|
|
|
2024.06.20 | Adrian Łyszczarz odchodzi z Resovii
|
|
Kolejnym
zawodnikiem, który pożegnał się z kadrą Resovii jest Adrian Łyszczarz.
Kontrakt 24-letniego z rzeszowskim klubem obowiązywał do czerwca 2025
r., ale na zasadzie porozumienia obydwu stron został rozwiazązany
wcześniej. Wychowanek Śląska Wrocław w rundzie wiosennej sezonu 2023/24
był kluczową postacią I-ligowego zespołu Resovii.
Rozegrał w barwach Resovii 33 mecze ligowe i 2 spotkania w Pucharze
Polski. Strzelił dla rzeszowskich "Pasiaków" 4 bramki. W
nadchodzącym sezonie reprezentował będzie barwy I-ligowej Odry Opole.
|
|
2024.06.19 | Jakub Żukowski trenerem Resovii
|
|
Jakub
Żukowski został nowym trenerem II-ligowej Resovii, z którą związał się
kontraktem obowiązującym przez sezon 2024/25.
37-letni szkoleniowiec z licencją UEFA A pojawił się w rzeszowskim
klubie w styczniu 2023 r., aby pełnić funkcję asystenta trenera
Mirosława Hajdy.
Od grudnia 2023 r. w sztabie szkoleniowym Rafała Ulatowskiego. W sezonie
2023/24 po odejściu Mirosława Hajdy prowadził samodzielnie zespół
"Pasiaków" w meczu Motor Lublin - Resovia.
|
|
2024.06.18 | Resoviacy po pierwszym treningu
|
|
Piłkarze
Resovii mają za sobą pierwszy trening przed nowym sezonem. Zajęcia
świeżo upieczonego drugoligowca poprowadził trener Jakub Żukowski, który
najprawdopodobniej obejmie funkcję trenera rzeszowskich "Pasiaków". W
treningu wzięło udział 15 zawodników.
W rzeszowskim klubie na razie sporo niewiadomych. Trwają poszukiwania
osoby, która pełnić będzie funkcję Prezesa Spółki. Do ustalenia jest
również miejsce najbliższych treningów zespołu, który w związku z budową
Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki wkrótce będzie musiał opuścić
stadion przy ul. Wyspiańskiego.
|
|
2024.06.18 | Rafał Ulatowski odchodzi z Resovii
|
|
Zespołu
rzeszowskich "Pasiaków" w nadchodzącym sezonie nie poprowadzi już Rafał
Ulatowski. 51-letni szkoleniowiec po zakończeniu sezonu 2023/24 pożegnał
się z Resovią. Pierwszoligowy zespół "biało-czerwonych" prowadził w 18
spotkaniach ligowych (5 zwycięstw, 5 remisów, 8 porażek).
Niestety nie udało się mu zrealizować celu, jakim było utrzymanie
Resovii w I lidze. Jego drużynie do zachowania statusu pierwszoligowców
zabrakło 2 punktów.
|
|
2024.06.17 | Ibe-Torti odchodzi z Resovii
|
|
Po
zakończeniu sezonu 2023/24 z kadrą Resovii pożegnał się Kelechukwu
Ibe-Torti.
Piłkarz grający w rzeszowskich "Pasiakach" na warunkach wypożyczenia,
wraca do ŁKS-u Łódź.
W Resovii rozegrał 23 mecze ligowe, w których zdobył 1 bramkę.
|
|
2024.06.15 | Myślami już na wakacjach
|
|
Głogovia Głogów Młp.
- Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (2:1)
20' Czop, 38' (k) Staszczak, 54' G. Płonka - 24' (sam.) Kmiotek
Głogovia:
Głąb, Osuch, Łęń, Kmiotek (46' Cząba), G. Płonka, Czop, Manamela,
Staszczak, Maćkowiak, Padiachev, Wożniak
Resovia II: Olko (46' Dziurgot), Ostrowski (70' Bobowski),
Modrzejewski (83' Paluch), Zybała, Pirnach (88' Pikusa),
Szymkiewicz, Karcz (74' Pieprzowski), Bielenda, Lisowicz,
Stępak (70' Jaroch), Marciniec (58' Kotecki)
Sędzia: Ciak (Stalowa Wola), Widzów: 100
Mecz Głogovii z rezerwami Resovii nie miał już większego wpływu na układ
tabeli i widac było, że obydwa zespoły myślą już raczej o wakacyjnej
przerwie. Sporo było błędów po stronie rzeszowskiego zespołu, a niektóre
z nich nie powinny wydarzyć się nawet na boiskach czwartoligowych
rozgrywek.
Rzeszowianie grali dobrze przez pierwsze 30 minut spotkania, ale i
wówczas dali sobie strzelić bramkę.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 20 minucie Filip Czop.
Gospodarze nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo już 4 minuty później
efektowną akcją i dośrodkowaniem w pole karne popisał się Kacper
Szymkiewicz. Pomocnik Resovii posłał piłkę po ziemi wzdłuz linii
bramkowej, a w polu karnym akcję dosyć niefortunnie zamknął były piłkarz
Resovii - Kamil Kmiotek.
W końcowych fragmentach pierwszej połowy nie popisał się golkiper
Resovii, który niepotrzebny faulem dał w prezencie rywalom rzut karny.
Miejscowi wyszli na prowadzenie po strzale z rutu karnego Arkadiusza
Staszczaka.
Po przerwie "biało-czerwoni" zaczęli festiwal błędów. W 54 minucie
Grzegorz Płonka zablokował wybicie Modrzejewskiego i piłka wpadła do
bramki w niecodzienny sposób. Po chwili koszmarny błąd przydarzył się
Dziurgotowi, ale przy tej sytuacji resoviacy mieli więcej szczęścia.
Wynik spotkania mógł być korzystniejszy dla gospodarzy bo karnego nie
wykorzystał Padiachev. W końcowych fragmentach spotkania możńa było
odnieś wrażenie, że obydwa zespoły myślami są już na wakacyjnych
wojażach.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.06.15 | Branislav Pindroch odchodzi z Resovii
|
|
Kolejnym
zawodnikiem, który o zakończeniu sezonu 2023/24 pożegnał się z
rzeszowskimi "Pasiakami" jest Branislav Pindroch.
32-letni golkiper rozegrał w rzeszowskim klubie 77 spotkań ligowych i 1
mecz w rozgrywkach Pucharu Polski.
W nadchodzącym sezonie słowacki bramkarz będzie reprezentował barwy
I-ligowego Górnika Łęczna.
|
|
2024.06.12 | Edvin Muratović odchodzi z Resovii
|
|
Po
zakończeniu sezonu 2023/24 z kadrą Resovii pożegnał się Edvin Muratović.
27-letni reprezentant Luksemburga rozegrał w barwach Resovii 9 spotkań
ligowych, w których zdobył 3 bramki.
|
|
2024.06.10 | Piłkarki Resovii zdobyły tytuł Mistrza Polski
Młodziczek U13
|
|
W
rozegranym turnieju finałowym Mistrzostw Polski Młodziczek U13 piłkarki
Resovii zdobyły złoty medal. Ekipa trenerki Natalii Paterek w finale, po
rzutach karnych pokonała Starówkę Nowy Sącz 4:3. W regulaminowym czasie
gry spotkanie finałowe zakończyło się wynikiem 0:0.
To historyczny medal młodych piłkarek Resovii, które w trzydniowym
turnieju W lisiej Górze pod Tarnowem rywalizowały o tytuł Mistrza
Polski.
mecze grupowe:
Resovia Rzeszów - Warta Poznań 0:0
Resovia Rzeszów - Ślęza Wrocław 2:0 (bramki: Śliwińska, Polek)
Resovia Rzeszów - Tęcza Bydgoszcz 1:1 (bramki: Polek)
półfinał:
Resovia Rzeszów - Diamonds Academy Warszawa 2:0 (bramki: Śliwińska 2)
finał:
Resovia Rzeszów - Starówka Nowy Sącz 0:0, po rzutach karnych 4:3
kadra Resovii: Liliana Tabin, Milena Winiarska, Klara Dec,
Aleksandra Siorek, Aleksandra Śliwińska, Michalina Pieniążek, Laura
Łętek, Lena Kulig, Lena Polek, Nadia Hołubek, Kinga Siewierska, Wiktoria
Michalska, Maja Gwozdek, Maja Sobek
Natalia Paterek (trenerka Resovii): Starałyśmy się podchodzić
do meczu finałowego spokojnie. Był jednak stres, bo grałyśmy swój
najważniejszy mecz. Przed samym pojedynkiem finałowym nie trenowałyśmy
rzutów karnych, ale w przygotowaniach do turnieju - tak. Spodziewałam
się, że na którymś etapie może dojść do rzutów karnych, bo wiedziałam,
że poziom będzie wyrównany. Miałam rozeznanie innych zespołów, bo
spotykamy się na turniejach. Rzuty karne po meczu finałowym były trudnym
momentem. Wiedziałam jednak, że Lila Tabin nie zawiedzie w bramce. Jest
świetną bramkarką. Dzięki niej przez cały turniej straciłyśmy tylko
jedną bramkę. Bycie razem i wiara w zwycięstwo, to cechy towarzyszące
nam w tych dniach. Budując ten zespół nie zakładałam od razu, że
osiągniemy sukces. Początek przygotowań był bardzo trudny. Po kilku
tygodniach pracy z dziewczynami, znając inne zespoły - pomyślałam sobie,
że możemy sprawić niespodziankę. Bardzo dużo wymagałam od dziewczyn i
wiem, że im też nie było łatwo. Wszyscy wspólnie spełniliśmy swoje
marzenia. Jestem bardzo szczęśliwa i tak strasznie dumna z tych
dziewczyn. Ten dzień zostanie na długo w naszej pamięci.

foto: resoviaczki.pl

foto: resoviaczki.pl
|
|
2024.06.10 | Dylan Lempereur odchodzi z Resovii
|
|
Po
zakończeniu sezonu 2023/24 z kadrą Resovii pożegnał się Dylan Lempereur.
Piłkarz grający na pozycji bocznego obrońcy rozegrał w barwach Resovii
20 spotkań ligowych w sezonie 2023/24.
|
|
2024.01.08 | Piłkarki zakończyły sezon ligowy
|
|
Ślęza Wrocław - Resovia Rzeszów 4:2 (3:1)
19' Gruchała, 26' Rogus, 45' 50' Domaszewicz - 38' Bukowiec, 61' (k)
Krawczyk
Ślęza:
Raduj, Adamiec ,
Szewczyk, Rogus, Domaszewicz (77' Góra), Gruchała (81' Larska), Gaber,
Walczak, N. Krawczyk (62' Mieszczak), Krawczuk (81' Szymańska ),
Kaczorowska (81' Gogacz)
Resovia: Barszcz, Gołojuch (46' Jezioro), Czyż ,
Florek, Kwoka, P. Harko (46' Marszał), Miś, Michalska (46'
Derylak), G. Krawczyk, Bukowiec (46' Koszela), Salawa
Sędzia: Kupidura (Radom), Widzów: 100
Mistrzynie ligi w ostatnim spotkaniu ligowym sezonu dały się pokonać na
wyjeździe Ślęzie Wrocław. Było to już spotkanie z tych o przysłowiową
pietruszkę, bo obydwa zespoły ulokowały się już wcześniej wygodnie na
swoich miejscach w tabeli. Resovia zajęła pierwszą pozycję, a Ślęza
czwartą, ale obydwa zespoły chciały zakończyć sezon happy endem.
Wrocławianki przed rozpoczęciem meczu utworzyły szpaler dla
rzeszowianek, bo chciały w ten sposób uhonorować świeżo upieczonego
Mistrza Ligi.
Po pierwszym gwizdku już jednak skończyły się uprzejmości i już w 19
minucie Aleksandra Gruchała jako pierwsza wpisała się na listę
strzelców, a kilka minut później na 2:0 podwyższyła rezultat Małgorzata
Rogus.
Resovia postanowiła zbrać się do pracy i jeszcze przed przerwą bramkę
kontaktową zdobyła Wiktoria Bukowiec.
Ślęza odpowiedziała szybko kolejnym trafieniem i po golu Nikoli
Domaszewicz obydwa zespoły schodziły na przerwę z wynikiem 3:1.
Drugą połowę z impetem zaczęły wrocławianki i już w 50 minucie ponownie
na listę strzelców wpisała sie Domaszewicz.
Wynik spotkania w 61 minucie ustaliła strzałem z rzutu karnego Gabriela
Krawczyk. Piłkarka Resovii dopisała tym samym 8 trafienie w sezonie i
zdobyła tytuł najlepszej snajperki zespołu.
Był to historyczny sezon piłkarek Resovii, które wywalczył awans do
Ekstraligi.
|
|
2024.06.07 | Chcieli się pokazać
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Lechia Sędziszów Młp. 3:0 (2:0)
20'
62' Szymkiewicz, 41' Bielenda
Resovia
II: Dziurgot (67' Olko), Ostrowski (64' Stępak ),
Modrzejewski, Zybała, Czapniewski (74' Bobowski), Szymkiewicz (64'
Karcz), Bielenda, Woś (67' Kotecki), Pirnach, Marciniec
Lechia: Czapka, Malisiewicz, Kanach ,
Lesiński, Początek, Iwański ,
Klamut, Am. Czółno (46' Słoma), Pyrdek, Al. Czółno, Ćwiczak (67' Dziura)
Sędzia: Kochański (Krosno), Widzów: 80
Obydwa zespoły mają już przesądzony spadek do ligi okręgowej i był to
raczej mecz z tych o pietruszkę, jednak młodym resoviakom nie można było
odmówić determinacji i ambicji. Rzeszowianom dobrze gra się na murawie z
naturalną nawierzchnią i chciałoby się oglądać takich spotkań więcej.
To był mecz Kacpra Szymkiewicza i Mateusza Bielendy, którzy w środkowych
rejonach boiska rozgrywali to spotkanie.
To było zasłużone zwycięstwo gospodarzy, którzy kontrolowali przebieg
spotkania. W 20 minucue meczu Kacper Szymkiewicz pokonał po raz pierwszy
golkipera Lechii, a kilka minut przed przerwą kolejne trafienie dołożył
Mateusz Bielenda.
W drugiej połowie tempo meczu nie było już tak intensywne, a wpływ na
wydarzenia boiskowe miał tropikalny upał. W 62 minucie kolejne trafienie
zanotował jeszcze Szymkiewicz. Rzeszowianie mieli sporo okazji do
kolejnych bramek, ale Czapka nie dał się już zaskoczyć.
Było to ostatnie spotkanie piłkarskie rozgrywane na starym stadionie
Resovii. Wkrótce na obiekt wjechać mają firmy budowlane, które rozpoczną
budowę Podkarpcakiego Centrum Lekkoatletycznego.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.06.05 | Bartłomiej Ciepiela odchodzi z Resovii
|
|
Po
zakończeniu sezonu 2023/24 z kadrą Resovii rozstał się Bartłomiej
Ciepiela.23-letni wychowanek Igloopolu Dębica rozegrał w barwach Resovii
27 spotkań ligowych, w których zdobył 1 bramkę. Piłkarz Legii
Warszawa grał w rzeszowskich "Pasiakach" na warunkach wypożyczenia.
|
|
2024.06.05 | Jerzy Tomal odchodzi z Resovii
|
|
Po
zakończeniu sezonu 2023/24 z kadrą Resovii rozstał się Jerzy Tomal.
21-letni piłkarz rozegrał w barwach Resovii 27 meczów ligowych. Piłkarz
Arki Gdynia grał w rzeszowskich "Pasiakach" na warunkach wypożyczenia.
|
|
2024.06.01 | Pogodzeni ze spadkiem
|
|
JKS Jarosław - Resovia II Rzeszów 3:0 (1:0)
5'
51' Dusiło. 48' Pindak
JKS:
Guridov, Szakiel (83' Bartnik ),
Mac, Hernani, Ploszczyńskij, Pilch (87' Nowogrodzki), Chrupcała (78'
Dubaj), Dusiło (71' Magdziak), Nemitinow (65' Pajda), Pietluch (87'
Kopcio)
Resovia II:
Dziurgot, Ostrowski (56; Czapniewski), Modrzejewski, Zybała, Stępak (56'
Piątek), Pirnach, Szymkiewicz (67' Pieprzowski), Karcz (56' Woś),
Bielenda, Marciniec (56' Bobowski), Kotecki

Sędzia:
Grabowski (Jarosław),
Widzów:
300
Szybkie prowadzenie gospodarzy ułożyło ten mecz. Młodzi resoviacy chyba
już pogodzili się ze spadkiem do rzeszowskiej "okręgówki" i niewiele
mieli do powiedzenia z walczącym o utrzymanie się w lidze JKS-em.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się już w 5 minucie meczu Rafał
Dusiło. Po przerwie miejscowi ponownie zaskoczyli "biało-czerwonych" i
rezultat meczu na 2:0 podwyższył Piotr Pindak. Chwilę późńiej ponownie
dałznać o sobie Dusiło, któy ustalił wynik meczu na 3:0.
|
|
2024.05.31 | Piłkarki Resovii zagrały w kadrze Polski
U19
|
|
Słowacja U19 - Polska U19 - 2:1 (0:0)
57'
Slukova, 90' Kramilkova - 54' Kuprowska

