytując umowę zawartą w dniu 1.03.1957 r. "pracownika fizycznego, jako
gospodarz sprzętu sportowego".
Były to czasy, w których szanowało się pracę. Nic dziwnego, że pan
Edward zaczynał pracę jako pierwszy, a kończył ostatni. Bywało, że późną
nocą. Gdy wymagała tego sytuacja i klub był w potrzebie, przeistaczał
się w porządkowego, kosiarza, malarza, konserwatora itd. Nic wiec
dziwnego, że klub funkcjonował w oparciu o wąskie grono "zapaleńców",
żeby wspomnieć z tego okresu (przełom lat 50. i 60.), oprócz prezesa
Władysława Hessa - Wincentego Inglota, Wandę Bandasiewicz, Jóezefa
Majkę, Tomasza Pańczyszyna, pana Szymaszka.
Przeszedł kolejne szczeble w hierarchii zawodowej - starszego
magazyniera i kierownika magazynu. Spędził tu kilkanaście lat do 1979
roku, bowiem zdrowie nie dopisywało, znalazł się na zasłużonej
emeryturze, ale nie odszedł z klubu. Został pracownikiem fizycznym na
pół etatu, co wcale nie oznaczało zmniejszenia zakresu obowiązków czy
czasu pracy, bo praca dla pana Edwarda to nie przymus, ale rodzaj służby
dla środowiska i ludzi, których znał i szanował. A przewinęło się ich w
osobach prezesów (m. in. Hess, Słowik, Kadow) trenerów (Hogendorf,
Anioł, Zwoliński, Walczak, Kruk, Brzeżańczyk) i zawodników niemało.

Edward Lewanda - legenda stadionu Resovii, foto: I. Gałuszka (AZ)
Szczególnie lubił piłkarzy, którym np. znając ich upodobania serwował po
treningach oranżadę, mleko, śmietanę, dla starszych bywało i piwo. Ale
inni to byli ludzie, inna mentalność. Aktualnie pan Lewanda jest
"szefem" boiskowego zegara, który obsługuje podczas każdego meczu
piłkarzy Resovii. Jest to ostatnia nić łącząca go aktywnie z "jego"
Resovią (definitywnie zakończył pracę zawodową 30 kwietnia 1990 r.).
Rzeczywiście jego, bo gdyby nie autentyczny sentyment i przywiązanie
dawno by odszedł, choćby do Waltera czy Stali, gdzie chciano go
"skaperować".
Trzydzieści kilka lat życia oddane temu klubowi to wystarczająco dużo by
utożsamiać się z jego historią, a jednak zbyt mało, by ludzie umieli to
docenić. Owszem, jest dumny ze Złotego Krzyża Zasługi, Medalu 40-lecia
PRL czy złotej odznaki z zasługi w pracy związkowej i zawodowej, ale czy
równoważą one tę piękną, wieloletnią "służbę"? 360-tysięczna renta
zamyka materialne aktywa jego życia. Z drugiej zaś strony rozmawiając z
tym człowiekiem wyczuwa się zadowolenie z życia i dobrze spełnionego
obowiązku. Optymizm, skromność i poczucie humoru dodają tej postaci
dodatkowego kolorytu. Są to przymioty, których nie da się porównać z
żadnym medalem czy orderem.
Niech ta historia będzie również ukłonem w stronę całej rzeszy ludzi z
tego samego pokolenia, szczerze oddanych Resovii, związanych z
rzeszowskim klubem sercem, a nie stanowiskami czy honorami. Tym
bardziej, że zostało ich już niewielu.
