|
|
|
2019.10.29 |
Poznańska lekcja futbolu
|
|
Resovia Rzeszów - Lech Poznań 0:4 (0:2)
38' 45'
Gytkjær,
47' Kostevych, 54' Marchwiński
Resovia:
Daniel, Geniec (60' Feret), Kubowicz, Zalepa, Makowski, Mikulec,
Dziubiński, Domoń, Radulj (46' Kaliniec), Krykun, Świderski (46' Płatek)
Lech: van der Hart, Cywka (5' Gumny ),
Šatka, Rogne,
Kostevych, Makuszewski, Muhar, Tiba, Marchwiński ,
Jóźwiak (73' Puchacz),
Gytkjær (53' Tomczyk)
Sędzia: Myć (Lublin),
Widzów: 3200
Mecz 1/16 Pucharu Polski można porównać do
starcia Dawida z Goliatem. Jednak tym razem zakończenie było odmienne od
tego z biblijnej przypowieści. Poznański potentat, któremu w
ekstraklasie ostatnio nie idzie, dał "Pasiakom" lekcję futbolu. Ambitni
rzeszowianie sporo nabiegali się w tym meczu, ale dotrzymywali kroku
wyżej notowanym rywalom tylko do 30 minuty.
Początek był dla podopiecznych Szymona Grabowskiego obiecujący.
Rzeszowianie ruszyli do natarcia odważnie i już w 8 minucie meczu
główkował na bramkę Lecha Daniel Świderski. W 29 minucie "Świder"
uruchomił Serhija Krykuna i skrzydłowy Resovii stanął przed szansą
pokonania Mickey'a van der Harta, ale uderzył nieczysto piłkę i ta
przeszła koło słupka.
Goście potrzebowali trzydziestu minut, aby zapoznać się z grząską murawą
stadionu przy ul. Wyspiańskiego. Poukładali szyki obronne i zaczęli atak
pozycyjny. Resovia grająca nietypowym ustawieniem defensywy (Geniec,
Kubowicz, Zalepa, Makowski, Mikulec) toczyła wyrównaną walkę z
poznańskim zespołem do czasu, aż nie dał znać o sobie Christian Gytkjaer.
Po akcji skrzydłem piłka przeszła wzdłuż linii bramkowej, a tam duński
napastnik wślizgiem wbił ją do siatki.
W 45 minucie gospodarze dosyć pechowo stracili kolejną bramkę. Piłka
odbita od jednego z piłkarzy Resovii wróciła w pole karne, a tam
wychodzącego z bramki Wojciecha Daniela uprzedził
Gytkjær.
Po przerwie wydawać się mogło, że Resovia jest w stanie ratować wynik.
Kibice liczyli na ułańską fantazję Serhija Krykuna, który kilka razy
szarżował lewą stroną boiska. Wsparcie miał mieć głównie u Grzegorza
Płatka i Szymona Kalińca, którzy po przerwie pojawili się na murawie.
Goście w kilka minut sprowadzili jednak rzeszowską publiczność na
ziemię. W 47 minucie Kamil Jóźwiak ograł Mateusza Geńca i Vołodymyr
Kostevych strzałem po ziemi podwyższył rezultat na 0:3.
W 54 minucie rzeszowianie stracili piłkę w środku pola i do piłki
dośrodkowanej przez Jóźwiaka wychodziło trzech Lechitów. Futbolówka
trafiła do Filipa Marchwińskiego, który nie mógł zmarnować takiej
okazji.
"Biało-czerwoni" sporo musieli się napracować, aby odebrać rywalom
piłkę. Goście mieli jeszcze kilka okazji bramkowych, ale Resovia w
ostatnim kwadransie starała się zaliczyć honorowe trafienie. Okazje ku
temu mieli Serhij Krykun i Szymon Feret, którzy strzałami z dystansu
zmusili do interwencji van der Harta. 25-letni wychowanek Ajaxu
Amsterdam nie dał się jednak zaskoczyć i mecz zakończył się wysokim
zwycięstwem poznańskiego "Kolejorza".
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Lech Poznan |
| bramki |
0 |
4 |
| strzały celne |
1 |
8 |
| strzały niecelne |
3 |
6 |
| rzuty rożne |
0 |
7 |
| na spalonym |
2 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
14 |
12 |
| żółte kartki |
0 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
77. Daniel Świderski (napastnik) |
|
 |
czas gry |
45 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
12 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
5 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
2 |
| faulowany |
2 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
2 |
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Dziękuję chłopakom za dwa mecze w
edycji Pucharu Polski. Dziś dla nas pucharowa przygoda się zakończyła
myślę, że zasłużenie. Nie byliśmy w stanie dzisiaj przeciwstawić się
Lechowi. Jakość piłkarska rywali była na tyle wyższa, że ambicją lub
wolą walki nie byliśmy w stanie się przeciwstawić. Mam nadzieję, że
przed niedzielnym meczem w Łodzi się pozbieramy. Może byłoby inaczej,
gdyby Krykun wykorzystał sytuację przy 0:0. Lech za dużo nam nie dał
pograć. Zamykamy rozdział Pucharu Polski, a Lechowi życzę zdobycia
Pucharu. Dziś zaryzykowaliśmy ustawieniem. Chcieliśmy zaskoczyć rywali i
niestety się nie udało. W każdej bramce mamy duży udział. Rywal z minuty
na minutę coraz śmielej grał. |
|
2019.10.26 |
Pierwsza porażka na W22
|
|
Resovia Rzeszów - Sportowa Czwórka Radom 1:2 (0:2)
47' Kaput - 14' 22' Płóciennik
Resovia:
Pieniążek,
Dziura, Michalska (46' Łach), Czyż ,
Aleksandra Ząbek, Kaczmar (38' M. Marszał, 63' Mroczka), Bednarz ,
Florek, Matuszek, Kaput, Kurasz
Czwórka: Gocel, Rosińska, Barczak ,
Bińkowska, Mućka, Płóciennik (89' Sobczak), Zielińska
(70' Stefańska), Stasikowska, Szydło (65' Kosiarska), Chmura (56' Mazurkiewicz),
Karoń
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego
doznały pierwszej w tym sezonie porażki na własnym stadionie. Ich rywalki z
Radomia zagrały bardzo dobre spotkanie i dwa trafienia Moniki Płóciennik w
pierwszej połowie meczu zadecydowały o zwycięstwie gości.
Po przerwie rzeszowianki starały się odrobić straty. W 47 minucie meczu Gabriela
Kaput zdobyła bramkę kontaktową. "Biało-czerwone" miały więcej okazji, aby
odrobić stratę punktów, ale dobrze w bramce Czwórki spisywała się Klaudia Gocel.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.10.26 |
Zagrali, jak na lidera przystało
|
|
Resovia Rzeszów - Elana Toruń 2:1 (0:0)
53' Radulj, 87' Feret - 75' Sokół
Resovia:
Daniel, Mikulec, Zalepa, Kubowicz ,
Geniec ,
Feret, Kaliniec, Radulj
(90' Domoń), Płatek, Krykun (85' Adamski), Dziubiński (76' Świderski)
Elana: Knut, Górka, Bierzało, Onsorge, Andrzejewski, Kościelniak ,
Kryszak ,
Kisiel (75' Jóźwicki), Zagórski (86' Dobosz), Sokół, Kołodziej (46'
Boniecki)
Grabowski
(trener Resovii), Pietrzak
(trener Elany)
Sędzia: Szrek (Kielce), Widzów: 1525
To było emocjonujące spotkanie, w który
zespołem przeważającym byli "biało-czerwoni". Zwycięstwo nie przyszło
"Pasiakom" łatwo. Elana sytuacji bramkowych zbyt wiele nie miała, ale w
odpowiednich momentach potrafiła się odgryzać.
Rzeszowianie nie najlepiej weszli w mecz i w pierwszym kwadransie na
murawie przyjezdni mieli sporo do powiedzenia. W 12 minucie na bramkę
gospodarzy uderzał Jan Andrzejewski. Kilkadziesiąt sekund później
19-letniego Jakuba Knuta strzałem z dystansu starał się postraszyć
Dawid Kubowicz.
Po 20 minutach nerwowej gry, resoviacy zaczęli się rozkręcać. Akcji
bramkowej nie było, ale golkiper Elany miał coraz więcej pracy.
Interweniować musiał przy strzałach: Płatka, Dziubińskiego, Kalińca i
Zalepy.
W ostatnim kwadransie pierwszej połowy ataki "Pasiaków" nie ustawały.
Szymon Kaliniec raz za razem odbierał piłkę rywalom, a Serhij Krykun
efektownymi wejściami w pole karne pokazywał im swoje plecy. Skrzydłowy
Resovii w 44 minucie dostał precyzyjne podanie od Dziubińskiego,
przedarł się w "szesnastkę" i w dogodnej sytuacji... posłał piłkę nad
poprzeczką.
W przerwie meczu kibicom przypomnieli o sobie oldboje Resovii. Na
tartanowej bieżni rozdawali piłki z autografami i pozowali do zdjęć
legendarni gracze: Maciej Biliński, Wojciech Zieliński, Marek Amarowicz,
Mariusz Rop, Józef Janicki i Tomasz Pikiel.
Po zmianie stron ponownie zaatakowali rzeszowianie. Już w 48 minucie
Krykun posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej. Tam akcję starali się
zamknąć Płatek i Feret, ale defensor Elany, czubkiem buta wybił
futbolówkę na róg.
Defensywa gości skapitulowała w 53 minucie. Adrian Dziubiński z pola
karnego wycofał piłkę do Kamila Radulja, a ten płaskim strzałem umieścił
piłkę w siatce tuż przy słupku. Wydawać się mogło, że "Pasiaki" pójdą za
ciosem, a tymczasem w 75 minucie zrobiło się 1:1. Po rzucie rożnym
Wojciech Daniel obronił w świetnym stylu strzał głową, ale po atomowej
dobitce Dominika Sokoła nie miał szans na interwencję. Bramkarz Resovii
mógł mieć sporo pretensji do swoich kolegów, których gapiostwo
wykorzystał 20-letni pomocnik Elany. Po bramce ukarany żółtą kartą
został Dawid Kubowicz, który domagał się u arbitra rzutu wolnego.
Defensor Resovii był faulowany przez rywala, ale jego protesty nie
przyniosły zamierzonego efektu.
Remisowy wynik meczu nie satysfakcjonował żadnego z zespołów. Wiadomym
było, że na brak emocji do ostatnich minut kibice narzekać nie będą.
Rzeszowianie starali się otrząsnąć po straconym golu i w kierunku bramki
rywali kilka razy ruszyli większą liczbą graczy.
Ryzyko opłaciło się w 87 minucie. Dwukrotnie piłkę w pole karne zagrywał
Kamil Radulj, a tam Daniel Świderski przyblokował obrońcę. Z całego
zamieszania skorzystał stojący w pobliżu Szymon Feret, który strzałem z
bliska wpakował piłkę do siatki.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Elana |
| bramki |
2 |
1 |
| strzały celne |
6 |
3 |
| strzały niecelne |
9 |
2 |
| rzuty rożne |
3 |
2 |
| na spalonym |
2 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
16 |
11 |
| żółte kartki |
4 |
3 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
4. Rafał Mikulec (boczny obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
28 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
1 |
| podania celne |
17 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
3 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
2 |
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Dziękuję trenerowi Elany za
gratulację. Trzeba docenić fakt, że przeciwnik tak ciepło wypowiada się
o grze Resovii. Nie są to słowa na wyrost, bo zagraliśmy kolejny dobry
mecz. Gratuluję chłopakom i dziękuję im za to co zrobili. Elana miała
elementy dobrej gry. Wybijała nas z rytmu. Cieszyć nas może to, że ta
stracona bramka nie wpłynęła ujemnie na nasze poczynania na boisku.
Dążyliśmy do tego, aby zdobyć tą zwycięską bramkę i to się nam opłaciło.
Momentami odkryliśmy się bardzo. Ludzie oglądający dzisiejszy mecz
powinni być zadowoleni. Zdobywamy bramki i gramy do końca. Nawet po
złych momentach dążymy do celu i to jest optymistyczne. |
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2019.10.25 |
Rezerwy gonią lidera
|
|
Jedność Niechobrz - Resovia II SMS Rzeszów 1:5 (1:2)
40' Szeliga - 37' (k) Kurek, 45' Ząbkowicz, 48' Cholewa, 65' Puzon 90' (sam.) Martowski
Jedność:
Jodłowski, M. Guzek, Lib (77' Martowski), Barczak (46'
Rachwalski), Bednarski (60' Folta), Macioszek (46' Kocurek), Wrona, P.
Guzek (60' D. Rak), Kalandyk, Dariusz Szeliga (75' Kłeczek),
Damian Szeliga
Resovia
II: Siryk, Sitek, Mac, Gancarczyk, Kurek, Puzon, Łaski (46'
Tarnowski), Ząbkowicz (46' Krupa), Kyciński (46' Cholewa), Basznianin
(73' Perczyk), Pasternak (76' Sypek)
Piłkarze rezerw Resovii w kolejnym meczu
potwierdzili wysoką formę. W meczu 14. kolejki rzeszowskiej "okręgówki"
podopieczni Artura Łuczyka pokonali w Niechobrzu miejscową Jedność 5:1.
Na przerwę "biało-czerwoni" schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 37 minucie Jakub Kurek.
Pomocnik Resovii strzałem z rzutu karnego pokonał Jodłowskiego.
Gospodarze doprowadzili do wyrównania po trafieniu głową Damiana
Szeligi, ale ich radość nie trwała długo, bo resoviacy odpowiedzieli
golem Filipa Ząbkowicza.
Po przerwie wejśce smoka zaliczył Jakub Cholewa, który efektownym
trafieniem z 25 metrów zdobył swoją pierwszą bramkę dla rezerw. W 65
minucie snajperskim nosem popisał się Michał Puzon, a w doliczonym
czasie gry Bartłomiej Martowski zaliczył "swojaka". Zwycięstwo w
Niechobrzu pozwoliło "Pasiakom" zbliżyć się do lidera tabeli na
odległość 1 punktu.
|
|
2019.10.23 |
Koniec pucharowej przygody
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Wiśniowa 0:1 (0:0)
71' Szymański
Resovia
II: Siryk, Fluda, Persak (87' Szymkiewicz), Mac, Ecker,
Grabowski (80' Ząbkowicz), Kurek, Kałaska, Wolański ,
Sypek (63' Cholewa), Wilczak
Wisłok: Wieczerzak, Wójcik, K. Szymański, Szypuła (46' Krok),
Skała ,
M. Szymański, Koczela, Kuta, Guzek ,
Rutyna (56' Stanek), Oliwa (46' Nowak)
Sędzia: Mroczek (Mielec), Widzów: 100
W meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski Podokręgów Rzeszów-Dębica
piłkarze rezerw Resovii przegrali z Wisłokiem Wiśniowa 0:1.
Podopieczni
Artura Łuczyka po ostatnim gwizdku schodzili z murawy z ogromnym
niedosytem, bo przez ponad godzinę gry posiadali znaczną przewagę.
Stworzyli sobie kilka okazji bramkowych, których nie potrafili
wykorzystać. O zwycięstwie czwartoligowców zadecydował strzał Kacpra
Szymańskiego, po którym piłka wylądowała w okienku rzeszowskiej bramki.
Po stracoenj przez rzeszowski zespół bramce, przyjezdni mądrze
przenosili grę z dala od swojego pola karnego. Resoviacy starali się
doprowadzić do wyrównania strzałami zza pola karnego, ale Wieczerzak
dobrze spisywał się w bramce Wisłoka. Defensorzy też nie popełniali
większych błędów i mecz zakończył się wygraną czwartoligowców.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.10.20 |
Punkty zostały w Wodzisławiu
|
|
SWD Wodzisław Śląski - Resovia Rzeszów 3:2 (1:1)
24' 61' Gałuszka-Bielica, 72' Piwowarczyk - 15' 59 Kaput
SWD:
Rybacka, Marzec, Wołczyk, Grzonka, Mandrela (60' Piwowarczyk), Gałuszka-Bielica,
Jaskółka ,
Szymanowska, Szymiczek (88' Ratajczak), Kelner, Kasperska
Resovia: Pieniążek, Kaczmar ,
Czyż, Dziura, Florek, Kurasz (66' Mroczka), Łach (56' Aleksandra Ząbek),
Michalska, Matuszek, Bednarz, Kaput
W meczu 8. kolejki I ligi kobiet piłkarki Resovii
przegrały z beniaminkiem z Wodzisławia Śląskiego 2:3. Mecz początkowo układał
się po myśli piłkarek Pawła Szurgocińskiego, bo już w 15 minucie Gabriela Kaput
pierwsza wpisała się na listę strzelców. Radość rzeszowianek nie trwała jednak
długo, bo w 24 minucie Lidia Grzonka dograła piłkę w pole karne, a akcję
skutecznym trafieniem wykończyła Agnieszka Gałuszka-Bielica. Przed przerwą
rzeszowianki miały okazje do kolejnych trafień, ale szwankowała skuteczność. Po
zmianie stron ponownie dała o sobie znać Gabriela Kaput. Piłkarka Resovii w 59
minucie strzałem zza pola karnego po raz kolejny zmusiła Rybacką do kapitulacji.
Po dwóch minutach gospodynie odpowiedziały trafieniem Gałuszki-Bielicy.
W 72 minucie gry SWD zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Po dośrodkowaniu z
rzutu wolnego, piłka trafiła na głowę Aleksandry Piwowarczyk, która celnym
trafieniem uprzedziła wychodząca z bramki Katarzynę Pieniążek.
|
|
2019.10.20 |
Festiwal strzelecki w
meczu rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Crasnovia Krasne 8:0 (5:0)
8' Persak, 12' (k) Kurek, 32' Adamski, 44' Puzon, 45' 47' 81' 85'
Twardowski
Resovia
II: Gnatek, Łaski (46' Pasternak), Makowski, Persak, Kantor,
Adamski, Kurek (70' Tarnowski), Frankiewicz, Puzon, Hajduk, Twardowski
Crasnovia: Czysnok, Mateusz Micał, A. Szczepański, Grabiec (65'
Gaweł), Gorzelany ,
Ryzhak, Marcin Micał, Rozborski (80' K. Szczepański), Lecki, Reiman
(75' Wierzbiński ),
Skuba
Widzów: 80
Festiwal strzelecki urządzili sobie
piłkarze Artura Łuczyka, którzy w meczu na szczycie rzeszowskiej "okręgówki"
pokonali Crasnovię 8:0. Szkoleniowców Resovii może cieszyć forma
strzelecka Karola Twardowskiego, który czterokrotnie wpisywał się na
listę strzelców. Przy odrobinie szczęścia swój bramkowy dorobek mógł w
dzisiejszym meczu podwoić.
Gościom już od pierwszego gwizdka mecz się kompletnie nie układał. W 8
minucie Jakub Persak pierwszy raz zmusił do kapitulacji bramkarza
Crasnovii strzałem głową. Przyjezdni po tej akcji mieli sporo pretensji
do arbitra, który uznał, że piłka po odbiciu od poprzeczki przekroczyła
linię bramkową. Odmiennego zdania byli piłkarze z Krasnego i skończyło
się na kłótni z sędziami.
W 12 minucie w polu karnym faulowany był Jakub Kurek i sędzia przyznał
"Pasiakom" rzut karny. "Jedenastkę" na barmkę zamienił sam poszkodowany.
Przewaga Resovii była bezdyskusyjna i kolejne bramki były kwestią czasu.
W 32 minucie precyzyjnym dośrodkowaniem z prawej strony boiska popisał
się Mateusz Kantor, a w polu karnym akcję zamknął Radosław Adamski.
Skrzydłowy Resovii fantastyczną "główką" nie dał szans bramkarzowi
gości na jakąkolwiek interwencję. W 44 minucie 19-letni Michał Puzon
podwyższył rezultat na 4:0, a kilkadziesiąt sekund później Karol
Twardowski zdobył kolejną bramkę.
Po przerwie scenariusz meczu nie zmienił się i mecz toczył się głównie
na połowie gości. W 47 minucie ponownie dał znać o sobie "Twardy", który
strzałem po ziemi po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Napastnik
Resovii bramki zdobywał tego dnia jeszcze w 81 i 85 minucie. Goście
dwukrotnie mieli okazje do zmniejszenia rozmiarów porażki, ale
bezbłędnie w bramce Resovii spisywał się Piotr Gnatek. Golkiper Resovii
wybronił dwa atomowe strzały Karola Skuby. 21-letni były piłkarz Resovii
(28 meczów ligowych w barwach rzeszowskiego klubu) był jedyną postacią,
która stwarzała zagrożenie w polu karnym gospodarzy.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.10.19 |
Remis "Pasiaków" w
Polkowicach
|
|
Górnik Polkowice
- Resovia Rzeszów 2:2 (1:1)
10' (sam.) Zalepa, 59' Bancewicz - 18' Świderski, 83' Krykun
Górnik:
Kopaniecki, Radziemski ,
Kowalski-Haberek, Opałacz ,
Azikiewicz (86' Magdziak), Bancewicz (82' Fryzowicz), Mucha, Wacławczyk ,
Szuszkiewicz
(75' Ekwueme), Baranowski
(89' Osiadły), Bednarski
Resovia: Daniel, Mikulec, Kubowicz, Zalepa, Geniec, Płatek (85'
Hajduk), Radulj, Kaliniec
(77' Makowski ),
Feret (77' Twardowski), Dziubiński, Świderski
(58' Krykun)
Sędzia: Rokosz (Katowice), Widzów: 460
Podziałem punktów zakończył się w
Polkowicach mecz Resovii z miejscowym Górnikiem. Obydwa zespoły
stworzyły interesujące widowisko, obfitujące w sytuacje podbramkowe.
Mecz zaczął się od odważnych ataków Resovii i już w 6 minucie szarżujący
w polu karnym Daniel Świderski domagał się rzutu karnego, a
kilkadziesiąt sekund później strzał Rafała Mikulca zablokował jeden z
defensorów Górnika. Gospodarze w 9 minucie odpowiedzieli akcją Michała
Bednarskiego, który został nieprzepisowo powstrzymany w odległości 18
metrów od rzeszowskiej bramki. Do rzutu wolnego podszedł Maciej
Bancewicz i futbolówkę pewnie złapałby Wojciech Daniel, gdyby ta nie
trafiła w głowę Sebastiana Zalepy. Po niefortunnej interwencji
środkowego obrońcy Resovii piłka wylądowała tuż przy słupku w siatce
rzeszowskiej bramki.
"Biało-czerwoni" poirytowani takim obrotem sprawy ruszyli do ataku i w
13 minucie Grzegorz Płatek starał się uderzyć piłkę z woleja. Pięć minut
później rzeszowianie doprowadzili do wyrównania po kontrataku Rafała
Mikulca, który wykończyła para napastników: Dziubiński - Świderski. Ten
ostatni był tego dnia najmocniejszą kartą w talii trenera Szymona
Grabowskiego. W 20 minucie po raz kolejny dał znać o sobie strzałem na
bramkę, po którym piłka wylądowała na bocznej siatce. Przed przerwą
zaskoczyć Kopanieckiego starali się jeszcze Sebastian Zalepa (pudło po
rzucie rożnym) i Adrian Dziubiński, ale wynik meczu w tej części nie
uległ zmianie.
W 48 minucie rzeszowianie wyszli z akcją, po której Świderski po raz
kolejny przeegzaminował golikpera gospodarzy, a kilkadziesiąt sekund
później Wojciech Daniel wyjściem z bramki musiał ratować swój zespół
przed stratą gola.
W 59 minucie Maciej Bancewicz odebrał piłkę Geńcowi i strzałem na dalszy
słupek zmienił rezultat spotkania na 2:1. Rzeszowianie mieli okazje do
wyrównania, ale przy kilku akcjach brakowało wykończenia. W 70 minucie
Kopaniecki z trudem piąstkował piłkę po uderzeniu Radulja z rzutu
wolnego. Okazję do wpisania się na listę strzelców miał też Rafał
Mikulec, ale zbyt długo zwlekał z uderzeniem piłki i został zablokowany
przez rywala. Gospodarze nie byli tego dnia zespołem gorszym od wyżej
notowanego rywala. Oni też mieli świetne okazje do zmiany rezultatu.
"Setkę" w 74 minucie miał Mariusz Szuskiewicz, który posłał piłkę głową
kilkanaście centymetrów obok celu.
