|
|
|
2013.05.12 | Strumyk lepszy w karnych
|
|
Strumyk Malawa - Resovia II Rzeszów 2:0 (1:0)
3' (k) Grad, 88' (k) Woźniak
Strumyk:
Zieliński ,
Bieda, Federkiewicz ,
Sieńko, Woźniak, Kmuk, Trawka, Blim (89' Gaweł), Grad ,
Majcher (74' Rzucidło ),
Rusin
(82' Paśkiewicz)
Resovia II: Flak (78' Superson), Ślęzak, Ł. Świst, S. Świst, Pietrucha,
Codello ,
Kaliniec, Rop, Fedan, Krawczyk, (20' Adamski ),
Buczek (67' Warchoł)
Sędzia: Szelc (Krosno), Widzów: 200
W rozegranym w kwietniu sparingu piłkarze rezerw
Resovii pokonali zespół Strumyka Malawa 3:0. Niestety w meczu ligowym lepsi
okazali się piłkarze Strumyka. O tym, że punkty zostały w Malawie zadecydowała
skuteczność wykonywania rzutów karnych.
Już w 3 minucie meczu sędzia wskazał na "wapno" odgwizdując przewinienie w polu
karnym Szymona Kalińca na Macieju Gradzie. Bramkę numer 1 zdobył sam
poszkodowany.
Resoviacy próbowali odrabiać straty, ale ich akcje kończyły się przeważnie na 16
metrze od bramki Zielińskiego. W 20 minucie meczu plac gry musiał opuścić z
powodu kontuzji, grający "na żądle" Piotr Krawczyk. Kilka razy bramce
Zielińskiego zagroził Kacper Rop. Niestety najskuteczniejszy w szeregach
"Pasiaków" piłkarz był tego dnia dobrze pilnowany przez agresywnie grających
obrońców Strumyka.
Po przerwie rzeszowianie osiągnęli nawet nieznaczną przewagę. Mecz niepotrzebnie
się zaostrzył, a wynikiem tego była druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka
dla Macieja Grada.
W 76 minucie meczu resoviacy mieli najlepszą okazję do wyrównania. Kacpra Ropa
faulował w polu karnym bramkarz gospodarzy i sędzia po raz drugi w meczu
odgwizdał rzut karny. Niestety strzał Sebastiana Fedana obronił golkiper
Strumyka.
W 88 minucie meczu sędzia odgwizdał kolejną "11", tym razem dla gospodarzy.
Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Grzegorz Woźniak, który ustalił
wynik meczu na 2:0.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.05.11 | Wyjazdowe zwycięstwo piłkarek
|
|
Wanda II Kraków - Resovia Rzeszów 0:4 (0:3)
2' 13' Mik, 20' Słomka, 73' Greguła
Resovia:
Mścisz, Gąska (65' Boś), Wargacka (41' J. Bąk), Greguła, Czyż, Mik (30' Koman),
Prugar (60' Mazur), Kośmider, Kiełtyka, Kurasz (41' Stopa), Słomka (60' Błyskal)
Rzeszowianki rozstrzygnęły losy tego pojedynku już w pierwszych 20
minutach. Świetnie w roli ofensywnej skrzydłowej spisała się Patrycja Mik, która
zdobyła dwa gole. Resoviaczki straszyły rywalki mocnymi strzałami z dystansu. W
tym elemencie szczególnie dobrze spisywała się Maria Prugar i Monika
Kośmider.
- Dziewczyny mądrze rozgrywały piłki w środku pola. Gra przez większość meczu
toczyła się na połowie Wandy. Świetnie funkcjonowały nasze skrzydła -
podkreślała zadowolona zarówno z wyniku, jak i gry Monika Nosal, szkoleniowiec
Resovii.
W drugiej połowie blisko zdobycia efektownej bramki była Anna Błyskal, która
uderzała z rzutu wolnego i trafiła w poprzeczkę.
|
|
mj (Nowiny) |
|
2013.05.11 | Resovia pokonała "Stalówkę"
|
|
Stal Stalowa Wola - Resovia Rzeszów 0:1 (0:1)
29' Baran
Stal:
Wołoszyn, Czarny ,
Bogacz, Bartkiewicz, Kantor, Łanucha, Horajecki (72' Juda), Kachniarz,
Mikołajczak, Getinger ,
Fabianowski
Resovia: Pietryka, Jaroch
(46' Świechowski ),
Makowski, Baran ,
Słaby ,
Ogrodnik, Tunkiewicz, Frankiewicz, Kwiek, Ciećko (73' Zaniewski), Hajduk (46'
Nikanovych )
Sędzia: Zając (Sosnowiec), Widzów: 600
Piłkarze II-ligowej Resovii pokonali w meczu
wyjazdowym zespół Stali Stalowa Wola 1:0. Bramkę dla rzeszowskiej drużyny
zdobył Mirosław Baran. Środkowy obrońca Resovii do składu wskoczył niedawno, a
jego gol przypominał bramkę jaką rzeszowianie stracili w 88 minucie meczu z Motorem.
Po stałym fragmencie gry, główkował David Kwiek, piłkę odbił golkiper
miejscowych, a później w zamieszaniu podbramkowym nikt z gospodarzy nie potrafił
wybić bezpańskiej piłki sprzed bramki. Z sytuacji skorzystał obrońca "Pasiaków",
który jak się później okazało, zdobył gola na wagę trzech punktów.

foto: G.
Sobieraj (stalowka.eu)
Gospodarze do ostatnich minut meczu dążyli do wyrównania. Przeszkodził im w tym
głównie Marcin Pietryka, który rozegrał świetne spotkanie. Gospodarzom brakowało
też trochę szczęścia i precyzji. Jedną z lepszych okazji do pokonania swoich
kolegów z poprzedniego klubu miał Michał Bogacz. Obrońca gospodarzy z kilku
metrów nie potrafił skierować futbolówki do rzeszowskiej bramki.
Resoviacy też mieli okazje na podwyższenie wyniku. Najlepszą szansę na to miał
David Kwiek, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Sytuacja ta
mogła szybko zemścić się na "Pasiakach". Jeszcze przed przerwą blisko wyrównania
był obrońca Michał Czarny, który
nieznacznie minął się z piłką po dośrodkowaniu z lewej strony
Krystiana Getingera.

foto:
G. Sobieraj (stalowka.eu)
Jeszcze lepszą okazję po zmianie stron miał
Radosław Mikołajczak. Pomocnik Stali wpadł z piłką w pole karne,
przełożył na lewą nogę i strzelił w sam środek bramki, w której po raz kolejny
dobrze poradził sobie Pietryka. Rzeszowianie w drugiej połowie meczu oddali pole
gry rywalom, ale udało się im dowieźć wynik do końca meczu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): Derby Podkarpacia, dużo walki, dużo
zaangażowania. Strzeliliśmy bramkę po stałym fragmencie, mieliśmy okazję
na wyjście na 2:0, bo David Kwiek nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
Od tego momentu wkradła się duża nerwowość, zawodnicy jakby chcieli
utrzymać wynik. Uczulałem ich, że nie możemy wyjść na drugą połowę i
myśleć o tym żeby to 1:0 dowieźć. Po przerwie oprócz stałych fragmentów
nie stworzyliśmy sobie sytuacji, a wynikało to z tego, że nie
potrafiliśmy skontrować i zagrać ostatniego podania. Ale trzeba też
powiedzieć że mieliśmy trochę szczęścia przy stałych fragmentach
przeciwnika. Cieszę się ze zwycięstwa i bardzo mocno dopinguję Pawła
żeby utrzymał Stalową Wolę w drugiej lidze. Jest moim serdecznym
przyjacielem i myślę że jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim
miejscu.
Mirosław
Baran (obrońca Resovii): Uderzyłem przypadkowo i piłka wpadła
koło słupka. Cieszymy się ogromnie z trzech punktów i gramy dalej. |
|
resoviacy.pl
|
|
2013.05.10 | Juniorki Resovii pokonały przemyski Motor
|
|
Resovia Rzeszów (juniorki) - Motor Przemyśl (juniorki) 2:0
Kośmider, Koman
Piłkarki
Resovii w meczu 7 kolejki Podkarpackiej Ligi Juniorek pokonały drużynę Motoru
Przemyśl 2:0. Podopieczne Sabiny Wargackiej zajmują fotel lidera z przewagą 15
punktów nad zespołem Sokoła Kolbuszowa
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.05.08 |
Bartosz Jaroch zagrał przeciwko Białorusi
|
|
Polska U-18 - Białoruś U-18 1:0 (1:0)
19' Żwir
Polska:
Kuchta, Azikiewicz, Horoszkiewicz, Dawidowicz, Jaroch, Żwir, Rudol, Klemenz ,
Frankowski, Jagiełło, Buksa, Stryjek, Cebula, Barzyc, Cierpka, Mroczkowski
Białoruś: Franckiewicz, Bondarienko, Ignatienko, Nazarienko, Kaborda ,
Jarockij, Korzun ,
Packo, Bielewicz, Janczenko, Sidorienko oraz Milewskij ,
Gorbaczik ,
Morozow
Sędzia: Małyszek (Polska)
Reprezentacja Polski do lat 18 wygrała w Łomży 1-0 (1-0) w spotkaniu sparingowym
przeciwko Białorusi. Jedynego gola dla podopiecznych Marcina Sasala strzelił w
19 minucie Karol Żwir. Kolejny udany występ w młodzieżówce odnotował Bartosz
Jaroch.
|
|
PZPN, resoviacy.pl
|
|
2013.05.08 | Motor
osiągnął cel, Resovia nie wykorzystała szansy
|
|
Resovia Rzeszów - Motor Lublin 2:2 (0:1) / mecz na Stadionie Miejskim
60' Makowski, 80' Frankiewicz - 44' Kostrubała, 88' Kursa
Resovia:
Goszka, Kozubek, Makowski, Baran, Słaby, Ciećko (63' Krawczyk), Nikanovych,
Frankiewicz, Tunkiewicz, Ogrodnik (46' Kwiek), Hajduk (46' Zaniewski)
Motor: Ptak, Bronowicki, Kursa, Ptaszyński, Klepczarek, Kayizzi (59'
Horodeński), Kostrubała (82' Kosiarczyk), Kądzior, Ciarkowski, Węska (82'
Wolski) Jovanović
Sędzia: Bielawski (Katowice), Widzów: 700
W dzisiejszym meczu rozegranym na Stadionie
Miejskim piłkarze Resovii zremisowali z zespołem Motoru Lublin 2:2. Spotkanie
nie było widowiskiem na wysokim poziomie, a emocjonujący przebieg meczu był
wynikiem nie tyle koronkowych akcji i widowiskowych zagrań, po których kibice
mogliby oklaskiwać swoich piłkarzy, ale raczej błędów w defensywie po jednej i
drugiej stronie.
Do dzisiejszego spotkania trener Tomasz Tułacz nie mógł wystawić dwóch
młodzieżowców: Bartosza Jarocha, który zagrał dziś w kadrze młodzieżówki
przeciwko Białorusi i kontuzjowanego Dariusza Brągiela. Dokonano więc roszad w
składzie i etatowego bramkarza Marcina Pietrykę zastąpił młodzieżowiec Bartosz
Goszka.