Słowacja U19: Opalkova, Horvathova, Vaculova, Strakova,
Martiskova, Slukova (78' Prokopcova), Buckova (65' Sedlackova),
Pajnukova (78 'Rumancikova), Melicharek, Seratkova ,
Zigova
Polska U19: Urbańczyk (46' Pydych), Szkwarek (46' Poniedziałek),
Sobiejrajska (46' Bednarek), Dubiel, Kuprowska, Guzik (60' Kościelak),
Abe (46' Salawa), Gutowska (60' Wojciechowska), Półrolniczak (60'
Budzińska), Jurek (46' Przybył), Łuczak (46' Lewicka)
Reprezentacja Polski kobiet do lat 19 przegrała w meczu towarzyskim ze
Słowacją 1:2. W meczu rozgrywanym w Popradzie zagrały dwie piłkarki
Resovii: Natalia Pydych i Nicola Salawa.
Natalia Pydych zadebiutowała w bramce reprezentacji, zmieniając w 46
minucie Sandrę Urbańczyk z Górnika Łęczna. Również po przerwie na
murawie pojawiła się Nicola Salawa, która zmieniłą Ninę Abe z Checzu
Gdynia.
|
|
2024.05.31 | Leszek Bartnicki złożył rezygnację
|
|
Dotychczasowy
prezes CWKS Resovia S.A. - Leszek Bartnicki złożył rezygnację z
pełnionej funkcji i w porozumieniu z Zarządem z dniem 31 maja przestał
pełnić obowiązki sternika klubu.
Leszek Bartnicki funkcję działacza Resovii pełnił niespełna rok. W tym
czasie zespół piłkarzy Resovii został zdegradowany do II ligi.
|
|
2024.05.29 | Pogoń kroczy do III ligi
|
|
Pogoń-Sokół Lubaczów - Resovia II SMS Rzeszów 3:1 (3:0)
24'
27' Jezierski, 40' Dziadosz - 84' Kotecki
Pogoń:
Siryk, Gul, Sitek, V. Guedes (61' Matofij), Król (65' Basznianin),
Dziadosz (79' Lorenc), Roslyakov (46' Rop), Szczybyło, L. Guedes,
Jezierski (76' Hojdak), Gawle (61' Cygan)
Resovia II:
Dziurgot, Ostrowski (74' Bobowski), Szymkiewicz (78' Piątek),
Modrzejewski, Zybała, Karcz, Bielenda, Pirnach (78' Pieprzowski), Stępak
(82' Lisowicz), Drelicharz , Marciniec
(68' Kotecki),
Sędzia: Koza (Dębica),
Widzów: 300
Piłkarze Pogoni-Sokoła kroczą do III ligi i w starciu z młodym
rzeszowskim zespołem nie mogli pozwolić sobie na wpadkę. Zwycięstwo
gospodarze zapewnili sobie praktycznie już w pierwszej połowie
spotkania, bo Filip Dziurgot kapitulował do przerwy trzykrotnie.
Początek spotkania należał do gospodarzy a właściwie do Mateusza
Jezierskiego, który w niespełna 3 minuty dwukrotnie wpisywał się na
listę strzelców. Autorem trzeciego trafienia był Szymon Dziadosz, który
w 40 minucie trafił do siatki.
Po przerwie miejscowi zwolnili tempo gry i kontrolowali mecz. W 84
minucie honorowego gola dla Resovii zdobył Damian Kotecki.
|
|
Wisła Płock - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
75'
Westermark - 11' Urynowicz, 89' Mikrut
Wisła:
Gradecki, Niepsuj (46' Hiszpański ),
Haglind-Sangre, Biernat, Chrzanowski ,
Drapiński (65' Kocyła), Jime (81' Gerbowski), Grič
(46' Lorenc), Szwoch, Westermark ,
Sekulski (65' Tomczyk)
Resovia: Pindroch, Tomal (87' Bąk), Osyra (66' Adamski),
Bondarenko ,
Mikulec, Ibe-Torti (87' Mikrut ),
Wasiluk
(81' Jaroch), Urynowicz ,
Łyszczarz, Eizenchart
(81' Mazek), Górski
Sędzia: Malec (Łódź), Widzów: 6297
Resovia żegna się z I ligą. Cztery sezony trwała
przygoda rzeszowskich "Pasiaków" w rozgrywkach Fortuna I Ligi.
"Biało-czerwonym" do utrzymania się na zapleczu piłkarskiej elity nie
brakło dużo, bo ekipa trenera Ulatowskiego w Płocku dopisała komplet
oczek i przy ewentualnej stracie punktów warszawskiej Polonii w meczu ze
Stalą - to właśnie Resovia (kosztem stołecznego zespołu) pozostałaby w
rozgrywkach.
Stało się jednak inaczej. Nie było niespodzianką, że "Czarne koszule"
pokonają w Rzeszowie Stal, która dostała piłkarskiej czkawki na
wspomnienie "kolejki cudów" z 1992 roku. Tym samym mecz Resovii o życie
stał się meczem o przysłowiową pietruszkę.
"Gdyby terminarz był inny, gdyby zespół grał i trenował na
swoim stadionie, gdyby ktoś nie przespał okresu transferowego, budżet
klubowy był wyższy, kadra zespołu szersza, wszyscy w klubie ciągnęli
wózek w jedną stronę, a osoby decyzyjne wykazywały większe
zainteresowanie sytuacją?" - to może najstarszy klub w mieście nad
Wisłokiem swoje 120 urodziny miałby okazję obchodzić na zapleczu
Ekstraklasy. Niestety... jest jak jest i Resovia budowana w trybie
przypuszczającym będzie dryfować śladem Stomilu, Sandecji i Skry
Częstochowa... w kierunku nie tylko II ligi, a III ligi.
Rzeszowianie już od początku chcieli udowodnić, że mając nóż na gardle,
chcą wyjść z opresji. W 11 minucie Adrian Łyszczarz dogrywał górną piłkę
z rzutu wolnego a na dlaszym słupku perfekcyjnie akcję zamknął Marcin
Urynowicz. Precyzyjne uderzenie głową piłkarza Resovii zakończyło się
golem na 0:1.
Kwadrans później atomowym uderzeniem popisał się Maciej Górski, ale tym
razem Gradecki wykazał się udaną interwencją. Po chwili świetna główka
Mateusza Bondarenki mogła zakończyć się bramką, ale i tym razem Gradecki
odbił futbolówkę.
Resovia grała odważnie i jeszcze przed przerwą miała szanse na kolejne
trafienia. Na bramkę uderzał Wasiluk i Osyra, a piłka nieznacznie mijała
cel.
Do przerwy prowadzili resoviacy, ale po zmianie stron przewagę przejęli
miejscowi. W 47 minucie Łuksza Sekulski trafił piłką w poprzeczkę i pod
bramką Resovii zrobiło się dosyć nerwowo.
Jednak resoviacy odpowiadali akcjami ofensywnymi, po których Gradecki
miał sporo szczęścia. W 54 minucie piłka po strzale Łyszczarza jakimś
cudem nie wpadła do siatki i odbita od jednego z defensoró wylądowała w
rękawicach bramkarza. Rzeszowianie sygnalizowanie odbicie ręką i
domagali się rzutu karnego. Arbiter jednak nie korzystał z VAR-u i
zachęcił gospodarzy do kontynuowania akcji.
W 75 minucie Bartłomiej Eizenchart dosyć niefortunnie stracił piłkę w
polu karnym i miejscowi doprowadzili do wyrównania. Bramkę na 1:1 zdobył
Jesper Westermark i gospodarze przejęli inicjatywę w tym spotkaniu.
Resoviacy bronili się desperacko i nasłuchiwali wieści z Rzeszowa. Te
nie były jednak korzystne, bo Polonia Warszawa od 71 minuty meczu
prowadziłą ze Stalą 2:1.
W końcówce spotkania "biało-czerwoni" przeprowadzili ułańską akcję,
która zapewniła im prowadzenie. W 89 minucie Bąk przedłużył piłkę
Mikrutowi, a ten w bezczelnym dla gospodarzy stylu posłał piłkę do
siatki. Ogromna była radość wychowanka Resovii, który zapewnił swojej
drużynie zwycięstwo. Jednak kilkadziesiąt sekund później ten sam
zawodnik długo nie podnosił się z murawy, bo wygrana nie dała "Pasiakom"
upragnionego pozostania w lidze. Polonia wygrała w Rzeszowie ze Stalą i
na finiszu ligi zdobyła od "Pasiaków" punkt więcej.
|
|
statystyki meczu |
| |
Wisła Płock |
Resovia |
| bramki |
1 |
2 |
| strzały celne |
3 |
5 |
| strzały niecelne |
8 |
9 |
| rzuty rożne |
8 |
6 |
| na spalonym |
3 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
20 |
| żółte kartki |
5 |
5 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
|
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Zdawaliśmy sobie sprawę, że zwycięstwo utrzymuje nas w grze. Byliśmy
dobrze przygotowani do tego meczu i zmotywowani. Chcieliśy mieć los w
swoich rękach. To zwycięstwo niestety nie zapewniło nam utrzymania, o
któm mówiłem, że ta kolejka będzie dla nas szczęśliwa. Do 70 minuty
innego meczu gdzieś to było realne, natomiast przegraliśmy tą ligę o 1
punkt. Zabrakło tego punktu. Trudno wskazywac ten jeden mecz, gdzie tego
punktu zabrakło. Może nie powinniśmy przegrywać 1:0 na Polonii, ale to
ju ż takie gdybanie. Oceniając mecz mogę powiedzieć, że byliśmy
zespołem, który postawił się faworytowi. Graliśy na wyjeździe, nie
mówię, że wygraliśmy zasłużenie, lecz z sercem. pomysłem, rozwagą i
szaleństwem młodzieży. Ta bramka na 2:1 to możńa powiedzieć, że to był
na dobry mecz. W perspektywie sezonu jeden punkt więcej dałby nam
utrzymanie. Jutro jest nowy dzień. Dla wielu piłkarzy pewnie ostatni w
Resovii. Dla innych, młodych szansa na to, aby być ważnymi postaciami
tego klubu, który będzie grał w rozgrywkach piłkarskich w Polsce.
Dziękuję. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.05.26 | Niespodzianka w Kamieniu
|
|
Sokół Kamień - Resovia II Rzeszów 1:2 (1:1)
19'
Piechniak - 10' Drelicharz, 78' Zybała
Sokół:
Siudak, Konefał
(54' Rurak), Zbyradowski (77' Piekut), Pikuła, Gdowik, Jędryas,
Podstawek, Łuzyk, Majka, Piechniak, Wydra 
Resovia II: Dziurgot, Ostrowski, Zybała, Modrzejewski, Stępak,
Bielenda, Szymkiewicz ,
Drelicharz (74' Kotecki), Pirnach (88' Pieprzowski), Karcz (84' Woś),
Marciniec (86' Zarczuk)
Sędzia: Pachołek (Lubaczów)
To było dopiero drugie w tym roku zwycięstwo rezerw Resovii w tym roku.
Faworytem byli miejscowi, ale piłkarze Marcina Laski zaskoczyli rywali
dużą determinacją i już w 10 minucie Karol Drelicharz efektownym
strzałem wpisa łsię na listę strzelców.
Resoviacy nie cieszyli sięjednak z prowadzenia zbyt długo, bo już w 19
miucie dałznac o sobie Kacper Piechniak. Snajper Sokoła zdobył30 bramkę
w sezonie i obydwa zespoły na przerwę schodziły przy remisie 1:1.
W końcówce spotkania wynik meczu na 1:2 ustalił środkowy obrońca Resovii
Jakub Zybała.
|
|
2024.05.25 | Piłkarki Resovii w Ekstralidze!
|
|
Resovia Rzeszów - Lech UAM Poznań 4:1 (3:1)
8' Florek, 26' Czyż, 43' Bukowiec, 78' Kaput - 5' Purgacz
Resovia:
Barszcz, Michalska, Czyż, Florek, Bukowiec, Krawczyk (80' Gajdur), Kwoka
(70' Misiak), Miś ,
Salawa (75' Jezioro), Kaput ,
Strasińska
Lech UAM: Laskowska, Kuleczka, Sawicka, Poniedziałek,
Wojciechowska (46' Jurek), Porada, Piechocka, Przybył, Kościelak,
Purgacz
(60' Nowaczyk), Wojtkowiak
Sędzia: Olesiak (Limanowa), Widzów: 320
Piłkarki Resovii w przedostatniej kolejce I Ligi pokonały Lech UAM
Poznań 4:1 i przypieczętowały awans do Ekstraligi. Rzeszowianki odniosły
historyczny i zasłuzony sukces, bo były w całym sezonie rozgrywkowym
zespołem nieobliczalnym, skutecznym i zdeterminowanym, a spora w tym
zasługa trenera Łukasza Wojtali. Szkoleniowiec Resovii potrafił
przekazać swoim podopiecznym pasję do piłki i widać było w meczach
Resovii nie tylko determinację, ale również ogromną radość z gry.
Do Rzeszowa przyjechał solidny zespół Lecha, który chciał kontynuowac
serię zwycięstw. Poznanianki ostatni raz zanotowały porażkę jeszcze w
poprzednim roku, a zespołem zwycięskim były wówczas właśnie
rzeszowianki. Seria dziewięciu wygranych spotkań Lecha mogła robić
wrażenie na liderkach tabeli.
Na boisku Resovii zgormadziła się tego dnia spora widownia i otoczka
spotkania miała spory wpływ na wydarzenia boiskowe. Obydwa zespoły grały
o awans, ale przed wyjątkowo liczną publiką Resovia zaczęła mecz dosyź
nerwowo. Już w pierwszej akcji meczowej nieporozumienie bramkarki z
jedną z defensorek zakończyło się golem dla Lecha.
Na szczęście sprawy we własne ręce wzieły dosyć szybko doświadczone
weteranki zespołu: Wiletta Florek i Katarzyna Czyż. Pierwsza już w 8
minucie doprowadziła do wyrównania, a druga w 26 minucie dała
prowadzenie. Po 30 minutach spotkania Resovia pisała scenariusz tego
meczu.
W 43 minucie świetnym strzałem na 3:1 podwyższyła rezultat nieustępliwa
Wiktora Bukowiec i "biało-czerwone" na przerwę mogły schodzić z większym
spokojem.
Po zmianie stron przyjezdne podkręciły tempo gry i większymi siłami
starały się atakowac bramkę Resovii. Na przeszkodzie stanęła im jednak
Alicja Barszcz. Powracająca do bramki golkiperka Resovii chciała coś
udowodnić w tym spotkaniu i w kilku interwencjach pokazała, że zna swój
fach.
Pokazać się chciała z dobrej strony również Gabriela Kaput, która
jeszcze kilka sezonów wcześniej była niekwestionowaną liderką zespołu. W
meczu z Lechem wróciła do formy i w 78 minucie udokumentowała dobrą grę
trafieniem na 4:1.
Po ostatnim gwizdku wystrzeliły korki szampanów i świętowanie
upragnionego awansu trwało do późnych godzin. Piłkarki Resovii na ten
sukces pracowały od kilku lat.
Łukasz
Wojtala (trener Resovii): W tym dniu czekało nas bardzo ważne
spotkanie z wieloma znaczącymi podtekstami. Przede wszystkim Lech Poznań
grający bardzo dobrze w ostatnich miesiącach, 9 meczów - 9 zwycięstw.
Ponadto waga meczu dająca historyczny awans Resovii do Ekstraligi.
Byliśmy mądrze przygotowani do tego meczu. Wykorzystując doświadczenie,
dostosowaliśmy obciązenia treningowe oraz zawartości w sposób idealny,
aby w tym momencie być w najwyższej dyspozycji. Bardzo cieszy
organizacja gry w tym meczu, zagraliśmy blisko przeciwnika, eliminując
jego największe atuty, a sami stworzyliśmy sobie wiele sytuacji do
zdobycia bramek i az cztery zakończyły się golami. Ogromne gratulacje
dla całego zespołu, ponieważ ten mecz był nagrodą za wkład w trakcie
całego sezonu. Jestem bardzo dumny z tych dziewczyn. To co zrobiły na
boisku jest bezcenne i nie jest łatwe do opisania.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.05.25 | Czapniewski ponownie w meczu kadry
|
|
Polska U16 - Czechy U16 4:3 (4:1)
7'
41' Delikat, 27' 44' Czerniatowicz - 32' Střeska, 71'
Novák, 87' Klima
Polska:
Charuży, Pinkowski, Cegliński (46' Falkiewicz), Ślusar (70' Lauryn),
Karmelita (70' Ciućka), Delikat (60' Ruszkiewicz), Leniart (60'
Rzeszutek), Hanuszczak (46' Oberszt-Golak), Rostek (79' Czapniewski),
Siniawski, Czerniatowicz (60' Scorb)
Czechy: Horák, Kovár, Bečka
(46' Hruška), Tupec (69' Kaulfus)Capka (59' Kubů) Topič (46' Novák),
Střeska (59' Vanĕk), Frolik
(46' Sochůrek), Tománek (46' Zajac), Potmĕšil (46' Křivánek), Jurásek
(59' Klima)
Sędzia: Kamiński (Polska)
To był ostatni mecz reprezentacji Polski U16 w turnieju UEFA
Development. W barwach"biało-czerwonych" 11 minut rozegrał reprezentant
Resovii Gracjan Czapniewski. Polacy pokonali zespół Czech 4:3 i zajęli
pierwsze miejsce w turnieju.
|
|
2024.05.23 | Zmarł Jerzy Daniło, były piłkarz i
trener Resovii
|
|
Zmarł
w wieku 73 lat Jerzy Daniło, były piłkarz i trener Resovii. Wychowanek
Stali Sanok, który w rzeszowskich "Pasiakach" zadebiutował w 1971 r. w
ekipie trenera Aleksandra Brożyniaka. Barwy Resovii reprezentował w
latach 1971-1980. Był współautorem historycznego awansu Resovii do II
ligi w 1977 r. W trakcie sezonu 1980/81 wyjechał do Stanów
Zjednoczonych, gdzie grał w zespole Croatien Chicago. W klubie tym
zakończył bogatą zawodniczą karierę i powrócił do Resovii, ale już w
roli trenera grup młodzieżowych. Był ulubionym przez wychowanków Resovii
szkoleniowcem, na którego treningi dobijało się setki adeptów
piłkarskich z rzeszowskich osiedli. W latach 80. i 90. pracował z
zespołem seniorów Resovii jako asystent trenerów: Józefa Piechy i
Alojzego Matysiaka. W 2002 r. po raz pierwszy objął funkcję trenera
pierwszego zespołu Resovii i zaczął od awansu do III ligi.
W roli trenera pracował również w Kolbuszowiance, Stali Sanok, Polonii
Przemyśl, Karpatach Krosno, JKS Jarosław, Czarnych Jasło, Sokole Kamień,
Sokole Sokołów Małopolski. W 1997/98 wprowadził Stal Sanok do II ligi.
Jeszcze w bieżącym sezonie przyglądał się grze nie tylko rzeszowskich
"Pasiaków" na stadionie miejskim w meczach I ligi, ale również odwiedzał
stadion Resovii, aby oglądać mecze rezerw.
|
|
2024.05.23 | Kolejny mecz Czapniewskiego w kadrze
Polski U16
|
|
Polska U16 - Turcja U16 3:1 (1:0)
11'
(k) Uchroński, 63' Rostek, 75' Scorb - 72' Nazli
Polska:
Krysa, Pinkowski
(82' Ślusar), Falkiewicz,Lauryn (82' Cegliński), Czapniewski (64'
Ruszkiewicz), Leniart (46' Rzeszutek), Uchroński (38' Rostek),
Oberszt-Golak
(64' Delikat), Hanuszczak (64' Karmelita), Czerniatowicz (46' Scorb),
Ciućka (46' Siniawski)
Turcja: Dadük, Çobanoglu
(80' Yildirim), Izmirli, Duran, Isik (80' Çoban), Azrak (66' Kahraman),
Serhan Kök (71' Eligüzel), Koçak (71' Kâhya), Ertem, Demir (66' Nazli
),
Akdogan (80' Bagci)
Sędzia: Wiśniewski (Polska)
W swoim drugim meczu na turnieju UEFA Develompent reprezentacja Polski
u16 pokonała Turcję 3:1. W pierwszej jedenastce wystąpił reprezentant
Resovii Gracjan Czapniewski. Było to kolejne spotkanie bocznego obrońcy
rezerw Resovii w kadrze U16.
|
|
2024.05.21 | 30 minut Czapniewskiego
|
|
Polska U16 - Walia U16 3:0 (2:0)
26'
Siniawski, 28' Scorb, 69' Delikat
Polska:
Charuży, Falkiewicz (86' Pinkowski), Cegliński, Ślusar, Karmelita
(60' Czapniewski), Ruszkiewicz (60' Ciućka), Rzeszutek (86'
Oberszt-Golak), Delikat (86' Hanuszczak), Rostek
(60' Uchroński), Siniawski (86' Leniart), Scorb (60' Bugała, 67'
Czerniatowicz)
Walia: Abbotson, Ellis-Robinson ,
Parfitt (33' Heywood), Vangeli (46' Dearden), Lenou (46' Street),
Dewsbury (46' Mlynarski), Neil
(62' Russon), Robinson, Allmark, Grainger (78' Tankiewicz), Feeney
Sędzia: Żmijewski (Polska)
Reprezentacja Polski U16 prowadzona przez Dariusza Gęsiora wygrała 3:0 z
Walią w pierwszym meczu rozgrywanego w Polsce turnieju UEFA Development.
W rozegranym w Biskupcu meczu kadry 30 minut rozegrał zawodnik
IV-ligowych rezerw Resovii - Gracjan Czapniewski.
|
|
2024.05.19 | Imienionowy mecz
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Cosmos Nowotaniec 1:2 (1:1)
32'
D. Pieniążek - 17' K. Pieniążek, 65' Perea
Resovia
II: Dziurgot, Lempereur, Modrzejewski, Zybała, Ceci, Szymkiewicz (85'
Marciniec), Bielenda ,
Bąk, Pirnach, D. Pieniążek, Mikrut (70' Karcz)
Cosmos: Shkarban, Petryk, Mykysey, Tkaczenko (88' Vatsyak),
Pieszczoch (55' Perea), Kalemba (55' Nahornyi ),
Pinchuk, K. Pieniążek, Verbnyy ,
Hura, Phkhakadze 
Sędzia: Mazur (Stalowa Wola), Widzów: 120
Ligowe spotkanie rezerw Resovii z Cosmosem Nowotaniec było częścią
uroczystości "Imienin Resovii 19.05". Mecz wyjątkowo odbył się na
głównym boisku stadionu Resovii i z przyjemnością ogladało się
rywalizacje piłkarzy na murawie z naturalną nawierzchnią.
Resoviacy chcieli się pokazać z dobrej strony w tym spotkaniu i
dotrzymywali kroku wyżej notowanym rywalom.
Przyjezdni częśiej byli przy piłce, ale "biało-czerwoni" nadrabiali
ambicją i wybieganiem.
W 17 minucie przyjezdni wszli na prowadzenie po trafieniu Kacpra
Pieniążka. Do wyrównania doprowadził również Pieniążek, ale tym razem
był to piłkarz Resovii - Dawid.
Rzeszowianie mieli swoje okazje do podwyższenia wyniku, ale w
decydujących momentach dokonywali złych wyborów. Brakowało decyzji o
uderzeniu na bramkę i niepotrzebnie wdawali się w dryblingi.
Konkretniejsi w decyzjach byli przyjezdni. W 65 minucie Harrison Espana
Perea pokonał Dziurgota i Cosmos mógł dopisaćkomplet punktów w ligowej
tabeli.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.05.17 | Wszystko w rękach Polonii
|
|
Resovia
Rzeszów - Motor Lublin 1:3 (1:3)
15'
Urynowicz - 5' Najemski, 11' 39' Mráz
Resovia:
Pindroch, Tomal (84' Bąk), Bondarenko (76' Ciepiela), Buchał ,
Mikulec, Ibe-Torti (84' Mazek), Kanach (70' Jaroch), Urynowicz,
Łyszczarz, Eizenchart (84' Adamski), Górski
Motor: Rosa, Wójcik
(74' N'Diaye), Kruk, Najemski (84' Rudol), Luberecki (73' Palacz), Król
(62' Lis), Scalet, Wolski, Wojtkowski
(62' Rybicki), Ceglarz, Mráz
Sędzia: Szczerbowicz (Olsztyn), Widzów: 2005
Porażka piłkarzy Resovii w meczu z Motorem sprawiła, że szanse na
utrzymanie "Pasiaków" w Fortuna I Lidze są już jedynie teoretyczne.
Rzeszowianie po raz kolejny oblali arcyważny egzamin i przyszłość
rzeszowskiego klubu jest w rękach, a właściwie nogach... Polonii
Warszawa i Wisły Płock. To z tym ostatnim klubem piłkarze trenera
Ulatowskiego zmierzą się na finiszu rozgrywek. Polonia ma do rozegrania
jeszcze dwa spotkania i jedno zwycięstwo zapewnić może stołecznej ekipie
"Czarnych koszul" utrzymanie statusu pierwszoligowców.
Spotkanie "Pasiaków" z Motorem było papierkiem lakmusowym całego sezonu
ligowego. Spore oczekiwania i szybkie zderzenie z rzeczywistością.
Kibice przypomnieć mogli sobie słowa byłego trenera Resovii Mirosława
Hajdy, który kilkanaście miesięcy wcześniej sygnalizował problemy
rzeszowskiego klubu:
"To świadczy o tym, gdzie my jesteśmy i czy my chcemy się bawić tą I
ligą, oszukiwać kibiów nadal, oszukiwać zawodników, po części również
trenerów. Trzeba sobie zadać pytanie czy my nadal to chcemy robić. Jeśli
nie, to trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że nie stac Resovii na grę na
poziomie I ligi. Sprawa będzie załatwiona i nikt nie będzie się
denerwował, czy ma 11 graczy czy nie. Czas tą farsę skończyć i zacząć
poważnei traktować klub z taką historią, jego kibiców i wszystkich ludzi
związanych z tym klubem".
Walczący o baraże Motor szybko zabrał się do roboty i już w 11
minucie prowadził 0:2. Możliwe, że to spotkanie potoczyłoby się inaczej,
gdyby do rzeszowian uśmiechnęło się szczęście w pierwszej minucie
spotkania. Resovia bliska była wyjścia na prowadzenie. Po wrzucie piłki
z autu piłka uderzona na bramkę przez Ibe-Tortiego zatańczyła na linii
bramkowej i ostatecznie została wybita przez Rosę. Rzeszowianie rzucili
sięw kierunku arbitra, aby ten wskazał na środek boiska, ale sędzia po
analizie VAR bramki nie uznał.
Motor odpowiedział akcją bramkową również po stałym fragmencie gry.
Piłka dośrodkowana w 5 minucie z rzutu wolnego trafiła na głowę
Najemskiego, a ten nie dał szans golkiperowi Resovii. Rzeszowska
defensywa przysnęła i goście zadali pierwszy cios.
Kilka minut później było już 0:2 Sclaet zagrał piłkę w pole karne do
wychodzącego za plecy obrońców Mráza,
a ten w świetnym stylu wykończył akcję. Ponownie defensorzy Resovii byli
zbyt ślamazarni, aby przeszkodzić rywalowi.
Resovii nie pozostawało nic innego jak rzucić się do natarcia i w 39
minucie ich starania przyniosły zamierzony efekt. Tym razem zaspała
defensywa Motoru i Marcin Urynowicz po rzucie rożnym, świetnym
uderzeniem głową - wbił piłkę do siatki.
Rzeszowianie złapali kontakt z rywalem, ale goście nadal starali się
kontrolować to spotkanie. Przyjezdni byli szybski od gospodarzy,
częściej utrzymywali się przy piłce i mieli swój plan na czytelną grę "Pasiaków".
W 39 minucie było już 1:3. Piłka dośrodkowana z prawej strony boiska
trafiła na nogę
Mráza, który uderzeniem z pierwszej
piłki zaskoczył rzeszowian.
Po przerwie do gry starali się wrócić resoviacy. Pierwszy na bramkę
gości uderzał Maciej Górski. Napastnik Resovii dwoił się i troił, aby
poradzić sobie z opieką środkowych obrońców Resovii, ale przy każdej
okazji dostawał łokciem sygnał, że rywale są w pobliżu. Górskiego
wspierał Urynowicz, który był wyróżniającą się postacią w szerwgach
Resovii. Po przerwie starał się zdobyć kolejne bramki uderzeniami
głową, ale Rosa był już bezbłędny w swoim fachu.
W 66 minucie golkiper Resovii jakimś cudem odbił piłkę uderzoną głową
przez Górskiego z 4 metrów. Resoviacy w końcówce ryzykowali, atakując
większą liczbą zawodników. Nie pozostawało im nic innego jak rzucić
siędo desperackiego natarcia. Motor jednak wiedział jak rozbijać akcje "Pasiaków"
i kolejne gole w tym spotkaniu nie padły. Rzeszowianie stracili kolejne
punkty i są coraz bliżej degradacji do niższej ligi.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Motor |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
6 |
6 |
| strzały niecelne |
2 |
5 |
| rzuty rożne |
9 |
3 |
| na spalonym |
0 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
16 |
15 |
| żółte kartki |
1 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
|
Rafał
Ulatowski (trener Resovii): Przegraliśmy ważny mecz. Przegraliśmy z
zespołem, który był od nas lepszy, konkretniejszy i skuteczniejszy.
Można gdybać co byłoby gdybyśmy zdobyli tą bramkę w 1 minucie. VAR długo
to rozstrzygał, ale niestety na naszą niekorzyść. Natomiast prowadzić
1:0 byłoby to dobra sytuacja dla nas. Później już w 11 minucie po dwóch
dośrodkowaniach przegrywaliśmy 0:2. Ciężo było nam otrząsnąćsię i wrócić
tego. Bramka Marcina Urynowicza po stałym fragmencie w 15 minucie dała
nam nadzieję. Kolejne dośrodkowanie z sektora bocznego dało rywalom
jeszcze większe prowadzenie. Staraliśmy się w drugiej połowie, ale
intewencja Kacpra Rosy przy strzale Górskiego była interwencją meczu.
Przegraliśmy z lepszym zespołem, który wykorzystał mankamenty naszej gry
defensywnej. Dośrodkowania z bocznych rejonów boiska nie pierwszy raz
sprawiają nam kłopot. Trenujemy, staramy się, ale nadal jesteśmy
nieskuteczni. 3:1 dla rywali i zasłużone zwycięstwo. Po takim meczu nie
wypada mi mówić o nadziejach. Nie utrzymamy się patrząc na innych. Nie
chcę mówić o nadziejach i szansach. Jak jest porażka winny jest zawwze
trener. Może mogłem więcej czasu poświęcić, ale nie dało to efektu.
Staraliśmy sięodwrócic losy tego spotkania. Przeszliśmy na dwóch
napastników i trzech obrońców. Jeśi chodzi o Tomala, to pełni on rolę
młodzieżowca. Mogłem wpusćić za niego Zastawnyja, ale zostaje nam Bartek
Bąk i Filip Mikrut lub Dawid Pieniążek. Musiałbym zdjąć zawodników
ofensywnych. Nie straciliśmy bramek po pressingu, ale straciliśmy po
dośrodkowaniach z bocznych rejonów. Przegraliśmy mecz przez to, że
byliśmy nieskuteczni po tych dośrodkowaniach. Nie zapobiegliśmy temu.
Moim marzeniem niespełnionym w tej rundzie była dwójka napastników:
Górski, Muratović. Nie spełniło się to. Edvin zgłosił kontuzję ścięgna
achillesa. Jest to poważny uraz. Dostał powołanie na mecz reprezentacji,
ale lekarz kadry też go wykluczył z meczów kadry. Niestety na skutek
infrastruktury trneowaliśmy na sztucznym boisku. Zawodnik nie
przyzwyczajony do grania na takiej nawierzchni naraża siena takie urazy.
Podobna sytuacja jest z Karolem Chuchro. On również ma do tej pory
problemy z achillesem. Trafiliśmy dzisisja na dobrego przeciwnika, który
jest typowany jako jeden z kandydatów do awansu. Nie mam pretensji do
wyniku Motor był zespołem lepszym. To co każdy dziś mógł dać to dał.
Niestety to nie wystarczyło.
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.05.14 | Piłkarki Resovii zaproszone do kadry
narodowej U19
|
|
Natalia
Pydych oraz Nicola Salawa zostały powołane przez trenerkę Katarzynę
Barlewicz na zgrupowanie reprezentacji Polski U19.
Polki trenować będą w dniach 27-31 maja w Nowym Sączu i w ostatni dzień
zgrupowania rozegrają towarzyski mecz ze Słowacją.
Natalia Pydych jest bramkarką Resovii w zespole U18 prowadzonym przez
trenerkę Klaudię Gajdur. Ma równiez już na swoim koncie występy w
zespole seniorek Resovii.
Nicola Salawa w zesole seniorek prowadzonym przez trenera Łukasza
Wojtalę zdobyła w bieżącym sezonie 7 goli.
|
|
2024.05.13 | Gracjan Czapniewski ponownie w kadrze
Polski U16
|
|
Trener
reprezentacji Polski do lat 16 Dariusz Gęsior ogłosił listę zawodników
powołanych na turniej UEFA Development, który odbędzie się w dniach
19-25 maja.
Do kadry narodowej zaproszony został po raz kolejny piłkarz rezerw
Resovii Gracjan Czapniewski.
Polacy zagrają z Walią (20 maja w Biskupcu), Turcją (22 maja w Biskupcu)
oraz Czechami (25 maja w Kętrzynie).
|
|
2024.05.11 | Kowal katem rezerw
|
|
Izolator Boguchwała
- Resovia II SMS Rzeszów 2:1 (1:1) / mecz w Niechobrzu
29' (k) 72' Kowal - 26' Szymkiewicz
Izolator:
Dybski, Lusiusz, Gajdek, Kontrabecki, K. Wilk ,
Ciemierkiewicz, Walas
(84' M. Wilk), Matuszczak, Kowal, Krajewski ,
Frydrych
(85' Rembisz)
Resovia II: Dziurgot, Ostrowski, Zybała, Szymkiewicz (73'
Piątek), Czapniewski (58' Stępak), Ceci (83' Zięba), Pieniążek
(75' Kotecki), Bielenda, Lisowcz, Pirnach (66' Karcz), Marciniec
(83' Drelicharz)
Sędzia: Tomasiewicz (Dębica), Widzów: 50
O wygranej gospodarzy zadecydowały dwa trafienia Konrada Kowala. Na
listę strzelców po stronie Izolatora mieli też okazję wpisać się
jeszcze: Frydrych, Wilk, Krajewski i Matuszczak.
Mecz zaczął sięj ednak po myśli gości, bo bramkę na 0:1 zdobył w 26
minucie Kacper Szymkiewicz. Podopiecznym trenera Marcina Laski zabrakło
jednak spokoju i doświadczenia w pojedynku z solidnym czwartoligowcem.
Resoviacy od dłuższego czasu nie potrafią wygrać meczu i są w grupie
kandydatów do spadku.
|
|
2024.05.11 | Krok do awansu!
|
|
Checz Gdynia - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
24'
Strasińska
Checz:
Jarguz, Zakrzewska ,
Furmaniak, Zbrzeźniak (46' Kosyn), Golubska (46' Daleka ),
Sitarz, Tabor, Kozhevnikova, Latoszek, Kamińska ,
Kozłowska (46' Abe),
Resovia: Barszcz, Szczur, (46' Marszał), Czyż, Florek, Szlęzak
(46' Jezioro), Krawczyk, Kwoka (85' Gajdur), Miś, Salawa, Bukowiec,
Strasińska
Sędzia: Pazdecka (Koszalin)
Piłkarki Resovii wygrały wyjazdowe spotkanie i są bardzo blisko do
wymarzonego awansu na krajowe salone piłkarskie.
Rzeszowianki wyszły na prowadzenie już w 24 minucie po golu Martyny
Strasińskiej i do przerwy starały się kontrolować wydarzenia na boisku.
W drugiej połowie meczu do głosu starały się dojść gdynianki, ale
dobrze w bramce spisywała się powracająca do bramki po przerwie Alicja
Barszcz. W końcowych fragmentach meczu bliska podwyższenia rezultatu
była też Nicola Salawa, ale nie wykorzystała sytuacji bramkowej.
Do zakończenia sezonu pozostały dwa mecze i Resovia awans do Ekstraligi
ma szanse świętować już w następnej kolejce. Warunkiem jest zdobycie
przynajmniej punktu w meczu z Lechem/UAM Poznań.
|
|
Chrobry Głogów - Resovia Rzeszów 1:1 (1:0)
36'
Bartlewicz - 66' Eizenchart
Chrobry:
Węglarz, Tupaj (75' Kuzdra), Zarówny, Bougaidis ,
Malczuk, Hanc, Machaj (71' Ozimek), Mucha (88' Bogusz), Lewkot,
Bartlewicz
(46' Biel), Lebedyński (88' Wojciechowski)
Resovia: Pindroch, Tomal (84; Mikrut), Bondarenko, Buchał ,
Mikulec ,
Ibe-Torti, Wasiluk
(46' Kanach), Ciepiela
(84' Adamski), Łyszczarz, Eizenchart (75' Mazek), Górski
Sędzia: Urban (Warszawa), Widzów: 974
Tylko punkt z dalekiego Głogowa przywieźli piłkarze trenera Ulatowskiego
i na finiszu ligowych rozgrywek ich sytuacja w tabeli stała się
katastrofalna. Przed walczącymi o status pierwszoligowców piłkarzami dwa
niezwykle trudne mecze, w których nawet zwycięstwa mogą nie
zagwarantować bytu w Fortuna I Lidze.
Od pierwszego gwizdka miejscowi zapraszali rzeszowski zespół na własną
połowę. Ustawili się nisko i starali się korzystać z błędów, niecelnych
podań i strat rywala. Tych po stronie Resovii w pierwszej połowie było
sporo. Rzeszowianie grali dosyć nerwowo, bo stawka meczu była ogromna.
Atak pozycyjny "Pasiakom" sprawiał sporo kłopotów, ale to Resovia
sprawiała wrażenie zespołu lepszego. W 11 minucie Maciej Górski trafił
do siatki, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną.
Z czasem spotkanie wyrównało się i defensywa Resovii miała coraz więcej
pracy.
W 36 minucie Szymon Bartlewicz ograł Rafała Mikulca w polu karnym i
technicznym uderzeniem na dalszy słupek nie dał szans Pindrochowi na
interwencję. To była efektowna i skuteczna akcja gospodarzy, która
obnażyła wszystkie niedoskonałości w defensywie Resovii.
Po przerwie Resovia wcale nie rzuciła siędo natarcia. Rzeszowianie mieli
kłopoty z rozporowadzaniem piłki. Podania Bartłomieja Ciepieli i Adriana
Łyszczarza, któe miały uruchamiać osamotnionego Górskiego - były
preważnie nieprecyzyjne. Piłkę przejmowali gospodarze, którzy mieli
ochotę na kolejne trafienia.
W 66 minucie resoviacy wrócili jednak do gry. Futbolówkę przejął
Kelechukwu Ibe-Torti, który z z okolic linii końcowej wycofał ją do
Eizencharta. Skrzydłowy Resovii precyzyjnym uderzeniem obok słupka,
doprowadził do wyrównania i zachęcił kolegów do odważniejszej gry.
Resovia rzuciła się do natarcia, ale miała też sporo szczęścia, bo
miejscowi po odbiorze piłki prowadzili zabójcze kontrataki. Dwie takie
akcje mogły skończyć się golem. Za pierwszym razem piłka wylądowała na
poprzeczce rzeszowskiej bramki, a później futbolówkę z pustej bramki
wybijał Jerzy Tomal.
W końcówce przycisnęła Resovia i mecz nabrał rumieńców. Wynik spotkania
mógł zmienić jeszcze Kamil Mazek, ale jego uderzenie w ostatnich
sekundach spotkania było bardzo niecelne.
Po ostatnim gwizdku rzeszowianie długo nie podnosili się z murawy, bo
niezwykle ważne punkty po raz kolejny uciekły im sprzed nosa.
|
|
statystyki meczu |
| |
Chrobry |
Resovia |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
4 |
4 |
| strzały niecelne |
1 |
7 |
| rzuty rożne |
5 |
2 |
| na spalonym |
3 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
20 |
| żółte kartki |
2 |
4 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Patrząc na naszą sytuację w tabeli to ten wynik jest ogromnym
niedosytemi i rozczarowaniem. Mimo piłki meczowej na bucie Kamila Mazka
na 2:1 w ostatniej akcji meczu, można było zrobić z tego coś więcej.
Stąd w szatni panuje trudna atmosfera. Zmiena się jedna rzecz. Musimy
patrzeć na innych. Nasza sytuacja nie zależy już tylko od nas. Zostały
dwa mecze, w których bedziemy grać o pełną pulę. Druga połowa na pewno w
naszym wykonaniu lepsza od pierwszej. Zdobyliśmy ładną bramkę po akcji
zespołowej. Zabrakło nam pazerności w pierwszej połowie, która była
senna. Straciliśmy bramkę po ładnej akcji Bartlewicza. Jest to zawodnik,
który przykuwa swoją uwagę takimi akcjami. Przed nami długa podróż i
przygotowania do meczu z Motorem. Jesteśmy przygotowani, że mecze nie
będą łatwe. Wierzę, że utrzymamy się w ostatniej kolejce.
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl


foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.05.08 | Bohater ostatniej akcji
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Igloopol Dębica 1:1 (0:1)
90' Kotecki - 13' Okoń
Resovia
II: Dziurgot, Ostrowski ,
Zybała, Modrzejewski, Czapniewski ,
Szymkiewicz
(67' Drelicharz), Bielenda, Szpojnarowicz
(58' Zięba), Karcz (83' Piątek), Pirnach, Marciniec (79' Kotecki),
Igloopol: Maciąg ,
Siedlecki, Pawłowski, Santos Oliveira, Ribas ,
Kos
,
Peda ,
Okoń (64' Buda), Stefanik ,
Łoch, Leśniak 
Sędzia: Kielar (Rzeszów), Widzów: 50
W zaległym meczu IV-ligowych rozgrywek ekipa trenera Marcina Laski
zremisowała z Igloopolem Dębica 1:1. To było otwarte spotkanie, w którym
obydwa zespoły miały szansę sięgnąć po pełną pulę.
Goście wyszli na prowadzenie w 13 minucie spotkania po serii błędów
rzeszowskiej defensywy i uderzeniu z pola karnego Aleksandra Okonia.
Rzeszowianie częściej byli przy piłce, ale niewiele wynikało z ich
akcji. Popełniali błędy w obronie w przeciwieństwie do rywali.
Resovia przycisnęła jednak w końcowych fragmentach meczu, a zadanie
mieli ułatwoine bo plac gry w 85 minucie opuścił ukarany drugim żółtym
kartonikiem Wojciech Kos. W 90 minucie spotkania bohaterem ostatniej
akcji został Damian Kotecki. Rezerwowy Resovii pewnym strzałem do siatki
zmusił do kapitulacji Maciąga i dał "Pasiakom" 1 punkt.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.05.07 | Zmarł Stanisław Smajda, były piłkarz
Resovii
|
|
W
wieku 91 lat zmarł w Opolu Stanisław Smajda, były piłkarz Resovii.
Urodzony w Bochni sportowiec przez większą część życia był związany z
Odrą Opole. Karierę piłkarza zaczął w 1946 r., a później reprezentował
opolski klub również jako hokeista.
W 1958 r. pojawił się w Rzeszowie i grał w Resovii w zespole trenera
Antoniego Brzeżańczyka. Trzon ówczesnego zespołu rzeszowskich "Pasiaków"
stanowili wówczas: Szalacha, Matysiak, Kwiatkowski, Szczerba i Surmiak.
Stanisław Smajda zdobył dla rzeszowskiego klubu 5 bramek w spotkaniach
ligowych.
W kolejnych latach reprezentował barwy Stali Mielec i Chemika
Kędzierzyn. W 1961 r. wrócił do Opola i został trenerem młodzieży. Był
wychowawcą młodych piłkarzy i hokeistów. Odznaczony wieloma nagrodami
Polskiego Związku Piłki Nożnej i Polskiego Związku Hokeja na Lodzie.
Uroczystości pogrzebowe ś. P. Stanisława Smajdy odbędą się w piątek (10
bm.) o godz. 12.00 na Cmentarzu Komunalnym w Opolu Półwsi w Starej
Kaplicy.
|
|
2024.05.05 | Duże szanse na awans!
|
|
Resovia Rzeszów - Bielawianka Bielawa 4:1 (1:1)
22'
Szlęzak, 60' Strasińska, 62' Kaput, 85' Krawczyk - 30' Valchuk
Resovia:
Pydych, Szczur, Czyż, Florek, Gołojuch, Kwoka (46' Kaput), Miś, Krawczyk
(86' Marszał), Szlęzak (86' Gajdur), Salawa (46' Frydrych ), Strasińska (68'
Kurasz)
Bielawianka:
Syrek, T. Kruk, Z. Kruk, Piotrowska, Pryczek (73' Kamasz), Rogaciova ,
Rżany, Tylak, Valchuk , Szczepańska
Sędzia:
Syta(Kraków),
Widzów:
100
W meczu 19. kolejki Orlen 1 Ligi podopieczne Łukasza Wojtali pokonały
walczącą o utrzymanie w lidze Bielawiankę 4:1. Do zakończenia rozgrywek
pozostały 3 kolejki i piłkarki Resovii mają spore szanse na awans do
Ekstraligi.
Jednak do przerwy nie było widać, że obydwa zespoły dzieli tak duża
róznica w tabeli. Rzeszowianki wdawały się w niepotrzebne dryblingi i
grały bardzo nerwowo.
Grę koleżanek poukładała pierwszym golem Oliwia Szlęzak. Piłkarka
Resovii technicznym strzałem z dystansu w 22 minucie zmusiła do
kapitulacji bramkarkę Bielawianki.
Radość rzeszowskich piłkarek nie trwała jednak długo, bo już w 30
minucie Maria Valchuk doprowadziła do wyrównania.
Po przerwie rzeszowianki solidniej zabrały się do swoich zadań i
defensywa gości nie stanowiła dla nich już tak solidnej zapory. W 60
minucie na 2:1 zmieniła rezultat meczu Gabriela Strasińska. Dwie minuty
później efektownym lobem bramkę na 3:1 zdobyła Gabriela Kaput, a w
ostatnim kwadranise spotkania Gabriela Krawczyk ustaliła wynik meczu.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.05.04 | Remis w meczu z Miedzią
|
|
Resovia Rzeszów - Miedź Legnica 1:1 (0:0)
86'
(k) Wasiluk - 65' Mansfeld
Resovia:
Pindroch, Tomal
(67' Mikrut), Bondarenko, Buchał, Mikulec, Ibe-Torti, Wasiluk, Urynowicz
(39' Ciepiela), Eizenchart, Łyszczarz (67' Mazek), Górski
Miedź: Mądrzyk, Hoogenhout, (79' Lehaire), Mijušković,
Niewulis ,
Carolina, Kostka, Aguado
(46' Drygas, 79' Pierzak), Kaczmarski, Drzazga
(75' Michalik), Antonik ,
Bogacz (55' Mansfeld)
Sędzia: Wajda (Żywiec), Widzów: 932
W meczu 31. kolejki Fortuna 1 Ligi podopieczni trenera Ulatowskiego
zremisowali z Miedzią Legnica 1:1. To było ważne spotkanie, bo
rzeszowianie już jakiś czas temu wyczerpali limit błędów i każda strata
punktów może zadecydować o spadku Resovii do niższej ligi.
Mecz jednak nie był porywającym widowiskiem i przypominał raczej
spotkania z tych o przysłowiową pietruszkę. "Czy w klubie przy ul.
Wyspiańskiego pogodzono się już z widmem spadku?" - zadawali sobie
to pytanie kibice opalający się w słońcu na trybunie stadionu
miejskiego.
Gospodarze przejawiali większą chęć do gry, ale to Miedź stwarzała sobie
groźniejsze sytuacje podbramkowe. Jeszcze przed przerwą futbolówka
dwukrotnie lądowała w siatce rzeszowskiej bramki, ale za każdym razem
arbiter wskazywał pozycję spaloną. W szeregach Miedzi sporo do
powiedzenia w bocznych rejonach boiska miał znany z występów w Resovii -
Kamil Antonik. Działacze rzeszowskiego klubu widząc poczynania byłego
zawodnika "Pasiaków" mogli tylko żałować, że z taką łatwością
zrezygnowali z jego usług przed sezonem ligowym. To ze strony tego
zawodnika można było się spodziewać sporego zagrożenia pod bramką
gospodarzy.
Po przerwie na bramkę Mądrzyka uderzał Rafał Mikulec, ale jego strzał po
ziemi nie mógł zaskoczyć golkipera gości. Rzeszowianie strali się
angażować osamotnionego w przodzie Macieja Góreskiego, ale z upływem
minut napastnik Resovii zaczynał odczuwać trudy meczu. W 59 minucie
piłka zagrana za plecy rzeszowskich obrońców trafiła do Antonika, który
technicznym uderzeniem ostemplował słupek rzeszowskiej bramki. Kilka
minut późńiej ten sam zawodnik był inicjatorem akcji bramkowej. Urwał
się rzeszowskim opiekunom na lewej stronie boiska i dograł piłkęwzdłuż
linii bramkowej. Tam jeden z piłkarzy miedzi trafił futbolówką w
poprzeczkę, a dobitka Marcela Mansfelda była już jednak skuteczna.
W 86 minucie rzeszowianie zdołali wyrównać na 1:1. Futbolówka zagrana w
pole karne trafiłą do Macieja Górskiego. Napastnik Resovii wziął
na plecy Macieja Newulisa i strał się odwrócić z piłką, aby oddać strzał
do bramki. Powstrzymywany za koszulkę przez rywala upadł na murawę i
posłał piłkę obok słupka. Arbiter odgwizdałrzut karny, a po analizie VAR
ukarał winowajcę czerwonym kartonikiem. "Jedenastkę" na bramkę zamienił
pewnym uderzeniem Bartłomiej Wasiluk.
Do zakończenia spotkania zostało kilka minut, a grający w przewadze
resoviacy poczuli, że mają szansę jeszcze coś ugrac w tym spotkaniu.
Ruszyli do natarcia i sporo strzelali na bramkę Mądrzyka, ale ich akcje
były zbyt chaotyczne, aby dały "Pasiakom" upragnione zwycięstwo.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Miedź |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
4 |
1 |
| strzały niecelne |
6 |
4 |
| rzuty rożne |
4 |
2 |
| na spalonym |
0 |
4 |
| rzuty karne |
1 |
0 |
| rzuty wolne |
20 |
13 |
| żółte kartki |
2 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
1 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Od momentu rzutu karnego mecz nabrał rumieńców. Mieliśmy taką meczową
sytuację na bucie Filipa Mikruta i bylibyśmy bardzo szczęśliwi, a tak
musimy spojrzeć prawdzie w oczy i stwierdzić, że zdobyliśmy tylko punkt.
Oczywiście sytuacje Miedzi: dwa spalone i poprzeczka sugerują, że wynik
jest sprawiedliwy. Nie było to oszałamiające widowisko. Dużo wybić na
aut i nie chcę tego usprawiedliwiać pogoda, jaka panowała w
Rzeszowie.Dla nas to zadne wytłumaczenie. Z animuszem zaczęliśmy druga
połowę. Strzały Mikulca, Ciepieli i Górskiego to były sytuacje, gdzie
mogliśmy liczyć na bramkę. Jednak tak się nie stało. Mogliśmy szybciej
wprowadzać piłkę w pole karne Miedzi.
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.04.28 | Marazm w zespole rezerw
|
|
Legion Pilzno - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (2:0)
39'
Tubek, 45' Kędzior, 58' Mazur
Legion:
Stachnik, Czyjt, Syguła, Buras (86' Łazowski), Pęcak, Nytko, Chmura (75'
Nawała), Tubek, Mazur, Kędzior (80' Lazarowicz), Barycza
Resovia II: Dziurgot, Ostrowski, Modrzejewski (72'
Bobowski), Zybała, Szpojnarowicz (72' Czapniewski), Pirnach,
Szymkiewicz (72' Drelicharz), Bielenda (81' Piątek), Lisowicz, Zięba
(60' Kotecki ),
Marciniec (73' Pieprzowski)
Sędzia: Ciak (Stalowa Wola)
Trwa marazm w zespole rezerw Resovii. Już do przerwy miejscowi ustawili
sobie to spotkanie według własnego scenariusza. Pierwszy na listę
strzelców wpisał się w 39 minucie Marcin Tubek. Kilka minut później na
2:0 podwyższył Dominik Kędzior i gospodarze na drugą połowę mogli wyjść
z większym spokojem. Rzeszowianie niewiele mieli do powiedzenia na
specyficznym, małym boisku Legionu. Gospodarze w 58 minucie
przypieczętowali swoją przewagę kolejnym trafieniem. Autorem bramki na
3:0 był Oskar Mazur.
|
|
2024.04.28 | Lider nie zawiódł w Bydgoszczy
|
|
Sportis KKP Bydgoszcz - Resovia Rzeszów 0:2 (0:1)
26'
Salawa, 50' Miś
Sportis:
Kowalik, Wosik (70' Podsiadło), Bucholc, Bartczak ,
Szews (70' Świątek), Kujawa ,
Bujak, Michałek (62' Kubiak), Jendrasiak (55' Rachuba), Wyrwas,
Ścisłowska
Resovia:
Pydych, Kurasz, Czyż, Florek, Szczur (83' Marszał), Gołojuch (75'
Gajdur), Miś, Krawczyk, Salawa (60' Strasińska ),
Szlęzak (60' Bukowiec), Kaput (83' Jezioro)
Sędzia: Krygier (Gdańsk)
Na finiszu ligowych rozgrywek pilkarki Resovii walczą o awans do
Ekstraligi i w meczu 18. kolejki dopisały cenne zwycięstwo w Bydgoszczy.
Piłkarki trenera Łukasza Wojtali już w pierwszej połowie chciały
udowodnić, że daleka podróż to nie wycieczka krajoznawcza.
Pierwsza na listę strzelców wpisała sięNicola Salawa, która w 26 minucie
zmusiła do kapitulacji Annę Kowalik. Rzeszowianki jeszcze przed przerwą
stwarzały sobie sytuacje bramkowe, ale nie potrafiły postawić kropki nad
"i".
Po przerwie snajperskim nosem wykazała się Marta Miś, która ustaliła
wynik meczu na 0:2.
Do zakończenia rozgrywek zostały 4 kolejki. Resovia po przegranych
meczach Skry Częstochowa i Ślęzy Wrocław z przewagą 5 punktów
mocniej zasiadła na fotelu lidera.
|
|
2024.04.28 | Wycisnąć więcej
|
|
Arka Gdynia - Resovia Rzeszów 3:2 (2:1)
34'
Czubak, 36' 56' Skóra - 27' 68' Górski
Arka:
Lenarcik, Stolc, Marcjanik, Azaćkyj, Gojny, Skóra (80' Navarro), Sidibe
,
Borecki (80' Szymański), Lipkowski (80' Staniszewski), Kobacki (90'
Prendekiewicz), Czubak
Resovia:
Pindroch, Tomal (65' Bąk ),
Bondarenko, Buchał, Mikulec ,
Ibe-Torti (65' Mazek), Wasiluk (85' Jaroch), Urynowicz (65' Kanach),
Łyszczarz, Eizenchart, Górski 
Sędzia:
Rasmus
(Toruń),
Widzów:
8897
Piłkarze Resovii wrócili z Gdyni bez punktów, ale postraszyli miejscową
Arkę i do ostatniego gwizdka można było liczyć, że mają szansę
doprowadzić do remisu. Rzeszowianie powinni wycisnąć więcej z tego
spotkania, bo ich sytuacja w tabeli jest bardzo skomplikowana.
W spotkaniu z Arką dublet ustrzelił Maciej Górski, który pracował za
dwóch. Miejscowi jednak potrafili wyjść z kryzysu jeszcze przed przerwą,
bo w przodzie to raczej oni mieli czym postraszyć rywali.
"Chcieliśmy wygrywać wszystko na bokach" - podkreślał na
konferencji prasowej Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia. To
właśnie z bocznych rejonów boiska rzeszowianie mogli
spodziewaćsięnajwiększego zagrożenia i boczni obrońcy Resovii (Mikulec,
Tomal) musieli sporo się naprcować, aby powstrzymywać Kobackiego i
Czubaka.
Początek spotkania należał do gospodarzy, ale to Resovia pierwsza
trafiła do siatki. W 34 minucie Jerzy Tomal posłał piłkę z prawej strony
boiska, a w polu karnym uderzał przecyzyjnie piłkę głową Maciej Górski.
Gospodarze mieli problemy kadrowe, bo z różnych przyczyn w meczu nie
mogło wystąpić pięciu zawodników. Resovia wykorzystując sytuację,
chciała opanować środek boiska, ale to Arka dłużej utrzymywała się przy
piłce.
"Biało-czerwoni" długo nie cieszyli się z prowadzenia. W 34 minucie
Karol Czubak doprowadził do wyrównania po błędzie Buchała. Środkowy
obrońca wyprowadzał piłkę z własnej połowy i niefrasobliwym podaniem
starał się zagrać do Górskiego. Napastnik Resovii przegrał pojedynek ze
środkowym obrońcą i po chwili futbolówka wróciła do Czubaka, który urwał
się Bondarence i Buchałowi. Snajperowi tej klasy wystarczyło troche
miejsca i czasu, aby precyzyjnie obok słupka, po ziemi - skierować piłkę
do siatki. Arka wyczuła swój moment i 120 sekund później ponownie bito
na alarm w polu karnym Resovii. Seria nieudanych interwencji
rzeszowskiej defensywy zakończyła się strzałem Kobackiego, dobitką Skóry
i goście objęli prowadzenie.
Po przerwie gospodarze starali się podwyższyć rezultat. Częście j
utrzymywali się przy piłce i to rzeszowianie sporo musieli się nabiegać,
aby nie pozwolić "Arkowcom" na kolejne trafienia. W 56 minucie Sidibe
wycofał piłkę do Skóry, a ten precyzyjnym strzałem z 15 metrów zmusił
Pindrocha po raz kolejny do kapitulacji.
Wydawało się, że Arka kontroluje przebieg spotkania, a tymczasem w 68
minucie ponownie pokazał się Maciej Górski. Piłka dośrodkowana z rzutu
rożnego trafiła na głowę Bąka. Uderzenie młodziezowaca Resovii odbił
jakimś cudem Lenarcik, ale dobitka Górskiego była już skuteczna. Po tym
trafieniu do głosu doszli rzeszowianie i sporo działo się w polu karnym
gospodarzy. Resoviacy ambitnie dążyli do remisu i w doliczonym czasie
gry w pod bramką Lenarcika pojawił się nawet Pindroch. W zamieszaniu
podbramkowym trzy grosze do wyniuku starali się jeszcze dołoyć Gracjan
Jaroch i Rafał Mikulec, ale ich próby strzału były nieudane i mecz
zakończył się zwycięstwem gospodarzy. Miejscowi odetchnęli z ulgą, a
rzeszowianie bezcennych punktów szukać muszą w kolejnych spotkaniach.
|
|
statystyki meczu |
| |
Arka |
Resovia |
| bramki |
2 |
1 |
| strzały celne |
8 |
6 |
| strzały niecelne |
7 |
5 |
| rzuty rożne |
5 |
3 |
| na spalonym |
3 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
13 |
14 |
| żółte kartki |
1 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
My jako resovia poczuliśmy dzisiaj przedsmak ektraklasy. Na takim
stadionie, przy tak żywo reagujących kibicach, dobrze usposobionym
przeciwniku zmierzającym do ekstraklasy, jeśli chodzi o atmosferę
spotkania - było na najwyższym poziomie. Prowadząc 1:0 popełniliśmy dwa
błędy w momentach, kiedy mieliśmy piłkę. To nas będzie bolało
najbardziej. Budując grę zdecydowalismy się na podania do napastnika,
który był ściśle kryty przez obrońców i stąd Arka w dwie minuty zdobyła
dwie bramki. Mieliśmy dużo takich sytuacji, gdzie w bocznych rejonach
boiska Kowalski i Skóra bardzo dobrze byli usposobieni. Wygrywali
pojedynki 1 na 1 i stwarzali zagrożenie. Bramka na 3:2 wlała trochę
optymizmu w nasze serca i pomyśleliśmy, że możemy stąd wyjechać
chociażby z 1 punktem. Nie stało się tak jednak i wracamy w długą drogę
do Rzeszowa z myślą, że będziemy wszystko robić, aby w następnych 4
meczach punktować. Te punkty są nam bardzo potrzebne. Zdawaliśmy sobie
sprawę, że brak kilku zawodników Arki sprawi, że w środku pola będziemy
mieć przewagę. Jednak te podania diagonalne od środkowych obrońców
trafiały do skrzydłowych. Byli oni wspierani przez bocznych obrońców i
miejscowi stwarzali przewagę nie w środku, a w bocznych rejonach. Nie
było gorących spięć pod bramką, a gole padły w momencie, gdy my
wyprowadzaliśmy piłkę. My po Tychach jestesmy innym zespołem. Dzisiaj
nie mówię, że byliśmy blisko remisu, bo pewnie tak nie było. Jednak przy
szczęściu mogliśmy z czymś wyjechać. Nie poddajemy się, bo nasza drużyna
jest na tyle mocna, że nie mamy spuszczonych głów. Będziemy grali o
pełną pulę z Miedzią Legnica. Prowadząc 1:0 na Arce nie można stracić
dwóch goli mając piłkę. Tłumaczę to brakiem doświadczenia w takich
sytuacjach. Brakuje umiejętności utrzymania korzystnego wyniku. Musimy
umieć takie mecze wygrywać. Wiedząc, ze będzie taka sytuacja, nie
gralibysmy piłek w środek do osamotnionego zawodnika. Wcześniej graliśmy
bardziej zachowawczo.
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.04.25 | Zmarł Marek Haber, były piłkarz Resovii
|
|
W
czwartek (25 bm.) zmarł w wieku 53 lat Marek Haber, były piłkarz
Resovii. Karierę piłkarską zaczynał w rzeszowskim Zelmerze, a w latach
1992-16 i 1999-2002 reprezentował barwy rzeszowskich "Pasiaków". W
Resovii rozegrał 123 mecze ligowe, w których zdobył 25 bramek. Grał na
pozycjach środkowego pomocnik i napastnika.
Po sezonie 1995/96 przeniósł siędo Korony Kielce, aby po dwóch sezonach
wrócić do Resovii. W kolejnych latach reprezntował barwy: Strugu Tyczyn,
Górnovii Górno, Sawy Sonina, Korony Rzeszów, LKS Jasionka i LKS
Przybyszówka. W latach 2015/16 grał w zespole oldbojów Resovii. Z
Polonią Rzeszów zdobywał tytuł Mistrza i Wicemistrza Polski Oldbojów.
Pogrzeb odbędzie się w sobotę (27 bm.) o godz. 11.30 na cmentarzu
Wilkowyja w Rzeszowie.
|
|
2024.04.24 | Podpisano umowę na budowę PCLA!
|
|
Władze
miasta Rzeszowa podpisały umowę z firmą Mirbud na budowę Podkarpackiego Centrum
Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego w Rzeszowie. Ma być ono gotowe 31
października 2026 r. Koszt inwestycji to 194 mln zł (60 mln zł z Ministerstwa
Sportu i Turystyki, 30 mln zł ze strony Samorządu Województwa Podkarpackiego i
104 mln zł z Samorządu Miasta Rzeszowa).
Prezydent Konrad Fijołek podczas dzisiejszej konferencji, a jeszcze przed
podpisaniem umowy z firmą Mirbud, która zbuduje PCLA, podkreślił, że to będzie
jeden z najnowocześniejszych stadionów lekkoatletycznych w kraju, a może nawet
najnowocześniejszy.
Jak stwierdził przez 18 lat obiecywano, że taki obiekt powstanie, ale problemy
się piętrzyły. - Zapętliliśmy się w węźle gordyjskim, ale w końcu dzięki
naszej determinacji doprowadziliśmy do sukcesu. Stadion powstanie! - mówił z
dumą prezydent.
Podziękował on również byłemu prezesowi CWKS Resovia, aleksandrowi
Bentkowskiemu, który walczył o to, żeby PCLA zbudowac. To zresztą taką nazwę
obiektu (PCLA) - jak zaznaczył Fijołek wymyślił właśnie Bentkowski.

