|
|
|
2018.09.02 |
Zwycięstwo wzmocnionych rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Orzeł Wólka Niedźwiedzka 5:1 (2:1)
12' Witek, 22' Kmiotek, 57' Strashkevych,
67' 82' Feret
- 17' (k) Serafin
Resovia II:
Gnatek, Sypek (74' Żyszkiewicz), Kowal, Makowski (46' Pasternak), Kurek,
Kmiotek, Tarnowski
(84' Kaczor), Persak, Kwiek (46' Feret), Ogrodnik (46' Kwarciński),
Witek (46' Strashkevych)
Orzeł: Mączka, Bałut, M. Chorzępa (72' Pieniek), Gaca, Krasoń, Kuduk,
Kutyła (85' Cisek), Rzeszutek, Serafin, Smycz (46' B. Chorzępa), Szwaja
Widzów: 60
Zespół rezerw Resovii wzmocniony graczami z
ekipy Szymona Grabowskiego nie pozwolił przyjezdnym na zbyt wiele.
Kibiców Resovii może szczególnie cieszyć świetna postawa Michała
Ogrodnika, który powraca do gry po kontuzji.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Arkadiusz Witek, który strzałem
głową przelobował Mączkę. Goście minutę wcześniej pokonali Gnatka, ale
arbiter nie uznał (wydawać się mogło) prawidłowo zdobytej bramki,
dopatrując się pozycji spalonej.
Goście mieli sporo pretensji do arbitra, który nie miał dobrego dnia. W
16 minucie spotkania dopatrzył się faulu Bartłomieja Makowskiego, który
faulować miał w polu karnym Piotra Smycza. "Jedenastkę" na bramkę
zamienił Mateusz Serafin.
Od 20 minuty spotkania na murawie rządziła już tylko Resovia. W 22
minucie na bramkę uderzał Mirosław Kmiotek i piłka odbita od bramkarza i
pleców Dominika Bałuta wpadła do siatki.
Przed przerwą bliscy wpisania się na listę strzelców byli jeszcze:
Kwiek, Ogrodnik, Kmiotek i Persak, ale brakowało "Pasiakom" szczęścia.
Po przerwie goście opadli z sił, a rzeszowianom grało się coraz lepiej.
W 58 minucie meczu pokaz umiejętności dał Vadym Strashkevych. Ukraiński
napastnik Resovii przebiegł z piłką dobre 40 metrów i precyzyjnym
strzałem koło słupka pokonał bezradnego Mączkę.
Końcówka spotkania należała do Szymona Fereta, który dwukrotnie trafiał
do siatki. W 67 minucie uderzył do bramki głową po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego, a w 82 minucie wykończył akcję po asyście Pasternaka.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.p
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.01 |
Determinacja, nieskuteczność, zwycięstwo...
|
|
Resovia Rzeszów - Błękitni Stargard 1:0 (1:0)
36' Zalepa
Resovia:
Banek, Kantor, Domoń, Zalepa, Mikulec, Pyrdek (82' Ogrodnik), Kaliniec,
Frankiewicz ,
Antonik
(87' Feret), Adamski (63' Strashkevych), Buczek (75' Kwiek)
Błękitni: Rzepecki, Patrzykąt Ostrowski ,
Baranowski (20' Ogrodowski ),
Rogala, Starzycki (80' Napora), Shimmura
(72' Cywiński), Karmański (61' Kurbiel), M. Kwiatkowski, A. Kwiatkowski,
Brzeziański
Sędzia: Bielawski (Katowice), Widzów: 900
Resoviacy w ósmej kolejce rozgrywek
zanotowali pierwsze zwycięstwo na drugoligowych boiskach. Podopieczni
Szymona Grabowskiego wykazali ogromną determinację i cel osiągnęli
zasłużenie. Mogli (powinni) pokusić się o kilka bramek więcej w tym
meczu, ale razili nieskutecznością. Wygrane zawody zadedykowali Damianowi Barszczakowi koledze z zespołu, który zmaga się z
poważną chorobą. Na mecz wyszli w koszulkach za napisem: " Bary,
jesteśmy z Tobą!"
Od pierwszego gwizdka kibice nie mogli narzekać na brak emocji, bo pod
jedną i drugą bramką sporo się działo. Pierwszą "setkę" zaprzepaścił
Adrian Kwiatkowski, który w 4 minucie znalazł się w sytuacji sam na sam
z bramkarzem Resovii.
Rzeszowianie odpowiedzieli rajdem Radosława Adamskiego, który po
dośrodkowaniu Antonika w 12 minucie ograł obrońcę i uderzył piłkę prosto
w Rzepeckiego. Po chwili soczystym uderzeniem popisał się Szymon
Kaliniec, ale i tym razem golkiper gości wyszedł z opresji. Resoviacy
oddali tego dnia rekordową ilość 26(!) strzałów na bramkę rywali i tylko
raz udało się im zmusić bramkarza Błękitnych do kapitulacji.
W 20 minucie spotkania przyjezdni mieli sporo szczęścia, bo piłka po
główce Sebastiana Zalepy wylądowała na słupku. Kilkanaście minut później
środkowy obrońca Resovii wyregulował celownik i tym razem udało mu się
wpisać na listę strzelców.
Na odpowiedź Błękitnych nie trzeba było długo czekać. Juz kilkadziesiąt
sekund później atomowym strzałem popisał się Grzegorz Rogala i jakimś
cudem Banek wybił piłkę na rzut rożny.
Po przerwie goście zaryzykowali grę trójką obrońców i raz za razem
nadziewali się na kontry atakujących z ułańską fantazją "Pasiaków". W 50
minucie wolejem popisał się Pyrdek, a po chwili Buczek w swoim stylu
postraszył Rzepeckiego strzałem z rzutu wolnego.
Od 64 minuty rzeszowianie grali w przewadze, bo drugą żółtą kartkę
zobaczył Jakub Ostrowski. Resoviacy zaatakowali z jeszcze większym
animuszem i Rzepecki dwoił się i troił, aby ratować swój zespół przed
stratą gola. Na bramkę uderzali: Pyrdek, Buczek, Strashkevych, Feret,
Zalepa, Kwiek oraz powracający do gry po kontuzji Ogrodnik.
Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał w 74 minucie David Kwiek, ale
nie sięgnął toczącej się piłki na piątym metrze od bramki.
Tymczasem goście wcale nie ograniczali się do defensywy i w końcowych
minutach meczu mieli trzy okazje do zmiany rezultatu. Rzeszowianie
jednajk mogli odetchnąć z ulgą , bo przy strzałach Adriana
Kwiatkowskiego i Wiktora Patrzykąta na posterunku był Bartłomiej Banek,
a dobitka Przemysława Brzeziańskiego (z kilku metrów) była mocno
niecelna.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Błękitni |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
9 |
4 |
| strzały niecelne |
17 |
2 |
| rzuty rożne |
11 |
5 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
18 |
| żółte kartki |
2 |
4 |
| czerwone kartki |
0 |
1 |
|
6. Radosław Adamski (lewy skrzydłowy) |
|
 |
czas gry |
63 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
16 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
5 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Długo czekałem na konferencję, po
której będę mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Nasza sytuacja była bardzo
trudna i nikomu nie życzę tak złej pasy jaką mieliśmy. Podeszliśmy do
meczu dobrze i te punkty cieszą. Nie był to nasz najlepszy mecz, ale nie
był też najgorszy. Najważniejsze są te punkty. Gdybyśmy wykorzystali
okazje, te które były w meczu - ta radość byłaby jeszcze większa. Chce
podziękować ludziom, którzy się od nas nie odwrócili i w trudnych
chwilach byli z nami: prezesom, działaczom, ludziom związanym z klubem,
na kibicach kończąc, a może jednak nawet na kibicach zaczynając.
Wspierali nas i za to im dziękujemy. Zwycięstwo to, a także kolejne
dedykujemy "Bary'emu", który wróci do nas silniejszy. |
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.26 |
Mamy lidera!
|
|
Rysy Bukowina Tatrzańska - Resovia Rzeszów 1:2 (0:0)
90' Solawa - 63' Kaput, 69' Matuszek
Rysy:
Dulak (70' Socha), Nowobilska , Szostak, Jurkowska , Wlaźlak (90' Kantor),
Gawlak , Pisowicz, Kornaś (60' Kokośkova ), Misiura, Solawa, Maciążka
Resovia: Pieniążek, Dziura (88' Rzeszut), Jużecka (80' Andrea
Ząbek), Michalska (46' Fluder), Aleksandra Ząbek (70' Łach), Florek ,
Matuszek, Czyż, Pyrcz (85' Niemczycka), Kaput, Bednarz
Po dwóch rozegranych meczach ligowych
piłkarki Resovii zajmują pozycję lidera I ligi. Rzeszowianki zasiadły na
tej pozycji po wygranym spotkaniu z Rysami Bukowina Tatrzańska. To było
zasłużone zwycięstwo podopiecznych Pawła Szurgocińskiego.
Pierwsza połowa spotkanai zakończyła się wynikiem bezbramkowym. Po
przerwie mocno zaatakował rzeszowianki, które zaczęły wykorzystywać
błędy "góralek. Po nieudanej pułapce ofsajdowej w 63 minucie w dogodnej
sytuacji znalazła się Karolina Bednarz. Piłkarka Resovii zdecydowała się
podać futbolówkę do Gabrieli Kaput, a tej pozostało tylko dopełnić
formalności.
Kilka minut później rzeszowianki cieszyły się z kolejnego trafienia.
Karolina Matuszek przechwyciła piłkę wyprowadzaną przez Patrycję Dulak i
bez zbędnych ceregieli uderzyła z dystansu na bramkę rywalek.
Piłka idealnie wylądowała pod porzeczką i zdezorientowana bramkarka
musiała po raz kolejny sięgnąć do siatki.
W doliczonym czasie gry Brygida Solawa zdobył bramkę kontaktową,
ale na kolejne trafienia piłkarki z Bukowiny Tatrzańskiej nie miały już
czasu, bo sędzina zakończyła zawody.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.25 |
Pierwsze zwycięstwo rezerw
|
|
Wisłok Strzyżów - Resovia II SMS Rzeszów 1:4 (0:1)
83' (k) Klimek - 38' Basznianin,
57' (k) Kowal, 79' Pasternak, 82' Leśniak
Wisłok:
Zimny, Durek, Iwanowski, Włodyka, Draga, Bożek (68' Dyka), Piechowiak
(75' Lechowicz), Margański (57' Klimek), Wawrzonek (53' Nowak), Pałys,
Grodzki (83' Miłoś)
Resovia II: Gnatek (82' E. Adamski), Persak, Kowal, Mastaj (46'
Wilczak), Łaski (46' Kurek), Bizoń, Obłoza (46' Mac ),
Kwarciński (86' Kaczor), Pasternak, Basznianin (46' Leśniak), Witek
Sędzia: Babiński (Mielec), Widzów: 150
Pierwsze zwycięstwo ligowe w sezonie
2018/19 zanotowali piłkarze Sławomira Czudca. Rzeszowianie w Strzyżowie
niespodziewanie pokonali miejscowy Wisłok 4:1. Rzeszowianie wykazali się
wyjątkową skutecznością. Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 38
minucie Krystian Basznianin, który wykorzystał podanie Szymona
Pasternaka. Po przerwie wynik spotkania podwyższył na 2:0 strzałem z
rzutu karnego Kamil Kowal. "Biało-czerwoni" sami zaskoczeni takim
obrotem sprawy zaczęli grać jeszcze odważniej i kolejne bramki były
kwestią czasu. Defensywa gospodarzy pękła jeszcze w 79 i 82 minucie. Na
listę strzelców wpisali się Szymon Pasternak i Sebastian Leśniak.
Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył 40-letni Robert Klimek, który
strzałem z rzutu karnego pokonał bramkarza Resovii.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.25 |
Bez niespodzianki w Łodzi
|
|
Widzew Łódź - Resovia Rzeszów 2:1 (2:0)
2' Kristo, 29' (k) Michalski
- 78' Zalepa
Widzew:
Wolański , Kozłowski ,
Sylwestrzak, Zieleniecki, Pięczek, Zuziak, Kristo (76' Gibas),
Paulius (56' Kazimierowicz), Gutowski, Michalski (67' Falon), Demjan
(46' Świderski)
Resovia: Daniel, Kantor ,
Zalepa , Makowski, Mikulec, Antonik, Kaliniec (58' Kwiek ),
Domoń, Strashkevych (46' Adamski ),
Feret (77' Geniec), Buczek (66' Pyrdek )
Sędzia: Kos (Gdańsk), Widzów: 16 721
Po 28 latach rzeszowskie "Pasiaki"
zameldowały się ponownie na stadionie Widzewa z misją sprawienia
niespodzianki. W 1990 r. rzeszowianie przegrali w Łodzi 0:3 po bramkach
Szarpaka, Waliczka i Iwanickiego. Sytuacja obydwu zespołów w II-ligowej
tabeli była podobna do obecnej. Widzew, który starał się powrócić do
krajowej czołówki, zajmował wówczas 5. miejsce w tabeli.
"Biało-czerwoni" prowadzeni przez Jana Domarskiego plasowali się na 17.
pozycji.
Niestety podopiecznym Szymona Grabowskiego, podobnie dawniej jak ekipie
Jana Domarskiego - nie udało się przywieźć punktów z "miasta
włókniarzy".
Strategia rzeszowskiego zespołu rozsypała się już po minucie i 40
sekundach gry. Do piłki dorzuconej z rzutu rożnego na 7 metr dobiegł
Dario Kristo i z wyjątkową łatwością skierował ją do siatki. Defensorom
Resovii pozostało rozłożyć ręce i zapytać: -"Kto pilnuje Chorwata?"
Rzeszowianom trudno było przedostać się pod pole karne gospodarzy,
ale w 18 minucie meczu ciekawą akcję przeprowadził Wadym Strashkevych.
Ukraiński piłkarz wyłożył piłkę Mateuszowi Kantorowi, a ten plasowanym
strzałem postraszył Wolańskiego.
Dwie minuty później odpowiedzieli łodzianie. W zamieszaniu podbramkowym
piłkę do siatki starali się wbić Zuziak i Kristo, ale tym razem środkowi
obrońcy Resovii byli na posterunku i strzały zablokowali.
Z każdą kolejną minutą rzeszowianie zaczęli coraz odważniej zapuszczać
się pod bramkę Widzewa. W 25 minucie meczu Buczek sprytnie dograł do
Antonika i do wykończenia akcji zabrakło kilkudziesięciu centymetrów.
Młodzieżowca Resovii uprzedził Wolański.
"Pasiakom" sporo krwi napsuł w tym meczu 19-letni Konrad Gutowski.
Pomocnik Widzewa z dużą łatwością przedostawał się w pole karne
rzeszowskiego zespołu. W 29 minucie gry jego samotny rajd został
przerwany w "szesnastce" przez Bartłomieja Makowskiego i arbiter
odgwizdał rzut karny. "Jedenastkę" pewnym strzałem wykorzystał Mateusz
Michalski i było 2:0.
W 36 minucie ponownie pokazał się Gutowski. Pomocnik Widzewa uderzał na
bramkę Daniela i piłka nieznacznie minęła cel.
W drugiej połowie spotkania rzeszowianie zaprezentowali się dużo lepiej,
ale przyznać należy, że miejscowi zapraszali ich na własną połowę,
licząc na kontrataki.
W 54 minucie Konrad Domoń zbyt krótko wybił piłkę przed pole karne i
przed szansą po raz kolejny w tym meczu stanął Gutowski, który uderzył
jak z armaty. Kunsztem bramkarskim wykazał Wojciech Daniel, który
efektowną paradą wybił piłkę na rzut rożny.
Po godzinie gry "biało-czerwoni" zaczęli atakować większą liczbą graczy
i szybko okazało się, że defensywa gospodarzy też nie jest monolitem.
Sygnał do ataku dał Radosław Adamski, który mocnym strzałem
przeegzaminował Wolańskiego. Rzeszowianie wywalczyli dwa rzuty rożne, a
po chwili na bramkę Widzewa uderzał David Kwiek.
W 78 minucie rzeszowianie zdobyli bramkę kontaktową. Piłka dośrodkowana
z rzutu rożnego przez Kwieka trafiła pod nogi Sebastiana Zalepy, a ten
strzałem od poprzeczki zdobył swoją pierwszą bramkę dla Resovii.
