|
|
|
2018.12.05 |
Test-mecz z Orłem
|
|
Resovia Rzeszów - Orzeł Przeworsk 5:2 (1:0)
zawodnik testowany 2, (k) Usarz 2, sam. - (k) Wilk, Nikanovych

Resovia: Gnatek, Szafar, zawodnik testowany, zawodnik testowany,
zawodnik testowany, Bieniasz, Karólak, zawodnik testowany, zawodnik
testowany, zawodnik testowany, Basznianin oraz Siryk, Cholewa,
Usarz, Persak
Orzeł: Przewrocki, K. Kmiotek, Strączek, Sykała, Kowal, Salwach,
zawodnik testowany, Nikanovych, zawodnik testowany, Boratyn, Flis oraz
zawodnik testowany, Rączka, Listowski, Błajda, Wilk, Świst
Piłkarze Resovii zakończyli rundę jesienną II-ligowych rozgrywek, ale
sztab szkoleniowy "Pasiaków" nie próżnuje i zorganizował test-mecz z
Orłem Przeworsk.
Trenerzy rzeszowskiego zespołu przyglądali się grze kilku zawodników,
którzy mają szansę wiosną pojawić się w zespole z ul. Wyspiańskiego.
Szkoleniowcy są bardzo ostrożni w podawaniu personaliów. Po dwa
trafienia dla Resovii zdobyli Sebastian Usarz i zawodnik testowany.
Piątą bramkę rzeszowianie zdobyli po golu samobójczym.
W ekipie Grzegorza Sitka zagrało kilku byłych piłkarzy Resovii: Andrij
Nikanovych, Radosław Salwach, Kamil Kmiotek i Sławomir Świst.
Resoviacy w dniach 17-19 grudnia przejdą badania, a treningi wznowią 7
stycznia.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.12.03 |
"Biało-czerwoni" zakończyli rundę jesienną
|
|
Mecz
21. kolejki II ligi Resovia - ROW 1964 Rybnik zostanie rozegrany wiosną
przyszłego roku.
Dokładny termin spotkania nie jest jeszcze znany, ale zgodnie z
wytycznymi PZPN obydwa zespoły na murawie spotkać się mają najpóźniej 10
kwietnia.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.12.01 |
Odwołany mecz "Pasiaków"
|
|
Z
powodu złych warunków atmosferycznych mecz 21. kolejki II ligi Resovia -
ROW 1964 Rybnik został odwołany.
Decyzja o przełożeniu spotkania na inny termin podjęta została po
ustaleniach delegata PZPN z przedstawicielami obydwu zespołów.
O nowym terminie meczu poinformujemy wkrótce.
Adrian Rudawski (kierownik Resovii ds. organizacyjnych): Mecz
Resovia - ROW 1964 Rybnik nie został odwołany w dniu wczorajszym ze
względu na to, że my jako organizator zwróciliśmy się do klubu ze Śląska
z propozycją rozważenia rozegrania spotkania w dniu 5 grudnia.
Argumentowaliśmy to faktem, że boisko ze względu na zmrożoną murawę już
wczoraj nie nadawało się do rozegrania meczu. Klub ze Śląska
zaproponował rozegranie spotkania na wiosnę. W związku z tym departament
rozgrywek PZPN podjął decyzję, aby obydwie ekipy spotkały się przed
meczem i na stadionie zadecydować mieli sędziowie oraz delegat, o tym -
czy dzisiaj mecz się odbędzie. Dzisiaj nie znamy nowego terminu
spotkania. Zostanie on narzucony przez PZPN.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.25 |
Koniec zwycięskiej serii
|
|
Gryf Wejherowo - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
80' (k) Wicki
Gryf:
Leleń, Brzuzy, Kołc, Wicki, Goerke, Ryk (81' Bury ),
Sikorski (76' Ewertowski), Koziara, Czychowski (63' Chwastek),
Włodyka, Rogalski
Resovia: Daniel ,
Mikulec ,
Makowski, Zalepa, Kantor ,
Adamski (46' Twardowski ),
Domoń, Geniec (78' Kmiotek), Ogrodnik (83' Szafar), Hass (67'
Strashkevych ),
Antonik
Sędzia: Aluszyk (Gorzów Wlkp.)
Gryf pokonał w Wejherowie Resovię i przerwał zwycięską serię "Pasiaków".
Rzeszowianie wracają z Kaszub bez punktów i niestety z bagażem kolejnych
żółtych kartek.
Miejscowi przez większą część spotkania posiadali przewagę, ale długo
nie mogli poradzić sobie z uważnie grającą defensywą rzeszowskiego
zespołu. Gola na wagę zwycięstwa zdobyli w końcowych fragmentach meczu
po rzucie karnym, którego skutecznym wykonawcą był Krzysztof Wicki.
Na grząskiej murawie lepiej radzili sobie miejscowi i już od pierwszego
gwizdka Wojciech Daniel miał sporo pracy. Po raz pierwszy wybijał piłkę
z bramki już w 10 minucie po rzucie wolnym gospodarzy. Po chwili pole
karne "Pasiaków" z piłki wyczyścić musiał Sebastian Zalepa.
Najlepszą okazję do wpisania się na listę strzelców miał w 19 minucie
Dawid Rogalski. Snajper Gryfu w dogodnej sytuacji trafił prosto w
bramkarza "Pasiaków". Gola nie zdobył, ale wiadomo było, że
"biało-czerwonym" w tym meczu lekko nie będzie.
Resoviacy długo budzili się z letargu, ale i oni mieli swoje okazje
bramkowe. Paweł Hass na bramkę Lelenia uderzał trzykrotnie, ale za
każdym razem piłka mijała cel. W 29 minucie Michał Ogrodnik przetestował
golkipera Gryfu, uderzając piłkę głową. Była to najlepsza okazja
"Pasiaków" przed przerwą.
Po 30 minutach spotkania gra ponownie przeniosła się pod pole karne
Resovii. Z wolnego uderzał Kołc, po chwili dobijał Rogalski - a Wojciech
Daniel za każdym razem pokazywał, że zna swój fach.
Po przerwie rzeszowianie odważniej zaatakowali. w 52 minucie Paweł Hass
posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, a tam ułamka sekundy zabrakło
Ogrodnikowi, aby zamknąć akcję. Miejscowi opanowali środek boiska, a
rzeszowianie szukali swojej szansy w kontratakach i stałych fragmentach
gry. Dwukrotnie po rzutach wolnych na bramkę uderzał Bartłomiej Makowski
(56 min., 58 min.).
W 62 minucie rzeszowianie mieli akcję meczu, której nie wykorzystali.
Kamil Antonik po szybkiej kontrze znalazł się z piłką sam na sam z
bramkarze Gryfu i miał sporo czasu i miejsca na strzał. Uderzył po ziemi
i niestety trafił w słupek. Dwie minuty później przed szansą stanął po
raz kolejny Paweł Hass. Napastnik Resovii uderzył mocno i wycelował w
leżącego bramkarza Gryfu.
Kluczowym momentem meczu była 80 minuta. Piłkę w środkowych rejonach
boiska stracił Michał Ogrodnik i w polu karnym Resovii szarżował Robert
Chwastek. 30-letni wychowanek Stadionu Śląskiego Chorzów wycofał
sprytnie piłkę do kolegi z zespołu, a ten efektownie upadł po starciu z
wybijającym futbolówkę Rafałem Mikulcem. Arbiter przyznał gospodarzom
rzut karny, który na bramkę pewnym strzałem zamienił Krzysztof Wicki.
W 90 minucie meczu wynik spotkania miał szansę podwyższyć Dawid
Rogalski. Napastnik Gryfu starał się lobować golkipera Resovii i posłał
piłkę kilkanaście centymetrów obok bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.17 |
Wchodzimy na wyższy poziom
|
|
Resovia Rzeszów - Stal Stalowa
Wola 1:0 (0:0)
71' Pyrdek
Resovia:
Daniel, Geniec, Makowski, Zalepa, Mikulec, Antonik, Frankiewicz ,
Kaliniec
(87' Kmiotek), Hass
(59' Pyrdek ),
Ogrodnik, Buczek
Stal: Konefał, Waszkiewicz, Janiszewski, Mroziński ,
Sobotka, Jopek ,
Stelmach ,
Dadok (38' Mistrzyk ),
Dziubiński (72' Kitliński), Trąbka, Łętocha (62' Trubeha)
Sędzia: Bilewski (Katowice), Widzów: 1200
Resovia wygrała piąty mecz z rzędu i z
zespołu skazanego przez wielu na spadek, staje się ekipą ważną w
II-ligowych rozgrywkach. Rzeszowianie to zwycięstwo wybiegali,
wywalczyli i o tę jedną bramkę byli lepsi od równie walczących rywali z
hutniczego miasta. To było wyrównane spotkanie, ale to "biało-czerwoni"
wypracowali sobie więcej okazji bramkowych i to oni mogą czuć niedosyt
po ostatnim gwizdku. Przy lepszej skuteczności mogli pokusić się jeszcze
o dwa trafienia.
Na grząskim boisku trudno było wymieniać podania i utrzymywać się przy
piłce. Na początku spotkania te zadania lepiej wychodziły stalowcom.
Goście składnie przechodzili z obrony do ataku, ale pod bramką Resovii
niewiele mieli do powiedzenia. Tam rządził Rafał Mikulec z kolegami z
defensywy.
Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce Konefała w 12 minucie meczu.
Do celu uderzał wówczas Paweł Hass, po świetnym podaniu Buczka. Kilka
minut później do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego wyskoczył Zalepa,
ale jego strzał głową był minimalnie niecelny.
Po zmianie stron gra mocno się zaostrzyła. W 53 minucie Bartłomiej
Buczek z rzutu wolnego ostemplował słupek bramki gości.
Po chwili efektownym rajdem przez połowę boiska popisał się Kamil
Antonik. Skrzydłowy Resovii z łatwością radził sobie z rywalami, ale w
polu karnym było już zdecydowanie gorzej.
W 69 minucie Szymon Jopek popisał się atomowym strzałem na bramkę
"Pasiaków" i bramkarskim kunsztem wykazał się Wojciech Daniel.
Dwie minuty później z bramki cieszyli się rzeszowianie, a skuteczną
bronią na hutniczą defensywę okazał się perfekcyjny kontratak Michała
Ogrodnika. Skrzydłowy Resovii dograł piłkę do Przemysława Pyrdka, a ten
pewnym strzałem pokonał Konefała.
W ostatnim kwadransie meczu stalowcy rzucili się do desperackich ataków
i Rzeszowianie mieli więcej miejsca z przodu. i dwukrotnie stanęli przed
szansą podwyższenia wyniku, ale zabrakło tzw. "chłodnej głowy". W
dogodnych sytuacjach złe decyzje podejmowali Michał Ogrodnik i Kamil
Antonik, ale największy jęk zawodu na trybunach rozniósł się po sytuacji
Bartłomieja Buczka. Napastnik Resovii przejął niedokładne podanie
bramkarza i znalazł się w sytuacji sam na sam z rywalem. Miał sporo
czasu na precyzyjny strzał do siatki, ale sam zaskoczony takim obrotem
sprawy, fatalnie spudłował.
Rzeszowianie po ostatnim gwizdku odtańczyli na środku murawy taniec
radości. Piąta z rzędu wygrana pozwoliła wskoczyć "Pasiakom" na wyższy
poziom ligowej tabeli, a jest nim 7 miejsce.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Stal Stalowa
Wola |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
5 |
6 |
| strzały niecelne |
5 |
1 |
| rzuty rożne |
3 |
4 |
| na spalonym |
3 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
12 |
| żółte kartki |
5 |
4 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
23. Mateusz Geniec (prawy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
16 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
8 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
2 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Nie weszliśmy w ten mecz tak, jak
chcielibyśmy. Mieliśmy problemy na tym grząskim boisku ze zwrotnością,
przyspieszeniem, startem z miejsca. Był to duży problem i z tego
wynikała przewaga rywali na początku meczu. Potem wyglądało to już
lepiej. Uporządkowaliśmy ustawienie w środku pola. W przerwie
wyciągnęliśmy wnioski i należą się gratulację dla moich piłkarzy.
Włożyli dużo zdrowia i determinacji w ten mecz. Powinniśmy strzelić
jeszcze dwie bramki, ale zabrakło precyzji. Widać progres, bo w kolejnym
meczu mamy zero z tyłu. Do Wejherowa jedziemy bez czterech graczy,
którzy pauzować będą za kartki: Pyrdek, Frankiewicz, Buczek, Kaliniec.
Do tego dochodzi kontuzja Konrada Domonia. Mama nadzieję, że zmiennicy
ich godnie zastąpią. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.11 |
Festiwal strzelecki rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Bratek Bratkowice 7:1 (3:1)
10' Twardowski, 34' Feret, 35'
Strashkevych, 63' 76' Adamski, 68' Krężel,
82' Sowa - 7' Jucha
Resovia
II:
Gnatek (46' Banek), Kantor
(55' Obłoza), Makowski (68' Pecko), Pawlak, Szafar (80' Żyszkiewicz),
Adamski, Strashkevych, Kmiotek, K. Kowal, Feret (75' Sowa), Twardowski
(65' Krężel)
Bratek: Tabiś, Nosek, Tarczyński, M. Hejnig, Jucha (64'
Sochacki), Pawełek (57' Depa), M. Kowal (72' Żmuda), Kurowski (60'
Sałagaj), Rytkiewicz (80' Jastrzębski), Bednarz, P. Hejnig (70' Kopiec)
Widzów: 60
Festiwal strzelecki na zakończenie rundy
jesiennej urządzili sobie piłkarze rezerw Resovii. Podopieczni Sławomira
Czudca zdobyli 7 bramek i był to najniższy wymiar kary dla przyjezdnych,
bo przy odrobinie szczęścia gospodarze mogli podwoić rezultat.
Przewaga rzeszowskiego zespołu w tym meczu nie podlegała dyskusji, ale
to goście pierwsi wyszli na prowadzenie. W 7 minucie meczu Mateusz
Kantor stracił piłkę pod polem karnym Bratka i szybki kontratak
zakończył się trafieniem Dawida Juchy.
Goście nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo już w 10 minucie Karol
Twardowski pewnym strzałem pokonał Tabisia.