foto: K.
Kapica (Nowiny)
Mecz zaczął się od strzału w 5 minucie Michała Ogrodnika. Niestety skrzydłowy
"pasiaków" uderzał na bramkę Ptaka zbyt lekko. Kilka minut później Wiesław
Kozubek główkował po wrzucie z autu. Tym razem zabrakło jednak dokładności i
piłka powędrowała za bramkę. W 22 minucie meczu resoviacy przeprowadzili
pierwszą składną i chyba najładniejszą akcję pierwszej połowy. Tomasz Ciećko
oszukał jednego z rywali i dograł do Sebastiana Hajduka, który uderzył tuż koło
słupka. Dwie minuty później odpowiedzieli goście. Artur Węska przeprowadził rajd
prawą stroną boiska i huknął na bramkę Resovii z 12 metrów. Na szczęście w
rzeszowskiej bramce dobrze zachował się Bartosz Goszka.
Resoviacy w tym okresie gry mieli minimalną przewagę i byli zespołem
aktywniejszym. Niestety zbyt łatwo tracili piłkę pod polem karnym rywali, w
szeregach, których główną rolę grał były reprezentant kraju Grzegorz Bronowicki.
W 44 minucie meczu piłkarze Motoru zdobyli niespodziewaną bramkę. Z rzutu
wolnego z 30 metrów wrzucał piłkę na pole karne Damian Kądzior, a stojący na 11
metrze Karol Kostrubała głową zmienił tor lotu futbolówki i zasłonięty bramkarz
Resovii niewiele miał do powiedzenia.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Po przerwie resoviacy nie ruszyli do ataków i na boisku do 60 minuty meczu wiało
nudą. Goście skutecznie łapali rzeszowskich napastników w "pułapki ofsajdowe". W
całym spotkaniu poprawnie sędziujący zawody arbiter z Katowic 14 razy przerywał
grę, wskazując piłkarzy Resovii na pozycji spalonej.
W 60 minucie meczu w końcu coś drgnęło w grze rzeszowskiej jedenastki. Na strzał
zdecydował się wyróżniający się w szeregach gospodarzy David Kwiek. Pomocnik
Resovii nieczysto trafił jednak w piłkę i ze strzału wyszło raczej podanie do
Andrija Nikanovycha. Ten ostani z okolic linii końcowej boiska wycofał dokładnie
do nadbiegającego na 10 metr Bartłomieja Makowskiego, który huknął pod
poprzeczkę na 1:1. Resovia w końcu przyśpieszyła i coraz częściej gra toczyła
się pod bramką gości. W 65 minucie meczu niecelnie z główki uderzał Robert
Tunkiewicz, a kilka minut później z strzałem przewrotki dał znać o sobie Łukasz
Zaniewski. W odpowiedzi Michał Ciarkowski ograł Kamila Słabego i Bartosz Goszka
musiał ratować zespół przed stratą kolejnej bramki.
W 80 minucie meczu na prowadzenie wyszła Resovia. Wprowadzony na boisko w 63
minucie Piotr Krawczyk przytomnie wycofał piłkę do Dariusza Frankiewicza i
kapitan Resovii z 16 metrów precyzyjnym strzałem koło słupka pokonał Ptaka.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Wydawało się, że resoviacy dowiozą wynik do ostatniego gwizdka, ale goście po
raz drugi pokazali jak wykonywać stałe fragmenty gry. W 88 minucie meczu
dorzuconą z wolnego piłkę w pole karne zbyt krótko piąstkował Bartosz Goszka.
Zakotłowało się na polu bramkowym Resovii, a Radosław Kursa przy rozpaczliwej
interwencji środkowych obrońców Resovii wepchnął piłkę do siatki i ustalił wynik meczu.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Motor |
| strzały celne |
3 |
5 |
| strzały niecelne |
6 |
2 |
| rzuty rożne |
4 |
3 |
| na spalonym |
14 |
0 |
| rzuty wolne |
7 |
10 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.05.05 | Obudzili się po godzinie
|
|
Resovia II Rzeszów - Żurawianka Żurawica 4:1 (1:1)
33' 77' Rop, 66' Adamski, 72' Krawczyk - 44' Kowal
Resovia:
Superson, S. Świst, Ślęzak, Ł. Świst (55' Adamski),
Pietrucha, Kaliniec, Czapa (46' Fedan), Codello (75' Gołda), Warchoł (75'
Głowacki), Rop, Krawczyk
Żurawianka: Pstrąg, Kowal, A. Wardęga, Korytko, Mazur, Beer, Mateusz
Pawłowski, Marek Pawłowski, Biały ,
Baran (68' Łaskarzewski), Jaroch (46' Grad)
Sędzia: Giżka (Stalowa Wola),
Widzów: 60
Spotkanie toczyło się pod dyktando gospodarzy, ale
piłkarze rezerw Resovii
przez godzinę męczyli się z najsłabszym zespołem ligi. Rzeszowianie już do
przerwy powinni prowadzić co najmniej trzema bramkami. Niestety podopieczni
trenera Wiesława Gołdy razili nieskutecznością. W podstawowej jedenastce gości
wystąpiło ośmiu młodzieżowców i głównym ich celem było wywiezienie z Rzeszowa
jednego punktu.
W 3 minucie meczu w dogodnej sytuacji bramkowej znalazł się Piotr Krawczyk,
który otrzymał piłkę po dośrodkowaniu Sławomira Śwista. Niestety napastnik
"Pasiaków" nieczysto trafił w futbolówkę i zmarnował pierwszą "setkę" w meczu.
Kwadrans później na listę strzelców powinien wpisać się Jakub Warchoł. Również
on nie popisał się przy tej sytuacji.

foto: resoviacy.pl
W 33 minucie meczu Kacper Rop wpisał się na listę strzelców po raz pierwszy.
Najskuteczniejszy strzelec Resovii strzałem z pola karnego pokonał Macieja
Pstrąga. Trzy minuty później dośrodkowywał Warchoł do Czapy, ale strzał tego
ostatniego nie sprawił kłopotów Pstrągowi.
W 44 minucie goście za sprawą najmłodszego na boisku zawodnika zdobyli
niespodziewaną bramkę na 1:1. Zaczęło się od rzutu wolnego dla przyjezdnych 30
metrów od bramki Supersona. Piłkę dorzucał Jaroch, a Kowal przy biernej postawie defensorów Resovii przelobował z główki Michała Supersona.

foto: resoviacy.pl
Do drugiej połowy resoviacy wyszli z nastawieniem odpokutowania win za marną
pierwszą połowę w ich wykonaniu. Niestety do 60 minuty grali bardzo nieporadnie.
W 52 minucie Piotr Krawczyk znalazł się w dogodnej sytuacji na pokonanie
bramkarza gości. Niestety Kuti nie może zaliczyć tego meczu do udanych, a jego
strzał przypominał raczej podanie do bramkarza.

foto: resoviacy.pl
Resoviacy zabrali się do roboty dopiero po godzinie meczu. W 62 minucie
(wprowadzony na boisko kilka minut wcześniej) Radosław Adamski zdobył bramkę na
2:1 i był to przełomowy moment spotkania. Pomocnik rzeszowskiej drużyny
fantastycznym strzałem z rogu pola karnego pokonał młodego bramkarza gości. W 72
minucie spotkania dopiął swego Piotr Krawczyk. Napastnik Resovii wyprzedził
Piotra Korytko i precyzyjnym uderzeniem na drugi słupek nie dał szans Pstrągowi.
Przewaga Resovii z każdą kolejną minutą się zwiększała, a wynikiem tego była
kolejna bramka. W 77 minucie Kacper Rop posłał na bramkę gości rogala w swoim
stylu i było 4:1. Goście praktycznie raz w drugiej połowie zagrozili bramce
Supersona. Grzegorz Beer w 80 minucie meczu huknął z 20 metrów, a piłka po jego
strzale wylądowała na poprzeczce. Tuż przed końcem meczu na bramkę Pstrąga
strzelali jeszcze Fedan i Rop.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.05.04 |
Czołówka ligi ucieka "Pasiakom"
|
|
Puszcza Niepołomice - Resovia Rzeszów 1:0 (0:0)
68' Nowak
Puszcza:
Stępniowski, Szymonik, Jurkowski ,
Księżyc, Zontek, Strózik, Lizak, Kałat, Nowak, Cholewiak (80' Rodin), Moskwik
(90' Balawender)
Resovia: Pietryka, Jaroch (80' Czapa), Makowski, Baran, Słaby, Ogrodnik,
Nikanovych, Frankiewicz, Ciećko
(78' Krawczyk), Tunkiewicz (65' Domoń ), Hajduk (78' Zaniewski )
Sędzia: Załęski (Ostrołęka)
Resoviacy zagrali w Niepołomicach dobre spotkanie, a wrócili do Rzeszowa bez
punktów. Mieli kilka okazji do zdobycia bramki, ale po raz kolejny zawiodła
skuteczność.
Pierwszą groźną sytuację bramkową mieli jednak gospodarze. W 18 minucie meczu
mogło być 1:0 dla piłkarzy Puszczy, ale Paweł Moskwik nie opanował piłki w polu
karnym Resovii. W 23 minucie meczu przebojowa szarża Michała Ogrodnika
zakończona została strzałem, który nie sprawił kłopotu Stępniowskiemu. Wkrótce
miało się okazać, że bramkarz gospodarzy zostanie bohaterem tego meczu.
W 26 minucie rzeszowianie przeprowadzili kolejną groźną akcję za sprawą
Tunkiewicza i Ogrodnika. Niestety ten ostatni po raz kolejny nie wykorzystał
dogodnej okazji.
Dwie minuty później w polu karnym gospodarzy faulowany był Sebastian Hajduk. Do
rzutu karnego podszedł (podobnie jak w meczu z Garbarnią) Robert Tunkiewicz.
Jego strzał był jednak na tyle sygnalizowany, że Krystian Stępniowski bez
większego trudu zapobiegł utracie bramki.
W 40 minucie meczu kolejna akcja dwójkowa Tunkiewicza i Ogrodnika nie przyniosła
rezultatu bramkowego. Kilka minut później goście odpowiedzieli groźnym
kontratakiem. Po tej akcji gospodarzom udało się nawet skierować piłkę do
siatki, ale sędzia główny odgwizdał pozycję spaloną.
Po przerwie resoviacy w dalszym ciągu próbowali konstruować akcje i stwarzać
zagrożenie pod bramką Stępniowskiego. Niestety to gospodarzom udało się zdobyć
jedynego gola w meczu. Chwila nieuwagi w polu karnym i piłkę dograną przez Pawła
Moskwika skierował do bramki Łukasz Nowak.
Resoviacy próbowali odrabiać straty, ale osamotniony z przodu Sebastian Hajduk
nie mógł poradzić sobie z uważnie grającymi obrońcami Puszczy. W 80 minucie
meczu strzałem z 30 metrów Tomasz Księżyc postraszył Marcina Pietrykę.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.05.03 |
Bartosz Jaroch powołany na mecz z Białorusią
|
|
Trener
Marcin Sasal powołał 18-osobową kadrę na konsultację szkoleniową w Łomży
połączoną z meczem reprezentacji U-18 z Białorusią. Zgrupowanie potrwa od 5 do 9
maja 2013 roku. Mecz z Białorusią odbędzie się 8 maja o godz. 16.00 na Stadionie
Miejskim w Łomży. Wśród kadrowiczów znalazł się po raz kolejny obrońca Resovii
Bartosz Jaroch.
|
|
PZPN,
resoviacy.pl
|
|
2013.05.01 |
Różnicę zrobił Zarzyka
|
|
Cosmos Nowotaniec - Resovia II Rzeszów 5:1 (2:1)
12' 64' Laskowski, 28' 48' 75' Zarzyka - 42' Rop
Cosmos:
Ciołek, Majka ,
Śmietana ,
Podgórski, Badowicz, S. Pluskwik (82' K. Mikulec). Jęczkowski, Kłodowski (77'
Szatkowski), Laskowski, Spaliński (46' D. Mikulec), Zarzyka
Resovia II: Superson, Pietrucha, Ślęzak, Ł. Świst, S. Świst, Warchoł (46'
Adamski), Codello, Kaliniec (67' Bereś), Czapa (46' Buczek), Rop, Fedan
Sędzia: Wałęga (Dębica), Widzów: 350
- Chłopcy zagrali fenomenalny mecz. Godnie
uczcili święto pracy - cieszył się Henryk Majka, kierownik Nowotańca.
Różnicę na korzyść Cosmosu zrobił Ireneusz Zarzyka, choć trzeba przyznać, że
miał godne wsparcie ze strony aktywnych pomocników Nowotańca. Rzeszowianie mogą
żałować niewykorzystanych sytuacji. Pojedynek sam na sam z Sebastianem Ciołkiem
przegrał Radosław Adamski (przy stanie 3-1), a w słupek trafił Dorian Buczek.
|
|
więcej |
mj (Nowiny) |
|
2013.05.01 | Na
kłopoty... Hajduk
|
|
Resovia Rzeszów - Garbarnia Kraków 2:1 (0:1)
55' (k) Tunkiewicz, 77' Hajduk -
24' Cichy
Resovia:
Pietryka, Jaroch, Domoń (46' Baran ),
Makowski, Słaby, Ogrodnik, Nikanovych, Frankiewicz, Tunkiewicz, Kwiek (46'
Krawczyk ),
Ciećko (75' Hajduk)
Garbarnia: Widawski, Ryś, Piszczek, Pluta ,
Fedoruk ,
Leszczak, Uwakwe, Zelek
(70' Kalemba), Siedlarz, Broź, Cichy (77' Nwachukwu)
Sędzia: Muszyński (Łódź), Widzów: 700
W zaległym spotkaniu II ligi piłkarze Resovii pokonali krakowską Garbarnię 2:1.
Rzeszowianie zdobyli komplet punktów, ale męczyli się z 16 zespołem w tabeli do
ostatnich minut meczu. Resovia była drużyną aktywniejszą, częściej posiadała
piłkę, ale to krakowianie po pierwszej groźnej akcji pierwsi wyszli na
prowadzenie.
W 24 minucie meczu Łukasz Cichy technicznym lobem pokonał Marcina Pietrykę.
Wcześniej wysoki napastnik Garbarni z łatwością poradził sobie z pilnującym go
Konradem Domoniem. W 38 minucie mogło być już praktycznie po meczu. Na szczęście
Bartłomiej Makowski powstrzymał szarżującego Mateusza Brozia i kibice mogli
odetchnąć z ulgą.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W przerwie meczu w obozie rzeszowian doszło do dwóch zmian. Mirosław Baran
zastąpił Konrada Domonia, a w miejsce Davida Kwieka wszedł Piotr Krawczyk.
Rzeszowianie ruszyli do ataków, ale ich akcje kończyły się głównie na 16 metrze
od bramki Widawskiego. W 53 minucie meczu Michał Ogrodnik przedarł się w pole
karne i uderzył z ostrego konta, ale jego strzał na pierwszy słupek nie sprawił
kłopotów Widawskiemu.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Dwie minuty później szarżującego w polu karnym Ogrodnika podciął Adrian Fedoruk
i sędzia odgwizdał rzut karny. Jedenastkę pewnym strzałem zamienił na bramkę
Robert Tunkiewicz. Rzeszowianie wyrównali, ale jeden punkt nie był dla nich
satysfakcjonujący. Próbowali gry skrzydłami, ale brakowało wykończenia i
ostatniego podania.
Dwukrotnie zakotłowało się również pod bramką gospodarzy. W 65 minucie goście
domagali się rzutu karnego. Sędzia jednak nie dopatrzył się faulu Słabego na
Leszczaku, a kartką ukarał Fedoruka. W 68 minucie meczu z 30 metrów uderzył
mocno Marcin Siedlarz, a kilka minut później do interwencji zmusił Pietrykę
Krzysztof Kalemba.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Resoviacy dopięli swego w 77 minucie meczu. Akcję bramkową przeprowadzili dwaj
rezerwowi wprowadzeni na murawę po przerwie. Ze środka boiska otrzymał piłkę
Piotr Krawczyk, który uruchomił prostopadłym podaniem stojącego w polu karnym
Sebastiana Hajduka. Ten obrócił się w kierunku bramki i precyzyjnym strzałem
pokonał Roberta Widawskiego. Warto zaznaczyć, że była to 40 bramka w meczach
ligowych Resovii zdobyta przez "Hajdiego".
Pod koniec meczu goście po raz kolejny zerwali się do odrabiania strat. Znowu
dwukrotnie było gorąco pod bramką Marcina Pietryki. Wynik jednak do końca
spotkania nie uległ zmianie i "biało-czerwoni" mogli cieszyć się z kompletu
punktów.
|
|
resoviacy.pl
|
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): W pierwszej połowie zespół
funkcjonował do momentu stracenia bramki, po trampkarskim błędzie.
Podarowaliśmy ją przeciwnikowi. Inaczej nie można powiedzieć. W szatni
musiały paść mocne słowa, które spowodowały, że zespół lepiej zagrał po
przerwie i stworzył sytuacje, po których padły bramki. Za duża nerwowość
w grze. Chłopcy czują, że grają o coś i stąd dużo złych decyzji, błędów.
Panuje chaos pomimo tego, że wiemy co mamy grać. Sami sobie robimy
problem. Mamy pewne rzeczy ujęte w schematach i jeśli zespół będzie to
realizował sytuacja będzie lepsza. Proszę kibiców i działaczy o wsparcie
zawodników. Walką do końca pokazali, że na to zasługują. |
|
2013.04.28 |
Walkower dla seniorek Resovii
|
|
Mecz
III ligi małopolskiej seniorek pomiędzy Hejnałem Krzyszkowice, a Resovią Rzeszów
nie odbył się.
Zespół z Krzyszkowic po raz kolejny nie skompletował składu do gry i najprawdopodobniej wycofa się z rozgrywek. Zawodniczki Resovii otrzymały 3 punkty walkowerem i nadal zajmują pozycję lidera tabeli.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.04.28 | Kolbuszowianka skuteczna
|
|
Resovia II Rzeszów - Kolbuszowianka Kolbuszowa 1:3 (0:2)
83' Rop - 10' K. Gorzelany, 45' Pik, 77' Szalony
Resovia II:
Superson, Pietrucha, Ślęzak, Ł.
Świst, (74' Adamski), S. Świst, Miazga
(46' Warchoł ),
Codello, Rop, Fedan, Czapa (46' Kaliniec), Krawczyk
Kolbuszowianka: Kozioł, Skowron, M. Serafin, Lorenc, Ł. Gorzelany, Pruś
(90' Rączka), S. Serafin ,
P. Pik (62' Czyżewski), Warzocha, K. Gorzelany
(83' Mokrzycki), Korab (73' Szalony)
Sędzia: Wosiewicz (Krosno), Widzów: 50
W zespole Kolbuszowianki widać było ogromną chęć
rehabilitacji za porażkę (1:5) z poprzedniej kolejki w Sieniawie. Podopieczni
Macieja Bilińskiego rozegrali dobre spotkanie i wywalczyli zasłużone zwycięstwo.
Pierwszą akcję przeprowadzili rzeszowianie. Bartłomiej Miazga podał do Marcina
Pietruchy, ale strzał rzeszowskiego obrońcy wybronił Mateusz Kozioł. W 10
minucie Przemysław Pik dośrodkował w pole karne w okolice linii końcowej boiska,
a Kamil Gorzelany z ostrego kąta skierował głową piłkę do siatki, zaskakując
bezradnego Michała Supersona.