wizualizacja: K+ARCHITEKCI
Jak będzie się nazywać stadion lekkoatletyczny, gdy będzie gotowy w 2026 r.? O
tym moga zdecydować rzeszowianie i władze miasta ogłoszą konkurs na nazwę tego
obiektu sportowgo. Włodarz miasta zaznaczył, że również obecny prezes CWKS
Resovia Leszek Bartnicki zaangażował się w znaczacy sposób w realizację PCLA.
Tomasz sałata, członek zarządu firmy Mirbud ze Skierniewic, powiedział, że jadąc
na podpisanie umowy na wykonastwo PCLA uświadomił sobie, że choćjego firma jest
największą w kraju spółką budowlaną, to nigdy na Podkarpaciu nic nie budowała.
- Realizujemy inwestycje w całej Polsce, ale w Rzeszowie i na Podkarpaciu nie
wykonaliśmy żadnego obiektu. Mamy doświadcznie w budowie stadionów. Wykonaliśmy
stadion ŁKS Łódź, Wisły Płock, skończyliśy Odry Opole -wyliczał.

foto: Grzegorz Bukała, UM Rzeszów
Przedstawiciel Mirbudu dodał, że pod koniec lata rozpocznie się rozbiórka
stadionu Resovii, przy uwzględnieniu, że w tym czasie będą sięodbywać treningi.
Rozpoczną się w tym roku także prace ziemne w postaci utwardzenia gruntu. W
międzyczasie opracowany zostanie projekt tej inwestycji. Przy budowie części
otwartej i zamkniętej obiektu pracowało będzie 500 osób.
- To ważny dzień dla całego miasta - powiedział Konrad Fijołek, prezyent
Rzeszowa. - Do tej pory konferencji o nowym stadionie była cała masa.
Mieszkańcy mieli prawo utracić wiarę, czy zamierzenia co do budowy PCLA zostaną
zrealizowane. Dotąd w konferencjach uczestniczyli politycy i radni zaangażowani
w tym projekcie. Teraz chcemy wysłaćsygnał do mieszkańców i środowiska
sportowego, że robimy to dla nich, dla tych cudownych talentów, obecnych na
konferencji młodych piłkarek i działaczy Resovii. To ma być stadion
lekkoatletyczny i piłkarski oba mają spełniać warunki obiektów sportowych XXI
wieku - przekonywał.

wizualizacja: K+ARCHITEKCI
PCLA powstanie w miejscu obecnego stadionu Resovii. Będzie jednym z
najnowocześniejszych stadionó lekkoatletycznych w Polsce. Ma być przystosowany
do organizowania zawodów rangi mistrzostw Polski seniorów czy też mistrzostw
Europy U23, U20, U18. Stadion będzie wyposażony w 400 metrową bieżnię, a także
m.in. skocznę do skoku w dal, wzwyż, o tyczce oraz krytą, 150 metrową bieżnię.
Drugą funkcjąstadionu będzie piłkarska. Obiekt spełni kryteria licencyjne
Ekstraklasy i rozgrywek klubowych UEFA. Trybuny stadionu pomieszczą na
zadaszonych miejscach siedzących minimum 7947 widzów. Boisko do gry w piłkę
nożną bedzie z trawy naturalnej, wyposażone w system nawadniania i podgrzewania.
Stadion będzie przystosowany także do organizacji wydarzeńkulturalnych, takich
jak np. koncerty.
|
|
2024.04.24 | Bezbramkowy remis w derbowym meczu
rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Stal II Rzeszów 0:0
Resovia
II: Dziurgot, Szpojnarowicz, Zybała, Modrzejewski, Lempereur, Bąk,
Szymkiewicz, Bielenda, Pirnach (80' Marciniec), Ceci, Mikrut
Stal II: Bieszczad, Augustyn, Koczera, Fryc, Pena, Piątek, Soja ,
Postupalskyi (73' Zych), Musik (46' Gaża), Salamon (46' Plichta),
Sadłocha
Sędzia: Kijowski (Krosno), Widzów: mecz bez udziału
publiczności
Bezbramkowym resmisem zakończyło sięstarcie rezerw Resovii z drugim
garniturem Stali Rzeszów. Mecz toczył się na dobrym poziomie, a kibice
gdyby mogli oglądać ten pojedynek, pasjonowaliby się zapewne sporym
zaangażowaniem obydwu zespołów.
Pierwszą groźną sytuację bramkową resoviacy stworzyli sobie już w 2
minucie meczu. Na listę strzelców okazję miał wpisać się Lucio Ceci, ale
przegrał pojedynek z Bieszczadem.
Po przerwi na bramkę gości uderzał jeszcze Dmytro Pirnach i piłka
nieznacznie minęła cel. Po stronie przyjezdnych swoie szanse miał
Sadłocha, ale podobnie jak "biało-czerwoni" pudłował.
|
|
2024.04.23 | Krakowskim targiem
|
|
Resovia Rzeszów - Wisła Kraków 1:1 (0:0)
90'
Górski - 90' Rodado
Resovia:
Pindroch, Tomal ,
Bondarenko, Buchał, Mikulec, Ibe-Torti, Wasiluk
(46' Kanach), Urynowicz, Łyszczarz (78' Ciepiela ),
Eizenchart
(66' G. Jaroch), Górski
Wisła: Ratón, B. Jaroch, Łasicki, Colley, Juncá
(67' Krzyżanowski), Villar (46' Baena), Duda, Carbó
(81' Sapała), Alfaro (74' Żyro ),
Bregu (46' Gogół), Rodado
Sędzia:
Stefański (Bydgoszcz),
Widzów:
2126
Krakowskim targiem doszły do porozumienia w 90 minucie spotkania obydwa
zespoły ubarwiając strzałami do siatki ubogie w sytuacje bramkowe
spotkanie.
Oczywiście faworytem meczu była Wisła, która ma w tej lidze jeszcze
sporo do ugrania, ale resoviacy zagrali z ogromną determinacją i pomimo
bolesnej straty bramki w ostatniej minucie meczu, potrafili wyjść z
opresji.
W pierwszej połowie spotkania goście starali się dyktować warunki gry,
zmusić Resovię do defensywy i atakiem pozycyjnym rozmontować defnesywę
"Pasiaków". Celu nie udało im się osiągnąć, bo Resovia grała uważnie,
nie popełniała błędów i odgryzała się akcjami, po których mogła sobie
wiele obiecać.
Nie było zaskoczeniem, że głównie za sprawą Ibe-Tortiego rzeszowianie
mieli sporo do powiedzenia w tym meczu. Wszędobylski skrzydłowy Resovii
długo utrzymywał się przy piłce, próbował ogrywać defensorów Wisły i
kreował grę gospodarzy.
Przyjezdni grali szybko i podaniami bez przyjęcia chcieli sobie
torować drogę do bramki Pindrocha. Z czasem zaczęli grać chaotycznie, a
ich strzały były blokowane przez głęboko cofniętą defensywę rywali.
Po przerwie gra Wisły nabrałą rumieńców za sprawą Angela Baeny. 23-letni
pomocnik Wisły dosyć łatwo ogrywał rzeszowskich zawodnikó, ale w
decydujących momentach nie miał wsparcia w kolegach z zespołu.
Na bramkę Branislava Pindrocha uderzali Rodado i Colley, ale golkiper
Resovii radził sobie dosyć pewnie ze strzałami Wiślaków.
W 86 minucie Rodado uderzeniem z bliskiej odległości mógł dać
prowadzenie gościom, ale Pindroch po raz kolejny wykazał się bramkarskim
instynktem i jakimś cudem odbił piłkę. Po chwili strzałem z dystansu na
bramkę Ratoóna odpowiedział Bartłomiej Ciepiela.
Końcowe fragmenty meczu były najciekawszym okresem gry obydwu zaspołów.
W doliczonym czasie gry dośrodkowanie Patryka Gogóła w pole karne na
drugi słupek trafiło na głowę niepilnowanego Angela Rodado i napastnik
Wisły znalazł lukę między słupkiem, a bramkarzem, aby umieścić piłkę w
siatce. Radość w krakowskim zespole była ogromna, ale 120 sekund później
euforia zapanowała w obozie Resovii. Wydawało się, że Wisła wywiezie
komplet punktów, a gospodarze w ostatniej akcji meczu zdobyli się na
ogromny wysiłek i przeprowadzili akcję bramkową. Kelechukwu Ibe-Torti
zdołał po ziemi dograć piłkę w pole karne, a na 4 metrze od linii
bramkowej Maciej Górski wziął na plecy Colleya i po ziemi wbił piłkę do
siatki.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Wisła |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
3 |
7 |
| strzały niecelne |
5 |
6 |
| rzuty rożne |
4 |
7 |
| na spalonym |
0 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
18 |
19 |
| żółte kartki |
4 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Byliśmy bardzo zdeterminowani, aby zagrać dobry mecz. Chcemy powiedzieć,
że GKS Tychy to był przełom w naszym graniu w rundzie wiosennej i gdyby
ten dzisiejszy mecz zakończył się wynikiem 0:1 to pewnie płakalibyśmy
jak bobry. Bylibyśmy bardzo rozczarowani, bo uważam, że oddaliśmy dziś
wszystko co mieliśmy. Patrząc na krótki okres regeneracji po powrocie z
Tychów, to nawet nie 72 godziny. Nagroda za dobry występ w Tychach była
ta sama wyjściowa jedenastka. która wygrała mecz. Mieliśmy swój plan,
pomysł i realizowaliśmy to konsekwentnie. Może nie mieliśmy dużo
sytuacji, ale postawiliśmy się Wiśle. Nie broniliśmy się kurczowo. Nie
bronilismy tylko własnego pola karnego. Chcieliśmy podejść wyżej.
Mieliśmy Górskiego, Łyszczarza, Wasiluka i Urynowicza, którzy byli
oddelegowani do przerywania akcji Wisły. Do tego bardzo dobra gra
Keliego i Eizencharta. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce na połowie
Wisły. W drugiej połowie Baena dał się nam we znaki. Dużo pracy miał z
nim Bartek. Ostatnie minuty przy 0:0. mieliśmy sytuację, kiedy Keli
podawał po ziemi do Górskiego, a nie górą. Później stały fragment gry
Bartka Ciepieli i Bondarenko miał sytuację. Wymęczone zwycięstwo byłoby
szczęściem olbrzymim, ale z drugiej strony nie zapominajmy, ze
straciliśmy bramkę w 90 minucie. Mogło być różnie. Ten upór,
konsekwencja i chcemy mówić o resoviackim charakterze to dziękuję
chłopakom, że nie spuścili głów. Jedna końcowa akcja Keliego i podanie
do Maćka Gorskiego, który pracował za dwóch i postawił kropkę nad "i".
Daje to nam mentalnego kopa i wsparcie. Nie poddajemy się i walczymy.
Chwała dla zawodników, sztabu i tych, którzy nam dobrze życzą.
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.04.20 | Rezerwy w dołku
|
|
Błękitni Ropczyce - Resovia II SMS Rzeszów 4:1 (3:1)
17' Wywrót, 23' (k) 36' (k) 70' (k) Siepierski - 42' Szymkiewicz
Błękitni:
Wojnowski, Nędza (62' Kukla). Orzech, Ochał, Mazur, Bieniek, Pociask
(70' A. Ogrodnik ),
Nalepka (86' Podczaszy), Siepierski, Maćkowiak (80' Bart. Darłak),
Wywrót (75' Piwowar)
Resovia
II: Dziurgot, Ostrowski (83' Suwała), Szymkiewicz (86' Kotecki),
Modrzejewski, Karcz
(46' Drelicharz), Szpojnarowicz, Bielenda, Lisowicz
(83' Bobowski), Pirnach, Stępak (46' Zięba), Marciniec
Sędzia:
Kołodziej (Rzeszów),
Widzów:
100
Piłkarze rezerw Resovii nie potrafią wyjś z dołka i stracili punkty w
kolejnym ważnym spotkaniu. Tym razem podopieczni trenera Marcina Laski
stracili punkty z sąsiadem w tabeli - Błękitnymi Ropczyce.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Kacper Wywrot, który efektowną
przewrotką pokonał Dziurgota.
Kolejne trafienia miejscowi zdobyli z rzutów karnych, a mieli ich tego
dnia aż trzy! Skutecznym egzekutorem "jedenastek" trzykrotnie był Hubert
Siepierski, który w ten nietypowy sposób zanotował hat-tricka.
"Biało-czerwoni" bramkę honorową zdobyli postrzale Kacpra Szymkiewicza.
|
|
2024.04.20 | Niełatwe zwycięstwo w meczu z Legią
|
|
Resovia Rzeszów - Legia Ladies Warszawa 1:0 (1:0)
41' Miś
Resovia:
Pydych, Kurasz, Florek
, Czyż, Szczur
, Szlęzak (87'
Bukowiec), Frydrych (44' Gajdur), Miś, Krawczyk
(30' Kaput), Kwoka (87' Gołojuch), Salawa

Legia: Nowak,
Dziemidowicz, Lipa
(73' Wrzesińska), Bartman
, Kurzelowska
(56' Kodym), Kośmińska
, Moura Pietrza,
Grodzka (64' Kwiatkowska), Dymitrowicz, Przybylska, Sobczyńska
Sędzia:
Olesiak (Limanowa), Widzów:
80
Cenne punkty w ligowej tabeli dopisały
walczące o tytuł mistrzowski piłkarki Resovii. Podopieczne trenera
Łukasza Wojtali pokonały Legię Warszawa 1:0, a bramkę na wagę kompletu
punktów zdobyła Marta Miś.
Warszawska Legia pojawiła się w I lidze (przed rozpoczęciem rundy
wiosennej) po przejęciu wycofanego z rozgrywek SWD Wodzisław Śląski, ale
na boisku nie widać było, że stołeczny klub do niedawna rywalizował na
boiskach III ligi.
Decydującym momentem spotkania była 41 minuta. Piłka po uderzeniu
Wioletty Florek z rzutu wolnego odbiła się od poprzeczki i stojąca 3
metry przed bramką Marta Miś skutecznie dobitką pokonała zdezorientowaną
golkiperkę Legii.
Po przerwie wynik na 2:0 miała okazję podwyzszyć Gabriela Kaput, która w
dogodnej sytuacji nieczysto uderzyła piłkę i posłała ją obok słupka.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.04.20 | Poobijani, wykartkowani, z punktami....
|
|
GKS Tychy - Resovia Rzeszów 1:3 (1:1)
35' (k) Żytek - 13'
Eizenchart, 56' (k) Wasiluk, 87' Łyszczarz
GKS
Tychy:
Kikolski, Machowski, Tecław, Nedić, Dijaković, Blachewicz
(32' Budnicki ),
Ertlthaler (74' Stangret), Wojtuszek (61' Szpakowski), Żytek (74'
Kurtaran), Radecki (61' Śpiączka), Rumin
Resovia:
Pindroch ,
Tomal (90' Mikrut), Bukhal, Bondarenko, Eizenchart (78' Lempereur
), Mikulec
,
Wasiluk, Łyszczarz ,
Urynowicz, Ibe-Torti, Górski (90' Zastavnyj)
Sędzia: Krasny (Kraków), Widzów: 3470
Poobijani, wykartkowani, ale z punktami... wracają z Tychów piłkarze
trenera Ulatowskiego. "Biało-czerwoni" zagrali dobre spotkanie i
sprawili niespodziankę, bo faworytem w tym starciu nie byli.
Rzeszowianie grali konsekwentnie w defensywie i potrafili wyprowadzać
skuteczne akcje. Tak było już w 13 minucie. Po dokładnym podaniu Adriana
Łyszczarza, profesorską podcinką wykazał się Bartłomiej Eizenchart, który
był autorem pierwszego gola w tym spotkaniu. Miejscowi nie tracili
jednak rezonu i po straconej bramce zabrali się do roboty.
Pierwszy postraszył Branislava Pindrocha strzałem z rzutu wolnego w 16
minucie Jakub Tecław. W 35 minucie piłkę dośrodkowaną w pole karne
starał siępiąstkować Branislav Pindroch i w dosyć łatwej sytuacji
staranował Mateusza Radeckiego. Arbiter wskazał "na wapno", a rzut karny
na bramkę zamienił Wiktor Żytek.
Wydawać się mogło, że tyszanie wrócili na właściwe tory i jeszcze przed
przerwą stworzyli sobie dwie świetne okazje do wyjścia na prowadzenie.
Jednak marnowali okazje bramkowe, a do siatki w doliczonym czasie
pierwszej połowy trafił Maciej Górski. Napastnik Resovii dostał
prostopadłe podanie za plecy obrońców i strzałem po ziemi pokonał
Kikolskiego. Nie cieszył się jednak z trafienia, bo arbiter odgwizdał
pozycję spaloną.
Na początku drugiej połowy resoviacy stworzyli sobie kolejne okazje
bramkowe. Na bramkę gospodarzy uderzał w 51 minucie Urynowicz, a kilka
minut później w polu karnym miejscowych faulowany był Łyszczarz.
"Jedenastkę" na bramkę zamienił precyzyjnym strzałem po ziemi Bartłomiej
Wasiluk i Resovia ponownie wyszła na prowadzenie.
Miejscowi atakowali większą liczbą zawodników i groźnie byli przy
stałych fragmentach gry. Rzeszowianie radzili sobie jednak w defensywie,
a w kluczowych momentach pewnymi interwencjami wykazywał się również
golkiper "Pasiaków".
W 87 minucie spotkania rzeszowianie zdobyli kolejnego gola. Na strzał z
rzutu wolnego zdecydował się Adrian Łyszczarz i futbolówka po odbiciu od
jednego ze stojących w murze piłkarzy, wpadła Kikolskiemu za
kołnierz.
Spotkanie zaostrzyło się i pomoc medyczna miała sporo pracy. Ucierpieli
m.in. Urynowicz, Pindroch i Tomal.
W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał ukarany czerwoną kartką Dylan
Lempereur, który przed linią pola karnego nieprawidłowo powstrzymyał
Śpiączkę. Piłka uderzona ze stałego fragmentu gry wylądowała na słupku i
arbiter zaończył spotkanie.
|
|
statystyki meczu |
| |
GKS Tychy |
Resovia |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
6 |
5 |
| strzały niecelne |
5 |
5 |
| rzuty rożne |
12 |
5 |
| na spalonym |
2 |
3 |
| rzuty karne |
1 |
1 |
| rzuty wolne |
25 |
18 |
| żółte kartki |
1 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
1 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Jest takie mądre przysłowie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w
trudnych momentach życiowych. Ten tydzień dla nas w klubie był bardzo
trudny. Po przegranym meczu derbowym weszliśmy w spiralę przegranych
trzech spotkań. Musieliśmy coś zrobić i liczyć na wsparcie tych osób,
które mają ten klub i drużynę w sercu. Jest kilka takich punktów, które
muszę powiedzieć. Jest odpowiedni moment do tego aby podkreslić kto z
nami był. Przede wszystkim jeden ze współwłaścicieli przyszedł do szatni
wesprzeć zespół. Wiedzieliśy, ze nie jsteśmy sami. Wokół Resovii działa
"Klub 100", gdzie spotkaliśmy się z trenerem mentalnym, który dołożył
cegiełkę. O codziennym zaangażowaniu naszego duszpasterza ks. Roberta i
osób działających w klubie na codzień nie będę tutaj mówił. Absolutnie
podkreślam, że zespół się nie podłamał. Zespół wierzył i wierzy, w to co
robi. Plan na mecz założony. Sztab odegrał bardzo ważną rolę. Dziękuję
trenerom i masażystom. Dzisiaj mamy nagrodę, ale cieszymy się krótko, bo
gramy z Wisłą, która ofensywnie jest ekipą top. Zaangażowania, serca i
tego, że jeden stanie za drugiego nie zabraknie. Będziemy w tym
względzie równorzędnym partnerem w pojedynku z krakowskim zespołem. |
|
2024.04.17 | Gracjan Czapniewski ponownie w kadrze
Polski U16
|
|
Selekcjoner
reprezentacji Polski do lat 16 Dariusz Gęsior oglosił listę powołanych
zawodników na turniej towarzyski w Rumunii. Polacy zmierzą się tam w
dniach 23-27 kwietnia: z Danią, Chinami i gospodarzami.
W grupie zaproszonych piłkarzy znalazł się Gracjan Czapniewski, zawodnik
rezerw Resovii. 16-letni wychowanek Orlika Przemyśl już wcześniej
wystepował w młodzieżowej reprezentacji kraju.
|
|
2024.04.15 | Zmarł Kazimierz Dziuba
|
|
14
kwietnia zmarł w wieku 88 lat Kazimierz Dziuba, długoletni działacz
Resovii, były członek Zarządu Resovii, były pracownik klubu, Sybirak i
sympatyk rzeszowskich "Pasiaków".
W latach 60-tych bronił barw III-ligowej Unii Nowa Sarzyna na pozycji
bramkarza. W bramce występował również w towarzyskich spotkaniach
oldbojów Resovii. W rundzie jesiennej bieżącego sezonu wspierał Resovię
na trybunach stadionu miejskiego w derbowym spotkaniu ze Stalą.
Msza święta w intencji Zmarłego odbędzie się 17 kwietnia 2024 r. (środa)
o godz. 18.00 w Kościele Katedralnym. Uroczystości pogrzebowe odbędą się
w Gdańsku na cmentarzu Srebrzysko.
|
|
2024.04.14 | Porażka w Siennej
|
|
Trójka Staszówka Jelna -
Resovia Rzeszów 3:1 (0:1)
53' 60' Tomasiak, 71' Kaim - 44' Strasińska
Trójka:
Hebda, Cygan, Duda, Dziób (60' Kaim), Gomes Muniz (90' Lichoń),
Haberna, Kalinowska (60' Gniadek), Hajnal ,
Sobkowicz ,
Dudka (85' Beczkowska), Tomasiak