Mecz toczył się głównie pod polem karnym Bratka i na kolejne bramki nie
trzeba było długo czekać. W 34 minucie meczu Szymon Feret zdobył kolejną
bramkę dla "Pasiaków". Pomocnik Resovii strzałem głową trafił do siatki
po dośrodkowaniu Radosława Adamskiego. Kilkadziesiąt sekund później
Vadim Strashkevych efektownym strzałem zza pola karnego podwyższył wynik
meczu na 3:1.
Przed przerwą resoviacy jeszcze dwukrotnie trafiali do siatki, ale
sędzia przy strzale Fereta odgwizdał spalonego, a po uderzeniu
Adamskiego (po rzucie wolnym) nakazał czekać na sygnał gwizdka.
Po przerwie "biało-czerwoni" urządzili sobie prawdziwą kanonadę na
bramkę Marka Tabisia. Bramkarz gości kapitulował jeszcze po strzałach
Adamskiego (63 i 76 min.), Krężela (68 min.) i Sowy (82 min.).

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.10 |
Catenaccio sposobem na Znicz
|
|
Znicz Pruszków - Resovia Rzeszów 0:2 (0:2)
22' Hass, 27' Antonik
Znicz:
Misztal, Bochenek ,
Budek, Długołęcki, Rackiewicz, Zagórski (46' Szymański), Małachowski ,
Kocot, Machalski (54' Chałas), Kubicki (46' Tarnowski ),
Zjawiński
Resovia: Daniel, Geniec, Domoń, Zalepa, Mikulec (90' Feret),
Anonik (88' Twardowski), Frankiewicz, Kaliniec, Hass (66' Pyrdek),
Ogrodnik (75' Kantor), Buczek 
Sędzia: Bielawski (Katowice), Widzów: 250
"Biało-czerwoni" przywożą z trudnego terenu
komplet punktów, a sposobem na zwycięstwo okazała się defensywna gra
przypominająca popularny dawniej, włoski system gry - catenaccio.
Porównują mecz do bokserskiego pojedynku można stwierdzić, że
"biało-czerwoni" przegrywali kolejne rundy na punkty, a potrafili
wyprowadzić dwa zabójcze ciosy, którymi sprowadzili rywala na deski.
To czwarta ligowa wygrana "Pasiaków" z rzędu i udany rewanż za bolesną
porażkę ze Zniczem na inaugurację ligi.
Miejscowi mocno zaatakowali od pierwszych minut i Wojciech Daniel już w
pierwszym kwadransie miał ręce pełne roboty. W 5 minucie po rzucie
rożnym na bramkę uderzał groźnie Bochenek, a po chwili po niecelnym
podaniu Frankiewicza mocny strzał na bramkę Resovii posłał Machalski.
Rzeszowianie potrafili przetrwać napór gospodarzy i w 22 minucie
zaskoczyli rywali bramką w swoim stylu. Konrad Domoń wyrzucił piłkę z
autu na głowę Pawła Hasa, a ten z kilku metrów skierował piłkę do
siatki. Pięć minut później w szeregach gospodarzy zapanowała
konsternacja, bo rzeszowianie zaliczyli kolejne trafienie. Paweł Hass w
dosyć trudnej sytuacji starał się uderzyć na bramkę rywali i ze strzału
wyszło zagranie do wychodzącego na czystą pozycję Antonika. Skrzydłowy
Resovii kilka razy w tym meczu fatalnie pudłował, ale tym razem uderzył
mocno i precyzyjnie.
Dwubramkowe prowadzenie dało "Pasiakom" duży komfort gry, ale szyki
kolegom popsuł Bartłomiej Buczek. Napastnik Resovii w 36 minucie dosyć
bezmyślnie faulował rywala w środkowych rejonach boiska i ukarany został
żółtą kartką. Miał już na koncie żółty kartonik za podobne przewinienie
i jeszcze przed przerwą opuścił plac gry.
Wydawać się mogło, że przed Resovią trudne chwile, a tym czasem w 48
minucie czerwień ujrzał lewy obrońca gospodarzy Marcin Bochenek.
Mecz toczył się głownie na połowie rzeszowskiego zespołu, który w
odpowiednich momentach wyprowadzał kontrataki. W 52 minucie Michał
Ogrodnik starał się zaskoczyć Misztala strzałem z 30 metrów. Po chwili
świetną interwencją popisał się Wojciech Daniel, który ratował swój
zespół przed stratą bramki. Gospodarze groźnie byli przy rzutach
rożnych, a tych mieli w całym meczu aż osiem. W 62 minucie po jednym
nich piłka wylądowała na poprzeczce rzeszowskiej bramki. Dziesięć minut
później przed szansą stanął Rackiewicz, który z 10 metra fatalnie
spudłował. Miejscowi nie mogli znaleźć sposobu na uważnie grającą
defensywę i świetnie dysponowanego bramkarza "Pasiaków".
W doliczonym czasie gry sędzia po raz trzeci tego dnia sięgnął po
czerwony kartonik. Tym razem Adrian Małachowski opuścił plac gry, ale
nie miało to już większego znaczenia na przebieg spotkania.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.07 |
Rozzłościli Lechię
|
|
Resovia Rzeszów - Lechia Gdańsk 1:3
(1:0)
15' Hass - 57' Vitória, 61' Sobiech, 70' Haraslin
Resovia:
Daniel, Geniec, Zalepa, B. Makowski, Mikulec, Antonik, Domoń,
Frankiewicz, Hass (66' Strashkevych) Ogrodnik (72' Kantor), Buczek (81'
Pyrdek)
Lechia: Kuciak, Fila (74' Nunes), Nalepa, Vitória, Lewandowski
(46' Mladenović), Mak (46' Haraslin), T. Makowski, Kubicki, Paixão,
Wolski, Sobiech
Sędzia: Złotek (Stalowa Wola), Widzów: 4150
Rzeszowianie po bardzo dobrym meczu 1/16 finału Pucharu Polski przegrali
z Lechią Gdańsk 1:3. Nie udało się "Pasiakom" sprawić niespodzianki, ale
mieli w tym meczu wiele do powiedzenia. "Cieszę się, że udało nam się
rozzłościć lidera ekstraklasy" - podsumował pucharowe spotkanie
trener gospodarzy, Szymon Grabowski. "Biało-czerwoni" nie tylko
rozzłościli lidera ekstraklasy, ale przez niespełna godzinę mocno go
postraszyli.
"Wynik do przerwy nie był efektem naszego lekceważenia rywala. To
Resovia zagrała świetny mecz" - chwalił na konferencji prasowej
rzeszowski zespół trener gości, Piotr Stokowiec.
Resoviacy zaczęli z dużym impetem i już w 15 minucie meczu wypełniona po
brzegi trybuna stadionu miejskiego oszalała z radości. Michał Ogrodnik z
łatwością ograł Nalepę i zagrał piłkę w pole karne, a tam Paweł Hass
czubkiem buta wepchnął piłkę do siatki.
Stracony gol zaskoczył podopiecznych Piotra Stokowca, którzy nie do
końca radzili sobie z rajdami Michała Ogrodnika, Kamila Antonika i
Rafała Mikulca. W 35 minucie meczu po raz pierwszy groźnie zrobiło się
pod bramką Wojciecha Daniela i Konrad Domoń wybijał piłkę z linii
bramkowej. Po chwili na bramkę Kuciaka uderzał Bartłomiej Buczek i tym
razem
Vitória ratował sytuację wyręczając
Kuciaka.
Licznie zgromadzona publiczność na brak emocji nie mogła narzekać, bo
rzeszowianie przed przerwą grali ofensywny futbol w swoim stylu. W 40
minucie Mikulec kolejną szarżę zakończył kąśliwym strzałem, a po chwili
wtórował mu Antonik.
W przerwie meczu trener gości dokonał znacznych korekt w składzie. Na
boisku pojawili się Filip Mladenović i Lukas Haraslin, którzy
wprowadzili więcej spokoju w grę swoich kolegów.
Kto wie, jak zakończyłby się ten mecz, gdyby Bartłomiej Buczek w 55
minucie opanował piłkę i lepiej zakończył szybki kontratak "Pasiaków".
Napastnik Resovii stracił równowagę przed polem karnym i Nalepa zdołał
przerwać akcję "Pasiaków". Strzelał jeszcze wówczas na bramkę Antonik,
ale Kuciak już zdążył wrócić na posterunek i piłkę złapał.
Dwie minuty później "biało-zieloni" odetchnęli z ulgą, bo defensywa
"Pasiaków" pękła po raz pierwszy. Piłkę dośrodkowaną z rogu przez
Wolskiego, przedłużył głową Sobiech, a stojący przy drugim słupku
Vitória skierował ją do siatki.
Rzeszowianie odpowiedzieli strzałem Ogrodnika, ale kilka minut później
zapłacili za zbyt głębokie wycofanie defensywy. Artur Sobiech znakomicie
przyjął sobie piłkę w polu karnym i z obrotu posłał piłkę do bramki
"Pasiaków".
W 70 minucie spotkania wynik meczu ustalił Lukas Haraslin. 22-letni
reprezentant Słowacji z łatwością rozmontował rzeszowską defensywę i po
indywidualnej akcji wpakował piłkę do siatki.
Rzeszowianie mieli szansę na bramkę kontaktową po akcji Rafała Mikulca i
Bartłomieja Buczka. Boczny obrońca Resovii precyzyjnie dośrodkował piłkę
na głowę snajpera, a ten idealnie przymierzył koło słupka. Wydawać się
mogło, że piłka jest już w bramce, ale jakimś cudem Michał Nalepa po raz
kolejny wybił piłkę z linii bramkowej. Tę sytuację weryfikował jeszcze
system VAR, który po raz pierwszy zagościł na stadionie w Rzeszowie.
W końcowych fragmentach spotkania goście starali się przenosić grę z
dala od własnego pola karnego inie dali sobie zrobić większej krzywdy.
Rzeszowianie próbowali swoich szans strzałami z dystansu. W 86 minucie z
wolnego uderzał Dariusz Frankiewicz i Kuciak na raty łapał futbolówkę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Lechia Gdańsk |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
7 |
8 |
| strzały niecelne |
3 |
2 |
| rzuty rożne |
2 |
2 |
| na spalonym |
1 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
8 |
| żółte kartki |
0 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
10. Michał Ogrodnik (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
72 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
14 |
| strzały celne |
2 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
7 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Zacytuję redaktora pracującego w
telewizji i pochodzącego z naszego regionu. Powiedział on, że: "Jeśli
chodzi o dobrą piłkę na Podkarpaciu to trzeba włączyć telewizor". Ja
myślę, że dziś taki dobry futbol w naszym regionie był. I dodatkowo przy
pełnych trybunach. Obiecałem, prezydentowi Rzeszowa Tadeuszowi
Ferencowi, że my w pewnym momencie zapełnimy ten stadion. Dzisiaj to nam
się udało i to też jest nasz sukces. Co do meczu to pierwsza połowa
bardzo dobra w naszym wykonaniu. Wyszliśmy na prowadzenie i nie
oddaliśmy go do przerwy. Mieliśmy sytuacje, po których mogliśmy pokusić
się o prowadzenie wyższe. Wtedy ta druga połowa może wyglądałaby
inaczej. Z całym szacunkiem podchodziliśmy do przeciwnika.
Rozzłościliśmy Lechię Gdańsk. Widać, jak dwie różne połowy można zagrać.
To jest klasa przeciwnika. Serdecznie gratuluję trenerowi Lechii
wszystkiego najlepszego, a my będziemy wyciągać wnioski z tej lekcji.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.05 | Przed
meczem z Lechią Gdańsk
|
|
W
środę (7 bm.) rzeszowskie "Pasiaki" w rozgrywkach o Puchar Polski
zmierzą się na stadionie miejskim z liderem ekstraklasy - Lechią Gdańsk.
W związku z dużym zainteresowaniem kibiców, Zarząd sekcji piłki nożnej
CWKS Resovia informuje, że dzięki uprzejmości ZTM Rzeszów zostaną
uruchomione dodatkowe autobusy miejskie, którymi można będzie dojechać
na stadion przy ul. Hetmańskiej. Autobusy wyruszą o godz. 12.15 spod
stadionu Resovii.
Bilety na to spotkanie będzie można nabyć w kasach przy al. Powst.
Warszawskich już od godz. 11.00. Bramy stadionu otwarte zostaną o godz.
12.00. Początek meczu godz. 13.00.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.04 |
Rezerwy gonią lidera
|
|
Włókniarz Rakszawa - Resovia II SMS Rzeszów 2:4 (1:1)
30' Motyl, 79' Sobuś - 31' 73' Strashkevych, 74' Kmiotek, 87' Sowa
Włókniarz:
J. Sobuś, Dziełak, Skoczylas, Cygan (76' Waniowski), Fus, Mączka, P.
Sobuś (81' Wyczarski), Ożóg, Motyl, Kadłubkiewicz, Buszta
Resovia II: Gnatek (46' Banek ),
Szafar, Pawlak, Kowal, Leśniak (73' Żyszkiewicz), Feret (71' Sowa),
Kmiotek, Obłoza, R. Adamski (54' Krężel), Strashkevych, Twardowski (64'
Pecko )
Piłkarze rezerw Resovii pokonali w
Rakszawie miejscowy Włókniarz i do lidera tabeli brakuje im już tylko 2
punkty.
Rzeszowianie wystąpili w mocnym składzie i gospodarze jedynie do przerwy
dotrzymywali kroku "biało-czerwonym". Podopieczni Łukasza Kowala po 30
minutach gry prowadzili nawet 1:0, ale z tego rezultatu długo się nie
cieszyli. Kilkadziesiąt sekund później dał znać o sobie Vadym
Strashkevych, który pewnym trafieniem pokonał Sobusia. Po przerwie
resoviacy dołożyli jeszcze trzy kolejne trafienia i nawet bramka Patryka
Sobusia nie dodała skrzydeł "Włókniarzom".