foto: resoviacy.pl
W 25 minucie resoviacy zmarnowali najlepszą okazję do wyrównania. Piotr Krawczyk
efektownie oszukał jednego z obrońców gości i znalazł się sam na sam z
bramkarzem. Niestety piłka po jego strzale o centymetry minęła słupek bramkowy.
W 40 minucie meczu Codello huknął jak z armaty z 10 metra, ale w sam środek
bramki i dobrze spisujący się Mateusz Kozioł zdołał odbić futbolówkę.
W 45 minucie meczu Bartłomiej Miazga niepotrzebnie faulował jednego z rywali w
okolicy 20 metra od bramki. Piłka po dośrodkowaniu w pole karne trafiła pod nogi
Warzochy. Jego strzał wylądował na słupku, ale dobitka Przemysława Pika byłą już
skuteczna. Do przerwy goście prowadzili 2:0.
Na drugą połowę meczu "biało-czerwoni" wyszli zmobilizowani, ale szybko okazało
się, że to za mało aby poradzić sobie z doświadczonym zespołem gości. W 62
minucie Jakub Warchoł powinien zdobyć bramkę kontaktową, ale trafił w słupek.
Jak strzelać gole pokazał rzeszowskiej jedenastce Robert Szalony w 78 minucie.
Były piłkarz Czarnych Jasło i Resovii również trafił w słupek, ale przy dobitce
był już na tyle precyzyjny, że Michał Superson po raz trzeci musiał wyciągać
piłkę z siatki. W 83 minucie meczu honor gospodarzy ratował Kacper Rop, który
ustalił wynik na 1:3.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.04.27 |
Strzelecka bezradność "Pasiaków"
|
|
Resovia Rzeszów - Olimpia Elbląg 0:0
Resovia:
Pietryka, Kozubek, Baran, Domoń, Jaroch
(46' Świechowski), Ogrodnik ,
Nikanovych ,
Tunkiewicz, Brągiel (64' Czapa), Zaniewski (53' Kwiek), Ciećko
Olimpia: Rogachov ,
Lewandowski, Broniarek, Ichim, Kolosov, Wierzba (75' Molga), Pietrewicz, Ressel,
Sedlewski, Piotrowski (46' Kopycki), Graczyk
Sędzia: Łaszkiewicz (Zamość), Widzów: 900
Piłkarze Resovii remisowali bezbramkowo z Olimpią Elbląg na własnym stadionie.
Rzeszowianie wystąpili tego dnia w okrojonym składzie. Trzech zawodników (Kamil
Słaby, Dariusz Frankiewicz, Bartłomiej Makowski) pauzowało tego dnia za żółte
kartki. Pomimo tych ubytków kadrowych podopieczni trenera Tomasza Tułacza
rozegrali najlepszy mecz rundy wiosennej. Niestety nie potrafili ani razu zmusić
do kapitulacji golkipera gości. Najlepsze okazje do zdobycia bramki miał tego
dnia Michał Ogrodnik. Skrzydłowy Resovii już w 2 minucie meczu przeegzaminował
Aleksieja Rogachowa. Rosyjski bramkarz Olimpii, który ostatni raz wyjmował piłkę
z siatki w październiku ubiegłego roku, popisał się pewną interwencją.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Goście odpowiedzieli groźną kontrą już 2 minuty później. Na szczęście z pomocą
Marcinowi Pietryce przyszedł Konrad Domoń, który zablokował strzał napastnika
Olimpii.
W 19 minucie meczu groźną wrzutką ze skrzydła próbował zaskoczyć obrońców
Resovii Tomasz Sedlewski.
"Biało-czerwoni" najlepszą okazję do zdobycia gola mieli w 22 minucie. Dariusz
Brągiel, który był tego dnia jednym z najlepszych na boisku piłkarzy,
przeprowadził udany rajd lewym skrzydłem. Szybki skrzydłowy Resovii wyłożył
piłkę na 11 metr Michałowi Ogrodnikowi, ale strzał był zbyt lekki, aby sprawić
kłopoty bramkarzowi gości. W 35 minucie z rzutu wolnego strzelał z 25 metrów
Robert Tunkiewicz. Po raz kolejny piłka pewnie wyłapana została przez Rogachova.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W odpowiedzi Kami Piotrowski huknął z rzutu wolnego pod poprzeczkę i
Marcin Pietryka z niemałym trudem piąstkował na róg. Kilka minut przed gwizdkiem
na przerwę po raz kolejny strzelał Ogrodnik i po raz kolejny bramkarz gości
popisał się pewną interwencją. Podobnie było w 45 minucie meczu, kiedy to piłka
po dośrodkowaniu Ogrodnika zamiast na głowie Kozubka wylądowała w rękawicach
Rogachova.

foto: K. Kapica (Nowiny)
W 50 minucie meczu bohaterem spotkania mógł zostać Łukasz Zaniewski.
Napastnik Resovii znalazł się w wyśmienitej okazji do zdobycia bramki. Niestety
podobnie jak wcześniej jego sygnalizowany strzał bez kłopotów wyłapał bramkarz
gości.
W 66 minucie Michał Ressel próbował zaskoczyć Marcina Pietrykę bezpośrednim
strzałem z rzutu rożnego. Piłka po jego dośrodkowaniu uderzyła w słupek
rzeszowskiej bramki.
W ostatnich 20 minutach meczu gra toczyła się głównie na połowie przyjezdnych.
Goście sprawiali wrażenie usatysfakcjonowanych z wyniku i głownie bronili
dostępu do własnej bramki. Rzeszowianie do końca meczu nie potrafili znaleźć
skutecznego sposobu na rozmontowanie defensywy rywali.
|
|
resoviacy.pl
|
|
statystyki meczu |
| |
Resovia |
Olimpia |
| strzały celne |
8 |
4 |
| strzały niecelne |
4 |
4 |
| rzuty rożne |
5 |
2 |
| na spalonym |
1 |
1 |
| rzuty wolne |
10 |
12 |
|
|
resoviacy.pl
|
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): Remis nas nie satysfakcjonuje.
Uczulałem chłopaków, że Olimpia w tych rozgrywkach straciła tylko 9
bramek, dlatego każda sytuacja musi być wykorzystana. Do 30 minuty
powinniśmy wygrywać 2:0 po dwóch stuprocentowych sytuacjach Michała
Ogrodnika. Zabrakło trochę zimnej krwi i to zadecydowało też o przebiegu
pozostałej części meczu. Wiedzieliśmy, że musimy być skuteczni z tak
poukładanym w obronie przeciwnikiem. Złapać ich na kontrę było szalenie
trudno. Poradziliśmy sobie z jedna rzeczą: mimo, że nie wystąpiło trzech
podstawowych zawodników, to drużyna walczyła. |
|
resoviacy.pl
|
|
2013.04.27 | Zmarł
Franciszek Adamczyk
|
|
23
kwietnia w wieku 70 lat zmarł Franciszek Adamczyk. Trener piłkarski, który
karierę szkoleniowca rozpoczynał przed laty w Resovii. Od połowy lat
siedemdziesiątych pracował w klubach piłkarskich województwa pomorskiego: Czarni
Słupsk, Start Miastko, Gryf Słupsk i Stal Jezierzyce.
Ostanie pożegnanie odbyło się w piątek (26 bm.) na Starym Cmentarzu w Słupsku.
|
|
resoviacy.pl
|
|
2013.04.24 | Ten
kto gra zwycięży, nie ten kto się pręży
|
|
Stal Rzeszów
- Resovia Rzeszów 0:1 (0:0)
90' Zaniewski
Stal: Wietecha, Kovjenic, Duda, A. Baran ,
Nakrosius ,
Lisańczuk ,
Jędryas
(59' Alancewicz), Krzysztoń (52' Szela), Persona ,
Prokić (58' Górecki), Koczon
Resovia: Pietryka, Jaroch, Makowski ,
M. Baran, Słaby ,
Ogrodnik, Frankiewicz ,
Domoń, Kwiek (61' Brągiel, 90' Świechowski), Ciećko (83' Krawczyk ),
Tunkiewicz
(64' Zaniewski )
Sędzia: Przybył (Kluczbork), Widzów: 2200
Zarówno jedni piłkarze, jak i drudzy mieli swoim
kibicom coś do udowodnienia. Resovia wiosną nie rozegrała żadnego dobrego
spotkania. W Stali po remisowym meczu w Płocku nastroje były zdecydowanie
lepsze.
Najważniejszy dla rzeszowskich kibiców mecz sezonu nie był pięknym widowiskiem,
ale zaangażowania i woli walki wystarczyłoby na kilka innych spotkań. Piłkarze
Resovii w końcu zdobyli pierwszego gola w rundzie wiosennej i po raz kolejny
pokonali lokalnego rywala.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Podopiecznym Tomasza Tułacza brakowało
przede wszystkim spokoju w grze. Dodatkowo twarda murawa na stadionie miejskim
utrudniała konstruowanie akcji do jakich przyzwyczaili nas piłkarze w
poprzedniej rundzie.
Główną postacią
na boisku starał się być sędzia główny, który rozdawał kartoniki na prawo i
lewo.
W pierwszej połowie mecz był wyrównany, ale akcji bramkowych było niewiele.
Resoviacy największe kłopoty mieli z upilnowaniem wszędobylskiego Persony.
„Biało-czerwoni” najlepszą okazję mieli przy strzale Dariusza Frankiewicza z
rzutu wolnego. Wyróżniający się w szeregach gości „Franek” uderzył piłkę z 18
metrów omijając mur, ale futbolówka minęła cel o pół metra. Kilkanaście minut
później po rzucie wolnym główkował groźnie Tomasz Ciećko, ale piłka ponownie
minęła cel.
W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się, ale od 60 minuty stalowcy sprawiali
wrażenie jakby opadli z sił. W tym okresie gry na teatralne sztuczki próbował
nabrać sędziego Ernest Szela, który postanowił wymusić rzut karny dla
gospodarzy.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Tymczasem Resovia starała się grać skrzydłami i coraz odważniej radziła sobie na
połowie rywala. Pod koniec meczu resoviacy dwukrotnie próbowali pokonać Wietechę
strzałami z dystansu. Golkiper Stali nie miał jednak najmniejszych kłopotów z
wyłapaniem futbolówki po strzałach Zaniewskiego i Ciećki. Podobnie było przy
uderzeniu napastnika Stali Koczona w 85 minucie, kiedy to Marcin Pietryka
poradził sobie bez problemu.