Edward Lewanda zmarł 17 maja 1994 r. w Rzeszowie (przyp. resoviacy.pl)
|
|
W. Kłos, AZ (nr 99, 1990 r.) |
|
2017.04.23 |
Jagusiak załatwił rezerwy
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 0:2 (0:1)
10'
53' K. Jagusiak
Resovia
II: Lipka (46' Bieleń), Kasia (60' Kwoka), Kowal, Świst ,
Budzyła, Janur ,
Krężel (70' Sałata) , Kądziołka, Czech (66' K. Baran), Szafar (70' Rząsa), Panek
Stobierna: Fabiński, Kuca ,
Dziedzic ,
Ł. Lepionka ,
Grzesik, Płonka (75' Karbowniczyn, 80' Chmiel) Gdula, Grzesik
(90' M. Uram), Kamiński, D. Uram, K. Jagusiak (72' Metenka)
Widzów: 70
O tym, że scenariusz meczu pisany będzie pod dyktando gości zadecydował
błąd "Pasiaków" w 9 minucie. Wówczas piłkę rozgrywaną przed defensorów
Resovii wzdłuż pola karnego przechwycił Kamil Jagusiak, który strzałem
od słupka pokonał bezradnego Piotra Lipkę.
Po tej akcji resoviacy mocno zabrali się do odrabiania strat i gra
toczyła się głównie na połowie przyjezdnych, ale efektu bramkowego nie
było do ostatniego gwizdka. Szansę na wyrównanie miał w 31 minucie
Szymon Budzyła, ale zamiast uderzać na bramkę, wybrał nieskuteczne
podanie do kolegi z zespołu.
"Biało-czerwoni" starali się atakować skrzydłami, a szczególnie prawą
stroną, gdzie rządził wszędobylski Jakub Szafar. 17-letni wychowanek
Resovii kilka razy groźnie dogrywał piłkę w pole karne rywali, ale
środkowi obrońcy czyścili futbolówkę z pola karnego bez zbędnych
ceregieli.
Oczekiwanego efektu nie dawały również strzały z dystansu. W 32 minucie
na bramkę Fabińskiego uderzał Jakub Kądziołka, ale piłka przeszła koło
słupka, a dwie minuty później mocnym strzałem popisał się Kamil Kowal.
Atak pozycyjny "Pasiaków" nie przynosił efektu również w drugiej połowie
spotkania. Goście bardzo dobrze radzili sobie w rozbijaniu akcji
rzeszowskiego zespołu i spokojnie wyczekiwali, aby zadać kolejny cios.
Udało im się osiągnąć cel w 56 minucie meczu. Po przejęciu piłki w
środkowych rejonach boiska przed szansą stanął ponownie Kamil Jagusiak.
Napastnik Stobiernej mocnym strzałem pod poprzeczkę ponownie wpisał się
na listę strzelców.
W końcowych fragmentach meczu gra mocno się zaostrzyła i sędzia coraz
częściej sięgał po kartoniki. W starciach o piłkę mocno ucierpieli
Sławomir Świst i Kamil Kowal.
W doliczonym czasie gry rzeszowianie mieli dogodne sytuacje do zmiany
wyniku, ale Adam Fabiński wykazał się dużym refleksem i ratował swój
zespół przed stratą gola. Tak było przy strzale głową Pawła Kwoki.
Kilkanaście sekund później w polu karnym faulowany był Jakub Janur i
sędzia wskazał na wapno. Do "jedenastki" podszedł sam poszkodowany, ale
jego strzał pewną interwencją ponownie wybronił Fabiński.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.22 |
Problemy w ofensywie
|
|
Rysy
Bukowina Tatrzańska
- Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
64' Półtorak
Rysy:
Dulak, Nowobilska, Kukuczka, Darda, Jurkowska, Kokośkova (90'
Kulpa), Biel, Morawczyńska (89' Martinczak), Półtorak, Misiura, Maciążka
Resovia: Byczek, Czyż ,
Murias, Chorzempa (62' Pyrcz), Florek ,
Balicka, Janas, Bednarz ,
Rzeszut (65' Wargacka), Markowicz (46' Kudła), Kaput
Piłkarki Resovii w meczu 13. kolejki I ligi
kobiet przegrały w Nowym Targu z Rysami Bukowina Tatrzańska 1:0.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w 64 minucie, po zagraniu z głębi pola
Aleksandry Misiury i strzale Haliny Półtorak. Rzeszowianki posiadały
optyczną przewagę na boisku, ale po raz kolejny nie radziły sobie pod
polem karnym rywalek. Podopieczne Sabiny Wargackiej od dłuższego czasu
mają problemy z budowaniem i wykończeniem akcji.
