|
|
|
2018.02.03
| Remis w meczu z IV-ligowcem
|
|
Resovia Rzeszów - LKS Pisarowce 2:2 (1:2)
45' (k) Buczek, 90' Chambon - 5' 36' Sobolak
Resovia:
Pietryka, Kantor, Makowski, Pawlak, Drobot (46' Feret), Adamski, Kwiek,
Frankiewicz (46' Domoń), Ogrodnik (46' Hass), Buczek, Chambon
LKS: Hajduk, Kokoć, Łuczka, Kasperkowicz, Sikorski, Walaszczyk,
Lorenc, Adamiak, Posadzki, Domaradzki, Sobolak oraz Szarek, Słowik,
zawodnik testowany
Sędzia: Charchut (Rzeszów), Widzów: 30
"Proponowałbym się już może obudzić!" - nawoływał do
swoich piłkarzy trener Szymon Grabowski po 40 minutach meczu z
IV-ligowym zespołem LKS Pisarowce. Rzeszowianie przegrywali 0:2 po
bramkach Sebastiana Sobolaka.
26-letni wychowanek Stali Sanok jest po rundzie jesiennej najlepszym
strzelcem ligi i swoje umiejętności potwierdził na stadionie Resovii.
Napastnik gości świetnie czuł się tego dnia na dobrze przygotowanej do
gry sztucznej murawie. Podkreślić należy, że na słowa uznania zasłużył
pan Andrzej Pelc (pracownik klubu), który dołożył wszelkich starań, aby
zaśnieżone boisko przygotować do gry.
Resoviacy w ostatnich sekundach pierwszej połowy zdobyli bramkę
kontaktową po strzale Bartłomieja Buczka z rzutu karnego. "Jedenastka"
podyktowana została za zagranie ręką w polu karnym przez jednego z
obrońców gości.
W przerwie meczu szkoleniowiec "Pasiaków" w mocnych słowach podsumował
grę swoich podopiecznych i na murawę posłał trzech zmienników.
Resoviacy zabrali się do odrabiania strat i mecz toczył się głównie na
połowie gości. Wymieniali dziesiątki podań, ale męczyli się w ataku
pozycyjnym i nie mieli pomysłu na przedostanie się w pole karne gości.
W końcowych minutach meczu przycisnęli mocniej i na bramkę strzelali
Feret, Buczek i Hass. W ostatnich sekundach skutecznym strzałem do
siatki popisał się testowany przez Resovię napastnik i mecz zakończył
się remisem.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.31
| Kolejny sparing "Pasiaków"
|
|
Górnik
Łęczna - Resovia Rzeszów 2:0 (1:0)
45' Wereszczak, 62' Jarecki
Górnik:
Smug, Flis, Kasperkiewicz, Pruchnik, Sasin, Sosnowski, T. Makowski,
Szysz, Suchanek, Bonin, Wereszczak oraz Podleśny, Jarecki, Kosznik,
Wiech, Pisarczuk, Karbowy, Szewczyk, Szerszeń, zawodnik testowany
Resovia:
Pietryka, Kantor, B. Makowski, Barszczak, Cach, Ogrodnik, Frankiewicz,
Kaliniec, Pyrdek, Buczek, Hass oraz Kmiotek, Pawlak, zawodnik testowany,
Adamski, Drobot, Kwiek, Feret
Rzeszowianie długo dotrzymywali kroku wyżej
notowanym rywalom z Łęcznej i do 44 minuty utrzymywał się bezbramkowy
rezultat. W ostatnich sekundach pierwszej połowy bramkę dla Górnika
zdobył Jurij Wereszczak. Było to trzecie trafienie ukraińskiego piłkarza
w tegorocznych sparingach zespołu z Łęcznej.
Podopieczni Sławomira Nazaruka po przerwie podwyższyli wynik meczu na
2:0. W 62 minucie na listę strzelców wpisał się 36-letni Dariusz
Jarecki.
W zespole Szymona Grabowskiego wystąpił jeden testowany zawodnik,
zabrakło natomiast juniorów grających w lidze CLJ, którzy przebywają na
obozie w słowackim Bardejowie. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.27
| Wólczanka skuteczniejsza
|
|
Resovia Rzeszów - Wólczanka Wólka Pełkińska 0:2 (0:1)
44' Pietluch,
85' Wątróbski
Resovia:
Gnatek (46' A. Cynar), Kmiotek (46' zawodnik testowany), Pawlak (46'
Cach), Makowski (46' Obłoza), Kantor (46' Barszczak), Ogrodnik(46'
Adamski), Kaliniec (46' Frankiewicz), Kwiek (46' Pyrdek), Bieniasz (46'
Drobot), Buczek (46' Twardowski), Hass (46' Feret)
Sędzia: Pająk (Rzeszów), Widzów: 50
W sparingu rozegranym na sztucznej murawie rzeszowskiego stadionu
zmierzyły się sąsiadujące w trzecioligowej tabeli drużyny Resovii i
Wólczanki.
O zwycięstwie podopiecznych Grzegorza Sitka zadecydowały dwa błędy
"Pasiaków" popełnione w końcowych fragmentach pierwszej i drugiej części
meczu.
Gospodarze najlepszą okazję do zdobycia bramki mieli w 15 minucie
spotkania. Po faulu w polu karnym na Michale Ogrodniku sędzia odgwizdał
rzut karny. Jedenastkę na bramkę starał się zamienić Bartłomiej Buczek,
ale piłka po jego strzale wylądowała na słupku.
Resoviacy częściej byli w posiadaniu piłki i starali się atakować bramkę
rywali, ale nie potrafili rozmontować defensywy gości. Strzały Kantora,
Buczka i Kalińca blokowane były przez rywali.
W 44 minucie "biało-czerwoni" w łatwy sposób stracili piłkę i przed
szansą bramkową stanął Krzysztof Pietluch. Snajper Wólczanki w sytuacji
sam na sam z bramkarzem nie miał problemów z pokonaniem Gnatka i na
przerwę goście schodzili z jednobramkową przewagą.
Po przerwie na murawie pojawiła się liczna grupa zmienników. Resoviacy
starali się odrabiać straty, ale ich akcje kończyły się głównie przed
polem karnym rywali.
W 85 minucie goście przeprowadzili kolejną akcję bramkową. Piłkę dograną
z prawej strony boiska starał się odbić debiutujący w bramce Resovii
Arkadiusz Cynar. Wybił futbolówkę przed siebie, ale przy dobitce Kacpra
Wątróbskiego był już bez szans.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.25
|
Kamil Antonik zagra w Wiązownicy
|
|
19-letni
Kamil Antonik w rundzie wiosennej reprezentował będzie barwy IV-ligowego
KS Wiązownica.
Wychowanek SMS-u Resovia już w trakcie rundy jesiennej pożegnał się z
kadrą Resovii.
Piłkarz grający na pozycji środkowego napastnika w "Pasiakach"
zadebiutował w 2016 r. i dotychczas zagrał w 3 meczach na szczeblu III
ligi. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.20
|
Remis w sparingu z liderem IV ligi
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Sieniawa 3:3 (3:0)
6' Bieniasz, 15' Buczek, 17' Adamski - 60' Lis, 62' M. Padiasek, 85'
Mołdoch
Resovia:
Pietryka, Kantor, Barszczak, Makowski, Drobot, Socha, Frankiewicz,
Adamski, Bieniasz, Kwiek, Buczek oraz Bieleń, Kowal, Pawlak, Kmiotek,
zawodnik testowany, Kaliniec, Obłoza, Hass, Feret
Sokół: Pawlus, Syvyi, S. Padiasek, zawodnik testowany, Kardyś,
Flis, D. Jędryas, Kalin, Brocki, Tołpa, Wilusz oraz M. Padiasek,
Lipniarski, Bursztyka, Gnatek, Mołdoch, Kapuściński, Stefan, Lis
Widzów: 25
W rozegranym dzisiaj sparingu piłkarze Resovii zremisowali z Sokołem
Sieniawa 3:3. Początek zdecydowanie należał do "biało-czerwonych",
którzy w ekspresowym tempie zaliczyli trzy trafienia.
Po przerwie na
murawie pojawili się zmiennicy i przewagę zyskali przyjezdni. Defensywa
"Pasiaków" zaczęła popełniać fatalne błędy i z wyniku 3:0 zrobił się
remis.
W 60 minucie meczu piłkę stracił Szymon Kaliniec i Jarosław Lis pokonał
Bielenia. Dwie minuty później piłka po niecelnym podaniu 17-letniego
Dawida Obłozy trafiła do Padiaska i bramkarz Resovii po raz kolejny
musiał skapitulować.
W końcowych fragmentach spotkania goście przeprowadzili kolejną akcję,
po której cieszyli się z bramki. Tym razem jeden ze skrzydłowych Sokoła
uciekł Danielowi Pawlakowi i do piłki dośrodkowanej w pole karne
wystarczyło dostawić nogę, aby trafić do siatki. Wyczyn ten udał się
Adrianowi Mołdochowi, który jeszcze niedawno zdobywał bramki dla
rzeszowskich "Pasiaków".

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.17
|
Stępień zapewnił zwycięstwo Puszczy
|
|
Resovia
Rzeszów - Puszcza Niepołomice 0:1 (0:1)
35' Stępień
Resovia:
Pietryka (46' Gnatek), Kowal (46' Kmiotek) Makowski (46' Barszczak),
Pawlak (60' Obłoza), Kantor (46' Cach), Pyrdek (46' Ogrodnik),
Frankiewicz (46' Kaliniec), zawodnik testowany (46' Socha), Adamski (46'
Drobot), Kwiek (46' zawodnik testowany), Hass (35' Feret, 60' Buczek)
Puszcza: Mleczko (30' Staniszewski, 60' Sobieszczyk), zawodnik
testowany (46' Zagórski), Czarny (46' Stawarczyk Lepiarz (46' Bartków),
Mikołajczyk (46' Mikulec), Ryndak (46' zawodnik testowany, 70' Drzazga),
Uwakwe (46' Stefanik), Stępień (46' Zawadzki), zawodnik testowany (46'
Szewczyk), Domański (46' Żurek), zawodnik testowany (46' Orłowski)
Sędzia: Szydełko (Rzeszów),
Widzów: 40
W rozegranym dzisiaj sparingu piłkarze
Resovii przegrali z I-ligowym zespołem Puszczy Niepołomice 0:1. Duży
wpływ na grę obydwu ekip miały warunki atmosferyczne. W kilkustopniowym
mrozie lepiej na sztucznej murawie radzili sobie piłkarze z Niepołomic.
W 35 minucie bramkę na wagę zwycięstwa zdobył strzałem głową
Konrad Stępień.
Początek spotkania należał do "Pasiaków", którzy pressingiem starali się
zmusić rywali do błędów. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał
Mateusz Kantor. Przymierzany do gry na prawej obronie piłkarz mocnym strzałem koło słupka postraszył Mleczkę.
Po 30 minutach gry do głosu doszli piłkarze Tomasza Tułacza.
W 32 minucie meczu przeprowadzili pierwszą groźną akcję i
"biało-czerwonych" przed stratą bramki ratowała poprzeczka. Trzy minuty
później piłka po dośrodkowaniu w pole karne, trafiła na głowę Stępnia,
który strzałem koło słupka zmusił do kapitulacji Marcina Pietrykę.
Po przerwie akcji bramkowych było jak na lekarstwo. Wynik meczu starał
się zmienić Michał Ogrodnik, ale jego indywidualne akcje za każdym razem kończyły się na
którymś z uważnie grających defensorów Puszczy.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.15
|
Dawid Pałys-Rydzik w Jarosławskim Klubie Sportowym
|
|
Dawid
Pałys-Rydzik pożegnał się z kadrą Resovii. 21-letni napastnik w rundzie
wiosennej sezonu 2017/18 reprezentował będzie na warunkach wypożyczenia
III-ligowy JKS 1909 Jarosław.
W seniorach Resovii zadebiutował w 2015 r. i rozegrał dotychczas 74
mecze ligowe, w których zdobył 13 bramek |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.10
| Mateusz Lorenc odchodzi z Resovii
|
|
Z
kadrą rzeszowskich "Pasiaków" pożegnał się z Mateusz Lorenc, który w
rundzie wiosennej wzmocni KS Wiązownicę. 20-letni piłkarz w klubie z
podjarosławskiej miejscowości grał już wcześniej. W sezonie 2016/17
rozegrał 34 mecze na IV-ligowych boiskach.
W rundzie jesiennej zagrał w 11 meczach III-ligowej Resovii i w 5
meczach rezerw. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.08
| Pierwszy trening "Pasiaków"
|
|
W
pierwszym treningu "Pasiaków" uczestniczyło 22 piłkarzy. Poza Mateuszem
Kantorem i grupą juniorów SMS-u nie było nowych twarzy. Trener Szymon
Grabowski przeprowadził zajęcia na boisku ze sztuczną nawierzchnią i
tartanowej bieżni.