foto: K. Kapica
(Nowiny)
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, resoviacy wywalczyli
rzut rożny. Do piłki w 91 minucie podszedł Dariusz Frankiewicz. Pomocnik Resovii
wrzucił mocno futbolówkę „na aferę” w okolice 7 metra od bramki, a stojący
dokładnie tam gdzie trzeba Łukasz Zaniewski dołożył nogę i zdobył gola na wagę
trzech punktów.

foto: K. Kapica
(Nowiny)
|
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): Zawodnicy włożyli w grę mnóstwo woli
walki, wręcz poświęcenia. I zwyciężyło to niestety nad próbą grania w
piłkę. Tylko tego mogę żałować. Uczulałem zawodników, że kto zachowa
chłodniejszą głowę, będzie miał więcej z tego korzyść i lepszy wynik.
Gratuluję zespołowi, że grał do końca, czekał na szansę i ją dostał.
Dziękuję naszym kibicom.
Dariusz
Frankiewicz (pomocnik Resovii): Nie interesował nas remis, dlatego
jest się z czego cieszyć. Wreszcie przyszło przełamanie, wpadł gol, od razu
za 3 za punkty. Cieszymy się razem z kibicami, którzy też naczekali się na
zwycięstwo. Wreszcie je mamy i możemy myśleć, aby pójść za ciosem i
powalczyć o lepszą pozycję w tabeli.
Łukasz
Zaniewski (napastnik Resovii): Ciężko tu było oczekiwać płynnej gry.
Boisko było trudne, twarde. Piłka skakała po nim. To były derby, czyli mecz
walki. W I połowie byliśmy bliżej gola. Darek Frankiewicz z wolnego fajnie
mierzył, Tomek Ciećko po wolnym też groźnie główkowała. Po przerwie obie drużyny
grały twardo, ambitnie, ale akcji bramkowych brakowało. Czekaliśmy na gola,
wygraną już dość długo. Udało mi się znaleźć w odpowiednim miejscu i musiałem
trafić. Po centrze Darka była walka o głowę. Ja w tym momencie urwałem się
obrońcy, zobaczyłem piłkę pod nogami, bramka była pusta, więc wystarczyło ja
tylko tam skierować. |
|
2013.04.21 |
Zemściło się na Wisłoku
|
|
Wisłok Strzyżów - Resovia II Rzeszów 0:1 (0:0)
46' Krawczyk
Wisłok:
Zimny, Szołdra
(75' Klimek), Rajzer, Pasek, Draga, Piechowiak (66' Gorczyca), Śliwa, Pałys (53'
Świątoniowski), Krok, K. Baran (56' Sharovara), J. Baran
Resovia II: Superson, Pietrucha, Ślęzak, Ł. Świst, Ś. Świst, Codello,
Kaliniec
(75' Szalacha), Warchoł (64' Adamski), Rop
(90' Gołda), Fedan, Krawczyk
Sędzia: Tomczyk (Jarosław), Widzów: 350
Wynik mógł być zgoła inny, gdyby gospodarze
wykorzystali choć jedną z wielu okazji jakie mieli w pierwszej połowie.
W 7 minucie do siatki rzeszowian trafił Jakub Baran, ale nie nacieszył się tym ,
bo sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę potem okazję miał Wojciech Piechowiak,
lecz trafił z 8 metrów prosto w bramkarza Resovii.W końcówce pierwszej połowy
strzyżowianie zmarnowali jeszcze dwie okazje sam na sam. Najpierw Piechowiak
pośliznął się, gdy miał już przed sobą tylko Supersona i ten spokojnie złapał
piłkę. Chwilę potem golkiper wygrał pojedynek z Jakubem Baranem, który
przelobował bramkę.
Na zemstę za niewykorzystane okazje nie trzeba było specjalnie czekać. Zaraz po
przerwie, po nieudanej akcji gospodarzy poszła kontra i było 0-1.
Od tego momentu to rzeszowianie kontrolowali przebieg gry, umiejętnie broniąc
się i groźnie kontratakując. Drugiego gola dla Resovii zdobył Sebastian Fedan,
ale sędzia uznał, że faulował on przy główkowaniu przeciwnika. O wyrównanie
starali się jeszcze Baran i Gorczyca, ale bezskutecznie.
|
|
2013.04.21 |
Piłkarki Resovii bez punktów w meczu na szczycie
|
|
Resovia Rzeszów - AZS UJ II Kraków 1:2 (0:0)
66' Mróz - 44' Gozdecka, 80' Bartosiewicz
Resovia:
Mścisz, Wargacka, Greguła, Gąska (41' Błyskal), Czyż, Kiełtyka, Bąk (50'
Kurasz), Mróz, M. Sowa (65' Mik), Słomka (54' Kośmider ),
Prugar (45' Koman)
Sędzia: Grabowska (Stalowa Wola), Widzów: 50
AZS wystawił w podstawowej jedenastce aż siedem
zawodniczek z pierwszej drużyny, która gra w ekstralidze. - Przez pierwsze 20
minut moje podopieczne nie wiedziały, co się dzieje. Na szczęście obroną dobrze
kierowała Sabina Wargacka i przed przerwą nie straciłyśmy gola - mówiła
Monika Nosal, trenerka Resovii.
Pierwszego gola rzeszowianki straciły po błędzie bramkarki Karoliny Mścisz.
Piłka wpadła do bramki bezpośrednio z rzutu rożnego. Potem zespołową akcję
efektownym lobem zakończyła Elżbieta Mróz, która mogła zdobyć jeszcze dwie
bramki. - Miała sytuacje sam na sam z bramkarką AZS-u i raz trafiła w słupek.
Szkoda bo mogłyśmy poskromić pewne swego krakowianki - oceniła Monika Nosal.
AZS gola na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym czasie gry. Przy próbie
dośrodkowania piłka wpadła "za kołnierz" naszej bramkarki.
|
|
2013.04.20 |
Trwa niemoc strzelecka Resovii
|
|
Resovia Rzeszów - Pelikan Łowicz 0:1 (0:0)
68' Kujawa
Resovia:
Pietryka, Jaroch, Baran, Makowski, Słaby (86' Czapa), Ogrodnik (62' Zaniewski),
Świechowski (70' Hajduk), Frankiewicz, Tunkiewicz
(82' Domoń), Kwiek, Ciećko
Pelikan: Różalski, Kowalczyk (39' Maksymow), Dremluk, Brodecki, Ceglarz,
Wyszogrodzki, Łakomy, Kosiorek (9' Bojańczyk, 90' Mycka), Adamczyk (83'
Jackiewicz), Kujawa, Solecki
Sędzia: Gajewski (Kraków), Widzów: 700
W pierwszym w rundzie meczu u siebie Resovia miała mało okazji i nie strzeliła
pierwszego wiosennego gola. Przegrała z Pelikanem Łowicz 0-1.
Resovia nie zagrała dobrego meczu, ale zaliczała gorsze i potrafiła unikać
porażki. Pelikan zrewanżował się "pasiakom” za 0-1 z jesieni, oddając w zasadzie
jeden groźny strzał. Goście zdobyli gola w chwili, gdy Resovia zdawała się
kontrolować mecz. Kontra wyglądała na groźną, z drugiej strony dwóch łowiczan
miało przeciw sobie trzech resoviaków. Bartłomiej Makowski nie zdecydował się na
szybki faul, wydawało się jednak, że kontroluje sytuację.
– Mam do siebie pretensje i nie mam. Po pierwsze. wiedziałem co rywal chce
zrobić – mówi stoper Resovii. - Kiedy zrobił zwód na lewą, swoją lepszą
nogę, pomyślałem, mam cię. Niestety, piłka poszła idealnie między moimi nogami.
Marcin Pietryka nie zdążył skrócić kątów i uderzono sprzed szesnastki po
ziemi futbolówka wtoczyła się do siatki przy długim słupku.
– Teraz mogę żałować, że nie faulowałem, ale przeciwnik miał też dużo
szczęścia. Piłka nawet nie otarła się o moje nogi, Marcin był zasłonięty i stało
się – dodał Makowski.

foto: K. Kapica (Nowiny)
Rafał Kujawa po meczu chwalił kibiców Resovii, którzy skandowali "ŁKS nigdy nie
zginie” (łódzki klub, który żyje w zgodzie z Resovią, wycofał się z I ligi).
– Jestem wychowankiem ŁKS-u i miło było słyszeć takie słowa. Myślałem nawet,
żeby pod koszulkę Pelikana założyć koszulkę Resovii – mówił zawodnik, który
w rozegrał 42 mecze w ekstraklasie (8 goli).
Po meczu w szatni gości była muzyka i śpiewy. Królował przebój "Ona tańczy dla
mnie”. Możliwe, że to Resovia by fetowała, gdyby wykorzystała okazje z I polowy.
Dynamiczny Tomasz Ciećko był blisko asysty, ale Michałowi Ogrodnikowi w polu
karnym odskoczyła piłka. Najlepszą okazję miał Ciećko, gdy wyskoczył zza pleców
stopera Pelikana. To była "setka”, jednak snajper Resovii nie zrobił "podcinki
Frankowskiego” i trafił wychodzącego Różalskiego w nogę. – Szkoda, że nie
otworzyliśmy wtedy wyniku – utyskiwał trener "pasiaków”.
Ci mieli przykazane celować z daleka, ale te strzały rzadko nie były blokowane.
Ładnie raz uderzył Ogrodnik (bramkarz bronił na raty), raz Mateusz ŚwiechowskI.
Pelikan zdobył się w I połowie na strzał z kąta Wyszogrodzkiego.
Pod koniec I połowy goście stracili wskutek kontuzji drugiego już zawodnika,
jednak lepiej rozpoczęli II połowę. – To my mieliśmy od razu atakować i z
czasem mieliśmy coraz więcej z gry. Niestety, wtedy dostaliśmy dzwona –
komentował trener miejscowych.
Resovia szarpała. Kilka akcji rozpoczęła z polotem, z klepki, tyle że w finale
zawsze czegoś brakowało. Marnie było na polu, który jest "konikiem” trenera
rzeszowian – w stałych fragmentach gry. W ostatniej akcji meczu Bartosz Jaroch
celował z kilkunastu metrów, ale piłka przeszła nie z tej strony słupka.
- Jako trener Resovii przegrałem pierwszy ligowy mecz u siebie. Szkoda, że
akurat dzisiaj – komentował ze smutkiem coach "pasiaków”.
W środę w derbach Rzeszowa na stadionie przy Hetmańskiej będzie bronił innej
passy – Resovia pod wodzą Tomasza Tułacza nigdy nie przegrała ze Stalą (1 remis
i wygrane).
|
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): Jeśli chodzi o ocenę wyniku, to moim
zdaniem był to typowy mecz na remis. W pierwszej połowie nie
wykorzystaliśmy swoich sytuacji, a w drugiej nadzialiśmy się na rajd
Kujawy. Przeprowadziłem zmiany, które miały poprawić naszą grę w
ofensywie, ustawienie na trzech napastników. Przeciwnik to wykorzystał,
ma w swoim składzie Kujawę, który potrafi w pojedynkę rozstrzygnąć mecz
i tak też dzisiaj się stało. Mam pewne zastrzeżenia, że po stracie
bramki nie otworzyliśmy się jeszcze bardziej. Chciałbym, żeby zespół
bardziej grał ofensywnie. Szkoda ostatniej akcji i strzału Jarocha, bo
mecz mógłby się skończyć remisem. Duża nauka pokory dla nas, myślę, że
najbardziej zawiedliśmy w aspekcie sportowym. |
|
2013.04.18 |
Zwycięstwo juniorek w Kolbuszowej
|
|
Sokół Kolbuszowa Dln. - Resovia Rzeszów 1:2
Korab - Koma, Kurasz
W meczu zaległym (6 kolejka) Podkarpackiej Ligi
Juniorek Starszych piłkarki Resovii pokonały Sokół
Kolbuszowa Dolna. Po sześciu rozegranych kolejkach rzeszowianki zajmują pierwsze
miejsce w tabeli z 18 punktami na koncie.
|
|
2013.04.18 | 45 minut Bartosza Jarocha w meczu z Czechami
|
|
Czechy U-18 - Polska U-18 1:2 (1:2)
45' Holzer -
2' Łazaj, 18' Dźwigała
Polska:
Kuchta, Żebrowski, Klemenz, Dawidowicz (46' Żemło), Kun (46' Dziemidowicz),
Dźwigała (46' Jaroch), Mroczkowski (65' Rudol), Tomasiewicz (46' Kort), Łazaj
(60' Żwir), Formella, Kowalczyk (60' Kugiel)
Reprezentacja Polski U-18 wygrała w wyjazdowym meczu z rówieśnikami z Czech 2:1.
Po raz drugi z rzędu w zespole Marcina Sasala znalazło się miejsce dla Bartosza
Jarocha. Obrońca Resovii w 46 minucie meczu zmienił na boisku strzelca drugiej
bramki - Adama Dźwigałę (Jagiellonia Białystok).
Polacy wyszli na prowadzenie już w 2 minucie meczu, po strzale Kacpra Łazaja (Lechia
Gdańsk).
|
|
2013.04.16 | Kolejny występ Jarocha w kadrze U-18
|
|
Polska U-18 - Czechy U-18 1:0 (1:0)
24' Formella
Polska:
Pogorzelec, Stępiński, Żemło (46' Klemenz), Dawidowicz, Dziemowicz, Żwir (46'
Łazaj ),
Mroczkowski (46' Pietkiewicz), Rudol, Kort (70' Jaroch), Formella, Kowalczyk
(83' Kugiel)
Czechy: Krásný, Kratochvíl ,
Ševčík, Matěj (82' Richter), Funda (58' Michna), Prosek, Puda (58' Matoušek),
Kadlec (64' Kurušta), Janečka (58' Holzer), Hulka, Hodač
Sędzia: Przybył (Polska). Widzów: 500
Bartosz Jaroch zaliczył kolejny występ w kadrze Polski U-18. Podopieczni trenera
Marcina Sasala w Kędzierzynie-Koźlu pokonali 1:0 rówieśników z Czech. Obrońca
Resovii w 70 minucie meczu zastąpił na boisku Dawid Korta (Pogoń Szczecin).
Bramkę, która dała naszej reprezentacji zwycięstwo, zdobył w 24 minucie Dariusz
Formella (Lech Poznań). W czwartek (18 bm.) w Opawie rozegrany zostanie mecz
rewanżowy.
|
|
2013.04.14 | Hat-trick Kacpra Ropa
|
|
Resovia II Rzeszów - OKS Mokrzyszów 4:0 (2:0)
8' Fedan, 45' 63' 70' Rop
Resovia
II: Goszka, Pietrucha, Ślęzak, Ł. Świst, S. Świst
(74' Adamski), Fedan, Codello (79' Buczek), Rop (80' Gołda), Kaliniec, Warchoł
(74' Miazga), Krawczyk
OKS: Lasota, Guściora, Łękawski ,
Stępień, Polit, Prarat (82' Saja), Uznański (70' Ł. Rzepiela), J. Rzepiela (56'
Haliniak), Lipiec, Kościelny (68' Malicki), Paruch (82' Szeląg)
Sędzia: Wnuk (Leżajsk), Widzów: 100
Podopieczni trenera Wiesława Gołdy wysokim
zwycięstwem zainaugurowali rundę wiosenną IV-ligowych rozgrywek. Rzeszowianie
pokonali OKS Mokrzyszów 4:0, a bohaterem meczu został strzelec trzech bramek
Kacper Rop. Piłkarze z Mokrzyszowa ustępowali rzeszowskiej jedenastce w
większości elementów rzemiosła piłkarskiego.
Resoviacy od pierwszego gwizdka sędziowskiego zaatakowali bramkę Adriana Lasoty.
Już w 4 minucie meczu groźnie było pod bramką gości, ale mocny strzał Piotra
Krawczyka zablokowany został przez jednego z defensorów.