Resovia: Barszcz, Kurasz (71' Jezioro), Czyż, Florek,
Kwoka, Krawczyk, Miś (90' Marszał), Salawa, Bukowiec ,
Kaput ,
Strasińska (80' Misiak)
Sędzia:
Walczyńska (Lublin)
Bez punktów z Siennej wróciły piłkarki trenera Łukasza Wojtali, które
walczą o awans do Ekstraligi. Rzeszowianki na przerwę schodziły z
jednobramkowym prowadzeniem po golu Martyny Strasińskiej.
W drugiej połowie spotkania "biało-czerwone" roztrwoniły przewagę, a
pierwsze skrzypce w zespole gospodyń grała Paulina Tomasiak, autorka
dwóch goli (w 53 i 60 min.).
|
|
Resovia II SMS Rzeszów
Polonia Przemyśl 1:1 (0:0)
85' (sam.) Walczyszewski - 90' (k) Solarz
Resovia
II:
Dziurgot (30' Olko), Lempereur  ,
Modrzejewski, Bondarenko, Ceci
(54' Ostrowski), Szymkiewicz (80' Drelicharz), Bielenda ,
Pirnach, G. Jaroch (71' Marciniec), Mikrut 
Polonia: Majewski, Solarz ,
Kuźniar (76' Konowalik), Borysławski
(83' Błahuciak), Jasiński (80' Walczyszewski(, Kazek, K. Janas, D.
Janas, Komarovskyi, Stankov ,
Marych
Sędzia:
Lis (Jarosław),
Widzów:
100
Spotkanie walczących o zachowanie statusu czwartoligowca zespołów
zakończyło się podziałem punktów, z którego nikt nie był zadowolony.
Rzeszowianie wzmocnieni nazwiskami z pierwszego zespołu dyktowali
warunki gry w tym meczu, ale nie potrafili udokumentować przewagi
trafieniami.
Resovia od 60 minuty grała w okrojonym skłądzie, bo drugi żółty kartonik
ujrzał Dylan Lempereur. Rzeszowianie stwarzali sobie sytuacje bramkowe,
których nie potrafili wykończyć skutecznym trafieniem. Sporo do
powiedzenia w polu karnym Polonii mił tego dnia aktywny Filip Mikrut.
Jednak obydwie bramki zdobywali w tym meczu piłkarze przemyskiej
Barcelony. W 85 minucie Karol Walczyszewski niefortunną interwencją po
rzucie rożnym wbił piłkę do własnej bramki.
Wydawało się, że Resovia sięgnie po komplet punktów, ale w doliczonym
czasie gry w zamieszaniu podbramkowym piłka trafiła w rękę Mateusza
Bondarenkę. Arbiter przyznał gościom "jedneastkę", którą na bramkę
zamienił Solarz.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.04.12 | Porażka w derbach Rzeszowa
|
|
Resovia Rzeszów - Stal Rzeszów 0:2 (0:1)
23'
Prokić, 52' Warczak
Resovia:
Gliwa, Mikulec, Osyra (24' Eizenchart), Buchał, Adamski (73' Górski),
Łyszczarz, Wasiluk ,
Bąk
(61' Tomal), Ciepiela
(61' Urynowicz), Ibe-Torti, Muratović 
Stal: Wrąbel, Warczak, Kościelny, Oleksy, Šimčak,
Łyczko (67' Kłos), Łysiak
(67' Danielewicz), Thill, Bukowski, Prokić (86' Salamon), Diaz (73'
Hrosu)
Jaroch (rezerwowy
Resovii)
Sędzia: Lewandowski (Zabrze), Widzów: 6533
Kolejne spotkanie przegrali piłkarze Resovii, których sytuacja w ligowej
tabeli staje się bardzo skomplikowana. "Biało-czerwoni" nie tylko
stracili ważne punkty, ale również doznali klęski w derbach Rzeszowa -
spotkaniu istotnym dla rzeszowskiej społeczności. Szybkość gry i
skuteczność była po stronie gości. Piłkarze trenera Ulatowskiego
walczyli ambitnie, ale ich gra była czytelna i obfitowała w błędy w
defensywie. Dwa zadecydowały, że murawę z podniesionymi głowami
opuszczali stalowcy.
Już w pierwszym kwadransie spotkania na bramkę Resovii uderzał Sebastien
Thill, ale na szczęście dla "Pasiaków" w dogodnej sytuacji posłał piłkę
nad poprzeczką. Od początku spotkania sporo działo się w polu karnym
gospodarzy i Gliwa dwoił się i troił, aby poukładać swoich kolegów w
defensywie.
W 23 minucie goście cieszyli się z pierwszego trafienia. Dośrodkowanie
Thilla z lewej strony boiska trafiło na głowę Prokića i uderzona w
kierunku bramki piłka, po rękach Gliwy wpadła do siatki. Dobijać starał
się jeszcze Łyczko, ale przy ślamazarnej reakcji defensorów nie musiał
futbolówki dotykać.
W 28 minucie ponownie na bramkę Resovii uderzał PRokić, ale tym razem
jego strzał z dystansu nie sprawił kłopotów golkiperowi Resovii.
"Biało-czerwoni" starali się przedrzećpod bramkę gości szczególnie lewą
stroną boiska za sprawą Ibe-Tortiego. Czarnoskórego piłkarza Resovii
strał się wspierać Adrian Łyszczarz, któy był tego dnia motorem
napędowym ofensywnych akcji Resovii. W 30 minucie uderzał z dystansu na
bramkę Wrąbla, ale bez efektu.
Od 52 minuty Stal prowadziła już 0:2. Zmuszona do głębokiej defenywy
Resovia zasypana została dośrodkowaniami w pole karne. Po jednej z
wrzutek Adamski trafił piłką w Gliwę i skuteczną dobitką popisał się
Warczak.
Po godzinie gry mecz się zdecydowanie zaostrzył. Indywidualne akcje
Łyszczarza, Ibe-Tortiego i Mikulca nie przynosiły zamierzonego efektu, a
odcięty od podań Muratović niewiele uczestniczył w grze.
W 89 minucie resoviacy byli bliscy bramki kontaktowej, bo piłka
dośrodkowana przez Eizencharta opadła na poprzeczce. Dwie minuty późńiej
groźnie na bramkę Wrąbla uderzał głową Ibe-Torti i wydawało się, że
Resovia w końcówce zdobędzie oczekiwaną bramkę. Stalowcy wybijali jednak
skutecznie z rytmu gospodarzy i mecz zakończył się ich dwubramkowym
zwycięstwem.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Stal |
| bramki |
0 |
2 |
| strzały celne |
3 |
5 |
| strzały niecelne |
7 |
5 |
| rzuty rożne |
4 |
4 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
13 |
25 |
| żółte kartki |
5 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Przepraszam za spóźnienie. W szatni rozmawialiśmy z zawodnikami o meczu.
Przegraliśmy z zespołem, który stworzył więcej sytuacji, był
konkretniejszy, oddał większą liczbę strzałów. Dla nas jest to bolesna
porażka nie tylko ze względu na liczbę punktów, ale też ze względu na
znaczenie tego meczu dla naszych kibiców. Wpadliśmy w serię meczów bez
wygranej, bez zdobytej bramki. Trudno o optymizm. Jesteśmy skazani sami
na siebie. Sztab i zawodnicy musimy znaleźć rozwiązanie, aby wygrywać
mecze. Stal wyglądał konkretniej w ataku. Oddawała strzały, kończyła te
swoje sytuacje. Nam się to nie udawało. Przesunięcie Bartka Ciepieli
bliżej Edvina Muratovića miało coś pomóc. Próby, czy oddane strzały
mogły zakończyć się chociaż jedną bramką. Uważam, że na tę jedną bramkę
zasłużyliśmy. Szczerze i uczciwie trzeba przyznać, ze i tak nie
pozwoliłoby to nam wygrać meczu. Przegraliśmy 0:2 i to jest
odzwierciedlenie tego, co działo się na boisku. Nie ma lidera wsztani.
To jest zespół jako zespół. Ten zespół bardzo chce. Nie ma jednego
lidera. Jest chęćwszystkich zawodników. Wiem, że przegraliśmy trzy mecze
i ciężko coś optymistycznego powiedzieć. Zastawnyj rywalizuje o miejsce
z Rafałem Mikulcem. Z górnikiem dostał szansę gry od pierwszej minuty.
Ma ten swój charakter. Dwie kontuzje dzisiaj Kornela Osyry i Radka
Adamskiego mogą sprawić, że w kolejnym meczu sięgniemy po Bondarenkę i
Zastawnyja. Po to jest szersza kadra. Ja jestem łodzianinime. Moje serce
jest "biało-czerwono-białe". Dla takich derbowych spotkań jest się
piłkarzem i jest się trenerem. Dzisiaj była fantastyczna atmosfera.
Doping z jednej i drugiej strony daje kolosalną różnicę w meczu. Może te
żółte kartki też były efektem tej atmosfery. Piłkarze nasi popełniali za
dużo fauli. To jest właśnie otoczka derbów. Cieszę się, że mogę w tym
uczestniczyć. Wierzę, że w przyszłym sezonie obydwa zespoły spotkają się
w meczu derbowym. Jest jeszcze 7 meczów. Jeśli ja w to nie będę wierzył,
to kto ma to robić. Dziś trójka środkowych pomocników grała za daleko od
napastnika. Muratović nie miał wsparcia. Tego dzisiaj zabrakło. Jakość
dośrodkowań, celnośćnie była taka, jakiej oczekiwalibyśmy. Nie
zakładałem przed meczem, że będziemy przegrywać 0:2 i, że Stal na m odda
piłkę. Szkoda sytuacji Mikulca, gdzie piłką trafiłw plecy rywala i
szkoda sytuacji Ibe-Tortiego, gdzie przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Radek Kanach dzisiaj nie grał, bo postawiłem na wypoczętego Wasiluka.
Chcieliśmy dać możliwość zagrania piłkarzom, którzy nie grali pełnego
meczu w Warszawie. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.04.08 | Balans na krawędzi
|
|
Polonia Warszawa - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
80'
Biedrzycki
Polonia:
Lemanowicz, Zawistowski (46' Biedrzycki), Majsterek, Grudniewski
(73' Kowalski-Haberek ),
Pleśnierowicz ,
Fadecki, Auzmendi
(66' Kluska), Koton, Piątek ,
Michalski (60' Bajdur), Kobusiński 
Resovia: Gliwa, Mikulec, Bąk, Adamski, Buchał (88' Ciepiela ),
Eizenchart (70' Lempereur), Łyszczarz, Kanach (88' Mikrut), Urynowicz,
Ibe-Torti (60' Mazek), Muratović (60' Górski)
Sędzia: Pskit (Łódź), Widzów: 2345
Rzeszowianie przegrali arcyważny pojedynek w stolicy i ponownie trafili
do strefy spadkowej. "Biało-czerwoni" balansują na krawędzi nad
przepaścią, a biorąc pod uwagę ich obecną formę i terminarz kolejnych
spotkań, trudno szukać powodów do optymizmu. W Warszawie spotkały
się zespoły, które jakością gry ustępują rywalom pierwszoligowych
rozgrywek. Punkty dopisały "czarne koszule", które w 80 minucie
spotkania przeprowadziły książkowy kontratak po nieudanym rzucie rożnym
Resovii.
Do przerwy kibice oglądali dosyć wyrównane spotkanie. W zespole Resovii
szczególnie aktywny był Ibe-Torti, który we współpracy z Łyszczarzem
próbowali poluzować szyki obronne Polonii. Gospodarze jednak czuli się
pewnie n własnych śmieciach. Wygrywali większość pojedynków główkowych i
to oni pierwsi mieli okazje bramkowe. Na szczęście dla "Pasiaków" strzał
Michalskiego okazał się niecelny. Po chwili na bramkę Gliwy (również
niecelnie) uderzał Fadecki.
Rzeszowianie odpowiedzieli dosyć ślamazarnymi uderzeniami Muratovića i
Ibe-Tortiego. W 41 miuncie Rafał Mikulec uruchomił Adriana Łyszczarza, a
ten soczystym uderzeniem ostemplował lewy słupek bramki. W doliczonym
czasie gry przed przerwą ponownie Łyszczarz próbował poknać Lemanowicza
strzałem z dystansu. Tym razem przymierzył z rzutu wolnego i golkiper
jakimś cudem wypiastkował piłke na rzut rożny.
Gra "Pasiaków" przed przerwą była obiecująca, ale w drugiej połowie to
Polonia zyskała przewagę. Głęboka defensywa Resovii sprawiła, że Gliwa
musiał mocno się napracować, aby zachować czyste konto.
W 80 minucie rzeszowianie wykonywali rzut rożny i gospodarze wyszli z
kontratakiem. Na bramkę Gliwy ruszyło z piłką czterech graczy Poloni, a
za nimi resoviacy. Niestety Ani Dylan Lempereur, ani Radek Kanach nie
zdołali powstrzymać pędzących rywali i dośrodkowanie z prawej strony
boiska trafiło idealnie na nogę zamykającego akcję Biedrzyckiego.
"Biało-czerwoni" mieli 10 minut czasu, aby ratować skórę i ruszyli
zdecydowaniej do natarcia. W pole karne Lemanoiwcza posyłali piłkę
Ciepiela i Lempereur, ale Polonia dowiozła zwycięstwo do ostatniego
gwizdka.
|
|
statystyki meczu |
| |
Polonia |
Resovia |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
4 |
3 |
| strzały niecelne |
6 |
6 |
| rzuty rożne |
6 |
7 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
19 |
11 |
| żółte kartki |
5 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Wynikiem końcowym mocno utrudnilimy sobie sytuację w tabeli. Po raz
pierwszy od dłuższego czasu jestesmy na miejscu, które oznacza spadek.
Zadecydował błąd przy naszym stałym fragmencie gry. Nieodpowiednie
zabezpieczenie i asekuracja. Uczulaliśmy się na ten fragment, lecz
zabrakło konsekwencji. Za bardzo chcieliśmy zdobyć tą bramkę na 1:0.
Poczulismy swój moment. Żałuję sytuacji Adriana Łyszczarza z pierwszej
połowy. Piłka uderzyła w słupek i to była nasza najlepsza sytuacja z
pierwszej połowy. W drugiej połowie nie stwarzaliśmy sytuacji. Ten stały
fragment dał na nadzieję. Teraz gramy derby i to jest nasz kluczowe
spotkanie. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.04.06 | Sokół odleciał "Pasiakom"
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 0:2 (0:1)
39' Kilian, 57' Szczurek
Resovia
II:
Dziurgot, Czapniewski (85' Stępak), Bondareknko (46' Szpojnarowicz),
Modrzejewski, Ostrowski, Ceci, Szymkiewicz (87' Kotecki), Bielenda,
Pirnach ,
Mikrut (46' Karcz, 80' Drelicharz), Marciniec
Sokół: M. Lewandowski, Skowron, Khorolsky, Drelich, Cyganowski
(68' Bik), Wątróbkski, Mokrzycki ,
Marszalik, M. Mazurek (79' Bożek), Szczurek (82' P. Lewandowski), Kilian
(60' Nowak)
Sędzia:
Kozner (Krosno),
Widzów:
100
To było piąte z rzędu zwyciestwo piłkarzy Sokoła. Tym razem ofiarą
zespołu z Kolbuszowej były rezerwy Resovii. Rzeszowianie najwięcej do
powiedzenia w tym spotkaniu mieli w pierwszym kwadransie. W kolejnych
minutach przewagę posiadali goście, którzy grali z ogromną determinacją
i nie przebierali w środkach do zwycięstwa.
Kluczowym momentem spotkania była 39 minuta meczu. Andrzej Skowron
dogrywał piłkę do Igora Kiliana, a ten z odległości 16 metrów zaskoczył
Filipa Dziurogota. Bramkarz Resovii mógł mieć sporo pretensji do kolegów
z zespołu, bo żaden z nich nie zablokował uderzenia.
Kilkanaście minut po przerwie Sokół zdobył kolejną bramkę. Po wrzucie z
autu futbolówkę w polu karnym głową zgrał Volodymyr Khorolsky, a w
"szesnastce" snajperskim nosem wykazał się Patryk Szczurek. Wychowanek
Grodziska Wietrzno miał sporo miejsca i czasu, aby obrócić się z piłką i
oddać skuteczny strzał do bramki.
Rzeszowianie starali sięratować sytuację, ale okazji zbyt wielu nie
mieli. W ofensywie dwoił się i troił osamotniony Mikołj Marciniec, który
zapraszał kolegów z ofensywy do większego wsparcia w ataku.
Na bramkę Lewandowskiego uderzał w ostatnim kwadransie Lucio Ceci, ale i
on nie zdołał zmusić Lewandowskiego do kapitulacji.
Kolejne stracone punkty "Pasiaków" sprawiły, że sytuacja ekipy trenera
Marcina Laski w walce o utrzymanie jest bardzo trudna.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.03.30 | Przełamanie rezerw
|
|
Korona Rzeszów - Resovia II SMS Rzeszów 1:10 (1:4)
36' Nowak - 12' 69' Bondarenko, 18' (k) Karcz, 23'
Szymkiewicz, 28' 65' (k) Ceci, 54'
Marciniec, 56' Bielenda, 81' 88' Kotecki
Korona:
Grygiel, Gałka (50' Pikuła) Kowalski, Matkowski (60' Czarnik), Sondej,
Kuźniar, Bajek (70' Kulig), Nerc (60' Cwynar), Nowak (50' Czepiel),
Leśniak ,
Hlongwane
(46' Augustyn)
Resovia
II:
Dziurgot, Czapniewski (70' Bobowski), Bondarenko, Modrzejewski, Borkanov
(32' Stępak), Ceci (66' Piątek), Szymkiewicz (66' Woś), Bielenda, Karcz
(56' Jaroch), Pirnach, Marciniec (56' Kotecki)
Sędzia:
Tomasiewicz (Dębica),
Widzów:
80
Piłkarze trenera Marcina Laski rozgromili w podrzeszowskim Załężu
outsidera ligowej tabeli 1:10. Efektowne zwycięstwo młodych resoviaków
było im bardzo potrzebne, bo w ostatnich meczach ich skutecznoś
strzelecka pozostawiał sporo do życzenia.
Rzeszowianie szybko przejęłi inicjatywę w tym spotkaniu i już do przerwy
zamknęli to spotkanie czterema trafieniami. Autorami trafień przed
przerwą byli: Bondarenko,Karcz, Szymkiewicz i Ceci.
W drugiej połowie spotkania przyjezdni podkręcili jeszcze tempo gry i
Korona niewiele miała do powiedzenia. Kolejne trafienia dopisali
jeszcze: Bondarenko, Ceci Marciniec, Bielenda i Kotecki (dwa gole).
|
|
2024.03.30 | Pół godziny gry "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Górnik Łęczna 2:3 (0:3)
67'
Łyszczarz, 72' Kanach - 1' Roginić, 11' (sam.) Tomal, 43' Łukasiak
Resovia:
Gliwa, Zastavnyj (46' Mazek), Tomal (46' Bąk), Adamski, Osyra (87'
Ciepiela), Eizenchart, Łyszczarz, Wasiluk (46' Ibe-Torti), Kanach ,
Urynowicz (68' Górski) Muratović
Górnik: Gostomski, Bednarczyk
, Cisse,
Klemenz, Durmus (90' Rojek), Młyński (73' Dziwniel), Deja, Łukasiak (74'
Zbozień), Żyra (74' Fazlagić), Gąska (74' Starzyński) Roginić 
Sędzia: Rzucidło (Warszawa), Widzów: 1470
Świąteczne nastroje popsuli swoim sympatykom piłkarze Resovii, którzy w
fatalnym stylu przegrali pierwszoligowy mecz z Górnkiem Łęczna.
"Biało-czerwoni" do przerwy stracili trzy bramki i na stadionie miejskim
w Rzeszowie zanosiło się na prawdziwy pogrom.
Scenariusz spotkania zmienił się jednak po czerwonej kartce dla Jakuba
Bednarczyka w 66 minucie. Grający w przewadze rzeszowianie obudzili się
z letargu i dwukrotnie zmusili Gostomskiego do kapitulacji. Na więcej
nie było już jednak ani sił, ani czasu, ani umiejętności.
Gospodarze bramkę na własne życzenie stracili już w 45 sekundzie
sporkania. Tomal wycofał piłkę do Adamskiego, ten zwlekał z rozegraniem
i futbolówkę wyłuskał Roginić. Indywidualna akcja 28-letniego napastnika
gości zakończyła się technicznym strzałem do siatki i było to preludium
do marszu gości po zwycięstwo.
Resovia popełniała koszmarne błędy i w 8 minucie mogło być 0:2, ale
pomylił się Mateusz Młyński.
Jednak 3 już minuty później Michał Gliwa skapitulował po raz kolejny.
Damian Gąska dośrodkował piłkę w pole brammkowe z rzutu rożnego, a tam z
piłką minął się Adamski i Gliwa. Ostatcznie futbolówka trafiła w
zaskoczonego Tomala i wpadła do siatki.
Rozpędzony Górnik nie zamierzał się ograniczać do defensywy i w
pierwszej połowie ośmieszał defensywę Resovii kolejnymi sytuacjami
bramkowymi. W 17 minucie piłka po strzale głową Lukasa Klemenza
wylądowała na poprzeczce.
Jeszcze przed przerwą koronkową akcję gości trafieniem na 0:3 wykończył
przy biernej postawie rzeszowskich defensorów Kacper Łukasiak i
schodzących do szatni piłkarzy Resovii żegnały gwizdy rozczarowanej
publiczności.
Na drugą połowę gopodarze wyszli z trzema zmianami w składzie.
Wprowadzenie na boisko Mazka oraz Ibe-Tortiego dało nieco jakości w grze
ofensywnej rzeszowskiego zespołu, ale goście nadal kontrolowali przebieg
meczu.
Sytuacja zmiieniła się po akcji Ibe-Tortiego w 66 minucie spotkania.
Pomocnik Resovii szarżował z piłką na bramkę Gostomskiego i taktycznym
faulem nieprzepisowo powstrzymany został przez Bednarczyka. Winowajca
ukarany został czerwoną kartką, a rzut wolny efektowną bramką w okienko
wykończył Adrian Łyszczarz. Pięć minut później grająca w przewadze
Resovia zdobyła bramkę kontaktową. Ibe-Torti obsłużył kapitalnym
podaniem Radosława Kanacha, a ten precyzyjnym strzałem z dystansu
umieścił piłkę w siatce tuż przy słupku.
Rzeszowianie wrócili do gry, ale i goście w końcowych momentach
spotkania mogli zmienić jeszcze rezultat spotkania. Wynik meczu jednak
nie uległ zmianie, a dwie bramki zdobyte przez piłkarzy trenera
Ulatowskiego nie zmyły plamy z pierwszej połowy.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Górnik |
| bramki |
2 |
3 |
| strzały celne |
3 |
3 |
| strzały niecelne |
2 |
8 |
| rzuty rożne |
4 |
9 |
| na spalonym |
5 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
14 |
| żółte kartki |
1 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
1 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Trudno z punktu widzenia drużyny myśleć o korzystnym rezultacie, skoro
rozpoczynając mecz w 45 sekundzie traci się bramkę na 0:1. Po błędzie
indywidualnym naszego bloku indywidualnego. W 11 minucie bramka
samobójcza po stałym fragmencie gry i myślę, że dla wielu osób zamknęła
ten mecz. Coś jest w tej drużynie, że musimy wrócić do tego spotkania,
tak jak to było w Niecieczy, tak jak również dzisiaj do bramki na 2:3.
Wiele rzeczy powinniśmy robić lepiej. Tak jak to było w Niecieczy,
grając w przewadze. Tam asysty Bartka Eizencharta dały nam zwycięstwo.
Tutaj od momentu 2:3 pogubiliśmy się, straciliśmy głowy, każdy chciał
prowadzić piłkę, sam rozstrzygać akcje. Duże rozczarowanie. Widzieliśy z
ławki, że możemy zremisować. Jednak 11 minuta i 0:2 nie wystawia nam
dobrej oceny. Na tym bym zakończył, bo przegraliśmy mecz, który mogliśmy
uratować. Te wszystkie k... i ch..., które w przerwie płynęły z ust, był
jak najbardziej uzasadnione. Sami nie pomogliśmy sobie, ani kibicom w
uprzyjemnieniu pierwszej części meczu. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.03.27 | Rozpędzony Śląsk wyrzucił "Pasiaczki" z
Pucharu Polski
|
|
Resovia Rzeszów - Śląsk Wrocław 0:3 (0:2)
23'
Białoszewska, 39' Sitarz, 55' Marcelina Buś
Resovia:
Pydych, Kurasz (60' Gołojuch), Florek, Czyż, Kwoka, Kaput, Krawczyk (60'
Michalska), Miś (82' Jezioro), Bukowiec (82' Gajdur), Salawa, Strasińska
(50' Frydrych)
Śląsk:
Skiba, Żurek ,
Watral, Maskiewicz, Wróblewska (60' Adamek), Czudecka (70' Cwynar),
Półrolniczak (46' Martyna Buś), Sitarz, Flis, Białoszewska (60'
Związek), Marcelina Buś (60' Lewicka)
Sędzia:
Walczyńska (Lublin),
Widzów:
280
Piłkarki Resovii przegrały mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski ze
Śląskiem Wrocław 0:3. Rozpędzony w marszu o najwyższe krajowe cele
wrocławski potentat dał Resovii lekcje futbolu, ale wcale łatwo meczu
nie wygrał.
Dopingowane przez liczną rzeszowską publiczność piłkarki Resovii łatwo
skóry nie oddały. Zabrakło jednak skuteczności i wyrachowania.
Resovia miała swoje sytuacje bramkowe, a pierwsza na listę strzelców
mogła wpisać się Julia Kwoka, która trafiła piłką w słupek. Jeszcze
przed przerwą przed szansą bramkową stanęła również Nicola Salawa, która
pośpieszyła się ze strzałem i bramkarka gości zdołała ratować sytuację.
Przyjezdne pierwszą bramkę zdobyły w 23 minucie meczu. Krystyna Flis
wznowiła grę wrzutem z autu na wysokości pola karnego, a w "szesnastce"
snajperskim nosem wykazała się Katarzyna Białoszewska.
W 39 minucie było już 0:2. Marcelina Buś odegrała piłkę do Natalii
Sitarz, która technicznym strzałem do siatki zakończyła akcję bramkową.
Dwubramkowe prowadzenie wrocławskiego zespołu sprawiło, że po przerwie
było pod kontrolą przyjezdnych. W 55 minucie Marcelina Buś ustaliła
wynik meczu na 0:3.
Resovia walczyła dzielnie i do ostatniego gwizdka "biało-czerwone"
strałay sie zdobyć bramkę. W dogodnych sytuacjach brakowało jednak
spokoju. Okazje do honorowego trafienia miała Nicola Salawa.
- Wynik na pewno nie jest przyjemny dla nas, natomiast gra i sposób,
w jaki ją prowadziliśmy daje dużą nadzieję w to, co robimy. Dziewczyny
momentami były równorzędnym przeciwnikiem dla zespołu Śląska.
Pamiętajmy, że ten ćwierćfinał to cały czas jest wielki sukces
rzeszowskiego zespołu, bo jeszcze nigdy nie doszliśmy tak daleko. Jestem
bardzo dumny z tego, że mogłem ogladaćswój zespół grający z pasją i
zaangazowaniem. Kto był na meczu, ten widział ile wysiłku fizycznego i
emocjonalnego dziewczyny zostawiły na boisku. Uwielbiam prowadzić ten
zespół na boisku i widzieć jego pasję do gry i reakcje na trudne momenty
- podsumował po meczu Łukasz Wojtala, trener Resovii.