W końcówce meczu atakowali rzeszowianie i w polu karnym gospodarzy coraz
częściej pojawiali się nawet środkowi obrońcy Resovii. Większej krzywdy
jednak gospodarzom nie zrobili, a tymczasem w 87 minucie meczu
Widzewiacy domagali się rzutu karnego po akcji Kazimierowicza i
interwencji Kantora. Arbiter jednak nie zareagował, a po kilku minutach
zakończył spotkanie.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Naszym założeniem było jak najszybsze
przystosowanie się do tego stadionu i publiczności. Weszliśmy w mecz za
spokojnie. Bardzo pokrzyżowała nam szyki stracona w 2 minucie bramka.
Zanim się otrząsnęliśmy było 2:0. W szatni powiedzieliśmy sobie, że
musimy wyjść na drugą połowę zupełnie inaczej. Szkoda, ze bramki nie
zdobyliśmy szybciej. Wygrał dziś drużyna lepiej poukładana, która
zdominowała nas w środku pola i wracamy do Rzeszowa bez punktów. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.24 |
Sebastian Zalepa piłkarzem Resovii
|
|
Do
kadry Resovii dołączył 28-letni Sebastian Zalepa. Wychowanek SMS-u Łódź
to środkowy obrońca, który podpisał z rzeszowskimi "Pasiakami" kontrakt
obowiązujący przez rok. \w sezonie 2017/18 grał w II-ligowej Stali
Stalowa Wola. Rozegrał w "zielono-czarnych" barwach 16 meczów ligowych,
w których zdobył 3 gole.
Wcześniej reprezentował: Stal Mielec, Olimpię Grudziądz, Flotę
Świnoujście, Tur Turek i Widzew Łódź. W tym ostatnim klubie rozegrał 2
mecze na poziomie ekstraklasy. Z zespołem Stali Mielec awansował w
sezonie 2015/16 do I ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.22 | Bez
bramek w meczu z Elaną
|
|
Resovia Rzeszów - Elana Toruń 0:0
Resovia:
Daniel, Kantor, Domoń, Makowski, Mikulec, Antonik, Kaliniec, Frankiewicz ,
Feret, Buczek (90' Kwiek), Strashkevych
(72' Adamski)
Elana: Nowak, Górka, Felsch ,
Kołodziejski, Dobosz, Wołowicz, Kryszak, Stefanowicz (46' Lenartowski),
Zagórski (46' Stąporski), Kościelniak (90' Banach), Kozłowski (72'
Kraska)
Sędzia: Kawałko (Białystok), Widzów: 1380
Bezbramkowym remisem zakończył się mecz "Pasiaków" z toruńską Elaną.
Było to wyrównane spotkanie, w którym "biało-czerwoni" nie popełnili
błędów w defensywie. Obyło się jednak również bez większych fajerwerków
w ataku. Bohaterem spotkania zostać mógł Kamil Antonik, który
miał świetną okazję do pokonania Nowaka. Młodemu piłkarzowi
Resovii zabrakło jednak doświadczenia.
Pierwszą groźną akcję przeprowadzili przyjezdni i w 18 minucie Wojciech
Daniel musiał interweniować w bramce. Rzeszowianie odpowiedzieli
strzałem z rzutu wolnego Bartłomieja Buczka. Piłka po jego uderzeniu
nieznacznie minęła cel. Rzeszowianie zagrali jedno z lepszych spotkań w
tym sezonie. Zaczęli spotkanie bardzo uważnie. W odróżnieniu od
poprzednich spotkań nie rzucali się do desperackich ataków, a rozważnie
budowali akcje.
W 28 minucie meczu Mateusz Kantor zdecydował się na uderzenie z dystansu
i piłka wylądowała na poprzeczce. Po rykoszecie do piłki dopadł Szymon
Kaliniec, który wbił głową futbolówkę do bramki. Sędzia po chwili
zawahania odgwizdał pozycję spaloną i bramki nie uznał.
W 39 minucie akcję meczu zakończyć próbował Kamil Antonik. 19-letni
piłkarz "Pasiaków" znalazł się z piłką w idealnej sytuacji przed
bramkarzem Elany i wydawać się mogło, że precyzyjnie wykończy akcję, ale
fatalnie posłał piłkę koło słupka. Po chwili wybitą przed pole karne
futbolówkę przejął Szymon Feret, ale i on nie trafił do celu.
W 45 minucie spotkania po rzucie rożnym gospodarzy głową starał się
skierować futbolówkę do siatki Bartłomiej Makowski. Naciskany jednak
przez rywala nieczysto uderzył piłkę i ta przeszła koło bramki.
Po przerwie resoviacy jeszcze odważniej ruszyli do natarcia. W ataku
dobrze współpracowali Buczek ze Strashkevych,
ale rośli defensorzy Elany nie dali sobie zrobić większej krzywdy. Po
jednej z akcji "Pasiaków" w polu karnym gości nieprawidłowo
powstrzymywany był Szymon Feret. Szarpany przez rywala za koszulkę
skrzydłowy Resovii upadł na ziemię, ale arbiter nie zareagował.
Rzeszowianie bili głową w mur, a w końcówce meczu goście przeprowadzili
dwie akcje, po których zakotłowało się w polu karnym "Sovii". Z opresji
ratował swój zespół bramkarz "Pasiaków" Wojciech Daniel. W 72 minucie
minimalnie z rzutu wolnego przestrzelił Mariusz Kryszak.
W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartkę (po raz kolejny w tym
sezonie) otrzymał Dariusz Frankiewicz. Pomocnik Resovii musiał opuścić
plac gry, ale nie miało to już jednak większego wpływu na scenariusz
meczu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Elana Toruń |
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
1 |
2 |
| strzały niecelne |
6 |
2 |
| rzuty rożne |
7 |
4 |
| na spalonym |
4 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
17 |
| żółte kartki |
2 |
1 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
13. Bartłomiej Makowski (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
11 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
8 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
4 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Słyszymy od każdego z trenerów
zespołów, z którymi rywalizujemy, że tych punktów powinniśmy mieć
więcej. Chcę mój zespół pochwalić, bo dziś nie popełniliśmy błędów, a
wiara w zwycięstwo była do końca. Szanujemy jednak i ten jeden punkt, bo
wiem, że Elana to jest bardzo dobry zespół. My rywalom dziś nie
pozwoliliśmy pokazać wszystkich umiejętności. Szczególnie przy
rozgrywaniu akcji. Założenia przedmeczowe wykonał mój zespół w 100%
jeśli chodzi o defensywę. Gorzej było z ofensywą. Stuprocentowa sytuacja
Kamila Antonika oraz stałe fragmenty gry. Tutaj mamy dużo do poprawy.
Mam nadzieję, że pod tym względem ta poprawa będzie widoczna już w meczu
z Widzewem. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.19 |
Świetny mecz piłkarek
|
|
Resovia Rzeszów - Sportowa Czwórka Radom 4:2 (1:1)
3' 55' Bednarz, 64' Matuszek, 75' Jużecka - 23' Bińkowska, 90' Karoń
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Michalska (76' Mroczka), Czyż, Aleksandra Ząbek (65'
Janas ), Florek, Matuszek (80' Łach), Jużecka, Pyrcz (70' Fluder), Kaput,
Bednarz (57' Kiełtyka
Czwórka: Wicik, Szymczyk (69' Stefańska), Zielińska , Mazurkiewicz
(60' Wołczyńska), Szydło (85' Sulisz), Płociennik, Bińkowska, Golian
(71' Gołębiowska), Rosińska, Sobczak (60' Karoń), Dobrowolska
Ogromną niespodziankę sprawiły piłkarki
Resovii, które w meczu inaugurującym rozgrywki ligowe pokonały
spadkowicza z ekstraklasy. Sposobem na faworyzowany zespół z Radomia
były zabójcze kontrataki rzeszowskich piłkarek.
Już w 3 minucie meczu podopieczne Pawła Szurgocińskiego wyszły na
prowadzenie po golu Karoliny Bednarz. Piłkarka Resovii pokazała się tego
dnia z bardzo dobrej strony, a jej grę obserwował szkoleniowiec kadry
U-19 Marcin Kasprowicz.
W 23 minucie meczu piłkarki z Radomia wykorzystały błąd Resovii i
Julia Bińkowska doprowadziła do wyrównania.
Po przerwie resoviaczki zagrały koncertowo i dzięki zabójczym
kontratakom jeszcze trzykrotnie trafiały do siatki rywalek (55' Bednarz,
64' Matuszek, 75' Jużecka). Chwila dekoncentracji przydarzyła im się w
90 minucie meczu i Klara Karoń ustaliła wynik meczu na 4:2.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.18 |
Wysoka porażka rezerw
|
|
Sokół Sokołów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 5:1 (2:0)
1' 82' Sidor, 10' 49' Jagusiak, 50' Uram - 57' (k) Twardowski
Sokół:
Kwiecień, Sidor, Brzychczy,
Pietrucha , Wilk (84' Węglowski), Ziobro, Rodzeń, Bałamut, Uram , Jagusiak
(63' Kołodziej), Płonka
Resovia II: Gnatek, Bizoń, Byra
(46' Twardowski), Drążek (46' Mucha ),
Kaczor (85' Sondej), Kmiotek, Kwarciński, Łaski, Persak, Sowa,
Tarnowski
Widzów: 90
Miejscowi już po 10 minutach ustawili sobie warunki meczu dwoma
trafieniami. Rzeszowianie na boisku w Sokołowie niewiele mieli do
powiedzenia. Honor "Pasiaków" starał się ratować Karol Twardowski, który
w 57 minucie strzałem z rzutu karnego pokonał Kwietnia.
Po przerwie swoją przewagę gospodarze udokumentowali jeszcze trzema
trafieniami. "Biało-czerwoni" robili co mogli, aby zmniejszyć rezultat
porażki, ale niewiele mogli wskórać przy uważnej grze defensorów Sokoła.
W zespole gospodarzy wystąpił były piłkarz Resovii Marcin Pietrucha.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.18 |
Gryźli trawę, wyszarpali remis
|
|
Resovia Rzeszów - Górnik Łęczna 2:2 (0:1)
54' Kaliniec, 82' Adamski - 15' Chrzanowski, 48' Szysz
Resovia:
Banek, Kantor, Pawlak, Domoń, Mikulec, Geniec (76' Feret), Kaliniec ,
Świechowski (46' Frankiewicz), Buczek
(62' Antonik), Pyrdek (62' Adamski ),
Strashkevych
Górnik: Prusak, Pisarczuk, Waleńcik, Rogala ,
Zagórski, Bętkowski (46' Dzięgielewski), Łuszkiewicz (75' Skałecki),
Tymosiak
(64' Sosnowski), Korczakowski, Szysz, Chrzanowski (70' Essam)
Sędzia: Rokosz (Katowice), Widzów: 890
Remisem zakończył się mecz "Pasiaków" z
dotychczasowym liderem II-ligowych rozgrywek. Rzeszowianie
wykazali ogromną wolę walki i udało im się wybrnąć z sytuacji niemal
beznadziejnej.
Górnicy opuszczali stadion w Rzeszowie ze spuszczonymi
głowami. Zwycięstwo podane mieli właściwie na tacy, ale "biało-czerwoni"
w końcowych fragmentach meczu rzucili się do desperackich ataków i w
jakimś stopniu udało im się odwrócić losy spotkania. Niestety punkt w
meczu z Górnikiem opłacili kolejnymi kontuzjami, bo urazów doznali
Daniel Pawlak i Mateusz Świechowski.
Do przerwy przyjezdni prowadzili 1:0 po trafieniu Jakuba Chrzanowskiego.
23-letni napastnik Górnika wpisał się na listę strzelców po tym jak jego
zespół otrzymał piłkę w prezencie od "Pasiaków". Wyrównać mógł Mateusz
Świechowski, ale nieczysto trafił w futbolówkę, a po chwili poprawić
mógł Rafał Mikulec, ale i on nie miał szczęścia. Futbolówka po jego
uderzeniu trafiła w nogi rywala.
Po przerwie sytuacja beniaminka stała się dramatyczna, bo rywal dosyć
szybko i łatwo po raz kolejny zmusił do kapitulacji debiutującego w
bramce Banka. Wystarczyło długie wybicie Prusaka, strącenie piłki głową
i Szysz strzałem z ostrego kąta precyzyjnie
umieścił futbolówkę w siatce.
Wydawać się mogło, że resoviacy stracili wiarę w dobry rezultat. Ruszyli
jednak do natarcia i wkrótce przekonali się, że defensywa Górnika wcale
nie jest takim monolitem. Tym razem błąd popełnił bramkarz gości, który
zbyt flegmatycznie zabrał się za rozgrywanie piłki. Tą przejął Wadym Straszkewycz. Bartłomiej
Buczek uderzył na bramkę z 16
metrów i Prusak odbił piłkę pod nogi Szymona Kalińca. Rozgrywający Resovii
pewnym strzałem po ziemi dopełnił formalności.
Rzeszowianie szybko ustawili futbolówkę na środku boiska i był to znak,
że zacznie się twarda walka. "Biało-czerwoni" przeprowadzali coraz
groźniejsze szarże na bramkę Prusaka, a motorem napędowym akcji był
ukraiński napastnik Wadym Straszkewycz. W 59 minucie mieli jednak sporo
szczęścia, bo piłka po główce aktywnego Szysza wylądowała na poprzeczce.
W 62 minucie na murawie pojawili się rezerwowi Radosław Adamski i Kamil
Antonik. Ta dwójka zawodników dała grze "Pasiaków" nową jakość i to za
ich sprawą w 82 minucie meczu Prusak skapitulował po raz drugi. Kamil
Antonik uderzył na bramkę z ostrego kąta i do celu nie trafił, ale po
drugiej stronie pola karnego pojawił się Adamski, który dostawiając nogę
umieścił piłkę w siatce.
Resoviacy dopięli swego, ale po straconej bramce do natarcia
ruszyli "górnicy" i w 86 minucie mogli doprowadzić do rozpaczy
rzeszowską publiczność. Na szczęście na przeszkodzie stanął Mateusz
Kantor. Przyjezdni rozklepali rzeszowską defensywę i na bramkę z bliska
uderzał Patryk Szysz. Piłka przeszła koło bramkarza Resovii, ale trafiła
w głowę w stojącego na linii bramkowej Kantora i do siatki nie wpadła.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Górnik |
| bramki |
2 |
2 |
| strzały celne |
5 |
5 |
| strzały niecelne |
6 |
6 |
| rzuty rożne |
4 |
4 |
| na spalonym |
0 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
19 |
14 |
| żółte kartki |
3 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
11. Bartłomiej Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
62 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
10 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
5 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
3 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcę podziękować moim piłkarzom za to
co zrobili. Przyjechał lider, który dotychczas nie przegrał meczu.
Liczyliśmy jednak na zwycięstwo. Nie wyszło, ale scenariusz tego meczu
pozwala nam cieszyć się z punktu. Z wyniku 0:2 wyjść na 2:2 to jest duża
sztuka. Mam pretensje do zespołu za to co wyprawiamy indywidualnie, za
błędy w defensywie, za to jak łatwo tracimy gole. To jest nasza
bolączka. W pierwszej połowie zespół wyglądał mentalnie słabo. Dobre
zmiany dali rezerwowi, którzy weszli. Fajnie, że strzeliliśmy na 2:2.
Mogło to się jeszcze skończyć innym wynikiem - zarówno w jedną, jak i
druga stronę. My dalej mamy problemy. Mateusz Świechowski zszedł z
kontuzją. Wstępnie diagnoza wykazuje zerwane więzadła. Daniel Pawlak też
ma uraz, mam nadzieję, że nie tak groźny, ale ledwo siedzi w szatni. Nie
chce się usprawiedliwiać, ale chce podkreślić wartość tego zespołu,
który dzisiaj zremisował. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.15 |
Podział punktów w meczu rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - LKS Trzebownisko 1:1 (1:0)
2' (k) Kmiotek - 58' Pukała
Resovia
II:
Banek (46' Gnatek), Pecko, Kowal, Geniec (46' Pluta, 90' Mac), Leśniak
(60' Łaski), Obłoza, Basznianin (58' Wilczak), Sypek ,
Skoczylas (75' Bizoń), Kmiotek, Twardowski
Trzebownisko: Shulhan, Kloc ,
Janik, Ziemiński ,
Wilk, Majcher (60' Płonka), Piędel, Pukała (88' Tomasik), Tomaka,
Wiśniewski (90' Pieczonka)
Widzów: 90
Z dużym niedosytem schodzili po ostatnim
gwizdku piłkarze rezerw Resovii, którzy podzielili się punktami z
Trzebowniskiem. Kluczowymi postaciami w zespole gospodarzy byli tego
dnia Mirosław Kmiotek i Karol Twardowski. Obydwaj mieli kilka okazji,
aby zapewnić "Pasiakom" zwycięstwo. Brakowało jednak precyzji i
ukraiński bramkarz beniaminka tylko raz skapitulował po rzucie karnym.