"Biało-czerwoni" nie zamierzali rezygnować z punktów na Dolnym Śląsku i
w końcowych fragmentach meczu przypomnieli kibicom, że to oni są liderem
drugoligowych rozgrywek. Po raz kolejny (podobnie jak w meczu z
rezerwami Lecha) pokazali, że trzeba grać do końca. W 83 minucie Kamil
Radulj dalekim podaniem uruchomił w polu karnym Geńca, a ten wycofał
piłkę w okolicę 11 metra. Wystarczył ułamek sekundy, aby defensywa
Górnika została rozmontowana i całą akcję strzałem z bliskiej odległości
wykończył Serhij Krykun. Po tym trafieniu piłkarze Szymona Grabowskiego
starali się pójść za ciosem i zdobyć zwycięskiego gola, ale beniaminek z
Polkowic nie dał się sprowadzić do głębokiej defensywy. Spotkanie
zakończyło się sprawiedliwym remisem.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Charakteryzując dzisiejszy mecz,
skupię się na trzech rzeczach. Chcę pogratulować obydwóm zespołom bardzo
dobrego meczu. Był to mecz bardzo dobry jeśli chodzi o aspekty
piłkarskie i wolicjonalne. Ludzie, którzy zdecydowali się przyjść lub
przyjechać na to spotkanie mogą być zadowoleni z widowiska.
Podziękowania należą się kibicom Resovii, którzy przyjechali i
dopingowali nas. Byli pomocni przez całe 90 minut. Muszę trochę zganić
moich piłkarzy, bo my dzisiaj strzeliliśmy 4 gole. Rywalizowaliśmy z
bardzo dobrym zespołem. Wiedzieliśmy, ze Górnik jest taką drużyną.
Czujemy trochę niedosyt, bo przyczyniliśmy się do straty tych dwóch
bramek. Dziękuję jednak mojej drużynie, bo w trudnych momentach byliśmy
drużyną, dawaliśmy sobie wsparcie i ten jeden punkt będziemy doceniać.
|
|
2019.10.13 |
Podział punktów w meczu na szycie
|
|
Resovia Rzeszów - ROW Rybnik 1:1 (1:1)
32' (k) Antos - 36' Głowacka
Resovia:
Pieniążek, Florek, Dziura ,
Czyż, Kaczmar (82' Andrea Ząbek), Łach, Michalska (65' Aleksandra
Ząbek ),
Antos, Matuszek, Kurasz (58' Kaput), Bednarz
ROW: Kuś, Konieczna, Kubik, Lizoń, Sobota, Botor, Guzik (68'
Soquessa), Rosak, Matla, Głowacka (80' Pluta),
Szczypka
Widzów: 80
Podziałem punktów zakończył się mecz na szczycie I ligi kobiet, w którym
rywalizowały piłkarki Resovii i ROW-u Rybnik. Piłkarki z Górnego Śląska
mają na swoim koncie serię zwycięstw z imponującym bilansem bramkowym i
w Rzeszowie pokazały, że są głównym kandydatem do awansu.
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego nie przestraszyły się jednak lidera i
kibice mieli okazję oglądać wyrównany pojedynek.
"Biało-czerwone" w 31 minucie wyszły na prowadzenie po strzale z rzutu
karnego Natalii Antos. "Jedenastka" podyktowana była po faulu na
szarżującej w polu karnym Karolinie Bednarz. Radośc piłkarek Resovii nie
trwała jednak długo. W 36 minucie bramkę dla Rybnika zdobyła Dominika
Głowacka. Piłkarka ROW-u pokonała bramkarkę Resovii uderzając piłkę
głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.
Po przerwie obydwa zespoły miały swoje okazje do zmiany rezultatu, ale
brakowało zdecydowania w wykończeniu akcji i mecz zakończył się
sprawiedliwym remisem.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.10.12 |
Podział punktów w meczu rezerw
|
|
Strug Tyczyn -
Resovia II SMS Rzeszów 1:1 (1:1)
27' Paśko - 35' (k) Kurek
Strug:
Policha, Paśko (79' D. Sitek), W. Domino (73' Ferenc), Pączek, Janik,
Nizioł, Góra, K. Domino, Banaś, Wrona, Zawadzki
Resovia
II:
Gnatek, Sypek, Golec, Persak, Puzon, Moskwa (46' Tarnowski), Łaski,
Frankiewicz, Kurek, Pasternak, Kyciński (46' M. Sitek)
Podziałem punktów zakończył się w Tyczynie mecz rezerw Resovii z
miejscowym Strugiem. Gospodarze objęli prowadzenie w 27 minucie po
strzale Adriana Paśko. Radość gospodarzy nie trwałą jednak długo, bo
kilka minut później do wyrównania doprowadził Jakub Kurek. Pomocnik
Resovii pokonał Dariusza Polichę strzałem z rzutu karnego. Arbiter
odgwizdał "jedenastkę" po faulu na Michale Puzonie.
|
|
2019.10.12 | Z
piekła do nieba
|
|
Resovia
Rzeszów - Lech II Poznań 3:2 (0:2)
54' Świderski. 63' (k) Radulj, 85' (k) Płatek - 10' Szymczak, 25'
Letniowski
Resovia:
Majchrowicz, Geniec ,
Kubowicz ,
Zalepa, Mikulec, Gancarczyk (38' Świderski), Kaliniec ,
Domoń (38' Płatek), Radulj (79' Adamski), Krykun, Dziubiński (90'
Twardowski)
Lech II: Mleczko, Smajdor (65' Kaczmarek), Skrzypczak,
Wojtkowiak, Pawlicki, Tupaj, Cywka, Letniowski (77' Kryg), Żamaletdinov
(75' Jacenko), Kaczmarek (70' Karbownik), Szymczak
Sędzia: Bukowczan (Żywiec), Widzów: 1248
Rzeszowscy kibice oglądali w meczu 13.
kolejki dwa oblicza Resovii. W pierwszej połowie "biało-czerwoni" oddali
rywalom plac gry i poznańska młodzież dosyć łatwo zdobyła dwie bramki. Po przerwie podopieczni Szymona
Grabowskiego zaskoczyli rywali ogromną determinacją i odwrócili losy
spotkania na swoją korzyść.
Drugi garnitur poznańskiego Lecha to ciekawy zespół z kilkoma
młodzieżowymi reprezentantami kraju i dwoma doświadczonymi graczami
(Grzegorz Wojtkowiak, Tomasz Cywka).
W pierwszej połowie gra "Pasiakom" kompletnie się nie kleiła. Grający
ofensywną piłkę zespół Szymona Grabowskiego gubił pod szesnastką rywali
wszystkie swoje atuty. Lechici bardzo szybko z obrony przechodzili do
ataków, a te były bardzo konkretne.
Już w 10 minucie goście wyszli na prowadzenie. Rzeszowianie stracili
piłkę przed polem karnym i Filip Szymczak z dystansu precyzyjnie uderzył
do siatki.
Resoviacy odpowiedzieli groźną akcją w 22 minucie i gdyby piłka
dośrodkowana w szesnastkę dotarła do Krzysztofa Gancarczyka, bramkarz
Lecha wyjmowałby piłkę z siatki.
Kilkadziesiąt sekund później poznański zespół zadał kolejny cios. Na
bramkę uderzał Tomasz Cywka i Filip Majchrowicz z trudem odbił piłkę.
Futbolówka trafiła jednak pod nogi Juliusza Letniowskiego, a ten
efektownym "okienkiem" zmienił wynik na 0:2.
Poirytowany takim obrotem sprawy trener "Pasiaków" szybko dokonał korekt
w składzie. Już w 38 minucie na boisku pojawili się zmiennicy.
Goście jeszcze w 42 minucie mieli wyśmienitą okazję, aby odebrać
rzeszowianom ochotę do gry. Na przeszkodzie stanął im jednak
Majchrowicz. Golkiper Resovii w sytuacji sam na sam z Kaczmarkiem,
efektowną interwencją obronił mocny strzał napastnika.
Sporo musiało dziać się w przerwie w szatni Resovii, bo w drugiej
połowie kibice oglądali zupełnie inny zespół. To była ekipa walcząca i
zdeterminowana. Rzeszowianie mocno przycisnęli i gra przesunęła się pod
pole karne Lecha. Defensywa "Kolejorzy" zaczęła drżeć w posadach, a
spora zasługa w tym Daniela Świderskiego, który zachęcał swoich kolegów
do częstych dośrodkowań.
W 47 minucie pierwsze ostrzeżenie dał Mleczce Serhij Krykun, który głową
uderzył piłkę w kierunku bramki. Trzy minuty później Sebastian Zalepa
trafił w poprzeczkę, ale w 54 minucie bezbłędny okazał się Daniel
Świderski. Wyskoczył do piłki dośrodkowanej z prawej strony boiska przez
Kalińca i jak
rasowy napastnik precyzyjnym strzałem zaskoczył bramkarza.
Rzeszowianie złapali kontakt z rywalem i czuli, że są w stanie osiągnąć
w tym meczu coś więcej. Sprzyjał im też w drugiej połowie wiatr, który
miał tego dnia spory wpływ na to, co działo się na boisku.
W 63 minucie na trybunie zapanowała euforia, bo arbiter przyznał
"Pasiakom" rzut karny. Bramkarz Lecha faulował szarżującego w polu
karnym Świderskiego i decyzja arbitra nie mogła być inna. Do
"jedenastki" podszedł Kamil Radulj, który pewnym strzałem doprowadził do
wyrównania.
Rzeszowianie w każdej kolejnej minucie grali z coraz większym rozmachem.
Zasypali bramkę gości strzałami, których tak brakowało w pierwszej
połowie.
W 79 minucie meczu na murawie pojawił się Radosław Adamski. Skrzydłowy
Resovii miał ogromną ochotę do gry i wkrótce okazać się miało, że będzie
miało też udział w szczęśliwym zakończeniu tego meczu.
W 84 minucie przerwał akcję poznaniaków i przeniósł grę pod pole karne
rywali. Tam piłka trafiła do Adriana Dziubińskiego, który został
podcięty w polu karnym przez defensora. Arbiter odgwizdał kolejną
"jedenastkę", a kibice rozglądali się za Kamilem Raduljem. Etatowy
egzekutor rzutów karnych był już od kilku minut na ławce rezerwowych i
do stałego fragmentu gry podszedł Grzegorz Płatek.
Pomocnik Resovii wykazał się stoickim spokojem i pewnym strzałem koło
słupka sprawił, że resoviacy przenieśli się z piłkarskiego piekła do
nieba.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Lech II |
| bramki |
3 |
2 |
| strzały celne |
7 |
4 |
| strzały niecelne |
8 |
3 |
| rzuty rożne |
8 |
2 |
| na spalonym |
0 |
0 |
| rzuty karne |
2 |
0 |
| rzuty wolne |
10 |
24 |
| żółte kartki |
3 |
0 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
29. Adrian Dziubiński (napastnik) |
|
 |
czas gry |
89 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
10 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
2 |
| podania celne |
5 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
1 |
| faulowany |
1 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
2 |
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Dziękuję trenerowi Lecha za
gratulacje. Chcę przeprosić kibiców za to co widzieli w pierwszej
połowie. Drużyna Lecha nas zdominowała i jeśli mamy jakieś aspiracje to
tak grać nie możemy. To zwycięstwo dedykujemy kibicom. Ludzie, którzy
nie przyszli na ten mecz niech żałują. Takie mecze budują relacje na
linii klub-kibic. Nie sztuka przychodzić na mecze, kiedy przyjeżdża tu
Widzew, czy pierwszy zespół Lecha. Trzeba być zawsze kibicem i tak tutaj
kiedyś było. Zespół zasługuje na wsparcie. Przechodziliśmy bardzo
ciężkie chwile. Przed przerwą mogło być 0:3 lub 0:4. |
|
2019.10.09 |
"Lolo" sknocił karnego, rezerwy grają dalej
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 2:2 (1:1), 3:2 po rzutach karnych
15' Mac, 74' Wilczak - 31' 90'+2' J. Baran
Resovia
II: Gnatek, Fluda, Perczyk, Mac, Golec (72' Szymkiewicz), Grabowski,
Kurek, Wilczak (83' Pasternak), Sypek
(87' Cholewa), Kałaska
(85' Sitek), Wolański
(72' Łaski)
Sawa: Cisek, Pietrucha, Nycz (70' Madeja), Żuczek, Sobek, Szylar
(55' Graczyk), Wajda, D. Baran
(55' G. Słonina ),
Kot ,
Olechowski (55' Smoleń), J. Baran
Sędzia: Szydełko (Rzeszów), Widzów: 40
Podopieczni Artura Łuczyka po rzutach karnych pokonali Sawę Sonina w
regionalnych rozgrywkach Pucharu Polski i zagrają w ćwierćfinale
Podokręgu Rzeszów-Dębica.
"Biało-czerwoni" kilka dni temu rozgromili zespół z Soniny w meczu
ligowym. Dziś wystąpili w młodzieżowym składzie i o ich zwycięstwie
zadecydowały "jedenastki".
Rzeszowianie od pierwszego gwizdka przejawiali ogromną ochotę do gry i
zaskoczyli rywali szybkością i ofensywnym stylem. Na prowadzenie wyszli
już w 15 minucie po strzale Jana Maca. Przyjezdni doprowadzili do
wyrównania kwadrans później i na przerwę obydwa zespoły schodziły z
nadzieją na zwycięstwo.
W drugiej połowie spotkania "biało-czerwoni" posiadali zdecydowaną
przewagę i Radosław Cisek miał sporo pracy w polu bramkowym.
W 74 minucie Damian Wilczak popisał się snajperskim nosem i pewnym
strzałem pokonał golkipera gości. Rzeszowianie mieli jeszcze kilka
okazji do podwyższenia wyniku i wydawać się mogło, że mecz zakończy się
ich wygraną w regulaminowym czasie.
W ostatnich sekundach meczu na precyzyjne dośrodkowanie zdecydował się
Marcin Pietrucha, a Jakub Baran efektownym wślizgiem doprowadził do
wyrównania.
Regulamin rozgrywek na tym etapie nie przewiduje dogrywki i arbiter
zaprosił graczy do "jedenastek". W rzutach karnych lepiej radziła sobie
rzeszowska młodzież. Bramki dla Resovii zdobyli: Michał Sitek, Jakub
Perczyk, Jakub Kurek. Strzał Kacpra Łaskiego golkiper Sawy obronił. W
ekipie gości skutecznym strzałem popisali się: Kamil Żuczek i Grzegorz
Słonina. Uderzenia Radosława Ciska i Damiana Graczyka bramkarz Resovii
wybronił. O tym, że do następnego etapu rozgrywek awansował zespół
"Pasiaków" zadecydował strzał w poprzeczkę Bartosza Madeji. Znany z
występów w Resovii "Lolo" (136 meczów ligowych w rzeszowskim klubie)
sprytnym, technicznym strzałem chciał oszukać Gnatka, ale przekombinował
i rzeszowianie schodzili do szatni z podniesionymi głowami.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.10.08 | Zmarł
Ryszard Rachwał
|
|
W
poniedziałek (7 bm.) w wieku 80 lat zmarł w Mielcu były piłkarz Resovii
Ryszard Rachwał (pseud. "Misiu").
Był wychowankiem rzeszowskich "Pasiaków", który w 1956 r. dołączył do
kadry pierwszego zespołu. W ekipie trenera Mariana Zwolińskiego pojawił
się z grupą innych utalentowanych wychowanków (Kwiatkowski, Lelek, Osak,
Bereś, Mężyk). W latach 1956-1961 zdobył dla Resovii w meczach ligowych
15 bramek. Był atletycznie zbudowanym piłkarzem, nie stroniącym od
ostrej gry. Grał na pozycji środkowego pomocnika, a w późniejszych
latach kariery środkowego obrońcy (stopera).
W latach 1962-1972 reprezentował barwy Stali Mielec. Z mieleckim
zespołem świętował kolejne awanse z III ligi na najwyższy poziom
rozgrywek. W roku 1972 zakończył karierę piłkarską, ale przyczynił się
do zdobycia przez mielecki klub tytułu Mistrza Polski w sezonie 1972/73.
Po zakończeniu kariery zawodnika przez kilka lat trenował zespoły
niższych lig regionu, a następnie wyemigrował do Kanady. Ostatnie lata
życia spędził w Mielcu.
|
|
2019.10.06 | Lider
przełknął gorzką pigułkę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sawa Sonina 6:0 (1:0)
21' 85' Świderski, 51' 57' 84' Twardowski, 87' Makowski
Resovia
II:
Gnatek, Sypek, Persak, Makowski, Kantor, Puzon (65' Pasternak),
Frankiewicz ,
Kurek (70' Wilczak), Gancarczyk, Twardowski, Świderski
Sawa: Cisek, Sobek, Pietrucha, Smoleń (80' Kot), Kruk, J. Baran,
Madeja, Grad (40' D. Baran), Nycz (64' Żuczek), Wajda (50' Olechowski),
Krawczyk
Sędzia: Petela (Rzeszów), Widzów: 100
Lider z Soniny w Rzeszowie musiał przełknąć gorzką pigułkę w postaci
sześciu straconych goli. Do 20 minuty spotkania nic nie zapowiadało tak
druzgocącej porażki Sawy w Rzeszowie. Grą zespołu z Soniny kierował
34-letni Bartosz Madeja, który od czasu do czasu uruchamiał w przodzie
wszędobylskiego Piotra Krawczyka. W defensywie radzili sobie pozostali
eks-resoviacy: Marcin Pietrucha i Maksymilian Smoleń.
Rzeszowianie wystawili jednak do meczu z liderem potężne działa. W
kadrze zespołu Artura Łuczyka pojawiło się sześciu etatowych
drugoligowców.
Badanie możliwości rywala z Soniny trwało do 20 minuty. Po tym czasie
Radosław Cisek skapitulował po raz pierwszy. Piłka dograna w pole karne
przez Krzysztofa Gancarczyka trafiła do Daniela Świderskiego, a ten
pewnym strzałem po ziemi zanotował pierwsze trafienie dla rezerw.
Bramkarz Sawy miał tego dnia sporo pracy i już 6 minut później piłka po
główce Gancarczyka wylądowała na poprzeczce.
Po przerwie świetną skutecznością wykazał się Karol Twardowski.
Napastnik Resovii w 51 minucie wykorzystał nieporozumienie obrońców i
strzałem z bliskiej odległości podwyższył wynik meczu na 2:0.
Z upływem czasu przewaga "Pasiaków" była coraz większa i mecz toczył się
głównie na połowie gości. W 84 minucie Twardowski obsługiwany
precyzyjnymi podaniami przez Świderskiego i Gancarczyka miał już na
swoim koncie hat-trick.
Danielowi Świderskiemu odwdzięczył się w 85 minucie podaniem, po którym
najskuteczniejszy strzelec pierwszego zespołu zdobył gola na 5:0.
W 87 minucie wynik spotkania ustalił Bartłomiej Makowski. Obrońca
Resovii w ostatnim kwadransie meczu rzadko opuszczał pole karne rywali.
Gola na 6:0 zdobył atomowym strzałem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.10.05 |
Lider nie zawiódł
|
|
Garbarnia Kraków - Resovia Rzeszów 0:2 (0:0)
73' Feret,
90'+3' Świderski
Garbarnia:
Kozioł,
Jurkowski, Kujawa ,
Mruk
(77' Marszalik), Włodyka (69' Wyjadłowski),
Kuczak,
Duda,
Kołbon,
Słoma, Szewczyk (76' Feliks),
Kowalski

Resovia: Majchrowicz, Geniec ,
Zalepa ,
Kubowicz, Mikulec
(46' Adamski), Hajduk (64' Feret), Kaliniec, Radulj (71' Świderski), Domoń,
Krykun, Dziubiński (90' Twardowski)
Sędzia: Korpalski (Toruń), Widzów: 182
W meczu 12. kolejki drugoligowych rozgrywek Resovia
pokonała w Krakowie miejscową Garbarnię. To nie było spotkanie obfitujące w
piłkarskie fajerwerki, ale rzeszowianie pokazali w rywalizacji z byłym
I-ligowcem, że mają ogromny potencjał.
"Biało-czerwoni" postawili tego dnia na koncentrację w defensywie i skuteczność
w ataku. W pierwszej połowie spotkania kibice oglądali wyrównany mecz, w którym
okazji bramkowych było jak na lekarstwo. W 8 minucie Mateusz Geniec
przeegzaminował golkipera "Garbarzy" soczystym strzałem z dystansu. Dziesięć
minut później bito na alarm w polu karnym "Pasiaków" i piłkę po akcji
Kowalskiego i Włodyki wyczyścić musiał z "szesnastki" Geniec.
Grząska murawa krakowskiego stadionu Garbarni nie sprzyjała finezyjnym
zagraniom, ale miejscowi z czasem coraz łatwiej przedostawali się pod pole karne
Resovii. W 35 minucie na bramkę Resovii uderzał głową Krzysztof Szewczyk, a
kilka minut później solową akcją popisał się Jakub Kowalski. Do przerwy żaden z
zespołów nie potrafił jednak zakończyć akcji skutecznym trafieniem.
Więcej na boisku działo się w drugiej połowie. W 57 minucie z rzutu wolnego
przymierzył Włodyka i tylko kilkanaście centymetrów brakło, aby piłka wylądowała
w bramce "Pasiaków". Na odpowiedź Resovii nie trzeba było długo czekać. W 58
minucie swoje możliwości sprinterskie pokazał Serhij Krykun, który przedarł się
w pole karne gospodarzy. Były piłkarz Garbarni upadł w polu karnym po starciu z
rywalem, ale arbiter nie dał się namówić na użycie gwizdka. W 68 minucie groźnie
na bramkę miejscowych uderzał Kamil Radulj. Piłka po jego strzale nieznacznie
minęła cel. Po chwili na bramkę gospodarzy uderzał Krykun i gdyby piłka nie
otarła się o głowę jednego z piłkarzy Garbarni, ukraiński skrzydłowy zanotowałby
gola kolejki.
W 73 minucie rzeszowianie pokazali, że ich mocnym punktem są stałe fragmenty
gry. Piłka dośrodkowana z rzutu rożnego trafiła na głowę stojącego w okolicach
pierwszego słupka Konrada Domonia. Wychowanek Resovii skierował piłkę w kierunku siatki,
a stojący przed linią bramkową Szymon Feret skutecznie postarał się, aby
futbolówka znalazła drogę do celu.
Po stracie bramki miejscowi ruszyli do ataków z większym animuszem, ale wkrótce
okazało się, że jest to woda na młyn nastawionej na kontrataki Resovii. W 78
minucie strzałem głową starał się zaskoczyć krakowskiego bramkarza Serhij Krykun.
Trzy minuty później po rzucie rożnym ponownie zakotłowało się w "szesnastce"
gospodarzy i na bramkę uderzali Domoń i Kaliniec.
W 87 minucie za głowę złapał się Adrian Jurkowski, który po rzucie wolnym był
bliski wyrównania, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Rzeszowianie do
ostatnich minut meczu nie byli spokojni o wynik. W 89 minucie na bramkę uderzał
z rzutu wolnego Kowalski i udaną interwencją popisał się Majchrowicz.
W doliczonym czasie gry piłkarze Szymona Grabowskiego pokazali książkowy
kontratak. Szymon Kaliniec uruchomił długim podaniem Daniela Świderskiego, a ten
zostawił obrońców daleko z tyłu, minął z łatwością bramkarza i strzałem do
pustej bramki, ustalił wynik
meczu na 0:2.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Odnieśliśmy bardzo cenne zwycięstwo,
na które zapracowaliśmy. Włożyliśmy w ten mecz sporo zdrowia i to
zaprocentowało. Pozwalaliśmy sobie szczególnie w drugiej połowie na
stwarzanie groźnych sytuacji pod bramką przeciwnika. Stąd brały się
stałe fragmenty gry. Tak było przy rzucie rożnym w 73 minucie.