foto: resoviacy.pl
W 8 minucie "biało-czerwoni" zdobyli pierwszą
bramkę. Piłka po dośrodkowaniu Marcina Pietruchy wylądowała na głowie Fedana i
najlepszy strzelec Resovii precyzyjnym strzałem po raz pierwszy zmusił golkipera
gości do kapitulacji. W 37 minucie meczu Piotr Krawczyk obsłużył idealnym
podaniem Kacpra Ropa, ale tym razem zabrakło dokładności i piłka minęła słupek
bramki. Kilka minut później resoviacy skopiowali akcję z 8 minuty meczu.
Ponownie dośrodkowywał Pietrucha na głowę Fedana, ale tym razem do szczęścia
zabrakło kilkunastu centymetrów.
W 45 minucie meczu Kacper Rop wykorzystał złe ustawienie bramkarza gości i
strzałem z 22 metrów podwyższył wynik meczu na 2-0.

foto: resoviacy.pl
Po zmianie stron resoviacy podkręcili tempo gry i
stwarzali sobie kolejne sytuacje bramkowe. W 60 minucie meczu dwójkowa akcja
Krawczyka i Warchoła zakończyła się strzałem tego drugiego w słupek.
Kilka minut później Krawczyk wyłożył piłkę Ropowi i pomocnik Resovii strzałem z
pola karnego podwyższył wynik meczu na 3-0.
Piłkarze z Mokrzyszowa po raz pierwszy przeegzaminowali bramkarza Resovii
dopiero w 66 minucie. Po rzucie rożnym z główki strzelał Kamil Guściora, ale
Bartosz Goszka nie dał się zaskoczyć. W 70 minucie Kacper Rop wykorzystał
zamieszanie podbramkowe i strzałem z 10 metrów ustalił wynik meczu na 4-0.
|
|
2013.04.13 | Bez bramek w Puławach
|
|
Wisła Puławy - Resovia Rzeszów 0:0
Wisła:
Penkowec, Orzędowski ,
Skórnicki, Jakubiec, Budzyński, Charzewski
(61' Nowosielski), Maksymiuk, Wiącek, Pożak, (61' M. Nowak), K. Nowak ,
Martuś (61' Giza)
Resovia: Pietryka, Słaby ,
Baran, Makowski ,
Jaroch, Brągiel
(62' Kwiek), Świechowski
(69' Zaniewski), Tunkiewicz (82' Domoń ),
Frankiewicz, Ogrodnik, Ciećko
Sędzia: Szczerbowicz (Olsztyn), Widzów: 600
Piłkarze Resovii wywieźli z Puław jeden punkt po bezbramkowym spotkaniu z
zajmującą 6 miejsce w tabeli Wisłą. Rzeszowianie do Puław pojechali bez
pauzującego za żółte kartki Wiesława Kozubka. W podstawowej jedenastce zabrakło
również tego dnia Konrada Domonia, Andrija Nikanovycha, Łukasza Zaniewskiego,
Sebastiana Hajduka i Davida Kwieka. W ich miejsce trener Tomasz Tułacz wystawił
Bartosza Jarocha, Mateusza Świechowskiego i Tomasza Ciećko na pozycji
napastnika.
Kibice zgromadzeni na stadionie w Puławach oglądali tego dnia wyrównane
widowisko. Piłkarze obydwu drużyn grali dosyć agresywnie i sędzia dosyć często
uspokajał grę żółtymi kartonikami. W 6 minucie meczu w zamieszaniu pod bramką
Marcina Pietryki próbował swojej szansy na zdobycie bramki Konrad Nowak. Na
szczęście defensorzy Resovii wyjątkowo uważnie pilnowali najlepszego strzelca
ligi i nie pozwolili mu na oddanie strzału.

foto: D. Krawczyk (Dziennik Wschodni)
W 17 minucie pierwszy raz groźnie zrobiło się pod bramką miejscowych. Z prawej
strony zacentrował piłkę Michał Ogrodnik, dośrodkowanie przeciął bramkarz Wisły,
a zmierzającą pod nogi Tomasza Ciećki futbolówkę na rzut rożny wybił Michał
Budzyński.
Resoviacy po raz kolejny dali znać o sobie w 24 minucie meczu. Znowu
dośrodkowywał Michał Ogrodnik, który posłał futbolówkę do Mateusza
Świechowskiego. Pomocnik Resovii bez przyjęcia huknął na bramkę gospodarzy, ale
kapitalną interwencją popisał się Nazar Penkowec.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. W 79 minucie meczu piłkarze Resovii
mogli rozstrzygnąć losy meczu. Na indywidualną akcję zdecydował się wówczas
Robert Tunkiewicz. Piłka po jego mocnym strzale otarła się o nogi jednego z
piłkarzy Wisły i uderzyła w słupek bramki. Kilka minut później na bramkę
gospodarzy szarżował jeszcze wprowadzony na boisko Łukasz Zaniewski, ale
skończyło się tylko na rzucie rożnym.
|
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): Jestem zadowolony z konsekwencji z jaką
drużyna grała. Jeśli chodzi o defensywę to zespół zagrał dobrze. Do
przerwy mieliśmy jedną stuprocentową sytuację Mateusza Świechowskiego.
Wisła jest trudnym rywalem i spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i taki
był. Udało nam się zneutralizować przeciwnika. Sytuacji bramkowych nie
było dużo, ale w tych, które były zabrakło nam trochę szczęścia.
Mogliśmy się pokusić o zwycięstwo, ale trzeba się również cieszyć z
remisu z takim rywalem jak Wisła Puławy. |
|
2013.04.06 | Udana inauguracja piłkarek
|
|
Andrusy Lipnik - Resovia Rzeszów 0:3 (0:1)
3' Kiełtyka, 70' Bąk, 81' Mróz
Resovia:
Mścisz, Koman (40' Czyż), Greguła, Kośmider, Błyskal, M. Sowa, Słomka (40' Bąk),
Prugar (68' Mik), Mróz, Kurasz, Kiełtyka
Piłkarki Resovii udanym występem zainaugurowały
rundę wiosenną rozgrywek III ligi małopolskiej. Rzeszowianki na wyjeździe
pokonały 3:0 zespół Andrusy Lipnik i umocniły swoją pozycję na fotelu lidera.
Pierwszą bramkę w meczu już w 3 minucie zdobyła Agnieszka Kiełtyka. W 70 minucie
meczu zza pola karnego strzelała Justyna Bąk i piłka po odbiciu od jednej z
piłkarek Andrusów wpadła do siatki. Wynik na 3:0 ustaliła Elżbieta Mróz, która
technicznym strzałem pokonała bramkarkę miejscowych.
|
|
2013.04.06 | Zwycięstwo rezerw w sparingu
|
|
Resovia II Rzeszów - Olimpia Pysznica 3:1 (0:0)
57' Fedan, 64' Rop, 84' Krawczyk - 81' Błażejczyk II
Resovia
II: Superson, Pietrucha, Ł. Świst, Ślęzak, S. Świst, Codello, Kaliniec, Rop,
Fedan, Warchoł, Krawczyk oraz Gołda, Adamski, Dziedzic
Olimpia: Molak, Błażejowicz I, Krawiec, Proc, Socha, Tur, T. Uberman,
Maślach, W. Dziura, M. Uberman, Orliński oraz Miklus, Błażejowicz II, A. Dziura,
Dybka, M. Szwedo
Piłkarze rezerw Resovii rozegrali dziś mecz
towarzyski, w którym pokonali Olimpię Pysznica 3:1. Drużyna gości, która zajmuje
10 miejsce w stalowowolskiej lidze okręgowej dotrzymywała kroku rzeszowianom
jedynie do przerwy. Piłkarze trenowani przez Piotra Brzezińskiego w pierwszej
połowie meczu zagrali bardzo ambitnie i radzili sobie bardzo dobrze na tle
niemrawo grających gospodarzy.

foto: resoviacy.pl
To jednak rzeszowianie po raz pierwszy stworzyli
sobie sytuację do strzelenia bramki. W 5 minucie mocny strzał Kacpra Ropa
wybronił bramkarz gości. W 35 minucie meczu dwójkowa akcja Ropa i Krawczyka
powinna zakończyć się golem, ale ten drugi fatalnie spudłował. Kilka minut
później Piotr Krawczyk ponownie uderzał na bramkę gości, ale i tym razem
zabrakło precyzji.

foto: resoviacy.pl
Druga połowa meczu była zdecydowanie lepsza w
wykonaniu rzeszowskiej drużyny. W 57 minucie meczu Szymon Kaliniec obsłużył
prostopadłym podaniem Sebastiana Fedana i najlepszy strzelec rzeszowskiej
drużyny po raz pierwszy umieścił piłkę w siatce. W 64 minucie Kacper Rop
niesygnalizowanym strzałem zza pola karnego zaskoczył golkipera gości i było
2-0. Kilka minut później powracający po dłuższej przerwie do treningów Sebastian
Dziedzic fatalnie przestrzelił z 10 metrów. W 81 minucie meczu goście
wykorzystali błąd obrońców Resovii i zdobyli bramkę kontaktową. Łukasz Świst
zaskoczony niedokładnym zagraniem od kolegi nie opanował piłki i w sytuacji sam
na sam z Supersonem znalazł się Kamil Błażejczyk.

foto: resoviacy.pl
Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo
czekać. W 84 minucie meczu Piotr Krawczyk zrehabilitował się za nieudane strzały
w pierwszej połowie. Napastnik "biało-czerwonych" huknął z rogu pola karnego
prosto pod poprzeczkę i ustalił wynik meczu na 3-1. |
|
2013.04.06 | Piłkarki gotowe do ligi
|
|
Piłkarki
Resovii zakończyły okres przygotowań do rywalizacji w rozgrywkach
III Ligi Małopolskiej
i
Podkarpackiej Ligi Juniorek.
Resoviaczki przepracowały bardzo solidnie okres przygotowawczy i czekają na
pierwszy mecz z III-ligową drużyną Andrusy Lipnik.
Seniorki rozpoczęły
treningi 7 stycznia 2013. Zajęcia ich odbywały się 3 razy w tygodniu, w tym
dwukrotnie na hali Politechniki Rzeszowskiej.
Kilka zawodniczek wzięło udział w Akademickich Mistrzostwach Szkół Wyższych w
halowej piłce nożnej. Piłkarki reprezentowały barwy Politechniki Rzeszowskiej.
Na tej imprezie rzeszowska uczelnia zdobyła złoty medal w kategorii uczelni
technicznych. Podopieczne Moniki Nosal uczestniczyły również w meczach
sparingowych i turniejach halowych.
Juniorki Resovii trenują od stycznia 2 razy w tygodniu. W okresie
przygotowawczym nasze zawodniczki rozegrały wewnętrzny sparing z seniorkami na
sztucznej nawierzchni. Uczestniczyły również w turnieju organizowanym przed DAP
Dębica, gdzie zajęły II miejsce oraz w turnieju organizowanym przez nasz klub 18
lutego. W
IV Halowym Turnieju
Resovia Women Cup o
Puchar firmy Commit
brało
udział
6
zespołów
(w tym 2 drużyny
Resovii):
Sokół Kolbuszowa Dolna, Szóstka Dębica, Motor Przemyśl, Stal Stalowa Wola.
Zawodniczki Resovii zajęły 1 i 3 miejsce.