W najbliższych dniach odbędą się badania wydolnościowe zawodników, a 29
stycznia rozpocznie się obóz dochodzeniowy na stadionie przy ul.
Wyspiańskiego. |
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.04
| Mateusz Kantor ponownie w Resovii
|
|
Mateusz
Kantor został po raz kolejny piłkarzem Resovii. 25-letni wychowanek
Wisłoki Dębica podpisał z rzeszowskim klubem półtoraroczny kontrakt.
Barwy "Pasiaków" reprezentował w sezonie 2010/11. Rozegrał wówczas tylko
20 meczów ligowych i w kolejnym sezonie przeszedł do I-ligowego
Kolejarza Stróże.
W następnych latach reprezentował Stal Stalową Wolę i Karpaty Krosno. W
rundzie jesiennej sezonu 2017/18 rozegrał w Karpatach 16 meczów
ligowych, w których zdobył 1 bramkę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2018.01.04
| Zmiany w sztabie szkoleniowym piłkarek
|
|
Piłkarki
I-ligowej Resovii mają nowego trenera. Funkcję szkoleniowca tego zespołu
w rundzie wiosennej sezonu pełnił będzie Paweł Szurgociński.
Dotychczasowa trenerka, Sabina Wargacka-Sitek objęła funkcję asystenta.
Paweł Szurgociński jest byłym piłkarzem Stali Nowa Dęba. 29-letni
szkoleniowiec z licencją UEFA A funkcję trenera piłkarek łączył będzie z
pracą z młodzikami młodszymi SMS-u Resovia. W sezonach 2015/16 i 2016/17
prowadził rezerwy Resovii.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.12.04
|
Pod szyldem "Cenowej Bomby", czyli sezon
2002/03 (cz.3)
|
|

Przed sezonem 2002/03 Resovia
typowana była na głównego faworyta rozgrywek. W poprzednim sezonie
"Pasiakom" nie udało się zdobyć mistrzostwa, ale tym razem miało być
inaczej.
Kibiców szczególnie ucieszył fakt, że w
kadrze "Pasiaków" na kolejny sezon zdecydował się pozostać,
kuszony ofertami z innych klubów, lider zespołu Dariusz Michalak. Na stadion przy ul. Wyspiańskiego
powrócił z wypożyczenia do Strugu Tyczyn Maciej Biliński. Obydwaj
piłkarze mieli stworzyć zabójczy duet w ataku "Pasiaków".
Resoviacy na pierwszym treningu spotkali się 2 lipca. Przez kilka dni
trenowali na własnych obiektach, a później formę szlifowali w Kamienicy
k. Starego Sącza.
Dzięki wsparciu firmy Cenowa Bomba, prowadzonej przez Pawła Kobosza
udało się zbudować ciekawy zespół.
Biało-czerwoni" dokonali spektakularnych wzmocnień.
Trener Jerzy Daniło zadbał o wszystkie formacje, a przyznać trzeba, że
miał wyjątkowego nosa do transferów. Udało mu się sprowadzić bramkarza - Piotra Hajduka, środkowego obrońcę -
Mirosława Jabłońskiego, bocznego obrońcę - Janusza Nylca i napastnika -
Roberta Szalonego.
Już w pierwszych meczach "Pasiaków" widać było, że
nowi gracze stanowić będą o sile poszczególnych
formacji.
Po stronie ubytków odnotować należy odejście Szczepana Szeligi do Sokoła
Nisko, Marka Habera do Strugu
Tyczyn i Grzegorza Rudnego do Lechii Sędziszów Młp. Ponadto kontuzje wyeliminowały z kadry Rajmunda
Gorczycę, Wojciecha Dańczaka i Sławomira Lepiankę.
|
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2017.11.29
| Młodzież puka do kadry
|
|
Resovia Rzeszów - Strug Tyczyn 4:1 (2:1)
25' Twardowski,
26' Guzek, 61' zawodnik testowany, 72' Bajda - 44' Ferenc
Resovia:
A. Cynar, Geniec, Słoma, Leśniak, Guzek, Szafar, Kądziołka, Obłoza, zawodnik
testowany, Twardowski, zawodnik testowany oraz E. Adamski, zawodnik testowany,
Bajda, Czado, Basznianin
Strug: Rajzer, Pawlik, Rzońca, Karwowski, Pączek, Malak, zawodnik
testowany, Wrona, Zawadzki, Ferenc, Pikiel oraz Nowiński, Bulka, Gajdek
W sparingu rozegranym na boisku ze sztuczną
nawierzchnią młodzież Resovii pokonała czwartą drużynę rzeszowskiej ligi
okręgowej 4:1.
Trener III-ligowej Resovii, Szymon Grabowski miał okazję przyglądnąć się
piłkarzom, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile rzeszowskich "Pasiaków".
Poza wyjątkami, w kadrze Resovii zagrali tego dnia głównie piłkarze z roczników
2000 i 2001.
Biało-czerwoni" przez większą część meczu mieli zdecydowaną przewagę. Pierwszy
na listę strzelców wpisał się Karol Twardowski, który w 25 minucie pokonał
bramkarza gości. Po chwili kolejną bramkę zdobył Dawid Guzek, który w rundzie
jesiennej grał w barwach Wisłoka Wiśniowa.
W 44 minucie meczu goście przeprowadzili skuteczny kontratak i Dominik Ferenc
zdobył kontaktową bramkę.
Po przerwie resoviacy odważnie zaatakowali bramkę gości i kolejne trafienia były
kwestią czasu. W 61 minucie jeden z testowanych zawodników uderzeniem po rzucie
rożnym wpisał się na listę strzelców, a jedenaście minut później 16-letni
Krystian Bajda efektownym lobem ustalił wynik meczu.

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.28
| Zmarł Leon Szalacha
|
|
W
wieku 79 lat, w dniu 27 listopada zmarł były piłkarz Resovii Leon
Szalacha. Wychowanek LZS-u Staroniwa karierę piłkarską kontynuował w
Resovii, a później Walterze Rzeszów, Wawelu Kraków i Stali Rzeszów.
Grał na pozycji środkowego obrońcy i w 1953 roku dzięki staraniom
trenera Emila Kotelnickiego dołączył do kadry "Pasiaków". Rzeszowski
klub reprezentował w latach 1953-58 oraz 1959-60. W 1960 roku zdobył z
"Pasiakami" mistrzostwo III ligi. Po nieudanych barażach
"biało-czerwonych" o wejście do II ligi, stał się jednym z bohaterów
(razem z Alojzym Matysiakiem i Edwardem Kwiatkowskim) głośnego wówczas
przejścia trójki resoviaków do Stali.
Po zakończeniu kariery zawodniczej został sędzią, a później obserwatorem
i działaczem piłkarskim.
Pogrzeb odbędzie się 30 listopada o godz. 11.30 na cmentarzu w Zwięczycy.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.23
|
"Era Michalaka", czyli sezon
2001/02 (cz.2)
|
|
Po spadku do IV ligi działacze Resovii doszli do wniosku, że w jej
strukturach potrzebne są zmiany. Stery sekcji powierzono Grzegorzowi
Bednarzowi, przedsiębiorcy i piłkarskiemu menadżerowi, który już
wcześniej wspierał piłkarzy z ul. Wyspiańskiego.
W klubie szybko zabrano się do przygotowań do nowego sezonu 2001/02.
Resoviacy przepracowali obóz dochodzeniowy pod okiem Macieja
Huzarskiego. W kadrze pojawiły się nowe twarze: Paweł Gadziała (Stal
Stalowa Wola), Dariusz Michalak (Górnovia Górno), Daniel Bartłomowicz (JKS
Jarosław), Jarosław Białek (Crasnovia Krasne), Wojciech Dańczak
(Rafineria Jasło), Grzegorz Rudny (Błękitni Ropczyce).
Do grona sponsorów dołączyła firma Resgraph i nowy prezes sekcji nie ukrywał,
że zagwarantuje "Pasiakom" zabezpieczenie finansowe, aby walczyć o
powrót do grona trzecioligowców. W kuluarach rzeszowskiego stadionu
mówiło się nawet o planach wprowadzenia "biało-czerwonych" do II ligi.
Wymieniana w gronie głównych pretendentów do powrotu w szeregi
trzecioligowców
Resovia na inaugurację piłkarskiego sezonu 2001/2002 sięgnęła po
komplet punktów.
|
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2017.11.22
| Kibice Resovii na... sesji Rady Miasta
|
|
Władze
zapewniają, że Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki powstanie.
„
TAK dla budowy Centrum Lekkiej Atletyki na stadionie Resovii” –
transparent z takim napisem przynieśli we wtorek do ratusza kibice
Resovii. Apelowali do prezydenta o wpisanie 32 mln zł do Wieloletniej
Prognozy Finansowej na rozbudowę stadionu. Władze miasta zapewniły, że
jeszcze w tym tygodniu zostanie podpisane porozumienie z marszałkiem w
sprawie finansowania tej inwestycji.
-
Przyszliśmy do ratusza, żeby upewnić się, że deklaracja prezydenta
odnośnie do budowy centrum będzie zapisana w planach finansowych miasta
w kwocie 32 mln zł. Jest to nie tylko głos nas, kibiców, ale i
mieszkańców. Dość pustych słów o stadionie dla Resovii
– mówił Bartosz Blicharz, reprezentujący przybyłych kibiców. –
Mamy na uwadze, że w przyszłym roku są wybory i przyjdzie czas
rozliczeń. Ubolewamy, że w budżecie miasta są pieniądze na remont
deptaka – ul. 3 Maja czy oświetlenie pasów zieleni miejskiej. Liczymy,
że wszyscy dziś tu zebrani państwo będziecie występować w interesie
Rzeszowa
– mówił.

foto: B. Szlachcińska (Super Nowości)
Zarówno radny Witold Walawender, który od początku robił wszystko, żeby
Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki powstało, jak i władze miasta
podkreślały, że temat został już przedyskutowany, decyzje podjęte i
inwestycja zostanie zrealizowana, więc obawy ze strony kibiców są
bezzasadne.
-
W swoim czasie również byłem działaczem Resovii, więc jest mi to bardzo
bliski klub. Jednak wypowiedź ta kojarzy mi się z agresją, która
odstrasza na stadionach rodziny z dziećmi
– mówił Tadeusz Ferenc. –
Temat centrum był wstrzymywany przez inne instytucje. Chcemy budować
piękny obiekt przy ul. Wyspiańskiego. Ministerstwo sportu jest
przychylne. My swoja część wpisaliśmy w budżecie. Oczekujemy wpisania
kwoty przez urząd marszałkowski
– dodał.
Zastępca prezydenta, Stanisław Sienko, poinformował, że w ubiegły
poniedziałek do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęło porozumienie w sprawie
finansowania i utrzymywania obiektu. –
Pani wicemarszałek Kurowska poinformowała mnie, że w tym tygodniu
dojdzie do jego uroczystego podpisania, a później podjęte będą dalsze
kroki
– zapewniał w ratuszu.
Prezydent podkreślił, że tereny stadionu przy ul. Wyspiańskiego są
jednymi z najbrzydszych w Rzeszowie, a stojący w stanie surowym budynek
z pustaków tylko straszy. Zapewniał, że miasto zdeklarowało się już
dawno, że pokryje 25 proc. kosztów budowy nowego stadionu. Tyle samo,
czyli 8 mln zł ma dać marszałek, a 50 proc. Kwoty, czyli 16 mln zł,
dołoży ministerstwo sportu.
|
|
B. Szlachcińska, Super Nowości |
|
2017.11.18
| Punkty pojechały na Podhale
|
|
Resovia Rzeszów - Podhale Nowy Targ 0:1 (0:1)
10' Przybylski
Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski,
Pawlak, Kmiotek, Pyrdek (62' Adamski), Lorenc (78' Feret), Kwiek ,
Ogrodnik (83' Bieniasz), Buczek ,
Pałys-Rydzik (55' Hass )
Podhale: Gorzelański, Drobnak ,
Mikołajczyk, Lewiński, Bedronka , Przemyk (85' Buć, 90' Bałos),
Przybylski (70' Dziedzic), Ligienza ,
Świerzbiński (85' Komorek), Nawrot, Pląskowski
Sędzia: Łaszkiewicz (Zamość), Widzów: 300
To był jeden ze słabszych meczów Resovii w rundzie jesiennej.
Rzeszowianie w pierwszej połowie spotkania dali się zdominować piłkarzom
Podhala, którzy stosując pressing znaleźli łatwy sposób na pokonanie
dotychczasowego wicelidera.