Spełniliśmy swoje zadanie. Docenić należy gospodarza, bo jest to zespół
dobrze grający w piłkę. To dzisiaj pokazał. To cenne zwycięstwo natchnie
nas do większej pracy i nasz wózek będziemy ciągnęli dalej. |
|
2019.09.29 |
"Dwójka" bez punktów
w Malawie
|
|
Strumyk Malawa -
Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
88' Kwolczak
Strumyk:
Szczepański, Mendoń, Ślęzak, Laskoś, Lech (63' Kwolczak), Antkiewicz
(70' Cisek), Bieda (59' Gaweł), Stawarz, Tryczyński (75' Lew), Pilip,
Kot
Resovia: Siryk, Mac (55' Tarnowski), Persak ,
Szymański (46' Łaski), Kantor, Sypek, Hajduk, Kurek ,
Puzon, Kyciński (46' Moskwa), Twardowski (37' Ząbkowicz)
O porażce rezerw Resovii w Malawie zadecydowało trafienie w 88 minucie
Dominika Kwolczaka. 19-letni wychowanek Strumyka Malawa już wcześniej
miał sznsę na pokonanie Siryka, ale piłka po jego strzale trafiła w
słupek. Piłkarze Artura Łuczyka do lidera rzeszowskiej "okręgówki" tracą
już 10 punktów. Szkoleniowców Resovii martwi nie tylko strata punktów,
ale również kontuzja Karola Twardowskiego, który z powodu urazu w 37
minucie opuścił plac gry.
|
|
2019.09.28 |
Wykonali plan
|
|
Resovia Rzeszów - Legionovia Legionowo 3:0 (1:0)
14' Dziubiński, 85' Kubowicz, 90'
Twardowski
Resovia:
Majchrowicz, Adamski, Kubowicz, Zalepa, Mikulec, Feret (86' Hajduk), Domoń (66'
Kaliniec), Płatek, Radulj (72' Świderski ),
Krykun, Dziubiński (90' Twardowski)
Legionovia: Stefaniak, Małek, Zembrowski, Choroś, Straus, Będzieszak (64'
Gajewski), Wawrzynowicz, Koziara (74' Janković), Więdłocha ,
Maślanka, Podliński (54' Wolski)
Sędzia: Kukla (Kraków), Widzów: 1085
"Biało-czerwoni" pokonali beniaminka z Legionowa 3:0, ale przyznać muszą, że
rywal łatwo skóry nie oddał. To był trudny mecz dla "Pasiaków", którzy mają za
sobą ciężki derbowo-pucharowy tydzień. Beniaminek z Legionowa przypominał
Resovię z pierwszych kolejek poprzedniego sezonu, zespół charakterny, uczący się
drugoligowej rzeczywistości.
"Biało-czerwoni" tradycyjnie od pierwszego gwizdka ruszyli odważnie do przodu i
już w 12 minucie obrońca Legionovii blokować musiał strzał Kamila Radulja. Dwie
minuty później po wrzutce z autu Konrada Domonia zakotłowało się w polu karnym
gości. Z przewrotki na bramkę uderzał Szymon Feret i Stefaniak odbił strzał
skrzydłowego. Ułamek sekundy wystarczył Adrianowi Dziubińskiemu, który dopadł do
futbolówki i skierował piłkę do pustej bramki.
Goście starali się również grać odważny futbol i na brak emocji kibice nie mogli
tego dnia narzekać. W 16 minucie Eryk Więdłocha mocnym strzałem postraszył
debiutującego w meczu ligowym Resovii Filipa Majchrowicza. W 44 minucie atomowym
strzałem na bramkę "Pasiaków" popisał się Jonatan Straus i gdyby nie
fantastyczna interwencja golkipera Resovii, to piłka wylądowałaby w okienku
bramki.
Po przerwie rzeszowianie nie mieli łatwego zadania, bo goście dosyć pewnie czuli
się na murawie rzeszowskiego stadionu. W 62 minucie Majchrowicz popełnił błąd,
po którym goście stanęli przed szansą na wyrównanie. Na szczęście dla
"biało-czerwonych" 19-letni wychowanek Stomilu Olsztyn zrehabilitował się
odbijając groźny strzał napastnika. Po chwili resoviacy ponownie odetchnąć mogli
z ulgą, bo piłka po rzucie rożnym wylądowała na słupku rzeszowskiej bramki.
Od 70 minuty meczu rzeszowska lokomotywa wróciła na właściwe tory i mecz
ponownie przeniósł się pod pole karne Legionovii. Sygnał do ponownego natarcia
dał Kamil Radulj. Rozgrywający Resovii w sytuacji sam na sam z bramkarzem
starał się przelobować rywala, ale Stefaniak był czujny i odbił piłkę.
W 85 minucie w rolę napastnika wcielił się Dawid Kubowicz. Piłka wrzucona zrzutu
rożnego poszybowała na 10 metr pola karnego gości, a tam środkowy obrońca
Resovii efektowną przewrotką pokonał Stefaniaka.
Na koniec dał znać o sobie Karol Twardowski. Młodzieżowiec Resovii w doliczonym
czasie gry odebrał piłkę obrońcy i po minięciu bramkarza, ustalił wynik meczu na
3:0. 19-letni napastnik Resovii zdobył swoją pierwszą bramkę w zespole seniorów
i przez moment był najszczęśliwszym człowiekiem na stadionie

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Zacznę od podziękowań dla mojego
zespołu. Dziękuję za zostawione na boisku zdrowie. Był to dla nas bardzo
trudny tydzień i przygotowywaliśmy się do dzisiejszego meczu sumiennie.
Nie było z naszej strony mowy o lekceważeniu rywala. Wiedzieliśmy, ze po
tak trudnym tygodniu z naszą grą może być różnie. Ludzie na trybunach
przyjęli, ze my wygramy sobie łatwo, lekko i przyjemnie. My jednak
musieliśmy podejść do meczu bardzo ostrożnie. Gratulacje dla mojego
zespołu. Mamy tydzień, aby przygotować się do meczu z Garbarnią. |
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Legionovia |
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
4 |
4 |
| strzały niecelne |
4 |
1 |
| rzuty rożne |
2 |
5 |
| na spalonym |
0 |
1 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
13 |
| żółte kartki |
1 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
29. Adrian Dziubiński (napastnik) |
|
 |
czas gry |
89 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
9 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
6 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
2 |
|
|
2019.09.27 |
Zagramy z "Kolejorzem"!
|
|
W
siedzibie PZPN w Warszawie odbyło się losowanie par 1/16 finału Totolotek
Pucharu Polski.
W losowaniu Resovia trafiła na Lecha Poznań. Ekstraklasowy "Kolejorz" to jedna z
najpopularniejszych marek piłkarskich w kraju, 7-krotny Mistrz Polski, 5-krotny
zdobywca Pucharu Polski, 6-krotny zdobywca Superpucharu Polski oraz wielokrotny
uczestnik europejskich pucharów.
Mecz odbędzie się 29,30 lub 31 października, a gospodarzem spotkania będzie CWKS
Resovia.
|
|
2019.09.25 |
Resovia za mocna dla beniaminka
|
|
Sparta Daleszyce - Resovia Rzeszów 2:6 (1:4)
3' 80' Dall'ara
- 8' Lipa (sam.), 23' 50' Bednarz, 30' Antos, 35' Michalska, 83' Andrea
Ząbek
Sparta:
Jakubowska (75' Petelicka), Nowak (72' P. Komisarczyk, 75' Szczepańska), Lipa,
Ożibko, K. Komisarczyk, Krzysztofik (46' Ostatek), Pawlik, Bednarska, Dudek,
Kaleta, Dall'ara
Resovia: Pieniążek, Florek, Dziura, Czyż, Kaczmar (65' Marszał),
Łach (60' Mroczka), Michalska (60' Aleksandra Ząbek), Antos (70' Andrea
Ząbek), Matuszek,
Bednarz, Kurasz (65' Paterek)
Kolejny udany występ zanotowały I-ligowe piłkarki
Resovii. Podopieczne Pawła Szurgocińskiego pokonały w Daleszycach miejscową
Spartę 6:2.
Rzeszowianki straciły bramkę w 3 minucie po strzale Federici Dall'ary, ale już
pięć minut później cieszyły się z wyrównującej bramki po samobójczym trafieniu
Katarzyny Lipy. Festiwal strzelecki "biało-czerwonych" zaczął się jeszcze
przed przerwą. Na listę strzelców wpisały się w pierwszej połowie: Karolina
Bednarz, Natalia Antos i Aleksandra Michalska.
Rzeszowianki nie pozwoliły na zbyt wiele beniaminkowi z Daleszyc również w
drugiej połowie. Kilka minut po przerwie strzelecką formę po raz kolejny
potwierdziła Karolina Bednarz. Rozmiary porażki starała się zmniejszyć włoska
piłkarka Federica Dall'ara, która w 80 minucie po raz drugi pokonała Katarzynę
Pieniążek. Na odpowiedź Resovii nie trzeba było długo czekać. W 83 minucie meczu
Andrea Ząbek zdobyła swoją pierwszą bramkę w sezonie i tym samym ustaliła wynik
meczu na 2:6.
|
|
2019.09.25 |
Piłkarki Resovii w kadrze Polski U15
|
|
Trener
reprezentacji Polski kobiet do lat 15 Paulina Kawalec ogłosiła listę 22 piłkarek
powołanych na zgrupowanie kadry oraz dwa towarzyskie mecze z Czechami. W grupie
wyróżnionych piłkarek znalazło się miejsce dla dwóch reprezentantek SMS-u
Resovia: Wiktorii Litwin oraz Klaudii Maciejko.
Mecze towarzyskie Polska - Czechy rozegrane zostaną 4 października w Nachodzie
oraz 6 października w Wałbrzychu.
|
|
2019.09.25 |
Rezerwy pokonały IV-ligowca
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 4:3 (3:1)
15' (k) 58' (k) Kurek, 34' Wilczak, 42' Mac
- 45' Wilk, 67' Prokop, 75' (sam.) Szymański
Resovia
II: Gnatek, Fluda (57' Kyciński), Mac, Szymański, Golec, Szymkiewicz
(70' Sitek), Kurek, Wilczak (61' Tarnowski), Cholewa (57' Puzon), Łaski,
Bomba (61' Perczyk)
Sokół: Kaszuba, Wójcik ,
B. Karkut, Ilnytskyi ,
P. Karkut, Płudowski
(46' Sroka), Giermata (46' Prokop), Chmielowiec (78' Gorzelany), Wilk
(46' Aab ),
Serwon, Chmielowiec
(70' Adranowicz)
Sędzia: Szydełko (Rzeszów), Widzów: 40
Dużą niespodziankę sprawili piłkarze rezerw Resovii, którzy
wyeliminowali z rozgrywek Pucharu Polski IV-ligowy Sokół Kolbuszowa Dln.
To był bardzo dobry mecz w wykonaniu piłkarzy Artura Łuczyka.
Rzeszowianie wyszli na prowadzenie w 15 minucie spotkania po strzale
Jakuba Kurka z rzutu karnego. "Jedenastka" podyktowana została za
zagranie ręką w polu karnym jednego z defensorów Sokoła.
Kilka minut później przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął
Kacper Łaski, ale piłka po jego strzale potoczyła się obok słupka. W 35
minucie rzeszowianie wyregulowali celowniki i na 2:0 podwyższył Damian
Wilczak.
W 42 minucie Jakub Kurek dośrodkowaniem z rzutu rożnego dograł piłkę do
Jana Maca, a ten wykazał się akrobatycznymi zdolnościami i nietypowym
strzałem pokonał ślamazarnego Kaszubę.
W pierwszej połowie spotkania przyjezdni niewiele mieli do powiedzenia
na boisku i bramkarz Resovii był bezrobotny. W 45 minucie popełnił
jednak błąd, który kosztował rzeszowian stratę bramki. Przy
wyprowadzaniu piłki wdał się w niepotrzebny drybling z Karolem Wilkiem i
po chwili wyjmował piłkę z siatki.
Po przerwie wydawać się mogło, że resoviacy pójdą za ciosem i odniosą
pewne zwycięstwo. Posiadali znaczną przewagę na boisku, którą w 58
udokumentowali kolejnym trafieniem. W polu karnym faulowany był
szarżujący na bramkę Damian Wilczak i arbiter po raz kolejny wskazał na
wapno. "Jedenastkę" na bramkę po raz drugi w tym meczu zamienił Jakub
Kurek.
Po godzinie gry do głosu doszli piłkarze z Kolbuszowej. W 67 minucie za
sprawą dwójki rezerwowych przeprowadzili akcję, po której zmniejszyli
rozmiary porażki. Kamil Aab po ograniu bocznego obrońcy Resovii zagrał
piłkę w pole karne, a tam celnym strzałem do siatki wykazał się Mateusz
Prokop.
Końcowe fragmenty meczu były bardzo nerwowe w wykonaniu gospodarzy. W 75
minucie naciskany przez rywala Bartosz Szymański zaliczył "samobója" i
goście poczuli, że mogą jeszcze ratować wynik.
Sięgali po różne środki, chcieli wymusić rzut karny, wdawali się w
dyskusje i starali się wywierać presję na arbitrze. Sędzia żółtymi
kartkami starał się temperować krewkich kolbuszowskich graczy. Nie pękła
również rzeszowska defensywa, która dowiozła wygraną do ostatniego
gwizdka.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.09.25 |
Pokazali charakter
|
|
Hutnik Kraków - Resovia Rzeszów 2:3 po dogr. (1:1,1:1)
31' Sobala, 101' Gamrot - 42' Hajduk, 120'+1' Dziubiński, 120'+2' Kubowicz
Hutnik:
Zając, Pyciak , Jaklik, Kołodziej, Tetych
(65' Ogar), Antoniak, Gamrot, Reczulski, Świątek , Linca
(76' Kurek), Sobala (87' Handzlik)
Resovia: Majchrowicz , Kantor
(85' Mikulec), Kubowicz, Zalepa, Adamski, Hajduk
(85' Feret), Kaliniec (104' Twardowski),
Płatek , Gancarczyk
(69' Krykun), Dziubiński , Świderski
Sędzia: Dziopak (Tychy), Widzów: 600
Podopieczni Szymona Grabowskiego pokonali
III-ligowy Hutnik Kraków 3:2 w meczu 1/32 finału Totolotek Pucharu Polski.
Kibice zgromadzeni na nowohuckim stadionie mieli okazję obejrzeć wyjątkowo
emocjonujący mecz. Gospodarze prowadzili do 120 minuty 2:1, a w doliczonym
czasie drugiej połowy dogrywki wypuścili zwycięstwo z rąk - tracąc dwa gole!
Gospodarze zapowiadali dużą mobilizację w starciu z rzeszowskimi drugoligowcami
i szybko okazało się, że ich słowa nie są bez pokrycia. W 22 minucie na bramkę
uderzał Przemysław Antoniak i debiutujący w bramce Resovii Filip Majchrowicz
miał sporo szczęścia, bo piłka wylądowała na poprzeczce.
W 31 minucie miejscowi wyszli na prowadzenie po strzale Kamila Sobali. 32-letnii
napastnik Hutnika wykorzystał podanie Mateusza Gamrota i w sytuacji sam na sam z
bramkarzem wykazał się snajperskim nosem.
W 41 minucie rzeszowianie doprowadzili do wyrównania. Piłka dośrodkowana przez
Radosława Adamskiego trafiła pod nogi Szymona Hajduka, a ten pewnym strzałem
pokonał Zająca.
Na odpowiedź ambitnie grających gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Już 2
minuty później piłka ponownie wylądowała na poprzeczce rzeszowskiej bramki.
Po przerwie resoviacy podkręcili tempo meczu i w 53 minucie do bramki trafił
Daniel Świderski. Radość napastnika Resovii nie trwała jednak długo, bo arbiter
liniowy podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną.
W 60 minucie rzeszowianie mieli wyśmienitą okazję, aby ułożyć sobie ten mecz po
swojej myśli. W polu karnym gospodarzy Bartosz Tetych faulował Szymona
Hajduka i arbiter odgwizdał "jedenastkę". Przy rzucie karnym nie popisał się
jednak Mateusz Kantor, który posłał piłkę nad poprzeczką.
W końcowych fragmentach regulaminowego czasu gry obydwa zespoły miały
swoje szanse na zmianę rezultatu. Przy strzale Mateusza Reczulskiego
fantastyczną interwencją popisał się Majchrowicz. W odpowiedzi Daniel Świderski
posłał piłkę minimalnie koło słupka.
Wymiana ciosów trwała na dobre również w trakcie dogrywki. Po kilku akcjach z
obydwu stron, w 101 minucie rzut rożny wykonywali hutnicy. Po dośrodkowaniu
piłka wybita przez bramkarza Resovii przed pole karne, trafiła pod nogi Gamrota,
a ten niecodziennym strzałem z woleja trafił w samo "okienko" rzeszowskiej
bramki.
Wyjątkowe trafienie nie odebrało jednak "Pasiakom" wiary w zwycięstwo.
Rzeszowianie czuli już trudy spotkania, ale w drugiej połowie dogrywki rzucili
się do desperackich ataków. Od 109 minuty mieli ułatwione zadanie, bo plac gry
opuścił ukarany drugą żółtą kartką Paweł Pyciak.
Kibice Hutnika myślami byli już w następnej rundzie Pucharu Polski, a tymczasem
w doliczonym czasie gry Serhij Krykun posłał precyzyjną piłkę w pole karne, a
tam przypomniał o sobie Adrian Dziubiński, który doprowadził do wyrównania.
Gospodarze nie zdążyli wyjść z zakłopotania, a resoviacy w kolejnej akcji
zdobyli kolejną bramkę. Piłka dośrodkowana przez Grzegorza Płatka po krótko
rozegranym rzucie rożnym trafiła na głowę
Dawida Kubowicza, który pewnym strzałem do siatki przedłużył udział "Pasiaków" w
rozgrywkach Pucharu Polski.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Plan na ten mecz mieliśmy jasny i
klarowny. Był nim awans do następnej rundy rozgrywek. Cel ten
osiągnęliśmy, ale nie jestem zadowolony, bo nie dokonaliśmy tego w
regulaminowym czasie gry. Pretensje możemy mieć do siebie. Po pierwszej
wyrównanej połowie, w drugiej mieliśmy na tyle przewagi i sytuacji, ze
powinniśmy zakończyć ten mecz w do 90 minuty. Jeśli weźmiemy jednak pod
uwagę okoliczności w jakich wyszliśmy na prowadzenie to jednak mogę być
zadowolony. Pokazaliśmy resoviacki charakter" że gramy do końca i nie ma
dla nas rzeczy niemożliwych. Mama nadzieję, że przed sobotnim bardzo
ważnym spotkaniem ligowym zdążmy się zregenerować i do meczu ligowego
wyjdziemy w pełni sił. |
|
2019.09.22 |
Zagrały na piątkę
|
|
Resovia Rzeszów - Rysy Bukowina Tatrzańska 5:0 (3:0)
8' 44' 50' Bednarz, 38' Czyż, 62' Antos
Resovia:
Pieniążek, Florek ,
Dziura, Czyż ,
Kaczmar (57' Niemczycka), Łach, Michalska, Antos, Matuszek (55' Mroczka),
Bednarz (55' Aleksandra Ząbek), Kurasz
Rysy: Dulak, Nowak, Nowobilska, Łagowska, Szlósarczyk (56' Lonekova),
Misiura, Kokośkova, Kubaskova, Kulpa (75' Vranova), Solawa, Maciążka
(46' Kornaś)
Dużą skutecznością wykazały się po raz kolejny
podopieczne Pawła Szurgocińskiego. Piłkarki Resovii zagrały na piątkę z przodu i
na zero z tyłu.
Już w 8 minucie spotkania szybko rozegrany rzut wolny pozwolił piłkarkom Resovii
wyjść na prowadzenie. Dziesięć minut później szansę na wyrównanie miały
piłkarki Pawła Rusinka, ale nie wykorzystały rzutu karnego.
Świetną formą w tym dniu wykazała się Karolina Czyż. Reprezentntka Polski
zaliczyła hat-trick. Na listę strzelców wpisały się ponadto Katarzyna Czyż i
Natalia Antos.
|
|
2019.09.22 |
Po derbach... niedosyt
|
|
Stal Rzeszów - Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)
50' Pląskowski - 15' Krykun
Stal:
Kaczorowski, Sierant, Cyfert
(24' Chromiński), Kostkowski, Głowacki , Plewka, Szeliga
(64' Sylwestrzak), Reiman ,
Mozler, Michalik (83' Szczepanek), Pląskowski (70' Płonka)
Resovia: Daniel, Geniec ,
Zalepa, Kubowicz, Mikulec , Feret (71' Hajduk), Domoń, Radulj (65'
Świderski), Kaliniec (58' Płatek), Gancarczyk (58' Dziubiński ),
Krykun
Sędzia: Różycki (Łódź), Widzów: 4987 (w tym 1250 kibiców
Resovii)
Podziałem punktów zakończyły się 85. derby
Rzeszowa, w których bliższy zwycięstwa był zespół Szymon Grabowskiego. Resoviacy stworzyli sobie kilka świetnych okazji bramkowych, a sposobem
na gospodarzy okazały się zabójcze kontrataki. Bohaterem spotkania miał
okazję zostać obchodzący dzisiaj 23. urodziny Serhij Krykun.
Ukraiński pomocnik Resovii zdobył bramkę, ale może czuć niedosyt, bo
miał jeszcze dwie świetnie okazje do pokonania Kaczorowskiego.
Trener "biało-czerwonych" zamieszał składem i na ławce rezerwowych
posadził etatowych napastników Adriana Dziubińskiego i Daniela
Świderskiego. W akcjach ofensywnych rolę "żądła" pełnić miał tego dnia
właśnie Serhij Krykun. Szybko okazało się, że to ustawianie będzie mieć
ogromny wpływ na scenariusz meczu.
Już w 4 minucie Krykun urwał się ślamazarnym defensorom Stali i
wywalczył rzut rożny.
Pierwszy na bramkę gospodarzy uderzał Konrad Domoń. Środkowy pomocnik
Resovii huknął z dystansu nad poprzeczką. Stalowcy odpowiedzieli również
pudłem za sprawą Artura Pląskowskiego.
W 15 minucie trybuna zajmowana przez kibiców Resovii oszalała z radości.
Fantastyczny kontratak Krykuna zakończył się golem. Piłkarz Resovii
popisał się efektownym rajdem i precyzyjnym strzałem (piłka przeszła
obok Kaczorowskiego) dał "Pasiakom" prowadzenie w tym meczu. Całą akcję
uruchomił Szymon Kaliniec, który podaniem sprzed linii środkowej w tempo
zagrał do swojego ukraińskiego kolegi.
W 35 minucie "biało-czerwoni" skopiowali akcję bramkową. Ponownie na
bramkę pędził z ogromną prędkością Krykun, Piłkarz Resovii z łatwością
uciekł Szelidze, ale tym razem Kaczorowski popisał się bramkarskim
instynktem i odbił futbolówkę.
Resoviacy bardzo pewnie czuli się na murawie Stadionu Miejskiego i już
kilka minut później kibice oklaskiwali ich kolejną groźną akcję. Tym
razem z opresji ratował stalowców Damian Kostkowski.
Drugą połowę z większym animuszem zaczęli gospodarze. Resoviacy nie
zmieniali stylu swojej gry, ale zbyt głęboko cofnięci - pozwalali
rywalom na zbyt wiele.
W 50 minucie meczu piłka wstrzelona w pole karne trafiła pod nogi
Pląskowskiego, a ten z kilku metrów nie miał prawa się pomylić i
strzałem po ziemi doprowadził do wyrównania.
Gospodarze starali się pójść za ciosem, ale "biało-czerwoni"
przetrzymali trudne chwile i po kwadransie zaczęli ponownie stwarzać
sobie groźne sytuacje. Stalowcy długo wymieniali podania i bezskutecznie
szukali drogi do pola karnego "Pasiaków". Resovia szybkimi podaniami
wychodziła do kontrataków. W 79 minucie atomowym strzałem z ostrego kąta
popisał się Daniel Świderski, ale na stanowisku był golkiper gospodarzy.
W 90 minucie ponownie swoją szybkością wykazał się Krykun. Piłkarz
Resovii stanął przed kolejną szansą na zmianę wyniku, ale przy strzale
zabrakło precyzji i mecz zakończył się podziałem punktów.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Myślę, że dzisiejszy mecz mógł się
podobać licznie zgromadzonej publiczności. Obfitował w to, czym
zazwyczaj charakteryzują się spotkania derbowe, czyli w wolę walki
o zwycięstwo. Jesteśmy połowicznie zadowoleni z końcowego rezultatu,
ponieważ patrząc na sytuacje, które stwarzaliśmy i to w jaki sposób
straciliśmy bramkę, to możemy żałować, że nie wracamy na Wyspiańskiego z
kompletem punktów. Gospodarze przycisnęli nas nieco w drugiej połowie i
nasz błąd polegał na tym, że pozwalaliśmy im prowadzić grę. |
|
2019.09.22 |
Wysokie zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Bratek Bratkowice 5:0 (3:0)
16' 45' Kantor, 25' Adamski, 71' Twardowski, 90' Kurek
Resovia
II:
Gnatek (46' Majchrowicz), Kantor (46' Mac), Łaski, Persak, Tarnowski
(67' Kyciński), Kurek, Szymański, Puzon, Wilczak (67' Perczyk), Adamski
(46' Ząbkowicz), K. Twardowski
Bratek: Ruszkowski, Ciszewski, Piersiak, R. Twardowski (60'
Reguła), K. Hejnig, Sochacki, Wojkowski, Bednarz, Rytkiewicz (75'
Jastrzębski), P. Hejnig, Depa (67' Stec)
Bratek Bratkowice niewiele miał do powiedzenia na sztucznej murawie
stadionu przy ul. Wyspiańskiego. Podopieczni Artura Łuczyka byli
zespołem zdecydowanie lepszym i swoją przewagę udokumentowali pięcioma
trafieniami.