foto: Dział Marketingu CWKS Resovia |
|
2013.04.04 | Kolejne mecze ligowe odwołane
|
|

Wydział Gier Polskiego Związku Piłki Nożnej
zdecydował o odwołaniu spotkania 22 kolejki II ligi grupy wschodniej
pomiędzy Resovią Rzeszów, a Concordią Elbląg
z powodu złego stanu boiska i złych warunków atmosferycznych. Nowy
termin spotkania zostanie podany niebawem.
Odwołane zostały również mecze IV ligi podkarpackiej. Zaplanowany na dzień 7
kwietnia mecz Przełęcz Dukla - Resovia II rozegrany zostanie w późniejszym
terminie.
Trenerzy naszych drużyn zaplanowali rozegranie meczów towarzyskich na boisku ze
sztuczną nawierzchnią. |
|
2013.04.03 | Rezerwy postawiły się drugoligowcom
|
|
Resovia Rzeszów -
Resovia II Rzeszów 1:0 (0:0)
56' Hajduk
Resovia:
Pietryka, Słaby, Domoń, Baran, Nikanovych, Ogrodnik, Frankiewicz, Tunkiewicz,
Brągiel, Ciećko, Zaniewski oraz Goszka, Jaroch, Makowski, Kozubek, Miazga,
Czapa, Świechowski, Hajduk, Buczek
Resovia II: Goszka, Jaroch, Świst Ł., Ślęzak, Świst S., Pietrucha,
Warchoł, Codello, Kaliniec, Rop, Fedan oraz Pietryka, Bereś, Gołda, Adamski
W związku z odwołaniem meczu ligowego w Tarnowie,
piłkarze II-ligowej Resovii rozegrali mecz towarzyski z zespołem rezerw. Do
przerwy podopieczni trenera Wiesława Gołdy dotrzymywali kroku kolegom z wyższej
ligi. W 29 minucie okazji do sprawienia niespodzianki nie wykorzystał Jakub
Warchoł. Napastnik IV-ligowych rezerw był bliski pokonania Marcina Pietryki.
Wynik meczu w drugiej połowie ustalił Sebastian Hajduk, który wykorzystał
idealne podanie Łukasza Zaniewskiego. Mecz trwający 70 minut rozegrano na boisku
ze sztuczną nawierzchnią. |
|
2013.04.03 | Trwa zimowy koszmar
|
|

Wydział Gier PZPN podjął decyzję o kolejnym przełożeniu meczu o mistrzostwo II
ligi wschodniej Unia Tarnów - Resovia, który planowany był na dzisiaj. Powodem
ponownego odwołania spotkania jest zły stan boiska w Tarnowie. |
|
2013.04.02 | Bartosz Jaroch ponownie w kadrze U-18
|
|
Szkoleniowiec
Marcin Sasal ogłosił skład reprezentacji U-18 na zgrupowanie w
Kędzierzynie-Koźlu. Po raz kolejny w gronie 22 reprezentantów znalazł się
17-letni obrońca Resovii - Bartosz Jaroch.
Kadra U-18 przebywać będzie na Górnym Śląsku w dniach 14-18 kwietnia. Piłkarze
rozegrają również dwa mecze z reprezentacją Czech (16 kwietnia w
Kędzierzynie-Koźlu i 18 kwietnia w czeskim Bruntálu). |
|
2013.03.30 | Fatalny mecz w Radomiu
|
|
Radomiak Radom -
Resovia Rzeszów 4:0 (2:0)
14' Kornacki, 44' Odunka, 55' Figiel, 88' Wlazło
Radomiak: Budzyński, Cieciura, Dubina ,
Świdzikowski, Derbich, Odunka (70' Byszewski), Pach (79' Wlazło), Radecki (79'
Puton), Figiel, Kornacki, Prędota (63' Leandro)
Resovia: Pietryka, Kozubek ,
Makowski, Domoń ,
Słaby, Brągiel (77' Czapa), Nikanovych, Frankiewicz, Tunkiewicz (46' Jaroch),
Ogrodnik (46' Hajduk), Zaniewski (74' Świechowski)
Sędzia: Krasny (Kraków), Widzów: 1500
131 dni
czekali piłkarze Resovii na powrót do ligowej rywalizacji. Niestety wiosennego
meczu inauguracyjnego w Radomiu podopieczni Tomasza Tułacza do udanych nie
zaliczą. Receptą do zwycięstwa na błotnistej i wyjątkowo grząskiej murawie było
oddalenie gry od własnego pola karnego i to zadanie udało się jedynie
gospodarzom. Rzeszowianie grali agresywnie i sporo biegali, ale w pozostałych
elementach gry ustępowali gospodarzom.
Obrona Resovii, która w rundzie jesiennej należała do najlepszych w lidze, w
Radomiu popełniała katastrofalne błędy. W linii pomocy brakowało lidera, który
pełniłby rolę, jaką w zespole gospodarzy pełnił Sławomir Pach. Osamotniony w
ataku Łukasz Zaniewski nie mógł poradzić sobie z dwoma, a czasem trzema trzema
obrońcami Radomiaka.
Resoviacy w pierwszej połowie popełnili trzy błędy w defensywie i dwa z nich
zakończyły się golami. Duży wpływ na przebieg meczu miała bramka zdobyta przez
gospodarzy już w 14 minucie meczu. Wówczas niezdecydowanie defensorów Resovii
wykorzystali Marcin Figiel i Piotr Kornacki. Pierwszy podawał, a drugi dostawił
nogę i piłka wtoczyła się do bramki.
W 20 minucie odpowiedzieli rzeszowianie. Groźny strzał debiutanta Tunkiewicza
sprawił niemałe kłopoty bramkarzowi gospodarzy, ale ostatecznie zakończyło się
jedynie na rzucie rożnym.

foto: Echo Dnia
W jednym z
pojedynków o piłkę w polu karnym gospodarzy faulował Kozubek, który ukarany
został żółtą kartką. W 28 minucie piłkę po strzale gości wybijał przed siebie
Marcin Pietryka i niewiele brakowało, aby dobitka zakończyła się kolejnym golem.
Minutę później na pozycji spalonej znalazł się Łukasz Zaniewski.
W 37 minucie meczu wychodzącego na czystą pozycję Kornackiego faulował Wiesław
Kozubek i był to przełomowy moment tego spotkania. Obrońca Resovii ukarany
został drugą żółtą, a w rezultacie czerwoną kartką i musiał opuścić plac gry.
Przewagę liczebną na boisku gospodarze wykorzystali już po upływie kilku minut.
Wymiana podań miedzy Sławomirem Pachem i Samuelem Odunką w 44 minucie zakończyła
się strzałem tego drugiego i Marcin Pietryka po raz drugi wyjmował piłkę z
siatki.

foto: Echo Dnia
Po przerwie
nie było lepiej. Gospodarze inicjowali kolejne groźne akcje, głównie za sprawą
Sławomira Pacha. Gola numer 3 miejscowi zdobyli w 56 minucie meczu. Z narożnika
pola karnego po długim rogu uderzył Marcin Figiel i było praktycznie po meczu.
W 68 minucie honor rzeszowskiej drużyny próbował ratować Łukasz Zaniewski,
niestety efektem jego strzału był jedynie rzut rożny.
Grząskie boisko skutecznie utrudniało rzeszowskiej drużynie rozgrywanie piłki.
Gospodarze spokojnie pilnowali wyniku i czekali na ewentualne szybkie
kontrataki. W 88 minucie meczu dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło
idealnie na głowę Piotra Wlazły i Marcin Pietryka skapitulował po raz czwarty.
|
|
resoviacy.pl
foto:
Echo Dnia |
|
Tomasz
Tułacz (trener Resovii): Gratuluję trenerowi Tomali
zwycięstwa. Był to udany rewanż Radomiaka na Resovii za mecz z jesieni.
Chcę podkreślić, że na wydarzenia na boisku duży wpływ miała czerwona
kartka dla mojego zawodnika przy przypadkowym zagraniu. Na tak trudnych
warunkach to się odbiło. Rywal miał więcej miejsca. Straciliśmy pierwszą
bramkę w niezrozumiałych dla mnie okolicznościach. Mam tu na myśli brak
komunikacji między zawodnikami z defensywy. Kolejne bramki to była już
konsekwencja przewagi liczebnej, co nie umniejsza oczywiście zwycięstwa
gospodarzy. Wypada mi przeprosić tylko naszych kibiców, którzy jechali
tyle kilometrów. Niestety tak w sporcie jest, że nieraz szczegóły
decydują o takiej porażce. |
|
2013.03.27 | Resovia w latach 70. (cz.2)
|
|
W
okresie przygotowań do sezonu 1971/72 drużyna rzeszowskich "Pasiaków" przebywała
na dwutygodniowym zgrupowaniu w Ustrzykach Dolnych. Rzeszowianie trenowali pod
okiem szkoleniowca Aleksandra Brożyniaka
Kadrę zespołu opuścił Śmieja, który postanowił kontynuować karierę piłkarską w
Bałtyku Gdynia. W jego miejsce w zespole pojawiła się grupa utalentowanych
młodych piłkarzy:
Daniło (Stal
Sanok), Filip, Kozak (Czarni Jasło), Szpak (Czarni Jasło), Rywak (wychowanek).
W rozegranym w lipcu turnieju półfinałowym o mistrzostwo Polski juniorzy Resovii
zajęli III miejsce. W turnieju rozegranym w Łodzi młodzi resoviacy zremisowali z
Marymontem Warszawa (1:1) i MZKS Gdynia (1:1) i przegrali z Łódzkim Klubem
Sportowym 1:3.
Drużyna seniorów zainaugurowała rozgrywki ligowe wyjazdowym zwycięstwem z
beniaminkiem Fablokiem Chrzanów 1:0.
Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył czołowy strzelec "biało-czerwonych" Józef
Piecha. Zawodnik ten potwierdził również wysoką formę tydzień później, w meczu
przeciwko Cracovii. Na spotkanie ze spadkowiczem z grodu Kraka rzeszowska
publiczność czekała długie lata. Mecz, który był wydarzeniem sezonu rozegrano 15
sierpnia. Stadion przy ul. Sportowej zgromadził 5 tys. widzów, którzy
oklaskiwali zwycięstwo rzeszowskich "Pasiaków", nad "Pasami" z Krakowa 2:0.
Krakowski bramkarz Ryszard Przytocki skapitulował dwukrotnie po strzałach
Janusza Wiecha (35 min.) i Józefa Piechy (82 min.). W drugiej połowie meczu
rzeszowianie nie wykorzystali rzutu karnego.
Resovia została zastopowana w następnej kolejce przez GKS Świętochłowice,
przegrywając 0:1. Tydzień później rzeszowianie pokonali Górników z Jaworzna
takim samym stosunkiem bramkowym. W meczu tym w barwach Resovii wystąpił Jerzy
Daniło, którego kariera piłkarska i trenerska w Resovii trwała przez wiele
późniejszych lat. |
|
2013.03.26 | Bartosz Jaroch w kadrze U-18
|
|
Ukraina U-18 - Polska U-18 0:6 (0:3)
17' Żwir, 30' 62' Kowalczyk, 45' Żebrowski, 64' Formella, 85' Piasecki
Ukraina:
Budiuk (46' Stawyćkyj), Kaczaraba (46' Małyk), Połeheńko, Tkaczuk, Czumak,
Jaremczuk (46' Miranian), Syzyj (55' Habełok), Łukanow (46' Biłonoh), Jastrub
(46' Tankowśkyj), Zawyjśkyj (46' Radczenko), Kalinin (46' Szewczuk)
Polska: Pogorzelec, (88' Podleśny), Żebrowski, Dźwigała, Dawidowcz (71'
Jaroch), Dziemidowicz, Żwir (65' Prejs), Mroczkowski (62' Pawlik), Rudol,
Formella, Łazaj (63' Piasecki), Kowalczyk, Sędzia: Możarowśkyj (Ukraina),
Widzów: 150
W meczu towarzyskim reprezentacja Polski do lat 18
wygrała z rówieśnikami z Ukrainy 6-0 (3-0). W meczu tym wystąpił przebywający na
zgrupowaniu kadry młodzieżowej Bartosz Jaroch. 17-letni obrońca Resovii w 71
minucie meczu zmienił na boisku Pawła Dawidowicza (Lechia Gdańsk). Mecz
rozegrano w Lwowie na stadionie Arena. |
|
2013.03.24 | Wysokie zwycięstwo rezerw
|
|
Resovia II Rzeszów - Strumyk Malawa 3:0 (0:0)
61' Rop, 78' Pietrucha, 85' Fedan
Resovia
II: Flak, Szalacha, Świst Ł., Świst S., Adamski, Bereś, Kaliniec, Codello,
Warchoł, Krawczyk, Buczek oraz Pietrucha, Ślęzak, Fedan, Rop, Gołda
Widzów: 15
W rozegranym dzisiaj meczu sparingowym piłkarze
rezerw Resovii pokonali IV-ligowy zespół Strumyka Malawa 3:0. W pierwszej
połowie mecz był wyrównany, a akcji bramkowych było niewiele. Pierwszy groźny
strzał na bramkę oddany został dopiero w 37 minucie, kiedy to napastnik gości
przeegzaminował Mateusza Flaka. Rzeszowianie odpowiedzieli minutę później.
Dorian Buczek w dogodnej sytuacji próbował przelobować bramkarza gości, ale
piłka powędrowała nad poprzeczką. W 43 minucie Bartosz Bereś mocnym strzałem
sprawdził w bramce Kamila Zielińskiego.