Już w 2 minucie meczu Karol Twardowski był faulowany w polu karnym gości
i arbiter wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił Mirosław
Kmiotek, który strzałem po ziemi nie dał szans Rusłanowi Shulhanowi na
reakcję.
Bohaterem spotkania miał okazję zostać tego dnia Karol Twardowski, ale
młodzieżowiec "Pasiaków" od początku sezonu cierpi na sporą niemoc
strzelecką. W 42 minucie w sytuacji sam na sam z golkiperem gości
uderzył piłkę w słupek, a kilkadziesiąt sekund później w identycznej
sytuacji stracił piłkę.
Po przerwie goście atakowali coraz odważniej i w 58 minucie meczu udało
im się rozmontować defensywę "Pasiaków". Wymiana piłki pomiędzy Pankiem,
Wiśniewskim i Pukałą zakończyła się strzałem tego ostatniego i bramkarz
Resovii nie miał szans na interwencję.
W 65 minucie po raz kolejny w polu karnym rywali faulowany był Karol
Twardowski. Ponownie w tym meczu do jedenastki podszedł Kmiotek, ale tym
raz bramkarz LKS-u nie dał się zaskoczyć i efektowną paradą wybił piłkę.
W doliczonym czasie gry doszło do przepychanki pomiędzy Twardowskim i
Klocem. Obydwaj winowajcy ukarani zostali żółtym kartonikiem. 27-letni
piłkarz gości miał już na swoim koncie żółty kartonik i musiał opuścić
plac gry. Nie miało to już jednak wpływu na losy spotkania, bo po
kilkudziesięciu sekundach arbiter zakończył mecz.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.13 |
Krzysztof Socha odchodzi z Resovii
|
|
Krzysztof
Socha jest kolejnym zawodnikiem, który rozstał się z kadrą Resovii.
19-letni piłkarz po sześciu latach pobytu w rzeszowskim klubie wraca do
macierzystego ŁKS-u Łowisko.
Był kluczowym zawodnikiem juniorów Resovii, z którymi przez dwa sezony
grał w Centralnej Lidze Juniorów.
W III-ligowym zespole Resovii w sezonie 2016/17 zagrał w 2 meczach
ligowych. Środkowy obrońca wraca do gry po kontuzji.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.11 |
Porażka rezerw w meczu z beniaminkiem
|
|
KS Zaczernie - Resovia
II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
78' Śliwa
Zaczernie:
H. Guzior, A. Guzior, Huliński (59' Baran), Śliwa, Jacek, Pękala,
Pukała, Sieradzki, Ziemiński (59' Cieśla), Barański (77' Kukulski ),
Bofmim (75' Buczek)
Resovia II: Gnatek, Kmiotek, Obłoza, Pecko, Pluta (57' Bizoń),
Kowal, Wilczak
(63' Pasternak), Kurek (46' Sypek), Skoczylas, Leśniak (81' Łaski),
Basznianin (70' Persak)
Bez punktów z Zaczernia wrócili piłkarze
rezerw Resovii, którzy zainaugurowali rozgrywki ligowe. Resoviacy
częściej byli przy piłce, ale to beniaminek wykazał się lepsza
skutecznością. Decydującą o losach spotkania akcję miejscowi
przeprowadzili w 78 minucie. Piłka dośrodkowaną z rzutu rożnego starał
się wybić Dawid Obłoza, ale Sławomir Śliwa ostatecznie skierował ją do
siatki.
Miejscowi mogli wyjść na prowadzenie już w pierwszej połowie meczu, ale
Piotr Pękala nie trafił do pustej bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.11 |
"Pasiaki" nadal bez zwycięstwa
|
|
ROW 1964 Rybnik - Resovia Rzeszów 2:1 (1:1)
29' 47' Spratek - 30' Buczek
ROW:
Rosa, Janik, Jary, Bojdys, Dudzik
(78' Kalisz), Wasiluk, Bukowiec
(79' Tkocz), Spratek, Rostkowski
(86' Oleczko), Okuniewicz ,
Brychlik (84' Mazurek)
Resovia:
Daniel, Kantor ,
Pawlak (68'
Świechowski), Makowski, Mikulec, Adamski (59' Pyrdek), Kaliniec, Domoń,
Feret (52' Twardowski), Buczek, Antonik (77' Geniec)
Sędzia: Różycki (Łódź),
Widzów:
500
Piłkarze Resovii zostawili punkty w Rybniku
i na dłużej zasiądą na dole II-ligowej tabeli. Rzeszowianie po raz
kolejny zbyt łatwo tracili bramki, jednocześnie nie mając zbyt wiele do
powiedzenia w ofensywie. Dwa groźne strzały Bartłomieja Buczka to słaby
argument - nawet na rywala, który zajmuje przedostanie miejsce w tabeli.
Rzeszowianie jechali na Górny Śląsk z nadzieją, że ROW jest zespołem w
ich zasięgu. Długo dotrzymywali kroku rywalom i wydawać się mogło, że w
końcu wskoczą na właściwy tor w II-ligowej rywalizacji.
Nadzieje te odebrał im 20-letni Kamil Spratek. Pomocnik ROW-u otworzył
wynik spotkania w 29 minucie, a załatwił "Pasiaków" ich własną bronią.
Piłka dograna z autu przez Jana Janika trafiła na głowę Piotra Dudzika,
a ten przedłużył podanie w okolice dziesiątego metra. Tam do futbolówki
doskoczył Spratek i głową wpakował piłkę do siatki.
Na odpowiedź rzeszowskiego zespołu nie trzeba było długo czekać.
Rzeszowianie skopiowali akcję gospodarzy i po wrzutce z autu Domonia -
do bramki głową trafił Bartłomiej Buczek.
W końcówce pierwszej połowy meczu mocno przycisnęli miejscowi i kilka
razy po wrzutkach 18-letniego Michała Rostkowskiego groźnie zrobiło się
pod bramką Wojciecha Daniela. Młodzieżowiec rybnickiego zespołu należał
tego dnia do wyróżniających się postaci na murawie.
Dwie minuty po przerwie gospodarze po raz kolejny wyszli na prowadzenie.
Po raz kolejny do piłki dośrodkowanej w środkowe rejony pola karnego
doszedł Spratek i nic nie robiąc sobie z towarzystwa rzeszowskich
obrońców, wbił głową piłkę do siatki.
Kilka minut później resoviacy mieli dogodną okazję do zmiany rezultatu,
ale szczęścia zabrakło Buczkowi. Napastnik Resovii uderzył piłkę z rzutu
wolnego z odpowiednią rotacją, ale futbolówka wylądowała na słupku.
W 64 minucie rzeszowianie po raz kolejny postraszyli rybnickiego
golkipera. Tym razem po koronkowej akcji "Pasiaków" piłka potoczyła się
wzdłuż linii bramkowej, aby ostatecznie trafić w nogi jednego z obrońców
ROW-u.
W ostatnim kwadransie spotkania gospodarze zmusili rzeszowski zespół do
ataku pozycyjnego. Resoviacy długo rozgrywali piłkę, ale nie mieli
pomysłu na przedostanie się w pole karne ROW-u. Próbowali zmienić
rezultat spotkania również strzałami z dystansu. Na bramkę Rosy uderzali
kolejno: Mikulec, Pyrdek i Kantor, ale bez efektu. Po strzale Kantora
lepiej w polu karnym mógł się zachować Karol Twardowski, który minął się
z futbolówką. Kilka minut później piłki nie opanował również inny
młodzieżowiec "Pasiaków". Mateusz Geniec dostał futbolówkę z autu od
Konrada Domonia, ale zwlekał ze strzałem i z okazji nic nie wyszło.
Gospodarze ze spokojem wyczekiwali swojej szansy na kontratak. Ta
nadarzyła się w doliczonym czasie gry. Z piłką przez połowę boiska
popędził Mateusz Mazurek i udało mu się nawet minąć wychodzącego z
bramki Wojciecha Daniela. Ostatecznie 24-letni wychowanek Tornado
Katowice uderzył zbyt ślamazarnie i jakimś cudem bramki nie zdobył.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Pierwszy raz w tym sezonie nie wiem
co powiedzieć. Jestem rozgoryczony i rozczarowany. To co pokazujemy w
defensywie i ofensywie woła o pomstę do nieba. Pomimo tego, że
straciliśmy bramki, powinniśmy tez strzelać. Jestem zdenerwowany na
zespół, bo nie takie były założenia na dzisiejszy mecz. Niestety nie
udało się nawet zremisować. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.10 |
Wrześniowa przeprawa przez Wartę
|
|
W
siedzibie PZPN wylosowano pary I rundy Pucharu Polski. Mecze tej fazy
rozgrywek zaplanowano na 25, 26, 27 września oraz 2, 3, i 4
października.
Rywalem Resovii będzie I-ligowa Warta Poznań. Mecz odbędzie się 26
września w Rzeszowie.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.09 |
Dawid Bieniasz piłkarzem Polonii Przemyśl
|
|
Kolejnym
piłkarzem, który rozstał się z kadrą Resovii jest Dawid Bieniasz.
21-letni wychowanek ŁKS-u Łańcut w sezonie 2018/19 będzie reprezentował
IV-ligową Polonię Przemyśl.
W Resovii rozegrał 74 mecze ligowe, w których zdobył 12 bramek. W
sezonie 2017/18 awansował z "Pasiakami" do II ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.04 |
Pierwszy punkt "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Gryf Wejherowo 1:1 (1:0)
37' Buczek - 76' Wicki
Resovia:
Daniel, Kantor, Domoń ,
Makowski,
Adamski, Antonik (81' Geniec), Frankiewicz ,
Kaliniec, Buczek (65' Świechowski) Pyrdek (72' Strashkevych), Twardowski
(53' Feret)
Gryf: Więckowicz, Brzuzy, Gulczyński ,
Wicki, Liberacki
(46' Rogalski) Goerke ,
Sikorski (51' Ryk ),
Włodyka, Kołc, Chwastek, Czychowski (86' Ewertowski)
Sędzia: Urban (Warszawa), Widzów: 750
Piłkarze Resovii dopisali w II-ligowej
tabeli pierwszy punkt, ale po ostatnim gwizdku schodzili do szatni w
fatalnych nastrojach. W przedmeczowych zapowiedziach brano pod uwagę
tylko zwycięstwo i cel okazał się dla beniaminka po raz kolejny
nieosiągalny.
"Biało-czerwoni" mogli w tym meczu rozdawać karty, ale trochę na własne
życzenie roztrwonili przewagę. Kluczowym momentem była sytuacja z 39
minuty, kiedy to Dariusz Frankiewicz ujrzał drugą żółtą kartkę.
Początek należał do "Pasiaków", którzy nie zwracając uwagi na tropikalną
temperaturę, rzucili się do ataków na bramkę Więckowicza. W 11 minucie
groźnie, ale niecelnie uderzał na bramkę gości Przemysław Pyrdek.
Przyjezdni od pierwszego gwizdka poukładali szyki obronne i spokojnie
wyczekiwali swojej szansy. Ta nadarzyła się w 22 minucie spotkania za
sprawą błędu Karola Twardowskiego. 18-latek pochodzący z Nowego Sącza po
dośrodkowaniu z rzutu rożnego starał się wybić piłkę za pole karne i
uderzył tak niefortunnie, że niewiele brakowało, a wpakowałby ją do
własnej bramki. Napastnik Resovii nie zaliczy tego meczu do udanych. W
33 minucie stanął przed szansą wpisania się na listę strzelców, tym
razem do prawidłowej bramki, ale w sytuacji sam na sam z Więckowiczem,
zbyt długo zwlekał ze strzałem i stracił piłkę.
Kilka minut później prowadzenie rzeszowianom dał Bartłomiej Buczek,
który precyzyjnym strzałem głową nie dał szans na reakcję Więckiewiczowi.
Wydawać się mogło, że resoviacy pójdą za ciosem, ale w 39 minucie akcję
gości przerwał faulem Frankiewicz i sędzia bez wahania sięgnął po
kartonik. Pomocnik Resovii miał już na koncie kartkę za faul w 17
minucie i musiał udać się do szatni.
Przyjezdnych nie trzeba było namawiać do przejęcia inicjatywy. Od czasu
uzyskania przewagi liczebnej to oni dyktowali na boisku warunki gry.
Mieli w swoich szeregach Kamila Włodykę i Roberta Chwastka. Dwaj
piłkarze z ekstraklasową przeszłością szczególnie dali się we znaki
rzeszowskiej defensywie.
Rzeszowianie druga połowę meczu zagrali mocno cofnięci i pod bramką
Wojciecha Daniela kilka razy zrobiło się gorąco. Dwukrotnie bramkarz
Resovii ratował swój zespół przed stratą bramki. W 62 i 80 minucie
jakimś cudem wybronił strzały Włodyki. Skapitulował jednak w 76 minucie
po rzucie wolnym. Piłka dośrodkowana z rzutu wolnego trafiła na głowę
Krzysztofa Wickiego, a ten bez większych problemów trafił do siatki.
Resoviacy sygnalizowali faul na Bartłomieju Makowskim, ale sędzia
wskazał na środek boiska, a po chwili ukarał żółta kartką siedzącego na
ławce rezerwowych Bartłomieja Buczka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Gryf |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
2 |
5 |
| strzały niecelne |
4 |
5 |
| rzuty rożne |
2 |
6 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
18 |
29 |
| żółte kartki |
4 |
4 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
15. Karol Twardowski (napastnik) |
|
 |
czas gry |
53 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
8 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
0 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
3 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
4 |

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcę podziękować moim zawodnikom, bo
włożyli mnóstwo serca w ten mecz i zostawili sporo zdrowia na boisku.
Jest nam niezmiernie przykro, ze tak się to skończyło, że nie zdołaliśmy
zapunktować za 3 punkty. Trzeba jednak powiedzieć, że w której lidze
byśmy nie grali i z jakim rywalem nie mierzylibyśmy się, to grając przez
prawie godzinę w osłabieniu, na takim boisku i w takich warunkach
atmosferycznych - to jest to bardzo ciężkie. Nie chcę analizować, czy
był faul, czy nie, to powinniśmy się inaczej zachować. Cały czas uczymy
się tej ligi i jest nam trudno. Są jednak przesłanki, aby myśleć o
punktowaniu. Trzeba nam spokoju, konsekwencji i cierpliwości. Muszę
jednak jeszcze poruszyć jedną kwestię. My u siebie nie gramy. My gramy
na wyjeździe. Borykamy się z problemami, które nam nie pomagają
planować. Trenowaliśmy tu do tej pory tylko raz. Dzień przed planowanym
treningiem dowiadujemy się, że nie możemy trenować o godzinie, o której
mieliśmy trenować. Jest to niepoważne. My i tak mamy pod górkę. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.08.01 |
Mateusz Świechowski ponownie w Resovii
|
|
Kadrę
rzeszowskich "Pasiaków" zasilił Mateusz Świechowski. 25-letni wychowanek
Glinika Gorlice grał już w Resovii w latach 2012-2014. W sezonie 2013/14
zdobył z Resovią mistrzostwo III ligi.
W kolejnym sezonie przeszedł do II-ligowej Kotwicy Kołobrzeg. W trakcie
4 sezonów rozegrał w nadbałtyckim klubie 114 spotkań ligowych, w których
zdobył 10 bramek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.30 |
Jakub Kądziołka piłkarzem Stali Rzeszów
|
|
Z
kadrą Resovii rozstał się 19-letni Jakub Kądziołka. Wychowanek Iskry
Jawornik Polski i absolwent SMS-u Resovia przechodzi do Stali Rzeszów.
W sezonie 2017/18 zagrał w jednym meczu seniorów Resovii o Puchar
Polski. Ponadto w ubiegłym sezonie rozegrał 2 spotkania w rezerwach
Resovii. Dla zespołu Sławomira Czudca zdobył w poprzednim sezonie 1
bramkę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.28 |
Niefrasobliwość w obronie
|
|
Stal Stalowa Wola - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0) / mecz w Boguchwale
44' Łętocha, 82' Dadok
- 76'
Strashkevych
Stal: Frątczak, Mistrzyk, Czajkowski, Janiszewski, Sobotka,
Żyliński (77' Stasiak), Mroziński (58' Dadok), Stelmach, Trąbka ,
Dziubiński (74' Waszkiewicz), Łętocha (54' Kitliński)
Resovia: Daniel, Mikulec ,
Domoń, Makowski, Kantor, Pyrdek (59' Adamski), Frankiewicz, Kaliniec,
Antonik (74' Feret), Buczek (62'
Strashkevych) , Twardowski
Sędzia: Kukla (Kraków), Widzów: 1500
Nie wiedzie się na II-ligowych boiskach piłkarzom Resovii, którzy
w kolejnym spotkaniu stracili punkty. Resoviacy stworzyli sobie kilka
okazji bramkowych, ale ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia.