Największą ochotę do gry przejawiali piłkarze pierwszego zespołu
"Pasiaków", którym nie było dane wystąpić tego dnia w derbach Rzeszowa.
Dwa trafienia zanotował Mateusz Kantor, a wtórowali mu Radosław Adamski,
Karol Twardowski i Jakub Kurek.
|
|
2019.09.18 |
Piłkarki rządzą na Podkarpaciu
|
|
GKS Majdan Sieniawski - Resovia II Rzeszów 0:3 (0:1)
30' Pacuła, 60' Pawłowska, 83' Paterek
GKS:
Krawiec, Płoskoń, Pawlak, Karpińska, Pokrywka, Olszańska, Krupa, Jajak, P.
Łuszczek (55' Ozga), M. Łuszczek, Brzyska (46' Sowa)
Resovia II: Barszcz, Kaczmar, Kwoka (60' Dańko), Marszał (72' Dubiel),
Mroczka, Czyżowska (65' Paterek), Prokuska, Szałaj, Wojdyła (65' Tarkowska),
Pacuła, Pawłowska (60' Bury)
W finale Wojewódzkiego Pucharu Polski trzecioligowe piłkarki rezerw Resovii
pokonały GKS Majdan sieniawski 3:0.
Rzeszowianki wyszły na prowadzenie w 30 minucie po golu 16-letniej Martyny
Pacuły. W drugiej połowie swoją przewagę nad gospodyniami udokumentowały jeszcze
dwoma trafieniami. W 60 minucie na listę strzelców wpisała się Kinga Pawłowska,
a wynik spotkania na 3:0 w 83 minucie ustaliła Natalia Paterek.
Rzeszowianki po ostanim gwizdku z rąk prezesa Podkarpackiego ZPN odebrały
okazały puchar i czek na 5000 zł.
|
|
2019.09.14 |
Hokejowy wynik w meczu piłkarek
|
|
Wanda Kraków - Resovia Rzeszów 2:7 (1:5)
28' Bukowiec, 74' Frączek
- 4'
(k) Kaput, 11' Matuszek, 29' Bednarz, 32' 41' Łach, 58' Antos, 81'
Florek
Wanda:
Jamróg (46' Janik), Stachurska (65' Gawęda), Staniszewska
(65' Zabagło), Frączek, Bukowiec (46' Klimas), Fiałek, Gruca ,
Janus (75' Kurkiewicz), Rusek, Kisiel, Zaporowska
Resovia: Pieniążek, Dziura, Michalska, Bednarz (65' Wilowska),
Nemczycka (45' Kaczmar), Florek, Matuszek (60' Aleksandra Ząbek), Czyż,
Łach
(45' Prokuska), Kaput (45' Antos), Kurasz
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego nie
zwalniają tempa. Rzeszowianki zagrały kolejny świetny mecz i tym razem
przywiozły komplet punktów z Krakowa. Rzeszowianki w grodzie Kraka
urządziły sobie strzelecki koncert.
Pierwsze trafienie zanotowały już w 4 minucie. W polu karnym faulowana
była Kaludia Dziura, a skuteczną egzekutorką "jedenastki" okazała się
Gabriela Kaput. Do przerwy rzeszowianki trafiały jeszcze pięciokrotnie.
Gospodynie w tej części meczu zanotowały jedno trafienie po strzale
Wiktorii Bukowiec.
W drugiej połowie sytuacja na boisku nie zmieniła się. Piłkarki Resovii
posiadały znaczną przewagę i dołożyły jeszcze dwa gole. Na listę
strzelców wpisały się Natalia Antos i Wioletta Florek. Honor krakowianek
starała się ratować Izabela Frączek, która zmniejszyła rozmiar porażki.
Mecz zakończył się hokejowym wynikiem 2:7.
|
|
2019.09.14 |
Rezerwy umacniają się w czubie tabeli
|
|
Stal Łańcut
-
Resovia II SMS Rzeszów 0:1 (0:1)
44' Kurek
Stal:
Inglot, Chmiel, Noga, Mach ,
Paczocha, Lorenc, Świst, Gorzenik (56' Nowak), Pernal (61' Preis), Birek
(73' Lekki), Drob
Resovia II: Gnatek, Perczyk (46' Pasternak), Szymański (46'
Sitek), Persak, Kurek, Łaski, Sypek ,
Piestrak, Golec, Gnap, Ząbkowicz (46' Puzon, 60' Tarnowski)
Rzeszowianie przywieźli cenne punkty z
Łańcuta i po 8. kolejkach umocnili się na 4 miejscu w tabeli. Pod
nieobecność Artura Łuczyka rezerwy Resovii w Łańcucie poprowadził trener
Adam Bukała.
Gospodarze mieli więcej okazji bramkowych, ale na przeszkodzie stanął im
dysponujący świetną formą Piotr Gnatek. Bramkarz Resovii miał sporo
pracy, ale zachował czyste konto.
"Biało-czerwoni" akcje meczową przeprowadzili w 44 minucie spotkania. Na
listę strzelców wpisał się Jakub Kurek, który pokonał wychodzącego z
bramki Inglota.
|
|
2019.09.14 |
Odetchnęli z ulgą
|
|
Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 2:0 (1:0)
20' Zalepa, 63' (k) Radulj
Resovia:
Daniel, Geniec (81' Twardowski), Kubowicz, Zalepa, Mikulec, Feret (73' Hajduk),
Kaliniec (69' Dziubiński), Domoń ,
Radulj, Krykun, Świderski (54' Adamski)
Skra: Biegański, Gerega (64' Obuchowski), Bondarenko, Holik ,
Brusiło, Napora (66' Andrzejczak), Zalewski, Olejnik, Nocoń ,
Niedbała (70' Pawłas), Niedojad (56' Wolny)
Sędzia: Gryckiewicz (Toruń), Widzów: 1215
"Biało-czerwoni" odetchnęli z ulga, bo po dwóch
porażkach nastroje w klubie przy ul. Wyspiańskiego nie były najlepsze.
Rzeszowianie jednak potrafili wyciągnąć z poprzednich niepowodzeń odpowiednie
wnioski i w meczu ze Skrą odnieśli pewne zwycięstwo.
Skra to groźny zespół, który w tym sezonie odprawił z kwitkiem m.in. Widzew
Łódź. W meczu z Resovią podopieczni Pawła Ściebury zagrali jednak chyba zbyt
bojaźliwie. Przez większą część spotkania zapraszali gospodarzy na własną połowę
i wyczekiwali na błędy "Pasiaków". Te jednak nie przytrafiały się tego dnia
gospodarzom. Piłkarze Szymona Grabowskiego grali uważnie w defensywie, a pod
bramką rywala stworzyli sobie mnóstwo okazji bramkowych.
Sygnał do natarcia dał powracający do gry po kontuzji Kamil Radulj. Rozgrywający
Resovii już w 9 minucie spotkania celnym strzałem przeegzaminował Mikołaja
Biegańskiego. Dwie minuty później Rafał Mikulec dośrodkował piłkę na głowę
Szymona Fereta, ale strzał młodzieżowca Resovii pozostawiał wiele do życzenia.
W 15 minucie mocno na bramkę uderzał Mateusz Geniec. Bramkarz odbił piłkę przed
siebie, a Serhij Krykun z bliska posłał piłkę koło słupka.
Jak się trafia do siatki pokazał swoim kolegom Sebastian Zalepa. Środkowy
obrońca "Pasiaków" w 20 minucie skutecznym strzałem po ziemi wykończył akcję
Krykuna i Kalińca. Wynik spotkania jeszcze przed przerwą miał okazję podwyższyć
Daniel Świderski, ale przegrał pojedynek o piłkę z golkiperem Skry.
Po przerwie resoviacy nie mieli zamiaru bronić wyniku. Rzeszowianie prowadzili
grę z dala od własnej bramki i starali się po raz drugi rozmontować defensywę
rywali. W 63 minucie w polu karnym gości faulowany został Kamil Radulj i arbiter
odgwizdał "jedenastkę". Pomocnik Resovii po chwili popisał się pewnym strzałem z
jedenastu metrów i wynik meczu na stadionowym zegarze zmienił się na 2:0.
Rzeszowianom ciągle było mało i walczyli o kolejne trafienia. Okazji bramkowych
w ostatnim kwadransie meczu mieli jeszcze kilka, ale za każdym razem bramkarz
Skry wychodził z opresji. W 77 minucie Serhij Krykun przegrał z nim pojedynek
sam na sam. Oczekiwanego efektu bramkowego nie było też po groźnych strzałach
Adriana Dziubińskiego i Dawida Kubowicza.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Skra |
| bramki |
2 |
0 |
| strzały celne |
6 |
2 |
| strzały niecelne |
9 |
1 |
| rzuty rożne |
4 |
1 |
| na spalonym |
3 |
0 |
| rzuty karne |
1 |
0 |
| rzuty wolne |
9 |
17 |
| żółte kartki |
1 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
5. Dawid Kubowicz (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
23 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
15 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
0 |
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): My do meczu podchodziliśmy
skoncentrowani. Chcieliśmy, aby demony z przeszłości nie powracały.
Myślę, że byliśmy zespołem dojrzalszym i momentami lepiej grającym w
piłkę. Skra prezentowała się też w pewnych fragmentach lepiej od nas.
Stać na dużo lepszą grę. Dzisiaj najważniejsze było zwycięstwo. Dedykuję
to zwycięstwo ludziom, którzy po dwóch przegranych meczach nie zwątpili
w nas i dziś wspierali nas dopingiem. apeluję, aby nikt w nas nie wątpił
nawet po słabych momentach. |
|
2019.09.11 |
Zwycięstwo rezerw w Pucharze Polski
|
|
Orzeł Wólka Niedźwiedzka -
Resovia II SMS Rzeszów 0:6 (0:3)
2' Gnap, 8' Golec, 30' Piestrak, 55' Ząbkiewicz, 80' Mroziński, 88'
Krupa
Orzeł:
Ożóg, Czerwonka, Chorzępa ,
Krasoń (46' Śliz), Iwanicki, Kot, Rzeszutek ,
Serafin ,
Słonina (55' Bałut), Stopyra, Szwaja
Resovia II: Strzelec (46' Kołodziejczuk), Sitek, Szymkiewicz (46'
Mroziński ),
, Perczyk (67' Krupa), Łaski (67' Drążek), Golec, Gnap, Drozd (46'
Urbański), Ząbkiewicz, Piestrak (67' Moskwa), Pasternak
Solidnie odmłodzony zespół rezerw Resovii w pierwszej rundzie
regionalnego Pucharu Polski Podokręgu Rzeszów-Dębica rozgromił Orzeł
Wólkę Niedźwiezką 6:0. Rzeszowianie już po pierwszej połowie prowadzili
trzema bramkami. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Filip Gnap, a
kolejne trafienia dołożyli Kacper Golec i Szymon Piestrak.
Po przerwie przewaga rzeszowskiego zespłu była jeszcze większa i na
kolejne bramki nie trzeba było długo czekać. Na listę strzelców wpisali
się jeszcze: Filip Ząbkiewicz, Miłosz Mroziński i Dawid Krupa.
W kolejnej rundzie Pucharu Polski resoviacy zmierzą się na własnym
boisku z Sokołem Kolbuszowa Dolna.
|
|
2019.09.08 |
Piłkarki pokazały charakter
|
|
Resovia Rzeszów - Rekord Bielsko-Biała 4:2 (3:2)
19' Michalska, 33' Matuszek, 38' Katarzyna Czyż, 51' Bednarz - 7'
Knysak, 24' Karolina Czyż
Resovia:
Pieniążek, Dziura, Michalska, Bednarz (78' Jużecka), Kaczmar, Florek,
Matuszek (84' Prokuska), Katarzyna Czyż, Łach, Kaput ,
Kurasz (75' Andrea Ząbek)
Rekord: Ciupa, Kożdoń (46' Cygan), Polnik, Skolarz, Karolina
Czyż, Moskała, Kaim (60' Kubica), Franaszek (55' Madeja), Knysak ,
Mandla (60' Nowacka), Nowak
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego w tym
meczu dwukrotnie przegrywały, ale pokazały charakter i potrafiły
wywalczyć cenne punkty.
Przyjezdne wyszły na prowadzenie już w 7 minucie po golu Magdaleny
Knysak, która wykorzystała prostopadłe podanie od Karoliny Czyż.
Kilkanaście minut później składna akcja rzeszowianek zakończyła się
trafieniem Aleksandry Michalskiej.
Emocji w tym spotkaniu nie brakowało, bo już w 24 minucie wynik na
zegarze stadionowym zmienił się po raz trzeci. Tym razem Katarzyna
Moskała uruchomiła w polu karnym Karolinę Czyż, a ta pewnym strzałem
pokonała bramkarkę Resovii.
Rzeszowianki nie odpuszczały i w 33 minucie doprowadziła do wyrównania
Karolina Matuszek. Pięć minut później zamieszanie w polu karnym i błąd
defensorek Rekordu wykorzystała doświadczona Katarzyna Czyż. Defensorka
Resovii po wrzutce z rzutu rożnego zmieniła wynik meczu na 3:2.
Po przerwie mocno do ofensywy ruszyły piłkarki Pawła Szurgocińskiego. W
51 minucie swoją przewagę na boisku przypieczętowały kolejnym
trafieniem. Tym razem efektownym strzałem popisała się Karolina Bednarz.
|
|
2019.09.08 |
Czarna niedziela Wisłoka Czarna
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Wisłok Czarna 9:0 (2:0)
2' 11' Kaliniec, 48' Gancarczyk, 53' Feret, 56' 72' 81' Twardowski, 62'
Adamski, 86' Persak
Resovia
II: Gnatek, Kantor, Persak, Sitek, Kurek Adamski, Gancarczyk (50'
Tarnowski), Łaski (70' Pasternak), Kaliniec (46' Feret), Puzon (72'
Ząbkowicz), Twardowski
Wisłok: Kowal, Grega, Obuch, Soja, Ślączka, Czaja (82' Jurek),
Tłuczek, Nowak, Kojder, Bąba, Weres
Widzów: 100
To była czarna niedziela dla piłkarzy
Wisłoka, którzy na stadionie przy ul. Wyspiańskiego doznali druzgocącej
porażki. Podopieczni Artura Łuczyka już w 2 minucie spotkania wyszli na
prowadzenie po trafieniu Szymona Kalińca. Rozgrywający Resovii kilka
minut później po raz kolejny wpisał się na listę strzelców. Tym razem
głową dobił piłkę do siatki po atomowym strzale Krzysztofa Gancarczyka.
Przyjezdni przed przerwą mieli okazję do gola kontaktowego, ale Adrian
Kojder w dogodnej sytuacji przeniósł piłkę nad poprzeczką. Był to
ostatni wzlot gości w tym meczu. Po przerwie na boisku rządzili już
tylko rzeszowianie i na kolejne bramki nie trzeba było długo czekać. W
48 minucie na listę strzelców wpisał się Gancarczyk, a pięć minut
później Szymon Feret wykończył efektowną akcję Karola Twardowskiego.
"Twardy" pozazdrościł kolegom zdobytych goli i w 56 minucie pokonał
Kamila Kowala. Po godzinie gry napastnik Resovii rozkręcił się na dobre
i po kolejnych dwóch trafieniach zaliczył hat-tricka.
Rzeszowianie właściwie nie opuszczali połowy przeciwnika, a duża w tym
zasługa pracującego na całym boisku Mateusza Kantora. Przewagę w tym
meczu udokumentowali jeszcze trafieniami Radosława Adamskiego i Jakuba
Persaka. Ten ostatni w 86 minucie desperackim wślizgiem wbił piłkę do
siatki i tym samym ustalił wynik meczu na 9:0.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.09.07 |
Koszmar w Łęcznej
|
|
Górnik Łęczna - Resovia Rzeszów 2:1 (0:0)
85' (k) Wojciechowski, 88' Banaszak - 72' Płatek
Górnik:
Rojek, Leandro, Midzierski, Baranowski, Orłowski, Tymosiak (76' Banaszak),
Stromecki, Wójcik, Stasiak (56' Dzięgielewski), Goliński (73' Lewandowski),
Wojciechowski
Resovia: Daniel, Mikulec, Makowski, Zalepa, Geniec, Krykun (88' Twardowski),
Domoń, Płatek
(83' Kaliniec), Hajduk (59' Feret),
Dziubiński ,
Świderski (67' Adamski)
Sędzia: Lis (Katowice), Widzów: 1284
Niecodziennej sztuki dokonali w Łęcznej piłkarze
Resovii, którzy na wyciągnięcie ręki mieli zwycięstwo z miejscowym Górnikiem.
Rzeszowianie od 72 minuty prowadzili 1:0 po bramce Grzegorza Płatka i byli
bliscy powrotu na fotel lidera. W ostatnich fragmentach spotkania dosyć łatwo
stracili dwa gole i wracają do Rzeszowa bez punktów.
W pierwszej połowie spotkania emocji było jak na lekarstwo. Pierwszy kwadrans
należał do gospodarzy, a w kolejnych minutach optyczna przewag należała do
"Pasiaków". Klarownych sytuacji nie stworzył sobie jednak żaden z zespołów i na
przerwę obydwa zespoły schodziły z dorobkiem - po jednym celnym strzale.
W 50 minucie meczu na indywidualną akcję zdecydował się wyróżniający się w
zespole "biało-czerwonych" Grzegorz Płatek. Pomocnik Resovii z impetem wdarł się
w pole karne rywali i dośrodkował piłkę w pole bramkowe, ale skończyło się
jedynie na rzucie rożnym.
"Biało-czerwoni" szukali swojej szansy po stałych fragmentach gry. Dośrodkowania
rzeszowskiego zespołu były jednak tego dnia bardzo niedokładne i futbolówka
rzadko trafiała w "szesnastkę" rywali. Również piłki wrzucane z autu przez
Konrada Domonia nie przynosiły zamierzonego efektu.
W 72 minucie "biało-czerwoni" dopięli swego po akcji lewą stroną boiska. Piłkę
wrzuconą w pole karne odbił Patryk Rojek, ale z jego niepewnej interwencji
skorzystał Płatek. Futbolówka spadła pod nogi 22-letniemu pomocnikowi Resovii i
wystarczył ułamek sekundy, aby umieścić ją w siatce.
W końcowych fragmentach Górnik postawił wszystko na jedną kartę. Gospodarze
przejęli inicjatywę w środkowych rejonach boiska, a większością akcji kierował
wszędobylski Krystian Wójcik.
W 84 minucie zaczął się koszmar rzeszowskiego zespołu. Piłka posłana z rzutu
wolnego przez Wójcika poszybowała w okolice drugiego słupka, a tam faulowany był
przez Dziubińskiego składający się do strzału Marcin Stromecki. Karnego na bramkę zamienił Paweł
Wojciechowski i w rzeszowskim zespole zapanowała konsternacja.
Podopieczni Szymona Grabowskiego długo nie mogli otrząsnąć się po stracie
bramki, a już 3 minuty później Górnik wyszedł na prowadzenie. Piłka po soczystym
dośrodkowania trafiła pod nogi Przemysława Banaszaka, a ten mocnym strzałem pod
poprzeczkę sprowadził na ziemię piłkarzy Resovii.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Do 85 minuty byliśmy zespołem
lepszym. Do 85 minuty mieliśmy więcej z gry. Do 85 minuty powinniśmy ten
mecz wygrać. Piłka nożna polega na graniu do końca, na strzelaniu
bramek, na wykorzystywaniu błędów przeciwnika. To zrobił Górnik i
dlatego ten mecz wygrał. Mam pretensję do moich zawodników o końcówkę, o
te błędy popełnione. Gratuluję jednak moim zawodnikom. Myślę, że
momentami graliśmy ładnie dla oka. Ta gra nie przełożyła się jednak na
zdobycz punktową. Tego szkoda. Mogło się to potoczyć inaczej, gdyby
sędzia pokazał ewidentną czerwoną kartkę dla Leandro. Niestety z jego
perspektywy, za sam zamiar się nie karze. Gratuluję trenerowi Górnika
zwycięstwa. My pretensję możemy mieć tylko sami do siebie. |
|
2019.09.03 |
Zmarł inż. Ryszard Jasiński - Prezes Honorowy Resovii
|
|
W
dniu 22 sierpnia 2019 r. zmarł w Warszawie, w wieku 84 lat inż. Ryszard
Jasiński.
Był długoletnim działaczem i od 1974 r. Prezesem Honorowym Cywilno-Wojskowego Klubu Sportowego Resovia,
współtwórcą wielu sukcesów rzeszowskiego sportu, w latach młodzieńczych zawodnikiem
drużyny piłkarskiej Spójnia Rzeszów, absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego w
Rzeszowie oraz Politechniki Śląskiej, w latach 60. i 70. Dyrektorem
Białostockiego i Rzeszowskiego Zjednoczenia Budownictwa, Dyrektorem Naczelnym
Przedsiębiorstwa Instalacji Sanitarnych i Elektrycznych w Rzeszowie.
W latach
1976-1981 pełnił funkcję Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Budownictwa. Był
Wieloletnim członkiem kadry kierowniczej i Zarządu Budimex S.A. Odznaczony m.
in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
|
|
2019.09.03 |
Dawid Obłoza piłkarzem Igloopolu Dębica
|
|
Z
kadrą Resovii pożegnał się Dawid Obłoza. 19-letni wychowanek Orzełka Przeworsk w
sezonie 2018/19 zagrał w 2 meczach II-ligowej Resovii. W rezerwach rzeszowskiego
klubu rozegrał 7 spotkań na boiskach ligi okręgowej.
W sezonie 2019/20 reprezentował będzie barwy IV-ligowego Igloopolu Dębica.
|
|
2019.09.01 |
Olimpia popsuła "Pasiakom" nastroje
|
|
Resovia Rzeszów - Olimpia Elbląg 0:1 (0:1)
36' Kuczałek
Resovia:
Daniel, Geniec, Kubowicz ,
Zalepa, Mikulec ,
Feret
(46' Hajduk), Frankiewicz ,
Domoń, Dziubiński (57' Gancarczyk), Krykun
(63' Adamski), Świderski (74' Twardowski)
Olimpia: Madejski, Sedlewski, Lewandowski ,
Wenger, Balewski, Miller (82' Prytulak), Kuczałek, Żołądź, Szuprytowski, Ryk,
Brychlik (76' Demianiuk)
Sędzia: Marciniak (Kraków),
Widzów: 2048
"Biało-czerwoni" mieli okazję wzbić się na
fotel lidera, ale przegrali ważny mecz z rywalem, z którym w poprzednich
sezonach raczej sobie radzili.
Sporo pretensji można było mieć tego dnia do arbitra wyczulonego na każde
starcie piłkarzy. Nie popełniał błędów decydujących o wyniku spotkania, ale z
ogromną skrupulatnością doszukiwał się przewinień rzeszowskiego zespołu.
Ponad dwutysięczna publiczność zgromadzona na stadionie przy ul. Wyspiańskiego
szykowała się na piłkarskie święto. Drugie miejsce "Pasiaków" w tabeli,
transmisja telewizyjna meczu i zakończona sukcesem akcja #czaswracaćdodomu
- rozbudziły apetyty kibiców na coraz większe sukcesy ich zespołu. W całej tej
odświętnej atmosferze zapomniano jednak, że piłka nożna to gra nie zawsze
sprawiedliwa, a zwycięzcą jest zespół przede wszystkim skuteczniejszy.
"Biało-czerwonym" nie można było odmówić zaangażowania, W afrykańskim upale
walczyli do upadłego, ale brakowało w ich akcjach płynności i wykończenia.
Najlepszy w wykonaniu Resovii był pierwszy kwadrans meczu. W tym czasie
trzykrotnie zakotłowało się w polu karnym gości, którzy sami nie kwapili się do
otwartej gry. Mecz mógł ułożyć się inaczej, gdyby Szymon Feret wykorzystał
okazję z 4 minuty. Pomocnik Resovii z bliska trafił piłką w słupek. Kilkanaście
minut później rzeszowianie domagali się rzutu karnego. Piłka po strzale Mateusza
Geńca trafiła w rękę jednego z defensorów Olimpii. Arbiter nie przerwał jednak
gry.