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.03 |
Wpadka piłkarek w meczu z outsiderem
|
|
MUKS Tomaszów Maz. - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
42' Witoń, 83' Dąbrowska - 90' Bednarz
MUKS:
Pierzchała, Wójciak, Kołacha, Jasnowska, Witoń
(85' Sieczkarek), Jaroszewska, Dąbrowska, Milewska, Maciaszyk, Buk (75'
Okrój), Chudy (90' Witoń)
Resovia: Pieniążek, Dziura, Czyż, Pyrcz (84' Mroczka),
Florek, Fluder, Matuszek, Aleksandra Ząbek, Niemczycka (46' Jużecka),
Bednarz, Kaput
W fatalnych nastrojach z Tomaszowa
Mazowieckiego wracały piłkarki Resovii, które zakończyły rundę jesienną
porażką z outsiderem Iigowych rozgrywek.
Pierwsza na listę strzelców wpisała się Marta Witoń, która w 42 minucie
zmusiła do kapitulacji bramkarkę Resovii. W 83 minucie meczu wynik na
2:0 podwyższyła Daria Dąbrowska.
Rzeszowianki do końca walczyły o punkty i w doliczonym czasie gry
Karolina Bednarz zdobyła bramkę kontaktową.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.11.03
| "Pasiaki" pną się w górę tabeli
|
|
Rozwój Katowice - Resovia Rzeszów 1:2 (1:0)
11' Wrzesień
- 54' 59' Buczek
Rozwój:
Soliński, Mońka, Lepiarz, Łączek, Gancarczyk, Gembicki (74'
Olszewski), Kuliński, Lazar (80' Kamiński), Kowalski (67' Gałecki),
Paszek, Wrzesień (78' Niedojad)
Resovia: Daniel. Mikulec, Zalepa, Domoń, Geniec, Ogrodnik (72'
Kantor), Frankiewicz, Kaliniec, Antonik
(88' Feret), Pyrdek
(59' Hass), Buczek
Sędzia: Śliwa (Kielce), Widzów: 300
Komplet punktów z Górnego Śląska przywożą
piłkarze Resovii. "Biało-czerwoni" po 11 minutach gry przegrywali 0:1,
ale przez większą część spotkania byli zespołem przeważającym i po
przerwie dopięli swego. Bramki na wagę zwycięstwa zdobył
najskuteczniejszy strzelec zespołu Bartłomiej Buczek.
Wydawało się, że rzeszowianie zaczęli nieźle ten mecz, bo w 9 minucie na
bramkę Solińskiego uderzał Pyrdek. Niestety już pierwszy strzał na
bramkę Wojciecha Daniela przyniósł radość miejscowym. Mateusz Wrzesień
wykorzystał podanie z drugiej linii i pomimo starań Konrada Domonia,
strzelił do celu pomiędzy nogami Wojciecha Daniela.
Po stracie gola resoviacy częściej byli przy piłce i gra toczyła się
głównie pod polem karnym Rozwoju. Z ataku pozycyjnego "Pasiaków"
niewiele jednak wynikało. W środku pomocy dwoił się i troił Dariusz
Frankiewicz, który kilka razy precyzyjnymi piłkami obsłużył swoich
kolegów z zespołu. Rzeszowianie długo nie potrafili wypracować sobie
"setki".
Szczęścia brakowało też "Pasiakom" przy strzałach z dystansu. Dwukrotnie
przed przerwą piłkę nad poprzeczką posłał Szymon Kaliniec, a raz
pudłował Kamil Antonik.
W 45 minucie meczu przed szansą stanął Mateusz Geniec. Młodzieżowiec
Resovii otrzymał futbolówkę od Przemysława Pyrdka, ale jego flegmatyczny
strzał nie miał prawa zaskoczyć Solińskiego.
Po przerwie rzeszowianie mocno ruszyli do natarcia i na efekt nie
musieli długo czekać. W 54 minucie meczu na bramkę uderzał Pyrdek, po
chwili Antonik, ale dopiero dobijający kolanem Buczek zmusił do
kapitulacji Solińskiego.
Pięć minut później przed polem karnym gospodarzy faulowany był Kamil
Antonik. Piłkę do rzutu wolnego długo ustawiał Bartłomiej Buczek, ale
jego starania okazały się opłacalne. Snajper Resovii uderzył piłkę
bardzo lekko, ale precyzyjnie w lewe okienko bramki i Soliński
skapitulował po raz drugi.
Po stracie drugiego gola mocniej przycisnęli gospodarze. Szczególnie po
akcjach Mońki i Paszka w polu karnym Resovii bito na alarm i więcej
pracy miał golkiper "Pasiaków". Groźne były też dośrodkowania Seweryna
Gancarczyka. Lewy obrońca Rozwoju, były reprezentant Polski dwukrotnie
postraszył rzeszowską defensywę wrzutkami z rzutu rożnego, ale większej
krzywdy "Pasiakom" nie zrobił.
Resoviacy w końcowym kwadransie też mieli sporo do powiedzenia i mogli
pokusić się o wyższe zwycięstwo. Szanse na zmianę wyniku mieli rezerwowi
Resovii. Paweł Hass po przyjęciu piłki na klatkę piersiową, oddał strzał
obok słupka, a Mateusz Kantor nie sięgnął piłki dogranej na głowę.
Rzeszowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo i dopisując kolejne punkty
pną się w górę ligowej tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Wiedzieliśmy, że w Katowicach
zmierzymy się z trudnym, będącym na fali rywalem. Zdawaliśmy sobie
sprawę ze specyfiki boiska, choć muszę przyznać, że nie tak bardzo. Do
tej pory byłem przekonany, że najsłabsze boisko w lidze jest na
stadionie miejskim w Rzeszowie. Niestety warunki do gry dla mojego
zespołu, jak również dla gospodarzy były słabe. Trudno było tu o
wirtuozerię. Mamy do siebie sporo pretensji o straconego gola. Musimy to
jeszcze raz obejrzeć i wyciągnąć wnioski. Stracony gol jednak nie
podłamał mojego zespołu. Próbowaliśmy eliminować mocne strony rywala:
stałe fragmenty gry egzekwowane przez Gancarczyka oraz indywidualne
akcje Paszka na boku. To się nam udawało. Bardzo nas cieszą te punkty,
szczególnie w kontekście układu tabeli. Walka będzie trwała do końca.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.28 |
Podział punktów w meczu na szczycie
|
|
Resovia Rzeszów - Rekord Bielsko-Biała 0:0
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Czyż, Pyrcz, Michalska (46' Aleksandra Ząbek),
Jużecka (62' Kiełtyka), Fluder, Florek ,
Matuszek, Bednarz, Kaput
Rekord:
Kuś, Bułka, Chrząszcz, Polnik, Skolarz, Madeja (65' Marchewka),
Franaszek (87' Chwastek), Kaim, Nowacka ,
Mandla, Klos (65' Moskała)
Widzów: 40
Gole w meczu na szczycie I ligi kobiet nie padły, ale kibice obejrzeli
bardzo dobrą grę obydwu zespołów. Duży wpływ na rezultat miała świetna
postawa obydwu bramkarek, które nie oszczędzały sił i zdrowia. Obydwie
mocno ucierpiały w starciach o piłkę i zasłużyły na duże słowa uznania.
Okazji do zdobycia bramek było mnóstwo. Pierwsza przed szansą stanęła
świeżo upieczona kadrowiczka Karolina Bednarz. 17-letnia piłkarka
Resovii uderzyła w 14 minucie z woleja idealnie pod poprzeczkę, ale
Justyna Kuś instynktownie wybiła piłkę na rzut rożny. Przyjezdne
odpowiedziały strzałem Martyny Klos, lecz tym razem świetną interwencją
wykazała się bramkarka Resovii - Karolina Pieniążek.
Początek meczu należał do ambitnie walczących rzeszowianek. Po 30
minutach gry do głosu doszły bielszczanki.
Po przerwie ponownie do natarcia ruszyły "biało-czerwone". Mecz toczył
się głównie pod polem karnym przyjezdnych. Lewą stroną boiska starała
się przedrzeć kilka razy Karolina Bednarz. Skrzydłowa Resovii w 55
minucie posłała piłkę wzdłuż linii bramkowej rywalek i kilkudziesięciu
centymetrów zabrakło Wanessie Jużeckiej, aby wbić piłkę do pustej
bramki.
Przyjezdne odpowiadały groźnymi kontratakami, ale rzeszowska defensywa
ogromnym poświęceniem przerywała akcje rywalek.
W 58 minucie efektownym strzałem popisała się Aleksandra Ząbek, ale i
tym razem bramkarka Rekordu jakimś cudem wybiła piłkę.
Po chwili Karolina Pieniążek ratowała zespół "Pasiaczek" przed stratą
gola, zatrzymując szarżę Wioletty Mandli.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.27 | "Lolo"
postraszył rezerwy
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 2:1 (0:0)
74' (sam.) Sobek, 77' Pawlak - 48' Madeja
Resovia
II:
A. Cynar, Mikulec, Makowski (46' Kowal), Pawlak, Szafar ,
Kantor (90' Chwałka), R. Adamski ,
Obłoza (65' Pecko), Feret (46' Strashkevych), Hass (89' Łaski),
Twardowski (46' Sowa)
Sawa: Cisek, Paczocha (71' D. Baran), J. Baran, Kruk, Grad (78'
Stalec), Sitek ,
Kot, Kraska, Madeja, Nycz, Sobek
Sędzia: Petela (Rzeszów), Widzów: 50
Ciężkie armaty wytoczyli do
meczu z wiceliderem gospodarze, bo w zespole aż zaroiło się od piłkarzy
II-ligowego zespołu seniorów Resovii. Przyjezdni łatwo skóry jednak nie
oddali, a nawet byli bliscy wywiezienia z Rzeszowa kompletu punktów.
Pierwsze skrzypce w zespole z Soniny grał 33-letni wychowanek Resovii
Bartosz Madeja. "Lolo" w 48 minucie meczu mocnym strzałem z narożnika
pola karnego zaskoczył bramkarza Resovii i w zespole "Pasiaków" zrobiło
się niemałe zamieszanie.
Podopieczni Sławomira Czudca rzucili się do odrabiania strat, ale
przyjezdni długo radzili sobie z naporem gospodarzy.
W 74 minucie rzeszowski zespół znalazł drogę do siatki gości, a pomógł
"Pasiakom" Zbigniew Sobek, który zaliczył samobója. Trzy minuty później
Vadym Strashkevych dośrodkował piłkę
w pole karne na głowę Daniela Pawlaka, a wychowanek wrocławskiego Śląska
ustalił wynik spotkania na 2:1.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.27 | Dwa
gole, dwie "kołyski"
|
|
Resovia Rzeszów - Olimpia Elbląg 2:0 (1:0)
12' 54' Antonik
Resovia:
Daniel, Geniec, Domoń, Zalepa, Kmiotek, Antonik (89' Twardowski),
Kaliniec, Frankiewicz, Pyrdek (85' Feret ),
Ogrodnik (75' R. Adamski), Buczek (73' Hass)
Olimpia: Madejski, Balewski Lewandowski, Wenger, Sedlewski (90'
Bucio), Bojas, Korkliniewski (58' Nowicki), Kuczałek (67' Sochań),
Persona ,
Szmydt (58' Filipczyk ),
Fidziukiewicz
Sędzia: Szrek (Kielce), Widzów: 833
Rzeszowianie dopisali bardzo ważne punkty w tabeli. Od pierwszych minut
zyskali na grząskiej murawie stadionu przy ul. Hetmańskiej zdecydowaną
przewagę, którą przypieczętowali dwoma trafieniami. Katem dla walczącej
o utrzymanie się w szeregach drugoligowców Olimpii Elbląg okazał się
młodzieżowiec Kamil Antonik.
Po bramkach "biało-czerwoni" zaprezentowali symboliczne kołyski,
dedykując gole nowonarodzonym dzieciom Bartłomieja Makowskiego i
Sebastiana Zalepy.
Przyjezdni przez większą część spotkania grali mocno wycofani. Już w 12
minucie meczu resoviacy mieli trzeci rzut rożny. Piłka dograna przez
Dariusza Frankiewicza odbiła się od murawy w polu karnym, a tam Kamil
Antonik delikatnie przyłożył głowę i po raz pierwszy wpisał się do
sędziowskiego protokołu.
Cichym bohaterem tego meczu był też Dariusz Frankiewicz, który rozdawał
precyzyjne piłki dokładnie tam, gdzie chcieli jego koledzy z zespołu.
Tak było przy kolejnym rzucie rożnym. Dośrodkowanie Frankiewicza trafiło
na głowę Sebastiana Zalepy, a ten uderzył mocno, ale trafił w
poprzeczkę.
Do przerwy niewiele ciekawego działo się na boisku. W 29 minucie mocno
przymierzył Bartłomiej Buczek, ale piłka poszybowała dwa metry od
słupka.
Po przerwie gra "Pasiaków" ponownie nabrała kolorów. W 54 minucie
rzeszowianie poprowadzili wzorowy kontratak. Kamil Antonik zagrał na
skrzydło do Przemysława Pyrdka, a znowu ją dostał i precyzyjnym strzałem
z lewej nogi nie dał szans Madejskiemu na reakcję.
Od 77 minuty "biał-czerwoni" grali z przewagą jednego zawodnika, bo Eryk
Filipczyk wyciął Radosława Adamskiego i zarobił drugą żółtą kartkę.
Resoviacy nie pozwalali na zbyt wiele rywalom i Wojciech Daniel niewiele
miał tego dnia roboty. Świetną interwencją wykazał się po strzale z
przewrotki Jakuba Bojasa. Była to właściwie jedna groźna okazja gości.
Resoviacy w ostatnich sekundach meczu po raz trzeci trafili do siatki,
ale arbiter nie uznał gola zdobytego głową przez Szymona Fereta i po
całej akcji "Pasiaków" odgwizdał przewinienie autora bramki.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Olimpia
Elbląg |
| bramki |
2 |
0 |
| strzały celne |
5 |
2 |
| strzały niecelne |
3 |
1 |
| rzuty rożne |
4 |
2 |
| na spalonym |
0 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
10 |
| żółte kartki |
1 |
3 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
10. Michał Ogrodnik (boczny pomocnik) |
|
 |
czas gry |
75 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
11 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
8 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Podziękowania należą się moim
zawodnikom za to, że zrealizowali to co zakładaliśmy przed meczem.