Po raz kolejny nie ustrzegli się również błędów w defensywie i to
wystarczyło, aby grająca bez fajerwerków ekipa Stali Stalowa Wola
dopisała w tabeli komplet punktów.
W pierwszej połowie spotkania "biało-czerwoni" wygrali walkę o środek
boiska i mieli podstawy do tego, aby pokusić się o trafienia. Pudłowali
jednak na potęgę.
Już w 5 minucie soczystym strzałem na bramkę Frątczaka popisał się
Mateusz Kantor. Kwadrans później "setkę" zmarnował Bartłomiej Buczek.
Szybki kontratak "Pasiaków" rozpoczął Kamil Antonik, a później
Przemysław Pyrdek w polu karnym dograł piłkę do osamotnionego Buczka.
Snajper "Pasiaków" nieczysto jednak trafił w futbolówkę i zamiast do
siatki, posłał ją koło słupka.
W 23 minucie po wrzutce Domonia z autu piłkę starał się uderzyć stojący
w polu bramkowym Pyrdek, ale i tym razem zabrakło szczęścia.
Rzeszowianie mieli przewagę i coraz odważniej atakowali bramkę
Frątczaka, ale podobnie jak w meczu ze Zniczem ich akcje nie przynosiły
efektu bramkowego. Dogodne okazje do zmiany wyniku mieli jeszcze przed
gwizdkiem na przerwę Twardowski i Mikulec, ale i oni nie potrafili
postawić kropki nad "i".
Tymczasem goście konsekwentnie czekali na swoją szansę. Ta nadarzyła się
w 44 minucie meczu. Na indywidualną akcję zdecydował się Adrian
Dziubiński, który z łatwością ograł trzech rywali i dograł precyzyjną
piłkę na głowę Sebastiana Łętochy. Wbiegającemu w pole karne
wychowankowi Stali Mielec nie pozostało nic innego jak dostawić głowę i
dopełnić formalności.
Stracona bramka nie podłamała rzeszowian, którzy po przerwie mocno
ruszyli do odrabiania strat. W 52 minucie w pole karne gospodarzy
przedarł się Szymon Kaliniec, ale nie zdołał oddać strzału, bo
skutecznym wyjściem z bramki ratował sytuację Frątczak.
W 76 minucie po szybko rozegranym rzucie wolnym rzeszowianie w końcu
zdołali pokonać bramkarza Stali. Piłkę w pole karne zagrał Radosław
Adamski, a tam snajperskim nosem wykazał się Wadim
Strashkevych. Ukraiński napastnik uderzył
lewą nogą i piłka po odbiciu od słupka wpadła do siatki. Wydawać się
mogło, że resoviacy pójdą za ciosem, ale po wejściu rezerwowych gra
Stali również nabrała rumieńców i na boisku zrobiło się ciekawie.
W 82 minucie meczu z piłkarzami Resovii zabawił się Robert Dadok.
21-letni wychowanek Tempa Puńców ograł Frankiewicza i Makowskiego, a
później precyzyjnym strzałem nie dał szans Danielowi. Resoviacy po
kolejnym błędzie w obronie stracili bramkę, a po chwili wyróżniającego
się na boisku piłkarza. Był nim Rafał Mikulec, który ujrzał czerwony
kartonik za faul na rywalu. Boczny obrońca Resovii w 84 minucie wyciął
wychodzącego na czystą pozycję Kitlińskiego i musiał opuścić plac gry.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Życie weryfikuje nasze wcześniejsze
założenia i jest, tak jak jest.
Na początku chciałbym pogratulować serdecznie sekcji lekkiej
atletyki Resovii Rzeszów za wyniki jakie osiągnęli na Mistrzostwach
Polski. Zrobili kawał dobrej roboty. Podobnie jak piłkarze, oni również
muszą przygotowywać się do zawodów w szatniach, których stan jest
opłakany. Z tego miejsca chciałbym zaapelować do ludzi, którzy są
decyzyjni w tym mieście. Nie może tak być, że ludzie którzy chcą coś
robić dla sportu musza ćwiczyć w takich warunkach. Co do meczu to kto
był, ten widział jaki przebieg miało to spotkanie. Ja ze swojej strony
mogę powiedzieć, że przegrał dzisiaj zespół lepszy. Zmierzyliśmy się z
bolączkami, które dały się we znaki również w tamtym tygodniu i efekt
mamy taki, a nie inny.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.27 |
Przemysław Czado w Legii Warszawa
|
|
Z
kadrą Resovii rozstał się 17-letni Przemysław Czado. Wychowanek Orzełka
Przeworsk w sezonie 2017/18 grał w zespole juniorów SMS-u Resovia. W
rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów dla zespołu prowadzonego przez
Szymona Duszę zdobył 7 bramek. Ma na swoim koncie również debiut w
III-ligowym zespole "Pasiaków". W meczu Resovii z Podhalem Nowy Targ
zagrał tylko kilka minut, ale zdążył wpisać się na listę strzelców.
Piłkarz grający na pozycji skrzydłowego przygodę z piłką będzie
kontynuował w zespole juniorów Legii Warszawa, prowadzonym przez Marka
Saganowskiego.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.25 |
Porażka w sparingu z Wisłoką
|
|
Resovia Rzeszów - Wisłoka Dębica 1:2 (1:1) / mecz w Boguchwale
24'
Antonik - 45' (k) Łanucha, 89' zawodnik testowany
Resovia:
Banek, Kantor, Makowski, Domoń, Mikulec, Pyrdek, Kaliniec, Frankiewicz,
Antonik, B. Buczek, Strashkevych oraz Daniel, Gnatek, Szafar, Pawlak,
Barszczak, Kowal, Geniec, Adamski, Basznianin, Karólak, Feret,
Twardowski
Wisłoka: Dybski, Król, Remut, Hus, Bożek, Łanucha, Pęcak, Sojda,
Fedan, Gwiazda, Nowak oraz Lubera, zawodnik testowany, Cabała, Wrzosek,
zawodnik testowany, Konik, Fryz, zawodnik testowany
W sparingu rozegranym w Boguchwale
"biało-czerwoni" zmierzyli się z IV-ligowym zespołem Wisłoki Dębica.
Mecz zakończył się zwycięstwem podopiecznych Dariusza Kantora. Resoviacy
wyszli na prowadzenie po trafieniu Kamila Antonika. W 45 minucie meczu
Jakub Szafara faulował w polu karnym Resovii Dawida Sojdę. Jedenastkę na
bramkę zamienił Damian Łanucha.
Po przerwie dębiczanie mieli więcej okazji do zmiany rezultatu. W
89 minucie spotkania losy spotkania rozstrzygnął na korzyść
"biało-zielonych" testowany zawodnik .

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.23 |
Michał Cach odchodzi z Resovii
|
|
Kolejnym
piłkarzem, który rozstał się z zespołem Resovii jest Michał Cach.
21-letni piłkarz grający na pozycji lewego obrońcy w sezonie 2017/18
rozegrał 18 meczów ligowych w barwach "Pasiaków". Ponadto ma na swoim
koncie 11 rozegranych spotkań w zespole rezerw Resovii.
Wychowanek SMS-u Resovia obecnie trenuje z zespołem Polonii Przemyśl.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.23 |
Dorian Buczek odchodzi z Resovii
|
|
Z
kadrą Resovii pożegnał się Dorian Buczek. 22-letni napastnik rozegrał w
sezonie 2017/18 w barwach rzeszowskiego klubu 12 meczów ligowych, w
których zdobył 2 bramki. Ponadto reprezentował zespół "Pasiaków" w 3
spotkaniach resgionalnego Pucharu Polski.
Ma na swoim koncie również 3 występy w zespole rezerw, dla których
zdobył 8 bramek. Wychowanek Orląt Łuków szuka nowego klubu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.21 |
Falstart "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Znicz Pruszków 1:3 (0:1)
56' B. Buczek - 21' Małachowski, 52' Bochenek, Podliński
Resovia:
Daniel, Geniec (80' Twardowski), Barszczak, Domoń, Mikulec, Kantor (80'
Pyrdek), Kaliniec, Frankiewicz, Feret (46' Antonik), Kwiek (46' Strashkevych,),
B. Buczek 
Znicz: Misztal, Bochenek, Długołęcki ,
Rybak, Rackiewicz, Machalski (65' Smoliński), Małachowski, Kocot,
Tarnowski (90' Pyrka), Zjawiński (74' Podliński), Kabala
(59' Kubicki)
Sędzia: Lis (Katowice), Widzów: 1100
Przyzwyczajeni do zwycięstw piłkarze
Resovii opuszczali stadion przy ul. Hetmańskiej w minorowych nastrojach.
Spontaniczna i ofensywna gra, którą podbili trzecioligowe boiska,
na drugoligowym froncie nie przyniosła oczekiwanego efektu.
Rzeszowianie nie zagrali złego spotkania, ale popełniali fatalne błędy w
defensywie i wyrachowana ekipa Znicza pokazała, że na tym poziomie
rozgrywek nie ma miejsca na zabawę z piłką.
Gra defensywna rzeszowskiego zespołu nie wyglądała tego dnia najlepiej.
Już w 18 minucie meczu w wyniku nieporozumienia Damiana Barszczaka i
Wojciecha Daniela gorąco zrobiło się w polu karnym Resovii. Ostatecznie
udało się uratować sytuację, ale już trzy minuty później goście po raz
kolejny (tym razem skutecznie) pogrozili palcem miejscowym. Piłkę w
środku boiska przejął Adrian Małachowski i na nic zdały się wślizgi
Barszczaka i Domonia, bo były piłkarz warszawskiej Legii swój rajd przez
połowę boiska zakończył skutecznym strzałem do siatki.
Resoviacy odważnie rzucili się do odrabiania strat i kilka razy
zakotłowało się w polu karnym Misztala. W 24 "biało-czerwoni" mieli
dogodną okazję, aby odwrócić losy spotkania. Piłkę w pole karne dogrywał
debiutujący w Resovii Rafał Mikulec, a tam na bramkę starali się
strzelać David Kwiek i Bartłomiej Buczek. Obydwaj nie mieli szczęścia,
bo futbolówka za każdym razem odbijała się od defensorów z Pruszkowa. W
42 minucie przed szansą stanął Mateusz Kantor, ale i jego strzał nie był
na tyle solidny, aby sprawić kłopot Misztalowi.
Po chwili ponownie na bramkę uderzał Kantor i tym razem piłka wpadła do
siatki, ale przy strzale piłkarz Resovii faulował bramkarza gości i
arbiter nie miał wątpliwości odgwizdując rzut wolny.
Po przerwie na boisku pojawili się Kamil Antonik i Vadim Strashkevych,
którzy wnieśli nową jakość w grę "Pasiaków". Niestety w 52 minucie
goście wykorzystali kolejny błąd "Pasiaków". Po szybkim kontrataku w
polu karnym gospodarzy znalazło się czterech graczy Znicza. Piłka
dograna w "szesnastkę" trafiła do Pawła Tarnowskiego, który strzałem z
przewrotki starał się pokonać Wojciecha Daniela. Na przeszkodzie stanął
Mateusz Geniec, ale poprawka Marcina Bochenka (również z przewrotki)
była już skuteczna.
Nadzieje "biało-czerwonych" na uratowanie punktów odżyły w 56 minucie.
Vadim Strashkevych uruchomił Szymona Kalińca, a ten zagrał piłkę w pole
bramkowe do wbiegającego Buczka. Najskuteczniejszemu snajperowi zespołu
nie przystoi takich okazji marnować i piłka wylądowała w siatce.
Resoviacy po bramce kontaktowej rzucili się do desperackich ataków, ale
goście umiejętnie przyjmowali ataki beniaminka. W ostatnim kwadransie
spotkania resoviacy ruszyli do przodu większa liczbą graczy i
podopieczni skrzętnie skorzystali z okazji kolejnego kontrataku. Piłka
wyrzucona z autu i dwa podania głową wystarczyły, aby 20-letni Karol
Podliński znalazł się w sytuacji sam na sam z Danielem. Mierzący blisko
200 cm wzrostu napastnik Znicza
wyprzedził Konrada Domonia i Mateusza Geńca, aby po chwili pewnym strzałem koło słupka ustalić wynik spotkania na 1:3.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Znicz |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
5 |
6 |
| strzały niecelne |
2 |
3 |
| rzuty rożne |
6 |
2 |
| na spalonym |
1 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
11 |
16 |
| żółte kartki |
1 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
18. Szymon Feret (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
45 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
8 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
2 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Na początku chciałbym przeprosić
naszych kibiców. Inaczej chcieliśmy zacząć sezon. Wygrał dziś zespół
doświadczony, obeznany z realiami drugiej ligi. Przy dwóch pierwszych
bramkach Znicza popełniliśmy błędy nawet nie trzecioligowe, ale
juniorskie. Na tym poziomie takie pomyłki zwykle kończą się golem. Przy
trzecim trafieniu tez odkryta była cała jedna strona boiska, chociaż to
raczej był efekt tego, ze musieliśmy już atakować większą liczbą
zawodników. Dziękuję chłopakom, bo robili wszystko, aby przynajmniej
zremisować. Nie udało się, ale wierzę, że w kolejnych meczach będzie
lepiej. W swoim gronie wyciągniemy wnioski. Pewnie spróbujemy coś
zmienić w ustawieniu. Mam nadzieję, że dzisiejszy mecz to będzie dla nas
jakaś nauczka. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.19 |
Bartłomiej Banek w kadrze Resovii
|
|
Do
kadry Resovii dołączył Bartłomiej Banek. 20-letni bramkarz jest
wychowankiem Tuchovii Tuchów. W sezonach 2016/17, 2017/2018 bronił barw
III-ligowej Unii Tarnów. W poprzednim sezonie rozegrał 30 meczów na
boiskach III ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.19 | Rafał
Mikulec wzmocni defensywę Resovii
|
|
Do
kadry Resovii dołączył Rafał Mikulec. 21-letni wychowanek LKS-u Nakło
podpisał z rzeszowskim klubem umowę na warunkach wypożyczenia z Puszczy
Niepołomice. W sezonie 2017/18 rozegrał 8 spotkań na boiskach I ligi, w
których zdobył 1 bramkę.
Piłkarz grający na pozycji lewego obrońcy grał wcześniej w klubach z
niższych lig: Cosmos Nowotaniec, Orzeł Rudnik, Polonia Przemyśl, Wisła
Sandomierz, Karpaty Krosno.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.19 |
Mateusz Geniec w kadrze Resovii
|
|
Do
kadry Resovii dołączył 17-letni Mateusz Geniec. Wychowanek Sandecji Nowy
Sącz w sezonie 2017/18 grał w rezerwach Resovii i zespole juniorów.
Boczny obrońca na boiskach "okręgówki" zagrał w 6 meczach i zdobył 3
bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.19 | Vadym
Strashkevych piłkarzem Resovii
|
|
Do
kadry II-ligowych "Pasiaków" dołączył ukraiński pomocnik Vadym
Strashkevych. 24-letni wychowanek Nywy Winnica był wyróżniającą się
postacią w meczach sparingowych Resovii. W meczu towarzyskim z Siarką
Tarnobrzeg zaliczył hat-tricka. W sezonie 2017/18 grał w ukraińskim
Wołyniu Łuck, a wcześniej reprezentował klub FK Połtawa oraz lwowskie
Karpaty i UFK.
Ma również na swoim koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach
Ukrainy.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.18 | Msza
św. w intencji "Pasiaków"
|
|
W
czwartek (19 bm.) o godz. 18.00
w kościele pw. Św. Józefa (na rzeszowskim Staromieściu) odprawiona
zostanie Msza św. w intencji zawodników, pracowników i działaczy
Cywilno-Wojskowego Klubu Sportowego Resovia.