Rzeszowianie zmuszeni do pozycyjnego ataku nie potrafili przebić się przez
defensywę gości, próbowali więc zmusić rywali do kapitulacji strzałami z
dystansu. One również nie przynosiły zamierzonego efektu.
W 33 minucie dośrodkowanie Geńca zamykał Serhij Krykun. Ukraiński skrzydłowy
Resovii uderzył piłkę głową, ale bramkarz wykazał się refleksem i wybił
futbolówkę na rzut rożny.
W 35-stopniowym upale takiego tempa meczu nie można było długo prowadzić. W
kolejnych minutach przyjezdni zaczęli odgryzać się kontratakami. Przełomowym
momentem spotkania okazała się 36 minuta. Z wolnego zacentrował Bruno Żołądź, a
stojący na 11 metrze Michał Kuczałek, precyzyjną główką skierował piłkę do
siatki.
Po chwili na bramkę Olimpii szarżował Krykun. Była to jednak kolejna akcja
rzeszowian zakończona niecelnym strzałem.
W 45 minucie goście stanęli przed szansą podwyższenia wyniku. Michał Balewski w
sytuacji sam na sam z bramkarzem Resovii pomylił się o kilkanaście centymetrów.
W 52 minucie Dariusz Frankiewicz posłał atomowy strzał na bramkę gości. Było to
ósme pudło piłkarzy Szymona Grabowskiego. Po chwili rozgrywający Resovii uderzył
łokciem Oskara Ryka i arbiter sięgnął do kieszeni po czerwoną kartkę.
Kilka minut później posypały się kolejne kary, a żółte kartoniki zobaczyli
również obydwaj trenerzy Resovii.
Grający w dziesięciu rzeszowianie w ostatnim kwadransie rzucili się do
desperackich ataków. W pole karne rywali powędrowali środkowi obrońcy Resovii:
Dawid Kubowicz i Sebastian Zalepa. Ten ostatni w doliczonym czasie gry upadł w
polu karnym po starciu z rywalem i Kubowicz domagający się reakcji drobiazgowego
arbitra - ujrzał drugą żółtą kartkę.
"Biało-czerwoni" kończyli mecz w dziewięciu i goście starali się wykorzystać
przewagę liczebną kolejnym trafieniem. Okazje ku temu mieli Szuprytowski i
Damianiuk, ale ich strzały pozostawiały wiele do życzenia.
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Olimpia |
| bramki |
0 |
1 |
| strzały celne |
2 |
2 |
| strzały niecelne |
9 |
6 |
| rzuty rożne |
9 |
1 |
| na spalonym |
0 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
15 |
17 |
| żółte kartki |
5 |
1 |
| czerwone kartki |
2 |
0 |
|
33. Sebastian Zalepa (środkowy obrońca) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
11 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
10 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
0 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Był to typowy mecz walki układający
się na remis i możliwe, że gdyby nie "czynniki zewnętrzne" to w tym
spotkaniu byłaby szansa na zdobycie chociaż punktu. Niestety, dużą rolę
w tym meczu odegrał arbiter, który chciał zostać postacią
pierwszoplanową. Jeśli sędzia po sezonie spada o ligę niżej, to muszą
być tego powody. Dziś je widzieliśmy. Już przed meczem było pod górkę,
Nie zdawaliśmy sobie sprawy jednak z faktu, że w trakcie spotkania ta
górka będzie tak stroma. Kamil Radulj ma złamane zebro, Grzegorz Płatek
występował dziś w roli statysty, bo zmaga się z drobnym urazem. W
następnym meczu za kartki pauzować będą Dariusz Frankiewicz i Dawid
Kubowicz. Przed nami nie lada wyczyn, by sobie poukładać to wszystko i
do Łęcznej pojechać po wygraną. Co do straconej bramki, to możemy mieć
pretensję tylko do siebie i nie chcemy zrzucać tej porażki na kogoś lub
na coś. |
|
2019.08.31 |
Bez punktów w Zaczerniu
|
|
KS Zaczernie - Resovia II SMS Rzeszów 4:3 (2:1)
13' 90' Dec, 24' Pękala, 88' Dynia - 45' Tarnowski, 65' Piestrak, 68' Gnap
Zaczernie:
Kukulski, Cieśla, Guzior, Śliwa, Pękala (70' Dynia), Put (26' Jacek), Sieradzki,
Smagacz, (75' Pukała), Draga (76' Filip), Barański (76' Kłeczek, 88' Pukhlich),
Dec
Resovia II: Siryk, Kantor (46' Chwałka), Persak (51' Moskwa), Makowski
(46' Pasternak), Kurek (46' Szczybyło), Sypek, Tarnowski (53' Sitek ),
Puzon, Łaski, Gnap (69' Kyciński), Piestrak
Bez punktów z Zaczernia wrócili piłkarze Artura
Łuczyka. O porażce rezerw Resovii zadecydowały ostatnie minuty spotkania.
Rzeszowianie po bramkach Tarnowskiego (45 min.), Piestraka (65 min.) i Gapa (68
min.) prowadzili wynikiem 3:2. W 88 minucie do wyrównania doprowadził Łukasz
Dynia, a w doliczonym czasie gry Mateusz Dec zapewnił zwycięstwo gospodarzom.
|
|
2019.08.28 |
Kolejne zwycięstwo piłkarzy Artura Łuczyka
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Sokół Sokołów Młp. 2:1 (0:1)
56' (k) Kantor, 69' Tarnowski - 33' Płonka
Resovia
II: Kołodziejczuk, Kantor, Persak, Makowski, Sypek, Perczyk (46' Tarnowski),
Kurek, Puzon, Adamski (46' Łaski), Piestrak (64' Pasternak), Twardowski
Sokół: Jaskuła, Wilk, Brzychczy, Serwatka, Sidor, Płonka, Panek, Pilecki,
Sobuś, Uram, Rodzeń (70' Jagusiak)
Widzów: 70
Drugie z rzędu zwycięstwo zanotowali piłkarze
Artura Łuczyka, którzy w środę pokonali Sokół Sokołów Młp. 2:1. Rezerwom Resovii
od zawsze "nie leży" rywal z Sokołowa Małopolskiego i nie inaczej było również
tym razem.
W pierwszej połowie meczu gospodarzom gra się nie kleiła. Częściej byli przy
piłce i atakowali bramkę rywali, ale ich akcje ofensywne były zgodnie ze słowami
trenera: wolne, czytelne i niedokładne.
Goście przed przerwą byli konkretniejsi. W 33 minucie prawą stroną boiska w pole
karne Resovii przedarł się Sebastian Rodzeń i precyzyjne dośrodkowanie w pole
karne zakończyło się trafieniem do siatki Grzegorza Płonki.
W 44 minucie szczęście sprzyjało "Pasiakom", bo Tomasz Brzychczy uderzył piłkę z
rzutu wolnego, a ta odbiła się od obydwu słupków i do siatki nie wpadła.
W przerwie w szatnie Resovii musiały paść mocne słowa, bo rzeszowianie po
zmianie stron zabrali się do roboty.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 56 minucie Mateusz Kantor doprowadził
do wyrównania strzałem z rzutu karnego, a 13 minut później zwycięstwo zapewnił
gospodarzom rezerwowy Hubert Tarnowski.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.08.25 |
Pewne zwycięstwo rezerw
|
|
Orzeł Wólka Niedźwiedzka - Resovia II SMS Rzeszów 1:5 (1:1)
40' (k) Serafin - 6' Persak, 50' Puzon, 60' Gnap, 75' Sypek, 88' Ząbkowicz
Orzeł:
Matusiak, A. Bałut, Śliz
(64' Kot), Krasoń, Serafin, Chorzępa
(69' Chorzępa), Smycz, D. Bałut (80' Cisek), Kuduk, Szwaja, Rzeszutek
Resovia II: Siryk, Mastaj, Sypek, Persak
(46' Perczyk), Tarnowski, Puzon (68' Łaski), Fluda, Kurek ,
Piestrak, Pasternak (68' Ząbkowicz), Gnap
Komplet punktów z Wólki Niedźwiedzkiej przywieźli
piłkarze Artura Łuczyka, którzy w meczu 4 kolejki rzeszowskiej "okręgówki"
urządzili sobie strzelecki koncert. Miejscowi walczyli dzielnie tylko do
przerwy.
Pierwszy na listę strzelców wpisał się w 6 minucie meczu Jakub Persak. W
końcowych fragmentach pierwszej połowy strzałem z rzutu karnego doprowadził do
wyrównania Mateusz Serafin.
Po przerwie rzeszowianie dyktowali warunki gry, a swoją przewagę
przypieczętowali czterema trafieniami.
|
|
2019.08.25 |
Dramatyczny mecz w Tarnowie
|
|
Tarnovia Tarnów - Resovia Rzeszów 5:4 (2:3)
18'
Białoszewska, 30' (k) Krawczyk, 51' 78' 90' Gębica - 3' 63' Bednarz, 13'
21' (k) Kaput
Tarnovia:
Byczek, Piwowarczyk ,
Derus, Łucek (46' Gębica ),
Stańdo, Szostak
(81' Wzorek), Gajdur, Trytek, Wałaszek (79' Skrzyniarz), Krawczyk
(87' Kapustka), Białoszewska
Resovia: Barszcz, Dziura ,
Czyż, Fluder (60' M. Marszał), Florek ,
Kaput ,
Kurasz (68' Antos), Bednarz ,
Kaczmar (20' Mroczka), Łach, Michalska
Kibice zgromadzenia na stadionie Tarnovii
nie mogli narzekać na brak emocji. Obydwa zespoły stworzyły wyjątkowe
widowisko, w którym rezultat zmieniał się jak w kalejdoskopie. Początek
należał do rzeszowianek, które już po kwadransie prowadziły 2:0 (gole:
Karoliny Bednarz i Gabrieli Kaput).
Tarnowianki zdobyły bramkę kontaktową w 18 minucie po strzale Katarzyny
Białoszewskiej, ale już 3 minuty później podopieczne Pawła
Szurgocińskiego ponownie podwyższyły rezultat. Bramkę na 1:3 zdobyła
strzałem z rzutu karnego Gabriela Kaput.
Przed przerwą sędzina zawodów odgwizdała jeszcze jedną "jedenastkę". W
30 minucie strzałem z rzutu karnego na listę strzelców wpisała się
Gabriela Krawczyk i rzeszowianki schodziły na przerwę z jednobramkowym
prowadzeniem.
W drugiej połowie do natarcia ruszyły "charakterne" tarnowianki, które
po trafieniach Gabrieli Gębica (51 min., 78 min.) wyszły na prowadzenie.
Okazało się, że również rzeszowianki wcale nie myślały o oddaniu punktów
i w 63 minucie Karolina Bednarz po indywidualnej akcji pokonała
Aleksandrę Byczek.
Wydawać się mogło, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale w
końcowych fragmentach spotkania nie popisała się defensywa Resovii.
W doliczonym czasie gry Gabriela Gębica strzałem głową zmusiła do
kapitulacji Alicję Barszcz i mecz zakończył się wynikiem 5:4 na korzyść
Tarnovii.
|
|
2019.08.25 |
"Świder" skuteczny na dalekiej północy
|
|
Błękitni Stargard - Resovia Rzeszów 1:2 (0:0)
90' Cywiński - 66' 90' Świderski
Błękitni:
Skuza, Szrek, Ostrowski ,
Sadowski ,
O. Nowak, Sanocki
(69' Bochnak), Łysiak, Karmański (78' Cywiński ),
Fadecki, Paczuk (87' Bednarski), Kurbiel (71' Jabłoński)
Resovia: Daniel, Geniec ,
Kubowicz, Zalepa, Mikulec, Gancarczyk (57' Krykun), Frankiewicz (61'
Dziubiński), Domoń ,
Radulj (80' Twardowski ),
Feret (57' Hajduk), Świderski
Sędzia: Horożaniecki (Żary), Widzów: 700
W meczu 6 kolejki drugoligowych rozgrywek piłkarze
Resovii pokonali w Stargardzie miejscowy zespół Błękitnych 2:1. Rzeszowianie punkty z
dalekiej północy przywożą dzięki bramkom Daniela Świderskiego. Skutecznemu
"Świdrowi" wystarczyły dwie sytuacje, aby dopisać kolejne trafienia na
strzeleckie konto.
Podobnie jak w poprzednim sezonie, mecz "Pasiaków" w dalekim Stargardzie nie
obfitował w koronkowe akcje, efektowne zagrania i sytuacje podbramkowe.
Rzeszowianie mają za sobą ciężki tydzień i w 30-stopniowym upale trudno było
oczekiwać, że pokażą przyjemny dla oka futbol. Byli jednak zespołem
wyrachowanym, konkretniejszym, częściej posiadającym piłkę, który starannie
budował akcje bramkowe.
Już w 2 minucie spotkania okazję do strzału na bramkę miał debiutujący w barwach
Resovii Krzysztof Gancarczyk. 30-letni pomocnik pospieszył się ze strzałem i
przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Kilka minut później bito na alarm w polu karnym Resovii. Golkiper "Pasiaków"
minął się z piłką dośrodkowaną z rzutu wolnego i Rałał Mikulec wyjaśnić musiał
sytuację, czyszcząc pole bramkowe z futbolówki.
Rzeszowianie zmuszeni do ataku pozycyjnego, prawą stroną boiska starali się
przebić w szesnastkę rywali. Po jednej z takich akcji w 9 minucie Kamil Radulj
płaskim strzałem po ziemi skierował piłkę do siatki. Nie zdążył jednak odebrać
gratulacji od kolegów z zespołu, bo arbiter wskazał pozycję spaloną.
W 24 minucie miejscowi kibice odetchnęli z ulgą, bo piłka uderzona głową przez
Dawida Kubowicza o centymetry minęła cel.
Miejscowi odpowiadali groźnymi strzałami z dystansu. W 42 minucie atomowym
uderzeniem popisał się Jakub Szrek.
Po przerwie obraz gry nieznacznie się zmienił. Do ataków ruszyli odważniej
miejscowi i wkrótce miało się okazać, że będzie to woda na młyn męczącej się w
ataku pozycyjnym Resovii. Po trzech groźnych strzałach gospodarzy na bramkę
Wojciecha Daniela, skuteczną odpowiedź dał Daniel Świderski. W 66 minucie Kamil
Radulj podaniem głową uruchomił napastnika Resovii, a ten dwukrotnie uderzał na
bramkę. Przy pierwszym strzale Skuza wyszedł z opresji, ale przy dobitce był już
bezradny.
Ostatni kwadrans był najciekawszym fragmentem meczu. Gospodarze ruszyli do
desperackich ataków, a rzeszowianie odgryzali się groźnymi strzałami. W efekcie
tego obydwaj bramkarze mieli ręce pełne roboty. W 75 minucie Wojciech Daniel
wykazał się refleksem po strzale Karola Jabłońskiego. Kilkadziesiąt sekund
później Serhij Krykun przymierzył w boczną siatkę, a po chwili Adrian Dziubiński
strzałem głową starał się zaskoczyć 20-letniego bramkarza gospodarzy, który
jeszcze niedawno bronił barw jednego z rzeszowskich klubów.
Podopieczni Szymona Grabowskiego w doliczonym czasie gry dobili rywali kolejnym
trafieniem. Piłka dośrodkowana z rzutu wolnego z połowy boiska trafiła pod nogi
Świderskiego, a ten jak rasowy napastnik zrobił co trzeba. Wkrótce okazało się,
jak cenna była to bramka, bo gospodarze też trafili do siatki.
Kilkanaście sekund przed końcowym gwizdkiem (w 5 minucie doliczonego czasu gry)
Michał Cywiński wyjątkowej urody strzałem z rzutu wolnego zdobył bramkę
kontaktową.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Chcę zacząć od tego, co w tym
tygodniu się wydarzyło. Terminarz nie był dla nas łaskawy. Tydzień temu
byliśmy w Wejherowie, w sobotę graliśmy u siebie z Bytovią, a dziś
jesteśmy w Stargardzie. Nie lada wyczyn, jeśli chodzi o 2 ligę i muszę
powiedzieć, że na tyle, na ile mogliśmy się przygotować - zrobiliśmy to.
Dziękuję naszym działaczom, że mogliśmy przyjechać tutaj dwa dni
wcześniej. Jest to rzecz godna uwagi. Zdawaliśmy sobie sprawę, że
gospodarze to mocny zespół. Nie strzelalją dużo bramek, ale w każdym
meczu są zespołem bardzo groźnym. W ataku i grze kombinacyjnej. Mieliśmy
trudne momenty w tym meczu, bo gra nie do końca nam się układała. Pogoda
też miała wpływ na dzisiejsze zawody. Dziś rezerwowi pociągnęli ten
zespół do tego, że odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. |
|
2019.08.21 |
Porażka rezerw w zaległym meczu
|
|
GKS Niebylec -
Resovia II SMS Rzeszów 1:0 (0:0)
86' M. Smalarz
GKS:
Stach, Ł. Telesz, Rędziniak, Musiał, Wójtowicz, Wróbel, M. Smalarz Kozak, W.
Smalarz (90' D. Pasternak), Róg (76' Górczany), Pilecki (60' Półchłopek)
Resovia II: Majchrowicz, Chwałka (65' Fluda), Kurek, Piestrak, Perczyk
(54' Gnap), Szymański (65' Sitek), Tarnowski (76' Ząbkowicz), Sypek, Puzon (76'
Kyciński), Sz. Pasternak, Persak
W zaległym meczu 2. kolejki rzeszowskiej klasy
okręgowej podopieczni Artura Łuczyka przegrali w Niebylcu z miejscowym GKS-em
0:1.
Miejscowi przed meczem odebrali gratulacje od prezesa Podokręgu Rzeszów Tadeusza
Kulika z okazji awansu na wyższy szczebel rozgrywek.
O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała akcja z 86 minuty meczu. Dawid Półchłopek
zdecydował się na indywidualny rajd z piłką i strzał na bramkę. Powracający po
kontuzji do gry Filip Majchrowicz zdołał odbić strzał, ale przy dobitce Mateusza
Smalarza musiał skapitulować.
|
|
2019.08.21 |
Arkadiusz Górka w Avii Świdnik
|
|
Z
kadrą Resovii pożegnał się Arkadiusz Górka. 22-letni wychowanek
Rafinerii/Czarnych Jasło barwy rzeszowskich "Pasiaków" reprezentował w
rundzie wiosennej sezonu 2018/19. W zespole II ligowej Resovii rozegrał
3 mecze. W zespole rezerw Resovii zagrał w 5 spotkaniach ligi okręgowej.
W sezonie 2019/20 reprezentował będzie III-ligową Avię Świdnik.
|
|
2019.08.21 |
Zabrakło boiskowego cwaniactwa
|
|
Resovia Rzeszów - Bytovia Bytów 1:1 (1:0)
13' Zalepa - 90' Rutkowski
Resovia:
Daniel, Geniec, Kubowicz ,
Zalepa, Mukulec, Feret (90' Hajduk), Domoń, Płatek (85' Twardowski), Radulj ,
Krykun (89' Adamski), Świderski
(59' Dziubiński)
Bytovia:
Ryngwelski, Deleu ,
Bąk, Kawula ,
Rutkowski
(90' Wolski), Wasiak
(46' Bielawski ),
Feruga, Lech, Kwiatkowski (81' Stanczew), Hołtyn (46' Giel), Czubak
Sędzia:
Gąsiorowski (Biała Podlaska), Widzów:
1247
Rzeszowianie przez 90 minut prowadzili w meczu z
Bytovią Bytów 1:0, ale w doliczonym czasie gry spadkowicz z I ligi zdołał
wyszarpać remis. Resoviacy zagrali dobre spotkanie, jednak w ostatnim
kwadransie spotkania zabrakło im boiskowego cwaniactwa.
Prawdziwe kłopoty "biało-czerwonych zaczęły się w 79 minucie po zejściu z murawy
ukaranego drugim żółtym kartonikiem Kamila Radulja.
Już od pierwszego gwizdka lider II-ligowych rozgrywek ruszył z impetem na bramkę
rywali. Groźnie było jednak w polu karnym Bytovii głównie po stałych fragmentach
gry. W 5 minucie meczu rzeszowianie wykonywali rzut rożny i sędzia sporo się
napracował, aby zastopować przepychanki Sebastiana Zalepy z Krzysztofem Bąkiem i
Dawida Kubowicza z Deleu. Ostatecznie piłkę skierowaną na głowę Zalepy, wybił
Bąk. Po chwili futbolówkę wrzuconą z rzutu wolnego w pole karne wybijał Adrian
Kwiatkowski.
W 13 minucie meczu "biało-czerwoni" dopięli swego. Piłka dośrodkowana z rzutu
rożnego przez Radulja, poszybowała nad Ryngwelskim i spadła precyzyjnie na głowę
Zalepy. Środkowy obrońca "Pasiaków" bez większego trudu wbił piłkę do siatki.
Po zmianie wyniku gra mocno się zaostrzyła i sędzia kilka razy musiał sięgnąć do
kieszeni po żółte kartoniki. Upomnienia regulaminowe jeszcze przed przerwą
dostali: Wasiak, Kawula, Deleu, Kubowicz i Świderski.
Na przerwę rzeszowianie zasłużenie schodzili z jednobramkowym prowadzeniem, a
zaraz po wznowieniu gry dali sygnał, że mają ochotę na więcej. Niesieni
dopingiem licznie zgromadzonej publiki, ruszyli na bramkę gości. W 49 minucie
Serhij Krykun w znakomitej sytuacji posłał piłkę minimalnie obok słupka.
Kilkadziesiąt sekund później na bramkę uderzał Daniel Świderski. Tym razem piłka
wylądowała w rekach golkipera.
Od 50 minuty goście coraz dłużej utrzymywali się przy piłce i coraz częściej
zapuszczali się pod pole karne gospodarzy. W 54 minucie Kamil Radulj faulował
przed "szesnastką" jednego z rywali. Pomocnik Resovii ujrzał żółtą kartkę, a
goście stanęli przed szansą na wyrównanie. Wykonawcą rzutu wolnego był Daniel
Feruga, który nie popisał się precyzją. Piłka przeszła wysoko nad poprzeczką.
W 63 minucie meczu Kwiatkowski po indywidualnej akcji starał się soczystym
strzałem zaskoczyć Wojciecha Daniela. "Czarne Wilki" z każdą kolejną minutą
meczu zaczęły się rozkręcać na dobre i bramkarz Resovii miał sporo pracy.
W 79 minucie Kamil Radulj bezsensowną interwencją starał się opóźnić
wprowadzenie piłki do gry przez bramkarza gości i sędzia pokazał mu drugą żółtą
kartkę. Grający w przewadze bytowianie opanowali środek boiska i bez wsparcia
pomocników defensywa Resovii zaczęła drżeć w posadach.
Spontaniczna rzeszowska publiczność domagała się zabójczych kontrataków swojego
zespołu, ale to doświadczeni goście mieli więcej do powiedzenia w ostatnich
minutach meczu. W 87 minucie po dośrodkowaniu Stanczewa, na bramkę Resovii
uderzał Bąk. Po chwili Daniel po raz kolejny wykazał się świetną interwencją po
strzale Karola Czubaka.
W 90 minucie mecz mógł zakończyć Radosław Adamski. Popędził z futbolówką przez
30 metrów i mógł postawić kropkę nad "i", ale minimalnie przestrzelił.
W doliczonym czasie gry Michał Rutkowski zdecydował się na niesygnalizowany
strzał i efektownym wolejem doprowadził do wyrównania.