W następnej kolejce rzeszowianki podejmować będą lidera rozgrywek -
Sportową Czwórkę Radom.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.22 |
Radość trwała 4 minuty
|
|
Avia Świdnik - Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
67' (s) Domoń - 63' Pałys-Rydzik
Avia:
Gieresz (15' Zolech), Bogusz ,
Szymala, Dykyy, Kazubski ,
Jeleniewski, Orzędowski,
Mroczek, Czułowski (58' Wołos), Sołdecki
(90' Starok), Białek (90' Feret)
Resovia: Pietryka, Makowski, Domoń, Żmuda, Barszczak, Bieniasz
(84' Kmiotek), Kaliniec, Wiejak (76' Frankiewicz), Pałys-Rydzik,
Dziedzic, Buczek
Sędzia: Ubożak (Kielce), Widzów: 400
Piłkarze Resovii podzielili się punktami w
Świdniku z miejscową Avią i po 25. kolejce ligowych rozgrywek
zajmują 4 miejsce w tabeli. Spotkanie Avii z Resovią miało być
pojedynkiem najlepszych snajperów ligi (Białek, Buczek), a było meczem
walki, w którym piłkarze obydwu jedenastek sporo pudłowali.
Mecz od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Już w 14 minucie
meczu Jakub Zolech musiał zastąpić w bramce kontuzjowanego Łukasza
Gieresza. Kilka minut później podopieczni Jacka Ziarkowskiego mieli
idealną okazję, żeby wyjść na prowadzenie. Jeden z piłkarzy Resovii
zagrał piłkę ręką w polu karnym i arbiter odgwizdał "jedenastkę". Przy
rzucie karnym świetną interwencją popisał się Marcin Pietryka, który
wyczuł intencje Białka i odbił futbolówkę. Zdezorientowany najlepszy
strzelec ligi próbował jeszcze szans przy dobitce, ale posłał piłkę koło
bramki.
W 43 minucie na bramkę "Pasiaków" uderzał Mroczek, ale piłka po
jego strzale wylądowała na słupku. Resoviacy również mieli swoje okazje
do zmiany wyniku. W 43 minucie groźnie na bramkę Zolecha uderzał
Barszczak, a dwie minuty później Dziedzica ubiegł bramkarz gospodarzy,
który sprzątnął mu piłkę kolanem.
Po przerwie zaatakowali rzeszowianie i kilka razy zrobiło się spore
zamieszanie pod bramką Zolecha. Przełomowym momentem spotkania okazała
się 55 minuta. Wiktor Bogusz otrzymał drugą żółtą kartkę i miejscowi
musieli kończyć mecz w ograniczonym składzie. Dodało to animuszu
"biało-czerwonym", którzy zaatakowali jeszcze odważniej. W 61 minucie
starał się zaskoczyć bramkarza Avii Bartłomiej Buczek, ale Zolech był na
stanowisku.
Dwie minuty później Damian Barszak z łatwością ograł dwóch rywali i
dograł futbolówkę do Konrada Domonia. Obrońca Resovii "z klepy" zagrał
do stojącego w polu karnym Pałysa-Rydzika, a ten precyzyjnym strzałem
koło słupka zaskoczył Zolecha.
Radość "Pasiaków" trwała jednak tylko cztery minuty. W 67 minucie meczu
na listę strzelców pisał się Konrad Domoń, który zaliczył "swojaka".
Obrońca Resovii zamiast zostawić piłkę wychodzącemu z bramki Pietryce,
skierował ją głową do własnej bramki.
W końcówce rzeszowianie za wszelką cenę starali się o drugiego gola.
Próbowali gry skrzydłami i strzałów z dystansu. Na bramkę uderzali
Frankiewicz, Buczek i Dziedzic, ale ich strzały wyłapywał Zolech.
Grający w dziesiątkę gospodarze w ostatnich minutach starali się
zmianami "ukraść" kilka minut meczu i spotkanie zakończyło się podziałem
punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.15 |
Rezerwy przywożą punkty z Jasionki
|
|
LKS Jasionka -
Resovia II SMS Rzeszów 2:3 (1:2)
14' Reiman, 74' Drupka - 18' 19' Feret, 61' Kądziołka
Jasionka:
Bratek (62' Szczur), Wacław, Wójtowicz, Rakuś, Wnęk ,
Drupka, Flis (73' Wilk), Motyka, K.