W imieniu CWKS Resovia serdecznie zapraszamy wszystkich związanych z
rzeszowskim klubem.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.14 | Akcja
"Znicz" rozpoczęta
|
|
Stal Mielec - Resovia Rzeszów 2:0 (0:0)
63' Getniger, 71' Bergier
Resovia:
Daniel, Geniec, Barszczak, Domoń, Kantor, Adamski, Kaliniec,
Frankiewicz, Feret, zawodnik testowany, B. Buczek oraz zawodnik
testowany, Pawlak, Makowski, Szafar, Twardowski, Kwiek, Antonik
Widzów: mecz bez udziału publiczności
Rzeszowianie rozegrali ostatni mecz
sparingowy, w którym musieli uznać wyższość mieleckiej Stali. Pierwszy
do rzeszowskiej bramki trafił w 63 minucie Krystian Getinger, a 8
minut później Sebastian Bergier ustalił wynik spotkania na 2:0.
Szkoleniowcy Resovii przyglądali się grze testowanego bramkarza i
napastnika.
Za tydzień "biało-czerwoni" zainaugurują rozgrywki ligowe meczem ze
Zniczem Pruszków.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.13 |
Kamil Antonik wraca do Resovii
|
|
Kamil
Antonik dołączył do kadry II-ligowych "Pasiaków" przed sezonem 2018/19.
19-letni piłkarz w rundzie wiosennej sezonu 2017/18 grał w IV-ligowym KS
Wiązownica. W 13 meczach ligowych zdobył 7 bramek.
W poprzednich sezonach grał w młodzieżowych zespołach SMS-u Resovia. Ma
również na na swoim koncie 3 występy ligowe w seniorskiej drużynie
Resovii, w której zadebiutował w 2016 r.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.11 |
Hokejowy wynik w meczu z Wólczanką
|
|
Resovia Rzeszów - Wólczanka Wólka Pełkińska 7:2 (3:0)
5' 16' B. Buczek,
36' Kaliniec, 62' Geniec, 68' Frankiewicz, 74' 83' Pyrdek -
63' Jaworski, 86' Pietluch
Resovia:
Daniel, Kantor, Domoń, Barszczak, zawodnik testowany, Feret,
Frankiewicz, Kaliniec, Antonik, zawodnik testowany, B. Buczek oraz
Gnatek, Kmiotek, Makowski, Pawlak, Pyrdek, Adamski, zawodnik testowany,
Kwiek, Twardowski, Szafar, Geniec
Sędzia: Petela (Rzeszów), Widzów: 60
Hokejowym wynikiem 7:2 zakończył się
sparing Resovii z Wólczanką Wólka Pełkińska. Przyjezdni są
zespołem "w budowie" i nie przypominali ekipy, która jeszcze niedawno
walczyła o czołowe lokaty w III lidze. Rzeszowianie przez całe spotkanie
mieli ogromną przewagę i przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o
dwucyfrowy wynik. Po raz kolejny podopieczni Szymona Grabowskiego
uraczyli swoich kibiców golami wyjątkowej urody.
Już w 5 minucie spotkania Bartłomiej Buczek przymierzył z rzutu wolnego
i piłka wylądowała idealnie w okienku bramki rywali. Kilka minut później
napastnik Resovii odebrał futbolówkę Podstolakowi i przed szansą stanął
testowany napastnik "Pasiaków". Strzelał na bramkę Wólczanki dwukrotnie,
ale jeden defensorów ratował sytuację, wybijając piłkę z linii
bramkowej.
W 16 minucie meczu Dariusz Frankiewicz przejął piłkę po niecelnym
podaniu rywali i uruchomił Buczka, a ten strzałem na raty podwyższył
wynik meczu na 2:0.
Wojciech Daniel po raz pierwszy musiał interweniować w bramce Resovii
dopiero w 27 minucie, bo goście wykonywali rzut rożny. To była właściwie
jedyna groźna sytuacja pod bramką "Pasiaków" w pierwszej połowie
spotkania.
W 36 minucie fatalny błąd popełnił bramkarz gości. Zbyt długo zwlekał z
podaniem piłki do jednego z kolegów i zza pleców wyskoczył testowany
przez Resovię napastnik. Odebrana piłka trafiła do Kalińca, a ten nie
miał problemów, aby skierować ją do pustej bramki.
Po przerwie gra "Pasiaków" nie była już tak płynna, ale akcji bramkowych
nie brakowało. W 62 minucie Mateusz Geniec dostał piłkę od Przemysława
Pyrdka i precyzyjnym strzałem z dystansu zmienił rezultat meczu na 4:0.
Goście rzadko przedostawali się pod pole karne rzeszowian, ale w 63
minucie po strzale od poprzeczki zmusili Gnatka do kapitulacji. Sześć
minut później na linii pola karnego faulowany był Karol Twardowski. Rzut
wolny na bramkę zamienił precyzyjnym strzałem po ziemi Dariusz
Frankiewicz.
Końcówka spotkania należała do Przemysława Pyrdka. Skrzydłowy Resovii
zdobył dwie bramki po fantastycznych strzałach w 74 i 83 minucie meczu.
Miał szansę popisać się hat-trickiem, ale w 85 minucie spudłował
wykonując rzut karny.
W 86 minucie Krzysztof Pietluch wykorzystał błąd rzeszowskiej defensywy
i zmniejszył rozmiary porażki na 7:2.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.09 |
Wojciech Zając Prezesem Sekcji Piłki Nożnej
|
|
Decyzją
Zarządu obowiązki Prezesa Sekcji Piłki Nożnej CWKS Resovia objął
Wojciech Zając, który na tym stanowisku zastąpił Przemysława Chmiela.
Funkcję tą pełnił już w latach 2012-2014.
Jest 42-letnim mieszkańcem Rzeszowa, który pełni funkcję Wiceprezesa
Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej ds. szkolenia.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.07 |
Pół tuzina goli w Tarnobrzegu
|
|
Siarka Tarnobrzeg - Resovia Rzeszów 0:6 (0:2)
zawodnik testowany 3, zawodnik testowany, Twardowski, Antonik
Siarka:
Kieliszek, Wawrylak, zawodnik testowany, zawodnik testowany,
zawodnik testowany, Woźniak, Płatek, Świderski, zawodnik testowany,
Janeczko, Ropski
Resovia: Daniel, zawodnik testowany, Domoń, Barszczak, Geniec,
Frankiewicz, Kaliniec, Pyrdek, B. Buczek, zawodnik testowany, zawodnik
testowany oraz Gnatek, Kmiotek, Pawlak, Szafar, Kantor, Adamski,
Feret, Twardowski, Antonik
Na zakończenie zgrupowania w Sanoku
podopieczni Szymona Grabowskiego udali się na drugi koniec województwa i
w Tarnobrzegu rozegrali mecz sparingowy z miejscową Siarką.
Miejscowi podzielili tego dnia kadrę na dwa składy i rozegrali dwa
sparingi. Avię Świdnik pokonali 1:0, ale z "Pasiakami" już nie było tak
łatwo. "Biało-czerwoni" urządzili sobie ostre strzelanie i zdobyli 6
goli!
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.07.04 |
"Pasiaki" w Sanoku
|
|
Stal Ekoball Sanok - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
29' zawodnik testowany
Stal:
Krzanowski, Pielech, Kokoć, Śmietana, Kaczmarski, Tabisz, Jaklik,
Lorenc, Domaradzki, Kuzio, Sobolak oraz Półkoszek, Suszko, Gąsior,
Wójcik, Niemczyk, Femin, Posadzki
Resovia:
Daniel, zawodnik testowany, Barszczak, Domoń, zawodnik testowany,
Pyrdek, Frankiewicz, Kaliniec, Feret, Kwiek, B. Buczek oraz Gnatek,
zawodnik testowany, Pawlak, Szafar, Geniec, Kmiotek, zawodnik testowany,
zawodnik testowany, Adamski, Twardowski
Widzów: 300
Przebywający na zgrupowaniu w Sanoku
piłkarze Resovii pokonali IV-ligowy Ekoball Stal Sanok 1:0. W zespole
Resovii po raz kolejny wystąpiło kilku testowanych zawodników.
Zadebiutował również powracający do gry w Resovii Wojciech Daniel. Nowy
nabytek "Pasiaków" zagrał w pierwszej połowie spotkania. Po przerwie w
bramce zmienił go Piotr Gnatek.
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył przymierzany do gry w Resovii testowany
boczny obrońca.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.30 |
Pierwszy sparing, pierwsze zwycięstwo
|
|
Stal Stalowa Wola - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
48' Makowski, 75' Twardowski
Stal:
zawodnik testowany, Mistrzyk, Trąbka, Sobotka, Jarosz, zawodnik
testowany, Janiszewski, Stelmach, zawodnik testowany, Dziubiński,
Łętocha oraz
zawodnik testowany, Stefański, Żyliński, Jopek, Janiszewski, zawodnik
testowany, zawodnik testowany, Żołądź, zawodnik testowany, zawodnik
testowany
Resovia:
zawodnik testowany, Szafar, zawodnik testowany, Barszczak, zawodnik
testowany, Frankiewicz, Kaliniec, Pyrdek, zawodnik testowany, B. Buczek,
zawodnik testowany oraz Kmiotek, Pawlak, Makowski, Geniec, Domoń,
Adamski, Kwiek, Kądziołka, Twardowski, zawodnik testowany, zawodnik
testowany
W pierwszym sparingu przed nowym sezonem
rzeszowianie pokonali w Stalowej Woli miejscową Stal 2:0. Bramki dla
"Pasiaków" zdobyli Bartłomiej Makowski i Karol Twardowski. Gospodarze
najlepszą okazję do zdobycia gola mieli w 25 minucie meczu. Michał
Mistrzyk nie wykorzystał jednak rzutu karnego i testowany przez Resovię bramkarz do
końca spotkania zachował czyste konto bramkowe.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.29 |
Resovia wznowiła treningi
|
|
Piłkarze
II-ligowej Resovii po bardzo krótkim urlopie rozpoczęli przygotowania do
nowego sezonu. "Biało-czerwoni na pierwszych zajęciach spotkali się w
hali sportowej przy ul. Hoffmanowej, gdzie przeszli testy
wytrzymałościowe.
Plan przygotowań Resovii jest bardzo jest bardzo intensywny. W sobotę
rzeszowianie rozegrają mecz towarzyski ze Stalą Stalowa Wola, a w
przyszłym tygodniu wyjadą na tygodniowy obóz szkoleniowy do Sanoka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.27 |
Aleksander Drobot piłkarzem Siarki
|
|
Aleksander
Drobot nie przedłużył umowy na grę w Resovii i w nadchodzącym sezonie
będzie reprezentował barwy Siarki Tarnobrzeg.
19-letni wychowanek Igloopolu Dębica był mocnym punktem zespołu. W
Resovii rozegrał 22 mecze ligowe (1 gol) i 1 mecz w rozgrywkach o Puchar
Polski. Był autorem bramki decydującej o zwycięstwie "Pasiaków" w
derbach Rzeszowa.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.25 |
Wojciech Daniel ponownie w Resovii
|
|
Wojciech
Daniel wzmocnił kadrę II-ligowej Resovii. 31-letni bramkarz podpisał z
rzeszowskim klubem kontrakt ważny do 30 czerwca 2020 r.
Jest wychowankiem Błękitnych Ropczyce, który w przeszłości reprezentował
już Resovię. W sezonie 2008-09 rozegrał 5 spotkań w barwach "Pasiaków".
Rywalizował wówczas o miejsce w bramce Resovii z Marcinem Pietryką i
Tomaszem Królem. W kolejnych latach kariery piłkarskiej grał w Czarnych
Połaniec, Stali Mielec (awans do II ligi) Olimpii Elbląg (awans do
II ligi). W tym ostatnim zespole w sezonie 2017/18 rozegrał 19 spotkań
na boiskach II ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.22 |
Resovia przygląda się młodym
|
|
Resovia Rzeszów - KS Wiązownica 2:1 (0:1)
Kądziołka, (k) Szafar - (k) Lorenc
W
sparingu rozegranym rozegranym z IV-ligowym KS Wiązownica trenerzy
Resovii przyglądali się grze osiemnastu piłkarzy z SMS-u Resovia i
klubów niższych lig regionu.
Goście po dwudziestu minutach gry prowadzili 1:0 po strzale z rzutu
karnego byłego piłkarza Resovii Mateusza Lorenca. Po przerwie trafiali
już tylko gospodarze. Na listę strzelców wpisali się wychowankowie SMS-u:
Jakub Kądziołka i Jakub Szafar. Obydwaj piłkarze mają już za soba debiut
w zespole seniorów. W poprzednim sezonie zagrali w meczach pucharowych
"Pasiaków".
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.20 |
"Sovia" w podwójnej koronie
|
|
Siarka II Tarnobrzeg - Resovia Rzeszów 1:6 (1:3)
45' Janeczko - 5' 18' Ogrodnik, 27' Hass, 57' 84' Adamski,
70' Kwiek
Siarka
II: Krupa, Głaz, Beszczyński, Majcher (60' Matysiak), Wawrylak (46' Szal),
Janeczko, Kabała (46' Galara), Płatek, Woźniak, Fornek (46' Świderski),
Mróz (70' Wiktor)
Resovia: Pietryka, Kantor, Barszczak (66' Pawlak), Domoń,
Kmiotek, Pyrdek (46' Adamski), Frankiewicz (46' Kaliniec), Kwiek,
Ogrodnik (66' Feret), B. Buczek (46' Twardowski), Hass
Sędzia: Złotek (Stalowa Wola), Widzów: 300
Świeżo upieczony drugoligowiec z Rzeszowa nie popsuł swoich imponujących
statystyk i kończy piłkarski sezon bez porażki w rundzie rewanżowej.
Ostatnim akcentem fenomenalnej serii "Pasiaków", a raczej "Krzyżowców"
(zagrali w koszulkach z czerwonym krzyżem), było wysokie
zwycięstwo w wojewódzkim finale Pucharu Polski.
Resoviacy pokonali w Tarnobrzegu rezerwy Siarki 6:1 i zgarnęli
ufundowany przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej czek na kwotę 30 tys.
złotych.
Gospodarze wcześniej wyeliminowali z pucharowych szranków III-ligowe
Karpaty i dali sygnał, że nie można ich lekceważyć. Resoviacy wytoczyli
do meczu ciężkie armaty i właściwie już po 30 minutach odebrali
miejscowym nadzieję na niespodziankę.
Pierwsze dwie bramki zdobył Michał Ogrodnik, który ma za sobą świetny
sezon. Skrzydłowy "Pasiaków już w 5 minucie po dośrodkowaniu Kwieka z
rzutu rożnego uderzył piłkę głową i Krupa musiał skapitulować. W 18
minucie rzeszowianie powtórzyli akcję i było 0:2. Ponownie dośrodkowywał
Kwiek i ponownie głową trafiał pod poprzeczkę Ogrodnik.
Kolejne trafienie zanotował Paweł Hass. Napastnik Resovii w 27 minucie
wziął na plecy defensora Siarki, uderzył z narożnika pola karnego i
piłka zatrzepotała w siatce po raz trzeci. Bramkę zdobyć mógł już
kilka minut wcześniej, ale Krupa odbił piłkę butem.
Rzeszowianie rozluźnieni wysokim prowadzeniem zaczęli pozwalać
gospodarzom na więcej i pod bramką Pietryki zaczęło się coś dziać. W 45
minucie Mateusz Janeczko ratował honor Siarki. 23-letni wychowanek
Podbeskkidzia Bielsko-Biała uderzył z rzutu wolnego w mur, ale poprawka
była już na tyle precyzyjna, że "Cinek" musiał skapitulować.
Po przerwie trener Szymon Grabowski dokonał kilka roszad w składzie i
rzeszowianie znów odzyskali rezon. Na bramkę Krupy szła akcja za akcją.
W 48 w poprzeczkę uderzył David Kwiek, a kilka minut później Radosław
Adamski wykorzystał błąd Majchera i fantastycznym wolejem wpakował piłkę
w samo okienko bramki.
W 70 minucie poprawił celność David Kwiek i piłka po jego strzale z
rzutu wolnego po raz kolejny wpadła do bramki miejscowych. Ostatni
kwadrans gospodarze grali w dziesięciu, bo po wykorzystaniu limitu zmian
kontuzji doznał Woźniak. Przewaga "biało-czerwonych" była na tyle duża,
że mecz toczył się głównie w okolicach pola karnego Siarki.