Przyjezdni zapowiadali przed meczem, że postarają się rozmontować
najlepszą defensywę ligi i cel pomógł im osiągnąć Marcin Przybylski.
22-letni wychowanek Śląska Wrocław oddał na bramkę rywali więcej celnych
strzałów niż cały zespół "Pasiaków" razem. W 10 minucie meczu ruszył z
piłką przez niemal połowę boiska i przy biernej postawie gospodarzy z
dystansu trafił idealnie koło słupka do rzeszowskiej bramki.
Kilka minut póxniej przed szansą stanął Bedronka, ale jego uderzenie z
kilku metrów zablokowali rzeszowscy defensorzy.
"Biało-czerwoni" mieli kłopoty z przedostaniem się na połowę rywali, a
tymczasem "Górale" coraz śmielej poczynali sobie na błotnistej murawie.
W 28 minucie ponownie na bramkę Pietryki uderzał Przybylski, a 8 minut
później wtórował mu Drobnak.
W pierwszej połowie meczu rzeszowianie tylko raz zagrozili bramce
Gorzelańskiego. W 32 minucie Pyrdek strzałem po ziemi starał się
zaskoczyć golkipera gości.
Po przerwie resoviacy starali się zmienić obraz gry i częściej
zapuszczali się pod bramkę Gorzelańskiego, ale okazji bramkowych mieli
jak na lekarstwo. W 62 minucie piłka poszybowała nad poprzeczką po
strzale Michała Ogrodnika, a trzy minuty później wylądowała w rękawicach
Gorzelańskiego po koronkowej akcji: Buczek-Ogrodnik.
W 66 minucie plac gry opuścił David Kwiek. Pomocnik Resovii faulował
szarżującego z piłką rywala i ujrzał drugą żółtą kartkę. Grający w
dziesięciu resoviacy rzucili się do desperackich ataków na bramkę
Gorzelańskiego, ale ich chaotyczne akcje były skutecznie rozbijane przed
defensywę gości. Resoviacy nie stworzyli sobie stuprocentowej okazji do
zdobycia gola i mecz zakończył się zwycięstwem Podhala.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Podhale |
| bramki |
0 |
1 |
| strzały celne |
1 |
4 |
| strzały niecelne |
3 |
6 |
| rzuty rożne |
4 |
4 |
| na spalonym |
0 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
21 |
| żółte kartki |
4 |
3 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
13. Bartłomiej Makowski (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
27 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
22 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.12
| Feralna ostatnia sekunda
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - KS Stobierna 2:2 (1:1)
4' 55' (k) Bieniasz - 29' Jagusiak, 90' Lepionka
Resovia
II: Pyka, Pluta, Kasia, Noga, Cach, K. Baran, Bieniasz, Skoczylas,
Pałka, Zygmunt, Tarnowski (75' Żyszkiewicz)
Stobierna: Fabiński ,
Franczyk, Drzał ,
Dziedzic, B. Grzesik, Lepionka ,
Płonka
(76' Gdula), M. Grzesik, Jagusiak, Jakubowski (87' Chmiel), Kamiński
(47' Dworak)
Widzów: 50
Podopieczni Sławomira Czudca byli blisko
zwycięstwa, ale feralna dla nich okazała się ostatnia akcja meczu.
Przyjezdni rzucili się do desperackich ataków i w doliczonym czasie gry
Łukasz Lepionka precyzyjnym strzałem po ziemi umieścił futbolówkę w
siatce "Pasiaków".
To był dobry mecz w wykonaniu "biało-czerwonych". Ustępowali rywalom ze
Stobiernej warunkami fizycznymi, ale grali ciekawy kombinacyjny futbol.
Ponadto mieli w swoich szeregach Dawida Bieniasza, który zasłużył na
miano bohatera meczu.
Pomocnik Resovii już w 4 minucie popisał się fantastycznym strzałem z
rzutu wolnego, po którym piłka wylądowała w siatce.
Goście nie radzili sobie z szybko grającą rzeszowską młodzieżą, ale w 29
minucie doprowadzili do wyrównania. Przy bramce nie popisał się
Klaudiusz Pyka, który po strzale odbił futbolówkę przed siebie i
Jagusiak nie miał trudności, aby skutecznie wbić piłkę do siatki.
Po przerwie odważnie zaatakowali rzeszowianie i w 55 minucie w polu
karnym faulowany był jeden z nich. Jedenastkę na bramkę zamienił
technicznym strzałem Dawid Bieniasz.
Końcówka meczu należała jednak do gości, którzy mocno przycisnęli
rzeszowską defensywę. W ostatnich sekundach meczu udało im się
doprowadzić do wyrównania.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.12
|
Buczek strzela i mamy wicelidera!
|
|
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Resovia Rzeszów 1:2 (0:1)
75' (k) Persona -
7' 58' Buczek
KSZO:
Zacharski, D. Cheba, Sołtykiewicz, Kudryavtsev (39' Mężyk), Janik,
Kapsa (58' Puton) Czajkowski (90' Jakubowski), Sarwicki (70'
Kokosza), Persona, Mąka (58' P. Cheba), Jamróz
Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski ,
Pawlak, Kmiotek, Ogrodnik (70' Adamski), Kaliniec (90' Lorenc), Kwiek,
Pyrdek (84' Hass), Buczek (90' Pałys-Rydzik), Feret (66' Drobot)
Sędzia: Jabłoński (Kraków), Widzów: mecz bez udziału publiczności
Miłą niespodziankę sprawili swoim kibicom piłkarze Resovii, którzy w
Ostrowcu Świętokrzyskim pokonali jednego z kandydatów do awansu. "Biało-czerwoni",
którzy jeszcze niedawno byli mocno krytykowani za brak skuteczności tym
razem pokazali, że są zespołem ze sporym
potencjałem i po 16. kolejce zajmują miejsce wicelidera III ligi.
Mecz fantastycznie zaczął się dla rzeszowskiego zespołu. W 7 minucie
resoviacy odebrali rywalom w środku pola piłkę i Michał Ogrodnik
prostopadłym podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Buczka.
Snajper "Pasiaków" nie miał łatwej pozycji, bo był naciskany przez
rywala, ale wślizgiem skierował piłkę do siatki obok wychodzącego
Zacharskiego.
Już dwie minuty później rzeszowianie przeprowadzili kolejny kontratak,
ale tym razem Michał Ogrodnik dośrodkowywał niezbyt dokładnie i piłka
wyszła na aut.
Miejscowi odpowiedzieli akcją Jamroza i Mąki, po której ten ostatni
uderzył na bramkę Resovii, ale w ostatniej chwili nogę dostawił Kaliniec
i piłka potoczyła się na rzut rożny.
Resoviacy z przodu mieli sporo miejsca i z ogromną łatwością
wyprowadzali groźne kontrataki. W 16 minucie Feret zakończył swój rajd
dośrodkowaniem przed pole karne a tam centymetrów zabrakło Ogrodnikowi,
aby uprzedzić wychodzącego z bramki Zacharskiego. Boczny pomocnik
Resovii jeszcze przed przerwą miał "setkę" po kolejnym kontrataku, ale
tym razem zgubił piłkę i wychodzący przed pole karne Zacharski wyszedł z
opresji.
Podopieczni Tadeusza Krawca w 41 minucie mieli wymarzoną okazję do
wyrównania. W zamieszaniu podbramkowym piłkę do bramki starał się
wstrzelić piętą Jamróz, ale sytuację ratował stojący na linii bramkowej
Daniel Pawlak.
W ostatnich sekundach pierwszej połowy przed szansą bramkową stanął
jeszcze Tomasz Persona. 29-letni pomocnik KSZO przymierzył z rzutu
wolnego, ale piłka o kilkanaście centymetrów poszybowała nad poprzeczką.
Druga połowa meczu niewiele różniła się od pierwszej. Resoviacy grali
uważnie w defensywie i szukali swojej szansy w kontratakach. Szczęście
dopisało im jednak po rzucie wolnym. W 58 minucie meczu David Kwiek
posłał "rogala" w pole karne, a tam głowę przystawił Bartłomiej Buczek.
Strzał nie był zbyt mocny, lecz na tyle dokładny, że piłka po koźle
wpadła obok słupka do siatki.
W 75 minucie miejscowi zdobyli bramkę kontaktową. Piłka dośrodkowana z
prawej strony boiska trafiła w rękę Makowskiego i arbiter odgwizdał rzut
karny. Skutecznym egzekutorem "jedenastki" był Tomasz Persona, który
strzałem pod poprzeczkę zaskoczył bramkarza Resovii.
Trzy minuty później na rzeszowską bramkę uderzał głową Kacper Kokosza i
Marcin Pietryka wykazał się instynktem bramkarskim, wybijając piłkę na
róg.
W końcowych fragmentach spotkania miejscowi starali się ratować wynik,
ale uważnie grający defensorzy Resovii nie pozwolili rywalom na zbyt
wiele. Daniel Pawlak i Bartłomiej Makowski bez ceregieli czyścili pole
karne z dorzucanych przez rywali piłek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Bardzo szkoda, że meczu nie mogli
obejrzeć kibice KSZO i Resovii. Pojedynek przy udziale kibiców byłyby
ciekawszy i miałby sens. Gratulacje dla moich zawodników, którzy
wykorzystali atuty boiska. Strzeliliśmy bramkę, a po zagraniu Fereta do
Ogrodnika mogliśmy zdobyć drugą. Uważam, że nasze zwycięstwo jest
zasłużone. |
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.08
| Zmarł Aleksander Książek
|
|
W
wieku 82 lat zmarł Aleksander Książek, wychowanek Resovii, czołowy
piłkarz i solidny obrońca rzeszowskich "Pasiaków" w latach 1953-1964.
Do zespołu seniorów trafił razem z Andrzejem Kosiorowskim, Mieczysławem
Biedą, Leonem Szalachą i Janem Brają za sprawą trenera Emila
Kotelnickiego. W latach późniejszych należał do drużyn prowadzonych
przez Tadeusza Hogendorfa, Mariana Anioła, Mariana Zwolińskiego,
Franciszka Bentkowskiego i Antoniego Brzezańczyka. W 1954 roku w kadrze
juniorów Fryderyka Gwizdaka, uczestniczył we Wrocławiu w finałowym
turnieju o Mistrzostwo Polski.
Pogrzeb odbędzie się w dniu 9 listopada o godz. 10.30 na rzeszowskim
cmentarzu Wilkowyja.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.04
| Nisko, coraz niżej
|
|
Jedność Niechobrz - Resovia II SMS Rzeszów 6:0 (2:0)
14' 75' Szeliga, 23' 46' Trznadel, 63' Kocurek,
90' Bosek
Jedność:
Jodłowski, Trznadel, Rak (46' Guzek), Kucharzyk, Gorzelany (64'
Surowiec), Kalandyk (64' Lelek), Kłeczek, Bednarski (75' Wiech),
Rachwalski (55' Kocurek), Bosek, Szeliga
Resovia II: Wróbel, Baran, Biega, Chwałka, Kasia, Mucha, Pluta,
Skoczylas (46' Żyszkiewicz), Noga, Czech ,
Bajda
Sędzia: Kołodziej (Rzeszów), Widzów: 100
Z bagażem sześciu bramek wrócił zespół
rezerw Resovii z podrzeszowskiego Niechobrza. Piłkarze Jedności grają w
tym sezonie w kratkę, ale dla młodych piłkarzy Resovii nie mieli taryfy
ulgowej i wykazali się dużą skutecznością.
Trener "Pasiaków" Sławomir Czudec miał tego dnia tylko dwunastu
zawodników do dyspozycji.
Worek z bramkami rozwiązał w 14 minucie meczu Dariusz Szeliga. Niespełna
dziesięć minut później kolejną bramkę zdobył Paweł Trznadel. Ten sam
zawodnik kolejnym trafieniem w 46 minucie odebrał rzeszowianom ochotę do
walki. Zdecydowaną przewagę na boisku podopieczni Marka Kramarza
udokumentowali jeszcze trzema golami. Do rzeszowskiej bramki trafiali
Jacek Kocurek, Dariusz Szeliga i w doliczonym czasie gry - Krzysztof
Bosek.
Zespół rezerw Resovii jest na przedostatnim miejscu w tabeli i dużymi
krokami zmierza do klasy A.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.11.04
| Punkty zostały w Rzeszowie
|
|
Resovia Rzeszów - Avia Świdnik 1:0 (0:0)
48' Ogrodnik
Resovia:
Pietryka, Kmiotek ,
Pawlak ,
Makowski, Cach, Ogrodnik (85' Adamski), Kaliniec ,
Kwiek
(90' Kowal), Buczek
(78' Hass), Pyrdek (67' Pałys-Rydzik), Feret
(75' Lorenc)
Avia: Wójcicki, Kazubski, Jarzynka, Mazurek, Kołodziej, Wrzesiński
(68' Wołos), Piekarski
(27' Szymala), Orzędowski, Czułowski, Barański (68' Nowak), Białek
(46' Olszak)
Sędzia: Przyłucki (Kielce), Widzów: 450
Resoviacy dopisali 3 punkty w tabeli, ale
zwycięstwo z Avią nie przyszło im łatwo. "Biało-czerwonym" w pierwszych
minutach spotkania gra się kompletnie nie kleiła. Przyjezdni zaatakowali
odważnie i już w 9 minucie mieli świetną okazję do zdobycia bramki. Na
przeszkodzie stanął im jednak Marcin Pietryka, który jakimś cudem
obronił strzał Patryka Czułowskiego i dobitkę Wojciecha Białka.