Wiedzieliśmy, że Olimpia nie będzie grała otwartego futbolu. Zdawaliśmy
sobie sprawę jak ważny jest to mecz w kontekście układu tabeli. Widać
było i u nas i u rywala ostrożność. Szczęście, piłkarski spryt i
umiejętności dzisiaj były po naszej stronie. Przeciwnik grał swoje, ale
chłopaki odrobili lekcje i wyglądała fajnie nasza gra. Ustrzegliśmy się
dzisiaj błędów z tyłu i mam nadzieję, że tak będzie do grudnia. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.26 |
Piłkarki Resovii w kadrze U-19
|
|
Marcin
Kasprowicz, selekcjoner reprezentacji Polski U-19 kobiet powołał 24
piłkarki na konsultację szkoleniową, która odbędzie się w dniach 5-7
listopada w Pruszkowie. Polki przygotowują się do kolejnej rundy
eliminacji Mistrzostw Europy 2019. W grupie wyróżnionych zawodniczek
znalazły się dwie piłkarki I-ligowej Resovii: Karolina Bednarz i
Karolina Matuszek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.25 | Wakat
na stanowisku Prezesa Klubu
|
|
Na
103. Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Cywilno-Wojskowego
Klubu Sportowego "Resovia" wybrano nowy zarząd. Funkcję prezesa przestał
pełnić Aleksander Bentkowski, który kierował rzeszowskim klubem od 19
grudnia 2015 r. Na zebraniu nie doszło do wyboru nowego prezesa.
W skład zarządu klubu weszli: Łukasz Majka, Marcin Pietryka, Piotr
Szura, Ryszard Blicharz, Maciej Dziurgot, Karol Franus, Bogdan Kula,
Wojciech Zając (prezes sekcji piłki nożnej), Maciej Bajorek (prezes
sekcji drużyn młodzieżowych), Janusz Mazur (prezes sekcji lekkiej
atletyki), Jacek Trojnar (prezes sekcji łuczniczej), Eugeniusz Korbecki
(prezes sekcji kolarskiej).
Komisję rewizyjną tworzą: Małgorzata Gancarz, Jerzy Suski, Mateusz Kud.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.20 |
Hat-trick Rafała Mikulca
|
|
Błękit Żołynia - Resovia II SMS Rzeszów 0:4 (0:2)
28' Słoma (k), 43' 69' 90' Mikulec
Błękit:
Gwizdak, Dudek (68' Kosior), Bieniasz, Noworol, Markowicz, Walawender,
Cupryś, Działo (81' Pszona), Nowak (46' Rupar), Urban (76' Pawlik), Koba
Katem Błękitu okazał się Rafał
Mikulec, który po czerwonej kartce w meczu pierwszego zespołu nie mógł
wystąpić w drugoligowym zespole. Obrońca "Pasiaków" świetnie odnalazł
się w zespole rezerw, dla których ustrzelił hat-tricka.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się 18-letni Maciej Słoma, który
strzałem z rzutu karnego pokonał Gwizdaka.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.20 |
Punkty zostały na Górnym Śląsku
|
|
ROW Rybnik - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
58' Rosak
ROW:
Dąbek, Sobota, Siwek, Botor ,
Lizoń, Guzik (77' Parzych), Słaboń
(82' Kubik), Garcarczyk, Kamińska, Rosak, Adamek
(89' Sroka)
Resovia: Pieniążek, Marszał, Michalska, Kiełtyka, Florek,
Czyż, Pyrcz, Łach (73' Andrea Ząbek), Jużecka, Fluder, Bednarz
Bez punktów z Górnego Śląska wróciły
piłkarki Resovii, które przegrały z rybnickim ROW-em 0:1. Bramkę na wagę
zwycięstwa zdobyła w 58 minucie meczu Dominika Rosak.
Podopiecznym Pawła Szurgocińskiego nie można było odmówić ambicji.
Stwarzały sobie okazje do zdobycia bramki, ale w decydujących momentach
nie potrafiły wykończyć akcji.
Rzeszowianki nadal utrzymują się w czołówce ligi, a za tydzień
podejmować będą na własnym stadionie lidera rozgrywek - Rekord
Bielsko-Biała.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.20 | Z
piekła do nieba
|
|
Olimpia Grudziądz - Resovia Rzeszów 3:4 (2:1)
17' Papikjan,
26 (k) Hirsz, 90' Kaczmarek - 38' 75' (k) Buczek, 50' Kaliniec, 78' Hass
Olimpia:
Muzyk, Ciechanowski, Nakrosius ,
Witasik, Wawszczyk
(76' Marzec), Kaczmarek, Poręba (70' Skibicki),
Ziętarski, Kita ,
Papikjan ,
Hirsz (65' Śmietanko)
Resovia:
Daniel ,
Kantor ,
Domoń ,
Zalepa, Geniec, Ogrodnik (88' R. Adamski), Kaliniec (90' Kmiotek),
Frankiewicz, Antonik, Pyrdek (72' Hass), Buczek
Sędzia: Łęgosz (Włocławek), Widzów: 1088
Sporą sensację sprawili piłkarze Resovii, którzy w Grudziądzu ograli
pretendującą do awansu Olimpię. Dwie szybko stracone bramki nie odebrały
nieobliczalnym "Pasiakom" ochoty do gry i jeszcze przed przerwą
Bartłomiej Buczek pierwszym trafieniem poprowadził "biało-czerwonych" w
marszu z piekła do nieba.
Początek spotkania zdecydowanie należał do miejscowych, ale i
rzeszowianie mieli coś do powiedzenia. W 15 minucie meczu przed szansą
stanął Przemysław Pyrdek, ale strzelił tuż koło okienka. Dwie
minuty później podopieczni trenera Mariusza Pawlaka znaleźli dziurę w
rzeszowskiej defensywie i Aghwan Papikjan strzałem po ziemi pokonał
Daniela.
24-letni pomocnik Olimpii miał ogromny wpływ na losy tego meczu. W 26
minucie przedarł się po raz kolejny z piłką w pole karne "Pasiaków" i
Michał Ogrodnik nieprzepisowym atakiem przerwał akcję. Arbiter wskazał
na "wapno", a jedenastkę na bramkę zamienił pewnym strzałem koło lewego
słupka Robert Hirsz.
Po straconej drugiej bramce wydawać się mogło, że powrócą demony z Radom
i Chorzowa. W 30 minucie na drodze do kolejnego gola stanął Wojciech
Daniel, który wybronił kolejny strzał Papkijana. Był to moment zwrotny w
meczu, bo rzeszowianie zaczęli podnosić się z kolan. W 38 minucie
pokazał się Bartłomiej Buczek, który efektowną główką po rzucie rożnym
(asysta Frankiewicza) zdobył gola kontaktowego.
Chwilę po zmianie stron na stadionie przy ul. Piłsudskiego zapanowała
dekonsternacja, bo rzeszowianie doprowadzili do wyrównania. Piłkę z
rzutu wolnego w pole karne dograł Dariusz Frankiewicz, a tam w
zamieszaniu podbramkowym z prezentu skorzystał Szymon Kaliniec. Pomocnik
Resovii precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę pokonał golkipera Olimpii.
Po chwili resoviacy mieli rzut rożny i szczęścia zabrakło Antonikowi, bo
piłka po jego uderzeniu głową, wylądowała na słupku.
W 60 minucie Papkijan po interwencji Domonia próbował wymusić na
arbitrze rzut karny i ukarany został żółtą kartką. Za pchnięcie
rzeszowianina dostał na dokładkę kolejny kartonik i opuścić musiał plac
gry.
Grający w przewadze resoviacy coraz pewniej radzili sobie na połowie
Olimpii. Dwukrotnie groźne akcje zainicjował wszędobylski Antonik, ale
Pyrdek za każdym razem trafiał nieczysto w piłkę. Za trzecim razem
młodzieżowiec "Pasiaków" uruchomił Buczka, a ten w starciu z bramkarzem
gospodarzy runął na murawę i sędzia przyznał Resovii rzut karny.
"Jedenastkę" na bramkę zamienił sam poszkodowany i w Grudziądzu
zapachniało sensacją.
Trzy minuty później "biało-czerwoni" świętowali kolejne trafienie. Tym
razem Buczek zagrał piłkę do wychodzącego za dwóch obrońców Pawła Hassa.
Rezerwowy Resovii pokazał, że po kontuzji nie ma już śladu i pewnym
strzałem po ziemi pokonał Muzyka.
Na brak emocji kibice nie mogli narzekać do ostatnich minut spotkania.
Resoviacy starali się przedłużać grę i celebrować przerwy w meczu, ale
obydwa zespoły miały jeszcze okazje do zmiany wyniku. Na bramkę
gospodarzy groźnie strzelali Mirosław Kmiotek i Radosław Adamski.
Ostatniego słowa nie powiedzieli też miejscowi. W doliczonym czasie gry
udało im się rozklepać rzeszowską defensywę i Marcin Kaczmarek strzałem
koło słupka zmniejszył rozmiar porażki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Przed meczem spiker na
stadionie trzykrotnie przedstawiał nas jako zespół Radomiaka Radom. Ja
rozumiem, że w tej części Polski możemy nie być drużyną rozpoznawaną,
ale po tym co pokazaliśmy na boisku i po wyniku zostaniemy zapamiętani.
Nie ukrywam, że jestem szczęśliwy, bo zrobiliśmy rzecz wydawać się mogło
w pewnym momencie niemożliwą. Przegrywając 0:2, większość ludzi mogła
myśleć, że jest po meczu. Otrząsnęliśmy się w miarę szybko. dobrze
zareagowaliśmy i udało się zdobyć bramkę kontaktową. Po przerwie
wykorzystaliśmy nasze atuty w ofensywie, a w defensywie byliśmy bardziej
poukładanym zespołem. Udał się zdobyć jeszcze trzy bramki. Mogło być
więcej, ale na takim terenie to zdobyć 4 gole to duży wyczyn. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.14 |
Rezerwowa zapewniła punkty
|
|
Resovia Rzeszów - Gol Częstochowa 2:1 (0:1)
64' 90' Jużecka - 20' Pająk
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Marszał, Michalska (67' Łach), Kiełtyka (72' Mroczka),
Florek, Matuszek (83' Wilowska), Czyż, Pyrcz (60' Jużecka),
Bednarz, Fluder
Gol: Ciupa, Przybylska (65' Drapacz), Woszczyńska, Wójcik ,
Miniak, Krawczyk, Małycha, Jeziorska ,
Uchnast ,
Pająk (60' Czaja), Wodarz
Po 20 minutach gry bliższe zdobycia
kompletu punktów były piłkarki z Częstochowy. Po skutecznie rozegranym
rzucie wolnym bramkę dająca prowadzenie Golowi zdobyła Oliwia Pająk.
W kolejnych minutach gry do głosu doszły rzeszowianki, które ani na
moment nie traciły wiary w zwycięstwo. Trwał napór na bramkę
przyjezdnych, ale wynik meczu długo się nie zmieniał. W 60 minucie
spotkania na murawie pojawiła się bohaterka dnia Wanessa Jużecka.
Wychowanka DAP-u Dębica już po czterech minutach pobytu na placu gry
doprowadziła do wyrównania.
W doliczonym czasie gry rzeszowianki oszalały z radości bo ich rezerwowa
po raz drugi trafiła do siatki. Tym razem wykorzystała świetne podanie
od Klaudii Dziury i fantastycznym strzałem zapewniła Resovii punkty.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.14 |
Rezerwy gromią rywali
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 5:0 (2:0)
21' 40' Pecko, 51' Hass, 73' Kmiotek, 90' Pasternak
Resovia
II:
A. Cynar, Łaski, Pecko, Słoma, Żyszkiewicz (73' Chwałka), Ogrodnik ,
Tarnowski (46' Sowa), Adamski, Kmiotek, Feret (70' Pasternak ),
Hass (80' Lubera)
Stobierna: Fabiński, Drzał ,
Bednarz, Grabiec ,
Dziedzic ,
Grzesik (21' Bal), D. Uram ,
Lepionka, M. Uram, Warzocha
To był bardzo dobry mecz w wykonaniu
piłkarzy Sławomira Czudca. Rzeszowianie przy odrobinie szczęścia i
większej skuteczności mogli podwoić wynik. Wyróżniająca się postacią w
zespole gospodarzy był tego dnia środkowy obrońca Piotr Pecko. 18-letni
wychowanek Polonii Przemyśl w 21 minucie meczu efektownym uderzeniem
głową pokonał Fabińskiego, a w 40 minucie powtórzył swój wyczyn.
W 36 minucie spotkania przy rzucie karnym fatalnie spudłował Michał
Ogrodnik. Po przerwie rzeszowianie posiadali zdecydowaną przewagę na
boisku i kolejne bramki był kwestią czasu.
W 51 minucie fantastycznym strzałem z 25 metrów popisał się Paweł Hass i
piłka zatrzepotała w bramce po raz trzeci.
Przyjezdni od 60 minuty spotkania grali w okrojonym składzie, bo
czerwoną kartką ukarany został Witold Dziedzic. Piłkarz gości po faulu
na rywalu wdał się w dyskusję z arbitrem i w dosyć aroganckim stylu
opuścił plac gry.
W końcowych minutach spotkania resoviacy jeszcze podkręcili tempo meczu
i na listę strzelców wpisali się Mirosław Kmiotek (73 min.) i Szymon
Pasternak (90 min.). Gol Pasternaka był wyjątkowej urody, bo piłka
uderzona z 30 metrów zatoczyła łuk i wylądowała idealnie pod poprzeczką
bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.13 |
"Pasiaki" w strefie spadkowej
|
|
Resovia Rzeszów - GKS Bełchatów 0:0
Resovia:
Daniel, Mikulec ,
Zalepa, Makowski ,
Geniec, Pyrdek
(56' Kantor), Frankiewicz, (64' R. Adamski ),
Domoń, Kaliniec, Antonik (90' Feret), Buczek (90' Hass)
GKS: Lenarcik, Sierczyński, Grolik ,
Michalski ,
Grzelak, Biel
(90' Szymorek), Bociek
(83' Rachwał), Ryszka ,
Mularczyk (75' Setla), Thiakane ,
Bartosiak
Sędzia: Bukowczan (Żywiec), Widzów: 800
Mecz "Pasiaków" z walczącym o awans do I ligi GKS-em Bełchatów zakończył
się bezbramkowym remisem. W 49 minucie za faul na rywalu ukarany
czerwoną kartką został Rafał Mikulec i rzeszowianie kończyli spotkanie w
dziesięciu.