Na bramkę Krupy strzelali jeszcze Hass, Feret, Twardowski, Kantor i
Adamski, ale tylko temu ostatniemu udało się w końcówce meczu po raz
kolejny pokonać Krupę. Pomocnik Resovii znalazł kilka centymetrów
pomiędzy słupkiem, a bramkarzem Siarki, aby strzałem z ostrego kąta
umieścić piłkę w siatce.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Siarka II |
Resovia |
| bramki |
1 |
6 |
| strzały celne |
4 |
13 |
| strzały niecelne |
4 |
11 |
| rzuty rożne |
3 |
13 |
| na spalonym |
1 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
13 |
| żółte kartki |
0 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
10. Michał Ogrodnik (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
66 |
| bramki |
2 |
| kontakty z piłką |
24 |
| strzały celne |
2 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
6 |
| podania celne |
8 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
6 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Konrad
Domoń (kapitan Resovii): Ten sezon to dla nas wszystkich
niesamowite przeżycie i będziemy go wspominać. Tym meczem kończymy sezon
i udajemy się na krótkie urlopy. Odpoczynku wiele nie mamy i świętowania
wielkiego też nie będzie. Dla klubu to duża sprawa, bo jest i awans do 2
ligi i zdobycie wojewódzkiego Pucharu Polski. W meczu z tarnobrzeskim
zespołem spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy, bo rywal pokazał się z
Karpatami Krosno. Daliśmy jednak radę. Mecz mógł się podobać, ale
podchodziliśmy momentami nonszalancko do akcji i pojawiały się głupie
straty. Nie myślałem o kolejnym rywalu w Pucharze Polski, ale fajnie
byłoby trafić na jakiś zespół z ekstraklasy. Dla wszystkich w Rzeszowie
taki mecz byłby frajdą. Przy okazji chciałbym podziękować żonie i
córeczce oraz bardzo je pozdrowić. Żonie dziękuję za wyrozumiałość. Cały
czas mnie wspiera i mi pomaga. Jest moim najwierniejszym kibicem. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.20 |
Resovia z licencją na grę w II lidze
|
|
Komisja
do spraw Licencji Klubowych PZP na dzisiejszym posiedzeniu rozpatrzyła
wnioski licencyjne klubów, które wywalczyły awans do II ligi.
Po analizie wniosków podjęto decyzję przyznać CWKS Resovii Rzeszów
licencję upoważniającą do uczestnictwa w rozgrywkach II ligi w sezonie
2017/18 z nadzorem infrastrukturalnym.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.19 |
Finał z rezerwami Siarki
|
|
Rywalem
Resovii w finale Pucharu Polski na szczeblu województwa będą rezerwy
Siarki Tarnobrzeg. Prowadzony przez trenera Macieja Wojnara w sezonie
2017/18 wywalczył awans do ligi okręgowej. Tarnobrzeżanie w okręgowych
rozgrywkach Pucharu Polski wyeliminowali III-ligowe Karpaty Krosno, a
wcześniej Olimpię Pysznica, LZS Jadachy i rezerwy Stali Stalowa Wola.
Mecz odbędzie się 20 czerwca (śr.) o godz. 17.00 na Stadionie Miejskim w
Tarnobrzegu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.16 |
Rezerwy zostają w "okręgówce"
|
|
KS Stobierna - Resovia II SMS Rzeszów 3:4 (2:2)
28' Lepionka,
43' Płonka, 70' Grzesik - 11' 54' Twardowski, 44' Geniec,
49' (sam.) Dziedzic
Stobierna:
Chorzempa, M. Uram, Drzał, M. Grzesik (61' D. Uram), B. Grzesik,
Dziedzic (88' Szczygieł), Jagusiak, Lepionka, Kamiński (85' Bal),
Jakubowski, Płonka
Resovia II: E. Adamski, S. Cynar, Słoma, Pawlak ,
Delekta (75' Bać), Geniec, Krężel (88' Kasia), Czech (70' Pluta),
Skoczylas, Noga, Twardowski
Losy spotkania zmieniały się jak w
kalejdoskopie i do ostatnich minut kibice w Stobiernej nie mogli
narzekać na brak emocji. Resoviacy nie mogli pozwolić sobie na stratę
punktów, bo w przypadku wygranej Dynovii w Niechobrzu i Sawy w
Bratkowicach, opuściliby szeregi "okręgówki".
Zaatakowali od pierwszego gwizdka i już w 11 minucie Karol Twardowski
wpisał sięna listę strzelców. Miejscowi odpowiedzieli w 28 minucie
trafieniem Łukasza Lepionki, a kwadrans później prowadzili już 2:1.
Walczące "Pasiaki" ekspresowo zareagowały na niekorzystny wynik. W 44
minucie do wyrównania doprowadził Mateusz Geniec.
Po przerwie obydwa zespoły walczyły o każdy metr boiska i na kolejne
bramki nie trzeba było długo czekać. W 49 minucie Witold Dziedzic
zaliczył bramkę samobójczą, a pięć minut później po raz kolejny na listę
strzelców wpisał się Twardowski.
Gospodarze w końcówce meczu mocno zaatakowali i Bartosz Grzesik w 70
minucie zdobył kontaktową bramkę. W ostatnich minutach mieli szanse na
wyrównanie, bo resoviacy kończyli mecz w dziesięciu. Plac gry opuścił
ukarany drugą żółtą kartką Daniel Pawlak. Rzeszowianie konsekwentnie
bronili dostępu do pola karnego i dowieźli zwycięstwo do ostatniego
gwizdka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.16 |
Wyrównali porachunki
|
|
Podhale Nowy Targ - Resovia Rzeszów 1:3 (0:1)
77' (k) Nawrot
- 35' Kwiek, 64' Hass, 90' Czado
Podhale:
Szukała, Barbus (61' Dziedzic), Cyfert (15' Przybylski ), Lewiński, Drobńak, Dynarek , Nawrot, Ligienza , Mrówka (80' Łukaszczyk), Mizia (78'
Bedronka), Pląskowski (75' Świerzbiński)
Resovia: Gnatek , Drobot
(66' Cach), Domoń , Makowski, Kmiotek, Feret,
Frankiewicz (62' Kaliniec), Adamski, Kwiek, Hass (83' Czado), D. Buczek
(83' B. Buczek)
Sędzia: Bińkowski (Skarżysko Kamienna), Widzów: 300
Rzeszowianie przed tygodniem zapewnili sobie awans do II ligi i mecz w
Nowym Targu nie miał już wpływu na układ tabeli. "Biało-czerwoni"
zapewniali jednak, że potraktują wyjazd na Podhale poważnie, bo chcą
kontynuować niewiarygodną serię meczów bez porażki. To właśnie z
Podhalem w listopadzie ubiegłego roku rzeszowianie przegrali po raz
ostatni i przyszedł czas, aby wyrównać porachunki.
Resovia w Nowym Targu potwierdziła, że tytuł mistrzowski nie był dziełem
przypadku. Po pierwszej połowie "biało-czerwoni" schodzili do szatni z
jednobramkowym prowadzeniem. W 35 minucie na listę strzelców wpisał się
David Kwiek, który strzałem "na raty" pokonał Mateusza Szukałę.
Po przerwie do odrabiania strat ruszyli gospodarze, ale przed sobą mieli
najmocniejszą (trochę przemeblowaną) defensywę ligi. W 61 minucie na
boisku pojawił się Sebastian Dziedzic, który już w pierwszym kontakcie z
piłką stanął przed szansą pokonania swoich rzeszowskich kolegów.
Wychowanek "Pasiaków" uderzył w piłkę nieczysto i Gnatek wybronił
strzał.
W 64 minucie rzeszowianie zdobyli kolejną bramkę. Po dalekim wrzucie
Domonia z autu, Paweł Hass z bliskiej odległości wpakował piłkę głową do
siatki.
Kilkanaście minut później gospodarzy odzyskali nadzieje na korzystny
rezultat meczu. W starciu o piłkę Gnatka z Dziedzicem ucierpiał w polu
karnym ten ostatni i arbiter wskazał na wapno. Rzut karny wykorzystał
Michał Nawrot.
W końcowych fragmentach spotkania gospodarze zaatakowali większą liczbą
graczy i zapomnieli o defensywie. W doliczonym czasie gry błąd Dawida
Dynarka i Mateusza Szukały wykorzystał debiutujący w barwach Resovii
17-Przemysław Czado, który trafieniem na 3:1 zdobył pierwszą bramkę na
III-ligowych boiskach.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Jestem bardzo zadowolony z wyniku i
naszej gry. Gratuluję mojej drużynie postawy w całym sezonie.
Wykonaliśmy kawał dobrej roboty i zasłużyliśmy I na miejsce. Na wiosnę
zremisowaliśmy tylko trzy mecze, a resztę wygraliśmy. Mamy powody, aby
się cieszyć. Podhale potwierdziło, ze jest dobrym zespołem. Dziękuję
swoim kibicom za doping i myślę, ze mieli okazję oglądać fajne
widowisko. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.10 |
Trudna sytuacja rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Jedność Niechobrz 1:0 (1:0)
16' D. Buczek
Resovia
II: Bieleń, Noga, Pawlak, Słoma, Delekta, Geniec, Krężel, Pecko (90'
Kasia), Skoczylas, D. Buczek
Jedność: Jodłowski, Lib, Damian Szeliga, Dariusz Szeliga (46'
Guzek), Kłeczek, Gorzelany, Micał (58' Rak), Rachwalski, Kalandyk,
Bednarski, Kocurek (46' Byjoś)
W meczu z Jednością piłkarze Sławomira Czudca dopisali 3 punkty, ale
nadal są w trudnej sytuacji, bo walczą o byt w rzeszowskiej "okręgówce".
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 16 minucie meczu Dorian Buczek.
O tym czy "Pasiaki" pozostaną w lidze dowiemy się po rozegraniu
ostatniej kolejki. Z ligą pożegnały się już ekipy GKS-u Niebylec, Iskry
Jawornik Polski, Grodziszczanki i Crasnovii. W rywalizacji o utrzymanie
się w lidze rywalizują jeszcze z Resovią piłkarze Sawy Sonina i Dynovii.
W sobotę "biało-czerwoni" jadą do Stobiernej.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.09 |
Mistrz, Mistrz Resovia!
|
|
Resovia Rzeszów - KSZO 1929 Ostrowiec Św. 4:1 (3:1)
36' (k) 45' B. Buczek,
45' Barszczak, 61' Kaliniec - 24' Smuczyński
Resovia: Pietryka, Drobot (80' Cach), Domoń, Barszczak , Kantor, Feret,
Frankiewicz ,
Kaliniec (67' Pyrdek), Ogrodnik (77' Adamski), B. Buczek (60' Kwiek ), Hass
( 89' Twardowski)
KSZO: Olszewski, P. Cheba, Kudryavtsev (46' Mąka), Mężyk, Janik,
Smuczyński (71' Kapsa), Czajkowski
Sarwicki , Persona, Kamiński ,
Jamróz (68' Puton )
Sędzia: Czerwień (Kraków), Widzów: 999
Po fenomenalnym mecz resoviacy pokonali KSZO Ostrowiec Św. i w
przedostatniej kolejce ligi zagwarantowali sobie mistrzowski tytuł. Do
sukcesu na zakończenie sezonu brakowało "Pasiakom" dwóch remisów lub
zwycięstwa. Nie oglądając się na wyniki drugiego kandydata do awansu -
Motoru Lublin, postanowili załatwić sprawę na własnym stadionie. Tym
samym sprawili swoim kibicom ogromną radość.
"Biało-czerwoni od pierwszego gwizdka rzucili się na rywali. Na bramkę
Olszewskiego skierowali kanonadę strzelecką, ale piłka po strzałach
Pawła Hassa, Konrada Domonia i Michała Ogrodnika o centymetry mijała
cel.
W 24 minucie rzeszowianie dostali na głowy kubeł zimnej wody. Goście
przechwycili futbolówkę w środkowych rejonach boiska i Bartłomiejowi
Smuczyńskiemu wyszedł strzał życia. 22-letni wychowanek Lechii Gdańsk
zauważył, ze Marcin Pietryka wyszedł z bramki i precyzyjnym strzałem z
30 metrów posłał piłkę pod poprzeczkę.
Cisza na trybunach i konsternacja "Pasiaków" na boisku trwała tylko
ułamek sekundy. Rzeszowianie ruszyli z jeszcze mocniejszym impetem na
bramkę Olszewskiego. W 36 minucie w polu karnym rywali wycięty został
Paweł Hass i arbiter wskazał na wapno.
Do jedenastki podszedł Bartłomiej Buczek i pewnym strzałem po ziemi
pokonał bramkarza gości. Resoviacy poszli za ciosem i Olszewski w
ostatnich sekundach przed przerwą miał ręce pełne roboty. Obronił strzał
Hassa i Ogrodnika, ale po atomowym uderzeniu Barszczaka musiał
skapitulować. Obrońca "Pasiaków" wykorzystał dośrodkowanie Ogrodnika i z kilku metrów odwrócił losy spotkania. To nie było ostatnie
słowo Resovii, bo jeszcze przed przerwą Bartłomiej Buczek zdobył kolejną
bramkę po asyście Ogrodnika.
Po przerwie rzeszowianie nie tylko pilnowali wyniku, ale właściwie
zdominowali rywali. W 61 minucie spotkania przeprowadzili koronkową
akcję, która doprowadziła stadion do prawdziwej euforii. Trzecią asystę
zaliczył Michał Ogrodnik, a do siatki tym razem trafił Szymon Kaliniec.
Goście starali się pokazać, że nieprzypadkowo są trzecim zespołem ligi,
ale na świetną grę Resovii nie mogli nic poradzić. W 72 mieli najlepszą
okazję, aby wrócić do walki o punkty, bo po zagraniu ręką jednego z
"Pasiaków" w polu karnym, arbiter odgwizdał rzut karny.
Egzekutorem był Tomasz Persona, ale jego flegmatyczny strzał nie zrobił
wrażenia na Pietryce, który nie tylko wybronił "jedenastkę", ale nawet
mógł pozwolić sobie na złapanie piłki.
Po meczu odbyła się feta na trybunach i murawie. Strzeliły korki od
szampanów, a mistrzowie ligi odebrali okolicznościowe nagrody od
fundacji Pro Resovia i prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej
Mieczysława Golby.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
KSZO |
| bramki |
4 |
1 |
| strzały celne |
7 |
3 |
| strzały niecelne |
8 |
3 |
| rzuty rożne |
8 |
2 |
| na spalonym |
2 |
0 |
| rzuty karne |
1 |
1 |
| rzuty wolne |
11 |
12 |
| żółte kartki |
3 |
4 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
12. Damian Barszczak (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
10 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
1 |
| podania niecelne |
6 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Na ten sukces czekał cały sportowy
Rzeszów i wszyscy, którzy chcieli drugiej ligi w naszym mieście.
Dziękuje wszystkim moim zawodnikom, bo walczyli w każdym meczu przez 90
minut. Dziękuje całemu sztabowi z Rafałem Rajzerem na czele. Dziękuje
mojej żonie, bo bez jej wsparcia byłoby mi ciężko. Dałem słowo, że ogolę
głowę i słowa dotrzymam, bo dla mnie słowo jest ważniejsze od pieniędzy.
Bartłomiej
Buczek (napastnik Resovii): Przed sezonem słyszeliśmy głosy, że
faworytem będzie Motor, Stal i KSZO. My się bardzo cieszymy i
korzystając z okazji ten awans chcę dedykować wszystkim niedowiarkom,
którzy byli przeciwko Resovii. Główną rolę grało zaangażowanie w naszej
drużynie. Nie odpuszczaliśmy w żadnym meczu. Przy karnym zadrżały nogi,
ale wiedziałem o co gramy. Po treningu wczoraj zostałem chwilę i
uderzałem z "jedenastki". To co pokazaliśmy dzisiaj, to był fajny
futbol. Taką Resovię chce się oglądać i to bardzo nas cieszy.
Konrad
Domoń (obrońca Resovii, kapitan zespołu): Nie pamiętam, który to
mój awans. Cieszymy się i myślę, że w tym sezonie, a szczególnie w tej
rundzie pokazaliśmy najlepszą piłkę. Więc awans należał się nam i nikomu
innemu. Mamy w Resovii fajny kolektyw, a trenerzy dobrze nas ustawiają
na boisku. Skupialiśmy się na każdym meczu i wierzyliśmy, że wówczas na
koniec może wyjść coś fajnego z tego. Dobrze wyglądała gra defensywna,
bo straciliśmy najmniej bramek, ale w ofensywie też dobrze radziliśmy
sobie i to wszystko było zbilansowane. Stąd ten sukces. Jeśli chodzi o
mecz z KSZO to zdominowaliśmy rywali. Gramy swoje, wierzymy w siebie i
wiemy co potrafimy. |
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.08 |
Gotowi do walki!
|
|
Do
zakończenia III ligi zostały dwie kolejki, ale już w w sobotę może się
rozstrzygnąć rywalizacja o tytuł mistrza rozgrywek. Szansę na zdobycie
"majstra" mają Resovia i Motor Lublin.