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Bytovia |
| bramki |
1 |
1 |
| strzały celne |
4 |
4 |
| strzały niecelne |
4 |
3 |
| rzuty rożne |
3 |
1 |
| na spalonym |
1 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
17 |
17 |
| żółte kartki |
4 |
6 |
| czerwone kartki |
1 |
0 |
|
8. Konrad Domoń (środkowy pomocnik) |
|
 |
czas gry |
90 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
12 |
| strzały celne |
0 |
| strzały niecelne |
0 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
6 |
| podania niecelne |
2 |
| faulował |
3 |
| faulowany |
2 |
| odbiory piłki |
1 |
| straty piłki |
0 |
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Po takim meczu pozostaje niedosyt, bo
tracimy bramkę w doliczonym czasie gry. Nie będę ukrywał, że jesteśmy
źli na sytuację, która miała miejsce. Dobrze przygotowaliśmy się do tego
spotkania. wiedzieliśmy co będzie nas czekało na boisku. Bytovia pięć
bramek z dziewięciu zdobyła po stałym fragmencie gry. Wiedzieliśmy, ze
to jest mocna strona rywali. Wiedzieliśmy, że wolicjonalnie będą dobrze
przygotowani, wiedzieliśmy o szesnastu żółtych kartkach. Spodziewaliśmy
się, że będzie kolorowo od kartek, ale myśleliśmy, że raczej po stronie
gości. Ta czerwona kartka nam nie pomogła w sukcesie, a wręcz
przeszkodziła. Uderzenie Krykuna mogło zamknąć ten mecz. Trudno
wytłumaczyć zagranie Kamila Radulja. Popsuł trochę ten mecz. Czasami są
jednak takie niekontrolowane impulsy. Nie tylko po stronie młodych, ale
również doświadczonych graczy. |
|
2019.08.20 |
Hutnik Kraków rywalem "Pasiaków" w Pucharze Polski
|
|
W
dniu dzisiejszym rozlosowano pary I rundy Totolotek Pucharu Polski. W
losowaniu uczestniczył 64 drużyny (4 zwycięzcy rundy wstępnej, 16
szczebla zwycięzców regionalnego, 16 zespołów ekstraklasy z sezonu
2018/19, 18 zespołów I ligi z sezonu 2018.19 oraz 10 zespołów II ligi z
sezonu 2018/19).
Resoviacy trafili na III-ligowy Hutnik Kraków, z którym zagrają w
Krakowie. Mecze tej fazy rozgrywek odbędą się 24, 25 i 26 września.
|
|
2019.08.18 | Mecz
do jednej bramki
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Błażowianka Błażowa 3:0 (0:0)
52' Kantor, 65' Bomba, 90' Makowski
Resovia
II: Gnatek (46' Majchrowicz), Kantor (83' Perczyk), Makowski, Sypek, Puzon
(66' Fluda), Tarnowski (55' Bomba), Kurek, Adamski (46' Pasternak), Piestrak,
Twardowski
Błażowianka: Rajzer, Cieśla, Rzepecki (35' Banaś), Kołodziej, Woźniak,
Sobczyk ,
Rabczak, Laska, Kanach, M. Kruła, Kruczek
Widzów: 90
Trener Artur Łuczyk miał tego dnia do dyspozycji
mocny skład i przewaga "Pasiaków" była bezdyskusyjna. Goście przyjechali do
Rzeszowa tylko z jednym rezerwowym i do przerwy "jako tako" starali się
dotrzymywać kroku "biało-czerwonym". Po zmianie stron zabrakło im sił i
właściwie nie opuszczali własnej połowy. W 52 minucie spotkania pierwszy na
listę strzelców wpisał się Mateusz Kantor.
Napór Resovii zwiększał się z każdą kolejną minutą i na kolejne bramki nie
trzeba było długo czekać. W 65 minucie na listę strzelców wpisał się wychowanek
Grunwaldu Budziwój 17-letni Kacper Bomba.
W końcowych sekundach spotkania efektowną główką po rzucie rożnym popisał się
Bartłomiej Makowski, który ustalił wynik meczu na 3:0.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.08.17 |
Udana inauguracja sezonu
|
|
Resovia Rzeszów - Sokół Kolbuszowa Dln. 3:0 (2:0)
10' Bednarz, 19' (k) Kaput, 87' Michalska
Resovia:
Barszcz, Dziura, Mroczka (55' Jużecka), Michalska, Niemczycka (52'
Marszał), Florek, Kurasz (65' Prokuska), Czyż, Łach (72' Kaczmar), Kaput, Bednarz
Sokół: Draus , Derylak (35' Telega), Kaznecka, Jednacz (80' Sączawa), Gawrzoł (75'
Zielińska), Nowak, Baltazar,
Korab, Wdowiak, Mucha (60' Śpiewak), Paterak
Sędzia: Rosiek (Brzesko),
Widzów: 80
W derbach Podkarpacia piłkarki Resovii pokonały kolbuszowski Sokół 3:0.
Był to najniższy wymiar kary, bo rzeszowianki przez cały mecz posiadały
zdecydowaną przewagę i mogły pokusić się o podwojenie rezultatu. Już w
10 minucie spotkania w sytuacji sam na sam z bramkarką znalazła się
Karolina Bednarz. Piłkarka Resovii strzałem po ziemi, koło prawego słupka
skutecznie wykończyła akcję i Aleksandra Draus po raz pierwszy sięgała
po piłkę do siatki.
Kilka minut później rzeszowianki podwyższyły rezultat na 2:0. W polu
karnym faulowana była Izabela Mroczka i sędzina odgwizdała "jedenastkę".
Rzut karny nieskutecznie wykonywała Katarzyna Czyż i bramkarka Sokoła
odbiła piłkę. Skrupulatna sędzina uznała, że Aleksandra Draus pomimo
wcześniejszych pouczeń, zbyt wcześnie opuściła linię bramkową. Do
powtórzonego karnego podeszła Gabriela Kaput, która pewnym strzałem
wpisała się na listę strzelczyń.
Kolejne trafienia wisiały w powietrzu, ale szczęścia i precyzji
brakowało Karolinie Bednarz i Oli Michalskiej. Po stronie gości
najlepszą okazję miała Wiktoria Derylak, ale i ona nie wykazała się
snajperskim nosem.
Po przerwie rzeszowianki prowadziły atak pozycyjny i długo nie mogły
poradzić sobie z defensywą Sokoła. Dopiero w 87 minucie Karolina Bednarz
wyłożyła piłkę lepiej ustawionej Oli Michalskiej, która pewnym strzałem
do pustej bramki ustaliła wynik meczu na 3:0.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
2019.08.17 |
Artur Łuczyk trenerem rezerw Resovii
|
|
Rezerwy
Resovii zainaugurują sezon ligowy 2019/20 z nowym trenerem. Sławomira
Czudca na ławce trenerskiej zastąpił Artur Łuczyk. 44-letni trener jest
szkoleniowcem SMS-u Resovia, byłym piłkarzem: Resovii, Orła Przeworsk,
Izolatora Boguchwała, MKS-u Kańczuga.
Jako trener prowadził takie drużyny jak: MKS Kańczuga, Crasnovię Krasne,
Wisłok Wiśniowa, Orzeł Przeworsk.
W sezonie 2010/11 był asystentem trenerów Miroslava Čopjaka i Wojciecha
Boreckiego, z którymi prowadził II-ligowy zespół seniorów Resovii. Z
krótkimi przerwami w latach 2010-2011 był pierwszym trenerem "Pasiaków".
Również w 2015 r. na stanowisku pierwszego trenera okazjonalnie
zastępował Dariusza Jęczkowskiego.
|
|
2019.08.17 |
Pewna wygrana na Kaszubach
|
|
Gryf Wejherowo - Resovia
Rzeszów 0:3 (0:1)
39' Feret,
50' Świderski, 64' (k) Radulj
Gryf:
Leleń, Goerke ,
Wojcinowicz, Koprowski, Sławek, Biedrzycki, Szewczyk (69' Kwidziński),
Małolepszy (46' Majewski ),
Prusinowski (46' Pek), Hebel (73' Sikorski), Czychowski
Resovia: Daniel, Mikulec ,
Zalepa, Kubowicz, Geniec
(46' Hajduk), Feret, Domoń, Radulj, Płatek (68' Frankiewicz), Krykun
(46' Adamski), Świderski (75' Twardowski)
Sędzia: Szczerbowicz (Olsztyn), Widzów: 500
Komplet punktów z Kaszub przywożą piłkarze
Resovii, którzy w Wejherowie pokonali miejscowy Gryf. Podopieczni
Szymona Grabowskiego znaczną przewagę w tym spotkaniu udokumentowali
trzema trafieniami.
Rzeszowianie już w pierwszym kwadransie dali znać, że na Kaszuby nie
przyjechali na wycieczkę. W tym krótkim okresie Daniel Świderski na
bramkę Lelenia uderzał czterokrotnie. Posyłał piłkę kolejno: nad
poprzeczką, koło słupka, w boczną siatkę i w poprzeczkę.
W 6 minucie spotkania rzeszowianie domagali się rzutu karnego, bo piłka
uderzyła w rękę jednego z wejherowskich graczy, ale sędzia nie
zareagował.
Po kwadransie dużej przewagi rzeszowskiego zespołu mecz się wyrównał i
coraz więcej roboty miał Wojciech Daniel. Szczególnie groźny był
Maksymilian Hebel, który dwukrotnie potrafił oszukać rzeszowskich
obrońców.
W 39 minucie na właściwe tory wróciła rzeszowska lokomotywa i 22-letni
bramkarz gospodarzy wyjmował piłkę z siatki po raz pierwszy. Piłka
dośrodkowana na pierwszy słupek przez Radulja została zbyt krótko wybita
przez jednego z defensorów Gryfa i akcję strzałem pod poprzeczkę
zakończył Szymon Feret.
Po przerwie na murawie pojawił się rezerwowy Szymon Hajduk i wkrótce
okazało się, że będzie kluczową postacią meczu. 20-letni piłkarz Resovii
w 50 minucie meczu dośrodkowaniem po ziemi z lewej strony wyłożył piłkę
Świderskiemu i wystarczyło dostawić nogę, aby odebrać gratulację od
kolegów. Dwubramkowe prowadzenie uspokoiło grę "Pasiaków", którzy od
tego momentu w pełni dyktowali warunki meczu.
W 64 minucie Oskar Koprowski faulował w polu karnym Hajduka i sędzia
odgwizdał rzut karny. "Jedenastkę" na bramkę zamienił Kamil Radulj,
który ze stoickim spokojem technicznym strzałem pod poprzeczkę umieścił
piłkę w siatce.
Przewaga "biało-czerwonych" była bezdyskusyjna. W końcowych fragmentach
meczu rzeszowianie mogli pokusić się o kolejne trafienia. Okazje ku temu
mieli: Hajduk, Feret i Radulj.
|
|
2019.08.14 |
Bartłomiej Buczek zmienia klub
|
|
Po
trzeciej kolejce ligowej sezonu 2019/20 z Resovią rozstał się Bartłomiej
Buczek.
31-letni napastnik na warunkach wypożyczenia przechodzi do III-ligowego
Sokoła Sieniawa.
W latach 2016-2019 rozegrał w Resovii 106 meczów ligowych, w których
zdobył 45 goli. W rozgrywkach Pucharu Polski zakładał koszulkę Resovii 7
razy (3 gole.). Odkąd pojawił się w Resovii w rundzie wiosennej sezonu
2015/16, każdego roku był najlepszym strzelcem zespołu. W sezonie 2017/18 awansował z
Resovią do II ligi. W trwającym sezonie rozgrywkowym zagrał w jednym
spotkaniu. |
|
2019.08.13 |
Eryk Adamski zadebiutował w Unii Oświęcim
|
|
W
kadrze II-ligowej Resovii nie ma już Eryka Adamskiego. 18-letni bramkarz w
sezonie 2019/20 reprezentował będzie barwy Unii Oświęcim. W IV-ligowym zespole
zdążył już zadebiutować. W sobotę (10 bm.) zagrał w meczu ligowym Unia-Cracovia
II. Wychowankowi Górnika Libiąż nie udało się zadebiutować w zespole Szymona
Grabowskiego. W sezonie 2018/19 rozegrał 4 mecze w rezerwach Resovii. |
|
2019.08.10 |
Wrócili na "Maltę" z przytupem
|
|
Resovia Rzeszów -
Znicz Pruszków 3:0 (1:0)
35' Kubowicz, 76' Krykun, 81' Płatek
Resovia: Daniel, Geniec, Kubowicz, Zalepa,
Mikulec, Feret, Domoń, Kaliniec (79' Frankiewicz), Radulj (68' Płatek), Krykun
(77' R. Adamski), Świderski (83' Twardowski)
Znicz: Gradecki, Bochenek, Rybak, Baran, Drobnak, Zjawiński
(72' Suchanek), Moskwik (79' Szymański), Czarnowski
Sędzia: Iwanowicz (Lublin), Widzów: 1691
"Ach, cóż to był za mecz!" - chciałoby się
powiedzieć, bo rzeszowski zespół nie tylko pokonał dotychczasowego lidera
II-ligowej tabeli wynikiem 3:0, ale zdobył bramki, których nie powstydziłyby się
ekipy grające w Ekstraklasie.
Resovia po 14 miesiącach nieobecności na własnym stadionie powróciła na "Maltę"
z przytupem. W tym dniu sportowe środowisko Rzeszowa żyło tylko i wyłącznie
powrotem "Pasiaków" na stadion przy ul. Wyspiańskiego.
Przed meczem odbyła się uroczystość pożegnania ikony rzeszowskiego klubu -
Marcina Pietryki, który kilkanaście miesięcy temu odłożył bramkarskie
rękawice. Wychowanek Resovii przez 20 sezonów bronił barw "Pasiaków", dla
których rozegrał ponad pół tysiąca spotkań ligowych. Były przemówienia, kwiaty,
a kibice licznie zgromadzeni na odnowionym stadionie zaintonowali gromkie: "Cinek
dziękujemy!"
Przed pierwszym gwizdkiem uczczono również minutą ciszy zmarłego niedawno Józefa
Rozborskiego, byłego piłkarza i działacza Resovii.
Do okazałego święta o symbolicznej nazwie "Czas Wracać Do Domu" już od
pierwszych minut chcieli dostosować się również podopieczni Szymona
Grabowskiego. Od pierwszego gwizdka resoviacy ruszyli odważnie do ataków i
zyskali przewagę na boisku. Pierwsi na bramkę Bartłomieja Gradeckiego strzelali
Serhij Krykun (7 min.) i Dawid Kubowicz (15 min.). Niezbyt mocne strzały nie
sprawiły jednak kłopotu 19-letniemu bramkarzowi.
W 22 minucie spotkania ponownie pokazał się Krykun, który po indywidualnej akcji
uderzył tym razem solidnie i Gradecki z trudem wybijał piłkę na rzut rożny. Po
chwili zakotłowało się w polu bramkowym gości i piłkę z linii bramkowej
"wyczyścił" jeden z defensorów Znicza.
Przyjezdni odpowiedzieli akcją, po której przed szansą stanął Robert Obst.
24-letni wychowanek Pogoni Szczecin uderzał na bramkę "Pasiaków" głową i pomylił
się tylko o centymetry.
W 35 minucie meczu w okolicach ławki rezerwowych faulowany był Daniel Świderski.
Piłka dośrodkowana z rzutu wolnego poszybowała w poprzek pola karnego, a przy
linii końcowej boiska efektownym szczupakiem popisał się Dawid Kubowicz.
Środkowy obrońca zamknął akcję i wbił piłkę głową do siatki.
Po stracie bramki do natarcia ruszyli goście. W 44 minucie na bramkę Resovii
groźnie uderzał Patryk Czarnowski, ale Wojciech Daniel wykazał się refleksem i
wyłapał piłkę. Przed gwizdkiem na przerwę rzeszowska defensywa miała sporo
pracy. Kilka razy zakręcili "Pasiakami" Dariusz Zjawiński i Marcin Rackiewicz,
ale rezultat spotkania do przerwy już się nie zmienił.
W drugiej połowie ponownie dali znać o sobie rzeszowianie, którzy szczególnie
prawą stroną boiska starali się przedostać pod bramkę Gradeckiego. Po jednym z
dośrodkowań Daniel Świderski starał się wbić piłkę do siatki przewrotką.
Nieczysto jednak trafił w piłkę i Gradecki nie miał kłopotów z lekkim strzałem.
Po chwili napastnik Resovii odebrał piłkę jednemu z obrońców, ale i tym razem zabrakło
precyzji. Goście wcale nie ograniczali się do defensywy. W 68 minucie na bramkę Resovii z bliska uderzał Paweł Moskwik i piłka wylądowała na słupku.
Szymon Grabowski szybko zareagował na przestój w grze swojego zespołu i do boju
posłał kolejnych "żądnych krwi". Jednym z nich był rezerwowy Grzegorz Płatek. 22-letni
wychowanek Stali Mielec rzeszowskiej publiczności przedstawił się
fantastycznym rajdem przez całe boisko i gdyby obrońca Znicza nie trącił piłki
butem, Świderski miałby "setkę".
W 76 minucie piłkę z głębi pola otrzymał Serhij Krykun. Ukraiński pomocnik
przełożył futbolówkę na prawą nogę i precyzyjnym strzałem po ziemi trafił do
siatki, podwyższając rezultat na 2:0. Dwubramkowe prowadzenie uspokoiło grę "biało-czerwonych", którym ciągle
było jednak mało.
Publiczność domagała się kolejnych trafień i w 81 minucie Grzegorz
Płatek odpowiedział golem, którego nie widziano na tym stadionie od lat. Uderzył
piłkę z okolic narożnika pola karnego i trafił precyzyjnie w łączenie słupka z
poprzeczką. Mierzący prawie 2 metry wzrostu bramkarz Znicza starał się
interweniować, ale nie miał szans na reakcję, bo uderzenie Płatka niesamowite. Nowa tablica świetlna, zamontowana na zegarze stadionowym
wskazywała wynik 3:0. Do zakończenia pozostało kilka minut, ale podopieczni
trenera Andrzeja Prawdy wiedzieli, że jest już po meczu. |
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Znicz |
| bramki |
3 |
0 |
| strzały celne |
10 |
4 |
| strzały niecelne |
5 |
2 |
| rzuty rożne |
4 |
3 |
| na spalonym |
0 |
0 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
17 |
12 |
| żółte kartki |
0 |
1 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
94. Daniel Świderski (napastnik) |
|
 |
czas gry |
83 |
| bramki |
0 |
| kontakty z piłką |
15 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
2 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
3 |
| podania niecelne |
3 |
| faulował |
2 |
| faulowany |
4 |
| odbiory piłki |
3 |
| straty piłki |
0 |
|
|

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Dobrze jest wrócić. Można tak
zacząć. Pomijając wynik i styl dzisiaj najważniejsze jest, że wróciliśmy
na ul. Wyspiańskiego. Jak ktoś obliczył po 427 dniach wracamy do domu.
To jest dzisiaj nasz największy sukces. Przede wszystkim całej
resoviackiej społeczności, która dużo trudu i pieniędzy włożyła w to,
żebyśmy my piłkarze i pracownicy Resovii mogli tu organizować mecze.
Wszystkim chcę podziękować za tą przysłowiową "złotówkę", za pracę.
Zrobili rzecz niewiarygodną. Co do meczu, to przyjechał do nas dziś
lider. Wiedzieliśmy, że jest to napędzony i trudny rywal. Podeszliśmy do
meczu skoncentrowani. Analizowaliśmy rywala. Bramki były po błędach
przeciwnika, ale my wiedzieliśmy, że Znicz takie błędy popełnia.
Potrafiliśmy to wykorzystać i chwała za to moim graczom. Wisienką na
torcie było uderzenie Grzesia Płatka. Dla nas to był bardzo ważny mecz.
Nie spodziewaliśmy się jednak, że z takim przytupem zaczniemy. Liga
pokazuje, że każdy z każdym może wygrać. Dziękuję kibicom i zawodnikom.
Mam nadzieję, że w kolejnych meczach również stadion będzie wypełniony
tak jak dzisiaj. |
|
2019.08.10 |
Marcin Pietryka - bramkarz, który się napastnikom nie kłaniał
|
|
Przed
meczem Resovii ze Zniczem Pruszków działacze rzeszowskiego klubu zapowiedzieli
oficjalne pożegnanie Marcina Pietryki.
Wychowanek Resovii jest legendą rzeszowskiego klubu i postacią nietuzinkową.
Bronił barw Resovii w zespole seniorów przez 20 sezonów i wystąpił w 517
spotkaniach ligowych. Był bramkarzem, który nie tylko bronił rzuty karne, ale
również skutecznie je wykonywał.
W 1992 roku zagrał pierwszy oficjalny mecz w młodzieżowym
zespole Resovii. W klubie z młodzieżą pracowali wówczas trenerzy: Edward Musiał,
Stanisław Róg, Marian Kozerski. Po siedmiu latach w sezonie 1998/99 pojawił się
w szerokiej kadrze seniorów, prowadzonej przez Macieja Huzarskiego.
Pierwszym bramkarzem w bramce Resovii był wówczas wychowanek rzeszowskiego klubu
- Łukasz Kut. Numerem dwa był pochodzący (podobnie jak Pietryka) z rzeszowskiego
osiedla "Gwardzistów" Tomasz Nierojewski. |
|
2019.08.03 | Bez
bramek w Siedlcach
|
|
Pogoń
Siedlce - Resovia Rzeszów 0:0
Pogoń:
Smołuch, Pazio, Diouf, Brodziński, Olszewski, Skibicki (88' Romanowicz),
Mosiejko, Wiktoruk, Marciniec (79' Falon), Mójta (64' Kozłowski ),
Firlej (74' Walków)
Resovia: Daniel, Geniec, Kubowicz ,
Zalepa, Mikulec, Feret
(87' Hajduk), Domoń, Frankiewicz ,
Radulj (57' Płatek), Krykun
(78' R. Adamski), Świderski (73' Buczek)
Sędzia: Szerbowicz (Olsztyn), Widzów: 1326
Rzeszowianie przywożą z
Siedlec punkt po bezbramkowym remisie z miejscową Pogonią i mogą czuć
pewien niedosyt, bo byli zespołem konkretniejszym. "Biało-czerwoni"
zagrali dobre spotkanie, a jedynym, aczkolwiek ważnym mankamentem była
skuteczność.
Resovia już w pierwszej połowie starała się zaskoczyć siedlecką
defensywę odważną grą, lecz w bramce gospodarzy pewnie czuł się Piotr
Smołuch.
W 26 minucie Serhij Krykun w indywidualnej akcji zakręcił defensorami
Pogoni i mocno uderzył na bramkę z 22 metrów, ale piłka uderzona w sam
środek bramki wylądowała w rękach bramkarza. Rozmontować defensywę
gospodarzy starali się też Kamil Radulj i Daniel Świderski. Ten ostatni
zastąpił w ataku kontuzjowanego Adriana Dziubińskiego. Dwójkowe akcje
"Pasiaków" nie przynosiły jednak oczekiwanego efektu.
Miejscowi groźni byli głównie po stałych fragmentach gry. Tak było w 42
minucie przy rzucie wolnym. Mocnym strzałem z rzutu wolnego starał się
zaskoczyć bramkarza Resovii Adam Mójta, ale posłał piłkę nad bramką.
Więcej działo się na boisku po przerwie. Gra nabrała tempa i obydwa
zespoły ruszyły do odważniejszych ataków.
Szymon Feret po wrzutce Konrada Domonia trafił piłką w poprzeczkę, a
kilka minut później przed szansą stanął po raz kolejny Krykun. Była to
najlepsza okazja Resovii, po której piłka po raz kolejny minęła cel.
Na uwagę zasługuje również atomowy wolej z 25 metrów Rafała Mikulca, po
którym piłka przeszła koło słupka.
W 81 minucie zakotłowało się w "szesnastce" Resovii. Piłkę w pole karne
"Pasiaków" posłał Bartosz Wiktoruk, ale żaden z jego kolegów nie
potrafił wykończyć akcji.
W doliczonym czasie gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę
ujrzał Dawid Kubowicz. Środkowy obrońca Resovii opuścił plac gry. Nie
miało to już większego wpływu na losy spotkania, bo sędzia po chwili po
raz ostatni użył gwizdka kierując piłkarzy do szatni.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Trudno obiektywnie ocenić to
spotkanie, ale z mojej perspektywy zagraliśmy dobry mecz, na trudnym
terenie, z dobrym rywalem. Gospodarze chcieli się odkuć za porażkę z
poprzedniej kolejki w Rzeszowie. My zrealizowaliśmy dobrze swoje
założenia, zneutralizowaliśmy lewą stronę i Mójta nie kierował zbyt
wielu piłek w nasze pole karne. Staraliśmy się prowadzić grę i w
przekroju meczu chyba bardziej zasłużyliśmy na wygraną. Mieliśmy więcej
klarownych sytuacji. Naszą bolączką był brak skuteczności. To
zadecydowało, że wracamy do Rzeszowa z jednym punktem. Dodać jednak
należy, że ten remis szanujemy. |
|
2019.07.27 |
"Stalówka" pękła w Boguchwale
|
|
Stal Stalowa Wola - Resovia
Rzeszów 1:3 (0:2) / mecz w Boguchwale
59' Zjawiński -
27' Dziubiński, 38' Feret, 83' Świderski
Stal:
Kalinowski, Waszkiewicz, Pietras (59' Zjawiński), Płonka, Dadok,
Fidziukiewicz (84' Michalik), Mroziński, Mistrzyk (46' Wójcik), Sobotka,
Śpiewak ,
Witasik
Resovia: Daniel, Mikulec, Zalepa , Kubowicz, Geniec , Krykun
(70' R. Adamski),
Frankiewicz, Domoń, Feret (78' Hajduk), Radulj (73' Płatek), Dziubiński
(64' Świderski)
Sędzia: Kukla (Kraków), Widzów: 900
Udanym występem w Boguchwale zainaugurowali
sezon ligowy podopieczni Szymona Grabowskiego. "Biało-czerwoni" wykazali
się dużą skutecznością i pokonali odwiecznego rywala ze Stalowej Woli.