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl

foto resoviacy.pl
|
|
2024.03.24 | Bolesny remis piłkarek
|
|
Resovia Rzeszów - Sportowa Czwórka Radom 1:1 (0:0)
53' Krawczyk - 90' Tracz
Resovia:
Pydych, Kurasz, Czyż ,
Florek ,
Kwoka (65' Gajdur), Miś, Kaput, Krawczyk, Bukowiec (75' Michalska),
Salawa (75' Misiak), Strasińska (85' Jezioro)
Czwórka: Ptaszek, Rosińska, Bagińska
(80' Brodawka), Tracz, Sobczak ,
Pohribiniak ,
Majewska (60' Soboń ),
Tkaczyk, Oleksiak, Bida (60' Żabicka), Orłowska (80' Olesińska)
Sędzia: Biernat (Kraków),
Widzów: 110
Bramka stracona w doliczonym czasie gry sprawiła, że piłkarki Łukasza
Wojtali po ostatnim gwizdku schodziły do szatni w paskudnych nastrojach.
"Trzeba cenić ten punkt" - podsumowała krótko mecz Gabriela
Kaput.
Rzeszowskie piłkarki muszą się oswoić z pozycją lidera rozgrywek, który
będzie musiał rywalizować ze zdeterminowanymi rywalami, ale również z
większą presją. W meczu z solidnym zespołem z Radomia ta presja
zwłaszcza w końcowych minutach stłamsiła nieco rzeszowski zespół.
Pierwsza połowa spotkania obydwa zespoły grały dosyć ostrożnie i kibice
oglądali taktyczne piłkarskie szachy. Po przerwie obydwa zespoły
odczuwały już trudy spotkania i gra nieco się ożywiła.
W 53 minucie w zespole Resovii zapanowała euforia, bo Gabriela Krawczyk
wpisała się na listę strzelców. Piłkarka Resovii już wczesniej miała
okazje do pokonania Kingi Paszek, ale pudłowała na potęgę.
Resovia objęła porwadzenie i wydawać się mogło, że będzie kontrolować to
spotkanie. W ostatnim kwadransie przyjezdne pokazały jednak ogromną
determinację. Gospodynie zaczęły graćdosyć chaotycznie, zbyt szybko
pozbywały się piłki i Czwórka zaczęła stwarzać sobie sytuacje bramkowe.
W bramce Resovii świetnie radziła sobie debiutująca w zepole seniorek
Natalia Pydych. Dwie efektowne interwencje młodej bramkarki uratowały
ekipę Resovii przed strata bramki.
Jednak w drugiej minucie doliczonego czasu gry Julia Tracz zdecydowała
się na uderzenie po ziemi i futbolówk tu ż przy slupku zatrzepotała w
siatce.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.03.23 | Nędzne spotkanie rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Wiśniowa 0:2 (0:1)
35' Kovtok, 80' (k) Czelny
Resovia
II:
Dziurgot, Ostrowski, Borkanov, Zybała
,
Czapniewski, Ceci ,
Karcz (60' Pirnach), Bielenda, Szymkiewicz, Drelicharz  ,
Stępak (80' Piątek)
Wisłok:
Korziewicz, B. Szymańki, Majewski
(70' Głód), Piątek, Krok, Czelny, Zięba (75' Baran), M. Szymański,
Kasperkowicz (60' Smoleń), Gierlasiński, Kovtok
Sędzia: Jezuit (Dębica), Widzów: 50
"Czas kończyć tą nędzę" - podsumował w ostatnich minutach
spotkania jeden z piłkarzy Resovii poirytowany postawą gospodarzy.
Resoviacy przez większą częś spotkania grali w osłabieniu, bo już w 18
minucie ukarany czerwoną kartką Drelicharz opuścił plac gry.
W 35 minucie Kovtok uderzył mocno na bramkę Resovii i piłka po odbiciu
od poprzeczki i pleców Dziurgota wylądowała w siatce. Wisłok nie pokazał
wielkiego futbolu, ale pzewyższał młodch rzeszowian szybkością i
determinacją. Resovia grała bardzo słabo, a dalekie podania za plecy
defensorów gości nie mogły przynieść zamierzonego efektu.
"Biało-czerwoni" nie mieli sytuacji bramkowych i pomysłu na grę. W 68
minucie w szarpaninę z rywalem wdał się przy rzucie rożnym Zybała i był
kolejnym graczem Resovii, który przedwcześnie opuścił plac gry.
Goście przypieczętowali przewagę w tym spotkaniu golem rzutu
karnego w 80 minucie meczu. Oni również kończyli to brzydkie spotkanie w
ograniczonym składzie, bo w 85 minucie Kovtok ukarany drugą żółtą
kartką, powędrował do szatni.
Rzeszowianie tym emczeme pokazali, że ndal są jednym z kandydatów do
spadku.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.03.23 | Remis w sparingu z Puszczą Niepołomice
|
|
Resovia Rzeszów - Puszcza Niepołomice 1:1 (0:0)
80' Eizenchart -
69' Wojcinowicz
Resovia:
brak danych
Puszcza:
Komar (60' Wróblewski), Bartosz (64' Mroziński), Wojcinowicz, Jakuba
(56' Jin-Hyun), Koj (72' Zapolnik), Serafin, Stec (76' Sołowiej), Walski
(56' Galara), Thiago (64' Walski), Poczobut (56' Stępień), Kurzeja
Korzystająca z reprezenacyjnej przerwy ekipa rzeszowskich "Pasiaków"
rozegrała mecz towarzyski z Puszczą Niepołomice. Spotkanie rozegrane na
boisku w Woli Chorzelowskiej zakończyło się remisem 1:1.
Sztab szkoleniowy pierwszoligowców nie podał nazwisk piłkarzy, którzy
zagrali w tym spotkaniu, a sam mecz był zamknięty dla mediów i
publiczności.
Wiadomo jednak, że nie zagrał Edvin Muratović, który bierze udział w
barażowych spotkaniach reprezentacji Luksemburga o udział w
mistrzostwach Europy.
W Woli Chorzelowskiej na przerwę piłkarze schodzili przy rezultacie
bezbramkowym. W drugiej połowie meczu bramkę dla zespołu Tomasza Tułacza
zdobył Tomasz Wojcinowicz. W 80 minucie do wyrównania doprowadził
Bartłomiej Eizenchart.
|
|
2024.03.16 | Odwołany mecz piłkarek
|
|
Zaplanowany
na sobotnie popołudnie (16 bm.) mecz piłkarek Resovii z Ząbkovią Ząbki
nie odbył się z powodu nie stawienia się zespołu gości. Drużyna z Ząbek
już wcześniej przysłała informację o tym, że nie pojawi się w Rzeszowie.
W najbliższych dniach PZPN podejmie decyzję o konsekwencjach dla klubu z
Ząbek. Wiele wskazuje na to, że Resovii przyznane zostaną punkty
walkowerem.
|
|
2024.03.16 | Odwołany mecz piłkarek
|
|
Zaplanowany
na sobotnie popołudnie (16 bm.) mecz piłkarek Resovii z Ząbkovią Ząbki
nie odbył się z powodu nie stawienia się zespołu gości. Drużyna z Ząbek
już wcześniej przysłała informację o tym, że nie pojawi się w Rzeszowie.
W najbliższych dniach PZPN podejmie decyzję o konsekwencjach dla klubu z
Ząbek. Wiele wskazuje na to, że Resovii przyznane zostaną punkty
walkowerem.
|
|
2024.03.16 | Porażka piłkarzy Marcina Laski
|
|
Ekoball Stal Sanok - Resovia II SMS Rzeszów 3:0 (2:0)
5' 80' Gierczak, 40' Czyrny
Stal:
Półkoszek, Gawlewicz (80' Kogut), Sobol, Tabisz (77' Nowak), Sz. Słysz,
Maślany (73' Nowosielski), Sumara (85' Jajko), K. słysz, Kloc, Gierczak,
Czyrny (75' Niemczyk)
Resovia II: Dziurgot, Lisowicz, Zybała, Modrzejewski, Ostrowski (88'
Borkanov), Stępak (46' Pirnach), Szymkiewicz (85' Drelicharz), Bielenda,
Ceci (87' Zięba), Pieniązek (70' Karcz), Jaroch
Sędzia: Warzocha (Rzeszów),
Widzów:
300
Piłkarze rezerw Resovii przegrali w Sanoku z miejscową Stalą 0:3 i nadal
nie mogą uciec w tabeli z grupy zespołów walczących o utrzymanie w IV
lidze.
Miejscowi od pierwszego gwizdka narzucili Resovii swoje warunki gry i
jużw 5 minucie Filip Dziurgot skapitulował po raz pierwszy po strzale
Miłosza Gierczaka.
Mecz szybko ułożył się po myśli gospodarzy, którzy kontrolowali przebieg
spotkania. Resoviacy nie potrafili dotrzyma\c kroku pewnie grającym
piłkarzom z Sanoka. W 40 minucie Dawid Czyrny uderzeniem głową
podwyższył rezultat spotkania na 2:0.
Po przerwie rzeszowianie starali się zdobyć bramkę kontaktową, ale
podopieczni Pawła Jaślara nie pozwalali im na zbyt wiele. W 80 minucie
Gierczak efektownym strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania na
3:0.
|
|
2024.03.16 | Fikuśny mecz
|
|
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Resovia Rzeszów 1:4 (1:0)
42'
Zawijśkyj - 56' (k) Muratović - 61' Wasiluk, 65' Łyszczarz, 90' Mikulec
Nieciecza:
Loska,
Zawijśkyj, Biedrzycki
,
Spendlhofer, Hilbrycht
(73' Jakubik), Jędrasik (46' Kasperkiewicz), Ambrosiewicz
, Nowakowski
(63' Dombrowśkyj), Radwański, Karasek
(79' Trubeha), Wróbel (62' Branecki)
Resovia:
Gliwa, Mikulec ,
Tomal, Adamski, Osyra, Lempereur (46' Eizenchart), Łyszczarz (86'
Mikrut), Wasiluk, Kanach (46' Urynowicz), Ciepiela (46' Mazek),
Muratović
(76' Ibe-Torti)
Sędzia: Małyszek (Lublin), Widzów: 1796
Piłkarze trenera Ulatowskiego przywieźli z Niecieczy komplet niezwykle
ważnych punktów. O zwycięstwie "Biało-czerwonych" zadecydowała druga
połowa spotkania, bo dopierow po przerwie rzeszowianie zabrali się do
roboty.
To fikuśne spotkanie miało bardzo nietypowy przebieg, bo od 14 minuty
goście grali z przewagą dwóch zawodników. Początkowo resoviacy nie
bardzo wiedzieli co z tą komfortową dla siebie sytuacją zrobić i sami
dali sobie wbić bramkę. Po zmianie stron potrafili jednak odwrócić losy
spotkania.
Mecz źle zaczął się dla gospodarzy. Już w 6 minucie Wiktor Biedrzycki
faulował wychodzącego na czysta pozycję Bartłomieja Ciepielęi arbiter
pokazał winowajcy żółty kartonik. Sędzia Jacek Małyszek po chwili
skierował się do monitora VAR i po obejrzeniu powtórki ukarał
26-letniego defenora czerwoną kartką.
Wkrótce okazało się, że to nie koniec kłopotów gospodarzy. W 15 miucie
Damian Hilbrycht faulował Rafała Mikulca i ukarany został żółtą kartką.
Poirytowani takim obrotem sprawy miejscowi głośno wyrażali swoje
niezadowolenie i czerwień ujrzał komentujący pracę arbitra Maciej
Ambrosiewicz.
Grający w sporej przewadze liczebnej resoviacy zaczęli być stroną
dominującą i stwarzali sobie sytuacje strzeleckie. Ich gra pozostawiała
jednak sporo do życzenia, bo mnożyły się nidokładne podania i niecelne
dośrodkowania. W 20 minucie groźny strzał na bramkę oddwał Bartłomiej
Wasiluk, a 20 minut później strzałem z dystansu próbował zaskoczyć
golkipera Bartłomiej Ciepiela.
Dosyć niespodziewanie w 42 minucie miejscowi przeprowadzili szybki
kontratak, po którym wyszli na prowadzenie. Kacoer Karasek lewą
stronąboiska zdołał urwać się Radkowi Kanachowi i dośrodkowanie w pole
bramkowe zamknął wślizgiem Taras Zawijśkyj. Miejscowi na przerwę
schodzili z jednobramkowym prowadzniem i wiadomo było, że w szatni
"Pasiaków" nie będzie spokojnych rozmów.
Po przerwie resoviacy próbowali atakowąc, ale nadal ich gra była
niedokładna. Jednak nieco jakości w akcjach ofensywnych dodali swoim
kolegom zmiennicy. Na murawie pojawili się: Eizenchart, Urynowicz i
Mazek. To za sprawą tego ostatniego rzeszowianie mogli wejśłaściwe tory.
Pomocnik Resovii w 56 minucie uderzał na bramkę i futbolówka trafiła w
rękę Arkadiusza Kaperkiewicza. Arbiter podyktował :jedenastkę" dla
Resovii, a skutecznym strzelcem rzutu karnego był Edvin Muratović. Po
wyrównaniu rzeszowianom grało się już lepiej.
W 61 minucie Bartłomiej Eizenchart dograł na 11 metr piłkę do
Bartłomieja Wasiluka, a ten strzałem z pierwszej piłki dał "Pasiakom"
prowadzenie. Już 4 minuty później Eizenchart ponownie dogrywał piłkę w
pole karne i tym razem do górnej piłki wyskoczył Adrian Łyszczarz.
Pomocnik Resovii uderzył piłkę głową i pomimo strań bramkarza Bruk-Betu,
futbolówka wyladowała w okienku bramki.
Gospodarze po godzienie gry zupełnie opadli z sił, a rzeszowanie złapali
wiatr w żagle i korzystali z porozbijanej defensywy miejscowych. Na
bramkę Loski strzelali w końcowych fragmentach spotkania Muratović,
Urynowicz i Ibe-Torti, ale golkiper gospodarzy nie dawał się zaskoczyć.
W 90 minucie spotkania resoviacy zdołali przeprowadzić jeszcze jedną
akcję bramkową. Ibe-Troti zagrał po ziemi piłkę za plecy obrońców, a
Rafał Mikulec wślizgiem skierował ją do siatki. Resoviacy zgarnęli
komplet punktów na trudnym terenie, ale ze swojej niefrasobliwej gry
powinni wyciągnąć wnioski.
|
|
statystyki meczu |
| |
Nieciecza |
Resovia |
| bramki |
1 |
4 |
| strzały celne |
3 |
9 |
| strzały niecelne |
3 |
4 |
| rzuty rożne |
5 |
7 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
1 |
| rzuty wolne |
18 |
6 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
2 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Nie przypominam sobie takich zawodów, w których drużyna gospodarzy gra w
dziewięciu od 14 minuty. To ustawiło cały mecz, natomiast też takie
mecze trzeba umieć wygrywać. Trzeba zachować spokój, cierpliwość, mieć
przygotowany plan i grać dokładniej. Gospodarze po kontrataku zdobyli
bramkę i to jeszcze bardziej spowodowało, że zapanowała nerwowość w
naszych szergach. Mocno zadziałała jednak przerwa i jasno wskazaliśmy
sposób w jaki powinniśmy grać. Brawo dla mojego sztabu za zaangażowanie
emocjonalne. Dokonaliśmy trzech zmian w przerwie i zawodnicy zrozumieli
jak rozgrywać takie mecze. Pierwsze zwycięstwo Resovii w Niecieczy od
2009 roku. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.03.10 | Gra lepsza od wyniku
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Stal Łańcut 0:3 (0:1)
13'
Majda, 87' 88' Buć
Resovia
II: Dziurgot, Lisowicz, Zybała, Modrzejewski, Ostrowski, Bielenda,
Szymkiewicz, Pieniążek (70' Pirnach), Ceci, Stępak, Marciniec
Stal: Słysz, Stopyra (63' Sowa), Makowski, Kocój, Kardyś, Więcek,
Wójcik, Buć ,
Reiman, Majda (87' Płocica), Róg (89' Tarała)
Sędzia: Koza (Dębica), Widzów: 120
Podopieczni Marcina Laski doznali wysokiej porażki w meczu inaugurującym
rundę wiosenną rozgrywek 4 ligi. Przyznać jednak należy, że gospodarze
nie zasłuzyli na taki wynik i mogli pokusić się chociażby o remis w
spotkaniu z wyżej notowanym rywalem.
Początek meczu przebiegał zgodnie z planem faworytów, bo już w 13
minucie spotkania Oskar Majda pokonał Filipa Dziurgota.
Resoviacy popełniali błędy w defensywie, ale po stracie bramki wcale
łatwo skóry nie oddawali. Po 30 minutach gry kibice oglądali wyrównany
pojedynek, w którym młodzi rzeszowianie starali się rozbijac
doświadczoną defensywę gości.
Kierowana przez Bartłomieja Makowskiego obrona Stali rozbijała ataki
"Pasiaków", a w 87 minucie Konrad Buć fantastycznym uderzeniem zmienił
rezultat na 2:0.
Zdezorientowani takim obrotem sprawy obrońcy Resovii kilkadziesiąt
sekund później popełnili kolejny błąd, po którym Buć ustalił wynik
spotkania na 0:3. Była to 12 bramka wychowanka Orłów Rzeszów w sezonie.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.03.10 | Kolejna porażka Resovii
|
|
Resovia Rzeszów - GKS Katowice 0:2 (0:0)
50' Bergier, 76' Kozubal
Resovia:
Pindroch, Mikulec (90' Zastawnyj), Tomal ,
Adamski, Osyra, Lempereur, Łyszczarz
(90' Bąk), Urynowicz, Kanach (68' Jaroch), Ciepiela (84' Mikrut),
Muratović
GKS: Kudła, Wasielewski, Kuusk, Jędrych, Komor, Rogala, Błąd (80'
Alemán), Kozubal (90' Baranowicz),
Repka, Marzec
(60' Shibata), Bergier (90' Pietrzyk)
Sędzia: Urban (Warszawa), Widzów: 1767
Pierwsza połowa spotkania dawała
rzeszowskim kibicom nadzieję, że ich zespół jest w stanie rywalizować z
ekipą ze środka tabeli, ale po przerwie przyjezdni sprowadzili
gospodarzy na ziemię.
Rzeszowianie jeszcze nie wylizali się z ran po ciężkiej porażce nad
morzem, a w kolejnym meczu ponownie nie mieli argumentów do pokonania
rywali.
Kontuzje, krótka ławka i braki kadrowe to przypadłości "Pasiaków" za
które mogą zapłacić spadkiem do niższej ligi.
Rzeszowianie początkowowo grali odważnie i już w 7 minucie na bramkę
Kudły uderzał Dylan Lempereur, a po chwili poprawiał Bartłomiej Kanach.
W kolejnych minutach defensywa gości stanowiła jednak solidną zaporę i
ofensywne akcje "Pasiaków" traciły impet. Dośrodkowania nie były już tak
precyzyjne, a strzały w większości były blokowane przez katowickich
obrońców.
Na szpicy dwoił się i troił aktywny Edvin Muratović, którego starał się
wspierać Adrian Łyszczarz, ale jakiejś szczególnej okazji strzeleckiej
sobie nie stworzyli.
Druga połowa spotkania fatalnie zaczęła siędla gospodarzy. Akcja
bramkowa zaczęła się od piłki wrzuconej z autu i dośrodkowania w pole
karne. Z futbolówką minął się Branislav Pindroch, a ta po odbiciu od
słupka trafiła pod nogi Sebastiana Bergiera. Snajper z Katowic nie
marnuje takich okazji i pewnym strzałem do siatki dopisał 10 bramkę w
sezonie.
Po godzinie gry widać było, że obydwa zespoły odczuwają trudy tego
spotkania. Resoviacy szukali swojej szansy przy rzutach rożnych i
starali się strzelać na bramkę gości z dystansu. Uderzali m.in.
Łyszczarz i Ciepiela, ale golkiper gości bronił tego dnia bez zarzutu.
W ostatnim kwadransie spotkania "biało-czerwoni" zaryzykowali i zaczęli
atakować większą liczbą zawodników. Poobijany Muratović nie stanowił już
jednak żadnego zagrożenia dla defensywy gości, a zmiennicy nie dali
akcjom gospodarzy dodatkowej jakości. Resoviacy męczyli się w ataku
pozycyjnym, a goście czekali na zadanie decydującego ciosu. Okazja ku
temu nadarzyła się w 76 minucie. Po szybkim kontrataku rzeszowska
defensywa została "rozklepana" i bramkę zamykającą to spotkanie zdobył
Antoni Kozubal. Gospodarze mieli niespełna kwadrans, aby zdobyć bramkę
kontaktową. Nie mieli jednak już żadnych argumentów, aby zaskoczyć
czymkolwiek rywali.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
GKS Katowice |
| bramki |
0 |
2 |
| strzały celne |
4 |
6 |
| strzały niecelne |
5 |
3 |
| rzuty rożne |
6 |
4 |
| na spalonym |
2 |
3 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
15 |
| żółte kartki |
2 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Nie będę odkrywcą, jeśli powiem, że pierwsza bramka dla GKS-u
diametralnie zmienia optykę oceny mojego zespołu. Do momentu tej straty
gola mieliśmy swój plan i pomysł. Chcielismy się zrehabilitować za
pierwszą połowę meczu w Gdańsku. Zmieniliśmy ustawienie w defensywie. W
pierwszej połowie rywal nie stworzył sobie jakiejś sytuacji. Sposób w
jaki straciliśmy bramkę miał wpływ na późniejsze wydarzenia.
Postawiliśmy wszystko na jedną kartę, zagraliśmy bez defensywnych
pomocników. Pokazaliśmy kilka akcji, które przy dobrze broniacym zespole
gości nie znalazły drogi do bramki. W efekcie po ataku szybkim
stracilismy kolejną bramkę. W efekcie obraz meczu jest bardzo zły. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.01.09 | Zwycięstwo w meczu na szczycie
|
|
Polonia Środa Wlkp. - Resovia Rzeszów 1:2 (0:0)
77'
Nogalska - 52' (k) Miś, 89' Kaput
Polonia:
Parecka, Szewczyk ,
Hyża, Falkowska (65'
Dobroń )
Ratajczak ,
Wielińska, Pakulska, Drożak, Ciesiółka (46' Nowicka), Nogalska,
Mikołajczak (75' Grzesik)
Resovia: Barszcz, Bukowiec, Florek, Czyż, Gołojuch, Kaput ,
Miś, Krawczyk (54' Jezioro), Kwoka (80' Derylak), Salawa (80' Marszał),
Strasińska (46' Michalska)
Sędzia: Żyła (Wrocław)
Z kompletem punktów ze Środy Wielkopolskiej wracają piłkarki Łukasza
Wojtali. Resovia w meczu na szczycie pokonała Polonię 2:1, bo była
zespołem skuteczniejszym i miała w swoich szeregach świetnie broniącą
Alicję Barszcz.
W tym wyrównanym pojedynku rzeszowianki prostymi środkami starały się
budować akcje ofensywne i to one pierwsze zagroziły bramce rywalek. Już
w 9 minucie na bramkę Pareckiej uderzała Martyna Strasińska.
W zespole Polonii pierwsze skrzypce grała była reprezentantka Polski i
czterokrotna mistrzyni kraju Natalia Pakulska, która w duecie z Julią
Drożak starała się budować akcje ofensywne.
W 37 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w starciu z Wiolettą
Florek ucierpiała Dominika Hyży i sędzina odgwizdała "jedenastkę".
Uderzenie z rzutu karnego Julii Drożak świetnie wybronił Alicja Barszcz,
która również przy dobitce wykazała się bramkarskim kunsztem i obydwa
zespoły na przerwę schodził przy wyniku 0:0.
W 52 minucie w polu karnym Polonii faulowana była Ala Michalska i
sędzina podyktowała kolejny rzut karny, tym razem na korzyść
rzeszowianek. Pewnym strzałem z jedenastu metrów dała prowadzenie
"biało-czerwonym" Marta Miś, która zanotowała 5 trafienie w sezonie.
Miejscowe dążył do wyrównania i w 77 minucie Paulina Nogalska strzałem
pod poprzeczkę pokonała bezradną bramkarkę Resovii. Wydawać się mogło,
że piłkarki Polonii w końcówce spotkania mają przewagę na boisku, a
tymczasem Resovia zdołała po raz kolejny wyjść z tarapatów.
W 89 minucie przyejezdne przeprowadziły książkowy kontratak, który
celnym tafieniem do siatki zakończyła Gabriela Kaput.
|
|
2024.03.04 | Lanie w Gdańsku
|
|
Lechia Gdańsk - Resovia Rzeszów 4:0 (4:0)
5' Chłań, 20' 25' Neugebauer, 45' Mena
Lechia:
Sarnawśkyj, Bugaj, Chindris (77' Guého)
Olsson, Piła, Mena (77' Sezonienko), Żelizko
(83' Koperski), Neugebauer (83' D'Arrigo), Kapić, Chłań, Bobček
(65' Zjawiński)
Resovia: Pindroch, Mikulec ,
Tomal, Adamski, Osyra, Eizenchart (46' Lempereur ),
Mazek (46' Ciepiela), Wasiluk (84' Jaroch), Kanach (71' Bak), Urynowicz
(46' Łyszczarz), Muratović
Sędzia: Myć (Lublin),
Widzów: 6118
Mocne lanie sprawili "Pasiakom" w Gdańsku piłkarze Szymona Grabowskiego.
Już do przerwy "biało-zieloni" trafiali do siatki czterokrotnie i
bezradna Resovia mogła być tylko tłem dla świetnie dysponowanych
gospodarzy.
Rzeszowianie nie zdążyli jeszcze oswoić się z murawą i infrastrukturą
gdańskiego stadionu, a miejscowi cieszyli się z pierwszego gola. Już w 5
minuce Khlan pokonał Pindrocha strzalem z bliskiej odległości.
Lechia konstruowała koronkowe akcje, mnożyły się podania z pierwszej
piłki i już w 25 minucie zamknęła to spotkanie.
W 20 minucie gdańszczanie zdobyli drugego gola. Z narożnika pola karnego
na bramkę Resovii uderzał Neugebauer i zaskoczył golkipera Resovii.
Zagubieni rzeszowscy piłkarze próbowali ratować sytuację, starali się
odciągać grę na połowę rywala, ale ich zagrania były czytelne, a
indywidualne akcje Mazka lub Mijatovića nie mogły przynieść oczekiwanego
efektu. Gra "Pasiaków" była zbyt wolna dla świetnie poukładanych rywali.
W 25 minucie ponownie napsuł krwi "Pasiakom" Neugebauer. Piłkarz Lechii
niby dośrodkowywał, niby strzelał i ponownie piłka wylądowała w siatce.
W ostatnich sekundach pierwszej połowy rzeszowianie wykonywali rzut
rożny i futbolówka po dośrodkowaniu trafiła do Meny. Pomocnik Lechii
szybkością przewyższał rywali i tym razem przeprowadził kontratak,
którym właściwie zakończył spotkanie. Jego akcja zakończyła się golem na
4:0 i piłkarze mogli zejść do szatni.
Zapowaiadało się na pogrom piłkarzy trenera Ulatowskiego, bo po przerwie
rzeszowianie też nie mieli pomysłu na ten mecz. Lechia prowadziła grę i
starała się zdobywać kolejne bramki. Skrzydłowi "biało-zielonych"
ogrywali rzeszowskich piłkarzy i mieli sporo okazji do pokazania się
gdańskiej publiczności.
Kolejne bramki jednak nie padły, a wynik 4:0 może być dla
"biało-czerwonych" najniższym wymiarem kary.
|
|
statystyki meczu |
| |
Lechia |
Resovia |
| bramki |
4 |
0 |
| strzały celne |
8 |
3 |
| strzały niecelne |
6 |
4 |
| rzuty rożne |
10 |
3 |
| na spalonym |
1 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
14 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Jest takie powiedzenie, że zespół źle wszedł w mecz, które stosuje się,