"Pasiaki" mają cztery punkty przewagi nad lubelski zespołem i do sukcesu
potrzebują zwycięstwa lub dwóch remisów. W sobotę zmierzą się z KSZO, a
jeśli wygrają to spotkanie, mogą świętować tytuł mistrza III ligi i
starać się o II-ligową licencję.
Motor zagra derbowy pojedynek z Avią Świdnik. Piłkarze z Lublina muszą
to spotkanie wygrać, aby w ostatniej kolejce nadal korespondencyjnie
walczyć z rzeszowskim zespołem o pierwsze miejsce.
Sobotni mecz Resovii z KSZO cieszy się ogromnym zainteresowaniem
kibiców. Ograniczona liczba biletów (999 sztuk) wyprzedana została już w
środę.
Piłkarze Resovii starają się tonować nastroje - informując, że do
sobotniego spotkania przygotowują się podobnie, jak do każdego meczu w
tym sezonie. Nie da się jednak ukryć, że również oni znają stawkę tego
spotkania.
W dzisiejszych zajęciach treningowych przed meczem z KSZO brało udział
22 piłkarzy Resovii. Zajęcia trwały krócej niż zwykle, ale piłkarze mają
w nogach nie tylko ligowy sezon, ale również pucharowe mecze. Trening
zaczął się od berka, a później był czas na gierkę, stałe fragmenty gry i
strzały na bramkę. Szkoleniowcy skrupulatnie przyglądali się murawie
przy bramce koło zegara. Czyżby do tej bramki miały trafiać gole, które
zapiszą się w historii Resovii?
Mecz w sobotę (9 bm.) o godz. 17.00!!! Kibice apelują, aby przyjść w
białej, czerwonej koszulce lub "Pasiaku".

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.06 |
Myroslav Taranenko pożegnał się z Resovią
|
|
Z
kadrą rzeszowskich "Pasiaków" pożegnał się Myroslav Taranenko. 20-letni
pomocnik zagrał w 1 meczu ligowym Resovii i w 3 spotkaniach regionalnego
Pucharu Polski. Ponadto rozegrał 8 spotkań w rezerwach, dla których
zdobył 1 bramkę. Wychowanek Arsenalu Charków powrócił na Ukrainę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.02 |
Zwycięstwo rezerw w meczu z Crasnovią
|
|
Crasnovia Krasne
- Resovia II SMS Rzeszów 3:4 (1:1)
15' Górak, 66' Krzak, 73' Lecki - 12' Geniec, 62' Czech, 76' Słoma, 80'
Szafar
Crasnovia:
Wierzbicki, Górak, Adamski, Szczepański ,
Krzak ,
Szczęch, Rozborski, Wierzbiński, Słaby (46' Gargała), Lekki (70' Lecki),
Tekiela
Resovia II: Wróbel, S. Cynar (56' Kot), Młynarczyk, Słoma,
Kmiotek, Delekta
(90' Mucha), Geniec ,
Obłoza (70' Kasia ),
Noga ,
Skoczylas (46' Czech), Szafar
Ważne punkty przywieźli z Krasnego piłkarze rezerw Resovii, którzy
walczą o byt w lidze okręgowej. Po emocjonującym meczu podopieczni
Sławomira Czudca pokonali miejscową Crasnovię 4:3.
Scenariusz spotkania zmieniał się jak w kalejdoskopie. Pierwsi na
prowadzenie wyszli "biało-czerwoni" po strzale Mateusza Geńca w 12
minucie. po kwadransie było już 1:1, a bramkę wyrównującą zdobył Marcin
Górak.
Po przerwie swoją przewagę kolejnym trafieniem przypieczętowali
rzeszowianie. W 62 minucie Patryk Czech zmusił do kapitulacji
Wierzbickiego. Miejscowi mocno zaatakowali i na kolejne gole nie trzeba
było długo czekać. W 66 minucie pokonał Wróbla były piłkarz Resovii
Grzegorz Krzak, a siedem minut później Jacek Lecki kolejnym trafieniem
dał gospodarzom nadzieje na zwycięstwo.
Szybko okazało się, że również resoviacy nie powiedzieli jeszcze
ostatniego słowa. To byłoa świetna końcówka w wykonaniu podopiecznych
Sławomira Czudca. W 76 minucie swoją pierwszą bramkę w sezonie zdobył
Maciej Słoma, a po chwili jego śladem podążył Jakub Szafar i punkty
pojechały do Rzeszowa.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.06.02 |
Trwa niesamowita seria "Pasiaków"
|
|
Avia Świdnik
- Resovia Rzeszów 0:3 (0:0)
50' Kaliniec,
56' Barszczak, 70' (k) B. Buczek
Avia:
Piotrowski, Jarzynka, Drelich ,
Kołodziej, Barański ,
Głaz (60' Orzędowski), Mroczek, Czułowski, Maluga
(75' Wołos), Białek (75' Nowak), Prędota
Resovia: Pietryka, Kantor, Barszczak, Domoń, Drobot (89' Cach),
Ogrodnik (77' Adamski), Kaliniec, Frankiewicz ,
Feret (77' Twardowski), B. Buczek (75' Pyrdek), Hass (72' Kwiek)
Sędzia: Białacki (Kielce), Widzów: 600
Trwa niesamowita seria Resovii, która nie zamierza oddać grupie
pościgowej pozycji lidera. Rzeszowianie dopisali w Świdniku kolejny
komplet punktów i coraz głośniej mogą przyznać, że celują w mistrzostwo
ligi. Razem z pucharowymi spotkaniami był to siedemnasty mecz "Pasiaków"
bez porażki!
Do zakończenia rozgrywek pozostały dwie kolejki i kibice mogą być
pewni, że na finiszu rozgrywek emocji nie zabraknie.
Tropikalny upał miał duży wpływ na tempo meczu i do przerwy na murawie
nie było większych fajerwerków. Początek spotkania należał do Resovii,
która odważniej zaatakowała. W pierwszym kwadransie dwukrotnie na bramkę
Piotrowskiego uderzał Paweł Hass, ale piłka szybowała nad poprzeczką.
Miejscowi swoje okazje mieli po błędach rzeszowskiego zespołu. W 15
minucie Mroczek uderzył piłkę głową i niewiele brakowało, a trafiłby do
siatki. Kilka minut później fatalne podanie Kantora stało się prezentem
dla Białka. Na szczęście dla "Pasiaków" czołowy strzelec ligi w dogodnej
sytuacji przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.
W 36 minucie meczu Michał Ogrodnik dośrodkował piłkę z rzutu wolnego na
głowę Bartłomieja Buczka. Napastnik Resovii jak jak rasowy snajper
uderzył do siatki piłkę głową, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną.
W 44 minucie resoviacy mieli pierwszą "setkę". Paweł Hass wypuścił z
piłką Szymona Kalińca, a ten zagrał na 10 metr do Ogrodnika. Piłkarz
Resovii uderzył mocno, ale prosto w bramkarza i obydwa zespoły na
przerwę schodziły przy bezbramkowym remisie.
Po zmianie stron z dużym animuszem zaatakowali miejscowi, ale wkrótce
okazało się, że to Resovia zada decydujące ciosy. W 50 minucie na bramkę
Resovii uderzał Kołodziej, a piłka zablokowana została przez jednego z
"Pasiaków". Z kontratakiem popędził Michał Ogrodnik. Skrzydłowy Resovii
swój rajd zakończył wycofaniem futbolówki do wbiegającego w pole karne
Szymona Kalińca, a ten uderzył idealnie pod poprzeczkę.
Sześć minut później rzeszowianie zdobyli kolejną bramkę i ponownie
asystę zaliczył Michał Ogrodnik. Dośrodkowana przez niego piłka z rzutu
rożnego trafiła idealnie na głowę Damiana Barszczaka, który skutecznym
strzałem zaskoczył Piotrowskiego.
W 70 minucie meczu w polu karnym rywali dryblować starał się Paweł Hass,
który został faulowany przez jednego z defensorów Avii. Arbiter wskazał
na wapno, a skutecznym strzelcem rzutu karnego był Bartłomiej Buczek.
Rzeszowianie tradycyjnie rozkręcili się w końcowych fragmentach meczu. W
77 minucie wychodzącego na czystą pozycję bramkową Ogrodnika,
bezpardonowo wyciął Drelich i arbiter bez wahania sięgnął po czerwony
kartonik.
Grający w przewadze rzeszowianie kontrolowali mecz i mieli jeszcze kilka
okazji, aby pokusić się o kolejne trafienia. Na bramkę strzelał Przemek
Pyrdek i dwukrotnie Karol Twardowski, ale Piotrowski za każdym razem
wychodził z opresji.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Avia |
Resovia |
| bramki |
0 |
3 |
| strzały celne |
2 |
7 |
| strzały niecelne |
4 |
4 |
| rzuty rożne |
2 |
6 |
| na spalonym |
1 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
1 |
| rzuty wolne |
15 |
20 |
| żółte kartki |
1 |
1 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
21. Paweł Hass (napastnik) |
|
 |
czas gry |
72 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
18 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
8 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
3 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.30 |
Koncertowy mecz "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Orlęta Radzyń Podlaski 3:0 (1:0)
45' Hass, 57' Feret, 61' (k) B. Buczek
Resovia:
Pietryka, Drobot, Makowski, Domoń, Kantor ,
Ogrodnik (68' Pyrdek), Kwiek, Kaliniec
(83' Pawlak), Feret (68' Twardowski), B. Buczek (70' D. Buczek), Hass
(63' Adamski))
Orlęta: Stężała, Szymala, Panufnik Kiczuk, Kaganek, Kot ,
Rycaj (60' Demaniuk), Puton (70' Brzosko), Kalita , Krawczyk
(64' Korolczuk), Stanisławski
Sędzia: Kolak (Nowy Sącz),
Widzów: 900
To był koncertowy mecz w wykonaniu "Pasiaków", którym nie straszny był ani
rywal, ani tropikalny upał. Na stadionie przy ul. Wyspiańskiego walczy się o
każdy metr boiska. To chcieli po raz kolejny potwierdzić "biało-czerwoni" i
szczególnie po przerwie pokazali się z bardzo dobrej strony.
Resoviacy swoją postawą na boisku przy okazji zachęcili do głośnego dopingu
dosyć ospałą rzeszowską publiczność, która w dwóch sektorach trybuny urządziła
sobie festiwal dawnej piosenki kibicowskiej. Przeboju pt: "Szły mróweczki przez
zielony las..." - na stadionie Resovii nie słyszano od blisko 20 lat!
Początek spotkania był dosyć spokojny w wykonaniu obydwu zespołów. Kibice
ożywili się dopiero po dwóch efektownych rajdach Michała Ogrodnika. W 25 minucie
groźną akcją odpowiedzieli przyjezdni, po niecelnym podaniu Bartłomieja
Makowskiego.
W 33 minucie kolejną efektowną akcją popisał się Ogrodnik. Jego szarża prawą
stroną boiska zakończyła się precyzyjnym dośrodkowaniem w pole karne, ale tam o
ułamek sekundy spóźnił się Bartłomiej Buczek, który miał przed sobą
pustą bramkę.
W ostatnich sekundach pierwszej połowy rzeszowianie poprawili wykończenie akcji.
Ponownie w pole karne dogrywał Ogrodnik, a tam Paweł Hass strzałem z obrotu
pokonał Stężałę.
Kilka minut po przerwie gospodarze podwyższyli rezultat spotkania na 2:0. Piłkę
z rzutu rożnego dośrodkował w pole karne Mateusz Kantor, później trącił ją głową
Konrad Domoń i futbolówka ostatecznie trafiła pod nogi Szymona Fereta. Młodemu
piłkarzowi "Pasiaków" nie pozostało nic innego jak, zaliczyć swoje pierwsze
ligowe trafienie dla "Malty".
Po tej bramce ożywili się przyjezdni, ale ich akcje kończyły się głównie na
linii pola karnego gospodarzy i Marcin Pietryka nie miał zbyt wiele pracy. W 58
minucie wyręczył go Konrad Domoń, który zablokował strzał Kality.
Trzy minuty później w polu karnym Orląt padł na murawę pchnięty przez rywala
Bartłomiej Buczek i arbiter nie zawahał się odgwizdać rzutu karnego. Do
jedenastki podszedł sam poszkodowany, który pewnym strzałem po ziemi pokonał
Krzysztofa Stężałę.
Po trzeciej bramce rzeszowiacy wrzucili na wyższy bieg i bramkarz Orląt miał
ręce pełne roboty. Przy okazji narzekał głośno na arbitra i latające nad murawą meszki, ale
najwięcej pretensji powinien mieć do kolegów z zespołu, którzy w końcówce
kompletnie opadli
z sił. Resoviacy wręcz przeciwnie - rozpoczęli koncert gry ofensywnej i dążyli
do kolejnych trafień.
W 75 minucie przed szansą stanęli Twardowski i Pyrdek, ale
Stężała zna swój fach i ofiarnym wyjściem do piłki ratował sytuację. W końcówce meczu na
bramkę uderzali: Radek Adamski, Dorian Buczek i Karol Twardowski, ale wynik
spotkania nie uległ zmianie.
Na słowa uznania po tym meczu zasłużyli nie tylko gracze ofensywni, ale również
obrońcy "Pasiaków" którzy kolejny mecz z rzędu zagrali na "zero z tyłu."
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Orlęta |
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
10 |
0 |
| strzały niecelne |
6 |
3 |
| rzuty rożne |
7 |
2 |
| na spalonym |
2 |
1 |
| rzuty karne |
1 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
12 |
| żółte kartki |
3 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
8. Konrad Domoń (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
24 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
8 |
| podania celne |
13 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcieliśmy już na początku zdobyć
bramkę, aby ułożyć sobie ten mecz. Paweł Hass miał okazję i nie udało
się mu strzelić bramki. Orlęta zawiesiły wysoko poprzeczkę wymagań i
było trudno, ale na szczęście w 45 minucie ten oczekiwany gol padł.
Czuliśmy, że rywale odważniej zagrają w drugiej połowie, ale znowu
zdobyliśmy bramkę i grało się nam zdecydowanie łatwiej. Cieszy wynik,
cieszą sytuację, natomiast mniej może cieszyć skuteczność. Gratulacje
należą się obydwu zespołom, bo w tym upale udało się stworzyć fajne
widowisko. Kibice mogą być zadowoleni. |
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.27 |
Zagrali na piątkę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 5:0 (1:0)
43' Twardowski, 47' Delekta, 53' 78' D. Buczek, 75' Geniec
Resovia
II:
Wróbel, Delekta, Pawlak, Słoma (75' Kasia), Cach, Szafar, Skoczylas
(60' Młynarczyk), Kmiotek, Geniec, Twardowski (46' S. Cynar, 74' Krzyszycha), D.
Buczek
Błażowianka: Socha, Kruczek, Cieśla, Serwatka, Karnas (46' Sobkowicz),
Kruczek, Róg, Brzęk (78' Bober), Gwazdacz (65' Durek), Kruła (87' Rabczak),
Laska (62' Rzepecki)
Widzów: 50
Podopieczni Sławomira Czudca odnotowali kolejne wysokie zwycięstwo. Przed
tygodniem rozgromili Grodziszczankę 8:0, a tym razem z bagażem pięciu bramek
odesłali do domu Błażowiankę.
Przyjezdni tylko do przerwy dotrzymywali kroku rzeszowskiej drużynie. W drugiej
połowie na boisku rządzili zdecydowanie "biało-czerwoni".
Worek z bramkami rozwiązał w 43 minucie Karol Twardowski, który pokonał Sochę po
dośrodkowaniu z prawej strony boiska Mirosława Kmiotka.
Dwie minuty po przerwie rzeszowianie zadali kolejny cios. Tym razem na listę
strzelców wpisał się Jakub Delekta, a kolejną asystę zaliczył Mirosław Kmiotek.
Nie minęło sześć minut, a "biało-czerwoni" zdobyli kolejną bramkę. Mateusz
Geniec zagrał piłkę za plecy obrońców, a Dorian Buczek w sytuacji sam na sam z
Sochą pokazał snajperskie umiejętności.
Przyjezdni rzadko zapuszczali się pod pole karne "Pasiaków" i z każdą kolejną
minutą rosła przewaga rzeszowskiego zespołu. W 75 minucie efektowną główką
popisał się Geniec i Socha po raz czwarty wyjmował piłkę z siatki.