Pilecki, Reiman, M. Pilecki (62' Wojewoda )
Resovia II: Bieleń, Micał, Kasia, Cynar, Sołek, Obłoza (59'
Czech), Michalik (65' Kwoka), Guzek, Delekta, Kądziołka, Feret
(46' Szafar)
Mecz dobrze zaczął się dla miejscowych, którzy w 14 minucie wyszli na
prowadzenie po trafieniu grającego trenera Marcina Reimana.
"Biało-czerwoni" na stratę bramki odpowiedzieli dwoma trafieniami
Szymona Fereta. Napastnik Resovii zmusił do kapitulacji bramkarza LKS-u
w 18 i 19 minucie spotkania.
W drugiej połowie meczu na listę strzelców wpisał się Jakub Kądziołka,
który strzałem z rzutu karnego pokonał Bratka. Rozmiary porażki LKS-u
zmniejszył Bartosz Drupka, który zdobył w 74 minucie zdobył kontaktową
bramkę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.15 |
Podhale zepsuło święta "Pasiakom"
|
|
Resovia Rzeszów - Podhale Nowy Targ 1:3 (0:0)
71' Buczek - 53' Potoniec,
78' (s) Frankiewicz, 90' Duda
Resovia: Pietryka, Barszczak ,
Domoń, Żmuda (35' Makowski), Bieniasz, Chamera (60' Frankiewicz), Wiejak
(75' Świst), Staszczak , Kmiotek (60' Pałys-Rydzik), Dziedzic ,
Buczek
Podhale: Różalski, Basta, Bedronka,
Zając ,
Drobńak, Świerzbiński, Ligienza, Nawrot (77' Silczuk), Potoniec,
Komorek (90' Duda), Piwowarczyk (40' Mikołajczyk)
Sędzia: Kowalski (Kielce), Widzów: 300
W meczu 24. kolejki III lig
lubelsko-podkarpackiej piłkarze Resovii przegrali na własnym boisku z
nowotarskim Podhalem. To był bardzo słaby mecz w wykonaniu rzeszowskich
"Pasiaków". Na murawie aż roiło się od niecelnych podań, strat i kiksów.
Pierwsza połowa nie był porywającym widowiskiem, ale resoviacy mieli
dwie okazje, po których mogli pokusić się o bramki. Mecz jednak nie
układał się po ich myśli.
W 3 minucie Różalski popisał się udaną interwencją po strzale głową
Arkadiusza Staszczaka. Kilkanaście minut później ponownie skrzydłowy
"Pasiaków" postraszył rywali. Tym razem przedryblował dwóch defensorów
Podhala i zagrał na 9 metr do Chamery. Rozgrywający "Pasiaków" nieczysto
trafił w futbolówkę i skończyło się na kontrataku gości. Po 20 minutach
coraz odważniejsze akcje zaczęli przeprowadzać piłkarze Dariusza
Sieklińskiego.
W 35 minucie meczu
kontuzje zgłosił Przemysław Żmuda i jego miejsce na boisku zajął
Bartłomiej Makowski.
Rzeszowianie powinni wyjść na prowadzenie w 51 minucie. Arkadiusz
Staszczak dostał doskonałe podanie i miał dogodną okazję do oddania
strzału. Wybrał jednak wariant podania do Adriana Chamery, który uderzył
na bramkę na tyle lekko, że obrońca nie miał problemów, aby wybić piłkę
klatką piersiową.
O tym, że niewykorzystane okazję się lubią zemścić, resoviacy przekonali
się już dwie minuty później. Po akcji lewą stroną boiska na bramkę
Pietryki uderzał głową Jarosław Potoniec. Pierwszy strzał 20-letniego
napastnika doświadczony bramkarz Resovii zdołał odbić, ale przy dobitce
był już bez szans. Piłka po odbiciu od słupka wylądowała w siatce.