Pomimo osłabienia to oni mieli lepsze okazje do zdobycia bramki. Marne
to pocieszenie, bo podopieczni Szymona Grabowskiego znaleźli się w
strefie spadkowej i pilnie potrzebują punktów. W innych okolicznościach
mogliby cieszyć się z remisu z faworyzowanym rywalem.
W pierwszej połowie spotkania widać było, że resoviacy mocno przeżyli
lanie w Chorzowie, gdzie dotkliwie zapłacił za ofensywne fajerwerki. Tym
razem było bardziej defensywnie.
Rywal rozpoczął mecz z dużym impetem i już w 10 minucie Patryk Mularczyk
uderzał na bramkę Wojciecha Daniela. Po chwili pole karne "Pasiaków"
wyczyścić z bezpańskiej piłki musiał Sebastian Zalepa. Przed gwizdkiem
na przerwę resoviacy dwukrotnie postraszyli bramkarza GKS-u. Pierwszy
pokazał się Bartłomiej Buczek, który rajd z piłką w polu karnym
zakończył strzałem po ziemi, a po chwili piłkę dośrodkowaną przez
Antonika niezbyt czysto trafił Pyrdek.
Kluczowym momentem spotkania była 49 minuta. Rzeszowianie mieli rzut
wolny w odległości 17 metrów od bramki rywali. Wydawać się mogło, że
jest to idealna okazja do bezpośredniego strzału, ale Dariusz
Frankiewicz chciał wykorzystać roztargnienie rywali i zanim
ktokolwiek się zorientował, zagrał piłkę do Mateusza Geńca.
Młodzieżowiec Resovii nie wykorzystał szansy i po chwili goście
szarżowali na bramkę gospodarzy. Biegnącego z piłką w środkowych
rejonach boiska Biela bezpardonowym wślizgiem powstrzymał Rafał Mikulec
i sędzia nie zawahał się pokazać czerwonej kartki.
Grający w przewadze bełchatowianie mieli więcej z gry i mecz
toczył się częściej na połowie "Pasiaków", ale strzały Thiakane, Biela i
Bartosiaka pozostawiały sporo do życzenia.
Tymczasem resoviacy wcale nie ograniczali się do pilnowania wyniku i
mieli trzy okazje do zmiany rezultatu. Dwukrotnie na bramkę GKS-u
uderzał Buczek, a najlepszą szansę bramkową miał w doliczonym czasie gry
Kamil Antonik. Młodzieżowiec Resovii w pełnym biegu minął dwóch rywali i
wdarł się z piłką w pole karne gości, lecz strzał, który zdołał oddać,
nie sprawił większych kłopotów Lenarcikowi. Ostatnim akcentem spotkania
było atomowe uderzenie Adama Setli, po którym świetną interwencją
wykazał się Wojciech Daniel.
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
GKS Bełchatów |
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
4 |
2 |
| strzały niecelne |
5 |
4 |
| rzuty rożne |
3 |
5 |
| na spalonym |
0 |
3 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
16 |
14 |
| żółte kartki |
2 |
6 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
4. Rafał Mikulec (lewy obrońca) |
|
 |
czas gry |
50 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
11 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
6 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
0 |

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcę podziękować moim zawodnikom za
to co zrobili w dzisiejszym meczu. Jeśli chodzi o krytykę po ostatnim
meczu chcę wyjaśnić, że ludzie nie do końca zdają sobie sprawę co znaczy
absencja za kartki i kontuzje kluczowych zawodników. To widoczne było w
ostatnich meczach wyjazdowych. Ten tydzień był dla nas ciężki jeśli
chodzi o stronę mentalną. Okazuje się, że zespół dobrze zareagował. Może
było za dużo nerwowości, ale dla nas założeniem było, aby z tak
renomowanym przeciwnikiem nie przegrać. Mało tego chcieliśmy wygrać. To
było widoczne nawet gdy graliśmy w osłabieniu. Próbowaliśmy swoich szans
i one były. Gdyby Bartek Buczek lepiej sobie przyjął piłkę na klatkę
piersiową mógł być inny rezultat. Podobnie przy akcji Kamila Antonika w
90 minucie. Można od niego więcej wymagać chociaż to jest młodzieżowiec.
Na pewno zrobimy wszystko, aby w kolejnych meczach nasza gra wyglądała
dobrze. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.07 |
Wysokie zwycięstwo rezerw
|
|
Strumyk Malawa -
Resovia II SMS Rzeszów 1:5 (1:4)
34' (k) Odrzywolski - 4' Kmiotek, 19' Hass, 25' 38' Lubera, 75' Adamski
Strumyk:
Szyszko, Bieda, Mendoń, Noga, Lelek, Ślęzak, Smoleń, Gaweł (64'
Kędzior), Odrzywolski (64' Szczepanik), Pilip, Kwolczak
Resovia II: Wróbel, Żyszkiewicz, (78' Sondej), Kowal, Słoma,
Sowa, Ożóg (46' Chwałka), Kwarciński (76' Byra), Kmiotek, Adamski,
Lubera (57' Mucha), Hass
"Pasiakom" dotychczas nie wiodło się na
małym, kameralnym boisku w Malawie. Tym razem było inaczej i
rzeszowianie już do przerwy zapewnili sobie komplet punktów.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się już w 4 minucie meczu Mirosław
Kmiotek. Kwadrans później Mateusza Szyszkę (byłego bramkarza Resovii)
zmusił do kapitulacji Paweł Hass.
Pierwsze swoje bramki w zespole rezerw zdobył tego dnia Szymon Lubera,
który do siatki trafiał dwukrotnie (25 min., 38 min.).
Miejscowi bramkę honorową zdobyli po rzucie karnym, którego wykonawca
był Paweł Odrzywolski. Po przerwie resoviacy dyktowali warunki meczu. W
75 minucie swoje trzy grosze do wyniku dołożył Radosław Adamski.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.06 |
Pierwsza ligowa porażka
|
|
Resovia Rzeszów - Rolnik Biedrzychowice 1:2 (0:2)
57' Matuszek - 10' Ejzel, 28' Kujawska
Resovia:
Pieniążek, Marszał, Antos (29' Bednarz), Czyż, Dziura, Florek,
Jużecka, Łach (87' Andrea Ząbek), Matuszek, Michalska (60' Fluder), Pyrcz (72'
Mroczka)
Rolnik: Religa, Luty, Kiersztajn, Kościelniak, Wojdyło,
Duda, Misiak, Gogolin, Adamczyk (85' Procyszyn), Ejzel,
Kujawska ,
Pierwszą ligową porażkę w sezonie 2018/19
zanotowały piłkarki Pawła Szurgocińskiego. Rzeszowianki już po 28
minutach gry musiały odrabiać dwubramkowa stratę. Na domiar złego w 29
minucie meczu plac gry opuściła kontuzjowana Natalia Antos, która z
urazem barku pojechała karetką do szpitala.
Po przerwie rzeszowianki mocno zaatakowały bramkę rywalek i w 57 minucie
Karolina Matuszek zdobyła bramkę kontaktową. Były również okazje na
więcej bramek, ale "biało-czerwonym" brakowało wykończenia.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.06 |
"Niebiescy" załatwili sprawę w godzinę
|
|
Ruch Chorzów - Resovia Rzeszów 5:1 (3:1)
13' Bartolewski, 23' Duriška,
33' 52' Bogusz, 56' (k) Podgórski - 14' Feret
Ruch:
Lech, Duriška
(46' Kowalski), Kulejewski, Małkowski, Bartolewski ,
Obst, Podgórski (90' Nowakowski), Bogusz, Mandrysz (74' Walski ),
Wdowik ,
Giel (69' Balicki)
Resovia: Daniel, Kantor, Pawlak ,
Makowski, Mikulec (42' Geniec), Feret (57' Ogrodnik), Kaliniec ,
Frankiewicz, Pyrdek (76' Twardowski), Antonik, Buczek
(56' Hass)
Sędzia: Kukla (Kraków), Widzów: 4767
Niespełna godzinę potrzebował 14-krotny
Mistrz Polski, aby porachować się z
liczącym na niespodziankę zespołem Resovii. "Niebiescy" nadspodziewanie
łatwo trafiali do rzeszowskiej bramki i już w 56 minucie meczu Wojciech
Daniel po raz piąty wyjmował piłkę z siatki.
Rzeszowianie wspierani przez kilkuset rzeszowskich kibiców tradycyjnie
starali się grać odważny, ofensywny futbol. Pod górkę mieli już jednak
od 13 minuty, bo Mateusz Bartolewski wykorzystał dośrodkowanie z rzutu
rożnego i strzelił głową pierwszą bramkę meczu.
Po chwili w obozie gospodarzy zapanowała konsternacja, bo beniaminek
odpowiedział w ekspresowym tempie. Prawą stroną boiska przedarł się pod
pole karne Ruchu Kamil Antonik i piłkę dośrodkowaną na pierwszy słupek
wbił do bramki Szymon Feret.
Kolejne akcje gospodarzy zapowiadały ostrą wymianę ciosów. Już w 18
minucie meczu bliski trafienia był Giel. Pięć minut później Wdowik
zabawił się z Kantorem, na bramkę uderzał Mandrysz i golkiper Resovii
jakimś cudem wybił piłkę z linii bramkowej.
Kilkanaście sekund później musiał jednak skapitulować, bo piłka posłana
głową przez Lukaša
Duriška
wylądowała idealnie w okienku rzeszowskiej bramki. Słowacki pomocnik
tylko teoretycznie pilnowany był przez Szymona Fereta przy rzucie rożnym
i wykorzystał okazję perfekcyjnie.
W 33 minucie meczu po raz pierwszy pokazał się 17-letni Mateusz Bogusz.
Reprezentant kadry U-20 poklepał piłkę z Piotrem Gielem w okolicach 18
metra od bramki gości i efektownym strzałem pod poprzeczkę zaskoczył
Daniela.
Po przerwie do ataku ruszyli rzeszowianie, ale szybko zostali
sprowadzeni na ziemię, bo w 52 minucie efektownym rogalem znowu popisał
się Bogusz.
Po chwili było już właściwie po meczu. W 56 minucie w polu karnym
Resovii faulowany był Obst i arbiter wskazał "na wapno". Skutecznym
wykonawcą
rzutu karnego był Tomasz Podgórski., który pewnym strzałem podwyższył
wynik spotkania na 5:1.
"Biało-czerwoni" starali się sprawić odrobinę radości licznie przybyłej
delegacji rzeszowskich kibiców i nie stronili od akcji ofensywnych. Nie
mieli jednak pomysłu na pokonanie świetnie broniącego Kamila Lecha, a za
odważną grę słono zapłacili.
W 78 minucie meczu w polu karnym faulowany był Artur Balicki i sędzia po
raz drugi odgwizdał rzut karny. Do "jedenastki" ponownie podszedł
Podgórski, ale tym razem Wojciech Daniel nie dał się pokonać.
W końcowych minutach spotkania rozmiary porażki starał się zmniejszyć
Dariusz Frankiewicz. Pomocnik Resovii uderzył na bramkę z rzutu wolnego
i refleksem popisał się bramkarz gospodarzy, który instynktownie odbił
piłkę. W odpowiedzi miejscowi popędzili z kontratakiem i przed szansą na
szóstą bramkę stanął Balicki, który fatalnie spudłował.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Oceniał meczu na gorąco nie będę, bo
te oceny byłyby surowe i może dla moich zawodników indywidualnie niezbyt
sprawiedliwe. Z oceną indywidualną się wstrzymam. Na pewno zagraliśmy
bardzo słaby mecz. Nie pomogliśmy sobie zupełnie dzisiaj. Nie tak to
miało wszystko wyglądać. Po wyniku dzisiejszym cisną się na usta same
niecenzuralne słowa. Nie jest naszym wytłumaczeniem brak kilku
kontuzjowanych zawodników. Nie jest naszym usprawiedliwieniem kilka
decyzji sędziego, w mojej opinii błędnych. Takich, z których rywal miał
korzyść w postaci rzutu rożnego, z którego zdobył bramkę. Główną
przyczyną porażki jest nasza postawa w tym spotkaniu. Gratuluję
zespołowi Ruchu. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.10.02 |
Porażka piłkarek w Pucharze Polski
|
|
Sokół Kolbuszowa Dln. - Resovia Rzeszów
2:1 (1:0)
45' Kot, 68' Mokrzycka - 62' Czyż
Sokół:
Draus, Rodzoń, Wdowiak, Dudziak (90' Baltazar), Kot, Mokrzycka, Motyka ,
Paternak, Kaznecka, Bochenek, Korab
Resovia: Pieniążek (46' Byczek ),
Chorzempa (46' Marszał), Czyż, Pyrcz (65' Balicka), Dziura ,
Florek, Jużecka (80' Mroczka), Łach (65' Bednarz), Matuszek, Michalska,
Antos
W finale Pucharu Polski kobiet na szczeblu
województwa piłkarki Resovii przegrały w Kolbuszowej z miejscowym
Sokołem 2:1.
Podopieczne Ryszarda Mokrzyckiego wyszły na prowadzenie kilkadziesiąt
sekund przed końcem pierwszej połowy po bramce Małgorzaty Kot. Po
przerwie rzeszowianki miały kilka okazji do wyrównania. W 62 minucie
udał na listę strzelców wpisała się Katarzyna Czyż.
Radość piłkarek Pawła Szurgocińskiego nie trwała jednak długo, bo w 68
minut Aleksandra Mokrzycka ustaliła wynik spotkania na 2:1.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.30 | Pewne
zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Strug Tyczyn 4:1 (1:0)
26' Feret, 61' 65' Hass, 90' Twardowski - 58' Ferenc
Resovia
II:
A. Cynar, Mastaj, Pawlak, Kowal, Szafar, Krężel (65' Kwarciński),
Geniec, Strashkevych
(46' Twardowski), Adamski, Feret, Hass (75' Żyszkiewicz)
Strug: Jamrozik, Stanio, Karwowski, Nowiński, Pączek (75'
Krzyszkowski), K. Domino ,
Wrona, Janik, Żuczek (80' Banaś), Drob
(90' W. Domino), Ferenc (68' Murias)
Widzów: 50
Resoviacy zagrali w mocnym składzie i przez
większą część meczu posiadali znaczną przewagę na murawie. Pierwszy na
listę strzelców wpisał
się w 26 minucie spotkania Szymon Feret, który po czterech golach
aktualnie jest najskuteczniejszym strzelcem rezerw.