"Panowie więcej przekonania, stoimy i się przyglądamy!" - głośno
podsumował po kwadransie grę swoich podopiecznych trener Szymon
Grabowski. Resoviacy wzieli sobie do serca krytykę szkoleniowca i po 20
minutach gry zaczęli grać odważniej.
W 36 minucie meczu Michał Cach przechwycił piłkę i uruchomił Bartłomieja
Buczka. Napastnik Resovii tego dnia częściej niż zwykle przebywał w
środkowych rejonach boiska i dogrywał piłkę do wychodzących na pozycje
kolegów. Tym razem dograł precyzyjnie do Ogrodnika, a ten zakończył
swoją szarżę minimalnym pudłem koło słupka. Była to najlepsza akcja
"Pasiaków" w pierwszej połowie meczu. Kilka minut później ponownie
pokazał się Michał Ogrodnik. Tym razem piłka po jego strzale
ostemplowała poprzeczkę.
Goście odpowiedzieli akcją przeprowadzoną prawą stroną boiska, po której
Wojciech Białek ręką wepchnął futbolówkę do rzeszowskiej bramki. Arbiter
nie dał się oszukać i ukarał napastnika Avii żółtym kartonikiem.
W 48 minucie meczu rzeszowianie zdobyli bramkę, dającą im 3 punkty.
Piłka podana w uliczkę trafiła do wychodzącego na czysta pozycję
Ogrodnika, a ten nie zwykł marnować takich okazji. Precyzyjnym strzałem
po ziemi pokonał wychodzącego z bramki Wójcickiego. Goście do końca
walczyli o wyrównującą bramkę i w końcowych fragmentach meczu mocno
przycisnęli rzeszowską defensywę. W 62 minimalnie przestrzelił Czułowski,
a w 87 minucie piłka po strzale Kołodzieja wylądowała na słupku.
Resoviacy mogli uniknąć nerwowej końcówki meczu, ale nie potrafili
uregulować celowników. Po efektownej akcji Kwieka pudłował głową Buczek,
a później niecelnymi strzałami wykazali się Hass i Pałys-Rydzik.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Avia |
| bramki |
1 |
0 |
| strzały celne |
3 |
3 |
| strzały niecelne |
7 |
4 |
| rzuty rożne |
6 |
2 |
| na spalonym |
1 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
16 |
| żółte kartki |
6 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
4. Michał Cach (lewy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
18 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
14 |
| podania niecelne |
4 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
1 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chciałbym pogratulować i podziękować
swoim zawodnikom za to co pokazali do tej pory. Po fajnym początku w
lidze mieliśmy okres kiedy dochodziły do nas nieprzychylne słowa i
gdzieś to w nas siedziało. Dzisiaj pokazaliśmy, ze chcemy walczyć i
liczyć się w tej lidze. Avia nas nie zaskoczyła niczym. Na początku
meczu rywale mieli świetną okazję bramkową i czapka z głowy dla Marcina
Pietryki, który dokonał niesamowitej rzeczy. Nikt nie obroniłby tych
strzałów. Ciężko nam się grało i boisko też nie pomagało. Budowanie
akcji w ataku pozycyjnym wychodziło nam różnie. Z przebiegu meczu myślę,
że mogliśmy jeszcze coś strzelić. Avia również miała sytuacje i nie
umniejszam rywalowi. Cieszymy się z tego, że jesteśmy w trójce drużyn,
które zachowały zero z tyłu w meczu z Avią. |
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.29
| Remis w meczu rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Crasnovia Krasne 3:3 (2:1)
40' Barszczak, 42' Pecko, 68' Lorenc - 38' R. Szczepański, 55' 80' (k)
Krzak
Resovia
II: Bieleń, Barszczak
(54' Bizoń), Słoma, Noga ,
Tarnowski, Pluta, Cach, Bieniasz (46' Mucha), Lorenc
(85' Chwałka), Skoczylas, Pecko (70' Żyszkiewicz)
Crasnovia: Wilk, Drapała, Tekiela ,
Gwizdak ,
Lecki (46' Adamski), Krzak, Słaby (67' A. Szczepański ),
Chrapek (55' Pietrasiewicz), R. Szczepański, Świgoń,
Rozborski
Widzów: 30
To było zacięte i obfitujące w zwroty akcji
spotkanie. Obydwa zespoły chciały sięgnąć po komplet punktów, aby wyrwać
się końcowych rejonów tabeli. Nie obyło się bez nieprzepisowych zagrań,
w których mocno ucierpieli piłkarze "Pasiaków". W meczu z Crasnovią
mocno poturbowani zostali Damian Barszczak i Dawid Bieniasz.
Goście wyszli na prowadzenie w 38 minucie po trafieniu Rafała
Szczepańskiego. Odpowiedź "Pasiaków" była niemal natychmiastowa.
W 40 minucie meczu Damian Barszczak doprowadził do wyrównania, a już
dwie minuty później kolejną bramkę dla gospodarzy zdobył Pecko.
Kłopoty piłkarzy Sławomira Czudca zaczęły się po przerwie. Plac gry z
powodu kontuzji po ostrych wejściach rywali opuścili przedwcześnie
Barszczak i Bieniasz. W 55 minucie Grzegorz Krzak doprowadził do
wyrównania.
W 68 minucie resoviacy przeprowadzili kolejną akcję bramkową, po której
na listę strzelców wpisał się Mateusz Lorenc.
Resoviacy starali się dowieźć wynik do ostatniego gwizdka, ale w 80
minucie meczu arbiter po jednej z akcji gości wskazał na wapno.
Jedenastkę na bramkę zamienił były piłkarz Resovii - Grzegorz Krzak.
W 90 minucie rzeszowianie mieli dogodną okazję, aby szybki kontratak
zakończyć kolejnym trafieniem, ale szarżującego piłkarza Resovii
bezpardonowo wyciął Gwizdak. Zawodnik Crasnovii ukarany został czerwoną
kartką, ale nie miało to już większego wpływu na przebieg spotkania.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.28
| Sensacja w Katowicach
|
|
GKS Katowice - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
6' Matuszek
GKS:
Antkowiak ,
Wojtas, Luty, Konieczna, Wieczorek (63' Noras), Koch, Kowalska (7'
Ludwiczak), Łąckiewicz-Oślizło, Kil, Matusik, Nowak
Resovia: Pieniążek, Czyż,
Murias, Florek, Fluder,
Dziura, Matuszek,
Kaput (75' Wilowska),
Karpińska, Balicka, Aleksandra Ząbek (60' Pyrcz)
Sensacyjnym zwycięstwem w Katowicach
zakończyły rundę jesienną piłkarki Resovii. Rzeszowianki pokonały lidera
rozgrywek katowicki GKS 1:0.
Decydująca o losach meczu była 6 minuta. Interweniująca przed polem
karnym bramkarka GKS-u dotknęła piłkę ręką i ujrzała czerwony kartonik.
Precyzyjnie wykonany rzut wolny rzeszowianek zakończył się trafieniem do
siatki Karoliny Matuszek.
Piłkarki GKS-u rzuciły się do odrabiania strat i gra toczyła się głównie
na połowie połowie rzeszowskiego zespoły. Piłkarki Sabiny Wargackiej
wykazały ogromną determinację w defensywie i do ostatniego gwizdka nie
pozwoliły rywalkom na trafienie do siatki. Ogromny w tym udział
Katarzyny Pieniążek, która zadebiutowała tego dnia w bramce "Pasiaczek".
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.28 |
Trener miał nosa
|
|
Orlęta Radzyń Podlaski - Resovia Rzeszów 1:2 (0:0)
62' Myśliwiecki
- 74' Hass, 87' Ogrodnik
Orlęta:
Stężała, Kiczuk, Stolarczyk , Zarzecki, Szymala
(89' Zawierucha), Ciborowski
(46' Melnychuk), Puton, Korolczuk (75' Iwańczuk), Wiejak ,
Zmorzyński, Myśliwiecki (67' Kalita)
Resovia:
Pietryka, Cach, Makowski, Pawlak, Domoń (36' Kwiek), Kmiotek,
Kaliniec ,
Pyrdek (59' Ogrodnik), Pałys-Rydzik (67' Hass ),
Buczek (90' Lorenc), Feret
Sędzia: Kolak (Nowy Sącz), Widzów: 400
Resovia wraca z Radzynia Podlaskiego z kompletem punktów i oby był to
znak, że rzeszowska lokomotywa kierowana przez Szymona Grabowskiego
wraca na właściwe tory. "Biało-czerwoni" przez większą część spotkania
mieli pod górkę.
W 36 minucie plac gry opuścił kontuzjowany Konrad Domoń, a w 62 minucie
miejscowi wyszli na prowadzenie.
Resoviacy wyszli do meczu w mocno przemeblowanym składzie. Przez
kontuzje (Gnatek, Frankiewicz, Drobot), kartki (Barszczak) i choroby
(Kowal) trenerzy "Pasiaków" musieli sięgnąć po głębokie rezerwy. Stąd w
meczowej osiemnastce pojawili się debiutanci: Jakub Bieleń, Maciej Słoma
i Szymon Feret. Ten ostatni nie tylko zagrał cały mecz, ale miał ogromny
wpływ na jego wynik.
W pierwszej połowie żaden z zespołów nie miał zdecydowanej przewagi i na
przerwę zawodnicy schodzili przy stanie 0:0.
Po przerwie groźnie zaatakowali resoviacy. W 52 minucie mocnym
strzałem na bramkę popisał się Przemysław Pyrdek, a po chwili wtórował
mu Dawid Pałys-Rydzik, ale piłka o kilka centymetrów minęła słupek. Dwie
minuty później Bartłomiej Buczek posłał futbolówkę w pole karne gości i
defensorzy Orląt ratowali sytuację dalekim wybiciem.
"Biało-czerwoni" atakowali bramkę rywali coraz odważniej, a tymczasem
miejscowi zdobyli niespodziewanie bramkę. Paweł Myśliwiecki wykorzystał
podanie Piotra Zmorzyńskiego i pokonał Marcina Pietrykę.
Podrażnieni takim obrotem sprawy resoviacy postawili wszystko na jedną
kartę. Rzucili się do ataku i na szczęście na efekt nie trzeba było
długo czekać. Grząskie boisko nie sprzyjało budowaniu akcji ofensywnych,
ale trenerskim nosem wykazał się Szymon Grabowski. Szkoleniowiec
"Pasiaków" wprowadził do gry Michała Ogrodnika i Pawła Hassa i wkrótce
okazało się, że rezerwowi będą trafiać do siatki.
W 74 minucie debiutujący w meczu ligowym "Pasiaków" Szymon Feret podał
piłkę do Hassa, a ten z bliskiej odległości zmusił do kapitulacji
Stężałę.
Trzynaście minut później na ławce trenerskiej rzeszowskiego zespołu
zapanowała euforia, bo piłkarze "Malty" wyszli na prowadzenie. Po raz
kolejny dogrywał 19-letni Feret, a Michał Ogrodnik głową wpakował piłkę
do siatki, zapewniając swojemu zespołowi 3 punkty.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.25 |
Regulowali celowniki
|
|
Orzeł Wólka Niedźwiedzka - Resovia Rzeszów 0:5 (0:2)
15' Pałys-Rydzik, 41' Feret, 62' 90' Kmiotek, 73' (k) Ogrodnik
Orzeł:
Szwaja, D. Bałut, Kuduk, Smycz (81' Cisek), Gaca, B. Chorzępa,
Rzeszutek (68' M. Chorzępa), Serafin (62' Śliż), F. Drozd, Szylar, A.
Bałut (81' Słonina)
Resovia: Pietryka, Kowal (46' Cach), Pawlak, Makowski, Staszczak
(46' Kmiotek), Bieniasz, Domoń (46' Lorenc), Kaliniec, Pałys-Rydzik (46'
Ogrodnik), Buczek (46' Hass), Feret (46' Kwiek)
Piłkarze rzeszowskich "Pasiaków" pokonali w
ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-Dębica
A-klasowy Orzeł Wólka Podleśna 5:0 i awansowali do kolejnej rundy
rozgrywek.