foto: K. Kapica (Nowiny)
"Biało-czerwoni" rzucili się do odrabiania strat, ale ich chaotyczne
akcje nie przynosiły zamierzonego efektu. W 60 minucie meczu efektownym
strzałem na bramkę Różalskiego popisał się Buczek, ale piłka przeszła
minimalnie koło słupka. Kilka minut później drugą żółtą kartką ukarany
został Damian Barszczak, który zagraniem ręką przerwał groźną akcję
gości.
W 71 minucie odżyły nadzieje rzeszowskiego zespołu na dobry wynik.
Wyróżniający się w szeregach Resovii Dawid Pałys-Rydzik popędził z
futbolówką przez połowę boiska i dograł na prawą stronę do Sebastiana
Dziedzica. Napastnik Resovii precyzyjnym dośrodkowaniem zagrał
futbolówkę do wbiegającego w pole karne Buczka, a ten mocnym strzałem
zdobył 11 bramkę w sezonie.
Radość "Pasiaków" nie trwała jednak długo, bo już po 7 minutach stracili
bramkę na własne życzenie. Po akcji gości i nieudanym dośrodkowaniu w
pole karne piłka trafiła w Dariusza Frankiewicza. Powracający do gry w
Resovii po niespełna czterech latach piłkarz na tyle niefrasobliwie
starał się wybić futbolówkę, że trafił do własnej siatki.
Grający w przewadze jednego zawodnika "Górale" mogli kontrolować
spotkanie i czekali, aż ryzykujący w tyłach rzeszowianie popełnią
kolejne błędy. W 90 minucie przeprowadzili kontratak, po którym Daniel
Duda ustalił wynik spotkania.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Podhale |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
4 |
5 |
| strzały niecelne |
5 |
3 |
| rzuty rożne |
4 |
6 |
| na spalonym |
2 |
5 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
11 |
13 |
| żółte kartki |
4 |
1 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
11. Bartłomiej Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
21 |
| strzały celne |
2 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
8 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
2 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
4 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.13 |
Bramkostrzelne Katarzyny
|
|
Resovia Rzeszów - ULKS Bogdańczowice 1:1 (0:0)
58' (k) Czyż - 74' Gaweł
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Chorzempa ,
Florek, Balicka, Janas, Kiełtyka, Bednarz (75' Pajda), Ząbek (70'
Rzeszut), Kaput (65' Markowicz)
ULKS: Jaksy, Augustyniak, Malycha, Bielska, Kowalczyk, Banach,
Garbicz, Gaweł, Janczyk, Dyllong, Królikowska
Sędzia: Biernat (Kraków), Widzów: 30
W meczu 12. kolejki I ligi kobiet piłkarki
Resovii podzieliły się punktami z ULKS-em Bogdańczowice. Rzeszowianki
bardzo chciały zdobyć komplet punktów, który pozwoliłby im wyrwać się z
grupy zagrożonej spadkiem, ale wywalczony remis muszą również docenić.
Pierwsza połowa meczu toczyła się głownie w środku boiska. Resoviaczki
dobrze radziły sobie w defensywie, ale gorzej było pod polem karnym
przyjezdnych. Po raz kolejny brakowało armat, które mogłyby
"biało-czerwonym" dać zwycięstwo
W drugie połowie spotkania rzeszowianki wyszły na prowadzenie. Po faulu
w 58 minucie na Agnieszce Kiełtyce, sędzina zawodów odgwizdała rzut
karny, a jedenastkę na bramkę zamieniła Katarzyna Czyż.
Po straconej bramce coraz więcej do powiedzenia miały doświadczone
piłkarki z Bogdańczowic. Udało im się doprowadzić do wyrównania w 74
minucie spotkania po rzucie rożnym i strzale Katarzyny Gaweł .