Po przerwie goście przeprowadzili efektowną akcję, po której Dominik
Ferenc strzałem z 8 metrów pokonał Cynara.
Kolejne minuty spotkania to popisowa gra Pawła Hassa. Napastnik Resovii
dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i tym samym zapewnił
gospodarzom komplet punktów. Swoje trzy grosze do zwycięstwa dołożył
również powracający do gry po kontuzji Karol Twardowski. Napastnik
Resovii w doliczonym czasie gry z trzech metrów wbił piłkę do siatki po
dośrodkowaniu Szymona Fereta.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.29 |
Podział punktów w meczu beniaminków
|
|
Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 2:2 (1:1)
8' Zalepa,
73' (k) Strashkevych - 44' Holik, 48' Nowak
Resovia:
Banek, Kmiotek ,
Zalepa, Makowski (54' Adamski), Mikulec, Ogrodnik (54' Hass), Domoń,
Frankiewicz, Kaliniec ,
Antonik (87' Feret), Pyrdek (68'
Strashkevych)
Skra: Krzczuk, Jurek ,
Błaszkiewicz ,
Holik, Obuchowski ,
Napora ,
Olejnik, Zalewski ,
Kieca (69' Nocoń), Niedbała (68' Buławski), Nowak (90' Siwek)
Sędzia: Załęski (Ostrołęka), Widzów: 600
Pojedynek beniaminków zakończył się podziałem punktów i obydwa zespoły
po meczu schodziły do szatni z ogromnym niedosytem. Było to bardzo słabe
spotkanie w wykonaniu rzeszowskiego zespołu, któremu szczególnie po
przerwie gra kompletnie się nie kleiła.
Rzeszowianie zagrali ze Skrą bez Bartłomieja Buczka. Bohater pucharowego
spotkania z Wartą Poznań pauzować musiał za żółte kartki, uzbierane w
kilku ostatnich spotkaniach. W ataku jego miejsce zajął dotychczasowy
skrzydłowy Przemysław Pyrdek. 22-letni wychowanek Lechii Sędziszów dwoił
się i troił w ataku "Pasiaków", ale większej krzywdy rywalom nie zrobił.
Początkowo mecz układał się po myśli gospodarzy, a wszystko za sprawą
Sebastiana Zalepy. Środkowy obrońca Resovii w 8 minucie meczu zdobył
bramkę i do spółki z Bartłomiejem Buczkiem stał się aktualnie
najskuteczniejszym strzelcem zespołu. To był gol w stylu "Pasiaków".
Piłka wrzucona z autu przez Konrada Domonia trafiła po koźle na głowę
najwyższego na boisku Zalepy i bramkarz Skry niewiele miał do
powiedzenia.
Wydawać się mogło, że "Pasiaki" pójdą za ciosem, ale to goście po
stracie gola mocno podkręcili tempo meczu. Już w 11 minucie Konrad Domoń
w ostatniej chwili wyczyścić musiał pole bramkowe dalekim wybiciem
piłki. Po chwili przyjezdni mieli "setkę. Machnął się Rafał Mikulec i
Dawid Niedbała popędził z futbolówką prosto na wychodzącego z bramki
Banka. Jakimś cudem udało się zmusić szarżującego na bramkę piłkarza
Skry do popełnienia błędu, ale było to mocne ostrzeżenie dla
"biało-czerwonych". W 20 minucie na bramkę "Pasiaków" starał się uderzać
Damian Nowak i na przeszkodzie stanął mu wyróżniający się w szeregach
Resovii Sebastian Zalepa.
Rzeszowianie zebrali brawa w 22 minucie meczu po dośrodkowaniu Kmiotka i
ładnym strzale Kamila Antonika, który uderzył piłkę głową i pomylił się
nieznacznie. Po chwili z 5 metrów na bramkę uderzał Pyrdek i jakimś
cudem piłkę zablokowali obrońcy Skry.
W 36 minucie uspokoić sytuację na boisku mógł po raz kolejny Sebastian
Zalepa. Po raz kolejny piłka wrzucona z autu trafiła na jego głowę, ale
tym razem obrońca trafił w słupek.
W 44 minucie rzeszowianie przypomnieli wszystkim, że niewykorzystane
sytuację lubią się zemścić, bo stracili dosyć niespodziewaną bramkę.
Piłkę wrzuconą z rzutu wolnego na krótki słupek trącił lekko Mariusz
Holik i wychodzący Bartłomiej Banek zbyt łatwo dał się uprzedzić.
Futbolówka wpadła do siatki.
Po przerwie gospodarze bardzo szybko stracili kolejną bramkę. Po strzale
z dystansu futbolówka trafiła pod nogi Damiana Nowaka. Defensorzy
Resovii starali się złapać napastnika gości na spalonym, ale pułapka
ofsajdowa im nie wyszła i snajper z obrotu wbił piłkę do siatki.
"Biało-czerwoni" mieli sporo czasu do odrobienia straty, ale to nie był
zdecydowanie ich dzień. Rywale wykazali się ogromną determinacją i
wybieganiem. Resoviacy z uporem skupiali się na grze bocznymi sektorami.
Lewą i prawą stroną szukali swojej drogi do bramki. W 67 minucie meczu
jedna z takich akcji mogła zakończyć się powodzeniem, ale na drodze
Adamskiego stanął stoper Skry.
Po godzinie gry mecz stał się brzydkim widowiskiem, w którym obydwa
zespoły bardzie skupiały się na przeszkadzaniu sobie nawzajem. Iskrzyło
też na ławkach trenerskich, bo kilka sędziowskich decyzji było mocno
kontrowersyjnych. Po kolejnej utarczce słownej na trybuny wyleciał
trener bramkarzy Skry Grzegorz Świtała.
W 71 minucie zagotowało po raz kolejny na boisku i na ławce trenerskiej
gości po decyzji arbitra o rzucie karnym. Piłkę z rzutu wolnego posłał w
pole karne Dariusz Frankiewicz, a tam na murawę upadł Zalepa
powstrzymywany przez Zalewskiego za koszulkę. Arbiter wskazał na
"wapno", ale długo nie mógł doszukać się winnego. Po długich dyskusjach
i ogólnym zamieszaniu do jedenastki mógł podejść egzekutor. Był nim
rezerwowy Wadym Straszkewycz, który wytrzymał wojnę nerwów i pewnym
strzałem zapewnił "Pasiakom" punkt.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Skra |
| bramki |
2 |
2 |
| strzały celne |
10 |
3 |
| strzały niecelne |
4 |
3 |
| rzuty rożne |
13 |
6 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
1 |
0 |
| rzuty wolne |
8 |
15 |
| żółte kartki |
2 |
5 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
3. Kamil Antonik (prawy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
87 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
29 |
| strzały celne |
3 |
| strzały niecelne |
3 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
2 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
9 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): To był najsłabszy mecz odkąd pracuję
w Resovii. Zdecydowanie nam nie wyszedł i zdajemy sobie z tego sprawę.
Nie byliśmy sobą i zespołem, który przyzwyczaił do pewnych rzeczy. Jakiś
wpływ na to pewnie ma też pucharowa potyczka. Przyznać też trzeba, że
przy stanie 1-0 mieliśmy sytuacje, które mogły spowodować inny
scenariusz meczu. Słupek Zalepy i sytuacja Pyrdka. W kluczowych
momentach musimy zdobywać bramki to jest nasza bolączka. Każdy punkt
szanujemy, ale mogę obiecać, że będziemy ten mecz analizować, aby w
przyszłym meczu zagrać dużo lepiej. O rzucie karnym nie chce się
wypowiadać. Na pewno Sebastian jest ciężko upilnować w polu karnym.
Materiał wideo nam tutaj wszystko wyjaśni. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.28 |
Szykuje się piłkarskie święto
|
|
Po
wygranym spotkaniu z Wartą Poznań szkoleniowiec Resovii Szymon Grabowski
życzył sobie i swoim podopiecznym, aby trafić w kolejnej rundzie
rozgrywek Pucharu Polski na rywala z ekstraklasowego topu.
Dziś w siedzibie PZPN rozlosowano pary 1/16 finału Pucharu Polski i los
sprawił, że życzenia trenera II-ligowców się spełniły. Rzeszowianie
podejmować będą aktualnego wicelidera ekstraklasy - Lechię Gdańsk.
Mecze na tym szczeblu pucharowych rozgrywek zaplanowano na 30 i 31
października. W przypadku braku możliwości rozegrania spotkań w wyżej
wymienionych terminach zostaną one przeniesione na 6,7 lub 8 listopada.
Jeśli działacze Resovii nie pokpią sprawy i zorganizują mecz o
przychylnej dla kibiców godzinie, to w Rzeszowie szykuje się piłkarskie
święto.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.26 |
Przebudzenie snajpera
|
|
Resovia Rzeszów - Warta Poznań 2:0 (2:0)
11' 39' Buczek
Resovia:
Daniel, Kmiotek, Zalepa, Makowski, Mikulec, Antonik, Domoń ,
Frankiewicz (83' Kantor), Kaliniec (71' Pyrdek), Ogrodnik (72' Adamski),
Buczek
Warta: Lis, Kiełb (46' Szymusik), Wypych, Onsorge, Jasiński,
Biegański (58' Spławski), Grobelny, Marciniak ,
Janicki (46' Cierpka), Fadecki, Piceluk
Sędzia: Śliwa (Kielce), Widzów: 422
Dużą niespodziankę sprawili swoim kibicom
piłkarze Resovii, którzy w I rundzie Pucharu Polski wyeliminowali
I-ligową Wartę Poznań. Zwycięstwo "Pasiakom" zapewnił Bartłomiej Buczek.
Napastnik rzeszowskiego klubu ostatnio nie zachwycał skutecznością
strzelecką i częściej łapał żółte kartoniki niż trafiał do siatki. Przed
meczem w prasie pojawiły się informacje, że z powodu choroby wypadł z
kadry meczowej. Podopieczni Petra
Němca
przekonali się jednak, że snajper
"Pasiaków" nie tylko jest w pełni zdrowia, ale wraca do formy
strzeleckiej.
Miejscowi wiedzieli, że "Warciarze" są od dłuższego czasu w kryzysie
formy i od pierwszych minut odważnie zaatakowali. Na efekty nie trzeba
było długo czekać, bo już w 11 minucie Buczek lobem z linii pola karnego
pokonał Lisa.
Po kilku minutach ofensywnie grający rzeszowianie stanęli przed kolejną
szansą na bramkę. Tym razem Michał Ogrodnik przeegzaminował golkipera
Warty, ale ten ze strzałem sobie poradził.
Kolejna akcja rzeszowskiego zespołu to zasługa Kamila Antonika.
Młodzieżowiec Resovii z łatwością minął dwóch rywali i zagrał piłkę do
Buczka. Napastnik Resovii przymierzył pod poprzeczkę, ale Lis po raz
drugi pokazał, że zna swój fach.
W 38 minucie bramkarz Warty skapitulował jednak po raz kolejny i
ponownie snajperskim nosem wykazał się Bartłomiej Buczek. Akcję zaczął
Mikulec i na bramkę uderzał Ogrodnik, a Buczek popisał się skuteczną
dobitką. Pierwsza połowa była świetnym występem rzeszowskiego zespołu.
Przyjezdni właściwie tylko raz w w tym czasie zagrozili bramce Wojciecha
Daniela. Bramkarza Resovii mocnym strzałem przetestował Biegański.
Dwubramkowa zaliczka pozwoliła podopiecznym Szymona Grabowskiego wyjść
na murawę po przerwie z większym spokojem. Przyjezdni zagrali z większą
werwą i częściej zapuszczali się w pole karne "biało-czerwonych". Tam
jednak dużej krzywdy nie dał sobie zrobić bramkarz Resovii.
W 88 minucie przed kolejną okazją stanęli rzeszowianie. Buczek
prostopadłym podaniem uruchomił Przemysława Pyrdka, a ten w sytuacji sam
na sam z bramkarzem uderzył po ziemi, ale trafił rywala w nogę.
Rzeszowianie zagrali dobry mecz i odnieśli pewne zwycięstwo z I-ligowym
rywalem.
O tym z kim przyjdzie im rywalizować w na kolejnym szczeblu
pucharowych rozgrywek dowiemy się w piątek, po losowaniu par 1/16
Pucharu Polski.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcieliśmy pokazać się z dobrej
strony i porównać siły w konfrontacji z pierwszoligowcem z Poznania.
Myślę, że zdaliśmy ten egzamin. Zespół udowodnił, że ma potencjał.
Zaprezentowaliśmy dobrą, skuteczną piłkę i w defensywie i w ataku..
Chcielibyśmy w następnej rundzie trafić na zespół z czołówki
ekstraklasy. Na pewno się przed żadnym rywalem nie położymy, a
ewentualne zwycięstwo będzie nam smakowało jeszcze bardziej. Atrakcyjny
rywal być może sprawi też, że zmieni się coś w kwestii frekwencji na
stadionie. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.25 |
Szymon Grabowski na radiowej antenie
|
|
Znany
z radiowego głosu trener II-ligowych piłkarzy Resovii, Szymon Grabowski
będzie gościem wtorkowego wydania audycji pt.: "W centrum sportu"
realizowanej przez Akademickie Radio Centrum.
Emisja rozmowy redaktora Bogdana Smoli ze szkoleniowcem "Pasiaków"
odbędzie się we wtorek 25 bm. o godz. 12.10. Powtórzenie audycji
zaplanowano na 26 bm. o godz. 18.10.