Zadaniem "biało-czerwonych" w meczu z rywalem z niższej ligi było
wyregulowanie celowników, które szwankują w meczach ligowych. Resoviacy
osiągnęli cel i dzielnie walczący gospodarze nie mieli za wiele do
powiedzenia.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 15 minucie gry Dawid
Pałys-Rydzik. Kilka minut przed gwizdkiem na przerwę resoviacy cieszyli
się z kolejnego trafienia. Tym razem autorem bramki był Szymon Feret.
Po przerwie kolejne trafienia dołożyli Mirosław Kmiotek (dwa gole) i
Michał Ogrodnik, który był skutecznym wykonawcą rzutu karnego.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.23 |
"Pasiaki" jadą do Wólki Niedźwiedzkiej
|
|
W
ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgów Rzeszów-Dębica
podopieczni Szymona Grabowskiego rywalizować będą z A-klasowym Orłem
Wólka Niedźwiedzka.
Mecz rozegrany zostanie w Wólce Niedźwiedzkiej 25 października o godz.
15.00.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.21 |
Wysoka porażka rezerw
|
|
Błażowianka Błażowa -
Resovia II SMS Rzeszów 5:0 (2:0)
11' 90' R. Kanach , 42' Gwazdacz, 75' Karnas, 84' Róg
Błażowianka: Socha, Łyszczarz, (65'
Bober), Róg, Sobczyk, Brzęk, P. Kanach, Serwatka (78' Durek), Gwazdacz,
R. Kanach, Karnas, Kruła (72' Kuśnierz )
Resovia II: Bieleń (87' Wróbel),
Bizoń, Kasia ,
K. Baran (46' Chwałka), Pluta, Słoma, Mucha, Skoczylas, Czech ,
Tarnowski, Bajda (46' Bać)
Resoviacy po 12 kolejkach rzeszowskiej
okręgówki zajmują przedostatnią pozycję w tabeli i należą do grupy
głównych kandydatów do spadku.
Podopieczni Sławomira Czudca w Błażowej nie mieli wiele do powiedzenia i
tylko dzięki dobrej postawie golkipera skończyło się na pięciu
trafieniach. Miejscowi zaatakowali od pierwszego gwizdka i bramkarz
"Pasiaków" już po 5 minutach gry dwukrotnie ratował swój zespół przed
stratą gola. W 11 minucie rzeszowska defensywa zaspała przy rzucie
rożnym i Rafał Kanach precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę umieścił piłkę
w siatce. W 42 minucie resoviacy popełnili kolejny błąd, po którym Dawid
Gwazdacz podwyższył wynik spotkania.
Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Resoviacy starali się
odrabiać straty, ale miejscowi nie pozwalali im na zbyt wiele.
Jednocześnie byli wyjątkowo skuteczni i jeszcze trzykrotnie trafiali do
rzeszowskiej bramki. W 75 minucie piłka wpadła do siatki po główce
Michała Karnasa. W końcowych fragmentach meczu na listę strzelców wpisali
się jeszcze Dariusz Róg i Rafał Kanach.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.21 |
MaRRazm "Pasiaków" trwa
|
|
Resovia Rzeszów - Wólczanka Wólka Pełkińska 0:0
Resovia:
Gnatek (80' Pietryka), Kowal ,
Makowski, Pawlak, Barszczak ,
Ogrodnik (46' Adamski),
Domoń , Kwiek
(80' Lorenc), Pałys-Rydzik
(62' Hass), Pyrdek (83' Bieniasz), Buczek
Wólczanka:
Smoleń, Podstolak, Walat ,
Wrona , Przewoźnik, Kocur (90' Wątróbski), Szewc, Lech
(90' Baran), Gwóźdź (64'
Jurczak), Hul
(76' Więcek), Pietluch
(89' Khorolskyi)
Sędzia:
Gurgul (Kraków),
Widzów:
450
Bezbramkowym remisem zakończył się mecz 13.
kolejki, w którym resoviacy podejmowali na własnym stadionie Wólczankę.
"Biało-czerwoni" pokazali w dzisiejszym spotkaniu dwa oblicza. W pierwszej
połowie lepszą i przede wszystkim szybszą grę zaprezentowali goście, którzy
stworzyli sobie trzy świetne okazje do zdobycia bramki. Po przerwie do roboty
wzięli się miejscowi, ale nie potrafili zdobyć gola, który pozwoliłby im wyrwać
się z marazmu.
Przed przerwą "biało-czerwoni" tylko dwukrotnie zmusili do interwencji Damiana
Smolenia. Bartłomiej Buczek po rzucie rożnym próbował zaskoczyć bramkarza mocnym
strzałem głową, a Przemysław Pyrdek strzałem z dystansu był bliski trafienia
idealnie pod poprzeczkę.
Podopieczni Sławomira Sitka przeprowadzali groźne kontrataki, po których Gnatek
miał sporo pracy. Szczególnie po zagraniach Mateusza Kocura bito na alarm w polu
karnym "Pasiaków". Po jednej z takich akcji swoje snajperskie umiejętności
starał się pokazać Krzysztof Pietluch. Napastnik Wólczanki uderzył piłkę głową z
bliskiej odległości, ale Gnatek wykazał się refleksem i wyłapał futbolówkę.
Po zmianie stron na murawie pojawił się Radosław Adamski i gra "pasiaków"
nabrała kolorów. W 55 minucie skrzydłowy rzeszowskiego zespołu przeprowadził
szarżę, po której Dawid Pałys-Rydzik spudłował o kilkanaście centymetrów.
Dwadzieścia minut później Pyrdek po raz kolejny uderzał z dystansu, ale i tym
razem piłka minęła cel.
W 80 minucie spotkania na noszach boisko opuścił bramkarz "Pasiaków", który
kilkanaście minut wcześniej mocno się poobijał podczas jednej z interwencji. W
bramce pojawił się Marcin Pietryka. W końcowych minutach meczu resoviacy starali
się atakować bramkę gości, ale nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy
rywali.
W doliczonym czasie gry po raz kolejny pokazał się Adamski. Po jego solowej
akcji piłka trafiła do stojącego w polu karnym Pawła Hassa. Napastnik Resovii
uderzył piłkę z półobrotu i po chwili mógł tylko złapać się za głowę, bo piłka
znowu minęła cel.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Mamy pretensje do siebie, ale fajnie
byłoby gdyby wszystko co na boisku było gwizdane. Czy czuję się pewnie
na swoim stanowisku? Spokoju nie mam, praca kosztuje sporo nerwów, ale
to zaszczyt, że mogę prowadzić ten zespół. Od prezesów otrzymuję
wsparcie. |
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.18 |
"Muzeum Resovii" przywraca pamięć
|
|
Grupa
resoviaków działająca pod szyldem Facebook-owego profilu "Muzeum Resovii"
odnalazła i odnowiła zapomniany grób Ignacego Skobli - długoletniego
sportowca, działacza i sympatyka Resovii.
Dzięki ofiarności kibiców z "Prawego Brzegu" i Fundacji ProResovia udało
się odremontować grób i przywrócić pamięć o jednej z barwniejszych
postaci powojennego sportowego Rzeszowa.
Resoviacy zachęcają do odwiedzania grobów dawnych sportowców, kibiców i
działaczy związanych z rzeszowskimi "Pasiakami".

Grób Ignacego Skobli przed- i po odnowieniu, foto: Muzeum Resovii
|
|
więcej o Ignacym
Skobli | resoviacy.pl
|
|
2017.10.15 | Jedni
grali, drudzy strzelali
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Grodziszczanka Grodzisko Dln. 0:4 (0:1)
6' A. Przeszło, 64' 90' Walkowicz, 89' M. Gałusza
Resovia:
Bieleń, Bizoń, Kasia ,
Noga, Skoczylas, Pluta, Pecko (46' K. Baran), Sowa ,
Czech, Brzozowski, Pecko
Grodziszczanka: Wolańczyk, Kulpa, Pałys-Rydzik, A. Przeszło ,
Czerwonka (81' P. Przeszło), K. Karwacki, Miazga, M. Gałusza (90'
Olechowski), D. Karwacki, Bartnik (57' J. Gałusza), Walkowicz
Widzów: 50
Dotkliwej porażki doznali piłkarze rezerw
Resovii w meczu 11 kolejki rzeszowskiej "okręgówki". Piłkarze Resovii
przez większą część spotkania atakowali bramkę przyjezdnych, ale
niewiele wynikało z ich przewagi na boisku. Trafili na rywala, który
wykazał się wyjątkową skutecznością. Już w 6 minucie meczu goście wyszli
na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym defensorzy Resovii starali
się wyczyścić piłkę z własnego pola karnego i zrobili to na tyle
nieudolnie, że ta trafiła do Andrzeja Przeszło. Kapitan gości bez
zbędnych ceregieli uderzył futbolówkę precyzyjnie koło słupka. Kilka
minut później Walkowicz uderzył mocno na bramkę Bielenia i
futbolówka wylądowała na poprzeczce.
W 20 minucie meczu "biało-czerwoni" byli bliscy wyrównania, ale piłka po
strzale głową Brzozowskiego została jakimś cudem wybita przez
Wolańczyka.
Po przerwie w posiadaniu piłki byli głównie gospodarze, ale to
przyjezdni po raz kolejny wykazali się skutecznością. W 64 minucie
Mateusz Walkowicz miał zbyt dużo czasu, aby oddać strzał z 17 metrów i
zasłonięty Bieleń nie zdążył zareagować na precyzyjne uderzenie koło
słupka.
Zdeterminowani resoviacy starali się ratować sytuację strzałami z
dystansu i zaatakowali bramkę gości większą liczbą graczy. Niewiele
jednak wskórali, a ryzyko opłacili stratą kolejnych bramek w ostatnich
sekundach meczu.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.15
| Sprawiedliwy remis
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 0:0
Resovia:
Byczek, Czyż, Murias, Florek (58' Dziura), Kiełtyka, Fluder, Matuszek, Kaput
(67' Pyrcz), Janas (60' Aleksandra Ząbek), Bednarz, Antos (85' Balicka)
Sokół: Koman, Kaznecka
(55' Dzudziak), Olejarczyk, Sudoł, Paterak, Mokrzycka, Motyka, Wdowiak,
Bochenek, Kot (75' Nazarko), Korab
Widzów: 50
Piłkarki Resovii wysoko zawiesiły poprzeczkę
faworyzowanym rywalkom z Kolbuszowej i od pierwszych minut odważnie zaatakowały.
Sytuacji podbramkowych nie było tego dnia zbyt wiele, ale w 24 minucie Karolina
Bednarz przy odrobinie szczęścia mogła wpisać się na listę strzelców. Na
przeszkodzie stanęła jej bramkarka Sokoła, która odważnym wyjściem do piłki
zażegnała sytuację.
Bardzo ciężko wskazać zespół, który posiadałby przewagę na boisku. Przyjezdne
również zapędzały się pod pole karne Resovii, ale tam wszystkie piłki czyściła
Katarzyna Czyż.
Po przerwie losy spotkania mogła odmienić Małgorzata Kot, ale tym razem świetną
interwencją wykazała się bramkarka Resovii. Ostatecznie mecz zakończył się
sprawiedliwym podziałem punktów.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.15
| "Pasiaki" w dołku
|
|
Chełmianka Chełm - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)
16' Banaszak, 63' Kobiałka - 67' Pyrdek
Chełmianka:
Drzewiecki, Jabkowski (59' Budzyński ), Wołos, Chodziutko ,
D. Niewęgłowski (79' Chariasz), Kotowicz, Kobiałka ,
Uliczny, Prytulak, Banaszak, Kompanicki
Resovia: Gnatek, Cach (46' Kowal), Makowski, Barszczak ,
Staszczak
(89' Feret), Pyrdek, Kaliniec ,
Kmiotek, Adamski (64' Bieniasz), Kwiek, Hass (58' Pałys-Rydzik)
Sędzia: Fudala (Brzesko), Widzów: 750
Bez punktów z Chełma wrócili piłkarze
Resovii, którzy z dużym impetem staczają się w dół ligowej tabeli.
Dotknięci plagą kontuzji oraz kartek resoviacy zagrali w mocno
przemeblowanym składzie i już po 16 minutach gry musieli gonić wynik.
Gospodarze wyszli na prowadzenie po szybkim kontrataku. Szybka wymian
kilku podań wystarczyła, aby obrońcy Resovii nie zdążyli ustawić
defensywnych szyków i Kotowicz po wygranym pojedynku z
Barszczakiem wyłożył piłkę Banaszakowi.
W końcówce pierwszej połowy ten sam
zawodnik miał okazję zadać kolejny cios "Pasiakom", ale piłka po jego
strzale głową wylądowała na poprzeczce.