gdy zespół w pierwszych 5 minutach drużyna pozwala przeciwnikowi zdobyć
bramkę. Dla mnie były dwa kluczowe momenty w pierwszej części spotkania.
Lechia zdobyła bramkę na 1:0 w sytuacji, gdy na własne życzenie graliśmy
w osłabieniu. Po rozgrzewce mieliśmy problemy z utrzymaniem równowagi na
tym boisku. Drugim momentem była 45 minuta, gdy po rzucie rożnym
stracilismy bramkę z kontrataku. Nic mądrego nie wymyślę. Zasłużone
zwycięstwo Lechii. Nie byliśmy przeciwnikiem, który jakoś zagroził
gospodarzom. Tak się mecz ułozył. Przed nami długa podróż do Rzeszowa.
Są momenty, gdy nie zrzuca się winy jeden na drugiego - trener na zespół
- zespół na trenera. Należy podziękować kibicom, którzy są z nami i nie
wieszali na nas psów. Przejechać całą Polskę, aby zobaczyć mecz w naszym
wykonaniu to na pewno bardzo smutne i deprymujące. Szacunek dla tych
ludzi. Są z klubem i zespołem, a nie jest to łatwo jechać tyle i we
wtorek wracać do pracy. Daliśmy się zaskoczyć, że byliśmy w dziesięciu
na boisku, trzeba było popracować za tego, którego nie było. Może
przeciałby tą piłkę. Trzeba trzymać się razem w takich momentach. Wynik
nie przynosi chwały, ale pokazuje kierunek, nad którym trzeba pracować
Szymon
Grabowski (trener Lechii, były trener Resovii): Cieszę się bardzo z
tego, jaki rezultat widnieje na końcu meczu i jak zaprezentowaliśmy się
w tym spotkaniu. Byliśmy myślę, że blisko perfekcji i ideału, jeśli
chodzi o to co chcemy robić na boisku i jaką przewagę chcemy stwarzać.
Najważniejsze dla mnie jest to, że jest to poparte akcjami bramkowymi i
golami. Do perfekcji brakowało skuteczności. Do przerwy wynik mógł być
bardzo okazały. W pewnych fragmentach mogliśmy zachować się lepiej.
Gratuluję zawodnikom i dziękuję za mecz. Przed nami sporo pracy przed
kolejnym spotkaniem. Po przerwie uczulałem swoich zawodników, aby nie
poprzestawali na tym, co zrobili do przerwy. Jak widać nie wyszło mi. To
jest sympatyczne lecz trudne emocjonalnie spotkanie z fanami z Rzeszowa.
Coś, co nie chciałbym już drugi raz przeżyć. Mam nadzieję, że ja będę z
Lechią w przyszłym sezonie w Ekstraklasie, a Resovia w pierwszej lidze i
już nigdy do takiego pojedynku nie dojdzie. Od fanów z Rzeszowa dostałem
upominki. Cieszę się z flagi, którą otrzymałem. Szacunek dla nich, że w
poniedziałek tyle kilometrów przejechali. Wiedzą, że stanowią razem z
klubem w moim sercu mocny punkt. |
|
foto:
resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.03.03 | Falstart piłkarek Resovii
|
|
Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 2:3 (1:2)
45' (k) Miś, 78' Misiak - 4' 45' Matusiak, 72' Szmatuła
Resovia:
Barszcz, Kurasz (75' Koszela), Florek ,
Czyż, Kwoka (55' Jezioro ),
Bukowiec (46' Misiak), Miś, Krawczyk, Salawa, Kaput, Strasińska 
Skra: Szulc, Czechowska
(80' Lulkowska), Ozierańska, Baszewska, Wodarz, Chudzik
(60' Szmatuła), Dubiel ,
Frontczak, Liczko ,
Matusiak (85' N. Młynek), Kuźdub
Sędzia: Syta (Kraków)
Falstartem zainaugurowały rundę wiosenną piłkarki Resovii, które
przegrały na własnych śmieciach ligowy pojedynek ze Skrą Częstochowa.
Spotkanie zaczęło się po myśli przyjezdnych, bo już w 4 minucie Justyna
Matusiak wpisała się na listę strzelców. Rzeszowianki rzuciły się do
odrabiania strat, ale defensywa częstochowskiego zespołu nie popełniała
błędów.
W 45 minucie do wyrównania doprowadziła strzałem z rzutu karnego
Marta Miś i wydawać się mogło, że obydwa zespoły zejdą na przerwę przy
wyniku 1:1. Kilkanaście sekund później efektownymuderzeniem na bramkę
popisała się ponownie Justyna Matusiak i częśtochowianki ponownie
jeszcze przed druga połową objęły prowadzenie.
W 72 minucie Weronika Szmatuła strzałem z rzutu wolnego zdobyła
bramkę na 1:3 i sytuacja "biało-czerwonych" mocno się skomplikowała.
Emocji nie brakowało do ostatnich minut spotkania, bo w 78 minucie
bramkękontaktową zdobyła Aleksandra Misiak.
Na więcej piłkarkom Resovii nie starczyło już czasu, a przyznać
należy również, że Skra pokazała na boisku lidera solidny futbol.
|
|
2024.03.01 | Ze Śląskiem w Pucharze Polski
|
|
W
piątek, 1 marca w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej rozlosowano
pary 1/4 finału rozgrywek Pucharu Polski kobiet. W losowaniu
piłkark Resovii trafiły na trudnego rywala, którym jest Śląsk Wrocław.
Ekipa z Wrocławai zajmuje aktualnie 8 miejsce w tabeli Orlen Ekstraligi,
Ćwierćfinałowe spotkanie rozegrane zostanie w Rzeszowie 27 marca
(środa). Zwycięzca pojedynku trafi w meczu półfinałowym na zwycięzcę
meczu Bielawianka Bielawa - AP Orlen Gdańsk.
zestaw meczów 1/4 finału Pucharu Polski:
Resovia - Śląsk Wrocław
UKS SMS Łódź - Stomilanki Olsztyn
GKS Katowice - Górnik Łęczna
Bielawianka Bielawa - AP Orlen Gdańsk
|
|
2024.02.29 | Edvin Muratović powołany do reprezentacji
Luksemburga
|
|
Edvin
Muratović został otrzymał powołanie na marcowe zgrupowanie swojej
reprezentacji.
Luksemburg zagra w barażach o awans do mistrzostw Europy i w spotkaniu
półfinałowym zmierzy się z Gruzją. Mecz zaplanowano na 21 marca w
Tibilisi.
W przypadku wygranej napastnik Resovii ze swoją reprezentacją
rywalizować będzie w spotkaniu finałowym ze zwycięzcą spotkania: Grecja
- Kazachstan. Finałowe spotkanie zaplanowano na 26 marca.
|
|
2024.02.27 | Jakub Maćkowiak odchodzi z Resovii
|
|
Z
kadrą Resovii przed rundą wiosenną pożegnał się Jakub Maćkowiak.
18-letniemu wychowankowi Resovii nie udało się zadebiutować w I-ligowym
zespole seniorów.
W rundzie jesiennej zdobył 4 bramki dla zespołu IV-ligowych rezerw. W
bieżącym sezonie kontynuował będzie karierę piłkarską w Błękitnych
Ropczyce.
|
|
2024.02.25 | Muratović kołem ratunkowym "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)
16' Muratović
Resovia:
Pindroch, Mikulec, Tomal, Adamski, Osyra, Eizenchachrt (58' Lempereur ),
Mazek (67' Łyszczarz), Wasiluk ,
Kanach (58' Ciepiela), Urynowicz, Muratović (90' Jaroch)
Zagłębie: Szewczenko, Sokół, Rémy,
Bykow, Suchoćkyj (78' Matynia), Zielonka (61' Wrzesiński ),
Dowhyj
(70' Rozwandowicz), Janota, Polarus, Fábry (61' Kirejczyk), Biliński
Sędzia: Iwanowicz (Lublin),
Widzów: 1483
"Jeśli nie teraz, to kiedy?" - zadawali sobie pytanie głodni
zwycięstw swojego zespołu, kibice Resovii. "Biało-czerwoni" na komplet
punktów czekali 72 dni od grudniowego spotkania z opolską Odrą i
ewentualna strata punktów w spotkaniu z outsiderem bardzo mogła
skomplikować misję utrzymania statusu pierwszoligowca w klubie z ul.
Wyspiańskiego. Resoviacy w meczu z Zagłębiem zaprezentowali chimeryczną
formę, ale osiągnęli cel.
To był mecz ligowych maruderów, który nie stał na najwyższym
pierwszoligowym poziomie, ale dla jednych i drugich najważniejsze było
wyszarpać punkty. Obydwa zespoły zaczęły mecz z ogromną determinacją,
ale w pierwszych fragmentach więcej z gry mieli piłkarze trenera
Ulatowskiego. Resoviacy byli konkretniejsi i już w 16 minucie świętowali
zdobycie bramki.
Lewą stroną boiska ograł rywala Kamil Mazek i z linii końcowej dograł
piłkę w pole bramkowe. Na pierwszym słupku snajperskim instynktem
wykazał się Edvin Muratović, który uprzedził jednego z defensorów i wbił
piłkę do siatki. Radość napastnika Resovii była ogromna, a jego bramka
jak się później okazało - dała "Pasiakom" zwycięstwo.
Po golu zdobytym przez gospodarzy spotkanie się wyrównało, a przed
przerwą mocno zaatakowali przyjezdni. W 42 minucie po nieudanej
interwencji Pindrocha piłkę starał się lobem wbić do siatki Fabry.
Wydawać się mogło, że futbolówka wyląduje w pustej bramce, ale Adamski
desperacką interwencją zdołał wbić futbolówkę z linii bramkowej.
Po przerwie resoviacy zaczęli piłować gałąź, na której siedzą. Cofnęli
się głęboko do defensywy i licząc na kontratak pozwalali rywalom na
wiele i zdecydowanie za wiele.
"Biało-czerwoni" grali chaotycznie i łatwo tracili piłkę, ale przyjezdni
też nie zachwycali płynną grą.
W 87 minucie doskonałą okazję do wyrównania miał Kamil Biliński, ale
minimalnie spudłował. Zagłębie do ostatniego gwizdka starało się ratować
rezultat, a w polu karnym Resovii zagościł nawet golkiper Szewczenko.
Goście jednak nie zdołali nic wskórać, bo ich desperackie ataki były
przerywane przez rzeszowskich defensorów, którzy starali się uruchamiać
kontrataki. Tych było jednak tego dnia jak na lekarstwo i mecz zakończył
się jednobramkowym prowadzeniem rzeszowskiego zespołu.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Zagłębie |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
3 |
3 |
| strzały niecelne |
4 |
6 |
| rzuty rożne |
3 |
2 |
| na spalonym |
5 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
19 |
22 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Jest z nami kapitan Radek Adamski i składam na jego ręce gratulacje za
zwycięstwo długo oczekiwane, wytęsknione. Wiemy, że wygrać 1:0 w piłce
nożnej jest najtrudniej. Gdyby ktoś powiedział mi w 18 lub 20 minucie,
że grając tak przez 18 - 20 minut, później ten mecz może mieć tak
dramatyczne okoliczności i sytuacje Zagłębia, to bym nie uwierzył.
Wiedziałem jednak, że jeśli nie zdobędziemy bramki na 2:0, to będzie nam
trudno. Po zdobyciu bramki, wdaliśmy się w zupełnie nie nasz styl.
Szukaliśmy długich podań. Nie było komu zagrac piłki. To nakręciło
rywali. Druga połowa, może nie rozpaczliwie, ale bardzo ciepieliśmy. Nie
udało się wyprowadzić kontry. Zagłębie zasłuzyło na bramkę Bilińskiego w
końcówce. Po trzech meczach marzyliśmy o 9 punktach, mamy jednak 5.
Troszkę za mało. Cieszy mnie jednak, że nie przegrywamy. Jest to
fundamentem, aby myśleć, że wiosna może należeć do naszego zespołu. Jest
dobra atmosfera mimo wszystko. Wszyscy mówią, że I liga jest w tym
sezonie bardzo mocna. Rozmawiam z trenerami i to podkreślają. Resetujemy
głowę i za tydzień jedziemy do Lechii Gdańsk na fantastyczny stadion.
Radosław
Adamski (kapitan Resovii): Najważniejsza jest dzisiejsza wygrana.
Wiem jednak, że to jeszcze nie koniec. Krótka regeneracja i czekamy na
kolejne mecze. Na środku defensywy czuje się bardzo dobrze. Staram
sięwykonywać zadania, które do mnie należą. Wczesniej grałem na boku
obrony i skrzydle. Myślę, że pokazuję, że zasługuję na grę. Wiem, ze
Kamil Biliński to jeden z najlepszych napastników tej lidze. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.02.23 | Sebastian Skalski Prezesem sekcji piłkarskiej
kobiet
|
|
W
auli Szkoły Mistrzostwa Sportowego "Resovia" odbyła się konferencja
prasowa, na której przedstawiono nowego Prezesa skcji piłkarskiej
kobiet.
Stery piłki nożnej kobiet w Resovii przejął Sebastian Skalski.
Pochodzący z Leska 42-letni przedsiębiorca jest Prezesem Zarządu
Geokart-International, rzeszowskiej firmy z ponad 30-letnią historią.
Jest absolwentem Technikum Budowlanego w Sanoku i Akademii Rolniczej w
Krakowie. Pracował jako geodeta w Polsce, Wielkiej Brytanii i Libii. W
młodości grał w piłkę nożną w Sanovii Lesko.
Zarządzana przez Prezesa Sebastiana Skalskiego Spółka
Geokart-International, która od dłuższego czasu wspiera Szkołę
Mistrzostwa Sportowego "Resovia", świadczy kompleksowe usługi z
dziedziny geodezji, kartografii i fotogrametrii.
Na konferencji prasowej przedstawiono również nowy zarząd sekcji
piłkarskiej kobiet.
Funkcję Wiceprezesa pełnił będzie Zbigniew Bednarz, który jest
jednocześnie kierownikiem drużyny I-ligowych piłkarek. Wcieprezesem
Sekcji jest również Paweł Szurgociński - trener juniorek U16. Funkcję
Sekretarza Sekcji pełnić będzie Sabina Wargacka-Sitek - była piłkarka
Resovii i asystentka trenerki juniorek U18.
Życzymy nowemu zarządowi z prezesem-geodetą na czele, aby wytyczył
piłkarkom Resovii drogę do Ekstraligi. Trzymamy kciuki, aby w
jubileuszowym dla Resovii - 2025 roku, piłkarki rzeszowskiego klubu
zagrały na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.02.20 | "Suja" na wypożyczeniu
|
|
Nikodem
Sujecki w rundzie wiosennej zmienia barwy klubowe. 20-letni golkiper na
warunkach wypożyczenia przechodzi do II-ligowej Olimpii Grudziądz.
W rzeszowskich "Pasiakach" rozegrał 3 mecze w Pucharze Polski i 1 mecz w
Fortuna I Lidze. W rundzie jesiennej sezonu 2023/24 był kluczowym
zawodnikiem IV-ligowych rezerw Resovii.
|
|
2024.02.20 | Gracjan Jaroch piłkarzem Resovii
|
|
Do
kadry Resovii dołączył Gracjan Jaroch. 25-letni piłkarz grający na
pozycji napastnika jest wychowankiem Polonii Przemyśl. Karierę piłkarską
kontynuował w Pogoni Szczecin, Miedzi Legnica, Błękitnych Stargard,
Bytovii Bytów, Warcie Poznań, GKS Tych i Skrze Częstochowa. W barwach
poznańskiej Warty rozegrał 14 spotkań na boiskach Ekstraklasy. W rundzie
wiosennej soezonu 2022/23 zagrał w 14 spotkaniach ligowych I-ligowej
Skry Częstochowa. W rundzie jesiennej sezonu 2023/24 pozostawał bez
klubu.
|
|
2024.02.17 | Słowa uznania dla młodych piłkarek
|
|
Resovia Rzeszów U18 - Bielawianka Bielawa 1:2 (1:1)
17'
(k) Frydrych - 27' Rżany, 56' Rogaciova
Resovia:
Pydych, Gołojuch (85' Lemko), Jednacz, Mik (60' Pietrzyk), Mikuszewska
(60' Jasłowska), Szczur, Ślęzak, Szydło (75' Cedziło), Darasz (60'
Zdeb), Frydrych, Kusior
Bielawianka: Valchuk, M. Kruk, T, Kruk, Z. Kruk, Kubik, Migacz,
Piotrowska ,
Rogaciova, Rżany Szczepańska, Tylak
Sędzia: Wiatr (Tarnów)
Piłkarki Resovii U18 zakończyły przygodę z Pucharem Polski na 1/8
finału. Podopieczne Klaudii Gajdur walczyły dzielnie z I-ligowym
zespołem Bielawianki, ale musiały uznac wyższość doświadczonych rywalek.
Od pierwszego gwizdka "biało-czerwone" grały bez kompleksów, zaatakowały
zespół przyjezdnych i w 18 minucie Wiktoria Frydrych strzałem z rzutu
karnego dała kolezankom nadzieję na sprawienie niespodzianki.
Jednak jeszcze przed przerwą Patrycja Rżany doprowadziła do wyrównania,
a w drugiej połowie rzyjezdne zagrały już z większym respektem dla
nieobliczalnych rzeszowianek. W 57 Loreta Rogaciova podwyższyła rezultat
meczu na 1:2, a jej bramka była biletem dla przyjezdnych do
ćwierćfinału. Młode piłkarki Resovii odpadły z rozgrywek, ale zasłużyły
na słowa uznania, bo w kolejnym spotkaniu wykazały się ogromną
determinacją.
|
|
2024.02.19 | Pokonały "Dream Team"
|
|
Zorza Pęgów - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
90' Marszał
Zorza:
Dąbek, Ostrowska, Pawlak, Basiuk
(77' Nazarczyk), Janiszek (77' Szews), Jeziorska, Gonzales, Pozerska,
Siwak, Tarczyńska, Zając
Resovia: Barszcz, Kurasz, Czyż, Florek, Kwoka (62' Bukowiec),
Kaput, Michalska, Miś, Misiak (72' Jeziorna), Salawa, Strasińska (85'
Marszał)
Sędzia: Diakow (Konin)
Pierwszy w historii awans do ćwierćfinału Orlen Pucharu Polski
zanotowały piłkarki Resovii. Podopieczne trenera Łukasza Wojtali
pokonały na wyjeździe zespół Zorzy Pęgów, który można określić "Dream
Teamem". Kadra Zorzy to zespół byłych reprezentantek Polski, mistrzyń
Polski i doświadczonych piłkarek, które jeszcze niedawno stanowiły o
sile polskiej piłki kobiecej.
To był bardzo trudny mecz dla rzeszowianek, bo miejscowe to doświadczony
zespół i Alicja Barszcz musiała bardzo się napracować, aby zachować
czyste konto bramkowe. Resovia miała również sporo okazji, a dwa
zmarnowane rzuty karne mogły przyprawić o siwy włos trenera Łukasza
Wojtalę. "Jedenastki" zmarnowały: Nikola Salawa (w 15 min. uderzyła nad
bramką) i Gabriela Kaput (w 42 min. strzał obok bramki).
Kilka minut przed końcem spotkania na murawie pojawiła się zmienniczka
Magdalena Marszał i okazało się, że ta piłkarka zostanie bohaterką dnia.
W doliczonym czasie gry zdecydowała się na uderzenie z dystansu i
zapewniła drużynie awans do ćwierćfinału.
|
|
2024.02.17 | Wspólny niedosyt
|
|
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Resovia Rzeszów 2:2 (1:0)
7'
Etoundi, 73' Sitek - 53' Kanach, 57' Muratović
Podbeskidzie:
Procek, Ziółkowski ,
(90' Willmann), Jodłowiec (74' Senić), Mikołajewski ,
Martinaga, Banaszewski, Lusiusz
(56' Sitek), Małachowski, Siverio, Bida
(56' Kisiel), Etoundi
Resovia: Pindroch, Mikulec, Tomal, Adamski, Buchał, Eizenchart (46'
Lemepreur), Mazek (77' Łyszczarz), Wasiluk, Kanach, Urynowicz (46'
Ciepiela ),
Muratović 
Sędzia: Marciniak (Płock),
Widzów: 3206
Obydwa zespoły schodziły po ostatnim gwizdku z murawy ze sporym
niedosytem, bo w stawce o 6 punktów, jedni i drudzy mogli pokusić się o
pełną pulę.
Resoviacy w pojedynku z Podbeskidziem pokazali charakter, ale pokazali
też błędy, a więc kibice oglądali kolejny rollercoaster w wykonaniu
podopiecznych trenera Ulatowskiego. "Zobaczymy po ostatniej kolejce,
ile wart jest ten punkt" - podsumował po meczu golkiper Resovii
Branislav Pindroch.
Obydwa zespoł grały tego dnia otwarty, ofensywny futbol, ale i obydwa
zespoły popełniały kosztowne błędy. Pierwsi przysnęli w kryciu resoviacy
i już w 7 minucie meczu Branislav Pindroch wyjmował piłkę z siatki. Po
wrzucie z autu i krótki rozegraniu piłki Maksymilian Banaszewski dograł
piłkę w pole karne, a Lionel Abate głową z 7 metra trafił do siatki.
Kameruńczyk był tego dnia bardzo akrtywny i w duecie z Marco Siverio był
sporym kłopotem dla rzeszowskich defensorów.
W kolejnych fragmentach spotkanie się wyrównało i okazje bramkowe miał
Rafał Mikulec, którego strzał zablokowany został przez Mateusza
Ziółkowskiego.
Po przerwie z przytupem do natarcia ruszyli gospodarze, którzy dłużej
utrzymywali się przy piłce. Wydawać się mogło, że mecz układa sie pom
myśli miejscowych zwłaszcza, że swoje trzy grosze do widowiska chciał
dołożyć arbiter Marciniak. W 51 minucie arbiter dopatrzył się faulu
Kanacha na Abate Etoundi i do "jedenastki" podszedł Marco Siverio Toro.
29-letni napastnik uderzyłmocno w lewą stronębramki, ale idealną
interwencją wykazał się Branislav Pindroch, który wybił futbolówkę z
linii bramkowej. Ta sytuacja dodała "Pasiakom" wiary i już kilka minut
później to w polu karnym gospodarzy bito na alarm. W 53 minucie piłkę z
rzutu rożnego dogrywał w pole karne Bartłomiej Ciepiela, a w polu karnym
idealną "główką" popisał sięradosław Kanach. Pomocnik Resovii
doprowadził do wyrównania, a cztery minuty późńiej prowadzenie
"Pasiakom" dał Edvin Muratović. Nowy nabytek rzeszowskiego zespołu
niesygnalizowanym strzałem po ziemi zaskoczył Procka i wprawił
miejscowych w konsternację.
"Górale" nie zamierzali jednak się poddawać. W 74 minucie po rzucie
rożnym do remisu doprowadził niepilnowany Maksymilian Sitek i miejscowi
wrócili do gry o komplet punktów. Miejscowi ruszyli do zdecydowanego
natarcia, a rzeszowianie odgryzali się kontrami. Motorem napędowym akcji
ofensywnych Resovii starał się być Kamil Mazek. 29-letni wychowanek
Legii Warszawa w 76 minucie gry miałsporo pretensji do arbitra, bo w
polu karnym był faulowany przez rywala, a sędziowski gwizeek nie został
użyty. Nie było też analizy VAR, o co resoviacy mieli sporo słusznych
pretensji.
W doliczonym czasie gry bohaterem Rzeszowa miał okazje zostaćBartłomiej
Wasiluk. Rzeszowianie ruszyli z kontraatakiem i na bramkę Podbeskidzia
uderzał Radosław Kanach. Jego strzał został zablokowany przez rywala, a
futbolówka trafiła pod nogi Wasiluka. Defensywny pomocnik okazję do
wpisania się na listę strzelców miał wyśmienitą. Uderzył z ogromną mocą
lewą nogą, ale fanatastyczna interwencja Procka sprawiła, że piłka nie
wylądowała w siatce.
|
|
statystyki meczu |
| |
Podbeskidzie |
Resovia |
| bramki |
2 |
2 |
| strzały celne |
7 |
7 |
| strzały niecelne |
6 |
5 |
| rzuty rożne |
3 |
4 |
| na spalonym |
4 |
1 |
| rzuty karne |
1 |
0 |
| rzuty wolne |
17 |
21 |
| żółte kartki |
4 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii): Mecz mógł zakończyć się w dwie
strony. Gdyby rzut karny dla Podbeskidzia w 50 minucie nie został
obroniony przez Pindrocha, byłoby 2:0 i rywal miałby przewagę do końca
meczu. Przypominam też, że w doliczonym czasie gry przy wyniku 2:2
mieliśmy kontrę i Bartek Kanach oraz Bartek Wasiluk, mieli okazje, po
których Procek obronił ich strzały. Wynikiem 3:2 to spotkanie mogło
skończyć się dla nas i wówczas byłbym szczęśliwy. Mamy jednak tylko 2
punkty w dwóch meczach. Samymi remisami będzie ciężko się utrzymać. W
pierwszej połowie zagraliśmy za daleko od rywala, mieliśmy głowy
spuszczone w dół. Po przerwie zmieniliśmy podejście zaatakowaliśmy wyżej
i myślę, że mecz był dobry do oglądania. Mieliśmy piłkę meczową na dwóch
butach, ale przetrwaliśmy też dzięki fenomenalnej interwencji naszego
bramkarza. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.02.12 | Alicja Barszcz piłkarką roku 2023
|
|
W
piątek (9 bm.) w hali G2A Arena w Jasionce odbył się XX Finał Gali
Piłkarskiej Podkarpacka Nike. Na uroczystości pojawiło się ponad 1300
osób.
Jako pierwsi nagrody za rok 2023 odebrali piłkarze grający w niższych
ligach. W tym roku wybierano również najlepszych w klasach A, B i
Okręgowej.
Wśród wyróżnionych nagrodę odebrał grający w Resovii III (klasa B, grupa
1) Kacper Zarczuk.
W kolejnej częśi jubileuszowej Gali przyznano nagrody w kategoriach
głównych. Nagrodę "Futsalowego Piłkarza Roku" odebrał Mateusz Wanat
(Eurobus Przemyśl).Tytuł "Trenera Wychowacy Młodzieży" przypadł Jakubowi
Koznerowi (Beniaminek Krosno). Grzegorz Raus (Beniaminek Krosno) odebrał
statuetkę "Działacza Roku", a Szymon Łyczko (Stal Rzeszów) wybrany
został "Młodzieżowcem Roku".
W prestiżowej kategorii "Drużyny Roku" zwycięstwo przypadło II-ligowym
piłkarzom Stali Stalowa Wola, z którymi w tej kategorii rywalizowały
liderki I ligi - piłkarki Resovii.
W kategorii "Trenera Roku" statuetkę przyznano Robertowi Kuroszowi
(Eurobus Przemyśl), który wprowadził futsalowców na najwyższy szczebel
rozgrywek krajowych.
Triumfatorem w kategorii "Samorządowiec Roku" został Krzysztof Strent,
wójt gminy Wiązownica, a tytuł "Sponsora Roku" przypadł Wiesławowi
Ptaszkowi, prezesowi firmy Handlopex, która wspiera Szkołę Mistrzostwa
Sportowego Resovii.
Ostatnimi dwiema nagrodami wieczoru były wyróżnienia w kategoriach
"Piłkarza Roku" i "Piłkarki Roku". Wśród panów najlepszy okazał się
Maciej Domański ze Stali Mielec, a statuetkę dla Pań odebrała bramkarka
Resovii - Alicja Barszcz.
- Myślę, że ten sukces to nie tylko
moja zasługa, ale przede wszystkim naszego całego zespołu. Jestem
wdzięczna dziewczynom z Resovii i całemu sztabowi trenerskiemu -
podsumowała swój sukces reprezentantka Resovii.