Częstotliwość radiowa stacji Akademickie Radio Centrum 89.9 FM.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.22 | Lider
wypunktował beniaminka
|
|
Respekt Myślenice - Resovia Rzeszów 0:3 (0:2)
15' Kaput, 33' Janas, 77' Antos
Respekt:
Kania, Dziadkowiec (85' Tupta), M. Topa, Kamila Topa (88' Żądło),
Karolina Topa, N. Topa, Kowalska (80' Bobowska), Stojeba, Węglarz, Jurka,
Łętocha
(65' Suder)
Resovia: Pieniążek, Niemczycka (46' Marszał), Czyż, Florek,
Kaczmar, Michalska, Janas
(78' Balicka), Fluder
(65' Łach), Jużecka, Andrea Ząbek (68' Antos), Kaput
Rzeszowianki bezlitośnie wykorzystały
wszystkie błędy popełnione przez zespół Respektu. Piłkarki z Myślenic
miały swoje okazje do zdobycia gola, ale marnowały świetne okazje. Do
przerwy piłkarki z Myślenic miały pięć "setek"! Jak zdobywać gole,
pokazała miejscowym Gabriela Kaput, która pretenduje do tytułu czołowej
snajperki Resovii.
Po przerwie rzeszowianki dołożyły jeszcze dwa trafienia. Szczególnie
zadowolona po meczu była Natalia Antos, która powrót do gry po kontuzji
przypieczętowała ładnym golem. Debiut w zespole seniorek zanotowała tego
dnia Magdalena Marszał.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.22 |
Ex-resoviacy rozbili resoviaków
|
|
Głogovia Głogów Młp. - Resovia II SMS Rzeszów 4:0 (2:0)
33' Ochalik, 41' (sam.) Słoma, 62' Hajkowicz, 88' Złamaniec
Głogovia:
Lipka, Kłak, Franczyk, Góra (75' S. Cynar), Szkolnik,
Urbaniak (70' Garlak), Ochalik
(85' Złamaniec), Hajkowicz, Chmiel, Ciuła, Chamera (80' Codello)
Resovia II: Gnatek (70' A. Cynar), Mucha (75' Byra ),
Bizoń, Kaczor (76' Drążek), Kmiotek, Lubera, Pawlak ,
Słoma, Żyszkiewicz, Tarnowski, Sypek
Zaroiło się o byłych resoviaków w zespole
gospodarzy, który nie dał większych szans rezerwom Resovii na
wywiezienie punktów z Głogowa Małopolskiego. Piotr Lipka, Piotr Szkolnik
i Adrian Chamera to nazwiska znane z występów w barwach III-ligowych
"Pasiaków". Na ławce rezerwowych zasiedli ponadto wychowankowie
rzeszowskiego klubu: Łukasz Świst, Piotr Codello i Sebastian Cynar.
Lider nie miał większych kłopotów z pokonaniem rzeszowskiego zespołu.
Przed wyższą porażką ratował swój zespół Piotr Gnatek. Bramkarz Resovii
w 55 minucie obronił strzał Pawła Ciuły z rzutu karnego.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.22 |
Wykartkowani i bez punktów
|
|
Radomiak Radom - Resovia Rzeszów 5:0 (2:0)
18'
Szuprytowski, 33' Luz, 80' Filipowicz, 82' Leândro,
90' Winsztal
Radomiak:
Haluch ,
Jakubik ,
Grudniewski, Klabnik, Wawszczyk, Kaput (71' Filipowicz), R. Makowski,
Szuprytowski (83' Sokół), Luz, Leândro,
Mikita (88' Winsztal)
Resovia: Banek, Mikulec ,
Zalepa, B. Makowski, Kantor (46' Ogrodnik), Pyrdek (56' Hass),
Frankiewicz ,
Domoń, Adamski (84' Geniec), Antonik ,
Buczek
(71' Strashkevych)
Sędzia: Bukowczan (Żywiec), Widzów: 3357
Radomiak od kilku spotkań przypomina walec drogowy, który na własnym
stadionie równa z ziemią kolejne przeszkody. W poprzednich kolejkach
przekonały się o tym ekipy: Gryfu Wejherowo, Znicza Pruszków i Olimpii
Elbląg. Tym razem ofiarą "zielono-biało-zielonych" była Resovia, która
nad Wisłok wraca z bagażem pięciu bramek.
Resoviacy tradycyjnie zagrali odważny, ofensywny futbol, ale również
tradycyjnie postarali się o spore błędy w defensywie. Nie ustrzegli się
również bezsensownych żółtych kartek, za które pokutować będą w
kolejnych spotkaniach.
Początek meczu był jednak obiecujący w wykonaniu "Pasiaków". Już w 9
minucie na bramkę Halucha uderzał głową Konrad Domoń. Dwie minuty
później po wrzutce piłki z autu przed szansą stanął Kamil Antonik, ale
jego strzał pozostawiał sporo do życzenia. Po chwili ponownie piłkę z
autu dorzucał Domoń i tym razem Przemysław Pyrdek nieczysto trafił w
piłkę.
Miejscowi spokojnie przeczekali napór Resovii i w 18 minucie zadali
pierwszy cios. Wydawało się, że kontratak gospodarzy może spokojnie
przerwać Mateusz Kantor, ale boczny obrońca Resovii minął się z piłką i
Damian Szuprytowski mógł zapytać Banka, w którym rogu bramki ma umieścić
futbolówkę. 29-letni wychowanek Lechii Gdańsk skorzystał z okazji i
pewnym strzałem wpisał się na listę strzelców.
Rzeszowianie rzucili się do ponownych ataków, ale ich akcje kończyły się
przeważnie na linii pola karnego. Ewidentnie brakowało ostatniego
podania. Tak było przy akcjach Kamila Antonika i Radosława Adamskiego. W
33 minucie rzeszowianie nacierali po raz kolejny i w okolicach pola
karnego piłkę stracił Przemysław Pyrdek.
Miejscowym wystarczyło kilkanaście sekund, aby przenieść grę w pole
karne "Sovii". Leândro
Rossi Pereira uruchomił Bruno Luza i portugalski pomocnik bez problemów
podwyższył wynik meczu na 2:0.
Dwie minuty później
Leândro
runął na murawę w "szesnastce" po interwencji Bartłomieja Makowskiego i
gospodarze domagali się rzutu karnego, ale sędzia Bukowczan nie przerwał
akcji.
Arbiter z Żywca zareagował kilka minut później po szarpaninie
Bartłomieja Buczka i Damiana Jakubika, pokazując krewkim piłkarzom żółte
kartoniki. Resoviacy próbowali ratować wynik, ale nie radzili sobie z
uważnie grającą defensywą Radomiaka. W 45 minucie przed szansą stanął
Antonik, ale Haluch instynktownie odbił nogą piłkę. Kilkanaście sekund
później kolejny zabójczy kontratak gospodarzy mógł zakończyć się golem.
Szuprytowski lobem przerzucił piłkę w polu karnym do
Leândro,
ale tym razem Banek nie dał się zaskoczyć.
Po przerwie rzeszowianie prowadzili atak pozycyjny, ale szło im to jak
po grudzie. "Biało-czerwoni" długo utrzymywali się przy piłce,
przerzucali futbolówkę z lewej do prawej, ale groźnych strzałów na
bramkę Halucha zbyt wielu nie było. Lewą stroną boiska kilka razy starał
się przedzierać Kamil Antonik. W 73 minucie Prawym skrzydłem swoich sił
próbował Michał Ogrodnik. To po jego akcji z ostrego kąta uderzał na
bramkę rywali Paweł Hass.
Końcówka meczu należała jednak zdecydowanie do gospodarzy. W 80 minucie
piłkę przed własnym polem karnym stracił Michał Ogrodnik i Maciej
Filipowicz z 22 metrów trafił do siatki "za kołnierz" Bankowi.
Dwie minuty później miejscowi odebrali "pasiakom" chęć do gry kolejnym
trafieniem. Tym razem Szuprytowski trafił w bramkarza "Pasiaków", a
dobitka Leândro
była już skuteczna.
W doliczonym czasie gry rezerwowy Patryk Winsztal zakończył koncert
strzelecki gospodarzy piątym trafieniem.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Ciężko po takim meczu coś mądrego i
konstruktywnego powiedzieć jeśli chodzi o naszą drużynę, bo ten mecz
zupełnie nam nie wyszedł i mamy do siebie pretensję. Wiedzieliśmy, ze
przyjeżdżamy do zespołu, który przysporzy nam sporo kłopotów. Z naszych
obserwacji wynikało, że Radomiak to najtrudniejszy z zespołów, z którymi
dotychczas graliśmy i to było widać. Gratuluję trenerowi gospodarzy. Dla
nas kluczowa okazała się pierwsza połowa. Dwie bramki padły po naszych
błędach w bocznych sektorach, gdzie ułatwiliśmy sytuację przeciwnikowi.
Te sytuacje podłamały zespół, ale w drugiej połowie nadal chcieliśmy
grać w piłkę. Nie udało się zdobyć kontaktowego gola. Myślę jednak, że
do 60 minuty w miarę można było być zadowolonym z przebiegu. Później
znowu Radomiak zdobył bramkę. Chciałbym obejrzeć dokładniej na video
sytuację Kamila Antonika przy wyniku 0:0, kiedy miał okazję wyjścia z
piłką do bramkarza i arbiter odgwizdał faul naszego piłkarza. Niestety
tej ligi nikt nie podsumowuje, żadna telewizja nie omawia błędów, a
byłoby pewnie co analizować. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.22 |
Piłkarka Resovii w kadrze Polski U-15
|
|
Selekcjoner
reprezentacji Polski kobiet do lat 15, Patrycja Jankowska powołała
dwadzieścia zawodniczek na zgrupowanie reprezentacji, które odbędzie się
w dn. 3-7 października w Wałbrzychu. W trakcie zgrupowania kadra rozegra
dwa spotkania z reprezentacją Czech.
Wśród zaproszonych piłkarek znalazło się miejsce dla reprezentantki
Resovii - Oliwii Domin. To już kolejne takie wyróżnienie dla 14-letniej
wychowanki UKS Orlik Harasiuki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.19 |
Pogrom w Zaczerniu
|
|
KS Zaczernie - Resovia II SMS Rzeszów 7:0 (4:0)
11' 43' 56' Kukulski, 26' Huliński, 37' Barański, 84' Sowa, 86' Cieśla
KS
Zaczernie: Guzior (46' Dziura), Pamuła, Panek (46' Krystian Łyko),
Pukała, Kłeczek (46' Pyrcz), Ziemiński (70' Sowa), Bazan (85' Kamil
Łyko), Barański, Huliński, Kukulski (70' Cieśla )
Resovia II: Wróbel ,
Ożóg, Sowa, Mucha, Lubera, Sondej, Tarnowski (46' Łaski), Bizoń, Byra,
Drążek, Kaczor
Duże lanie piłkarzom Sławomira Czudca
sprawili zawodnicy KS-u Zaczernie w meczu regionalnego Pucharu Polski.
Już do przerwy miejscowi prowadzili różnicą czterech goli. W drugiej połowie
sytuacja na boisku niewiele się zmieniła i golkiper Resovii Jakub Wróbel
jeszcze trzykrotnie sięgał do siatki po piłkę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.16 |
Zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Jedność Niechobrz 2:0 (0:0)
70' Strashkevych, 81' Feret
Resovia
II: Gnatek, Kurek (89' Drążek), Pawlak, Pecko, Żyszkiewicz,
Tarnowski (77' Lubera), Geniec ,
Kmiotek, Kwarciński (64' Mucha), Feret ,
Strashkevych
Jedność: Jodłowski, Marcin Michał, Lib, Rachwalski (70' Byjoś),
Damian Szeliga, Wrona, Maciej Micał (80' Guzek), Dariusz Szeliga,
Kalandyk, Kocurek
(56' Bednarski), Kłeczek
Widzów: 50
Piłkarze rezerw Resovii pokonali Jedność Niechobrz i po 7 kolejkach ligi
zajmują 6 miejsce w tabeli. Przyjezdni długo bronili się przed atakami
rzeszowskiego zespołu wzmocnionego kilkoma drugoligowcami. Defensywa
Jedności pękła w w 70 minucie spotkania po efektownej bramce Vadyma
Strashkevycha. Ukraiński napastnik Resovii zaskoczył Jodłowskiego
fantastycznym strzałem z 25 metrów.
W 81 minucie wynik spotkania na 2:0 ustalił Szymon Feret. Rzeszowianie
przez większą część spotkania posiadali znaczną przewagę na boisku i
odnieśli zasłużone zwycięstwo.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.15 | 25
minut, które wstrząsnęło Siarką
|
|
Resovia Rzeszów - Siarka Tarnobrzeg 3:0 (0:0)
51' Antonik, 59' 76' Pyrdek
Resovia:
Banek, Kantor ,
Zalepa, Makowski, Mikulec (86' Geniec), Antonik, Domoń, Frankiewicz,
Pyrdek, Adamski (61' Strashkevych), Buczek
Siarka: Krupa, Głaz (67' Kargulewicz), Józefiak (54' Sitek),
Nadolski, Duda, Drobot ,
Płatek (88' Galara), Maik, Radulj, Gębalski
(73' Mróz), Ropski
Sędzia: Bielawski (Katowice), Widzów: 1100
Dużą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Resovii, którzy
pokonali faworyzowany zespół tarnobrzeskiej Siarki 3:0. Rzeszowianie
rozbili rywali w 25 minut po bramkach Kamila Antonika i Przemysława
Pyrdka, a przy odrobinie szczęścia mogli dołożyć jeszcze 3-4 trafienia.
Kilka tygodni wcześniej "siarkowcy" byli liderem II ligi, a tymczasem
rzeszowianie rozdawali punkty na lewo i prawo. Szkoleniowcy
rzeszowskiego zespołu uspokajali nastroje: "Uczymy się tej ligi,
prosimy o cierpliwość i spokój". Mieli rację, bo ich zespół
potrzebował czasu, aby wskoczyć na wyższy poziom jakości. Po kilku
kolejkach wydaje się, że to już jest dużo lepszy zespół, a zwycięstwa w
trzech ostatnich kolejkach nie są przypadkowe.
"Biało-czerwoni" losy spotkania mogli rozstrzygnąć już w pierwszej
połowie meczu. Do siatki mogli trafić, Pyrdek, Adamski, Zalepa i
Antonik. Szczególnie ubolewać można po zmarnowanej akcji tego ostatniego
piłkarza, bo sytuację miał idealną, ale z 4 metrów trafił piłką prosto w
leżącego Krupę. Siarka grająca pod dyrekcją Kamila Radulja również miała
swoje szanse. W 47 minucie meczu Płatek trafił piłka w słupek.