Po przerwie gospodarze ponownie zaatakowali bramkę Gnatka i Kompanicki
przymierzył w słupek. W 63 minucie bramkarz Resovii miał już mniej
szczęścia, bo piłka po uderzeniu Michała Kobiałki z bliskiej odległości
trafiła do siatki. Asystę przy tej bramce zaliczył Banaszak, który
technicznym podaniem ośmieszył rzeszowską defensywę.
Rzeszowianie cztery minuty później zdobyli kontaktową bramkę. Akcję
zainicjowaną przez Bartłomieja Makowskiego przygotował Dawid Kwiek, a zakończył Przemysław Pyrdek,
który w swoim stylu ściął do środka i precyzyjnym strzałem pokonał
Drzewieckiego. Resoviacy uwierzyli, że są w stanie wywieźć z Chełma
przynajmniej jeden punkt. Groźnie było pod bramką gospodarzy po
wrzutkach Kwieka. Na bramkę Drzewieckiego strzelali Pyrdek i
Bieniasz, ale wynik meczu nie uległ zmianie.
Po jednej z akcji
"biało-czerwoni" sygnalizowali zagranie ręką w polu karnym przez jednego
z defensorów Chełmianki. Arbiter jednak nie dał się namówić na użycie
gwizdka i rzeszowianie z dorobkiem 22 punktów zajmują 6 miejsce w
tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Jesteśmy źli na siebie. Wiedzieliśmy
do jakiego zespołu przyjeżdżamy i podchodziliśmy do meczu z dużym
szacunkiem. Znaliśmy też słabe strony Chełmianki, ale w meczu nie
realizowaliśmy tego co założyliśmy wcześniej. Stąd wynik jest taki, a
nie inny. Pierwszą bramkę straciliśmy po własnym błędzie. Zwracaliśmy
uwagę zawodnikom, że nie może być strat w środku pola, a taki błąd
kosztował nas stratę bramki. W drugą połowę nie weszliśmy tak, jak
chcieliśmy. Bierność naszych obrońców kosztowała nas stratę kolejnego
gola. Po zdobyciu kontaktowej bramki wróciliśmy do gry i zespół w końcu
zaczął funkcjonować. Zepchnęliśmy rywali do defensywy, ale Chełmianka
też groźnie kontrowała. Wracamy do Rzeszowa bez punktów. Mamy swoje
problemy. Brak pięciu zawodników dzisiaj widać było na boisku. Nie tak
przygotowywaliśmy się przez tydzień. pozostaje nam ciężko pracować, aby
się zrehabilitować. |
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.11
| Czek na otarcie łez
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dolna 1:1 (1:1), 2:4 po rzutach karnych
55' Kaput - 26' Nazarko
Resovia:
Byczek (46' Niemiec), Murias, Florek (70' Pyrcz), Kiełtyka, Czyż,
Balicka (46' Bednarz), Matuszek (72' Rzeszut), Janas, Dziura (46'
Ząbek), Fluder, Kaput (65' Pajda)
Sokół: Koman (85' Miszczak), Kaznecka, Sudoł, Olejarczyk, Paterak (50'
Mokrzycka), Nazarko (55' Kot), Motyka, Wdowiak, Korab, Dudziak, Kitrys
Widzów: 50
Rzuty karne zadecydowały o porażce piłkarek
Resovii w wojewódzkim finale Pucharu Polski. Rywalem "biało-czerwonych"
piłkarek był zespół Sokoła Kolbuszowa. Przebieg spotkania był godny
finału. Pierwsza połowa meczu należała do przyjezdnych, które w 26'
minucie wykorzystały błąd resoviaczek i wyszły na prowadzenie. Na listę
strzelców wpisała się Agata Nazarko.
Po przerwie do pracy wzięły się rzeszowianki, które walczyły o każdy
metr boiska. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu podopieczne Sabiny
Wargackiej doprowadziły do wyrównania po strzale Gabrieli Kaput i mecz w
regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 1:1.
W rzutach karnych skuteczniejsze były piłkarki z Kolbuszowej, które nie
wykorzystały tylko jednej "jedenastki". Gospodynie pudłowały
trzykrotnie.
Po meczu obydwa zespoły odebrały z rąk Prezesa Podkarpackiego OZPN
Mieczysława Golby okazałe puchary i okolicznościowe czeki w wysokości
2000 zł i 1000 zł.

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl

resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.11 |
Kolorado postawiło się "Pasiakom"
|
|
Kolorado Wola Chorzelowska - Resovia Rzeszów 4:4 (2:3) 2:4 po rz.
karnych
10' Weryński, 19' A. Bajorek, 54' (k) 85' A. Rado, -
11' Barszczak 17' Pyrdek, 41' Hass, 83' Feret
(karne)
A. Rado, Chruściel - Feret, Kmiotek, Domoń, Cach
Kolorado:
Leś, A. Bajorek, Bies (72' Kotula), Małek (46' Sz. Rado), Hill,
Chruściel, Weryński, S. Bajorek, A. Rado, Zając (55' Sypek), Wypasek
(86' Leśniak)
Resovia: Pietryka, Barszczak (46' Lorenc), Domoń , Pawlak, Cach, Adamski, Kaliniec
(46' Pałys-Rydzik),
Pyrdek (64' Feret), Kmiotek, Kwiek (46' Bieniasz), Hass (76' Kądziołka)
Piłkarze z okręgówki nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i
mogli pokusić się o wyeliminowanie III-ligowców z Pucharu Polski. O tym,
który zespół przejdzie do dalszego etapu rozgrywek, zadecydowały rzuty
karne. "Jedenastki" lepiej wykonywali piłkarze z Rzeszowa i to oni będą
kontynuować pucharową przygodę.
Jedynym pozytywnym akcentem występu "Pasiaków" w Woli Chorzelowskiej
jest debiut Jakuba Kądziołki. Filigranowy wychowanek Iskry Jawornik
Polski zwrócił na siebie uwagę szkoleniowców Resovii w meczach rezerw i
po raz pierwszy dostał szansę na grę w pierwszym zespole.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.09 |
Trudny żywot beniaminka, czyli sezon 2000/01 (cz.1)
|
|
Beniaminek trzeciej ligi do nowego sezonu przygotowywał się na 10-dniowym
obozie szkoleniowym w słowackim Humennem.
Celem zespołu prowadzonego przez Stanisława Skibę było niełatwe zadanie
utrzymania się w III lidze. Działacze "Pasiaków" wiedzieli, że drużyna
wymaga wzmocnień. Tym bardziej, że w połowie sierpnia ze składu wypadł Maciej
Biliński. Najskuteczniejszy snajper Resovii przeszedł operację
kontuzjowanego biodra. Do gry powrócić miał po okresie dwumiesięcznej
rehabilitacji.
Przed rozpoczęciem rozgrywek do kadry dołączyło kilku wartościowych piłkarzy. Strzałem w
dziesiątkę działaczy Resovii było sprowadzenie do zespołu Andrzeja Kazneckiego. 25-letni
wychowanek Błękitnych Ropczyce szybko stał się liderem i najlepszym
strzelcem drużyny. Ponadto linię pomocy wzmocnił Filip Peliszko,
utalentowany wychowanek Zelmeru Rzeszów. Do grona bramkarzy Resovii dołączył
Grzegorz Nalepa, którego młodszy brat Maciej też kiedyś bronił barw
"Pasiaków". Pochodzący z piłkarskiej rodziny 23-letni wychowanek
Stali Rzeszów w bramce rywalizować miał z Marcinem Pietryką i Łukaszem
Kutem. Dotychczasowy bramkarz nr 1, Grzegorz Gniewek rozpoczął sezon z
drużyną, ale wiadomo było, że w trakcie rozgrywek wyjechać ma do
Wielkiej Brytanii.
|
|
więcej | resoviacy.pl
|
|
2017.10.09
| Seniorzy jadą do Kolorado, piłkarki zagrają z Sokołem
|
|
W
drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu podokręgów Rzeszów-Dębica
piłkarze Resovii zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z Kolorado Wola
Chorzelowska.
Rywale "Pasiaków" to zespół z siedzibą w podmieleckiej Woli
Chorzelowskiej, grający w dębickiej lidze okręgowej.
Mecz rozegrany zostanie w środę 11 października o godz. 18.00.
Tymczasem I-ligowe piłkarki Resovii w rozgrywkach okręgowego Pucharu
Polski podejmować będą na własnym stadionie zespół kolbuszowskiego
Sokoła. Mecz rozegrany zostanie na boisku ze sztuczną nawierzchnią o
godz. 16.30.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.07
| Sensacja w Tyczynie
|
|
Strug Tyczyn -
Resovia II SMS Rzeszów 1:3 (0:2)
55' Domino - 4' Ostrzywilk, 12' Skoczylas, 80' Czech
Strug: Jamrozik, Janik (68' Banaś),
Karwowski, Pączek, Rzońca (73' W. Zawadzki), Stanio (50' B. Zawadzki),
Wrona, Nizioł, Domino, Ferenc
(80' Rychlik), Pikiel
Resovia: A. Cynar, Kasia, Tarnowski (80' K. Baran), Bizoń, Mucha,
Skoczylas, Pluta , Pecko ,
Czachor, Czech ,
Ostrzywilk (46' Pałka)
Widzów: 120
Za sporą niespodziankę można uznać
wyjazdowe zwycięstwo młodych resoviaków z wiceliderem rzeszowskiej
okręgówki. Rzeszowianie zaskoczyli rywali skutecznością i już po 12
minutach gry prowadzili 2:0. Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 4
minucie meczu Daniel Ostrzywilk. W kolejnej akcji 17-letni Aleksy
Skoczylas zmusił po raz drugi do kapitulacji Jamrozika.
Nadzieje gospodarzy na ratowanie punktów po golu Krzysztofa Domino,
który w 55 minucie pokonał Cynara. Resoviacy świetnie sobie radzili tego
dnia na grząskim boisku i w 80 minucie kolejnym trafieniem
przypieczętowali swoją przewagę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.07
| Piłkarki bez punktów
|
|
Gol Częstochowa - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
60' J. Ciupa
Gol:
K. Ciupa, Kalarus ,
Pająk, Uchnast, Sikorska (46' Knejska, 65' Drapacz), Klyta, Wodarz,
Wójcik, J. Ciupa, Woszczyńska (85' Janus), Jeziorska
Resovia: Byczek, Czyż, Florek, Murias, Kiełtyka, Matuszek
(74' Aleksandra Ząbek), Dziura (58' Bednarz),
Fluder, Janas
(46' Furdak), Antos (46' Kaput),
Balicka,
Piłkarki Resovii wróciły z Częstochowy bez
punktów. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła 18-letnia Julia Ciupa.
Rzeszowianki toczyły z miejscowym zespołem równorzędny pojedynek, ale
popełniły jeden błąd przy wyprowadzeniu akcji i stratę piłki opłaciły
trzema punktami.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.07
| Nieudana przeprawa przez Wisłę
|
|
Resovia Rzeszów - Wisła Sandomierz 0:0
Resovia:
Gnatek, Drobot (35' Cach), Makowski (59' Pawlak), Domoń, Barszczak,
Pyrdek (66' Adamski), Kwiek, Frankiewicz (9' Kmiotek ),
Ogrodnik, Hass (79' Bieniasz), Buczek
Wisła: Drzymała, Korona, Wilk ,
Górski, Jakóbczyk
(60' Ziółek), Piątkowski, Mokrzycki (85' Siudak), Sudy, Siepierski (75'
Tur), Juda (90' Piechniak), Michalski (46' Drapsa)
Sędzia: Kantor (Dębica), Widzów: 500
Podczas przeprawy przez sandomierską Wisłę "Pasiakom" zardzewiały
strzelby. Rzeszowianie przez większą część spotkania mieli zdecydowaną
przewagę, ale nie potrafili jej przełożyć na gole. Przyznać też trzeba,
że okazje bramkowe stworzyli sobie dopiero w ostatnich minutach
spotkania.
"Biało-czerwoni" mieli tego dnia pod górkę. Przed meczem z kadry wypadł
Szymon Kaliniec. W trakcie spotkania do grona kontuzjowanych dołączyli
kolejni piłkarze. W 9 minucie meczu murawę opuścił Dariusz Frankiewicz,
który miał tego dnia budować akcje "Pasiaków". Jeszcze przed przerwą do
szatni powędrował (a właściwie został zaniesiony przez Radosława
Adamskiego) trzymający się za nogę
Aleksander Drobot.
Gra ofensywna rzeszowskiego zespołu opierała się na rajdach Michała
Ogrodnika, który rządził w bocznych rejonach boiska. To jednak za mało
na uważnie grających defensorów Wisły.
Przyjezdni zagrali tego dnia bez Andrija Nikanovycza (kartki) i Daniela
Choroby (kontuzja). Zaczęli mecz odważnie, bo już w 8 minucie minimalnie
niecelnie na bramkę uderzał Damian Juda. Później skupiali się głownie na
pilnowaniu bezbramkowego remisu.