foto: resoviacy.pl
Prawdziwe emocje zaczęły się po przerwie. Do ataku
ruszyli gospodarze i raz za razem kotłowało się w polu karnym gości. Bardzo
dobrze spisywali się wprowadzeni po przerwie na boisko Fedan i Rop, z którymi
kompletnie nie radzili sobie defensorzy Strumyka.
W 48 minucie piłka po uderzeniu Sebastian Fedana zmierzała pod poprzeczkę, ale
jakimś cudem wypięty jak struna rezerwowy bramkarz gości wypiąstkował ją ponad
bramkę. W 53 minucie meczu najlepszą okazję do zdobycia gola mieli przyjezdni. Nie
popisał się w tej sytuacji Mateusz Trawka, który z 8 metra strzelał nad leżącym
bramkarzem Resovii, ale zamiast do bramki trafił w poprzeczkę.

foto: resoviacy.pl
Dla bramki zdobytej przez Kacpra Ropa w 61 minucie
meczu warto było przyjść tego dnia na stadion Resovii. Pomocnik "Pasiaków"
zakręcił dwoma piłkarzami gości, przełożył piłkę na drugą nogę i uderzył ją z
taką rotacją, że Krystian Migut niewiele miał do powiedzenia.
Gol numer 2 był efektem dobrej gry rzeszowian w środku pola. Akcję zainicjowaną
przez Mikołaja Gołdę zakończył Marcin Pietrucha, który oszukał podkręconym
strzałem zasłoniętego Miguta.
W 80 minucie meczu dał znać o sobie napastnik gości Krzysztof Szymański. Po jego
strzale piłka ostemplowała rzeszowską bramkę. Dwie minuty później odpowiedział
Sebastian Fedan. Szarżującemu w polu karnym pomocnikowi Resovii udało się ominąć
bramkarza i oddać strzał, ale piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców
Strumyka.

foto: resoviacy.pl
W 85 minucie Fedan ustalił wynik meczu na 3:0.
Wykorzystał wówczas prostopadłe podanie od Piotra Codelli i precyzyjnym strzałem
koło słupka pokonał bramkarza gości. Dwie minuty później ponownie bramce gości
zagroził Fedan. Tym razem Krystiana Miguta uratował słupek. W ostatnich minutach meczu okazję bramkową
miał jeszcze Jakub Warchoł, ale w tej sytuacji bramkarz Strumyka był na
posterunku. |
|
2013.03.23 | Bez bramek w sparingu z Okocimskim
|
|
Resovia Rzeszów - Okocimski Brzesko 0:0
Resovia:
Pietryka, Słaby, Makowski, Domoń, Kozubek, Ogrodnik, Frankiewicz, Tunkiewicz,
Brągiel, Ciećko, Zaniewski
oraz Goszka, Pietrucha, Baran, Miazga, Czapa, Świechowski, Hajduk, Buczek
Okocimski: Mieczkowski, Wieczorek, Kucharski, Byrtek, Niechciał,
Kowalski, Koman, Chyła, Flis, Łytwyniuk, Smółka oraz Kozioł, Baliga, Zając,
Jacek, Cegliński, Sosnowski, Wawryka, Darmochwał, Jeriomenko, Wojcieszyński,
Pyciak, Termanowski
Sędzia: Anasychin (Rzeszów), Widzów: 80
Podopieczni trenera Tomasza
Tułacza mieli dzisiaj rozegrać mecz ligowy z zespołem Znicza Pruszków. Z powodu
trwających od kilku dni fatalnych warunków atmosferycznych murawa na stadionie
Resovii nie nadaje się do rozegrania meczu i rozgrywki ligowe po raz kolejny
zostały przesunięte.
W zamian Resoviacy rozegrali sparing na bocznym boisku ze sztuczną nawierzchnią.
Przeciwnikiem rzeszowskiej drużyny był I-ligowy zespół Okocimskiego Brzesko. W
pierwszej połowie spotkanie było wyrównane. Dużo było na boisku walki, ale
jednocześnie sporo niedokładności.

foto: resoviacy.pl
Resoviacy po raz kolejny
zagrali lepiej dopiero po przerwie. W 50 minucie meczu okazję do zdobycia bramki
miał skrzydłowy rzeszowskiej jedenastki Dariusz Brągiel. Dobrze w tej sytuacji
zachował się bramkarz gości, który wybił piłkę poza pole bramkowe. W 62
minucie Michał Ogrodnik strzelał z 16 metrów, ale piłka wylądowała na bocznej
siatce bramki. Goście najlepszą okazję do zdobycia bramki mieli w 78 minucie,
kiedy to Rafał Cegliński przeegzaminował Goszkę soczystym strzałem. Dwie minuty
później po stałym fragmencie gry Mirosław Baran uderzał z główki, ale zabrakło
precyzji.

foto: resoviacy.pl
W 84 minucie dał osobie znać
Sebastian Hajduk. Napastnik Resovii znalazł się w idealnej sytuacji , ale po raz
kolejny na stanowisku był golkiper "Piwoszy".
W ostatnim kwadransie meczu goście podkręcili tempo gry i mecz toczył się
głównie na połowie Resovii, która próbowała wyprowadzać skuteczne kontrataki. W
90 minucie jedna z takich akcji powinna zakończyć się bramką dla
"biało-czerwonych". Resoviacy przechwycili piłkę na własnej połowie i
trzy podania wystarczyły, aby Sebastian Hajduk znalazł się z piłką przed bramką
rywali. Niestety po raz kolejny górą w pojedynku sam na sam" był Aleksander
Kozioł.

foto:
resoviacy.pl |
|
2013.03.22 | Mecz ze Zniczem przełożony
|
|

Piłkarze Resovii nie zagrają w sobotę ze Zniczem. Pomimo trwającej od tygodnia
akcji odśnieżania płyty głównej na stadionie Resovii spotkanie zostało
przełożone. Powodem jest kolejny atak zimy i intensywne opady śniegu.
W zamian piłkarze II-ligowej Resovii na boisku ze sztuczną nawierzchnią
rozegrają mecz towarzyski z Okocimskim Brzesko. |
|
2013.03.19 | Mecz z Garbarnią ponownie odwołany
|
|

Zaplanowany na środę 20 bm. mecz II ligi wschodniej Resovia
- Garbarnia Kraków został ponownie odwołany. Pomimo wysiłku jaki włożyli kibice
i piłkarze Resovii w odśnieżanie boiska, po raz kolejny zwyciężyła zimowa aura. Opady
deszczu i śniegu sprawiły, że murawa na stadionie Resovii nie nadaje się do
rozegrania II-ligowego meczu. |
|
2013.03.16 | Ludzie Resovii (cz. 9) - prof. dr hab. Lesław
Grzegorczyk
|
|
Urodził
się 31 sierpnia 1929 r. w Rzeszowie jako syn Eugenii z domu Stary i Józefa
Grzegorczyka, zasłużonego rzeszowskiego lekarza. Był wnukiem Karola Starego,
nauczyciela, działacza Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, prekursora zabaw
ruchowych i jednego z pierwszych propagatorów sportu w Rzeszowie.
W roku 1946 ukończył I Gimnazjum w Rzeszowie i podjął studia w Wydziale
Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego, uzyskując dyplom lekarza w 1952 r.
Karierę naukową kontynuował w Krakowie. Po drodze był doktorat
i habilitacja, a w 1992 r. uzyskał tytuł profesora.
W latach 1978-1992 członek Senatu Akademii Medycznej w Krakowie, a w latach
1992-2000 członek Senatu Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie. Od 1992 r.
pracownik Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie. Był pierwszym dyrektorem
Instytutu Wychowania Fizycznego i Zdrowotnego, w latach 1994-2000 dziekanem
Wydziału Pedagogicznego WSP, a w latach 2000-2005 prodziekanem Wydziału
Pedagogicznego Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Jego dorobek naukowy z dziedzin dermatologii, medycyny pracy i medycyny
sportowej jest imponujący i obejmuje ponad 200 publikacji. Był członkiem Komisji
Ergonomicznej PAN Oddział w Krakowie, Komisji Alergenów Przemysłowych PAN w
Warszawie oraz Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.
|
|
2013.03.15 | Mecze IV ligi przełożone
|
|

Nie dojdą do skutku
zaplanowane na 16 i 17 marca pierwsze spotkania w IV lidze. Taką
decyzję podjął prowadzący te rozgrywki Wydział Gier Podkarpackiego
ZPN-u. Powodem decyzji są złe warunki atmosferyczne i związany z
nimi stan podkarpackich boisk piłkarskich. Terminy rozegrania
przełożonych meczów zostaną ustalone w najbliższym czasie.
Dodatkową informacją jest fakt, że najbliższy rywal rezerw
Resovii, LZS Turbia wycofała się z rozgrywek. Zgodnie z
§ 16 pkt 5 regulaminu
rozgrywek nastąpiła weryfikacja wyników tego zespołu. Anulowano wszystkie wyniki
z udziałem tego zespołu.
|
|
2013.03.13 | W Tarnowie wygrała zima
|
|

Zaplanowany na sobotę 16 marca, pojedynek 19. kolejki II
ligi grupy wschodniej Unia Tarnów - Resovia Rzeszów został przełożony. Powodem
są pogarszające się warunki atmosferyczne oraz zły stan boiska na Stadionie
Miejskim w Tarnowie uniemożliwiający rozegranie meczu.
Nowy termin spotkania ustalono na środę 3 kwietnia. Godzina meczu nie została jeszcze
ustalona. |
|
2013.03.12 | Ludzie Resovii (cz. 8) - mjr Mieczysław
Samołyk
|
|
Urodził
się 10 sierpnia 1890 roku w Rzeszowie. Syn Marcina i Anny z domu Leśniowskich.
Należał do grupy uczniów I Gimnazjum w Rzeszowie, którzy zapoczątkowali
działalność Koła Sportowego "Resovia". Był jednym z założycieli szkolnych drużyn
piłkarskich. Już jako 15-letni uczeń C.K. I Gimnazjum w Rzeszowie wyróżniał się
sprawnością fizyczną i aktywnością sportową. Z ćwiczeń w rzeszowskim "Sokole"
wyniósł znakomite umiejętności gimnastyczne. Nie tylko grał w piłkę, ale również
jeździł popisowo na łyżwach i nartach. W latach 1907 – 1911 przewodniczył
wydziałowi KS "Resovia". Często po przegranych meczach piłkarskich "Resovii" z
żalem powtarzał: "Ja tę Resovię zakładałem za panowania Austriaków, a co oni z
nią zrobili?"
Członek Związku Strzeleckiego i Polskiej Organizacji Wojskowej. Po maturze
przeniósł się do Krakowa, gdzie ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.
W mundurze porucznika wojsk austriackich uczestniczył w I wojnie światowej na
froncie bałkańskim. |
|
2013.03.09 | Przerwane pasmo sparingowych zwycięstw
|
|
Resovia II Rzeszów - Strug Tyczyn 2:3 (1:1)
26' Mastej, 54' Gołda - 21' A. Kucharzyk, 60' T. Mucha, 72' (k) Opoń
Resovia
II: Superson, Adamski, Ł. Świst, Ślęzak, S. Świst, Pietrucha, Szalacha,
Kaliniec, Rop, Fedan, Warchoł oraz Mastej, Gołda
Strug: Ł. Sowa, T. Mucha, Miłoń, M. Kucharzyk, Ferenc, Zawadzki, Opoń,
Gwadacz, Woś, A. Kucharzyk, J. Sowa oraz Szymański
Piłkarze Strugu Tyczyn pokonali w meczu sparingowym
rezerwy Resovii i tym samym przerwali pasmo zwycięstw rzeszowskiej drużyny w
meczach towarzyskich.
Pierwszą bramkę w dzisiejszym spotkaniu zdobył Artur Kucharzyk, który
wykorzystał podanie Jakuba Sowy i strzałem z pola karnego pokonał bramkarza
Resovii.
W 26 minucie wyrównali rzeszowianie. Idealne podanie na pole karne otrzymał
najaktywniejszy tego dnia w zespole "Pasiaków" Dawid Mastej i strzałem po ziemi
pokonał Łukasza Sowę.

foto: resoviacy.pl
W ostatnim kwadransie pierwszej połowy rzeszowianie
podkręcili tempo, ale brakowało wykończenia akcji. W 40 minucie meczu ponownie
przed bramkarzem znalazł się z piłką Mastej. Tym razem jednak zbyt pośpieszył
się z oddaniem strzału i goście opanowali sytuację. Dwukrotnie ładnymi strzałami
z dystansu popisał się Marcin Pietrucha, ale do przerwy wynik się nie zmienił.

foto: resoviacy.pl
W 54 minucie meczu wyjątkowym spokojem popisał się
Mikołaj Gołda, który przelobował bramkarza gości i podwyższył wynik meczu na
2:1. Asystę przy tej bramce zaliczył Kacper Rop. Goście odpowiedzieli w 60
minucie meczu. Do dośrodkowania po rzucie rożnym wyskoczył Tomisław Mucha i
uderzył precyzyjnie pod poprzeczkę wyrównując na 2:2. W 72 minucie meczu
szarżującego w polu karnym Ferenca faulował Łukasz Świst i sędzia musiał
odgwizdać "jedenastkę". Wynik na 3:2 ustalił strzałem z rzutu karnego Norbert
Opoń.