Trzy minuty później Dorian Buczek strzałem z 5 metrów ustalił wynik spotkania na
5:0.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.26 |
Złoty gol Davida Kwieka
|
|
Wólczanka Wólka Pełkińska - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
65'
Kwiek
Wólczanka:
Smoleń, Wątróbski, Wrona, Walat (75' Czyrny), Przewoźnik, Kocur (32' Hul), Jurczak (80' Baran), Lech ,
Gwóźdź (54' Więcek ),
Szewc , Pietluch
(67' Khorolskyi
Resovia: Pietryka, Drobot, Domoń, Barszczak ,
Kantor ,
Pyrdek (55' R. Adamski), Kaliniec (83' Makowski), Frankiewicz ,
Ogrodnik (63' Kwiek), Feret (54' Twardowski), B. Buczek (75' Hass)
Sędzia: Szczołko (Lublin), Widzów: 500
Do tytułu "Rycerzy Wiosny" kandydują
piłkarze Resovii, którzy w rundzie rewanżowej są niepokonani. Resoviacy
na trudnym terenie w Wólce Pełkińskiej dopisali kolejne punkty, a bramkę
na wagę zwycięstwa zdobył strzałem z rzutu wolnego David Kwiek.
Gospodarze byli dobrze przygotowani do tego spotkania i już w pierwszych
minutach Tomasz Przewoźnik postraszył Marcina Pietrykę, uderzając na
bramkę "Pasiaków".
Z czasem do roboty zabrali się "biało-czerwoni". W 14 minucie meczu
Bartłomiej Buczek uruchomił Michała Ogrodnika i tylko dzięki ofiarnej
interwencji Smolenia piłka nie wylądowała w siatce. Po kilku
minutach ponownie pokazał się Ogrodnik, ale tym razem piłka po jego
strzale nieznacznie minęła bramkę.
Gospodarze nie ograniczali się do defensywy. Grali uważnie z tyłu, a w
odpowiednich momentach przechodzili do natarcia. W 28 minucie na bramkę
Pietryki uderzał Mateusz Jurczak. Był piłkarz Resovii przymierzył z
woleja, ale zabrakło mocy i "Cinek" bez trudu wyłapał piłkę. W ostatnich
sekundach pierwszej połowy głową starał się skierować piłkę do
rzeszowskiej bramki Krystian Wrona i tym razem zabrakło precyzji.
Po przerwie mało było klarownych sytuacji z obydwu stron. Piłka uderzana
na bramkę mijała cel, albo była skutecznie blokowana przez defensorów.
Decydująca o losach spotkania okazała się 65 minuta. Kamil Hul faulował
Bartłomieja Buczka w odległości 25 metrów od bramki Smolenia. Do rzutu
wolnego podszedł David Kwiek (kilka minut wcześniej pojawił się na
murawie) i precyzyjnym strzałem po ziemi zaskoczył Smolenia, lokując piłkę w
siatce.
Dwie minuty po straconej bramce z boiska wyleciał ukarany drugą żółtą
kartką Jakub Więcek i droga "Pasiaków" do zwycięstwa wydawać się mogła
łatwiejsza.
W końcowych fragmentach liczba graczy na murawie wyrównała się, bo tym
razem czerwień zobaczył Dariusz Frankiewicz. Nie miało to już jednak
większego wpływu na losy spotkania i resoviacy dopisali kolejne punkty w
ligowej tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Kontrolowaliśmy pojedynek, chociaż
początek był dla nas ciężki. Źle weszliśmy w ten mecz i mieliśmy trochę
problemów, ale z minuty na minutę wyglądało to coraz lepiej. Dużą pracę
wykonaliśmy w środkowej strefie, budowaliśmy akcje poprzez krótką
wymianę w środku pola i to dawało nam przewagę na późniejszym etapie.
Bardzo jesteśmy zadowoleni, że jeśli nie udało nam się strzelić z akcji
to trafiliśmy ze stałego fragmentu gry. Do przerwy bardzo słabo nam te
stałe fragmenty gry wychodziły. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.22 |
Sokół pokonany po dogrywce
|
|
Sokół Sieniawa - Resovia Rzeszów 2:4 po dogr. (2:1, 2:2)
13' Kasza, 26' Stefan - 3' Hass,
62' Adamski, 105' Ogrodnik, 111' Twardowski
Sokół:
Pawlus, Drożdżal (60' Kardyś), Sivyj, Kapuścński, M. Padiasek ,
Lis, Bursztyka
(92' S. Padiasek), Kasza (71' M. Jędryas), Stefan (67' Brocki), Gnatek
(58' D. Jędryas ),
Mołdoch (79' Wilusz)
Resovia: Pietryka, Cach, Makowski ,
Pawlak, Kmiotek, R. Adamski (66' Ogrodnik), Taranenko (53' Kaliniec),
Kwiek
(85' Domoń), Szafar (66' Pyrdek), Hass (60' Twardowski), D. Buczek (76'
Feret)
Sędzia: Złotek (Stalowa Wola), Widzów: 250
Podopieczni Szymona Grabowskiego pokonali w
półfinale rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu województwa IV-ligowy
zespół Sokoła Sieniawa 4:2.
Mecz był wyrównanym pojedynkiem, a o zwycięstwie "Pasiaków" zadecydowały
bramki zdobyte w dogrywce.
"Biało-czerwoni" bardzo szybko wyszli na prowadzenie, bo już w 3 minucie
spotkania Paweł Hass otrzymał podanie za plecy obrońców i płaskim
strzałem pokonał Pawła Pawlusa. Łatwo zdobyta bramka uśpiła czujność
"Pasiaków" i w 13 minucie meczu gospodarze doprowadzili do wyrównania.
Akcję bramkową przeprowadzili dwaj byli piłkarze rzeszowskiego klubu.
Adrian Mołdoch z lewej strony pola karnego wycofał piłkę przed
"szesnastkę", a tam na uderzenie zdecydował się Dawid Kasza i piłka koło
słupka wpadła do siatki.
Po tym trafieniu gospodarze odważniej zaatakowali bramkę III-ligowców i
w 24 minucie groźnie na bramkę uderzał Łukasz Bursztyka. Szczęście
jednak sprzyjało "Pasiakom", bo mocno uderzona piłka trafiła idealnie w
stojącego na linii bramkowej Pietrykę. Dwie minuty później bramkarz
Resovii musiał jednak wyjmować piłkę z siatki, bo fantastycznym
uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Jakub Stefan.
Rzeszowianie starali się ratować wynik, ale ich gra nie przypominała
przebojowego stylu z ostatnio rozegranych meczów ligowych.
Dopiero pojawienie się na boisku Szymona Kalińca, Michała Ogrodnika i
Przemka Pyrdka dodało kolorytu grze III-ligowców. W 62 minucie Kaliniec
uruchomił wychodzącego na czystą pozycję Radosława Adamskiego, a ten w
sytuacji sam na sam z Pawlusem doprowadził do wyrównania.
W końcowych fragmentach regulaminowego czasu gry szanse na trafienia
miał jeszcze Przemysław Pyrdek, ale za pierwszym razem uderzył w boczną
siatkę, a kilka minut później został zablokowany przez rywala.
W dogrywce mocno zaatakowali gospodarze, a najlepszą okazję do zmiany
wyniku mieli w 95 minucie meczu. Na przeszkodzie stanął im jednak
Bartłomiej Makowski, który dwukrotnie wybijał piłkę z linii bramkowej.
Resoviacy mieli kłopoty szczególnie z powstrzymaniem akcji Brockiego,
który kilka razy zakręcił defensywą "Pasiaków".
W okresie przewagi miejscowych, resoviacy rozegrali skuteczną akcję, po
której po raz kolejny wyszli na prowadzenie. Michał Ogrodnik dograł
mocną piłkę wzdłuż linii bramkowej, a tam futbolówka trafiła na
wbiegającego defensora gospodarzy i po rykoszecie wylądowała pod
poprzeczką.
W drugiej części dogrywki resoviacy przeprowadzili kolejny skuteczny
kontratak. Szymon Feret dograł piłkę do Karola Twardowskiego, a ten
strzałem po ziemi ustalił wynik spotkania na 2:4.
W dzisiejszym spotkaniu debiut barwach pierwszego zespołu zaliczył
18-letni Jakub Szafar. Ponadto po raz pierwszy na ławce rezerwowych
zespołu zasiadł 17-letni bramkarz Eryk Adamski.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Sokół |
Resovia |
| bramki |
2 |
4 |
| strzały celne |
9 |
6 |
| strzały niecelne |
9 |
8 |
| rzuty rożne |
4 |
7 |
| na spalonym |
1 |
4 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
23 |
24 |
| żółte kartki |
2 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
77. Dorian Buczek (napastnik) |
|
 |
czas gry |
76 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
15 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
9 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
3 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.21 |
"Pasiaki" jadą do Sieniawy
|
|
W
półfinale rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu województwa piłkarze
Resovii zmierzą się w Sieniawie z miejscowym Sokołem.
Rywale "Pasiaków" to aktualny lider IV-ligi, który od października
ubiegłego roku nie przegrał na własnym stadionie.
W zespole prowadzonym przez Marcina Wołowca gra dwóch byłych piłkarzy
Resovii: Dawid Kasza i Adrian Mołdoch.
Mecz rozegrany zostanie 22 bm. o godz. 17.00.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.19 |
Podział punktów w meczu z liderem
|
|
Resovia Rzeszów - GKS Katowice 0:0
Resovia:
Byczek, Niemczycka (72' Michalska), Czyż, Florek, Dziura, Balicka,
Aleksandra Ząbek (80' Andrea Ząbek), Matuszek, Kiełtyka, Wilowska (60'
Mroczka), Kaput
GKS: Ludwiczak, Matusik, Luty, Wojtas, Dec (80' Kil), Kowalska
(70' Tkaczyk), Łąckiewicz-Oślizło, Nowak ,
Noras ,
Hajduk, Konieczna
Katowiczanki przyjechały do Rzeszowa z zamiarem rewanżu za porażkę w
rundzie jesiennej. Potrzebowały również kompletu punktów, aby
przypieczętować awans do ekstraligi. Teoretyczne szanse na odebranie
GKS-owi tytułu mistrzowskiego miały jeszcze piłkarki Tarnovii, które
wniosły odwołanie do PZPN w sprawie rezultatu meczu GKS - Tarnovia.
Przyjezdne trafiły jednak na zdecydowany opór ambitnie walczących
rzeszowianek, które nie tylko świetnie się broniły, ale miały swoje
okazje do zdobycia bramek. Już w 15 minucie spotkania Karolina Matuszek
mocno uderzyła z rzutu wolnego i bramkarka GKS-u z trudem wybiła
futbolówkę. Po 20 minutach gry mocno zaatakowały przyjezdne, ale
defensywa Resovii grała tego dnia bardzo solidnie.
Po przerwie sytuacja na boisku niewiele się zmieniła katowiczanki
zmusiły Resovię do głębokiej defensywy, ale nie potrafiły postawić
kropki nad "i" i mecz zakończył się bezbramkowy remisem.
Resovia w ostatniej kolejce ligowej pauzuje i już po meczu z Katowicami
zapewniła sobie 6. miejsce w lidze.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.19 |
5 goli Doriana Buczka
|
|
Grodziszczanka Grodzisko Dln. -
Resovia II SMS Rzeszów 0:8 (0:4)
18' 44' 45' 49' 71' D. Buczek,
40' Persak, 55' Pawlak, 86' Kmiotek
Grodziszczanka:
Markocki,
P. Przeszło, A. Przeszło, Pałys (46' Duda), Konieczny, Miazga (70'
Kulpa),
D. Karwacki, K. Karwacki,
M. Gałusza (56' Bartnik), Sołek (70' Wnęk ),
J. Gałusza (46' Czerwonka),
Resovia II:
Wróbel, S. Cynar, Pawlak
(85' Noga), Skoczylas (70' Chwałka), Kmiotek, Geniec ,
Szafar (46' ), Delekta (71' Pluta), Taranenko (75' K. Baran), Persak
(55' Słoma), D. Buczek
W roli trenera gospodarzy zadebiutował
Edward Słysz, który w przeszłości strzelił "Pasiakom" kilka bramek.
Szkoleniowiec Grodziszczanki nie będzie tego dnia jednak miło wspominał,
bo jego zespół doznał najwyższej porażki na własnym boisku w historii
klubu.
Niecodziennego wyczynu dokonał napastnik "Pasiaków" Dorian Buczek, który
pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.
O tym, że punkty pojadą do Rzeszowa wiadomo było już do przerwy.
Podopieczni Sławomira Czudca schodzili do szatni z wynikiem 4:0 po
golach Buczka (18, 44, 45 min.) i Persaka (40 min.).
Po przerwie rzeszowianie postanowili podwić rezultat i na listę
strzelców wpisali się jeszcze Buczek, Pawlak i Kmiotek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.05.19 |
"Sovia" walcząca
|
|
Resovia Rzeszów - Chełmianka Chełm 0:0
Resovia:
Pietryka, Kantor, Barszczak ,
Domoń, Drobot (46' Cach), Ogrodnik, Kaliniec
(52' Kwiek), Frankiewicz, Buczek (82' Hass), Pyrdek, Feret (60'
Twardowski)
Chełmianka: Drzewiecki, Kompanicki, Wołos, Chodziutko ,
Niewęgłowski (63' Michalak), Koszel, Uliczny, Jabkowski
(46' Prytulak), Budzyński (75' Kotowicz), Olszak, Banaszak
Sędzia: Jabłoński (Kraków),
Widzów: 999
Mecz na szczycie III-ligi zakończył się bezbramkowym remisem, ale kibice
nie mogli narzekać na brak emocji. Obydwa zespoły walczyły o każdy metr
boiska i zostawiły na murawie sporo zdrowia. Po ostatnim gwizdku
większość zawodników wyglądała jak po maratońskim biegu.
Postawę swojego zespołu docenił na konferencji prasowej trener
"Pasiaków", Szymon Grabowski: - "Jestem pod wrażeniem tego, jak
fizycznie zaprezentowała się moja drużyna".
Gospodarze zaczęli dosyć nerwowo, ale już w 7 minucie na bramkę
Drzewieckiego uderzał piłkę Szymon Kaliniec. Odpowiedzieli akcją
Przemysława Banaszaka, któremu w ostatniej chwili piłkę wybił Damian
Barszczak. W pierwszej połowie spotkania więcej z gry mieli resoviacy,
ale uważnie grający defensorzy gości nie pozwalali "Pasiakom" na zbyt
wiele. W 36 minucie spotkania z futbolówką wrzuconą przez Drobota minął
się w polu karnym Szymon Feret.
Prawdziwe natarcie na bramkę gości rzeszowianie zaczęli od 72 minuty.
Mieli ułatwione zadanie bo grali w przewadze jednego zawodnika. Plac gry
opuścił ukarany drugą żółtą kartką Piotr Chodziutko, który bezpardonowo
wyciął Bartłomieja Buczka.
Bohaterem meczu mógł tego dnia zostać Michał Ogrodnik. Pomocnik Resovii
kilka razy szarżował na bramkę rywali, ale w każdej sytuacji brakowało
szczęścia.
Najlepszą okazję miał w 82 minucie, kiedy uciekł z piłką stoperom
Chełmianki. W sytuacji sam na sam z Drzewieckim pospieszył się ze
strzałem i piłka o kilka centymetrów minęła cel.
Grający w dziesięciu goście też mieli swoje szanse, aby pokazać, że nie
przypadkowo należą do czołowych zespołów ligi. W 77 minucie kapitalnym
strzałem popisał się Ołeksij Prytulak i Marcin Pietryka z trudem ratował
"Pasiaków" przed stratą bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Chełmianka |
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
5 |
2 |
| strzały niecelne |
4 |
7 |
| rzuty rożne |
7 |
6 |
| na spalonym |
2 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
20 |
| żółte kartki |
2 |
4 |
| czerwone kartki |
0 |
1 |
|
20. Mateusz Kantor (prawy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
25 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
7 |
| podania celne |
11 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Zacznę od podziękowań, gratulacji i
słów podziwu dla mojego zespołu. Wykonali kawał ciężkiej pracy w meczu z
bardzo dobrym przeciwnikiem. W mojej opinii byliśmy zespołem lepszym i
zasłużyliśmy na tą jedną bramkę. Ten punkt w końcowej rywalizacji może
znaczyć tyle co zwycięstwo. Publiczność może być bardzo zadowolona z
tego co zobaczyła dzisiaj na stadionie. |
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|