W pierwszej połowie meczu poza kontuzjami gospodarzy niewiele działo się
na boisku. W 12 minucie mocnym strzałem na bramkę Drymały popisał się
Michał Ogrodnik.
Po zmianie stron resoviacy nacierali na bramkę gości głównie prawą
stroną boiska, gdzie dwoił się i troił Ogrodnik.
Akcje Resovii nabrały rumieńców po wejściu na boisko Radosława
Adamskiego. W 88 minucie piłka po strzale rezerwowego "Pasiaków"
wylądowała na słupku. W doliczonym czasie gry rzeszowianie mieli
najlepszą okazję do zmiany rezultatu. W zamieszaniu podbramkowym piłkę
na ósmym metrze dopadł któryś z resoviaków, ale ostatecznie strzał
został zablokowany przez obrońcę Wisły.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Wisła |
| bramki |
0 |
0 |
| strzały celne |
4 |
1 |
| strzały niecelne |
8 |
1 |
| rzuty rożne |
6 |
1 |
| na spalonym |
1 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
10 |
8 |
| żółte kartki |
2 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
10. Michał Ogrodnik (prawy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
24 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
6 |
| podania celne |
9 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
3 |
|
|
resoviacy.pl
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Ten punkt nas nie zadowala, ale go
szanujemy. Zagraliśmy najsłabszy mecz od początku ligi. Musimy inaczej
funkcjonować na boisku, bo stać nas na to. Trochę pokrzyżowały nam szyki
braki kadrowe. Chodzi tu szczególnie o nieobecność w 18-tce
meczowej Szymona Kalińca i Arkadiusza
Staszczaka. |
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.03
| Pół tuzina goli w Pucharze Polski
|
|
Grodziszczanka Grodzisko Dln. - Resovia Rzeszów 0:6 (0:3)
17' Kaput, 19' 62' Fluder, 36' 86' Matuszek, 65' Aleksandra Ząbek
Grodziszczanka:
Gorący, Leniart (70' Sołek), Okoń (50' Bartnik), Kuźniar (45'
Rączka), Rachwał, Kawalec (30' Mazur), Trojnar, Ochab (55' Zygmunt),
Żak, Szałapska (39' Rynasiewicz), Krysa (60' Sobala)
Resovia: Niemiec, Czyż, Kiełtyka, Pyrcz, Rzeszut, Furdak, Matuszek,
Fluder, Chorzempa, Kaput, Aleksandra Ząbek
Stadion w Grodzisku Dolnym był bardzo
gościnny dla piłkarek Resovii, które w okręgowym Pucharze Polski
urządziły sobie festiwal strzelecki. Rzeszowianki pokonały III-ligowy
zespół Grodziszczanki 6:0.
Pierwszoligowe piłkarki z Rzeszowa zapewniły sobie awans do dalszego
etapu pucharowych rozgrywek właściwie już w pierwszej połowie spotkania,
po bramkach Gabrieli Kaput i Gabrieli Fluder (dwa gole).
Po przerwie kolejne trafienia dołożyły Karolina Matuszek i Aleksandra
Ząbek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.02
| I liga kobiet w okrojonym składzie
|
|
Działacze
ULKS Bogdańczowice podjęli decyzję o wycofaniu zespołu żeńskiego z
rozgrywek południowej grupy I ligi.
Po rozegraniu trzech meczów i przełożeniu jednego spotkania outsider I
ligi zrezygnował z dalszej rywalizacji w rozgrywkach. Piłkarki ULKS-u na
poziomie I ligi grały nieprzerwanie od pięciu lat.
Dotychczasowe wyniki drużyny w sezonie 2017/18 zostały anulowane.
Wycofanie się zespołu z ligi spowodowało, że z I ligi nie spadnie żadna
z ekip. Piłkarki Resovii miały się zmierzyć z ULKS-em 4
listopada, w ostatniej kolejce rozgrywek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.01
| Patryk Czech dał zwycięstwo rezerwom
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Strumyk Malawa 1:0 (0:0)
62' Czech
Resovia
II: Bieleń, Delekta (46' Czech), Leśniak (46' Krężel), Pawlak , Cach, Pałys-Rydzik ,
Lorenc, Sowa (46' Szafar), Bieniasz, Adamski, Kmiotek
Strumyk: Szyszko, Mateusz Micał, Odrzywolski, Ślęzak, Marcin
Micał (82' M. Gaweł), Lech, Pytel (86' Pilip), Baran, Bereś, Put ,
Smoleń (65' R. Gaweł)
Widzów: 50
Strumyk pokazał na stadionie przy ul.
Wyspiańskiego solidny futbol, ale do Malawy wrócił bez punktów. Bramkę
na wagę zwycięstwa zdobył rezerwowy "Pasiaków" 18-letni Patryk Czech.
Resoviacy kończyli mecz w okrojonym składzie. W 65 minucie meczu plac
gry opuścił ukarany drugą żółtą kartką Dawid Pałys-Rydzik.
W kadrze gości wystąpiło sześciu eks-resoviaków i wiadomo było, że będą
oni chcieli coś udowodnić na murawie.
Obydwa zespoły starały się narzucić swoje warunki gry i do przerwy
kibice oglądali wyrównany pojedynek. Po zmianie stron odważnie
zaatakowali goście i Hubert Put dwukrotnie miał okazje wpisać się na
listę strzelców. Pomocnik gości trafił jednak będacego w wyśmienitej
formie bramkarza Resovii. Jakub Bieleń bronił rzeszowskiej bramki tego
dnia jak natchniony.
Decydującą o losach meczu bramkę rzeszowianie zdobyli po szybki
kontrataku. Goście w końcowych fragmentach meczu napierali mocno
rzeszowska defensywę, ale nie potrafili zmienić rezultatu.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.10.01
| Pewne zwycięstwo Tarnovii
|
|
Resovia Rzeszów - Tarnovia Tarnów 1:5 (0:2)
74' Janas - 16' 66' Derus, 21' 77' 78' Białoszewska
Resovia:
Byczek, Florek ,
Czyż, Murias ,
Kiełtyka, Kaput (46' Fluder), Matuszek (73' Ząbek), Balicka, Furdak (46'
Janas), Łach (46' Bednarz), Antos (70' Dziura)
Tarnovia: Solarova (72' Turczyn), Hynek (69'
Wojtaszek), Gajdur, Derus, Trytek, Wałaszek (81' Wołek), Stańdo, Gębica , Piwowarczyk, Kapustka (81' Bator), Białoszewska
Widzów: 60
Pierwsze zaatakowały rzeszowianki i już w 4
minucie meczu Gabriela Kaput mogła pokusić się o zdobycie bramki, ale
Tamara Solarova wykazała się kunsztem bramkarskim. Po kwadransie gry do głosu doszły
piłkarki Tarnovii.
W kolejnych minutach posiadały one zdecydowaną przewagę na boisku i
komplet punktów zapewniły sobie dwoma trafieniami właściwie już w pierwszej połowie.
Po przerwie piłkarki z Tarnow nie zwalniały tempa i kolejne bramki
odnotowały Agnieszka Derus i Katarzyna Białoszewska.
Honorową bramkę dla piłkarek Resovii zdobyła strzałem z rzutu wolnego
Karolina Janas.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.09.29
| Remis w Skawinie
|
|
Wiślanie Jaśkowice
- Resovia Rzeszów 0:0 / mecz w Skawinie
Wiślanie:
Ropek,
Węgrzyn, Galos ,
N. Morawski, P. Morawski, Kuliszewski (75' Labut),
Żaba (75' Czarnecki),
Michał Morawski
(46' Białek), Bębenek (86' Grzesicki), Krasuski (46' Wcisło) Popiela
Resovia:
Gnatek, Barszczak, Makowski, Domoń , Staszczak ,
Ogrodnik (60' Pyrdek), Kaliniec, Frankiewicz
(90' Lorenc), Drobot, Kwiek (52' Hass), Buczek (90' Pałys-Rydzik)
Sędzia:
Burak (Zamość),
Widzów:
600
Bezbramkowym remisem zakończyło się
rozegrane w podkrakowskiej Skawinie spotkanie Wiślan Jaśkowice z Resovią, Rzeszowianie kończyli mecz w okrojonym
składzie, bo plac gry opuścić musiał ukarany drugą żółtą kartką
Arkadiusz Staszczak.
W dniu jutrzejszym Soła Oświęcim podejmuje Motor Lublin i w przypadku
ewentualnej wygranej Motoru, rzeszowianie na rzecz lublinian stracą
fotel lidera.
Podopieczni Szymona Grabowskiego liczyli na komplet punktów, ale
beniaminek nie po raz pierwszy pokazał, że jest wymagającym
III-ligowcem.
Początek należał do "Pasiaków". W pierwszym kwadransie spotkania
Bartómiej Buczek groźnym strzałem zmusił do interwencji bramkarza
gospodarzy. Po 20 minuta do głosu doszli Wiślanie.
Po przerwie ponownie na bramkę uderzał Buczek, ale i tym razem nie
zdołał pokonać Ropka. W 89 refleksem wykazał się Piotr Gnatek, który
ratował swój zespół przed stratą bramki.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.09.24
| Piłkarki przywożą punkty z Podhala
|
|
Rysy Bukowina Tatrzańska - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
27' Półtorak - 29' Matuszek, 46' Antos
Rysy:
Dulak (50' Kulpa), Nowobilska, Kukuczka, Darda, Jurkowska, Martinczak, Kornaś,
Misiura, Szostak, Toporkiewicz, Półtorak
Resovia:
Byczek, Czyż (88' Pajda), Murias, Florek, Kiełtyka, Balicka, Matuszek (60'
Fluder), Furdak (46' Janas), Kaput (67' Dziura), Łach (74' Wilowska), Antos (85'
Ząbek)
Kompletem punktów przywiozły piłkarki Resovii z
Nowego Targu. W zespole z Nowego Targu zabrakło czołowej strzelczyni ligi
Klaudii Maciążki, ale nie umniejsza to sukcesu rzeszowianek. Podopieczne Sabiny
Wargackiej zagrały dobry mecz. Już w pierwszych minutach Gabriela Kaput
dwukrotnie stanęła przed szansą wpisania się na listę strzelców. Niewykorzystane
szanse zemściły się na rzeszowiankach, bo w 27 minucie Halina Półtorak zmusiła
Aleksandrę Byczek do kapitulacji.
Na odpowiedź Resovii nie trzeba było długo czekać, bo już dwie minuty później
Karolina Matuszek doprowadziła do wyrównania efektownym strzałem z linii pola
karnego.
W 46 minucie piłkarki Resovii wyszły na prowadzenie. Bramkę na wage trzech
punktów zdobyła Natalia Antos, po podaniu Wioletty Florek.
W zespole Resovii po raz pierwszy w tym sezonie zagrała liderka zespołu
Katarzyna Czyż. Nieobecność defensorki "Pasiaków" spowodowana była
kilkumiesięcznym pobytem w Szwajcarii.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.09.23
| Brakło boiskowego cwaniactwa
|
|
Iskra Jawornik Polski -
Resovia II SMS Rzeszów 2:1 (2:1)
28' Pawełek, 37' Rybiński - 32' Antonik
Iskra: Mazjanis ,
Rybiński, Chmiel, Tereszkiewicz (16' K. Warchoł, 86' Słupek), P.
Warchoł, Banaś, Makara, M. Olejarz,Pawełek, Ł.
Pieniądz ,
Potoczny
Resovia II: A. Cynar, K. Baran, Pałka (70' Tarnowski),
Żyszkiewicz, Kasia, Czachor, Pluta, Geniec, Adamski, Czech, Antonik
Piłkarze Sławomira Czudca wrócili z
Jawornika Polskiego bez punktów. Na grząskim boisku liczyły się warunki
fizyczne piłkarzy i boiskowe cwaniactwo. Tych atutów brakuje młodym
piłkarzom rzeszowskiej "Malty".
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 28 minucie po strzale Józefa Pawełka.
Cztery minuty później Kamil Antonik doprowadził do wyrównania po strzale
z rzutu wolnego.
Po pięciu minutach miejscowi przeprowadzili kontratak, po którym
cieszyli sięz drugiego trafienia. Tym razem na listę strzelców wpisał
się Adam Rybiński.
"Biało-czerwoni" starali się narzucić swój styl gry i momentami udało im
się zmusić rywali do defensywy. W 44 minucie Maris Mazjanis faulował
jednego z resoviaków w polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Bramkarz
Iskry naprawił jednak swój błąd w świetnym stylu broniąc strzał Antonika
z jedenastu metrów.