foto: resoviacy.pl |
|
2013.03.09 | Bartosz Jaroch w kadrze U-18
|
|
Szkoleniowiec
reprezentacji Polski U-18 Marcin Sasal powołał 18-osobową kadrę zawodników,
którzy wezmą udział w konsultacji szkoleniowej w Łęcznej. Zgrupowanie odbędzie
się w dniach 20-27 marca. Na zakończenie reprezentacja zagra mecz z Ukrainą.
Wśród zaproszonych zawodników znalazł się obrońca Resovii Bartosz Jaroch. |
|
2013.03.08 | Inauguracja ligi przełożona
|
|

Jutrzejszy mecz II ligi grupy wschodniej
pomiędzy Resovią, a Garbarnią Kraków
został odwołany. Powodem odwołania zawodów jest
zły stan boiska przy ul. Wyspiańskiego 22.
Nowy termin rozegrania spotkania Resovii z krakowską Garbarnią to
środa 20 marca. W związku z tym
Resovia rundę wiosenną zainauguruje dopiero za tydzień w sobotę w Tarnowie,
gdzie zmierzy się z tamtejszą Unią. |
|
2013.03.04 | Msza Św. w intencji piłkarzy Resovii
|
|
W
środę (6 bm.) o godzinie 18:00 w kościele pod wezwaniem św. Józefa,
mieszczącym się na rzeszowskim Staromieściu odbędzie się
Msza Święta w intencji CWKS Resovii i
jej zawodników.
Mszę Św. odprawi kapelan Resovii, ks. Ireneusz
Folcik, który
jednocześnie zaprasza do udziału w niej wszystkich sympatyków najstarszego
rzeszowskiego klubu. |
|
2013.03.02 | Piłkarze rezerw pokonali lidera "okręgówki"
|
|
Resovia II Rzeszów - Jedność Niechobrz 4:1 (2:1)
31' 42' Rop, 63' Krawczyk, 76' Bereś - 29' Grzebyk
Resovia
II: Superson, Ł. Świst, Ślęzak, S. Świst, Pietrucha, Fedan, Szalacha, Rop,
Kaliniec, Warchoł, Krawczyk oraz Mastej, Gołda, Adamski, Bereś
Ciężko przepracowany okres zimowy podopiecznych
trenera Gołdy przynosi efekty. Wychowankowie Resovii wygrali siódmy mecz
sparingowy z rzędu. Tym razem ofiarą rzeszowskiego "zespołu z charakterem" był
lider piątej ligi - Jedność Niechobrz.
Pierwsi na prowadzenie wyszli goście za sprawą najlepszego strzelca w zespole
Dominika Grzebyka, który w 29 minucie pokonał Supersona. Gospodarze
odpowiedzieli już dwie minuty później, kiedy to bramkę na 1:1 zdobył najlepszy
na boisku Kacper Rop. Ten sam zawodnik w 42 minucie meczu podwyższył wynik na
2:1. Popisał się wówczas ładnym strzałem z rzutu wolnego i zmusił bramkarza
gości do kapitulacji. Warto przypomnieć, że podobne bramki ze stałych fragmentów
gry w latach 80. zdobywał dla Resovii jego ojciec.
W drugiej połowie do bramki trafiali już tylko rzeszowianie. W 63 minucie Piotr
Krawczyk zakończył swoją szarżę technicznym strzałem na drugi słupek i zdobył
trzecią bramkę dla gospodarzy. Pod koniec meczu wynik na 4:1 ustalił rezerwowy
Bartosz Bereś, który strzałem z 13 metrów zaskoczył golkipera gości.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
2013.03.02 | Udana próba generalna przed ligą
|
|
Resovia Rzeszów - Siarka Tarnobrzeg 3:1 (1:1)
21' Kwiek, 62' Brągiel, 90' Hajduk - 17' Kowalski
Resovia:
Goszka, Kozubek, Domoń, Makowski, Słaby, Ogrodnik, Czapa, Frankiewicz, Kwiek,
Tunkiewicz, Ciećko oraz Baran, Jaroch, Zaniewski, Brągiel, Hajduk, Buczek
Siarka: Ćwiczak, Zawłocki, Fall, zawodnik testowany, Grunt,
Kowalski, Stępień, Kuranty, Piątkowski, Cichos, Truszkowski oraz K. Beszczyński,
D. Beszczyński, Sulkowski, Tyburski, Michalski, Janiec, Gębalski, Wolan, Madeja,
Hynowski, Widzów: 100
W dniu dzisiejszym resoviacy rozegrali ostatni mecz towarzyski przed inauguracją
sezonu ligowego. Pomimo kłopotów kadrowych i kontuzji "biało-czerwoni" pokonali
Siarkę Tarnobrzeg 3:1.
Początek meczu należał do gości. W 17 minucie w okolicach linii pola karnego
faulował zawodnika Siarki Wiesław Kozubek. Wykonawcą rzutu wolnego dla
"siarkowców okazał się Jan Kowalski, który jeszcze niedawno był przymierzany do
gry w Resovii. Wychowanek Wiernej Małogoszcz idealnie uderzył piłkę w okienko
bramki i Bartosz Goszka niewiele miał do powiedzenia.

foto: resoviacy.pl
Na odpowiedź rzeszowskiej jedenastki nie trzeba było długo czekać. Sebastian
Czapa wyłożył po ziemi piłkę Davidowi Kwiekowi, który bez przyjęcia uderzył
dokładnie koło słupka i było 1:1. Do przerwy niewiele było sytuacji bramkowych,
a prawdziwe emocje zaczęły się w drugiej połowie.

foto: resoviacy.pl
Po przerwie przewagę na boisku osiągnęli gospodarze. W 62 minucie meczu Dariusz
Brągiel popisał się strzałem, którego nie powstydziłby się nawet na boiskach
Ligi Mistrzów. Piłka uderzona przez niego z około 20 metrów wylądowała z impetem
w okienku bramki "siarkowców" i resoviacy wyszli na prowadzenie.

foto: resoviacy.pl
W ostatnich 30 minutach meczu coraz częściej kotłowało się w polu karnym gości.
Sytuacje na podwyższenie wyniku miał jeszcze Dorian Buczek i Dariusz Brągiel.
Niestety tym razem zabrakło doświadczenia i spokoju. Goście groźni byli głównie
przy stałych fragmentach gry.

foto: resoviacy.pl
W 90 minucie wynik meczu ustalił Sebastian Hajduk, który dwoił się i troił, aby
pokazać, że jest w formie i zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce. Po
szybkiej akcji rzeszowskiej drużyny Łukasz Zaniewski podał piłkę "Hajdiemu", a
ten precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Siarki. W zespole z Tarnobrzega
wstąpiło trzech byłych piłkarzy Resovii: Bartosz Madeja, Bartosz Sulkowski i
Jarosław Piątkowski.

foto: resoviacy.pl |
|
2013.03.01 | Ludzie Resovii (cz. 7) - Gerard Górnicki
|
|
Urodził
się 13 sierpnia 1920 r. w Strzyżowie. Bramkarz Resovii w latach 1934-1939. Początkowo
zastępował na tej pozycji o dziesięć lat starszego Romana Saneckiego.
Był kolegą z boiska takich resoviackich gwiazd jak Józef Wróbel, Stanisław Baran Marian Łącz
i Tadeusz Hogendorf. Należał do historycznej
drużyny, która w 1937 roku zdobyła mistrzostwo lwowskiej ligi okręgowej.
W czasie okupacji niemieckiej żołnierz Armii Krajowej i nauczyciel w
tajnym nauczaniu. W lipcu 1947 ukończył studia prawnicze na
Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
We wrześniu tegoż roku rozpoczął pracę
jako nauczyciel w Liceum Przemysłowym w Cieplicach na Dolnym Śląsku.
Jednocześnie odbywał aplikanturę w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze, zakończoną
egzaminem sędziowskim.
Od roku 1950 mieszkał w Poznaniu, gdzie w latach 1950-1980 pracował jako
nauczyciel i wychowawca młodzieży.
Był
poetą, prozaikiem, felietonistą, publicystą i autorem sztuk scenicznych.
Działalność literacką rozpoczął już w
latach okupacji, debiutując w 1942 r. wierszami patriotycznymi w prasie
konspiracyjnej.
Od 1955 r. współpracował z "Gazetą Poznańską".
W latach 1966-1975 pełnił funkcję prezesa Poznańskiego Oddziału
Związku Literatów Polskich.
Był współzałożycielem i członkiem grupy
literackiej "Wierzbak".
Autor wielu opowiadań i powieści.
Najpopularniejsze z nich to: "Sybiryca", "Powrót Stanleya Kozdry",
"Zielony mosteczek", "Spotkanie z Rzymianką", "Dom na Pacyfiku", "Kwiat paproci".
Jego twórczość literacka w sposób istotny wzbogaciła polską kulturę.
Był honorowym gościem obchodów 100-lecia Resovii. Po wojnie często
odwiedzał rodzinny Strzyżów, a podczas spotkań autorskich wspominał rodzinne
strony i czasy związane z grą w Resovii.
Honorowy Obywatel Miasta Strzyżowa. Dwukrotny Laureat Nagrody Miasta
Poznania w latach 1968 i 1975. W roku 2004 otrzymał Nagrodę
Miasta Rzeszowa w dziedzinie literatury. Za swoją działalność został
również odznaczony Oficerskim Krzyżem Odrodzenia Polski.
Zmarł 31 lipca 2008
roku w Poznaniu. W czasie uroczystości pogrzebowych na poznańskim cmentarzu żegnali go
również przedstawiciele Resovii z klubowym sztandarem. |
|
2013.02.28 | 17-letni Dorian Buczek piłkarzem Resovii
|
|
Dorian
Buczek podpisał 1,5-roczną umowę z Resovią i dołączył do kadry rzeszowskich
drugoligowców.
17-letni napastnik trenuje z „Pasiakami” od ponad miesiąca i
bardzo dobrze prezentuje się w meczach sparingowych. W ośmiu rozegranych meczach
towarzyskich zdobył dla rzeszowskiej drużyny 4 bramki.
Jest wychowankiem Orląt
Łuków. W swojej krótkiej karierze piłkarskiej ma na swoim koncie regularne
powołania do kadry Lubelskiego ZPN oraz konsultacje szkoleniowe kadry Polski U-15 i U-16.
Ostatnio reprezentował Młodzieżową Szkołę Piłkarską Szamotuły, która należy do
najlepszych w kraju.
W drużynie Tomasza Tułacza będzie najmłodszym zawodnikiem. |
|
2013.02.27 | Sebastian Czapa w Resovii
|
|
18-letni
Sebastian Czapa dołączył do kadry Resovii przed rundą wiosenną sezonu 2012/13.
Filigranowy piłkarz grający na pozycji pomocnika jest wychowankiem Polonii
Warszawa.
W swojej krótkiej karierze piłkarskiej grał również w stołecznych zespołach
Agrykoli i Marymontu. W 2011 roku przeszedł do zespołu Wisły Kraków ME. W
sezonie 2012/13 rozegrał 8 spotkań w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Ma na swoim
koncie również powołania na konsultacje szkoleniowe kadry U-18. W 2009 zdobył z
drużyną Mazowsza Mistrzostwo Polski rocznika 1994 (Turniej Michałowicza). Do
drugoligowej
Resovii Rzeszów
przeszedł na zasadzie transferu definitywnego, podpisując 1,5-
roczny kontrakt. Nowy zawodnik Resovii bardzo dobrze prezentował się w ostatnich
sparingach rzeszowskich „Pasiaków”. W 3 meczach zdobył 3 bramki i zaliczył
2 asysty. |
|
2013.02.27 | Filmowy gol Sebastiana Czapy
|
|
Resovia Rzeszów - Karpaty Krosno 4:1 (1:1)
35' Kozubek, 56' D. Buczek, 66' Świechowski, 85' Czapa - 17' B. Buczek
Resovia:
Goszka, Kozubek, Domoń, Nikanovych, Frankiewicz, Kwiek, Świechowski, Tunkiewicz,
Ciećko, Brągiel, Zaniewski oraz Jaroch, Ogrodnik, Czapa, Miazga, D. Buczek
Karpaty: Hajduk, Jarząb, Wityński, Czopko, Woźniak, Korzeniowski, Kuliga,
Zajdel, Kapuściński, Frydrych, B. Buczek oraz Kowalik, Gorzenik, Kozioł, Kasza,
Wójcik, Telesz, Widzów: 100
Zwycięstwem 4:1 na korzyść
Resovii zakończył się dzisiejszy sparing z III-ligowym zespołem Karpat Krosno. W
15 minucie meczu niespodziewane prowadzenie objęli piłkarze Karpat po strzale
Bartłomieja Buczka. W 35 minucie Wiesław Kozubek wyrównał wynik na 1:1. Obrońca Resovii po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pokonał Piotra Hajduka (w latach
2022-2005 w Resovii) strzałem z kilku metrów.
Druga połowa meczu była zdecydowanie lepsza w wykonaniu rzeszowian. W 56 minucie
meczu w sytuacji sam na sam z bramkarzem zwycięsko wyszedł Dorian Buczek
podwyższając wynik na 2:1. Idealnym podaniem obsłużył go w tej akcji Sebastian
Czapa.
Kilka minut później na listę strzelców wpisał się kolejny młodzieżowiec Resovii
Mateusz Świechowski. Pomocnik Resovii, który rozegrał bardzo dobre spotkanie
pięknym strzałem z 20 metrów nie dał szans bramkarzowi Karpat.
W 85 minucie wynik meczu ustalił jeden z najmłodszych na boisku
Sebastian Czapa. 18-letni pomocnik Resovii otrzymał podanie na 11 metr i ze
stoickim spokojem technicznym strzałem ośmieszył bramkarza gości. Był to już
trzeci gol filigranowego środkowego pomocnika w barwach Resovii.

foto: resoviacy.pl

foto: resoviacy.pl |
|
ARCHIWUM:
|