W 51 minucie meczu rzeszowianie zaczęli swój koncert. Rafał Mikulec
wstrzelił piłkę z lewej strony w pole karne, a tam jak z armaty pod
poprzeczkę przymierzył Antonik. Przyjezdni odpowiedzieli groźnymi
akcjami Ropskiego i Radulja, ale po chwili znowu rzeszowianie z impetem
nacierali na bramkę Krupy.
W 58 minucie Banek długim wykopem posłał piłkę na połowę przeciwnika i
Nadolski głową wycofał piłkę do swojego bramkarza. Z prezentu skorzystał
wszędobylski Przemysław Pyrdek, który skorzystał z nieporozumienia
stopera z golkiperem i wpakował piłkę do bramki.
Resoviakom ciągle było mało i w ostatnich 20 minutach meczu defensywa
Siarki miała sporo pracy. W 76 minucie meczu ponownie dał znać o sobie
Pyrdek. Skrzydłowy Resovii z łatwością ograł dwóch rywali i precyzyjnym
strzałem po ziemi pokonał Krupę.
W 85 minucie po raz kolejny bito na alarm w polu karnym Siarki. Tym
razem na bramkę uderzał dwukrotnie Bartłomiej Buczek, a po chwili
dobijał Michał Ogrodnik. Wydawać się mogło, ze piłka musi wpaść do
siatki, ale jakimś cudem defensorzy uratowali sytuację. Po chwili do
siatki trafił Vadym Strashkevych, lecz tym
razem arbiter odgwizdał spalonego.
Rzeszowianie rozegrali świetne zawody i po meczu otrzymali gromkie brawa
od publiczności.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Siarka |
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
9 |
3 |
| strzały niecelne |
11 |
5 |
| rzuty rożne |
5 |
7 |
| na spalonym |
2 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
16 |
15 |
| żółte kartki |
1 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
30. Sebastian Zalepa (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
8 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
4 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): W mojej opinii wygrała dzisiaj
drużyna lepsza. Resovia miała więcej z gry, stworzyła sobie więcej
okazji bramkowych i potrafiła zneutralizować mocne strony rywala. Po raz
kolejny trzeba podziękować chłopakom. Myślę, ze to nie jest przypadek,
że gramy dobre mecze. Z tym punktowaniem było różnie, ale myślę, że
teraz powinno być lepiej. Mogliśmy pokusić się o więcej goli, ale nie
będę marudził. Cieszy mnie ta wygrana, bo myślę, że da nam pozytywnego
kopa. Apeluję, żebyśmy uwierzyli w ten zespół. Mój apel skierowany jest
również do dziennikarzy. Kiedy trzeba skarcić ten zespół skarćmy go, ale
kiedy trzeba pochwalić pochwalmy. |
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.15 | Trwa
świetna passa piłkarek
|
|
Resovia Rzeszów - Tarnovia Tarnów 2:0 (0:0)
68' Jużecka, 81' Matuszek
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Janas
(70' Łach), Czyż, Fluder, Jużecka (89' Andrea Ząbek), Kaczmar ,
Florek, Matuszek, Pyrcz (60' Michalska), Kaput
Tarnovia: Kalita, Gajdur, Stańdo, Piwowarczyk, Wałaszek, Krawczyk
(85' Wołek), Drwal, Trytek (80' Nosal), Derus, Gębica, Białoszewska
Widzów: 50
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego podtrzymują
świetną passę. W sobotę piłkarki Resovii po raz kolejny zdobyły komplet punktów.
Tym razem "ofiarą" rzeszowskiego zespołu była Tarnovia Tarnów. Bramki dla
Resovii zdobyły Wanessa Jużecka (68 min.) i Karolina Matuszek (81 min.)
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.12 |
Zwycięstwo piłkarek pod Wawelem
|
|
Wanda Kraków - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
53'
Kaput, 82' Michalska
Wanda:
A. Król, Kisiel (65' Łoboz), Kaźmierowska ,
Kamieńska, Zaporowska (27' Nalepka), Pietrzyk ,
Prokuska (60' Gruchacz), Fiałek, Rusek, Janus (46' Płaza), Kowal
Resovia: Pieniążek, Dziura, Janas (90' Mroczka), Czyż, Jużecka
(83' Andrea Ząbek), Aleksandra Ząbek (78' Michalska), Kaczmar (90'
Niemczycka), Florek ,
Matuszek, Pyrcz (68' Fluder), Kaput
Komplet punktów z Krakowa przywiozły
podopieczne Pawła Szurgocińskiego i po czterech kolejkach rozgrywek
ligowych dzielą z Rekordem Bielsko-Biała pozycję lidera. Za bohaterkę
spotkania uznać można Gabrielę Kaput, która w trzecim kolejnym meczu
"Pasiaczek" wpisała się na listę strzelców. 18-letnia snajperka Resovii
już w pierwszej połowie meczu miała dwie okazje do zdobycia bramki.
Piłka po jej uderzeniach mijała jedna nieznacznie cel. Zrehabilitowała
się w 53 minucie meczu po podaniu Karoliny Matuszek.
W końcowych fragmentach meczu wynik spotkania na 0:2 ustaliła Aleksandra
Michalska, która dobijała strzał Karoliny Kaput.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.09 | Paweł
Hass wraca do gry
|
|
Błażowianka Błażowa - Resovia II SMS Rzeszów 2:0 (1:0)
42' Durek, 80' (k) Kruczek
Błażowianka:
Socha, Brzęk, Cieśla, Róg, Kruczek, Kruła, Laska, Sobczyk
(90' Sowa), Rajzer, Durek, Rzepecki,
Resovia II: Gnatek, Żyszkiewicz, Kurek (75' Drążek), Kowal ,
Mastaj (46' Pasternak), Kwiek ,
Persak, Strashkevych, Kwarciński (58' Bajda ),
Feret (85' Kaczor), Hass
Jedyną pozytywną informacją po meczu w
Błażowej jest powrót do gry po kontuzji Pawła Hassa. Rzeszowianie
zagrali w mocnym składzie i mieli kilka świetnych okazji do zdobycia
bramki. Pudłowali jednak na potęgę i do Rzeszowa wrócili bez punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.08 | Derby
na remis
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 1:1 (0:1)
56' Kaput - 25' Paterak
Resovia:
Pieniążek, Niemczycka (30' Aleksandra Ząbek), Czyż (88' Andrea Ząbek),
Florek, Dziura (80' Kaczmar), Fluder (70' Michalska), Jużecka (70' Mroczka),
Matuszek, Łach (53' Janas), Pyrcz, Kaput
Sokół: Koman, Paterak, Kaznecka, Olejarczyk, Mokrzycka, Wdowiak,
Bochenek (75' Kitrys), Motyka, Dudziak, Kot ,
Korab
Widzów: 60
Podziałem punktów zakończył się derbowy
pojedynek podkarpackich zespołów rywalizujących w I lidze kobiet.
Początek spotkania należał do piłkarek Resovii, które miały dwie dogodne
okazje do zdobycia bramki. Szansę wpisania się na listę strzelców miały
Karolina Matuszek i Gabriela Kaput, ale zabrakło doświadczenia. Po
kwadransie do głosu doszły piłkarki Sokoła. W 25 minucie meczu
rzeszowianki zaspały przy rzucie rożnym i efektowną bramkę z woleja
zdobyła Magdalena Paterak.
Po przerwie piłkarki Resovii ruszyły do odrabiania strat, ale brakowało
dokładności. Do wyrównania doprowadziła w 56 minucie meczu Gabriela
Kaput.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.08 |
Resovia wkracza na właściwe tory
|
|
Pogoń Siedlce - Resovia Rzeszów 1:3 (1:2)
38' Wiktoruk - 18' Domoń,
33' Antonik, 82' Ogrodnik
Pogoń:
Misztal, Krawczyk, Witchowski, Pjetrović ,
Brągiel (73' Bochnak), Rybski (90' Szczepański), Pociecha
(65' Wrzesiński), Wiktoruk, Garyga
(46' Mójta), Walków, Paluchowski
Resovia: Banek, Kantor, Zalepa, Makowski, Mikulec, Adamski (55'
Ogrodnik), Domoń, Frankiewicz, Antonik, Pyrdek (67' Strashkevych ),
Buczek (77' Kwiek)
Sędzia: Wiśniewski (Olsztyn), Widzów: 1139
Podopieczni Szymona Grabowskiego pokonali
na wyjeździe Pogoń Siedlce 3:1. To było zasłużone zwycięstwo
"biało-czerwonych", którzy wkraczają na właściwe tory w II-ligowej
rywalizacji. "Pasiaki" już wcześniej zbierali pochwały za grę, ale
punktów mieli jak na lekarstwo.
W Siedlcach wykazali się wyrachowaniem, spokojem i przede wszystkim
skutecznością. Mecz od pierwszego gwizdka był pod kontrolą
rzeszowian. Po kwadransie gry resoviacy mieli na koncie dwa rzuty rożne
i groźny strzał Bartłomieja Buczka. Pierwszą bramkę zdobyli w 18 minucie
spotkania. Piłka dorzucona z rzutu rożnego przez Dariusza Frankiewicza
trafiła na głowę Konrada Domonia, który strzelił 18 bramkę w karierze.
Bartłomiej Banek nie miał tego dnia wiele pracy. W 27 minucie na bramkę
Resovii uderzał Kamil Walków, ale piłka poszybowała kilka metrów nad
poprzeczką.
Kilka minut później przypomniał o sobie Adrian Paluchowski.
Najskuteczniejszy strzelec rozgrywek swój rajd lewą stroną boiska
zakończył strzałem w boczną siatkę bramki.
W 33 minucie świetną akcję przeprowadzili "biało-czerwoni". Domoń
odebrał piłkę rywalowi w środku pola i precyzyjnym podaniem za plecy
obrońców uruchomił Kamila Antonika. Młodzieżowiec Resovii uprzedził
wychodzącego z bramki Misztala i strzałem na raty zdobył pierwszego gola
na drugoligowych boiskach.
Pięć minut później Bartosz Wiktoruk zaskoczył Banka i było 1:2.
Wychowanek hiszpańskiego Villarrealu uderzył na bramkę gości z 25 metrów
i piłka po koźle wpadła do siatki precyzyjnie koło słupka.
Po przerwie sytuację sam na sam z Misztalem zmarnował Buczek. Goście
odpowiedzieli groźnym kontratakiem, ale sytuację w polu karnym wyjaśnił
Domoń. Po chwili Michał Wrzesiński zagrał półgórną piłkę w pole karne
Resovii i bliski samobójczego gola był Bartłomiej Makowski. W tej
sytuacji wykazał się kunsztem Banek, który instynktownie wybił
futbolówkę na róg. Był to najlepszy okres gry miejscowych. W 79 minucie
wrzucał Mójta i na szczęście dla "Pasiaków" piłka po strzale Rybskiego o
centymetry minęła cel.
Rzeszowianie mocno cofnięci czekali na swoją okazję. Ta nadarzyła się w
82 minucie. Rafał Mikulec przechwycił piłkę i prostopadłym podaniem
uruchomił Michała Ogrodnika. Rezerwowy Resovii w takich rajdach czuje
się najlepiej i nie inaczej było również tym razem. Jego efektowna
szarża zakończyła się kolejnym golem dla Resovii.
Chwilę później nie popisał się Armin Pjetrović. Obrońca Pogoni
bezpardonowym wślizgiem na nogi Davida Kwieka starał się powstrzymać
akcję "Pasiaków". Cel osiągnął, ale ujrzał czerwoną kartkę i mocno
ucierpiał w sprowokowanym przez siebie starciu. Po kilkuminutowej
interwencji służb medycznych odwieziony został do szpitala.
Rzeszowianie zasłużyli tego dnia na słowa uznania, bo nawet w doliczonym
czasie gry, przy korzystnym wyniku starali się grać ofensywnie. W 94
minucie swoje trzy grosze do rezultatu mógł dołożyć Dariusz Frankiewicz,
ale nie wykorzystał idealnego podania od Kwieka.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcę podziękować i pogratulować moim
zawodnikom za to co zrobili w Siedlcach. Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik
i wygraliśmy zasłużenie. Wygraliśmy pierwszy raz na wyjeździe i z tego
się cieszymy. Przygotowywaliśmy się solidnie przez cały tydzień do tego
meczu. Wiedzieliśmy, ze Pogoń zaczyna tworzyć kolektyw i jest to zespół
solidny. Znaliśmy mocne i słabe strony rywali. Mocne potrafiliśmy
zneutralizować, a słabe wykorzystać. Dzisiaj wykorzystywaliśmy
sytuacje podbramkowe. Zadowoleni wracamy do Rzeszowa. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.09.05 |
Szalony mecz rezerw
|
|
Dąb Dąbrowa - Resovia II SMS Rzeszów 3:3 (1:1), po rzutach karnych
1:3
45' Skóra, 53' Długosz, 80' Żurek - 28' Drążek, 85' Kaczor, 87' (k)
Persak / rzuty karne: Ł. Wojtoń - Persak, Kwarciński, Byra
Dąb:
Janda (46' Sumara), Bułatek (46' Kozubal), Ł. Wojtoń, Długosz
(82' Nowak), Fugas (75' Wilk), D. Wojtoń, Irzeński ,
Łoboda ,
Paśko (50' Totoń), Skóra, W. Żurek (60' K. Żurek)
Resovia II: Cynar, Drążek ,
Kaczor, Kwarciński, Persak, Sondej, Żyszkiewicz, Kurek (46' Tarnowski),
Bajda (70' Łaski), Byra, Pasternak
W meczu pierwszej rundy Regionalnego
Pucharu Polski podokręgów Rzeszów-Dębica piłkarze rezerw Resovii
pokonali Dąb Dąbrowa. O rozstrzygnięciu spotkania zadecydowały rzuty
karne.
To był szalony mecz podopiecznych trenera Sławomira Czudca. Resoviacy
jeszcze w 84 minucie meczu przegrywali różnicą dwóch goli. Bramki
zdobyte w ostatnich minutach spotkania przez Jarosława Kaczora i Jakuba
Persaka zadecydowały o dogrywce. Ostatecznie o tym, który z zespołów
przejdzie do kolejnego etapu rozgrywek rozsądziły rzuty karne.
"Jedenastki" lepiej wykonywali rzeszowianie i to oni po ostatnim gwizdku
schodzili z murawy z podniesionymi głowami.
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|