Mocno przemeblowany zespół "Pasiaków" punktował rywali, aż miło i
"Stalówka" pękła już w pierwszej połowie.
Rzeszowianie zaczęli mecz mocno skoncentrowani i na początku
zyskali nieznaczną przewagę, ale z ich akcji niewiele wynikało. Po
kwadransie do głosu doszli piłkarze Czesława Palika i w polu karnym
Resovii najpierw Sebastian Zalepa wyjaśniał sytuację, a po chwili
dwukrotnie interweniował Wojciech Daniel.
Pierwsza bramka padła w 27 minucie meczu, a trafienie zaliczył
debiutujący w barwach Resovii Adrian Dziubiński. Akcja bramkowa zaczęła
się od Rafała Mikulca. Obrońca Resovii uprzedził rywala i zza jego
pleców wbił piłkę głową w "szesnastkę", a Dziubiński niewiele
robiąc sobie z towarzystwa Witasika, przelobował głową Kalinowskiego.
Po pierwszym golu mecz nabrał tempa. W 29 minucie spotkania fatalny błąd
przytrafił się Rafałowi Mikulcowi. Boczny obrońca Resovii chciał podać
futbolówkę Danielowi i wyłożył ją.... Fidziukiewiczowi. 28-letni napastnik
Stali nie skorzystał z prezentu i zmarnował wyśmienitą okazję do
wyrównania. Duża w tym zasługa Wojciecha Daniela, który ze stoickim
spokojem wyczekał na strzał rywala i z łatwością wyłapał piłkę.
W odpowiedzi przed szansą stanął Serhij Krykun, ale naciskany przez
defensora gospodarzy spudłował. Kibice nie mogli narzekać na brak
emocji, bo już po chwili gra toczyła się pod drugą bramką. Tym razem
Piotr Mroziński zmusił do kolejnej interwencji Daniela.
W 38 minucie po raz kolejny ożywiła się trybuna, na której zasiadła
publiczność z Rzeszowa. Resoviacy przeprowadzili koronkową akcję, po
której Serhij Krykun wpadł w pole karne Stali. Skrzydłowy Resovii oddał
atomowy strzał i Kalinowski jakimś cudem odbił piłkę, ale ta trafiła pod
nogi wbiegającego Fereta. Wychowanek Lechii Sędziszów okazji nie
zmarnował i strzałem po ziemi podwyższył wynik meczu na 0:2.
Rzeszowianie jeszcze przed przerwą mogli zadać kolejne ciosy. Okazje ku
temu mieli Kamil Radulj i Serhij Krykun, ale piłka po ich uderzeniach
mijała cel. Ten drugi kolejną świetną okazję do pokonania Kalinowskiego
miał w 47 minucie. Przymierzył w górny róg bramki, lecz i tym razem
zabrakło precyzji.
W 59 minucie spotkania trenerskim nosem wykazał się szkoleniowiec Stali.
Wprowadził na murawę Łukasza Zjawińskiego, który już w pierwszym
kontakcie z piłką zdobył bramkę kontaktową. Bartosz Sobotka dorzucił
piłkę z rzutu wolnego w pole karne Resovii, a tam z bliska wpakował ją
do siatki rezerwowy "stalówki". Gospodarze poczuli, że mogą jeszcze coś w
tym meczu ugrać i już w 64 minucie efektownym strzałem na bramkę Daniela
popisał się Sobotka. Piłka zmierzała w okienko, ale Wojciech
Daniel po raz kolejny wykazał się bramkarskim kunsztem i efektowną
interwencją wybił futbolówkę na rzut rożny.
W końcowych fragmentach
meczu rzeszowianie mądrze oddalali grę od własnej bramki. Nie rzucali
się do desperackich ataków, długo utrzymywali się przy piłce i w
odpowiedniej chwili szukali swojej szansy. Ta nadarzyła się w 83
minucie spotkania. Mateusz Geniec dograł piłkę w pole karne z prawej strony
boiska, a w "szesnastce" pokazał się Daniel Świderski.
Napastnik Resovii
przed sezonem obiecał, że bramki potrafi strzelać i już w debiutanckim
występie słowa dotrzymał. Sprytnie obrócił się z piłką, uderzył lewą
nogą precyzyjnie koło słupka i zanotował pierwsze trafienie dla nowego
pracodawcy.
W ostatniej minucie meczu gospodarze mogli zmniejszyć
rezultat porażki. Po rzucie rożnym na bramkę Resovii strzelał Płonka,
ale po raz kolejny prawdziwą zaporą okazał się Wojciech Daniel.
Rzeszowianie schodzili do szatni w świetnych nastrojach, żegnani brawami
przez rzeszowską część publiczności.
|
|
|
statystyki meczu |
| |
Stal St. W. |
Resovia |
| bramki |
1 |
3 |
| strzały celne |
9 |
5 |
| strzały niecelne |
2 |
5 |
| rzuty rożne |
10 |
6 |
| na spalonym |
0 |
2 |
| rzuty karne |
0 |
0 |
| rzuty wolne |
20 |
16 |
| żółte kartki |
1 |
2 |
| czerwone kartki |
0 |
0 |
|
29. Adrian Dziubiński (napastnik) |
|
 |
czas gry |
64 |
| bramki |
1 |
| kontakty z piłką |
16 |
| strzały celne |
1 |
| strzały niecelne |
1 |
| dośrodkowania |
0 |
| podania celne |
11 |
| podania niecelne |
0 |
| faulował |
0 |
| faulowany |
3 |
| odbiory piłki |
0 |
| straty piłki |
0 |
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Inauguracja była przez wszystkich
bardzo oczekiwana. Fajnie, że nie zawiedliśmy kibiców, zaprezentowaliśmy
ciekawy i ofensywny futbol, połączony ze skuteczną grą w defensywie.
Zdobyliśmy trzy bramki, ale okazji było więcej. Cieszą nas trafienia i
szanujemy ten wynik. Od poniedziałku w naszych głowach jest mecz w
Siedlcach. Ta drużyna jest mocniejsza. Nowi piłkarze dobrze się
wkomponowali w zespół, dwaj strzelili szybko swoje bramki, co nie
znaczy, że ktoś inny zawodzi. Trzeba pochwalić wszystkich, bo
zdominowaliśmy środek pola i to duża zasługa Domonia i Frankiewicza.
Stal ze stałych fragmentów była bardzo groźna, nasze błędy w komunikacji
były spore. Podchodzimy z pokorą do meczu i wiemy, że przed nami sporo
pracy. |
|
2019.07.26 |
Piotr Gnatek wraca do Resovii
|
|
Do
kadry Resovii powrócił Piotr Gnatek. 21-letni bramkarz w rundzie
wiosennej sezonu 2018/19 grał na warunkach wypożyczenia w III-ligowych
Czarnych Połaniec. W barwach tego klubu rozegrał 11 meczów ligowych.
Jest absolwentem SMS-u Resovia. W swojej dotychczasowej karierze w
barwach rzeszowskich "Pasiaków" rozegrał 15 meczów ligowych. W
sezonie 2017/18 awansował z "biało-czerwonymi" do II ligi.
|
|
2019.07.25 |
Michał Puzon w kadrze Resovii
|
|
Do
zespołu II-ligowych piłkarzy Resovii dołączył Michał Puzon.
19-letni boczny obrońca jest wychowankiem LKS Głowaczowa. W Resovii
pojawił się na zasadzie umowy wypożyczenia.
W sezonie 2018/19 był w szerokiej kadrze I-ligowej Stali Mielec. Nie
rozegrał jednak żadnego meczu w I-ligowych rozgrywkach. Grał jednak w
zespole rezerw Stali Mielec, z którymi awansował do IV ligi.
|
|
2019.07.25 |
Mikołaj Sypek w kadrze Resovii
|
|
Kolejnym
uczniem SMS-u Resovia, który dołączył do kadry zespołu seniorów jest
Mikołaj Sypek.
18-letni wychowanek Tarnowskiej Akademii Piłkarskiej jest uczniem SMS-u
Resovia. W sezonie 2018/19 na pozycji pomocnika rozegrał 7 meczów w
zespole rezerw Resovii.
|
|
2019.07.25 |
Bartosz Siryk w kadrze Resovii
|
|
Nową
postacią w II-ligowej ekipie Szymona Grabowskiego jest Bartosz Siryk.
17-letni wychowanek Pogoni-Sokoła Lubaczów jest bramkarzem, który
dotychczas grał w zespołach młodzieżowych SMS-u Resovia.
|
|
2019.07.24 |
Jakub Kurek w kadrze Resovii
|
|
Do
kadry II-ligowych "Pasiaków" dołączył piłkarz rezerw Resovii Jakub
Kurek. 18-letni wychowanek Pogoni-Sokoła Lubaczów jest uczniem SMS-u
Resovia.
W sezonie 2018/19 zagrał w 6 meczach rezerw Resovii.
|
|
2019.07.23 |
Msza św. w intencji klubu CWKS Resovia
|
|
We
wtorek (23 lipca) o godz. 18.00 w parafii pw. Św. Józefa na osiedlu
Staromieście w Rzeszowie odbędzie się Msza Święta w intencji CWKS
Resovia.
W imieniu klubu zapraszamy wszystkich sympatyków rzeszowskich
"Pasiaków".
|
|
2019.07.20 |
Pierwszy sparing piłkarek
|
|
Resovia Rzeszów - AZS UJ Kraków 2:6 (1:4)
23' Bednarz, 68' Jużecka - 9' Zapała, 12' Wójcik, 20' Nieciąg, 35' 75'
Sitarz, 90' Ładocha
Resovia:
Barszcz, Pyrcz (2' Dziura, 64' Balicka), Fluder (46' Czyż), Florek,
Niemczycka (60' Kaczmar), Bednarz (46' Andrea Ząbek), Michalska (64'
Prokuska), Łach (46' Paterek), Aleksandra Ząbek (46' Wilowska), Mroczka
(46' Jużecka), Kaput (46' Kurasz)
AZS: Klabis (46' Mochnacka), Bartosiewicz (46' Ładocha), Tracz,
Wilk, Nieciąg, Nosalik, Derus (46' Bolko), Sitarz, Wójcik (46' Maslova),
Wróbel, Zapała (46' Bryzek)
Piłkarki Resovii zaczęły przygotowania do
nowego sezonu. Mają również za sobą pierwszy sparing z ekstraklasowym
AZS-em UJ Kraków.
Mecz toczył się pod dyktando krakowianek, które już po 20 minutach gry
prowadziły 3:0. Honor "Pasiaczek" starały się ratować Karolina Bednarz i
Wanessa Jużecka, które wpisały się na listę strzelców. Ta ostatnia
zawodniczka popisała się precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego. Piłka po
fantastycznym uderzeniu z 25 metrów odbiła się od poprzeczki i wpadła do
siatki.
|
|
2019.07.20 |
Remis w meczu przyjaźni
|
|
Stal Ekoball Sanok - Resovia Rzeszów 1:1 (1:1)
23' Zajdel - 43' Radulj
Stal:
Krzanicki, Baran, Karol Adamiak, Ostrówka, Sz. Słysz, Tabisz, K. Słysz,
Sieradzki, Zajdel, Femin, Sobolak oraz Kaczmarski, Jaklik, Lorenc,
Kołowow, Posadzki, Kamil Adamiak, Kuzio
Resovia: Majchrowicz, Geniec, Domoń, Kubowicz, Mikulec, Gancarczyk,
Płatek, Radulj, Frankiewicz, Krykun, Dziubiński oraz Daniel, Kantor,
Zalepa, R. Adamski, Feret, Buczek, Kurek, Hajduk, Świderski, Twardowski
W swoim ostatnim meczu kontrolnym
podopieczni Szymona Grabowskiego zremisowali w Sanoku z miejscową Stalą
1:1. Było to spotkanie, które zainaugurowało otwarcie odnowionego
Stadionu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji "Wierchy" w Sanoku.
Rzeszowianie podeszli do meczu chyba zbyt towarzysko, bo remis zespołów,
które dzielą dwa poziomy rozgrywkowe można uznać za sporą niespodziankę.
Miejscowi w 23 minucie wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu
rożnego i efektownej główce Seweryna Zajdla.
Resoviacy częściej byli przy piłce i sporo atakowali, ale ich akcje
długo nie przynosiły efektu. Świetny mecz w bramce gospodarzy rozegrał
doświadczony Piotr Krzanicki. Swoim fachem wykazał się m.in. przy
strzałach: Adriana Dziubińskiego, Dariusza Frankiewicza, Grzegorza
Płatka i Serhija Krykuna. Po jednym ze strzałów ukraińskiego pomocnika
piłka wylądowała na słupku.
W 43 minucie rzeszowianie doprowadzili do wyrównania po strzale z 6
metra Kamila Radulja. Pomocnik Resovii wykorzystał błąd jednego z
obrońców Stali i strzałem lewą nogą po ziemi pokonał Krzanickiego.
Po przerwie
żaden z zespołów nie zdołał zmienić wyniku spotkania, a okazji do
tego było sporo. Po stronie Resovii groźnie na bramkę gospodarzy
uderzali: Sebastian Zalepa (po rzucie rożnym), Szymon Feret i Daniel
Świderski. Ten ostatni umieścił nawet piłkę w siatce, ale arbiter
dopatrzył się przewinienia po jego stronie i bramki nie uznał.
|
|
Szymon
Grabowski (trener Resovii): Przeciwnik postawił nam wysoko
poprzeczkę i myślę, że niektórzy piłkarze nie spodziewali się, że to tak
będzie wyglądało. Sparing był bardzo wartościowy przede wszystkim z
uwagi na to ,co działo się na trybunach. Mogliśmy poczuć już klimat
ligowy. Jest do dla nas ważne, bo część naszych piłkarzy przyszła z
zewnątrz. Popełniliśmy kilka błędów, nad którymi nadal musimy pracować.
Podkreślić należy, że mogliśmy zagrać przy świetnym dopingu, na
wspaniałej murawie i przy sztucznym oświetleniu. |
|
2019.07.20 |
Mirosław Kmiotek piłkarzem Wisły Sandomierz
|
|
Mirosław
Kmiotek przechodzi z Resovii do III-ligowej Wisły Sandomierz. 22-letni
absolwent SMS-u Resovia w latach 2015-19 rozegrał w Resovii 55 meczów
ligowych, w których zdobył 4 gole. W rozgrywkach Pucharu Polski zakładał
"biało-czerwoną" koszulkę 9 razy i zdobył 2 gole.
W sezonie 2017/18 awansował z "Pasiakami" do II ligi.
|
|
2019.07.19 |
Sebastian Zalepa ponownie w Resovii
|
|
Transferowa
karuzela nabrała niesamowitego tempa. Kolejnym piłkarzem, który założy w
nadchodzącym sezonie koszulkę z "maltańskim krzyżem" jest Sebastian
Zalepa.
29-letni środkowy obrońca jeszcze miesiąc temu pożegnał się z
"Pasiakami" i zapowiedział przejście do Wigier Suwałki. Podpisał już
nawet roczny kontrakt z I-ligowym klubem, a tymczasem w ostatnich dniach
poinformowano, że umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.
Niespodziewanie w dniu dzisiejszym działacze rzeszowskiego klubu
ogłosili, że piłkarz w nadchodzącym sezonie zagra w barwach "Pasiaków".
|
|
2019.07.18 |
Zamienił "Pasy" na "Pasiaki"
|
|
Do
kadry rzeszowskich "Pasiaków" dołączył bramkarz Filip Majchrowicz.
19-letni wychowanek Stomilu Olszyn ostatnio reprezentował Cracovię.
Barw krakowskich "Pasów" bronił w zespole juniorów w rozgrywkach CLJ. W
sezonie 2017/18 zdobył z Cracovią tytuł wicemistrza Polski juniorów. W
latach 2016-2017 reprezentował Polonię Warszawa. Z tym zespołem zdobył
brązowy medal na mistrzostwach Polski juniorów młodszych w sezonie
2016/17.
|
|
2019.07.15 |
Damian Barszczak piłkarzem Piasta Tuczempy
|
|
Z
zespołem Resovii pożegnał się Damian Barszczak, który w nadchodzącym
sezonie reprezentował będzie barwy IV-ligowego Piasta Tuczempy.
26-letni wychowanek Polonii Przemyśl w barwach Resovii rozegrał 46
meczów ligowych, w których zdobył 4 bramki oraz 4 mecze w Pucharze
Polski (1 gol).
|
|
2019.07.13 |
Jakub Szafar piłkarzem KS Wiązownica
|
|
Z
kadrą II-ligowych "Pasiaków" rozstał się Jakub Szafar. 19-letni
absolwent SMS-u Resovia w poprzednim sezonie zagrał w 2 meczach
rzeszowskiego klubu.
W sezonie 2019/2020 reprezentował będzie barwy IV-ligowego KS
Wiązownica.
|
|
2019.07.13 |
Remis na zakończenie zgrupowania
|
|
Hutnik Kraków - Resovia Rzeszów 0:0
Hutnik:
Zając, Janecki, Sosna, Garzeł, Tetych, Kołodziej, Sobala ,
Gamrot, Świątek, Pyciak, Matysek oraz Dul,
Reczulski, Linca, Handzlik, Źródlewski, Leśniak, Drąg
Resovia: zawodnik testowany, Geniec, Kubowicz, Domoń, Mikulec, R.
Adamski, Frankiewicz, Radulj, Płatek, Krykun, Dziubiński oraz
Daniel, Kantor, Makowski, Persak, Kurek, Hajduk, Gancarczyk, Kaliniec,
Feret, Buczek ,
Świderski, Twardowski
Podopieczni Szymona Grabowskiego zakończyli zgrupowanie w Rytrze i w
drodze powrotnej zatrzymali się w Krakowie, aby rozegrać mecz sparingowy
z III-ligowym Hutnikiem.
Mecz rozegrany na stadionie na Suchych Stawach zakończył się
bezbramkowym remisem. Do przerwy "biało-czerwoni" długo utrzymywali się
przy piłce i posiadali nieznaczną przewagę. Okazję bramkowe mieli
Mateusz Geniec, który z przewrotki starał się zaskoczyć golkipera
gospodarzy oraz Serhij Krykun i Kamil Radulj.
Po zmianie stron widać było, ze rzeszowianie mają za sobą tygodniowy
obóz. Dosyć wolno poruszali się na boisku i do głosu doszli miejscowi.
Mieli kilka świetnych okazji do zmiany wyniku. W 62 minucie na bramkę
"Pasiaków" groźnie uderzał Kamil Sobala, a kilka minut później
nieznacznie pudłowali Patryk Matysek i Dawid Linca.
W 68 minucie drugą żółtą kartką ukarany został za faul Kamil Sobala i
opuścić musiał plac gry, ale hutnicy w porozumieniu rzeszowskimi
szkoleniowcami uzgodnili, że kontynuować będą mecz w pełnym składzie.
Resoviacy najlepszą okazję na zmianę wyniku mieli w 81 minucie, ale po
podaniu Karola Twardowskiego nieczysto trafił w piłkę Daniel Świderski.
|
|
2019.07.10 |
Pewne zwycięstwo "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - SK Odeva Lipany 3:0 (1:0)
34' (k) Radulj, 47' 53' R. Adamski
Resovia:
Daniel, Geniec, Kubowicz, Domoń, Mikulec, Frankiewicz, Płatek, Krykun,
Gancarczyk, Radulj, Twardowski oraz E. Adamski, Kantor, Makowski, R.
Adamski, Kurek, Kaliniec, Hajduk, Sypek, Feret, Persak, Świderski
Przebywający na zgrupowaniu w Rytrze (woj. małopolskie) piłkarze Resovii
w rozegranym dzisiaj sparingu pokonali słowacki SK Odeva Lipany 3:0.
Mecz rozegrano w Barcicach na gościnnych obiektach miejscowej
Barciczanki (IV liga).
Pierwszy na listę strzelców wpisał się Kamil Radulj, który strzałem z
rzutu karnego pokonał bramkarza rywali. Po przerwie skutecznością
popisał się Radosław Adamski. Skrzydłowy Resovii dołożył dwa trafienia.
|
|
2019.07.08 |
Mateusz Świechowski rozwiązał umowę z Resovią
|
|
Mateusz
Świechowski rozpoczął przygotowania do sezonu 2019/20 z zespołem Resovii,
ale ze względów osobistych zdecydował się przerwać treningi. W tym
tygodniu za porozumieniem stron umowa piłkarza z klubem została
rozwiązana.
W Resovii (z przerwą na grę w Kotwicy Kołobrzeg) spędził 3 sezony
ligowe. W tym czasie rozegrał 69 meczów ligowych, w których zdobył 13
goli.
|
|
2019.07.08 |
Resovia wzmacnia ofensywę
|
|
30-letni Kamil Radulj jest kolejnym nowym nabytkiem II-ligowego zespołu
Resovii. Były piłkarz Siarki Tarnobrzeg przeszedł do rzeszowskiego klubu
na warunkach transferu definitywnego.
Jest piłkarzem grającym na pozycji cofniętego napastnika lub środkowego
pomocnika. Karierę piłkarską zaczynał w Wisłoku Krościenko Wyżne i
kontynuował w Krośniance-Karpatach Krosno, Stali Mielec, Koronie Kielce,
Hetmanie Zamość. Ostatnie dwa sezony ligowe spędził w II-ligowej Siarce.
Jest doświadczonym piłkarzem, który do dzisiaj nie wykorzystał swojego
potencjału. Ma na swoim koncie krótki epizod w Pucharze ekstraklasy w
barwach Korony Kielce oraz awanse ze Stalą Mielec do II (w sezonie
2012/13) i I ligi (w sezonie 2015/16).
W sezonie 2018/19 rozegrał w barwach klubu z Tarnobrzega 28 meczów
ligowych, w których zdobył 10 goli.
|
|
2019.07.07 |
Bartłomiej Banek wraca do Unii Tarnów
|
|
Kolejnym
piłkarzem, który opuścił kadrę Resovii jest Bartłomiej Banek. 21-letni
bramkarz wraca do Unii Tarnów, którą reprezentował w latach 2016-2018.
W poprzednim sezonie w bramce Resovii rozegrał 8 meczów ligowych.
|
|
2019.07.07 |
Michał Ogrodnik piłkarzem Błękitnych Ropczyce
|
|
Michał
Ogrodnik rozstał się z kadrą Resovii. 27-letni pomocnik podpisał umowę z
IV-ligowymi Błękitnymi Ropczyce.
Rzeszowskie "Pasiaki" reprezentował w latach 2010-2014 i 2016-2019. Z
Resovią dwukrotnie zdobył mistrzostwo III ligi. W sezonie 2017/18
awansował na wyższy szczebel rozgrywek. W sumie reprezentował rzeszowski
zespół w 168 meczach ligowych, w których zdobył 25 bramek. W sezonie
2018/19 zagrał na boiskach II ligi w 20 meczach (1 gol).
|
|
2019.07.06 |
Pierwsze trafienie Adriana Dziubińskiego
|
|
Siarka Tarnobrzeg - Resovia Rzeszów 0:1 (0:0, 0:0), grano 3x45 min.
99' Dziubiński
Siarka:
zawodnik testowany, Głaz, Kapuściński, Duda, zawodnik testowany,
Janeczko, Galara, Lenartowski, zawodnik testowany, Świderski, Ropski
oraz zawodnik testowany, Bażant, Józefiak, Wawrylak, zawodnik testowany,
Wiktor, Kasperkiewicz, Kargulewicz, Fornek, zawodnik, testowany,
zawodnik testowany, Kieliszek, Gębalski, Mróz
Resovia: Daniel, Kantor, Makowski, Kubowicz, Mikulec, Feret,
Domoń, Płatek, Sypek, Świderski, Twardowski oraz E. Adamski, R. Adamski,
Geniec, Gancarczyk, Kaliniec, Krykun, Frankiewicz, Persak, Kurek,
Dziubiński
Podopieczni Szymona Grabowskiego pokonali w
sparingu rozegranym w Tarnobrzegu miejscową Siarkę 1:0. Zwycięstwo
zapewnił "Pasiakom" Adrian Dziubiński, który w 99 minucie (grano 3
tercje po 45 minut) jako jedyny wpisał się tego dnia na listę strzelców.