Po przerwie rzeszowianie zaatakowali większą liczbą graczy, ale nie
udało im się doprowadzić do wyrównania.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.09.23
| Czapla katem "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Soła Oświęcim 1:2 (0:0)
81' Buczek - 46' Kasolik, 90' Czapla
Resovia:
Pietryka, Barszczak (65' Bieniasz), Makowski, Pawlak, Kowal,
Ogrodnik ,
Kaliniec ,
Kmiotek (70' Kwiek ),
Drobot (88' Cach), Pyrdek (56' Hass), Buczek (88' Pałys-Rydzik)
Soła: Gargasz, Kasolik, Wadas, Drzymont, Jamróz, Gleń, Wawoczny ,
Szewczyk (80' Szymczak), Cygnar, Hałgas (88' Snadny), Knapik (75'
Czapla)
Sędzia: Szczółko (Lublin), Widzów: 250
Resoviacy pierwszy raz w tym sezonie poznali gorzki smak porażki. "Biało-czerwoni" schodzili po ostatnim gwizdku do szatni w fatalnych nastrojach, bo bramkę na wagę
zwycięstwa goście zdobyli w doliczonym czasie gry.
Piłkarze rzeszowskiej "Malty" stracili punkty, ale zasłużyli na słowa
pochwały, bo zagrali jedno z lepszych spotkań w tym sezonie.
Mecz był pojedynkiem ofensywnie grających zespołów, toczących bój o
każdy metr boiska. O tym, że goście przyjechali do Rzeszowa z zamiarem
pokonania lidera widać było już w pierwszych minutach. Przyjezdni dobrze
radzili sobie na ciężkiej, nasiąkniętej murawie rzeszowskiego stadionu i
starali się narzucić swoje warunki gry.
W 15 minucie przed szansą na bramkę stanął Paweł Cygnar. Były piłkarz
Resovii, który uczestniczył w niemal każdej akcji oświęcimskiego
zespołu, starał się ominąć z piłką interweniującego Marcina Pietrykę.
Doświadczony bramkarz "Pasiaków" nie dał się zaskoczyć i wybił
futbolówkę na róg.
Cztery minuty później groźną akcją odpowiedzieli rzeszowianie. Swoich
szans próbował powracający po kontuzji do gry Damian Barszczak. Obrońca
Resovii dwukrotnie uderzał na bramkę Gargasza i dwukrotnie golkiper Soły
z niemałym trudem wybijał futbolówkę.
Resoviacy starali się grać skrzydłami i to właśnie po akcjach
prowadzonych w bocznych rejonach boiska bito na alarm pod bramką
Gargasza. W 30 minucie z linii pola karnego uderzał na bramkę Michał
Ogrodnik, ale po raz kolejny udaną interwencją wykazał się golkiper
gości. Skrzydłowy Resovii już dwie minuty później ponownie starał się
zaskoczyć Gargasza, lecz tym razem piłka wylądowała na łączeniu słupka
poprzeczką.
Goście przeprowadzali groźne kontrataki, ale wydawało się, że rzeszowska
lokomotywa wkracza na właściwe tory, bo po chwili na bramkę gości
uderzał groźnie Buczek.
W 46 minucie meczu piłka trafiła pod nogi wbiegającego przed pole karne
"Pasiaków" Konrada Kasolika i 19-letniemu obrońcy Soły wyszedł
fantastyczny strzał pod poprzeczkę, po którym goście wyszli na
prowadzenie.
Poirytowani stratą bramki resoviacy rzucili się do odrabiania strat, ale
na nasiąkniętym wodą boisku trudno było przeprowadzać płynne akcje.
W 65 minucie w polu karnym rywali runął na murawę szarżujący z piłką
Aleksander Drobot i rzeszowianie domagali się rzutu karnego, ale sędzia
nie zareagował.
W 81 minucie meczu rzeszowianie w końcu zdobyli bramkę, na którą
pracowali od dłuższego czasu. Z prawej strony boiska w pole karne zagrał
piłkę Paweł Hass i wydawać się mogło, że defensorzy Soły wymiotą
futbolówkę z trzeciego metra, ale tam jakimś cudem znalazł się
Bartłomiej Buczek. Po desperackim wejściu na piłkę, napastnik Resovii
razem z nią wpadł do siatki.
Najlepszy strzelec ligi ustawił szybko futbolówkę na środku boiska i był
to znak, że gospodarzy interesuje tylko zwycięstwo. Tymczasem
niespodziewanie do natarcia wzięli się piłkarze Sebastiana
Stemplewskiego, którzy zasypali bramkę Marcina Pietryki groźnymi
strzałami.
W 88 minucie "Cinek" dwukrotnie wykazać się musiał refleksem i ratował
zespół przed stratą bramki. W doliczonym czasie gry odbił strzał
Arkadiusza Czapli, ale przy dobitce tego samego zawodnika nie mógł już
nic zrobić.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Soła |
| bramki |
1 |
2 |
| strzały celne |
9 |
6 |
| strzały niecelne |
9 |
4 |
| rzuty rożne |
8 |
6 |
| na spalonym |
1 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
12 |
12 |
| żółte kartki |
3 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
24. Aleksander Drobot (prawy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
88 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
14 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
6 |
| podania niecelne |
1 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
2 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.09.21
| Cudu w Krośnie nie było,
czyli lata 90. (cz.6)
|
|

Rzeszowianie pod wodzą doświadczonego trenera Stanisława Skiby
przystępowali do sezonu 1997/98 z postanowieniem powrotu do III ligi.
Klub nawiązał współpracę z rzeszowską ICN-Polfą i pojawienie się
sponsora pozwoliło działaczom po cichu liczyć, że zespół włączy się do
walki o powrót na wyższy szczebel rozgrywkowy. Poza Resovią apetyty na awans mieli również działacze
krośnieńskich Karpat i Unii Nowa Sarzyna.
Przed sezonem "biało-czerwoni" wzięli udział w dwóch towarzyskich
turniejach piłkarskich. W Nowej Wsi ulegli Stali Rzeszów (0:1) i w
rzutach karnych pokonali polonijny zespół z Kanady, natomiast w
Przybyszówce (również po karnych) z kwitkiem odesłali Zimowit Zalesie.
Z kadrą zespołu pożegnało się kilku piłkarzy stanowiących wcześniej o
sile zespołu. Karierę piłkarską zakończył Adam Tutak, który przez kilka
lat pełnił funkcję kapitana zespołu. Kontuzja wyeliminowała z gry
utalentowanego wychowanka Łady Biłgoraj Marcina Murę. Ponadto na zmianę
klubu zdecydowali się Grzegorz Łuczyk, Artur Zieliński, Krzysztof
Chwałka i Piotr Róg.
Resoviacy zaczęli ligowe rozgrywki od remisów w Brzozowie i
Ropczycach. Pierwszy komplet punktów "biało-czerwoni" przywieźli z
Jasła, wygrywając w meczu 3. kolejki z miejscową Naftą.
W meczu z pretendującą do awansu Unią Nowa Sarzyna zadebiutował w
barwach Resovii Edward Jodłowski. 33-letni wychowanek Stali Rzeszów miał
być mocnym punktem zespołu, na którym opierać miała się gra rzeszowskich
"Pasiaków".
|
|
więcej |
resoviacy.pl
|
|
2017.09.17
| Zmarnowali szansę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Korona Rzeszów 1:2 (1:0)
43' Antonik - 55' Weres, 80' Zieliński
Resovia
II: Gnatek, Czech, Leśniak, S. Cynar, Cach Krężel (46' Pałys-Rydzik),
Sowa (75' Czachor), Lorenc ,
Bieniasz, Adamski, Antonik
(65' Brzozowski)
Korona: Szczepański, Ferenc, Gołda, Kozicki ,
Weres, Zieliński ,
Filip (90' Grega), Omiotek (75' Staroń ),Bigus,
Tłuczek, Smalarz (67' Linek)
Sędzia: Paul (Nowa Sarzyna), Widzów: 50
Rzeszowianie mieli świetną okazję, aby
po raz pierwszy w tym sezonie poznać smak wygranej na własnym stadionie.
Zmarnowali jednak szansę na komplet punktów, a zwycięstwo powinni
zapewnić sobie już w pierwszej połowie.
Było to wyrównane spotkanie, w którym trudno było wskazać, który z
zespołów jest liderem, a który rozsiadł się w ogonie tabeli.
"Biało-czerwoni" wyszli do meczu wzmocnieni piłkarzami, walczącymi o
powrót do jedenastki III-ligowego zespołu i trzeba przyznać,
że to dzięki ich grze mecz mógł się podobać.
W 43 minucie "biało-czerwoni" wyszli na prowadzenie po solowej akcji
Kamila Antonika, który w swoim stylu zabrał się z piłką w polu karnym i
precyzyjnym trafieniem nie dał szans Szczepańskiemu.
Dwie minuty później w polu karnym faulowany był Radosław Adamski i
sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i
po chwili żałował swojej decyzji, bo piłka po jego strzale minęła cel.
24-letni skrzydłowy "Pasiaków" w drugiej połowie starał się
zrehabilitować za niewykorzystaną jedenastkę i dwukrotnie uderzał na
bramkę Korony, ale za każdym o kilkanaście centymetrów mijała bramkę.
W 55 minucie bramkarz Resovii złapał futbolówkę w polu karnym i sędzia
uznał, że interwencja była po podaniu jednego z piłkarzy Resovii. Rzut
wolny pośredni wykonany przez gości z 15 metrów zakończył się strzałem
Weresa, po którym piłka wylądowała w siatce.
Po godzinie gry goście coraz pewniej czuli się w polu karnym Resovii.
Dwukrotnie na bramkę rzeszowskiego zespołu uderzał Tomasz Zieliński, ale
piłkę łapał Gnatek. 40-letni napastnik Korony przy trzeciej próbie
zdobył bramkę, która pozwoliła piłkarzom Zdzisława Napieracza cieszyć
się ze zwycięstwa.
Gospodarze przed meczem odebrali z rąk działaczy OZPN puchar za
zwycięstwo w klasyfikacji gry "fair play" w sezonie 2016/17.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2017.09.16
| Podział punktów w Trzebini
|
|
MKS Trzebinia/Siersza - Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
59' Mizia - 63' Buczek
MKS:
Szymala,
Stokłosa (90' Michalec), Kalinowski , Ochman, Sawczuk (65' Jagła ), Kowalik, Cichy, Górka
(81' Kłusek), Mizia (79' Świętek),
Porębski (89' Małodobry), Stanek
Resovia: Pietryka, Kowal, Makowski, Domoń ,
Staszczak , Kmiotek (60' Kwiek), Kaliniec , Drobot (84' Antonik), Pyrdek , Buczek, Hass
(60' Ogrodnik)
Sędzia: Kowalski (Kielce), Widzów: 300
W meczu 8. kolejki III-ligowych rozgrywek
piłkarze rzeszowskiej "Malty" podzielili się w Trzebini
punktami z miejscowym MKS-em. "Biało-czerwoni" pozostają jedyną niepokonaną ekipą w lidze.
Gospodarze odważnie weszli w mecz i już w 6 minucie groźnie na bramkę
Marcina Pietryki uderzał Witold Cichy. Kwadrans później Marek Mizia
dograł piłkę w pole karne do wbiegającego Stanka, ale 24-letni napastnik
nie zdołał wykończyć akcji.
Z czasem do głosu doszli rzeszowianie. W 32 minucie mocnym strzałem na
bramkę gospodarzy popisał się Paweł Hass, ale świetną interwencją
wykazał się Szymala. Pięć minut później resoviacy stanęli przed kolejną
szansą. Tym razem uderzał Bartłomiej Buczek i ponownie piłka wylądowała
w rękawicach bramkarza.
Po przerwie ponownie zaatakowali "biało-czerwoni". W 50 minucie ze
swoich snajperskich umiejętności starał się skorzystać Aleksander Drobot,
ale został zablokowany przez defensora.
Miejscowi przetrwali napór rzeszowskiego zespołu i w 59 minucie
przeprowadzili akcję, po której wyszli na prowadzenie. Drogę do bramki
otworzyli sobie prostopadłym podaniem, po którym Marek Miizia strzałem w
długi róg pokonał Pietrykę.
Radość miejscowych nie trwała jednak długo. W 63 minucie meczu
Bartłomiej Buczek dostał górną piłkę od Staszczaka i
doprowadził do wyrównania strzałem głową.
W końcowych fragmentach meczu piłkarze Szymona Grabowskiego mocno
zaatakowali bramkę gospodarzy, ale nie mieli tego dnia szczęścia, bo
futbolówka dwukrotnie (po strzałach Pyrdka i Ogrodnika) lądowała na
poprzeczce.
Gospodarzom udało się trafić do siatki w 73 minucie meczu, ale arbiter
(pomimo protestów strzelca) dopatrzył się spalonego i gola nie uznał.
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|