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.09 |
Porażka rezerw w meczu z Sawą
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 0:2 (0:1)
11' (k) Walas,
66' Sobek
Resovia
II: Lipka, Budzyła (76' Guzek), Noga ,
Socha (70' Obłoza), Micał, Szczepański, Kądziołka (46' Antonik),
Delekta, Gralec, Feret (46' Michalik), Twardowski (88' Polucha)
Sawa: Cisek, Paczocha,
Woźniak (55' Szpunar), Kruk (80' Lewandowski), J. Baran, Sobek, Nycz , Grad, Słonina (84' Pasternak),
Walas, D. Baran
Widzów: 40
W meczu na szczycie rzeszowskiej okręgówki rzeszowianie musieli uznać
wyższość rywali z Soniny. Pierwszą bramkę przyjezdni zdobyli w 11
minucie meczu po strzale Tomasza Walasa z rzutu karnego.
Po przerwie podopieczni Macieja Grada po raz drugi zmusili Piotra Lipkę
do kapitulacji. Tym razem na listę strzelców wpisał się 27-letni
Zbigniew Sobek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.04.08 |
Bramkarz chciał "Pasiakom" zagrać na nosie
|
|
MKS Trzebinia-Siersza -
Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
57' Dziedzic
MKS:
Szymala, Sawczuk (90' Górka ), Ochman, Kalinowski , Jagła, Kowalik (71'
Stokłosa), Gawęcki , Majcherczyk , Mizia, Stanek (63' J. Pająk), Sochacki
(57' Dudek)
Resovia:
Pietryka, Barszczak, Domoń, Żmuda, Bieniasz , Kaliniec , Wiejak (77'
Chamera ), Pałys-Rydzik (87' Socha), Staszczak, Buczek (82' Świst),
Dziedzic (90' Twardowski)
Sędzia: Śliwa (Pińczów), Widzów: 300
Piłkarze Resovii pokonali w Trzebini
miejscowy MKS 1:0, a ich zwycięstwo mogło być wyższe, bo zmarnowali dwa
rzuty karne.
Jednym z bohaterów spotkania był Kacper Szymala.
20-letni golkiper MKS-u w 34 minucie meczu wybronił strzał Bartłomieja
Buczka z jedenastu metrów, a w 89 minucie powtórzył swój wyczyn
odbijając piłkę uderzoną z rzutu karnego przez Sebastiana Dziedzica.
Rzeszowianie od pierwszego gwizdka starali się narzucić swoje warunki
gry. Już w 5 minucie meczu po zagraniu z rzutu rożnego uderzał na bramkę
miejscowych Przemysław Żmuda, ale jego strzał był zbyt lekki. W 18
minucie Szymon Wiejak z 17 metrów trafił w słupek.
W 34 minucie meczu Kaliowski faulował w polu karnym Arkadiusza
Staszczaka i sędzia wskazał na wapno. Bartłomiej Buczek przymierzył z
"jedenastki" koło słupka, ale Szymala wyczuł jego intencje.
Decydująca o wyniku spotkania okazała się 57 minuta. Arkadiusz
Staszczak dalekim wrzutem z autu posłał piłkę na głowę Buczka, a ten
przedłużył podanie do stojącego 8 metrów od bramki Dziedzica. Napastnik
Resovii strzałem z półobrotu zaskoczył Szymalę i mógł odbierać
gratulacje od kolegów.
W 78 minucie Mariusz Stokłosa uruchomił prostopadłym podaniem Marka
Mizię, a ten skierował piłkę do siatki. Radość z trafienia piłkarzom
gospodarzy odebrał szybko sędzia boczny, który podniósł chorągiewkę,
sygnalizując spalonego.
W 89 minucie Jakub Ochman zagrał w polu karnym piłkę ręką i sędzia
przyznał "Pasiakom" drugą "jedenastkę". Tym razem pechowym egzekutorem
okazał się Sebastian Dziedzic.
W doliczonym czasie gry na listę strzelców miał okazję wpisać się
debiutujący w meczu ligowym Resovii Krzysztof Socha. 18-letni wychowanek
ŁKS-u Łowisko uderzył piłkę głową z 6 metrów na bramkę, ale Szymala po
raz kolejny popisał się refleksem i odbił piłkę.
Po meczu miejscowi mieli sporo żalu o stracone punkty. W trakcie zejścia
z murawy doszło do niemałej szarpaniny pomiędzy zespołami i minęło sporo
czasu, zanim sędziowie opanowali sytuacje.
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|