Była to pierwsza bramka 27-letniego
napastnika dla rzeszowskiego klubu.
W zespole Resovii wystąpili wszyscy pozyskani latem piłkarze. Trener
Szymon Grabowski nie poza piłkarzami z SMS-u nie testował w tym meczu
żadnego zawodnika. Rzeszowianie nie zamknęli jednak jeszcze kadry i od
dłuższego czasu poszukują bramkarza i cofniętego napastnika.
W klubie zapowiedziano, że wkrótce opublikowane zostanie nazwisko tego
ostatniego.
|
|
2019.07.03 |
Remis w meczu z I-ligowcem
|
|
Stal Mielec - Resovia Rzeszów 1:1 (0:0)
77' Nowak - 76' Twardowski
Stal:
Primel, Lisowski, Żyro, Urbańczyk, Bodzioch, Getinger, zawodnik
testowany, Tomasiewucz, Davi, Prokić, Paluchowski oraz Kiełpin,
Bielák, Šoljić, Dobrotka, Kozłowski, Seweryn, zawodnik testowany, Nowak,
Bajorek, Barišić
Resovia:
Daniel, Geniec, Domoń, Kubowicz, Mikulec, Płatek, Frankiewicz,
Gancarczyk, Krykun, Feret, Świderski oraz zawodnik testowany, Kantor,
Persak, Makowski, R. Adamski, Kaliniec, zawodnik testowany, Dziubiński,
Kurek, Twardowski
Widzów:
180
W trzecim meczu sparingowym podopieczni Szymona Grabowskiego zremisowali
z I-ligową Stalą Mielec 1:1. Rzeszowianie w Mielcu pokazali się z dobrej
strony.
W 76 minucie wyszli na prowadzenie po bramce Karola Twardowskiego, który
precyzyjnym strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy.
"Biało-czerwoni" nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, bo już po
kilkudziesięciu sekundach Bartosz Nowak w zamieszaniu podbramkowym
wykazał się snajperskim nosem.
|
|
2019.07.03 |
Paweł Hass piłkarzem Sokoła Sieniawa
|
|
Paweł
Hass pożegnał się z zespołem Resovii i w przyszłym sezonie reprezentował
będzie barwy III-ligowego Sokoła Sieniawa.
W rzeszowskich "Pasiakach" w ostatnich dwóch sezonach rozegrał 54 mecze
ligowe, w których zdobył 9 goli. W rozgrywkach Pucharu Polski zagrał w 6
meczach (4 gole).
W sezonie 2017/18 zdobył z Resovią mistrzostwo III ligi i awansował na
wyższy szczebel rozgrywek.
|
|
2019.07.02 |
Przemysław Pyrdek odchodzi z Resovii
|
|
Z
kadrą Resovii pożegnał się Przemysław Pyrdek. 22-letni wychowanek Lechii
Sędziszów Małopolski wraca do Cracovii, z której wypożyczony był do
rzeszowskich "Pasiaków".
W ostatnich dwóch sezonach rozegrał w Resovii 55 meczów ligowych, w
których zdobył 8 bramek. W sezonie 2017/18 zdobył z Resovią mistrzostwo
III ligi i awansował na wyższy szczebel rozgrywek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.07.01 |
Nowy napastnik w kadrze Resovii
|
|
24-letni
Daniel Świderski dołączył do kadry II-ligowego zespołu Resovii. Piłkarz
grający na pozycji napastnika z rzeszowskimi "Pasiakami" związał się
roczną umową.
Nowy nabytek "biało-czerwonych" jest wychowankiem Znicza Biała Piska. W
sezonie 2016/17 grał w III-ligowym MKS Ełk, a ostatnich dwóch sezonach
ligowych reprezentował Widzew Łódź. W tym okresie rozegrał 39 meczów
ligowych, w których zdobył 10 bramek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.30 |
Kańczuga gościnna dla "Pasiaków"
|
|
MKS Kańczuga - Resovia Rzeszów 0:7 (0:1)
25' Feret, 50' (k) Kantor, 52' Geniec, 53' Twardowski, 64' Górka, 75'
76' Sowa
MKS:
Płocica, Ł. Borcz, K. Borcz, Cieleń, Gurak, Cząstka, Grzebyk, Gaweł,
Bawor, Cichy, Dziedzic oraz Bogacz, Kielich, Mendych
Resovia: zawodnik testowany, Kantor, Persak, Górka, Kurek,
zawodnik testowany, Kaliniec, Płatek, Feret, Kwiek, Hass oraz E.
Adamski, R. Adamski, Geniec, Twardowski, Sypek, Sowa
W meczu towarzyskim rozegranym w Kańczuce II-ligowa Resovia pokonała
miejscowy MKS 7:0. Mecz był głównym punktem obchodów 70-lecia założenia
klubu sportowego w Kańczuce. Gospodarze zakończyli sezon ligowy na
piątym miejscu w lidze okręgowej i wynik meczu nie jest niespodzianką.
Rzeszowianie mieli powody do radości nie tylko ze względu na wysokie
zwycięstwo, ale przede wszystkim na dobry występ młodzieżowców. Pierwszy
na listę strzelców wpisał się Szymon Feret, który w 25 minucie pokonał
Płocicę.
Po przerwie kolejne trafienia dołożyli: Mateusz Kantor, Mateusz Geniec,
Karol Twardowski, Arkadiusz Górka i Maciej Sowa, który do siatki trafiał
dwukrotnie.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.29 |
Zwycięstwo "Pasiaków" w Niecieczy
|
|
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Resovia Rzeszów 1:2 (1:1)
37'
(k) Gergel - 38' Krykun, 83' Twardowski
Nieciecza:
Dybowski, Grzybek, de Amo, Putwicew, Oleksy, Iwanicki, Wlazło,
Terpiłowski, Mišák,
Gergel, Gutkovskis oraz Pawelski, Wasilewski, Skroobosiński, Szarek,
Leżoń, Mikovič, Jovanović, Kalisz, Kolano, Kiełb, Śpiączka
Resovia:
zawodnik testowany, Geniec, Kubowicz, Domoń, Mikulec, Adamski,
Frankiewicz, Kaliniec, Krykun, Gancarczyk, Twardowski oraz zawodnik
testowany, Persak, zawodnik testowany, Hajduk, Feret, Kurek, Płatek,
Świechowski
Podopieczni Szymona Grabowskiego mają za sobą pierwszy mecz sparingowy.
Rzeszowianie sprawili niespodziankę pokonując w Niecieczy I-ligowy
Bruk-Bet 2:1.
Pierwsi z bramki cieszyli się piłkarze Piotra Mandrysza. W 37 minucie
rzut karny zamienił na bramkę Roman Gergel. "Jedenastka" podyktowana
była po faulu w polu karnym Mateusza Geńca na jednym z rywali.
Na odpowiedź rzeszowskiego zespołu nie trzeba było czekać. Niespełna
minutę po rzucie karnym fantastycznym strzałem pod poprzeczkę Serhij
Krykun pokonał Dybowskiego.
W końcówce meczu pokazał się Karol Twardowski, który skutecznym
trafieniem zapewnił "Pasiakom" zwycięstwo. Szkoleniowcy Resovii
przyglądali się tego dnia trzem testowanym młodzieżowcom - dwójce
bramkarzy i bocznemu obrońcy.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.27 |
Krzysztof Gancarczyk - gwarancja zadziorności
|
|
"Cechuje
mnie upór i zadziorność!" - Tak jeszcze niedawno w jednym z wywiadów
określał swoje piłkarskie cechy Krzysztof Gancarczyk. Wpisują się one w
politykę "resoviackiego charakteru" i bez wątpienia piłkarz ten będzie
pasował do zespołu budowanego przez trenera Szymona Grabowskiego.
30-letni piłkarz, który podpisał roczną umowę z Resovią, najlepiej czuje się na pozycji skrzydłowego lub
ofensywnego pomocnika. Jest wychowankiem MKS-u Oława. Grał ponadto w
Czarnych Żagań, Odrze Opole (mistrzostwo III ligi), Stali Brzeg i
ostatnio w GKS-ie Jastrzębie (awans do I ligi). W sezonie 2018/19
rozegrał na boiskach I ligi 20 meczów, w których zdobył 3 bramki.
Ciekawostką jest fakt, że również jego pięciu braci zawodowo gra w piłkę
nożną.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.25 |
Serhij Krykun piłkarzem Resovii
|
|
Do
kadry Resovii przed sezonem 2019/20 dołączył Serhij Krykun. 22-letni
ukraiński pomocnik w poprzednim sezonie reprezentował I-ligową Garbarnię
Kraków. Jest piłkarzem występującym na prawej i lewej pomocy.
Karierę piłkarską zaczynał w ukraińskich klubach FC Cuman i FC Piddubci.
Do Polski przyjechał w wieku 16 lat i trafił do juniorskiego zespołu UKS
TOP 54 Biała Podlaska.
W latach 2015-17 reprezentował Podlasie Biała Podlaska, najpierw w IV, a
później w III lidze. W sezonie 2017/18 trafił do II-ligowej Garbarni
Kraków. Z "Garbarzami" awansował do I ligi. W sezonie 2018/19 zagrał na
boiskach I ligi w 18 meczach (2 gole).
Umowa pomiędzy piłkarzem, a Resovią została podpisana na okres jednego
roku.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.24 |
Grzegorz Płatek piłkarzem Resovii
|
|
Kolejnym
piłkarzem, który zamienił Siarkę Tarnobrzeg na II-ligową Resovię jest
Grzegorz Płatek.
22-letni wychowanek Stali Mielec podpisał z rzeszowskimi "Pasiakami"
dwuletni kontrakt. Barwy Stali Mielec reprezentował w latach 2007-2016.
Ostatnie trzy sezony spędził w II-ligowej Siarce. Piłkarz grający na
pozycji środkowego pomocnika w poprzednim sezonie rozegrał na
II-ligowych boiskach 33 mecze (2 gole).
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.24 |
Dawid Kubowicz piłkarzem Resovii
|
|
Kadrę
"Pasiaków" wzmocnił Dawid Kubowicz, który podpisał z rzeszowskim klubem
dwuletni kontrakt.
Pochodzący z Wałbrzycha 31-letni piłkarz gra na pozycji środkowego
obrońcy. W poprzednim sezonie występował w barwach Siarki Tarnobrzeg.
Zagrał w 28 meczach ligowych, w których zdobył 2 bramki.
Jest wychowankiem Górnika/Zagłębie Wałbrzych, a w swoim piłkarskim CV ma
również: Wisłę Kraków, Tur Turek, Flotę Świnoujście, Termalicę Bruk-Bet
Nieciecza, Arkę Gdynia, norweski Fram Larvik oraz Olimpię Elbląg. Z tym
ostatnim klubem w sezonie 2015/16 awansował do II ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.24 |
Resovia po pierwszym treningu
|
|
Pierwszy
trening mają za sobą II-ligowi piłkarze Resovii. "Biało-czerwoni"
punktualnie o godz. 17.00 wyszli na murawę bocznego boiska na stadionie
przy ul. Wyspiańskiego. W zajęciach trwających blisko 3 godziny wzięło
udział 38 zawodników.
Klub podał nazwiska dwóch graczy, którzy podpisali umowy z "Pasiakami".
Są to Dawid Kubowicz i Grzegorz Płatek. Nowych twarzy na treningu
Resovii było jednak dużo więcej. Szkoleniowcy Resovii przyglądali się
grze sporej grupy bramkarzy i młodzieżowców grających na innych
pozycjach.
Sporą reprezentację na zajęciach miała Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Resovia. W treningu uczestniczyli: Jakub Persak, Dawid Obłoza, Mikołaj
Sypek i Jajub Kurek.
Zwolnieni z zajęć byli piłkarze kontuzjowani: Paweł Hass, Bartłomiej
Buczek i Adrian Dziubiński.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.16 |
Zmarł Józef Rozborski, były piłkarz i działacz Resovii
|
|
W
dniu 16 czerwca zmarł w wieku 75 lat były piłkarz i działacz Resovii -
Józef Rozborski.
Karierę piłkarską zaczynał w Izolatorze Boguchwała. W wieku 16 lat
pojawił się w Resovii. Barwy rzeszowskich "Pasiaków" reprezentował w
latach 1959-1976. W późniejszym okresie grał w Gwardii Warszawa, Bałtyku
Gdynia i Walterze Rzeszów.
W latach 80-tych ubiegłego wieku był kierownikiem sekcji piłki nożnej
Resovii. W 2003 r. został Prezesem Sekcji Piłki Nożnej Resovii.
Rodzinie i Najbliższym Zmarłego składamy wyrazy współczucia i głębokiego
żalu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.15 |
Koniec sezonu w "okręgówce"
|
|
Bratek Bratkowice - Resovia
II SMS Rzeszów 4:2 (1:0)
14' P. Hejnig, 52' Rytkiewicz,
54' Bednarz, 81' Depa - 62' Pluta, 90' Pecko
Bratek:
Bałut, Kurzeja (46' Sałagaj), Nosek, Stec (46' Żmuda ),
Pawełek (46' Rytkiewicz), Matuła (80' Jastrzębski), Sochacki (65'
Twardowski ),
Kurowski, (63' Depa), K. Hejnig, Bednarz ,
P. Hejnig
Resovia II: Wróbel, Żyszkiewicz (75' Sondej), Byra (46' Krężel),
Słoma, Drążek
(46' Mucha ),
Leśniak, Bajda, Ząbkowicz (46' Tarnowski), Piestrak, Pecko. Pluta (63'
Bizoń)
Piłkarze rezerw Resovii mogą odetchnąć z
ulgą, bo zakończyli sezon, w końcówce którego rozdawali punkty na prawo
i lewo. Na pożegnanie ligi rzeszowianie zostawili punkty w Bratkowicach.
Po serii porażek podopieczni Sławomira Czudca, którzy jeszcze niedawno
bili się o fotel lidera, zakończyli rozgrywki na 5 miejscu.
Gospodarze już w 14 minucie wyszli na prowadzenie po golu Pawła Hejniga.
Gole Bednarza i Depy sprawiły, że po niespełna godzinie gry było
właściwie po meczu. W 62 minucie spotkania wynik starał się ratować
Jakub Pluta, który pierwszy zmusił do kapitulacji Bałuta. W 81 minucie
efektowną bramką popisał się Damian Depa, który z dystansu przelobował
bramkarza "Pasiaków". Rozmiary porażki zmniejszył Piotr Pecko, który w
doliczonym czasie gry zdobył swoją 4 bramkę w sezonie.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.14 |
Sebastian Zalepa zmienia klub
|
|
Z
kadrą II-ligowej Resovii pożegnał się Sebastian Zalepa. 29-letni
środkowy obrońca nie zdecydował się na pozostanie w rzeszowskich
"Pasiakach" i podpisał umowę z nowym pracodawcą. Są nim I-ligowe Wigry
Suwałki.
Pochodzący z Łodzi piłkarz był kluczową postacią w defensywie Resovii.
Pojawił się w rzeszowskim klubie w trakcie sezonu i zadebiutował dopiero
w 7 kolejce. Rozegrał w Resovii 27 meczów ligowych, w których zdobył 4
bramki. Jego świetna gra w poprzednim sezonie została zauważona przez
tygodnik "Piłka Nożna" i został wybrany do "jedenastki" II ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.11 |
Magdalena Marszał w kadrze Polski U17
|
|
W
dniach 11-12 czerwca w Piasecznie odbędzie się konsultacja szkoleniowa
Reprezentacji Polski Kobiet U-17.
W grupie zaproszonych na zgrupowanie piłkarek znalazła się
reprezentantka Resovii - Magalena Marszał.
16-letnia piłkarka rzeszowskiego klubu jest uczennicą 3 klasy gimnazjum
SMS Resovia. W sezonie 2018/19 zagrała w 8 meczach w I-ligowego zespołu
Pawła Szurgocińskiego.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.08 |
Roztrwonili zaliczkę
|
|
Resovia II SMS Rzeszów - Włókniarz Rakszawa 2:3 (2:1)
10' 20' Kwarciński - 30' Jurek, 60' Lorenc, 80' Motyl
Resovia
II: Wróbel, Mac (46' Bajda), Mucha (46' Tarnowski), Słoma,
Żyszkiewicz, Drążek (60' Kaczor), Leśniak, Kwarciński ,
Pecko (73' Byra), Persak (85' Sondej), Pluta
Włókniarz: Orszak, Sroczek (46' Stopyra), Ożóg (46' Kyciński), E.
Lorenc, Maciuła, Buszta, Piwiński (55' Fus), Jurek, Leja, Ł. Lorenc,
Motyl
Podopieczni Sławomira Czudca kontynuują
niechlubną serię porażek. Rzeszowianie po bramkach Krystiana
Kwarcińskiego szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W 30 minucie
spotkania Piotr Jurek zdobył bramkę kontaktową, a po przerwie zaliczka
rzeszowskiego zespołu została roztrwoniona. W 60 minucie Łukasz Lorenc
wykorzystał błąd golkipera Resovii i z dużej odległości posłał piłkę do
rzeszowskiej bramki. Wynik spotkania ustalił w 80 minucie spotkania
Sebastian Motyl.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.08 |
Czapki z głów przed piłkarkami
|
|
Rolnik B. Głogówek - Resovia Rzeszów 2:2 (2:1)
4' Ejzel, 8' Kujawska -
38' Kaput, 77' (sam.) Kiersztajn
Rolnik:
Jaksy, Wojdyło, Kiersztajn, Duda, Czekała (46' Gąsiorowska), Gogolin
(70' Sobkowicz ),
Misiak, Kujawska, Pawłowska, Dubiel (90' Aumiiller), Ejzel
Resovia: Pieniążek, Florek, Niemczycka (69' Jużecka), Czyż,
Aleksandra Ząbek ,
Dziura , Michalska (65' Łach), Matuszek, Antos, Bednarz, Kaput
Sędzia: Figura (Rybnik)
Na słowa uznania zasłużyły piłkarki Resovii, którym do upragnionego
awansu na najwyższy szczebel rozgrywek zabrakło jednej bramki.
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego na stadionie miejskim w Głogówku
zremisowały z Rolnikiem 2:2, ale do ostatnich sekund meczu miały ogromne
szanse na zwycięstwo. Rzeszowianki pokazały resoviacki charakter i były
bliskie sprawienia sensacji.
Mecz w Głogówku przypominał filmy Alfreda Hitchcocka: "Zaczęło się od
trzęsienia ziemi, a później napięcie tylko rosło..."
Początek spotkania należał do miejscowych, które ekspresowo zdobyły
dwie bramki. W 4 minucie piłka po strzale z rzutu wolnego odbiła się od
poprzeczki i w polu karnym snajperskim nosem wykazała się Kinga Ejzel.
25-letnia reprezentantka Polski dobiła piłkę głową z 4 metrów i
Katarzyna Pieniążek po raz pierwszy wyjmowała piłkę z siatki. Cztery
minuty później rzeszowska bramkarka skapitulowała po raz drugi. Kolejny
raz defensorki Resovii zaspały w polu karnym. Piłka dośrodkowana z rzutu
rożnego trafiła na głowę Ilony Kujawskiej, która precyzyjnym strzałem z
6 metrów posłała piłkę do siatki.
Podopieczne Pawła Szurgocińskiego nie załamały się niekorzystnym
wynikiem i z ogromną determinacją ruszyły do odrabiania strat. Jeszcze w
pierwszej połowie spotkania Gabriela Kaput świetnym podaniem obsłużyła
Karolinę Bednarz. Napastniczka Resovii posłała piłkę do siatki
precyzyjnym strzałem koło słupka, ale sędzina dopatrzyła się spalonego.
W 38 minucie błąd bramkarki LKS-u wykorzystała Gabriela Kaput, która
strzałem z kilku metrów zdobyła bramkę kontaktową.
Zdobyty gol dodał wiary zawodniczkom z Rzeszowa, które w drugiej połowie
meczu zaatakowały bramkę Rolnika z ogromnym impetem. W polu karnym
rywalek dwoiła się i troiła Natalia Antos, po której szarżach sędzina
powinna przynajmniej raz podyktować rzut karny.
W 77 minucie piłka dośrodkowana w pole karne odbiła się od głowy Beaty
Kiersztajn i wylądowała w siatce. Samobójcze trafienie wprowadziło w grę
defensorek Rolnika dodatkową nerwowość, a rzeszowianki poczuły, że są w
stanie sięgnąć po pełną pulę.
W końcowych minutach spotkania gra toczyła się głównie pod polem karnym
gospodyń. W 82 minucie Ewa Duda wycięła szarżujaca w polu karnym po raz
kolejny Natalię Antos, ale i tym razem gwizdek sędziowski nie został
użyty. Rzeszowianki miały sporo szans na bramkę, która dawałaby im
upragniony awans.
W doliczonym czasie gry na bramkę gospodyń uderzały jeszcze Karolina
Bednarz, Karolina Matuszek i Wanessa Jużecka, ale bramkarka za każdym
razem była na posterunku. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:2,
który premiował zespół gospodyń awansem na najwyższy szczebel rozgrywek.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Gabriela Kaput (napastniczka Resovii): Co mogę powiedzieć.
Cieszę się, że kibicom się podobało, ale szkoda ogromnie. Wychodząc na
drugą połowę wiedziałyśmy, że ta bramka wpadnie. Z naszego punktu
widzenia, a ja byłam przy tej sytuacji blisko, wydawało się, że ten
karny był. Jest na m szkoda, bo była szansa, aby pograć w tej innej,
lepszej lidze. Nie poddamy się. Jesteśmy drużyną. Wyjśc z rezultatu 0:2
na 2:2 to jest coś. Jestem z zespołu dumna i oddałabym za koleżanki
wszystko, bo walczyły do końca. |
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.07 |
Kamil Antonik piłkarzem Arki Gdynia
|
|
Z
kadrą II-ligowej Resovii pożegnał się Kamil Antonik. 20-letni napastnik
w nadchodzącym sezonie reprezentował będzie Arkę Gdynia. Z klubem
ekstraklasy podpisał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2021 r.
Absolwent SMS-u Resovia w pierwszym zespole "Pasiaków" rozegrał 30
meczów ligowych, w których zdobył 5 goli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.03 |
Adrian Dziubiński nowym piłkarzem Resovii
|
|
Działacze
II-ligowej Resovii ogłosili pierwszy transfer przed sezonem 2019/20. Do
kadry "Pasiaków" dołączył Adrian Dziubiński. 26-letni wychowanek
Beniaminka Radom w latach 2016-2018 reprezentował barwy Stali Stalowa
Wola.
W sezonie 2018/19 w 27 meczach ligowych zdobył dla "zielono-czarnych" 8
bramek. Piłkarz grający na pozycji środkowego pomocnika i napastnika w
poprzednich latach reprezentował również barwy Broni Radom i Pogoni
Siedlce. Jest synem Tomasza Dziubińskiego, byłego piłkarza Wisły Kraków
i belgijskiego Club Brugge KV, który w sezonie 1990/91 zdobył tytuł
króla strzelców I ligi.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2019.06.01 | Kolejny pogrom rezerw
|
|
Sawa Sonina - Resovia II SMS Rzeszów 7:1 (4:0)
28' Olechowski, 30' 42' 48' Słonina, 36' Kraska, 65' 85' Madeja - 59'
Pecko
Sawa:
Cieszyński, Pietrucha (75' Haber), Kruk, Sobek, Paczocha, Kraska, Kot
(70' Cwynar), Madeja, Baran (71' Wajda), Olechowski, Słonina
Resovia II: A. Cynar, Żyszkiewicz, Mac, Drążek (57' Mucha),
Kwarciński (73' Wróbel), Tarnowski, Lubera, Bizoń, Persak, Pasternak,
Pecko
Przeżywająca problemy kadrowe drużyna
rezerw Resovii zebrała kolejne tęgie lanie. Tym razem bezlitośnie
kłopoty "Pasiaków" wykorzystała Sawa Sonina. Gospodarze zwycięstwo
zapewnili sobie już do przerwy, wbijając "Pasiakom" cztery bramki.
W drugiej połowie honor rzeszowskiego zespołu starał się ratować Piotr
Pecko, który zdobył jedyną bramkę dla "biało-czerwonych".
W końcowych fragmentach meczu przypomniał o sobie Bartosz Madeja.
33-letni wychowanek Resovii dwoma trafieniami na konto gospodarzy
podwyższył rezultat meczu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
ARCHIWUM:
|