Alicja Barszcz - bramkarka Resovii, foto: Bartosz Leja, rzeszow24.info

Wiesław Ptaszek (po prawej) - Handlopex S.A.
foto: CWKS Resovia - dział Marketingu
|
|
2024.02.10 | "Wasyl" szefem akcji ratunkowej
|
|
Resovia Rzeszów - Wisła Płock 2:2 (1:0)
21' Urynowicz, 86' Wasiluk - 55' Gerbowski, 57' Sekulski
Resovia:
Pindroch, Mikulec, Tomal, Adamski, Buchał, Eizenchart (78' Lempereur),
Mazek (88' Bąk), Wasiluk, Kanach (78' Ceci), Urynowicz, Muratović

Wisła: Kamiński, Niepsuj ,
Haglind-Sangré, Jach, Hiszpański,
Thiakane (66' Laskowski), Grič ,
Szwoch, Kocyła
(78' Vallo), Sekulski (90' Westermark), Gerbowski (90' Tomczyk)
Sędzia: Lewandowski (Zabrze),
Widzów: 1138
Na brak emocji nie mogli narzekać kibice Resovii, którzy w sobotnie
popołudnie oglądali zaległe spotkanie "Pasiaków" z Wisłą Płock.
Sytuacja na murawie i zegarze stadionowym zmieniała się tego dnia jak w
kalejdoskopie. Piłkarze trenera Ulatowskiego do czasu prowadzili to
spotkanie, aby po przerwie roztrwonić wynik, ale ostatecznie akcję
ratunkową wziął w swoje ręce (a właściwie głowę) Bartłomiej Wasiluk,
który zapewnił gospodarzom remis.
"Biało-czerwoni" tradycyjnie już wyszli na to spotkanie ze sporymi
kłopotami kadrowymi. Brak w zespole graczy trzęsących ofensywą
(Ibe-Torti, Górski, Ciepiela, Łyszczarz) mógł spędzać sen z z oczu
trenera Ulatowskiego. Szkoleniowiec Resovii nie narzekał jednak, ale
przemeblował zespół i zmienił ustawienie na boisku. Gracze, którym dał
szansę gry zaczęli to spotkanie z przytupem.
Już w 2 minucie meczu Kamil Mazek postraszył Kamińskiego solidnym
uderzeniem piłki w słupek.
Przyjezdni po kwadransie poukładali grę i w kolejnych minutach to oni
dłużej utrzymywali się przy piłce. Jednak większego zagrożenia pod
bramką Pindrocha nie stwarzali, a tymczasem "biało-czerwoni"
przeprowadzili koronkową akcję którą rozbudzili senną publiczność
stadionu miejskiego. Piłka dograna po ziemi przez Bartłomieja
Eizencharta trafiła idealnie na stopę biegnącego w polu karnym Marcina
Urynowicza, a ten bez przyjęcia - wycelował do siatki.
Radość "Pasiaków" po zdobytej bramce była ogromna, a gol sprawił, że
gospodarze czuli się dużo pewniej na murawie stadionu miejskiego, z
którą nie widzieli się od grudnia. W 38 minucie mogło być 2:0, ale tym
razem Urynowicz nieznacznie się pomylił.
Po przerwie rzeszowianie szybko "sknocili" sprawę. W 55 minucie piłkę po
wrzucie z autu "Pasiaków" przejęli piłkarze trenera Żurawia i Fryderyk
Gerbowski strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Nie minęło 120 sekund, a goście po raz drugi zmusili Pindrocha do
kapitulacji. Tym razem piłkę do siatki strzałem z pola karnego skierował
Łukasz Sekulski. Goście poczuli moc, a w obozie "biało-czerwonych"
zapanowała konsternacja.
Rzeszowianie rzucili się do budowania akcji ofensywnych, ale brakowało
pomysłu i przede wszystkim precyzji. Dośrodkowania Bartłomieja
Eizencharta nie były już tak precyzyjne jak wcześniej, a rajdy Kamila
Mazka tak bezbłędne. Dwoił i troił się Rafał Mikulec, który szukał w
polu karnym debiutanta Edvina Muratovića, ale defensywa gości z dużym
spokojem rozbijała ataki Resovii.
Najwięcej pod bramką Wisły działo się w 66 i 68 minucie po strzałach
Kanacha i Adamskiego, ale piłka do siatki nie chciała wpaść.
Wydawało się, że gospodarze będą musieli przełknąć gorzką pigułkę
porażki, a w 86 minucie Dylan Lempereur obsłużył świetnym dośrodkowaniem
Bartłomieja Wasiluka. Defensywnemu pomocnikowi Resovii wystarczyło
dostawić głowę, aby piłka po atomowym strzale zatrzepotała w siatce.
"Był to chyba mo pierwszy gol zdobyty głową" - powiedział po
spotkaniu Bartłomiej Wasiluk.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Wisła Płock |
| bramki |
2 |
2 |
| strzały celne |
3 |
3 |
| strzały niecelne |
5 |
6 |
| rzuty rożne |
9 |
4 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
18 |
| żółte kartki |
1 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
Rafał
Ulatowski (trener Resovii):
Odbieram ten mecz, jako powiew wiosny wokół klubu. Tak jak w
Rzeszowie panuje chyba najpiękniejszy dzień pogodowy odkąd tutaj
przyszedłem, tak na boisku było widać, że graliśmy wiosennie. Wiosna ma
to do siebie, że czasami świeci słońce, a po chwili przychodzi deszcz.
Prowadzilismy w pierwszej połowie, a po przerwie po dwóch naszych
wrzutach z autu bardzo łatwo straciliśmy dwie bramki. Respekt i szacunek
dla chłopaków, bo walczyli. Zdecydowaliśmy się na zmiany, które dały
efekt. Wejście Lucio Ceciego wyjętego z drużyny rezerw i dośrodkowanie
Dylana na głowę Wasiluka. Absolutnie skoncentrowana szatnia na to, aby
się rozwijać, nie narzekać i być ze sobą. Taki mecz sądzę dla kibiców
daje nadzieję, że będziemy rywalizowac w I lidze. Co byłoby, gdyby Kamil
Mazek nie strzelił w słupek, a do bramki? Był emocje, plan, ale były i
błędy. Ten punkt bierzemy i szanujemy. Będziemy liczyć się w meczu z
każdym przeciwnikiem. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2024.02.07 | Msza Św. w intencji "Pasiaków"
|
|
W
czwartek (8 bm.) o godz. 18.00 w kościele pw. Św. Wojciecha i Św.
Stanisława (Rzeszów-Fara) odbedzie się msza św. w intencji Resovii.
W nabozeństwie, które od wielu lat odprawiane jest przed rozpoczęciem i
wznowieniem piłkarskich rozgrywek uczestniczą tradycyjnie piłkarze,
trenerzy, działacze, pracownicy oraz kibice rzeszowskich "Pasiaków".
Eucharystii przewodniczyli będą kapelan Resovii ks. infułat Ireneusz
Folcik oraz Diecezjalny Duszpasterz Sportu Rzeszowskiego ks. Robert
Śliwa.
|
|
2024.02.06 | Edvin Muratović piłkarzem Resovii
|
|
Do
kadry Resovii dołączył Edvin Muratović, 26-letni napastnik reprezentował
będzie barwy rzeszowskiego klubu na warunkach wypożyczenia z Racing FC
Union Luxembourg.
Nowy nabytek rzeszowskich "Pasiaków" jest wychowankiem Jeuensse Esch.
Karierę piłkarską kontynuował w kolejnych latach w klubach: F91
Dudelange, Metz, 1 FC Saarbrücken,
R.E Virton, FC Differdange 03 i Racing FC.
W tym ostatnim zespole, w rundzie jesiennej bieżącego sezonu rozegrał 12
spotkań ligowych, w których zdobył 7 goli. Z drużyną F91
Dudenlange dwukrotnie zdobył mistrzostwo Luksemburga.
W latch 2013-2018 grał w młodzieżowych reprezentacjach Luksemburga. Ma
również na swoim koncie 13 występów w pierwszej reprezentacji tego kraju
(1 gol).
|
|
2024.02.04 | Kanonada piłkarek w Lublinie
|
|
Unia Lublin - Resovia Rzeszów 0:8
Krawczyk 2, Kaput 2, zaw. testowana 2, Strasińska, Czyż
Resovia:
Barszcz, Florek, Michalska, Czyż, zawodniczka testowana, Miś,
Misiak, Kwoka, Kaput, Strasińska, Salawa oraz zawodniczka testowana,
Salawa
Solidną kanonadą strzelecką obdarowały w Lublinie miejscową Unię
piłkarki Resovii. Podopieczne trenera Łukasza Wojtali pokonały
drugoligowca 8:0. Po dwa trafienia trgo dnia zanotowały: Gabriela
Krawczyk, Gabriela Kaput i zawodniczka testowana. Swoje trzy grosze do
wyniku dołożyły ponadto Martyna Strasińska i Katarzyna Czyż.
Trener Resovii Łukasz Wojtala w wypowiedzi na oficjalnym portalu
resoviaczki.pl podsumował mecz w Lublinie: Gratuluję dziewczynom,
ponieważ sprawiają ogromną przyjemność z tego w jaki sposób potrafią z
tygodnia, na tydzień rozwijać się indywidualnie i zespołowo. Największy
smutek pojawia się jednak po urazie, którego nabawiła się w Julia Kwoka.
Życzymy jej dużo zdrowia oraz wytrwałości i z niecierpliwością czekamy
na jej powrót na boisko.
|
|
resoviaczki.pl, resoviacy.pl
|
|
2024.02.03 | Wysokie zwycięstwo w ostatnim sparingu
|
|
Resovia Rzeszów - FK Železiarne Podberezová
5:0 (2:0)
4' Adamski, 42' Wasiluk, 54' Mikulec, 68' Łyszczarz, 90' Bondarenko
Resovia:
brak informacji
FK Železiarne: Danko, Mielke, Faško,
Grešák, Hydara, Masaryk, Okunola, Oravec, Kuťka, Paraj,
Khiminets oraz Bakala, Takalov, Chyla, Kabongo, Bajo, Domanisky
W swoim ostatnim sparingu przed
inauguracją rundy wiosennej piłkarze Resovii pokonali 5:0 słowacki
FK Železiarne Podberezová.
Mecz rozegrany na obiektach Cracovii w Rącznej odbył się bez udziału
mediów i publiczności, a szkoleniowcy Resovii postanowili nie publikować
kadry "biało-czerwonych".
Słowacki przeciwnik "Pasiaków" na codzień występuje na najwyższym
szczeblu rozgrywek ligi (7. miejsce), ale do meczu z Resovią wystawił
kilku zawodników, którzy starają się o miejsce w podstawowym zespole.
- Czekaliśmy na wygraną od meczu z Odrą Opole. Wiemy, że to
tylko sparing, ale patrzymy w przyszłośtymizmem. W drużynie jest zdrowa
rywalizacja, co przenosi sięna jakość treningów i w efekcie tego
dobrych meczów. Przez dwa miesiące wspólnej pracy poprawiliśmy znacząco
organizację gry w defensywie, bo tego elementu wymagała od nas
największa liczba straconych bramek na jesień. Staliśmy się zespołem,
który lubi rywalizację i bedzie grał według swojego planu w każdym meczu
rundy wiosennej - po meczu powiedział trener Resovii Rafał
Ulatowski.
|
|
2024.01.27 | Pierwszy sparing piłkarek
|
|
Czarni II Sosnowiec - Resovia Rzeszów 0:3
Miś 2, Bukowiec
Resovia:
Pydych, Kurasz, Szczur, Jednacz, Florek, Frydrych, Miś, zawodniczka
testowana, Krawczyk, Kwoka, Salawa, Gołojuch, Marszał, Bukowiec, Kaput
Piłkarki Resovii w pierwszym noworocznym sparingu pokonały rezerwy
Czarnych Sosnowiec 0:3. Trener Łukasz Wojtala mógł być zadowolony ze
skuteczności swoich podopiecznych, ale nie miałdo dyspozycji wszystkich
piłkarek.
Bramki dla Resovii zdobyły: Marta Miś (dwie) i Wiktora Bukowiec.
|
|
2024.01.27 | Zwycięstwo "Pasiaków" po rzutach karnych
|
|
Motor Lublin - Resovia Rzeszów 0:0, 4:5 po rzutach karnych
Motor:
Rosa, R. Król, Rudol, M. Król, Stolarski (86' Romanowski), zawodnik
testowany, Scalet, Palacz, Wolski, Kruk, Śpiewak
Resovia: Pindroch (46' Gliwa), Tomal (46' Chuchro), Adamski (60'
Bondarenko), Buchał (60' Osyra), Mikulec (60' Zastawnyj), Eizenchart
(46' Lempereur), Kanach (60' Bąk), Urynowicz (60' Modrzejewski), Mazek
(60' Bielenda), Ciepiela (60' zawodnik testowany), Marciniec (46'
Łyszczarz)
Bezbramkowym remisem z Motorem Lublin zakończyli zgrupowanie szkoleniowe
piłkarze trenera Ulatowskiego. Mecz rozegrany na boisku ze sztuczną
nawierzchnią w Lublinie nie obfitował w okazje podbramkowe i więcej
emocji było po gwizdku kończącym spotkanie. Po regulaminowym czasie gry
obydwa zespoły rywalizowały konkursie rzutów karnych, który wygrali
rzeszowianie.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Miejscowi grali presingiem, z
którego rzeszowianie potrafili wyjść. Po przerwie przewaga lubelskiego
zesołu była już jednak znacząca. W zespole Resovii szkoleniowcy
testowali napastnika, którego nazwiska nie chcieli ujawniać.
W rzutach karnych "biało-czerwoni" byli bezbłędni, a skutecznymi
egzekutorami "jedenastek" byli: Adrian Łyszczarz, Karol Chuchro,
Radosław Bąk, Dylan Lempereur i Mateusz Bondarenko. Michał Gliwa w
czwartej serii rzutów karnych zdołał obronić strzał Kacpra Śpiewaka i
resoviacy happy-endem zakończyli zgrupowanie.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.01.21 | "Pasiaki" po pierwszym sparingu
|
|
Resovia Rzeszów - Wisła Puławy 0:0
Resovia:
Pindroch, Lempereur, Chuchro, Osyra, Adamski, Zastawnyj, Bąk, Kanach,
Urynowicz, Łyszczarz, Ciepiela oraz Gliwa, Eizenchart, Buchał,
Bondarenko, Tomal, Mazek, Pieniązek, Jaroch, Bielenda, Modrzejewski,
Ceci, Marciniec
Wisła: Łakota, Flak, Seweryś, Wiech, Pawłas, Noiszewski, Puton,
Kołtański, Kargulewicz, Klichowicz, Bortniczuk oraz Mielcarz, Gałązka,
Skałecki, Kaczmarek, zawodnik testowany, Kumoch, Janicki, zawodnik
testowany, Szymanek
Sędzia: Myszka (Stalowa Wola)
Piłkarze trenera Ulatowskiego mają za soba pierwszy sparing. W spotkaniu
rozegranym na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Stalowej Woli
rzeszowianie zremisowali bezbramkowo z II-ligową Wisłą Puławy.
Kibiców cieszyć może powrót do gry po kontuzjach Hliba Buchała, Mateusza
Bondarenki i Dawida Pieniążka, ale kadra zespołu nadal jest bardzo
okrojona.
Przed przerwą na zmrożonej murawie lepiej radzili sobie piłkarze
Mikołaja Raczyńskiego. Puławianie starali się przedostać pod pole karne
Resovii bocznymi strefami i sporo pracy mieli Zastawnyj i Lempereur.
Rzeszowianie po raz pierwszy zagrozili bramce rywali w 32 minucie
spotkania.
Po przerwie Resovia zaczęła sobie stwarzać sytuacje bramkowe. Szansę
wpisania się na listę strzelców mieli: Osyra, Ciepiela i Marciniec, ale
żaden z nich nie zdołał postawić kropki nad "i".
W zespole Resovii pojawiło się kilku zawodników z drużyny rezerw, którzy
bardzo chcieli się pokazać trenerowi Ulatowskiemu. Sporo do powiedzenia
w starciu z II-ligowcem miał Mateusz Bielenda, który z dużym spokojem
starał się konstruować akcje "Pasiaków".

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2024.01.18 | Rozlosowano pary Pucharu Polski w piłce
nożnej kobiet
|
|
W
czwartek (18 bm.) w siedzibie PZPN rozlosowano pary 1/8 finału Pucharu
Polski Kobiet. W rozgrywkach uczestniczą nadal dwa zespoły piłkarek
Resovii.
Juniorki Resovii U18 trafiły w losowaniu na Bielawiankę Bielawa.
Prowadzone przez Klaudię Gajdur piłkarki Resovii I-ligowego rywala
podejmować będą w Rzeszowie 17 lutego.
Pierwszoligowy zespół Resovii prowadzony przez trenera Łukasza Wojtalę
zmierzy się tego samego dnia (na wyjeździe) ze zwyciezcą meczu Zorza
Pęgów - Sportis Bydgoszcz. Mecz triumfatora rozgrywek w województwie
dolnośląskim z pierwszoligowcem z Bydgoszczy odbędzie się 3 lutego.
Wówczas rzeszowskie piłkarki poznają rywala, z którym rywalizować będą o
awans do dalszej rundy rozgrywek.
|
|
2024.01.17 | Nicola Salawa powołana do kadry Polski U17
|
|
Marcin
Kasprowicz, trener reprezentacji Polski U17 kobiet powołał 24 piłkarki
na zgrupowanie kadry młodzieżowej, które odbędzie się w dniach 29-31 bm.
w Pruszkowie.
W grupie zaproszonych zawodniczek znalazła się piłkarka Resovii Nicola
Salawa.
Kadra do lat 17 przygotowuje się do turnieju II rundy kwalifikacji
mistrzostw Europy, który zostanie rozegrany w dniach 13-19 marca.
Rywalkami Polek będą ekipy: Danii, Macedonii Północnej i Szkocji.
|
|
Łączy Nas Piłka, resoviacy.pl
|
|
2024.01.04 | Piłkarze Resovii zaczęli przygotowania do
rundy wiosennej
|
|
Podopieczni
trenera Rafała Ulatowskiego spotkali się na pierwszym noworocznym
treningu. W zajęciach, które odbyły się na boisku ze sztuczną
nawierzchnią w Nowej Wsi k. Rzeszowa, uczestniczyło 30 zawodników. W
grupie tej znaleźli się również piłkarze zespołu rezerw: Lucio Ceci,
Dmytro Pirnach i Gracjan Czapniewski.
W kolejnych dniach ekipę rzeszowskich "pierwszoligowców" czekają testy
medyczne i motoryczne.
|
|
2024.01.02 | Zmarł Sergiusz Siekieryn
|
|
1
stycznia (br.) zmarł w wieku 68 lat Sergiusz SIekieryn, były piłkarz
Resovii i jeden z autorów pierwszego w historii klubu awansu na zaplecze
ekstraklasy.
Piłkarz grający na pozycji pomocnika barwy Resovii reprezentował w
latach 1976-1986. W tym okresie był kluczowym zawodnikiem Resovii.
Rozegrał ponad 200 spotkań ligowych i strzelił 50 bramek w rzeszowskich
"Pasiakach".
Pogrzeb odbędzie się w piątek o godz. 10.30 na rzeszowskim cmentarzu
Wilkowyja.
|
|
ARCHIWUM:
|